A co z kocimi kupami?

30.01.11, 17:27
Moja kotka od miesiąca jest kotką wychodzącą (okolica spokojna, do ruchliwej ulicy daleko, mam nadzieję, że nic jej się nie stanie). Kilka razy dziennie drze się przy oknie na taras, żeby ją wypuścić na kilka minut. Od tego momentu w kuwecie pusto, chyba robi kupy w ogródku, u nas albo u sąsiadów. No i teraz mam problem - sąsiedzi mogą być wkurzeni, że mój kot sra im w ogródku, a nie wyobrażam sobie, żeby codziennie przeczesywać im trawnik w poszukiwaniu kociej kupy smile Nie przyjmuję argumentu, że kocie kupy są małe, bo moja potrafi nawalić big_grin zdrowo.
Jak Wy rozwiązujecie ten problem?
    • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 17:36
      Ja mam dwa koty wychodzące, wiem, ze chodzą do sąsiadów, wiem, ze jeden z nich śpi u sąsiadów na sianie w komórcesmile Pewnie i u nich robią kupę. Nie robią mi sąsiedzi z tego powodu problemów. Tyle, że rzecz się dzieje na wsi.
      • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:21
        Kupy wiejskich kotów mniej śmierdzą czy też szybciej się rozkładają?
        • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:50
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Kupy wiejskich kotów mniej śmierdzą czy też szybciej się rozkładają?
          chodzi nie o kupy, tylko o większą tolerancję sąsiadów na kupy obcych kotów.
        • julka.03 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 11:58
          Z gory przepraszam nie czytalam wszystkich odpowiedzi ale jesli kot robi na dworze to tylko w jakims piasku,piaskownicy jeszcze nigdy nie widzialam kota aby robil ot tak na trawce a po zrobieniu przysypuje ladnie lapka i kiedy dzieci bawia sie w piaskownicy to mozna zaobserwowac ladne brylki ciemnego "piasku"
          • ib_k Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 12:17
            ulka.03 napisała:

            > Z gory przepraszam nie czytalam wszystkich odpowiedzi ale jesli kot robi na dwo
            > rze to tylko w jakims piasku

            nieprawda, kot podobnie jak każde inne zwierze może załatwiać się w każdym miejscu, kilka lat temu miałam duży problem z kotami sąsiadki które załatwiały się (kupa) na moim patio, jeden zaczął i poszło, doszło do tego że dziennie miałam kilka kup do sprzątania, pomogło spryskiwanie specjalnymi preparatami i przeganianie kotów
            • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:13
              Mam nadzieję, że sąsiadka zaliczyła OPR uncertain
    • przeciwcialo Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 17:48
      Kot zagrzebuje to raczej kupy nie znajdziesz. Możesz druga kuwetę postawic na tarasie. Ewentualnie poczekaj na reakcję sasiadów wink
      • heca7 Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 17:55
        Chyba nie sądzisz, że Twój kot jest jedynym, który sra u sąsiadówwink Zapewne nocą i nad ranem całe tabuny kotów przewalają się przez Wasze posesje i zakopują siki i kupy. Musisz się z tym pogodzić. Pilnuj tylko żeby piaskownica dzieci była zamykana na noc. Toż to genialna, duża kuwetawink
      • nanuk24 Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:41
        Kot zagrzebuje a wlasciciel ogrodu odgrzebuje przy okazji sadzenia kwiatkow lub inszych sadzonektongue_out
    • candyca Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 17:58
      Twoj ogrodek to Twoj bol ale sasiadomm powiedzialabym,ze gdyby cos zauwazyli to bez skrepowania moga po mnie zadzwonic bym posprzatala. Inny sposob-postawic kuwete w ogrodku,moze kot zdecyduje sie robic do kuwety?
      No i jeszcze jedno-koty zakopuja swoje odchody. Nie do konca wiem jak to jest z wolnozyjacymi kotami ale generalnie nie spotykam kocich kup w swoim ogrodku czy przed domem mimo,ze widuje koty przemykajace pod moim domem.
      • montechristo4 Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:07
        na naszym osiedlu psów jest mnóstwo, ale kotów nie ma i nie zauważyłam, żeby jakieś się plątały. Sąsiadkę jedną mam miłą, ale z gatunku tych czyszczących nawet trawę, więc kocia kupa u niej będzie powodem do obrazy. Drudzy sąsiedzi są beznadziejni i nie lubimy się, więc wolałabym żeby nie zwracali mi uwagi z powodu kocich kup.
        Kotce nie mialabym serca zabronić wychodzenia, poza tym wykończyłaby mnie wrzaskami smile
        • przeciwcialo Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:11
          Koty łażą nocami, w dzień spią.
          • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:13
            przeciwcialo napisała:

