Prowokacja czy egzekwowanie prawa?

28.01.11, 08:34
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9014870,Hotel_nie_dla_gejow.html
Z jednej strony ci geje mieli prawo spędzić weekend w tym hotelu.
A z drugiej...
No właśnie, czy Waszym zdaniem jest ta druga strona?
    • kropkacom Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 08:47
      Moim zdaniem to drugie. Nie wiem czemu miało by służyć popieranie takich działań, kiedy przykładowy hotelarz wybiera sobie klientów lub narzuca im swoje poglądy. Gdyby była tabliczka to co innego. Jak rozumiem na tabliczkę nie mieli już odwagi.
      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 08:52
        Przesada, ale ze strony homoseksualistów. Prawda jest taka, że jak hotel jest moją własnością, to ja sobie mogę wybierać gości. Nie chce Żyda, geja - i mam do tego pełne prawo.
        ,,Gejostwo'' niech znajdzie coś dla siebie.
        • kajmanik Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 08:53
          msrp napisała:

          > Przesada, ale ze strony homoseksualistów. Prawda jest taka, że jak hotel jest m
          > oją własnością, to ja sobie mogę wybierać gości. Nie chce Żyda, geja - i mam do
          > tego pełne prawo.
          > ,,Gejostwo'' niech znajdzie coś dla siebie.


          tak jest! podpisuję sie pod twoją wypwiedzią!
        • kropkacom Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 08:57
          Bla, bla, bla... Jakby ciebie zatrzymali przy wejściu boś burak, a tu roślinom pastewnym wstęp wzbroniony, to byś jeszcze w rączkę pocałował? big_grin Nikt im nie kazał iść z nimi do łóżka. Rozumiem, że cudzołożników też zatrzymują.
          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:00
            Jednak są nad- i podludzie.
            Homo to nie jest coś, co jest normalne, naturalne.
            • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:03
              Jeśli jestem biseksualna, to jestem półpodludziem czy całym podludziem? Zaintrygowałaś mnie! Chciałabym wiedzieć, na czym stoję.
              • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:04
                Całym ludziem big_grin
              • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:12
                jestes dwoma ludziami w jednym ludziu
                • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:18
                  Ale ja chcę, żeby mi odpowiedziała msrp tongue_out
                  • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:42
                    No chyba wiesz, czym jesteś.
                    Lepsze bi niż homo. W pewnym sensie.
                    • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:49
                      Dlaczego lepsze? Ja też lubię w odbyt... Ty czujesz się lepsza od innych tylko dlatego, że masz widzenie świata proste jak budowa cepa?
                      Zdradzę ci jeszcze straszną tajemnicę, która prawdopodobnie wywróci twój ciasny światek do góry nogami - są faceci, którzy lubią pieszczoty okolic odbytu i nie są gejami!! A słuchaj teraz - są geje, którzy nie uprawiają seksu analnego!!! Szoooooook!!! Musisz to chyba jeszcze raz dokładnie przemyśleć, bo jesteś trochę do tyłu.
                      • rosapulchra-0 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:16
                        Musisz to chyba jeszcze raz dokładnie przemyśleć, bo jesteś trochę do tyłu.

                        raczej od tyłu :] devil
                    • rosapulchra-0 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:14
                      homo złe, ale bi już ok? surprised zadziwiający tok rozumowania uncertain
              • jowita771 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:51
                > Jeśli jestem biseksualna, to jestem półpodludziem czy całym podludziem?

                Morgen, z racji tego, że możesz z płcią odmienną jesteś całym ludziem, a przez to, że płcią nieodmienną, to jesteś podludziem. Czyli jesteś półtora ludzia. Czyli jesteś lepsza niż heterycy.
                • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:10
                  A to nie dzieli się na dwa? Taka średnia ważona smile
            • kropkacom Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:04
              No, jednak są. Homofobia to dla mnie jeden z wyznaczników in minus.

              Co do tematu - jak nie ma tabliczki to wchodzę i nie zyczę sobie wtykania nosa na przykład do mojego łóżka. Proste.
              • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:07
                Kropko, ale czy twoim zdaniem oni (właściciele) mieli prawo powiesić ewentualną tabliczkę obwieszczającą selekcję gości?
                • kropkacom Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:16
                  Nie wiem. Są tabliczki: bez dzieci, psów. Dla mnie to byłby szok zobaczyć taką tabliczkę na hotelu ale jednak byłby to jasny przekaz.
                  • chicarica Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:24
                    Przypominam sobie, jakie oburzenie wywoływał na forum fakt, że istnieją placówki nie przyjmujące dzieci jako gości.
                • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:21
                  A czy mają prawo wykonywać jakieś czynności dyskryminujące kogokolwiek?
            • angazetka Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:14
              O, nowa grudniowa?
            • chicarica Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:22
              Ja na przykład uważam, że takie coś jak ty to też nie jest coś, co jest normalne i naturalne.
            • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:33
              Święta racja, Adolf H. też tak utrzymywał! Sieg Heil!
              • gemmavera Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:25
                seniorita_24 napisała:

                > Święta racja, Adolf H. też tak utrzymywał! Sieg Heil!

                O, tym razem prawo Godwina zadziałało wyjątkowo szybko ;P
            • araceli Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 14:06
              msrp napisała:
              > Jednak są nad- i podludzie.
              > Homo to nie jest coś, co jest normalne, naturalne.

              Kiedyś uważano, że kobieta to taki gorszy człowiek smile Niektóre osoby nadal tak uważają - obyś nigdy tego nie doświadczyła. A może właśnie powinnaś przekonać się na własnej skórze jak to jest być tą 'gorszą' stroną?
              • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 14:36
                Co dzięki temu chciałabyś osiągnąć?
                Miałabyś radochę, że wreszcie dopadła mnie jakakolwiek forma dyskryminacji?
          • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:09
            No tak, tutaj geje, to od razu zadyma.
            A jak są hotele tylko dla osób bez dzieci? Czym się to różnic? Też przecież dyskryminacja. A czy do gejowskich lokali wpuszczają wszystkich jak leci? Czy też jest często selekcja przy bramce (bo ja nawet w Wawie pamiętam ostrą selekcję), tzn. nie wpuszczą osoby starszej, źle ubranej, na wózku. Normalna knajpa, rządząca się takimi samymi prawami jak ten hotel, a pan na bramce nie wpuszcza, bo mu się np. moje buty nie podobają. Też mogę klub oskarżyć o dyskryminację?
            • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:16
              Ale gejostwo lubi robić zamieszanie, biorą każdego na litość, jacy to oni biedni, pokrzywdzeni, jak to nikt ich nie akceptuje i nie rozumie. Skąd sie wzięła ta ,,moda'' na homo? A może to w psychice jest coś nie tak, tylko każdy zaprzecza, bo nie chce zostać uznany za ,,wariata''.
              Oni nie akceptują hetero, to dlaczego my mamy akceptować ich?
              • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:19
                No ale powieeeedz, jestem podludziem dla ciebie, czy nie? tongue_out
                • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:28
                  No i proszę, taka jesteś mocna w gębie? Wszyscy homofobi są, tylko jak się staje przed nimi twarzą w twarz, to nagle zapominają języka w gębie i zaczynają się jąkać tongue_out
                  A może kwestii biseksualizmu jeszcze nie przemyślałaś?
              • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:36
                Ta "moda" kochana to trwa już od początków ludzkości. Ponieważ teraz w większości państw nie znika się pod stosem kamieni na ujawnienie swoich preferencji to część nieświadomego dotąd społeczeństwa dowiedziała się, że nie tylko pan z panią, ale i inne konstelacje są możliwe.
                • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:44
                  Skoro tak się ,,kochają'' pchać w odbycik nawzajem, to niby ich sprawa. Ale to, ze ONI (i ich zwolennicy) twierdza, że to norma, to nie znaczy, że tak jest. Oni się po prostu bronią. A powinni podleczyć głowę. Lub żyć w swoim świecie.
                  • angazetka Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:45
                    Ty już żyjesz w swoim świecie wink
                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:45
                      Przynajmniej w normalnym świecie, gdzie nia ma miejsca dla dziwolągów w postaci gejów itp. itd..
                      • angazetka Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:47
                        Że ten świat jest normalny, to bym nie powiedziała...
                  • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:50
                    Ja tez lubię, jak mi sie pcha w odbycik, a jestem heteroseksualna kobieta. Jestem półludziem, czy 7/8 ludzia?
                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:52
                      Ale chyba homo nie jestes, prawda? No właśnie.
                      Pytam się: geje mogą nie skceptować hetero, to dlaczego my mamy akceptować ich? Co, oni lepsi są? No nie sądze. A potrafią krzyczeć w obronie swoich praw. Może powinni bronić pewnego prawa: prawa do leczenia.
                      • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:57
                        Nie jestem. Co to za róznica, skoro sprowadzasz rzecz do pchania sobie w odbycik? Mi pchają, i ja pcham facetom. Wszyscy sobie pchamy nawzajem i jest git. No, ale ja jestem zamezna i dzieciata, wiec jestem zajebista i moge przespać się z mężem z w tym brudym hoteliku.
                      • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:00
                        Ciebie to po prostu podnieca, co? Rozprawianie o odbytach innych ludzi, zastanawianie się, jak oni to robią... ślinisz się przy tym, niby oburzasz, a potem mokre majtki, cóż...
                        Przyjmij do swojej małej główki, że NORMALNI ludzie nie zajmują się dupą i łóżkiem innych. Mają swoje życie, także seksualne. Jeśli swojego nie masz (co jest możliwe), albo mąż/partner jest kiepski w wyrku, serdecznie współczuję, to może zatruć życie.
                        • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:04
                          <Rozprawianie o odbytach innych ludzi,>

                          W końcu mozna na legalu o tym porozmawiac, nie psuj nastroju. Może jeszcze zostanie poruszony w wątku temat kupy i koleżanka/kolega będzie w prawdziwej ekstazie.
                    • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:57
                      Obstawiam, że jesteś w 15/16 człowiekiem. 1/16 jest twój grzeszny odbycik i stracił on swoje człowieczeństwo przez twoje niecne działania.
                      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:00
                        Nie, jakoś seks analny u normalnych ludzie mnie naprawde nie oburza i nie obrzydza.
                        • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:04
                          padłam smile żeby te twoje teorie jakoś się kupy trzymały, to byłoby dobrze tongue_out rozbawiłaś mnie od rana!
                      • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:01
                        Sugerujesz, że jestem w 1/16 odbytem? Aż tak duzy nie jest...powiem mu, że stracił człowieczeństwo. Zmartwi się, biedaczek.
                        • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:39
                          Nie mów mu, będzie mu przykro... Lepiej zatrzymaj to dla siebie, a jeszcze dostarczy ci wiele radości tongue_out
                          A o kupie nie będzie. Bo to nie na temat. Całkowicie wink
                      • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:35
                        A jak policzyć zawartość człowieka w człowieku, jeśli człowiek nie lubi/nie stosuje lub w ogóle nigdy mu przez głowę nie przeszło zabawiać się w ten jakże naganny sposób? Jest nadczłowiekiem?
                        • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:37
                          No, napisała przecież wyżej, że są nad- i podludzie. Clou tkwi w odbycie - wsadzasz coś tam - jest pod, nie wsadzasz - nad. Jakie to cudownie proste!
                          • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:42
                            Morgen, twoja wypowiedź to świetny materiał na sygnaturkę.
                            • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 19:28
                              To prawda wink
                          • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:48
                            Czy badania per rectum powoduje zmniejszenie stopnia człowieczeństwa danego ludzia? Po ilu badaniach nie zostaje nic z człowieka w człowieku? Jaki jest współczynnik mnożenia badania zwykłego ręcznego, a jaki z wykorzystaniem urządzeń? Czy można pozwać lekarzy, którzy w hańbiący sposób zasłaniają się rzekomym dobrem człowieka, dokonują jest odczłowieczenia? Na ile odszkodowania za straty moralne można liczyć po wykonanej kolonoskopii?
                        • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:39
                          Każdy ma swoją teorię nad i pod.
                          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:40
                            Nie tylko homo to pod. Ale coś się tego bardzo uczepiłaś.
                          • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:41
                            Nie, nie KAŻDY.
                            • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:46
                              Definicja podludzi jest prosta. I nie dotyczy tylko homosów i im podobnych.
                              • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:48
                                Msrp, możesz zdefiniować kim są ci im podobni?
                              • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:49
                                No to dawaj tę definicję!
                                • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:51
                                  zawsze można sięgnąć trochę wstecz, bo takich podludzi to wielu chodzi, z Romami, homo, Żydami i podobnymi ludźmi na czele.
                                  P.S. Nie, nie jestem zwolennikiem nazizmu.
                                  • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:53
                                    Nie, nie wcale. To ja nie wiem w końcu czy to ludzie czy pod ludzie, bo jakoś tak niejasno piszesz... sad
                                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:59
                                      Jeżeli Ci napiszę, że nazizm to jedyna ideologia, w którą wierze i którą wyznaje, to zaspokoje jakąś Twoja ciekawość? Skąd w ludziach łącznie ludzi którzy nie akceptują np. Żydów od razu z nazizmem? Potrafisz to wytłumaczyć?
                                      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:05
                                        Coś się nie mogę doczekac odpowiedzi na moje pytanie.
                                        • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:14
                                          A z jakiego powodu można nie akceptować Żydów?
                                          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:18
                                            Może dlatego, ze też robią z siebie pokrzywdzonych? Jak to oni musieli cierpieć, a ludzi to w d.... mają. Bo uważają, że mamy ich traktować lepiej, bo przeciez to ,,naród wybrany przez Boga''?
                                            Romowie to powszechne złodziejstwo, brud, nędza, brak perspektyw na życie, tylko tkwią w jednym punkcie i ich to zadowala. Homoseksualizmu nie uznaja za cos normalnego.
                                            • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:21
                                              To prawie jak Polacy - nam się należy, bo rozbiory, a potem wojna, a potem Sowieci i teraz mamy źle.
                                              • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:25
                                                O jacie, to świat jest taki prosty? HURA!!!
                                                • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:27
                                                  To ta wiedza nie była znana wcześniej? suspicious Ojacie!
                                                  • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:39
                                                    Nie, dopiero ematka otworzyła mi oczy! I jeszcze w dodatku Jaś z klanu ma wąsy, a trupia główka kupił nową chatę. Ojacie!
                                                  • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:49
                                                    O nie! Jak mogłaś przedtem żyć? Czy odczuwasz teraz coś w stylu: życie po życiu, kiedy wszystko nagle stało się oczywiste i takie 'wiadome'?
                                                  • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:56
                                                    Czyżbym umarła i trafiła do piekła?
                                  • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:58
                                    Cytatzawsze można sięgnąć trochę wstecz, bo takich podludzi to wielu chodzi, z Romam
                                    > i, homo, Żydami i podobnymi ludźmi na czele.
                                    > P.S. Nie, nie jestem zwolennikiem nazizmu.


                                    Ależ skąd! Padłam.
                                  • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:01
                                    No ale gdzie ta definicja? Wzorujesz się na jakimś filozofie jak pan Adolf?
                                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:05
                                      Hitler odpacznie rozumiał filozofię Nietzschego (jego teorię nadczłowieka).
                                      • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:07
                                        Ty chyba też coś opacznie zrozumiałaś.
                                        • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:12
                                          Pewnych grup ludzi (patrz wyżej) po prostu nie zamierzam tolerować i akceptować. Mogę? Mogę.
                                          • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:16
                                            Nie, nie pozwalam.
                  • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:54
                    To trzeba by dopisać na tym hotelu, że osób uprawiających seks analny (oralny tez można dodać bo to nie po bożemu) nie wpuszczają i od razu nie mieliby problemu z nadmiarem gości.
                    Co to znaczy w swoim świecie? W gettach?
                    Nie rozumiem co kogo obchodzi jak i czy inni ludzie uprawiają seks lub z kim płaca kredyt za mieszkanie. Mnie niezbyt interesują kombinacje kto komu w co i jakoś płeć nie ma tu znaczenia.
              • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:51
                Cytat> Oni nie akceptują hetero, to dlaczego my mamy akceptować ich?

                jesteś trollem, nie można być tak głupim tongue_out
                • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:53
                  Nie, po prostu (to takie naprawde proste) NIENAWIDZE tego, co odbiega od normy, inności.
                  • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:56
                    Musisz mieć ciężko w życiu - nienawidzić każdego kto ma inne zdanie i poglądy. Smutne to jest...
                  • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:57
                    Aha, czyli jednak jesteś głupia smile
                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:59
                      Nie, po prostu mam inne zdanie, którego, jak widze, zbytnio nie potrafisz ogarnąć i zrozumieć. I co, też głupia jesteś?
                      • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:02
                        Inne zdanie na temat cudzego życia seksualnego? A co cię, to qrwa, obchodzi? Biegają za tobą geje ze sterczącym członkiem i usiłują cię nadziać?
                  • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:57
                    Osób niepełnosprawnych (fizycznie lub / i intelektualnie) też nienawidzisz?
                  • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:03
                    Musi być ci ciężko, tak nienawidzić siebie
            • memphis90 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:25
              Normalna knajpa, rząd
              > ząca się takimi samymi prawami jak ten hotel, a pan na bramce nie wpuszcza, bo
              > mu się np. moje buty nie podobają.
              Dlatego dla mnie takie "knajpy" nie są normalne, nie chodzę i nie bywam w takich.
          • iuscogens Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 14:25
            kropkacom napisała:

            > Bla, bla, bla... Jakby ciebie zatrzymali przy wejściu boś burak, a tu roślinom
            > pastewnym wstęp wzbroniony, to byś jeszcze w rączkę pocałował? big_grin Nikt im nie k
            > azał iść z nimi do łóżka. Rozumiem, że cudzołożników też zatrzymują.

            dobrze rozumiesz, tak właśnie jest w tekście napisane wink
            z tym, ze w dzisiejszych czasach już wszystko można podciągnąć pod dyskryminację.
        • angazetka Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:00
          > Prawda jest taka, że jak hotel jest m
          > oją własnością, to ja sobie mogę wybierać gości. Nie chce Żyda, geja - i mam do
          > tego pełne prawo.

          Nie zdziw się, jak w tym hotelu będziesz gościć tylko wycieczki MW tongue_out
        • chicarica Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:15
          Ciekawa sprawa, co byłoby, gdybym w Polsce otworzyła sobie hotelik i stwierdziła, że nie chcę w nim katolików. Obstawiam, że zostałabym zagryziona.
          • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:20
            Zajebiście ciężko byłoby udowodnić, że się jest czy nie jest katolikiem w twoim hotelu wink tu chodziło o wspólny pokój.
            • chicarica Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:25
              Nie muszą udowadniać. Prosta sprawa - np. krzyżyk na szyi - tym gościom dziękujemy.
              • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:29
                Nie każdy, kto nosi krzyzyk, jest katolikiem.
                • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:31
                  Tak jak w przypadku Romów w Poznaniu - można się grzecznie zapytać, czy osoba z krzyżykiem jest katolikiem. Jak tak, to odpowiedzieć, że tu katolików się nie przyjmuje.
                  Owi geje też mogli powiedzieć, że są braćmi i jeden się opiekuje drugim, bo drugi ma ostre ataki epilepsji w nocy.
                  • chicarica Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:18
                    Dokładnie. Proste pytanie - czy jest pan/ pani katolikiem? Przecież się nie wyprą, nie?
                    • alexa0000 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:23
                      Można po prostu powiedzieć: "nie twój interes".
          • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 09:28
            No właśnie, w Polsce za katolików zagryziona, ale pod artykułem o tym, jak to w Poznaniu wypraszają Romów z knajp zdecydowana większość się z tym zgadzała. Ja w głębi ducha zresztą też. A czy na takiej samej zasadzie mogłabym w mojej knajpie podejść do osoby z krzyżykiem na szyi, zapytać ją czy jest katolikiem (w przypadku romskim ochroniarz zapytał, czy ta osoba jest Romem) i w razie pozytywnej odpowiedzi ją wyprosić?

            Mam właśnie takie dylematy - jak opowiadam się po jednej stronie, to każda akcja przeciwko mnie jest dyskryminacją, tzn. tak ją czuję i się wpieniam. Ale jak po drugiej, to absolutnie nie czuję tego jako dyskryminacji, a jako respektowanie praw własności. Do mojego hotelu np. nie chciałabym wpuścić dwudziestoosobowej romskiej rodziny. Czy to też nie dyskryminacja?
            • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:04
              Ale oni chcieli dac im osobne pokoje. Podobnie jak parom hetero bez ślubu ( ktoś pisał wyzej o cudzołóstwie). Jak najbardziej jestem za. Moja własność - ja dyktuję warunki. Nie podoba się to spadać.

              Gejom to się w d.... poprzewracało. Wszyscy mają tańczyć jak oni zagrają? Dojdzie do tego, że to hetero będą przez homo dyskryminowani.

              W sumie teraz powinni ci Panstwo złożyć skargę, że ich przekonania religijne są dyskryminowane.

              Ciekawe, czy dojdzie do tego, że nie bedzie można homo odmówić wstępu do własnego domu? Chore
              • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:30
                Jednyna normalna osoba, która nie zamierza okazywać (zresztą, hipokrytycznego) szacunku homo, tylko dlatego, że to jest ,,normalne'', a oni mają takie same prawa.
                • msrp jedyna n/t 28.01.11, 10:31
              • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:58
                > Ciekawe, czy dojdzie do tego, że nie bedzie można homo odmówić wstępu do własne
                > go domu? Chore

                Ale tu nie ma mowy o wlasnym domu ale o placowce swiadczacej publiczne uslugi.
                • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:00
                  Ale ten hotel jest MOJĄ własnością i to JA decyduje, kto tam może przebywać, a kto nie.
                  Dziękuję.
                  • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:03
                    Mylisz sie nie mozesz decydowac. Musisz sie stosowac do przepisow i przestrzegac prawa konsumentow.
                    • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:16
                      No to wyjaśnij - jak ma się to do klubów z selekcją?
                      • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:25
                        Nie wiem jak to sie ma do klubow z selekcja.
                        Podejrzewam, ze nie jest to do konca legalne ale nikt z tego afery nie robi bo widac niektorzy maja potrzebe potwierdzac w taki sposob swaja atrakcyjnosc.
            • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:21
              Mogłabyś zalinkować ten artykuł o wypraszaniu Romów w Poznaniu, bo przeoczyłam?
              • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:29
                wyborcza.pl/1,82709,9010971,Kolorowe_spodnice_zostawiamy_w_domu__zeby_was_nie.html
                • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 20:44
                  Będzie ciąg dalszy?

                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9021203,Kluby_nie_dla_Romow__Mediacje_i_wniosek_do_prokuratury.html
          • iuscogens Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 20:05
            chicarica napisała:

            > Ciekawa sprawa, co byłoby, gdybym w Polsce otworzyła sobie hotelik i stwierdził
            > a, że nie chcę w nim katolików. Obstawiam, że zostałabym zagryziona.

            e tam, wtedy wszyscy by krzyczeli o wolności działalności gospodarczej, powoływali się na konstytucję, a gw by zrobiła marsz przeciwko nienawiści w twoim imieniu wink w obecnych warunkach to świetny pomysł na biznes.
            • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 20:14
              Podejrzewam, że nie byłoby z pewnością żadnego procesu, a już na pewno nie finansowanego przez polski rząd.
        • jowita771 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:49
          > Przesada, ale ze strony homoseksualistów. Prawda jest taka, że jak hotel jest m
          > oją własnością, to ja sobie mogę wybierać gości. Nie chce Żyda, geja - i mam do
          > tego pełne prawo.

          Nie chcieć to sobie możesz w domu. Jak prowadzisz sklep czy hotel, to jest on miejscem publicznym i nie wolno Ci odmówić usługi z powodu uprzedzeń.
          • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:59
            To jest dyskryminacja! - denerwuje się Marek Miller. Następnego dnia zgłasza sprawę policji. Poznańska policja uznaje jednak, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowania

            wyborcza.pl/1,82709,9010971,Kolorowe_spodnice_zostawiamy_w_domu__zeby_was_nie.html
            • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:21
              I tobie sie wydaje, ze wlasciciel ma do tego prawo? To ze policja nie widzi podstaw doi wszczecia postepowania nie dowodzi ze prawo nie zostalo naruszone. Sa jeszcze inne sposoby dochodzenia swoich praw.
              A gdyby ciebie ktos wyprosil za granica bo jestes Polka? Tez bys byla taka zadowolona i pokornie uzlalabys, ze takie prawo wlasciciela?
              • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:01
                No właśnie problem w tym, że gdzie jest granica?
                Mi jest trudno opowiedzieć się po jednej stronie, a że tu akurat większość jest po tej gejowskiej, to próbuję rozpatrywać tę drugą.
                Jeśli ja miałabym hotel czy restaurację, to np. nie wpuściłaby/nie chciała wpuścić: grupy z ONR, dwudziestoosobowej rodziny Romskiej, 5 śmierdzących bezdomnych itp. Akurat ci bezdomni to mogliby podpadać pod zakłócanie porządku poprzez wydzielanie niefajnych zapachów. No ale powiedzmy, że byliby akurat po wizycie prysznicowej, jednak bezdomność byłaby widoczna. I w mojej restauracji zaczęliby zamawiać najdroższe potrawy. I też według prawa nie powinnam im odmówić obsłużenia.

                Dwudziestoosobowej rodzinie romskiej również według prawa nie powinnam odmówić miejsca w moim hotelu, jeśli wcześniej zarezerwowaliby miejsce. A przecież akurat mogłabym wiedzieć, że ta rodzina jest znana z bardzo niedobrego prowadzenia się (3/4 członków siedziało w więzieniu za kradzieże i rozboje) i chcą się u mnie zameldować po to, żeby okradać inne pokoje. Poza tym wiadomo- wystraszyliby wszystkich pozostałych gości.

                A co z członkami ONR, ubranymi tak, jak chodzą na rozróby? Powiedzmy, że w moim hotelu miałabym zjazd organizacji gejowskiej i bal gejowski. Czy obawiając się o bezpieczeństwo moich gości mogłabym odmówić członkom ONR miejsca w moim hotelu?
    • morgen_stern Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:16
      A co do meritum, to temat uważam za - nomen omen - z dupy wzięty. Nie ekscytuję się tym za bardzo. Jak im się chce o to po sądach ciągać, good luck, mnie byłoby szkoda energii, machnęłabym ręką na matołów i tyle.
    • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:27
      Uwazam ze to niedopuszczalne. Nie dlatego ze kocham gejow, sa mi obojetni. Prywatna wlasnosc wlasnoscia ale oni swiadcza uslugi a nie wynajmuja kwatere na czarno, na pewno maja oficjalne pozwolenie na prowadzenie takiej dzialalnosci i sa zobowiazani spelniac odpowiednie standardy, w tym rowniez standardy chroniace konsumentow. A gdyby sklepikarz odmowil sprzedania towaru lub restaurator wyprosil kogos kto mu sie nie odpowiada ze swojego lokalu. Wiem, wiem, ze na tym forum wiekszosc bedzie bronic swietych praw wlascicieli ale wlasciciel jesli swiadczy publiczne uslugi to ma obowiazek przestrzegac przy tym prawa.
      • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:28
        Ciekawa jestem jak sprawdzaja pary hererotongue_out I czy daja pokoj parze tylko po cywilnym slubie.
      • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:38
        Problem w tym, że takie standardy dyskryminujące obowiązują na całym świecie (również w Polsce, np. w centrum Warszawy) i nikt z tego powodu dymu nie robi.

        Odwrotna sytuacja. Właściciele hotelu z wymienionego artykułu, po bardzo stresującej rozprawie sądowej, idą na spotkanie klubu parafialnego. Po spotkaniu, z kolegami i koleżankami (średnia wieku ok. 80 lat, ubiór skromny, choć schludny) postanawiają wybrać się na drinka do klubu gejowskiego, żeby zmienić swoje nastawienie - no bo nie chcą być już matołami, jak to ich morgen nazwała. Nazwa klubu migocze z daleka, kartek kogo nie wpuszczają nie ma, więc idą pewnie. Przy wejściu stoi bramkarz i towarzystwa nie wpuszcza, bo nie. I co? Następna rozprawa sądowa? I kto tym razem jest tu matołem?

        A przecież klub prowadzi normalną działalność, nie na czarno. Prowadzi usługi, to ma obowiązek przestrzegać przy tym prawa.
        • iwoniaw To samo mi się nasunęło 28.01.11, 11:01
          Skoro są miejsca nie tylko bez dzieci/zwierząt/papierosa, ale i takie, gdzie przeprowadzana na wejściu jest regularna selekcja, zależąca nie od sztywnych reguł znanych powszechnie, ale od widzimisię bramkarza, to robienie afery z powodu, iż w hotelu kogoś z powodu orientacji nie chcieli zameldować, wydaje mi się nieco bez sensu. Gdzie święte prawo własności? Właściciel powinien móc decydować, jaki profil ma miejsce przez niego prowadzone i kogo nie przyjmuje. Dopóki nie ma zakazu prowadzenia miejsc o profilu wprost przeciwnym, to nie widzę tu żadnej dyskryminacji.
        • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:32

          ale na posesji tych staruszków nie było świecącego z daleka neonu: hotelik chrześcijański.
          Gdybyż to był hotelik prowadzony przez jakieś wyznanie, byłoby oczywistym, dla kogo jest przeznaczony, ale jak to był hotel ogólnodostępny, to sorry, ale inne zasady nim rządzą i poglądy właścicieli sa sprawą drugorzędną.
          • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:47
            No to powiedzmy, że staruszkowie szli do najbliższego klubu, nie wiedząc, czy on gejowski czy nie. Kluby gejowskie też nie mają neonu "KLUB GEJOWSKI", tylko mogą mieć śliczny neon z samą nazwą, np. "Klub Romans". Czyli klub, miejsce ogólnodostępne. Czy Utopia w Warszawie była oznaczona jakoś konkretnie? Nie była. Tylko nazwa klubu była i tyle. A staruszków z kółka parafialnego by tam nie wpuścili, choć to przecież było miejsce ogólnodostępne, normalny podmiot gospodarczy. Tyle że z selekcją, a selekcja=dyskryminacja.

            • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:52
              A skad wiesz, ze staruszkow by nie wpuscili do gejowskiego klubu?
              Znasz takie przypadki?
              • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:06
                NO proszę cię, nie znasz klubów z selekcją?
                W tej chwili już po takich nie chodzę, ale kiedyś zdarzało mi się bardzo często (bo wejście było bezpłatne). I wielokrotnie nie byłam wpuszczana. A te gay-friendly cieszyły się oczywiście największą popularnością i tam selekcja była największa. Nie wiem, co np. musiałby zrobić mój dziadek, żeby go wpuścili.
                • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:26

                  ale nie widzisz różnicy pomiędzy klubami dla... (tu sobie wstaw co chcesz),
                  a hotelem ogólnodostepnym ?
                  Przecież można założyć hotel/szkołe/przedszkole dla katolików/chrześcijan/itp. ? Można. Wtedy oczywiste jest dla kogo ta instytucja i jakie zasady/regulamin tam obowiązuje, prawda ?
                  • iwoniaw Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:37
                    No ale w klubach z selekcją chodzi właśnie o to, że one nie mają (przynajmniej w znanych mi przypadkach) jakiegoś specjalnego oznaczenia "dla...", tylko selekcjonera w drzwiach, który "dyskryminuje" część osób próbujących wejść wedle niepisanych reguł - niekoniecznie poprawnych politycznie.
                    W sumie głupotą właścicieli inkryminowanego hotelu było, że zamiast ustawić selekcjonera podali gościom prawdziwe powody nieprzyjęcia wink
                    • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:47

                      mam wrażenie, że z tymi klubami poruszamy się w sferze teorii, a nie praktyki smile
                      jedyny przykład to Romowie w Poznaniu, ale to już zostało okrzyknięte jako dyskryminacja.
                      • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:07
                        Akurat dla mnie ci Romowie w Poznaniu to teoria, bo praktykę klubów z selekcją znam naprawdę aż za dobrze.
                        Nigdy nie są oznaczone, dla kogo są. Często jest tak, że są dla młodych, ale nie za młodych, pięknych i bogatych. Zdarzało mi się iść z grupą znajomych i bramkarz mówił: wpuszczam wszystkich oprócz tego z blizną na czole (miałam kolegę z widoczną blizną).
                        Przykład z praktyki?
                        katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8049332,Gosc_na_wozku_inwalidzkim_nie_pasuje_do_klubu_Lemoniada.html
                        Klub też nie był oznaczony "tylko dla zdrowych".
                        • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:12

                          no to teraz odpowiedz sobie na pytanie: czy to jest normalne dla ciebie ? czy budzi twój sprzeciw?
                          • kosher_ninja Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:26
                            Tu budzi mój sprzeciw, bo dyskryminowany jest niepełnosprawny. I być może budzi mój sprzeciw, bo w jakiś sposób mogę się z nim utożsamiać.
                            Ale według prawa czym różnią się ci:
                            demotywatory.pl/710126/Dlaczego-dresiarze-powinni-pracowac-w-call-centercokolwiek
                            od tego?:
                            www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/48398
                            Nie chodzi mi o zachowanie, tylko o sam wygląd. Jest klub z selekcją - niewpuszczenie spokojnych niepełnosprawnych budzi mój sprzeciw. Niewpuszczenie spokojnych dresiarzy - jak największe zrozumienie.
                            Może dla innych nie ma tu dylematów, ale dla mnie są spore i nigdy nie potrafię się jednoznacznie opowiedzieć po jednej stronie.
    • gardenia_nowak Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:45
      Ale Ci geje formalnie byli małżeństwem. Bo prawo brytyjskie dopuszcza związki partnerskie. Ciekawa jestem, czy z moim cywilnym a nie kościelnym mężem, też mielibyśmy takie problemy w tym hotelu. Jeśli tak, to powiedzmy sprawa trochę zanadto rozdmuchana. Ale jeśli chodziło tylko o pary niemieszane, to jest to dyskryminacja, niezgodna z europejskim prawem i jako taka winna być napiętnowana i ukarana.
      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:47
        No tak, bo przeciez pokrzywdzone gejostwo może się oburzyć, więc trzeba ich w rączki całować na wszelki wypadek.
        Paranoja.
        • gardenia_nowak Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:55
          i bardzo słusznie, że się oburzają. Widać homofobia jeszcze się na świecie mocno trzyma... uncertain
      • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:47
        Ale zamieszkać mogli w osobnych pokojach.
        • gardenia_nowak Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:54
          Ale ja wolałabym spać z mężem w jednym, oni pewnie też. Więc albo wszystkim należy zabronić albo nikomu.
        • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:54
          Jedynym błędem tych Państwa było to, że przyjeli rezerwacje od kolesi. Mogli napisać, powiedzieć, że nie mają miejsc, lub mają miejsca w pokojach 1 osobowych i byłoby wszystko zgodnie z prawem
          • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 10:59
            Sad jednak uznal ze to nie byl ich jedyny bladtongue_out
            • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:11
              Jakby nie było rezerwacji, nie było by sprawy.

              Ciekawe jakby udowodnili, że wolne pokoje były? Są przecież znajomi i przyjaciele, którzy mogą zaświadczyć, że mieli rezerwacje na właśnie ten termin.

              I teraz jestem przekonana, że tak ci Państwo będą robić.

              No i pewnie przy rezerwacji zostali oszukani. Koleś nie powiedział, ze pokój ma być dla niego i jego homożony/męza?, tylko wziął pokój dla siebie i może żony, albo dla dwóch osób. I każdy normalny człowiek będzie myślał, że przyjedzie z KOBIETA
              • melmire Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:20
                Widac nie jestem normalna, bo nic bym specjalnie nie myslala.
                Co gorsza, pamietam ze czasem z ojcem bralismy jeden pokoj, to dopiero ruja i porubstwo wink
              • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:21
                Jakie oszustwo?
                Rezerwacje mozna zrobic na jedno nazwisko. Niegdy sie nie musialam tlumaczyc czy przyjade z mezem, z kuzynka czy z kolezanka. To jakiejs chore. Bo to nie interes hotelarza, jaka relacja mnie laczy z towarzyszaca osoba.
                Oczywiscie ze mogli powiedziec, ze miejsc nie ma i sprawy by nie bylo.
                • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:24
                  Seniorita (?) nadal czekam na odpowiedź od Ciebie. Czemu od razu łączysz mnie z nazizmem?
                  • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:26
                    Chyba mnie z kims pomylilas.
                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:31
                      Chyba oczywiste, że nie pisze do Ciebie, skoro Twojego nicku nie napisałam.
                      • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:35
                        A skad mam wiedziec do jakiego nicka piszesz? Wklejasz sie pode mna to skad mam wiedziec?
                        • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:36
                          A chodziłaś na lekcje polskiego czy po prostu nie potrafisz czytać? Napisałam nick (Seniorita).
                          • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:40
                            Tak się cichcem podpinać od tyłu do niewinnej ematki? WSTYD!
                  • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:40
                    Twoje poglądy wydaja mi się zbieżne z nacjonalizmem i w dalszej kolejności z przekonaniami faszystowskimi. - nietolerancja innych ras, pojęcie nadludzi i podludzi, wartościowanie człowieka wg jego przynależności rasowej, orientacji płciowej. Uznawanie ludzi odmiennych za wskazanych dożycia w innym świecie (od razu kojarzy mi się to z Madagaskarem). A co z niepełnosprawnymi fizycznie i intelektualnie?
                    Na jakiej podstawie biały, heteroseksualny człowiek ma być kimś lepszym niż osoba nim nie będąca?
                    • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:42
                      Coś pisałam o ludziach niepełnosprawnych (nie pamiętam tytułu wątku, ale było coś o badaniach (prenatalnych), ktoś tam nie chciał ich zrobić czy coś takiego).
                      Czyli od razu masz taki mój opis: msrp = ideologia: nazizm, idol: Adolf Hitler?
                      • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:06
                        Nie mam opisu po nicku, nie pamiętam na tyle twoich wpisów o podobnej tematyce.
                        Co do badań prenatalnych to nie jestem ich przeciwniczką. Tyle, że po ich wynikach to już sprawa rodziców jest co będzie dalej.
                        • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:10
                          Wyraziłam swoje zdanie na temat dzieci niepełnosprawnych, ale nie chce mi sie teraz szukać tego wpisu.
              • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:24
                Czyli, jak robię rezerwację pokoju dwuosobowego, to oczywiste jest, że przyjeżdżam z mężem? Nie mogę z kochanką, kochankiem, bratem, siostrą?
                • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:27
                  No u tych Panstwa kochanką nie mogłabyś być. Pisało przecież że pary hetero bez ślubu też są tak traktowane ( dwa osobne pokoje )
                  • melmire Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:31
                    A po czym poznaja ze bez slubu? Bo ja jestem po slubie, z aktem slubu sie nie woze, a nazwiska z mezem mamy rozne smile
                  • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:33
                    Z kuzynka tez nie mozna jednego pokoju zajac? A moze to ciezka paranoja?
                    • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:38
                      A może to ich własność?

                      I po co homo pchają sie do ludzi o głębokiej wierze? Przecież na pewno wiedzieli o pogladach właścicieli.

                      Chcieli sprowokować, niestety udało się.

                      Nie rozumiem tylko dlaczego RZAD pomaga jednym obywatelom i finansuje prawników, a innym nie. To jest DYSKRYMINACJA.
                      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:40
                        Homo uwielbiają prowokować, bo potem łatwo udawać pokrzywdzonych.
                        • beszalu Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:42
                          O popatrz, to tak jak ty.
                      • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:42
                        A na stronie hotelu lub drzwiach wejściowych widniał napis Hotel Chrześcijański? Skąd mieli wiedzieć jakie poglądy ma usługobiorca czyli właściciele hotelu?
                        • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:52
                          Seniorita, a ty naprawde wierzysz, ze oni tam pojechali bo chcieli widoki poogladać?

                          I od razu sąd i rząd finansuje proces? Zwykła prowokacja. Środowisko homo ma kupę kasy własnie na takie sprawy. Przecież im nie chodzi o to, żeby żyć normalnie ( bo kto im broni ), ale oni chcą się afiszować i żeby wszyscy ich uznawali.

                          Oni mylą tolerancję z akceptacja. Mnie g. obchodzi, co kto robi we własnej sypialni, ale nie muszę akceptować wszystkiego co mi się nie podoba.
                          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:56
                            Kiedy ja tak napisałam, to od razu wszystkie ematki uznały, że na pewno wyznaje nazizm, a moim idolem jest Hitler.
                          • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:15
                            Wiesz, ja rezerwując miejsca noclegowe nie wnikam w wiarę lub niewiarę jego właścicieli. Jeździłam ze swoim (jeszcze nie)mężem na wakacje i jeśli by nas nie chcieli zakwaterować lub zgadzali by się na oddzielne pokoje to też zrobiłabym aferę i antyreklamę takiemu miejscu. Tyle, że ja jeździłam do zwykłych hoteli czy kwater. Jeśli wybrałabym noclegi u sióstr czy w zakonie to wtedy nie miałabym pretensji. Nie miałabym ambicji forsować swoich poglądów i poprawności politycznej w miejscu, które z góry określa swoje reguły. Zakładam, że tak było i w tej sytuacji. Chociaż pewnie nie pojechałabym też do Emiratów z mężczyzna nie będącym moim mężem, bo mogłabym zaliczyć przymusowy ślub, na miejscu smile
                            Miejsca takie jak hotel są z założenia świeckie i prywatne poglądy ich właścicieli powinny pozostać prywatne. W krajach gdzie system państwowy i religijny jest płynny i jednych norm nie da się oddzielić od drugich nie próbowałabym tego zmieniać na siłę.
                          • princess_yo_yo Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:23
                            rzad nie finansuje takich procesow, bo niby jak, zreszta nawet w linkowanym artykule jest napisane co innego.
                            • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:41
                              Gejów wspierali zaś prawnicy luźno związanej z rządem komisji ds. równości i praw człowieka walczącej o równe prawa obywateli.

                              a dlaczego ci prawnicy nie wspierali Państwa B? Oni nie są obywatelami?

                              I skąd ta organizacja ma kasę? Od rzadu czy z prywatnych datków?
                              • princess_yo_yo Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:59
                                to jest niedopowiedzenie albo blad w tlumaczeniu. Equality and Human Rights Commission nie oferuje pomocy prawnej, nie da sie tam zadzwonic i dostac prawnika. komisja wspol -finansuje natomiast inne instytucje ktore oferuja pomoc w walce z dyskryminacja na zasadzie egzekwowania prawa - jedynie taka widze mozliwosc zwiazku nie bezposredniego, jesli takowy byl.
                              • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 14:00

                                może dlatego, że państwo B. własnie złamali zasady równości praw obywateli ?
                                • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 19:31
                                  Czy uważasz, że pod to prawo (równości praw obywateli)można podciągnąć wobec tego hipotetyczną zasadę "wszystko dla wszystkich"?
                          • baltycki Rzad finansowal proces???? 28.01.11, 20:42
                            Pani arwena_11 napisała:

                            > I od razu sąd i rząd finansuje proces?

                            "Obie strony, procesując się, korzystały ze wsparcia, także finansowego, różnych organizacji. Koszty sądowe właścicieli hoteliku wyceniane na 45 tys. funtów zapłacił konserwatywny Christian Institute. Gejów wspierali zaś prawnicy luźno związanej z rządem komisji ds. równości i praw człowieka walczącej o równe prawa obywateli."

                            Wspierajacy prawnik komisji luzno zwiazanej... to rzad????
                      • franczii Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:46
                        Wiekszosc hoteli, sklepow, restauracji jest czyjas wlasnoscia. Mimo wszystko wlasciciel nie moze robic co mu sie zywnie podoba bo prowadzi uslugi i musi sie podporzadkowac obowiazujacym przepisom. Niech wynajmuja pokoje goscinne na czarno a nie prowadza hotel to wtedy beda wpuszczac kogo chca. Dlaczego zakladasz, ze ta para wiedziala o pogladach wlascicieli?
                        Moze znalezli hotel w necie jak wiekszosc ludzi obecnie?
                        • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 19:33
                          Podejrzewam, że proponowane przez ciebie wynajmowanie pokoi na czarno kłóciłoby się z przekonaniami właścicieli, podobnie jak goszczenie par homoseksualnych w prowadzonym przez siebie hotelu.
                  • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:13
                    Ale skąd oni to wiedzą? Rezerwacja - internetowa, telefoniczna, jakakolwiek, zawiera takie pytania?
      • princess_yo_yo Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:53
        to nie do konca tak jest i tu jest wlasnie pies pogrzebany, cywil partnership jest tylko dla geyow a malzenstwo tylko dla osob przeciwnej plci. nazywa sie inaczej, ma troche inny status prawny i konsekwencje np jesli chodzi o rozwiazanie takowego albo rozwod. tym sposobem hotel dyskryminuje pary homoseksualne bo malzenstwo nie jest dla nich dostepne, wiec opcja double bed nie jest dla nich tez dostepna w ogole. pary mieszane maja dostep do obu opcji w zaleznosci od prawnego statusu relacji miedzy nimi.
        jesli chodzi o malzenstwo to glupota byloby dochodzenie gdzie zostalo takowe zawarte bo ma dokladnie takie same konsekwencje prawne.
        jesli juz podejrzewac jakikolwiek spisek to moze chodzic o precendens zrownania prawnego malzenstwa i cywil partnership co akurat uwazam ze mialoby sens - tylko wtedy nalezaloby zmienic definicje prawna malzenstwa i wykreslic cale prawo dotyczace zwiazkow partnerskich.
    • jowita771 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:47
      Moim zdaniem, państwo chrześcijanie maja prawo nie zapraszać gejów, czarnoskórych czy kogo tam jeszcze do swojego prywatnego domu. Jeśli się prowadzi hotel czy sklep, to już nie jest on ich prywatnym folwarkiem i tam muszą się dostosować do panujących zasad czyli dyskryminować nikogo im nie wolno. Nie podoba się - nie ma obowiązku prowadzić biznesu.
      • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:54
        A teraz tak, skoto wy tak bardzo prawa przestarzegacie.
        Chcę otworzyć sklep dla nazistów, własnie z nazistowskimi artykułami (tj, swastyki, gapy, nazistowskie flagi, film typu: Triumf Woli, książki Mein Kampf). Co wtedy? Zaraz zistałabym oskarżona o propagowanie nazizmu i musiałabym w trybie natychmiastowym zamknąć sklep.
        Czy to jest sprawiedliwe? Przecież mam prawo zapraszac tych klientów, którzy akurat mnie się podobają,. Geje moga miec swoje klubu, to dlaczego naziści nie moga mieć swoich sklepów?
        Wiem, jak to wygląda i brzmi, ale prawda jest taka, że nad gejami to każdy skacze, aby tych biedaków nie oburzyć, bo przeciez to ,,równi'' ludzie.
        • wuika Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:15
          Tylko nazizm jest szkodliwy (ba! nawet jego propagowanie jest zakazane prawnie), homoseksualizm nie. Widzisz różnicę?
        • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:17
          Zostałabyś postawiona przed prokuratorem za propagowanie treści faszystowskich, jest to prawnie zabronione.
        • jowita771 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:18
          Propagowanie nazizmu jest nielegalne.
          Poza tym, nie widzisz różnicy między osobą, która nawołuje do nienawiści, bo ma takie poglądy, a osobą, która chce żyć bez ograniczeń z człowiekiem, którego kocha, nawet, jeśli ten człowiek jest tej samej płci? Twoje poglądy zależą od Ciebie, nawet te najgłupsze. Na orientację nie masz wpływu. Naprawdę uważasz, że ktoś powinien zrezygnować ze swojego szczęścia albo się z nim ukrywać tylko dlatego, że ktoś inny, obcy, ma z tym problem?
        • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:19
          Nie słyszałam tego aby geje propagowali niszczenie wszystkiego co nie jest gejowskie. To takie porównanie jak kółka zainteresowań z organizacja terrorystyczną - każdy ma przecież swoje zainteresowania i chce o nich rozmawiać.
          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:22
            A gdyby tak homoseksualizm też został uznany za nielegalny to co wtedy? Pogodziłybyście się z tym? Czy nadal użalałybyście się nad gejami?
            • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:35

              a gdyby tak siusianie na siedząco zostało uznane za nielegalne to co wtedy ? pogodziłabys się z tym ?
              • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:38
                Ty odpowiedz na moje pytanie.
                Na pewno bardziej realne jest uznanie homo za coś nielegalnego.
                • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:50

                  oba pomysły są tak samo realne.
            • gardenia_nowak Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:02
              Homoseksualizm był nielegalny (karany więzieniem) i na szczęście już nie jest, bo się świat rozwinął. Nie rozumiem twojego niezdrowego zainteresowania tym tematem. Co Cię obchodzi co dwóch dorosłych facetów/dwie dorosłe babki robi w swojej sypialni?
        • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:22
          > Chcę otworzyć sklep dla nazistów,
          > i musiałabym w trybie
          > natychmiastowym zamknąć sklep.


          oczywiście, bo jest to niezgodne z konstytucją.


          > Przecież mam prawo zapraszac tych klientów, którzy ak
          > urat mnie się podobają,.

          klientów się nie zaprasza, klienci przychodzą sami. Zapraszać albo nie wpuszczać kogo chcesz to możesz do swojego prywatnego domu, ale nie do publicznego hotelu.
          • msrp Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:36
            Jak na niezgodny z konstytucją, to nazizm dość powszechny jest.
            • iwles Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:53

              jak i wiele innych zachować: pobicia, zabójstwa, kradzieże....
              Też zakazane, a istnieją. I calkiem powszechne są.
      • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 11:55
        No a prywatne szkoły? One też robią selekcję. I szkoła prywatna, gdzie właściciele są wierzący nie zatrudni homo, nie przyjmie ucznia który nie spełnia wymagań ( wiara, odpowiedni status społeczny rodziców, odpowiednia płeć rodziców itd ). I ma do tego prawo. Dlaczego więc odmawiac takiego prawa immym właścicielom?
        • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:27
          Widać, że chyba jednak łatwiej przyznać się do homoseksualizmu. Za przyznanie się do nieakceptacji związków homo grozi lincz, przynajmniej forumowy.

          CytatNo a prywatne szkoły? One też robią selekcję.
          Czyli powinno być wszędzie wszystko dla wszystkich ?
          A jak gdzieś będzie za drogo, to czy mogę się poczuć zdyskryminowana ze względu na biedę?

          • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:35
            Oczywiście że nie. Sama posąłłam dzieci do szkoły, której światopogląd jest zgodny z moim.

            Pytałam o szkoły, bo obrończynie wolności homo, pewnie tez puszczają dzieci do wybranych szkół ( często prywatnych ), które robią selekcje i tu nei narzekają, że ktoś biedny i szkoła nie przyjmie jego dziecka.
            • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:09
              Cytatobrończynie wolności homo, pewnie tez puszczają dzieci do
              > wybranych szkół ( często prywatnych ), które robią selekcje i tu nei narzekają,
              > że ktoś biedny i szkoła nie przyjmie jego dziecka.

              Bo to jest inna płaszczyzna dyskryminacji. Mniej kontrowersyjna.
              • arwena_11 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:23
                ale nadal to jest dyskryminacja?
                Czyli co mamy lepszą i gorsza dyskryminacje?

                Czyli geje to są lepsi od biednych? Bo jednych wolno dyskryminowac a innych nie?

                No i ciekawe czy jakby biednemu gejowi odmówiono przyjęcia "dziecka" do szkoły to by krzyczał, że dlatego ze jest biedny, czy rozdmuchał sprawę bo gej i dyskryminowany?
                • princess_yo_yo Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:37
                  do szkoly przyjmuje sie na zasadzie jasnych kryteriow - osiagniecia intelektualne, miejsce zamieszkania, mozliwosc wnoszenia odpowiednich oplat i kombinacji tychze itd
                  wyjatkiem sa szkoly wyznaniowe ktore prawie wszedzie maja ograniczone prawo do 'dyskryminacji ze wzgledu na profil dzilalnosci' - zwlaszcza ze posylanie dziecka do szkoly ktora oferuje skrajnie rozne srodowisko od tego w ktorym dziecko sie wychowalo i do ktorego jest przyzwyczajone jest co kolwiek dyskusyjne i trudno sobie wyobrazic w jaki sposob ma sluzyc dobru tego dzecka...
                • amoreska Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 13:59
                  Był kiedyś artykuł o lesbijce, którą wyrzucono (albo nie chciano zatrudnić, nie pamiętam dokładnie) ze szkoły katolickiej. I też dyskutowano, że szkoła nie miała prawa, że dyskryminacja... Mimo tego, że była to szkoła wyznaniowa.

                  Może ktoś umiałby odgrzebać ten artykuł?
        • seniorita_24 Re: Prowokacja czy egzekwowanie prawa? 28.01.11, 12:30
          Jeśli ktoś wykonuje zawód, którego podstawa jest świadczenie usług to może być z założenia mieć małą, niszową działalność skierowaną do określonego klienta. Natomiast powinien określić, że jego usługi są przeznaczone do tej a nie innej grupy.
          Wyobraźcie sobie, że chcecie np. kupić samochód lub wykonać manicure, a jesteście w ciąży. Sprzedawca lub właściciel firmy stwierdza, że nie obsłuży was bo wg niego kobiety w ciąży są nieczyste, nieestetyczne i jego przekonywania religijne i poglądy zabraniają mu obsługi takich klientek. I co ma prawo? Pewnie ma, ale czy musi pracować w takiej branży, w której jest "narażony" na kontakt z osobami których nie chce/nie może obsługiwać?
          Przypomina to dyskusję nad tym czy lekarze odmawiający aborcji ze względu na swoje przekonania religijne mają prawo jej odmówić (mam tą zgodną z prawem).
    • amoreska Są kluby "dla", są kluby "bez". 28.01.11, 12:29
      • amoreska Czy w Polsce geje mieliby szansę na odszkodowanie? 28.01.11, 19:54
        Związki homoseksualne zalegalizowane nie są; ale np. czy mieliby szansę na odszkodowanie powołując się po prostu na wg nich dyskryminację?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja