Tesciowa na grzbiecie

30.01.11, 22:38
Wiem wiem nie ma idealnych teściowych tzn zawsze coś jest nie halo ale gdybym wiedziała że wraz z moim męzem bede miała wpakiecie matke kwoke która bedzie na mnie wisiała to bym wolała zostac starą panną jak b. kocham
Kobieta zajęczy zamęczy dzisiątkami telefonów i to nie do synusia tylko własnie do mnie ,ciagle o naszym życiu gada z innymi , gdy probuje jej odciąć dopływ informacji obgaduje mnie do innych i strzela fochy, nie ma baba swojego życia musi wisiec na moim bo jestem z jej synem.
Po prostu rzygam tym wypatrzonym poczuciem troski o dorosłych ludzi jaki ona prezentuje , tym jojczeniem , miałczeniem , zamartwianiem się , czarnowidztwem. Synusia jej kocham ale czasami mysle że mogłabym sie z nim rozwiesc zeby tylko miec z głowy jego nadgorliwą i nadopiekunczą mamuskę bo wykancza mnie psychicznie kobieta.
    • nutka07 Re: Tesciowa na grzbiecie 30.01.11, 23:01
      Doskonale Cie rozumiem.
      Wielokrotnie myslalam o tym, ze czasami wolalbym sie rozejsc zeby miec swiety spokoj. Ale przeciez nie bede sie rozwodzila z tego powodu.
    • imasumak Re: Tesciowa na grzbiecie 30.01.11, 23:14
      carmelax napisała:
      gdy probuje jej odciąć dopływ informacji obgaduje mnie do innych i strzela fochy,


      Tym bym się najmniej przejmowała. Zwiększ dystans, że sobie poobgaduje, to co Ci szkodzi? Niech gada, ważne, że nie do Ciebie wink
    • chloe30 Re: Tesciowa na grzbiecie 30.01.11, 23:34
      moja teściowa nie ma numeru mojej komórki. Gdyby miała, nie odbierałabym
      domowego telefonu nie mamy jest skazana na telefony do synusia, który o naszym życiu jej nigdy nie opowiada
      no ale ja mam w tyłku co o mnie mówi, lata mi to kalafiorem
    • mtree Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 03:35
      hehe ja dzisiaj nie odebralam telefonu !! Ale tak ja tez mam. MOJA T potrafi wszystko na mnie zwalic a ja sie tak mecxylam i jeszcze mialam poczucie winy...kurde...ale bylam niemadra. Kazdy MA PRAWO DO ZYCIA WLASNEGO.
    • feniks_z_popiolu Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 04:45
      Też tak miałam na początku związku.
      Zamiast do męża teściowa dzwoniła do mnie z uwagami, żalami, pretensjami. Czy jej synuś nie powinien tego czy tamtego? Dlaczego to zrobił a tego nie zrobił? I jej się śniło, że miał wypadek. Mam pilnować, żeby jeździł ostrożniesmile.
      Powiedziałam ze dwa, trzy razy otwartym tekstem, żeby zwróciła się z tym do swojego syna. Uprzejmie dodałam także, że ja jestem żoną a nie mamuśką. Tym bardziej nie przedszkolanką, żeby pilnować czy założył czapkę i szalik i dlaczego nie zjadł brokułów. Jeśli ma jakieś obiekcje, że on jej nie słucha to są to mocno spóźnione żale. Należało przejąć się bardziej sprawą jakieś 20 lat temu.
      Moja teściowa potrafiła dzwonić kilka razy dziennie, nawet podczas naszych wyjazdów wakacyjnych. I to doprawdy z pierdołami. Ale od czasu tych moich stanowczych odpowiedzi przestała, choć musiało to być dla niej sporym wyrzeczeniemsmile. Obraziła się nawet lekko ale w końcu jej przeszło. Teraz dzwoni do synka, ja czasami do tych rozmów się włączam.
      Parę razy do roku dzwoni bezpośrednio do mnie ale dotyczy to konkretnych decyzji strategicznych a nie głupotsmile
    • czarna2209 Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 07:07
      To ja mam spokój, bo moja teściowa do mnie nie dzwoni (nie mówiąc o jakichś nagłych sytuacjach). Jak leżałam w szpitalu po porodzie też do mnie nie dzwoniła, tylko do swojego syna i pytała sie jego jak sie czuje, co odbierałam nieco dziwnie będąc przy tej rozmowie.
      • lukrecja34 Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 07:36
        czarna -mam tak samo uncertain miło jak cholera
    • perd-ido Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 12:05
      Bierz meza i wyjezdzaj z krajusmile drozsze rozmowy to i odechce sie jej gadacwink..

      A tak na powaznie to wspolczuje! Reety ja bym nie odbierala od takiej telefonu, a jesli to tylko na chwile i mowila- "mamusiu zupa mi sie zaraz przypali, musze konczyc..papa"
    • schere Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 22:01
      Wiem, że to niegrzecznie... ale nie odbieraj telefonów. A jak jest mąż obok to mówisz "twoja mama dzwoni" i idź do łazienki. Teściowa szybko załapie... Obrazi się rzecz jasna, następnie spektakularnie popłacze w obecności widowni. Ale rozejrzyj się kto bierze na poważnie pretensje teściowej wobec synowej. Chyba tylko inna teściowa wink.
      Na fochy nie zwracaj uwagi, obgadywanie prawo teściowej (oby tylko nie obgadywała cię do twojego męża, to niedopuszczalne).
      Możesz też powiedzieć wprost, że jesteś żoną, nie niańką, a jak będziesz chciała mieć dzieciątko do zaopiekowania to sobie takie malutkie urodzisz.
      To już sama wisz co zadziała: podstępne unikanie, czy prawda między oczy.

      • naomi19 Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 22:16
        Teściowa szybko załapie... Obrazi się rzecz jasna, następnie spektakularnie popłacze w obecności widowni

        hahahaha
        umarłam
        mój typ też tak ma big_grin

        jak to dobrze wiedzieć, że gdzieś tam, daleko, żyje ktoś z podobnym typem smile
        typem teściowej smile
        • 1maja1 Re: Tesciowa na grzbiecie 12.03.11, 22:32
          U nas podobnie, na skypie atakowalaby nas codziennie, jest opcja ze sie mozna ukryc, ale ja specjalnie tego nie robie, zeby zobaczyc czy dzis da nam swiety spokoj, ale nie ma zmiluj sie, a glos ma tak potezny, ze slychac ja u sasiada. NIedawno byla u nas pare dni pomoc w przeprowadzce, pod koniec byla juz lekko napieta sytuacja, pare razy mi dogryzla, bylam wsciekla jak osa, ale powtarzalam sobie, ze mam dobrze, bo tesciowa mieszka 800km stadsmile
          • mtree Re: Tesciowa na grzbiecie 13.03.11, 06:45
            podsumowujac to trzeba trzymac fason i niebyc takie same
Inne wątki na temat:
Pełna wersja