            > Koty łażą nocami, w dzień spią.
            Stereotyp. Moje koty łażą w dzień, śpią w nocy.
            • przeciwcialo Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:20
              Jak miałam psa zdażało mi się nawet koło północy spacerowac po osiedlu i wtedy kotów mnóstwo chodziło, w dzień nie widywałam zadnego.
              Moja korta spi i w dzień i w nocy więc tez nie pasuje do wzorca. Znam sporo kotów które własciciele wypuszczaja własnie na noc.
              • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:24
                Ja widuję sporo kotów w dzień. Choćby jak jadę do pracy. Moje obydwa przychodzą na noc domu.
              • imasumak Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 22:02
                W nocy śpię, więc nie wiem ile kotów łazi, za to w dzień widuję ich mnóstwo tongue_out
        • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:12
          Montechristo4 napisała:

          >> Kotce nie mialabym serca zabronić wychodzenia, poza tym wykończyłaby mnie wrzas
          > kami smile

          Dziwne, że nie oberwało ci się do tej pory od forumek,że narażasz kotkę na niebezpieczeństwo. Mnie się tutaj dostało. Jak kotka raz wyszła, nie ma żadnej siły, zeby ją od tego powstrzymać.
          • kropkacom Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:18
            Bo większość tu forumek ma koty w mieście. To sobie nie wyobrażają, że kot może wychodzić. U moich rodziców też jak raz kot wyszedł to nie dało go się potem cały dzień w domu utrzymać. Jak chce wejść to wali łapą w okno. Ma się dobrze.
            • przeciwcialo Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:22
              Na działce rodziców koty luzem lataja ale kot który jest w mieszkaniu wychodzi tylko na balkon, wyjście skończyłoby sie rozjechaniem.
              • montechristo4 Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:34
                Mieszkam w małym mieście, dookoła domy jednorodzinne i osiedla segmentów. Bloki też są, ale dalej. Kotka mam nadzieję, że będzie bezpieczna, bo bardzo się do niej przywiązałam. To znajda, po strasznych przejściach. Nie utrzymałabym jej w domu, szczególnie wiosną i latem, kiedy drzwi na taras zamykamy tylko na noc.
                • przeciwcialo Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:37
                  Wysterylizuj zeby nie mieć problemów że w hormonalnym zamroczeniu poleci gdzieś na przepadłe i nie wróci albo wróci z "brzuchem". Teraz dobry czas na sterylki.
                • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:40
                  Ja to rozumiem, zresztą sama mam znajdę. Mieszkam w lesie, 200 metrów od drogi, po której jeżdża samochody, wokół pola i łąki, jeden sąsiad. Ale i tak dowiedziałam się, że wypuszczanie kotów z domu to wiejski zwyczaj, narażam koty na śmiertelne niebezpieczeństwo. A ja sowje wiem - kot, który wychodzi to szczęśliwy kot.
    • aga.pier Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:34
      mam kota wychodzącego i nigdy nie znalazłam na trawie lub grządkach jego kupy, koty chyba je zagrzebują. Do sikania też wygrzebują dołek, który zasypują.
    • guderianka Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:50
      mam koty niewychodzące
    • aandzia43 Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 18:50
      Moja wychodząca kotka na kupkę udaje się zazwyczaj w miejsce odosobnione i o miękkim podłożu, wydrapuje mały dołek, potem z grubsza zakopuje to, co zrobiła. Siusia za to bez skrępowania na widoku i, ciekawostka, znaczy teren jak kocur wink Miasto, okolica spokojna, dużo zieleni, bujny wąwóz za blokiem.
      Znam też kocicę, która kupkę wali tylko na swoim ulubionym kwadraciku gołej ziemi. Długo i starannie wykopuje dość głęboki dołek, a po defekacji dokładnie zakopuje.
      Po raz kolejny stwierdzam, że koty są eleganckimi stworzeniami smile
      • konwalka Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 20:44
        prawdopodobnie wyjątek od wszytskiego stanowią koty, ktore zrobiły sobie kibel w moim ogrodzie- one nic nie zakopują
        porzygac się można -odór i syf
        nie wiem, czyje to koty, więc nie robię rabanu
        mam nadzieje, ze ostatnio nabyty pies ustali hierarchię
        • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 20:49
          konwalka napisała:

          > > mam nadzieje, ze ostatnio nabyty pies ustali hierarchię
          >
          Oby ci się nie trafił taki jak mój - dla niego każdy kot to potencjalny kumpelsmile
          • konwalka Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 20:54
            mam nadzieje,ze nie
            generalnie chodzi o to, żeby nie tworzyc gradacji prestiżu gówien
            ja sprzatam po moim psie i nie narazam innych na widoki i smrod odchodów
            sama tez nie chce lawendy przemieszanej z fekaliami
            • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 21:07
              Na forum daje się zauważyć lepsze traktowanie kotów i ich właścicieli od psów i ch właścicieli. I jak widać dotyczy to też gó...en tychżebig_grin Z tym to się zgodzę.
              • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 21:25
                A wszak gówna kotów i psów jednakowo śmierdzą.
                W dodatku o ile przynajmniej część właścicieli psów sprząta ich kupy to właściciele kotów 100% ich nie sprząta.
                • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 30.01.11, 21:32
                  Bo jak sobie wyobrażasz sprzątanie po kocie? Kot nie chodzi na smyczy, chodzi własnymi ścieżkami, trzeba by przeskakiwać przez płoty jak on i sprawdzać gdzie nasrał, im bardziej sobie to próbuję wyobrazić tym bardziej śmiech mnie ogarniabig_grin Ale kocie gó... śmierdzi bardziej niż psie.
                  • montechristo4 Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 09:58
                    no i właśnie o to chodzi - nie będę biegała po ogródkach, żeby sprawdzić, gdzie kotka narobiła. Chyba po prostu przejdę się po sąsiadach i powiem, że posprzątam po niej, jak mi powiedzą, że coś robi.
                    I tak ostatnio sąsiadka strzeliła focha, bo kotka wyżarła jej mięso z galaretki, którą wystawiła na taras do ostygnięcia big_grin
                    • kota_marcowa Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 19:18
                      Ha ha ha nie dość, że obesrałek, to jeszcze obżartuchbig_grin
                  • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 13:06
                    Czyli właściciele kotów nawet nie mają zamiaru sprzątać po swoich sierściuchach, a często te same osoby oburzają się na niesprzątnięte gó... psa.
                    • montechristo4 Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 20:28
                      widzisz, gazeciu, ale jest różnica - widzę, gdzie pies się załatwia i mogę po nim sprzątnąć. A za kotem nie biegam i siłą rzeczy nie mam zielonego pojęcia, gdzie mój kot ma kibel.
                      • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:17
                        Gorzej jeżeli sąsiad będzie dokładnie widział gdzie Twój kot ma kibel i nie będzie mu się uśmiechało sprzątanie po nie swoim zwierzęciu....
                        • iwles Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 18:19

                          a ile razy w życiu zdarzylo ci się wdepnąć, bądź prawie wdepnąc w kocią kupę ?
                          • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 22:21
                            Przyznam, że ciężko mi rozpoznać kupę małej rasy psa od kupy kota.
                            A Ty po czym je rozpoznajesz wizualnie (lub zapachowo jak wolisz)?
                    • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 20:39
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Czyli właściciele kotów nawet nie mają zamiaru sprzątać po swoich sierściuchach
                      > , a często te same osoby oburzają się na niesprzątnięte gó... psa.

                      Nie wiem jak inni, ja nie zamierzam, chyba, że nasra to kuwety. Moje koty często śpią w starym, opuszczonym domu obok nas, no nie będę tam łazić, żeby sprawdzić czy tam nie narobiły. A nawet jakbym poszła to nie mam pewności czy to gówne moich kotów. A poza tym, mam też trzy psy, które robią gdzie popadnie w moim ogródku. Nie przeszkadzały mi psie gówna jak mieszkałam w mieście. Więc w tych sporach nie bioprę udziału.
                      • heca7 Re: A co z kocimi kupami? 31.01.11, 21:42
                        Podejrzewam że sąsiedzi wezwali by karetkę z Drewnicy gdybym ze szpadelkiem zaczęła przekopywać ich ogródkiwink A na pytanie co robię odpowiedziała- szukam kup mojego kota big_grin
        • aga.pier Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 08:46
          Bardziej niz odchody śmierdzi wydzielina, którą kot znaczy teren ale jeśli jest wykastrowany nie ma tego problemu. Mój kot jest czysty i niczym (dosłownie niczym) nie pachnący.
          • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:12
            To trzymaj go u siebie w domu.
            • aga.pier Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 18:36
              nawet nie zamierzam.
    • niezwykladziewczyna Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 01:38
      Z kotami mam ogromny problem, żeby chociaż srały na trawę, ale nie... zerżnie się taki na wrzosy, zasra małe iglaki. Pisałam już kiedyś że w moim ogródku trwa walka o rewir, mam prawie codziennie spryskiwane moczem drzwi balkonowe i wycieraczkę (obrzydlistwo).
      Nie zrozumiem ludzi którzy biorą sobie koty i nawet nie wpuszczają ich do domu. Dadzą jeść, od czasu do czasu pogłaskają i na tym się kończy ich opieka, a kot sobie hula zima, lato, od nocy do nocy.
      • sadosia75 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 02:16
        Dookola wrzosow czy biednych iglakow porozkladaj rozkrojone cytryny, Koty sobie odpuszcza.
        Co do drzwi balkonowych czy wycieraczki polecam ten przepis na plyn
        1. Zagotować 2 szklanki wody
        2. Dodać szklankę sody oczyszczonej (takiej ze sklepu spożywczego)
        3. Ostudzić
        4. Dodać 2 szklanki octu (winnego, jabłkowego)
        5. Wlać do butelki ze spryskiwaczem. Przed użyciem dobrze wymieszać
        6. Spryskać plamy moczu, najlepiej kiedy są świeże
        7. Osuszyć papierowym ręcznikiem, spryskać ponownie, osuszyć,
        spryskać...itd.
        Powtarzać, aż do osiągnięcia zadowalającego rezultatu....
        W prawdzie jest on stosowany na plamy ale koty wyczuja zapach tego plynu na drzwiach czy wycieraczkach i przestana sie nimi interesowac.
        • niezwykladziewczyna Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 18:12
          Dziękuję Sadosiu, dostosuję się do poleceń mam nadzieję że ta mikstura pomoże. smile
      • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:11
        Weź sobie psa lub jak nie chcesz mieć na stałe psa pożycz na kilka dni od jakiś znajomych psa typu rottwailer, ON-ek itp.
        Powinnaś mieć spokój big_grin (tylko czeka Cię jednorazowe sprzątnięcie flaków, za to potem już spokój).
        https://www.suwaczki.com/tickers/4apfo0uufqlmahpy.png
        • niezwykladziewczyna Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 18:15
          big_grin big_grin big_grin
          Mam psa typu kundel, ale niestety nie wyrabia na tyle kotów.
    • alba27 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 08:29
      Ja mam kota, który nigdy nie wychodzil z mieszkania, bał się nawet wyjść na korytarz, bo to taki tchórz raczej, latem zamieszkamy w domku z ogrodem i ciekawa jestem czy się odważy wyjść, mam nadzieję, że poza nasz ogródek nie wyjdzie.
      Jest też kot przyszłej sąsiadki, który regularnie załatwia się na naszej działce, wiem bo go nieraz złapałam na gorącym uczynku. Pretensji do sąsiadów nie mam, kot był pierwszy, to my wkroczyliśmy na jego terenwink Mam nadzieję że jak kupimy psa to kot przestanie nas odwiedzać. Kota sie raczej pod tym względem trudno upilnować.
      • heca7 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 09:50
        Może się okazać że Twój kot nie umie chodzić po siatcewink W młodości miałam persy. Zaden nie umiał. Mogły sobie bezpiecznie siedzieć na ogródku.
      • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:09
        Rozumiem, że jak sąsiedzi będą Ci rzucać śmierdzące rzeczy do Twojego ogródka też będziesz taka wyrozumiała, w końcu byli pierwsi..
    • anawa99 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 11:26
      Po pierwsze, koty robią tylko tam, gdzie można zakopać, nie widziałam, żeby kot narobił na środku trawnika w przeciwieństwie do psów. Po drugie koty zagrzebują swoje odchody. Po trzecie odchody kocie nie powodują szkód w ogrodzie, w przeciwieństwie do psich, więc bądź spokojna.
      • sadosia75 Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 11:32
        Moze i zagrzebuja ale to zagrzebywanbie to raczej takie "wizualne" przeciez nie wygrzebuja dolu smile to za leniwe stworzenia.
        I dlaczego kocia kupa w ogrodzie jest lepsza od psiej?
        Serio pytam bo nie spotkalam sie nigdy z taka opinia smile
        A kot w potrzebie zalatwi sie tam gdzie popadnie. moje swego czasu robily jak dzikie na trwanik i nic im nie przeszkadzalo, ze sie gapie na nie i ze nie moga zakopac.
        • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:05
          Dokładnie, koty nawet w specjalnych żwirkach dla nich (miękkich i łatwiejszych do zakopywania) nie zawsze są w stanie idealnie zakopać kupę a co dopiero w ogrodzie gdzie ziemia (zwłaszcza zimą) jest twardsza niż żwirek.
          A kocia kupa tak samo śmierdzi jak psia i (nie licząc psów wielkiej rasy) jest podobnej wielkości.
      • konwalka Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 13:14
        ja widziałam
        codziennie widzę latem zresztą
        i nie bardzo mnie interesują szkody; wystarczy, ze nie przepadam za tym, ze sie sra w moim ogrodzie; babrać sie w odchodach, nawet najbardziej nieszkodliwych, także nie mam zamiaru
        • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 17:07
          Skoro właściciele psów są zobowiązani na publicznym lub cudzym terenie posprzątać kupy swoich psów ( inna sprawa ile faktycznie sprząta ) pod groźbą kary i mandatu tak samo właściciele kotów powinni sprzątać po swoich mruczkach które robią na cudzym (np. sąsiada) terenie.
          W końcu mruczkowe kupy też pięknem i zapachem nie porażają...
      • el_jot Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 19:34
        anawa99 napisała:

        Po trzecie odchody kocie nie powodują szkód w ogrodzie, w prze
        > ciwieństwie do psich, więc bądź spokojna.
        W jaki sposób psie kupy są bardziej szkodliwe od kocich. Nie spotkałam się z taką opinią. I to nawóz i to nawóz. mocz, owszem jest jak najbardziej szkodliwy i jednego i drugiego - palą się od tego iglaki i inne roślinki od kociego moczutongue_out Ło matko, co za wątekbig_grin
        • kota_marcowa Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 19:37
          Ha ha El_jot dokładnie. Rzekłabym, że pod względem smrodu kocia jest gorsza, natomiast w psią łątwiej wdepnąćbig_grin
    • kota_marcowa Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 19:14
      Jeżeli zaproponujesz sąsiadom sprzątanie po kocie, to naszykuj się na sprzątanie po wszystkich kotach z osiedla, chyba, że odróżnisz kupska swojegobig_grin myślisz, że tylko twój sra w odródku? W nocy złazi się pół kociej dzielnicysmile
      Ale się uśmiałam czytając ten wątekbig_grin
      Na swoje usprawiedliwienie dodam, że nie popieram srania kotami i psami na cudzym terenie, ale kota sie nie upilnuje. Moje koty są niewychodzące, więc walą tylko do kuwetysmile
      • konwalka Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 19:20
        i w związku z powyższym nie bede +segregować kotów wchodzacych na wchodzace srające i wchodzace podziwiające klematis 'White Swan'
        wszytskie bedą wypraszane, stanowczo i konsekwentnie
        • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 22:19
          W jaki sposób?
      • gazeta_mi_placi Re: A co z kocimi kupami? 01.02.11, 22:18
        Jeżeli nie panujesz nad tym gdzie srywa Twój mruczek rozwiązanie jest proste-trzymaj go w domu bądź w swoim własnym dobrze ogrodzonym ogródku.
    • bezpocztyonline Nic 01.02.11, 22:35
      montechristo4 napisała:

      > A co z kocimi kupami?

      Nic. Koty to bardzo czyste zwierzęta, załatwiają się tak, by po sobie śladów nie zostawiać (chyba, że są pozbawione wolności - wtedy mają ograniczone pole manewru) i wszystko ładnie po sobie zakopują.

      Głównie korzystają tam, gdzie jest bardziej sypka ziemia (w zimie to utrudnione - fakt) lub piasek.

      Choćbyś się nie wiem jak starała, to nie znajdziesz brudów po kocie wychodzącym. Sąsiedzi też nie. Czasem wprawdzie można "nakryć" kota na tej czynności, ale rzadko.

      Jak chcesz, to sprawdzaj codziennie cały swój ogródek plus wszystkie sąsiedzkie i publiczne. Zwłaszcza tam, gdzie jest bardziej sypka ziemia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja