sara.ivona 26.01.11, 14:14 czy macie jakieś doświadczenia z tym związane? czy ludzie ustępują miejsca matce z dzieckiem w autobusie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
slonko1335 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 14:16 nie dowożę do przedszkola ale często jeżdżę z dziećmi komunikacją miejską i tak ustępują zazwyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 14:17 mam doświadczenia. czasem ustępują, czasem ja proszę o ustąpienie miejsca synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 14:20 Synkowi bym nie ustapil. Pani z synkiem na kolanach to i owszem, nawet z usmiechem) Odpowiedz Link Zgłoś
bemati Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 14:29 Na szczęście przedszkole mamy po drugiej stronie ulicy, ale też często jeździmy komunikacją. Wg moich spostrzeżeń, raczej brak chętnych do ustępowania, a już zwłaszcza nie ma co liczyć na młodzież (młode panienki są w tym względzie bezkonkurencyjne). Jeśli ustępują, to zwykle ludzie po 40. (moje pokolenie). Ja tam zawsze staram się wypatrzeć wolne miejsce jak autobus podjeżdża i do niego startować. Mój mały zresztą też jest niezły, jak nie usiądzie, to stoi i kurczowo się trzymając, mówi: zaraz upadnę. Przeważnie ktoś wtedy wstaje. Ja go tego nie uczyłam, słowo daję Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 20:59 bemati napisała: > Wg moich spostrzeżeń, raczej brak chętnych do ustępowania, a już > zwłaszcza nie ma co liczyć na młodzież (młode panienki są w tym względzie bezko > nkurencyjne) Dziwnym trafem niezadowolenie chcących usiąść (celują w tym panie 50-60, które lubią wyskoczyć z gębą) zawsze koncentruje się na owych młodych panienkach. Rozumiem że panienek po prostu nikt się nie boi? Bo jeszcze nie zauważyłam żeby ktoś pyszczył do młodych facetów, a to od nich raczej pierwszych należy egzekwować ustępowanie miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 22:32 Młodzi faceci mogą czuć się wszak słabo... Odpowiedz Link Zgłoś
dido_dido Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 15:10 No to spróbuj usiąść na jednym krzesełku zimą z czterolatkiem w kombinezonie gdy sam jesteś w grubym, ciepłym płaszczu i masz jeszcze choćby niewielką torbę, torebkę. Bezcenne doświadczenie Albo wczuj się w czterolatka, który próbuje uniknąć zaduszenia w zatłoczonym tramwaju czy autobusie - tak dla przypomnienia jego buzia jest mniej więcej na wysokości Twojego brzucha. Wierz mi, naprawdę dla jego bezpieczeństwa i wspólnej wygody najlepiej czasami jest gdy siedzi sam. I wierz mi, nie jest to rozpieszczanie tylko zwykły pragmatyzm. Razem na krzesełku się nie mieścimy. A gdy przedszkolak siedzi to przynajmniej nie muszę się martwić, że przy hamowaniu nie utrzyma się na nogach lub ludzie go nie zgniotą. Odpowiedz Link Zgłoś
estelka1 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 15:49 Nie przekonałaś mnie niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 16:06 Pani dido_dido napisała: > No to spróbuj usiąść na jednym krzesełku zimą z czterolatkiem w kombinezonie gd > y sam jesteś w grubym, ciepłym płaszczu i masz jeszcze choćby niewielką torbę, > torebkę. Bezcenne doświadczenie Pani probuje z sytuacji wyjatkowej zrobic regule a powinno byc chyba odwrotnie, prawda? >Razem na krzesełku się nie mieścimy. jw. Prosze wsluchac sie w slowa osoby ustepujacej miejsca, czy mowi "Prosze, niech Pani usiadzie z dzieckiem", czy "Prosze, niech Pani posadzi dziecko". Zdecydowana wiekszosc ustepuje MATCE Z DZIECKIEM a nie dziecku. Prosze zechciec zauwazyc ich zlowrogie spojrzenia i zal, ze ustapili, gdy posadzi Pani samo dziecko)) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 16:10 Z dzieckiem na kolanach jest niewygodnie. Momo to lepiej, aby bylo niewygodnie, niż uczyć dziecko, ze ono siedzi a matka stoi. I co najśmieszniejsze, potem narzekać na mlodzież, ze nie ustepuje miejsca. Ja trzylatkowi ustapię - ale 6-letniemu przedszkolakowi już nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 14:09 yes, yes, yes. Moja 9latka jest dość drobna i bardziej na 6latkę wygląda, więc czasem ktoś ustępuje, ale zwykle informuję, że w tym wieku to byłoby raczej niewychowawcze, więc dziękujemy serdecznie za życzliwość i nie skorzystamy. Z młodą (4.5) korzystam. Dziewczyny obie uczone były, że należy podziękować. I zawsze jest tak że siadam ja, dziecko na kolana. Próby dzieckowego siadania samodzielnego pacyfikowałam: "ejoooo, skowronek, a matka stara zmęczona ma pokukać nad tobą?" i efekt jest taki, że młoda duża widząc zwalniające się miejsce pyta: chcesz skorzystać? mogę na kolana? a młoda mała przy ustąpionym albo zwalniającym się miejscu mówi "siadaś pode mnie?" Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 31.01.11, 22:43 Jeżdżę codzinnie z trójką i raczej nie ustępują. Ale też u nas nie ma potrzeby, bo jedziemy tylko parę przystanków. Dla mnie wygodniej jest, żeby dwie starsze stały przy mnie i przy wózku, zamiast latać gdzieś na siedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 20:48 Ja jeśli ustępuję matce z dzieckiem to nie robię tego ze względu na matkę ale ze względu na dziecko i jest mi obojętne czy ona siądzie czy będzie stała, ważne aby dziecko było bezpieczne. To że czasem mówię "niech Pani usiądzie" nie ma znaczenia dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 16:34 dido_dido napisała: Albo wczuj się w czterolatka, który próbuje uniknąć zaduszenia w zatłoczonym tramwaju czy autobusie - tak dla przypomnienia jego buzia jest mniej więcej na wysokości Twojego brzucha. Korekta - buzia jest na wysokości naszych pośladków i mój młody nie raz czy dwa oberwał du..ą po twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 16:48 dido_dido napisała: > No to spróbuj usiąść na jednym krzesełku zimą z czterolatkiem w kombinezonie gd > y sam jesteś w grubym, ciepłym płaszczu i masz jeszcze choćby niewielką torbę, > torebkę. Bezcenne doświadczenie Te grube rzeczy to raptem 3 miesiace w roku i to jeszcze chyba nie codziennie, zostaje jeszcze 9 miesiecy gdzie spokojnie mozna siasc nawet i z 10 latkiem na kolanach, no chyba ze mama i dziecko to wieloryby. Swoja drago migdalaca sie mlodziez, jakos sobie radzi siedzac jedno drugemu na kolanach, moze wiec to ty jestes wygodnicka i nie chcesz miec swojego dzieciecia na kolanach > Wierz mi, naprawdę dla jego bezpieczeństwa i wspólnej wygody najlepiej czasami > jest gdy siedzi sam. I wierz mi, nie jest to rozpieszczanie tylko zwykły pragma > tyzm. Razem na krzesełku się nie mieścimy. Wiesz...bezpieczenstwo jestem w stanie zrozumiec, za to wygodnictwa mamuni juz nie. Moze tez czas zaczac sie odchudzac, ja spokojnie mieszcze sie na kolanach mojego meza, jestesmy przecietni wagowo i wzrostowo wiec serio jak matka z 4 latkiem sie nie miesci to cos z jednym przynajmniej nie tak i nalezy zaczac dbac o siebie Odpowiedz Link Zgłoś
dido_dido Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 27.01.11, 13:17 Nie myślałm, ze taką burzę wywołam Nie mam zamiaru nikogo przekonywać, po prostu mając doświadczenia z podróżowania z małym dzieckiem chciałam się podzielić swoimi spostrzeżeniami. Dziękuje za dobre rady w stylu wzięcia się za siebie i schudnięcia ale chyba nie wezmę ich sobie do serca - przywzroście 164 cm ważę poniżej 50 kg i moim marzeniem jest jakieś 5 kg przytyć Hanalui, rozumiem, że Ty w cieplejszych ubraniach chodziśz przez 3 miesiące (grudzień, styczeń. luty) a tak od marca do listopada w sweterku pomykasz? Pozwolisz jednak, że ja pozostanę przy chociaż jesiennej kurtce w październiku czy listopadzie? Dałaś mi do myślenia z tym wygodnictwem - no tak, wolę tłok na stojąco z obcymi niż na siedząco z własnym dzieckiem A migdaląca się młodzież ma chyba inne prirytety niż wygoda A tak bardziej serio - rozumiem, że jest miejsce dla matki z dzieckiem. Jednak chyba zamiast czepiać się słówek moze bardziej trzeba się skupić na sensie. Chodzi przecież o zapewnienie bezpieczeństwa przede wszystkim dziecku. Matka w tłoku czy przy hamowaniu poradzi sobie tak samo jak reszta. A co do dobrego wychowania - nabywa się je przez całe życie i nie tylko w komunikacji miejskiej. Za kilka lat dziecku już nikt nie ustąpi miejsca, za to podróżujac będzie świadakiem, że to mama siedzi o ono stoi, mama ustąpi miejsca innej Pani z Dzieckiem i z uśmiechem skomentuje, że jak byłeś mały to nam też tak miejsca ustępowano Pozdrawiam wszystkich współpasażerów bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
spicy_orange Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 13:35 kiedy dorosła osoba ustępuje w tłoku dorosłej osobie z dzieckiem a siada tylko dziecko to w efekcie końcowym stojący tłum zwiększa się o 1 dorosłą osobę, czyli jest ciaśniej niż w sytuacji wyjściowej-stojący w ścisku pasażerowie mogą być niezadowoleni z takiego obrotu sprawy (tzn że mamusia nie usiadła) Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 14:05 spicy_orange napisała: > kiedy dorosła osoba ustępuje w tłoku dorosłej osobie z dzieckiem a siada tylko > dziecko to w efekcie końcowym stojący tłum zwiększa się o 1 dorosłą osobę, czyl > i jest ciaśniej niż w sytuacji wyjściowej-stojący w ścisku pasażerowie mogą by > ć niezadowoleni z takiego obrotu sprawy (tzn że mamusia nie usiadła) ALe po co takie argumenty wysuwac...najwazniejsze aby mamunia i dzieciunio czuli sie bezpiecznie i komfortowo, reszte sie przecie nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 16:48 > Synkowi bym nie ustapil. > Pani z synkiem na kolanach to i owszem, nawet z usmiechem) a możesz wytłumaczyć, dlaczego? pytam, bo w ogóle nie lubię siadać w autobusie, a z dzieckiem na kolanach to już w ogóle... zresztą, dziecko (żadne z moich) też nie lubi, kręci się, wierci, wstawać chce, no masakra a taki 3-4-latek to jednak lepiej jak siedzi, bo trzymać się jeszcze nie potrafi pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 17:01 3latek potrafi sie trzymać a i ma wielką radochę z tego jak autobus rusza lub hamuje a on się obija o ludzi ;p Ja tak mam z 3letnimi bliźniakami. Często ustepują mi miejsce ale zazwyczaj jedno.A więc mam wybór albo posadzić na jednym fotelu dwójkę,albo nie siadać wcale.Z dwójką na kolanach się nie mieszczę ( a nie raz próbowałam) a że wiem że nasi lubią się bujać to wolę z nimi postać niż się przepychać do jednego fotela(jeżdżę na krótkie trasy,bo wszędzie mam blisko). Jeśli jest tak że wsiadamy a miejsca pełno to zajmujemy tylko dwa fotele(i ja się jeszcze z nimi zmieszczę).Gdy jedzie z nami tata wtedy bez żednego ALE każdy bierze dzieciaka na kolana i też zajmujemy dwa fotele. Nie widzę problemu posadzić dziecko na kolanach nawet zimą,nie mam ubrane namiotu żebyśmy się nie mogli zmieścić.Gorzej jak ma sie dwójkę. Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 20:53 bweiher napisała: > 3latek potrafi sie trzymać a i ma wielką radochę z tego jak autobus rusza lub h > amuje a on się obija o ludzi ;p Pod warunkiem że w autobusie nie panuje taki tłok że dziecko nie jest w stanie sięgnąć do rurki, Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 17:48 Pani judytak napisała: > a możesz wytłumaczyć, dlaczego? Owszem. 1. Najpierw przyzwyczaja sie dzieci, ze starsi im ustepuja.. potem tlumaczy sie dzieciom (i wymaga od nich) zeby ustepowaly starszym. Nielogiczne troche) 2. Moja zamiana na miejsca z dzieckiem tylko zwiekszylaby scisk w autobusie/tramwaju.. (Pamietam z zamierzchlych czasow kartkowo-miesnych. Bedac szczuplym chlopcem zajalem kolejke dla mojego taty, scisk niemilosierny, przyszedl, wymienilismy sie i wszystkie panie glosno daly wyraz swojemu niezadowoleniu.. ze takie dziecko wyszlo, a taki "kawal chlopa" wlazl.. jeszcze ciasniej )) Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 20:36 > Owszem. > 1. Najpierw przyzwyczaja sie dzieci, ze starsi im ustepuja.. potem tlumaczy sie > dzieciom (i wymaga od nich) zeby ustepowaly starszym. Nielogiczne troche) Logiczne. Kilkulatek nie może stać w tramwaju/autobusie bo to po prostu niebezpieczne. Dziecko ma problemy z ustaniem gdy pojazd gwałtownie hamuje/ma stłuczkę więc przewraca się pierwsze na na nim lądują kilkukrotnie od niego ciężsi dorośli pasażerowie. To wariant optymistyczny. Mniej optymistyczny jest taki, jak to miało miejsce jakiś czas temu w tramwaju na moście teatralnym w Poznaniu - dorośli na skutek gwałtownego hamowania robią w sposób niekontrolowany kilka kroków (kobiety obcasami) do przodu PO ( w tym przypadku twarzy) ciele dziecka, które wcześniej upadło. Kiedy dziecko urośnie, ma silniejszy chwyt, lepiej panuje nad swoim ciałem-lepiej nim balansuje i nabierze masy wtedy może już stać w komunikacji miejskiej i wtedy się go uczy, ze musi ustępować młodszym lub dużo starszym. Dziecko uczy się przez wiele lat (całe życie) więc nie widzę w tym nic szczególnego. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 22:08 Otóż to, chodzi o bezpieczeństwo dziecka, które (jako 3-4latek) nie jest w stanie się utrzymać na nogach, kiedy tramwaj hamuje. Starsze, jeśli już panuje nad ciałem w takich sytuacjach, oczywiście, niech stoi, choć ja (kiedy są miejsca) sadzam i prawie siedmiolatka i wręczam mu np siaty na kolana (podtrzymuję) - w ten sposób jest wygodniej i bezpieczniej, niż z ześlizgującym się z kolan matki dzieckiem, które może przywalić twarzą w poręcz siedzenia przed nimi. To wszystko nie przeszkadza w nauce utępowania innym, kiedy dzieci podrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
miliwati Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 12:17 zona_mi napisała: > Otóż to, chodzi o bezpieczeństwo dziecka, które (jako 3-4latek) nie jest w stan > ie się utrzymać na nogach, kiedy tramwaj hamuje. Jak już się tak ekscytujecie tym zagrożeniem, to pomyślcie też i o rozkwaszeniu zębów i nosa o oparcie siedzenia przed takim siedzącym dzieckiem. Też się nie utrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 11:27 dlaczego? przecież ja jestem dorosła i utrzymam się na nogach przy nagłym hamowaniu, dziecko nie. W autobusach/tramwajach jest duszno i gorąco, siedzenie z czterolatkiem na kolanach to w tych warunkach dyskomfort. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 28.01.11, 11:47 mondovi napisała: W autobusach/tramwajach jest duszno i gorąco, siedzenie z cz > terolatkiem na kolanach to w tych warunkach dyskomfort. Zawsze jeszcze mozna jezdzic taksowkami lub wlasnym pojazdem, nie ma przymusu korzystanie z dyskomfortowych warunkow Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 17:52 Zazwyczaj ludzie ustepuja - ja zawsze, a szczegolnie dzieciom (jak matki nie chca siedxiec) ze wzgledu na ich bezpieczenstwo - to chyba oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
onoma-topeja Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 18:18 zalezy w jakim wieku jest dziecko.3latkowi chetnie ustapia starszemu niekoniecznie. a wogole najchetniej ustepuja dziecku trzymanemu na rekach ale przedszkolaka raczej sie nie dzwiga Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 19:26 Ja jeżdże do przedszkola z dwójką, jedno siedzi w wózku więc ok a drugie niestety często sie obija o wszystko więc wolę jak siedzi, a ludzie raczej chetnie ustępują i nie mnie tylko dziecku, bo widzą że muszę trzymać wózek. Niestety większość kierowców jeździ niebezpiecznie(gołym okiem widać braki kadrowe w firmie) Odpowiedz Link Zgłoś
dziub_dziubasek Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 19:35 Jeżdżę zwykle trzy razy w tygodniu z 2,5 latką do żłobka (bez wózka). Zawsze ludzie ustępują mi miejsca (w metrze, tramwaju czy autobusie). Nigdy nie muszę stać z młodą. Odpowiedz Link Zgłoś
dragontatoo Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 26.01.11, 21:01 Cóż, moja 4,5 - latka jest słusznego wzrostu uczennicy I klasy podstawówki... (125 cm). Nikt nam nie ustępuje, o ile się da, robię wyścigi do miejsca, na którym siedzimy obie razem. Da się siedzieć, mimo że ze mnie naprawdę duża baba. Na szczęście nie do przedszkola, raczej, żeby coś załatwić w mieście, wtedy są dłuższe trasy i trudno stać z przedszkolakiem. A przepełnienie mamy chyba o każdej porze. Sama jadąc, wypatruję matek z maluchami i ustępuję, o ile sobie coś zajęłam. Ku mojemu zdziwieniu, często odmawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: dowóz dzieci do przedszkola komunikacją miejs 01.02.11, 08:29 ja nie dowożę i całe szczęście!!! raz jechałam z młodym autobusem, do tego w jestem w 9mcu ciąży, ze mną siostra ze swoim młodym, jeszcze pretensje, że na dziecko trzeba uważać, bo to małe zdeptać można... Odpowiedz Link Zgłoś