molestowanie przez kolege w przedszkolu

31.01.11, 18:24
moj 6-cio letni synek wrocil dzis z przedszkola i powiedzial,ze starszy kolega robil mu masaz pupy i siusiaka,zaczelam wypytywac,dowiedzialam sie,ze w lazience go dotykal, drugi kolega stal przy drzwiach i pilnowal i zagrozil,ze jak moje dziecko komus o tym powie to jego brat tak go pobije,ze zaleje sie krwia.nosi mnie,nie recze za siebie jak jutro rano znajde sie w tym przedszkolu,ale nie chcialabym robic niczego pod wplywem emocji,wiem ze to najgorsze.co byscie zrobily na moim miejscu?rozmawiaz z dyrektorka najpierw czy po prostu isc na policje?
    • verdana Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:30
      Na policję - na pewno przyjdą po 6-latka, zamkną do więzienia i skażą na dozywocie.
      Musisz zawiadomić dyrektorke, istnieje możliwość, ze tamto dziecko także jest ofiarą - wygląda na dziecko molestowane.
      • ylunia78 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:33
        Policja to może nie,ale porozmawiała bym zPanią dyrektor i opowiedziała.Albo dowiedziała się który to i jeżeli była by taka okazja stanowczo powiedziała dzieciakowi,że ma to być ostatni raz!Delikatnie mówiącwinkJa powiedziała bym to tak jak on do mojego dziecka.
    • babowa Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:35
      na policje??
      rozumiem gdyby to był ktos z obsługi ale dziecko?

      idz koniecznie ale do wychowawczyni syna i powiedz co od niego usłyszałas, niech przeprowadza pogadanke, porozmawiac z matka chlopaka ale nie z policja

      5-6 latki to wiek ogladania pup i siusiakow, najwyrazniej ten molestujacy miał juz jakies doswiadczenie, widział cos co nie powinien albo sam ktos go dotykał

      a ty powinnas syna uswiadomic, ze takie sytuacje powinien zglaszac od razu dorosłemu, choc rozumiem, ze byl pewnie przestraszony
      • sanna.i Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:14
        Ale nie lekceważyć, molestowanie przez rówieśników też się pamięta. Twój syn może mieć traumę, nie bagatelizowałabym tego. Masz dostęp do jakiegos pedagoga/psychologa? Myślę, że twój synek czuje się teraz bardzo upokorzony.
    • jowita771 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:37
      Ja bym chyba zgłosiła na policję. Tzn. swojemu bym pomogła bez udziału policji, ale możliwe, że tamten jest molestowany i tu już mogłaby policja coś zdziałać.
    • lolinka2 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:40
      ..że kto go uciszy?
      brat tego chłopca???

      hmmm... przyjrzałabym się relacjom tego przedszkolaka ze starszym bratem - tyle na początek, a potem z innymi osobami z otoczenia.

      I nie ma co rzucać "nie ręczę za siebie" bo to po prostu krzywda z dziecka na dziecko się niesie i tyle. Twój zapomnie, ty mu powiesz, że tak się nie bawimy i że ma zgłaszać jeśli ktoś go w taki sposób dotyka i w ogóle że jest dzielny i odważny że ci powiedział - i będzie po sprawie. Kwestia żeby temu koledze POMÓC, bo jak dorośnie to - jeśli jest rzeczywiście molestowany - istnieje duże ryzyko, że będzie sam krzywdził innych.
      • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:49
        na policję???

        zgłosiłabym dyrekcji, dzieciak molestujący powinien znaleźć się u psychologa...
        • pieskuba Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 02.02.11, 10:03
          Sowo, pewnie chodz o to, że dziecko molestujące jest też molestowane. Być może przez dorosłego.
    • triss_merigold6 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:56
      Skąd w przedszkolu dziecko starsze niż sześciolatek? I to "kolega"?
      Dzieci nie mają toalet łączonych z salami dla każdej grupy osobno?
      • anulka.p Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:01
        No dokładnie, też mnie to zastanawia. W przedszkolach nie ma starszych dzieci niż 6-latki, ani wspólnych toalet. No cóż, pachnie trolem.
        • zuzanka79 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:30
          anulka.p napisała:

          > W przedszkolach nie ma starszych dzieci n
          > iż 6-latki, ani wspólnych toalet.

          A liczyć umiesz? Matematyka się kłania.
          Mój syn jest z rocznika 2003 więc w kwietniu będzie miał 8 lat. W przedszkolu został rocznik 2004 - który w tym roku będzie miał ( lub już ma, wszak styczeń się kończy) lat 7 oraz 2005 - sześciolatki.
          Więc jak nie ma jak są.

          > No cóż, pachnie trolem.
          Skoro to czujesz radziłabym się porządnie umyć.
          • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:47
            nie przelogowałaś się? smile
            • zuzanka79 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 23:20
              Eee, nie, źle mnie zrozumiałaś.
              Ja zuzanka79, tłumaczę niejakiej anulce.p na przykładzie swojego syna ( pierwszaka aktualnego ) że w przedszkolach zostały dzieci starsze niż sześciolatki. Te które mają już 6 lat i jeszcze 6 bo za dzień, miesiąc dwa będą miały lat 7. Niejaka anulka.p zastanawia się jak to możliwe, że syn autorki, niejakiej magdakkk1, mając lat 6 ma w przedszkolu starszego kolegę big_grin. Jak widać wszystko jest możliwe.
              • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 23:23

                Z lekka sie zakręciłam big_grin

                ale tk ,to jak najbardziej mozliwe...
      • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:04
        moj synek skonczy 6 lat za miesiac,sa jeszcze 2 grupy starsze,ostatnia to chyba przedszkolna zerowka,sa toalety w kazdej sali,tyle,ze dzisiaj grupy byly polaczone,co sie tam czesto zdarza,jak jest malo dzieci albo nie ma ktorejs z wychowawczyn.
        wiem,ze tamte dziecko moglo byc rowniez molestowane,ale nosi mnie jak o tym mysle,gdybym zobaczyla gowniarza to nie wiem jak bym zareagowala.
        jutro z samego rana ide do dyrektorki
        • baltycki Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:11
          magdakkk1 napisała:

          > jutro z samego rana ide do dyrektorki
          Slusznie, nie zapomnij jutro dopisac dalszego ciagu. (opisac reakcje p. dyrektorki)

          • triss_merigold6 Wyszukiwarka mówi: troll n/t 31.01.11, 19:14
            • hellulah Re: Wyszukiwarka mówi: troll n/t 01.02.11, 12:19
              Bo co? bo jednorazowy post?
    • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:59
      może z jakiejś starszej grupy?

      akurat to ,że wpólna ubikacja mnie nie dziwi... w starym przedszkolu mojego syna dzieci miały wspólną łazienkę. dopiero w nowym budynku każda grupa ma przy swojej sali toalety.
    • moofka Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 18:59
      a gdzie sa panie kiedy szesciolatek zostaje sam na tak dlugo?
      oczywiscie ze skontaktowalabym sie z dyrekcja
      i po ustaleniu faktow zlozylabym skarge do kuratorium o niedopilnowanie dzieci
      • marychna31 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:05
        Okropna historia rozumiem, że autorce wątku trudno jest zapanować nad emocjami. Podobnie jak Moofke zastanawia mnie jak wygląda w takim przedszkolu opieka nad dziećmi, jeśli zdarzają sie takie historie
        • moofka Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:11
          w naszym przedszkolu tez tak bylo, ganiali sami do lazienki bez opieki, polewali sie woda, ba tylki sobie nawzajem wycierali juz w maluchach, bo panie przeciez nie od tego są
          i wiecznie sie podgladali nawzajem
          panie mialy pretensje surprised
          • moofka Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:18
            tez w sensie ze bez opieki
            jakos mi nielogicznie wyszlo
      • babowa Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:26
        moofka, panie sa w sali z reszta grupy
        nie mozna byc rownoczesnie w sali, w toalecie i jeszcze w kaciku zabaw
        winy pani to bym tu nie szukała

        zabrakło chłopakowi tej wiedzy o złym dotyku, jak nalezy zareagowac, co mozna i td
        wina pani jest moze w tej kwestii
        chociaz i mama mogła tez uswiadomic chłopaka

        szkoda dziecka,rozumiem gniew mamy ale piewsze kroki skierowałabym do wychowawczyni, dyrektorki, zazadałbym rozmowy z chłopaka matka w obecnosci dyrektorki
        dopiero gdybym czuła opor dyrekcji by wyjascic sprawe, potraktowac ja powaznie wystosowałabym odpowiednie pismo do kurarorium

        i powiem jeszcze tak, o seksualnosci w przedszkolu sie nie rozmawia
        prawie wcale
        zazwyczaj dyrektorzy nie widza potrzeby, nauczycielki nie sa zainteresowane a rodzice jakby skrepowani tym tematem
        kilka lat temu, całkiem przypadkiem, podczas zajec wynikła rozmowa o siusiakach, cipkach i całowaniu
        wszystko było w tonie spokojnej pogawedki,odpowiadałam na pytania i ciezko było chwilami uzyc słow odpowiednich , zrozumiałych dla dzieci
        tematu nie rozwinełam za bardzo, bo po prostu miałam juz trudnosci z madrym wybrnieciem
        a i tak na drugi dzien przyszła lekko oburzona i chyba zazenowana z lekka mama z prosba bym O TAKICH RZECZACH nie rozmawiała bo ona ma potem problem w domu i w ogole to jeszcze sa za małe dzieci
        podobnego zdania była moja dyra wiec darowałam sobie jakiekolwiek rozmowy na TEN temat
        wszystkim sie nie dogodzi
        • moofka Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:33
          no nie wiem
          ja stoje na stanowisku ze dziecko w przedszkolu ma byc dopilnowane wszedzie
          nie tylko podczas zajec w sali
          w naszym przedszkolu nie bylo

          bo to ze normalne dzieci z normalnych domow sie po sisiorach nie masuja to jest jakby oczywiste
        • imasumak Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 02.02.11, 10:44
          W każdej grupie są po dwie wychowawczynie. Jak dziecko chce do toalety, to jedna z nim wychodzi.
          • best-bubu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 02.02.11, 11:57
            imasumak napisała:

            > W każdej grupie są po dwie wychowawczynie. Jak dziecko chce do toalety, to jedn
            > a z nim wychodzi.
            ??
            w sześciolatkach??
            w trzylatkach w jednym czasie jest nauczyciel i pomoc nauczyciela oraz woźna z doskoku
            w sześciolatkach owszem są dwie wychowawczynie ale nie w tym samym czasie, pracują na zmiany woźna z doskoku.
    • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:10

      A tak na marginesie dobrze ,że dziecko mimo zastarszenia przyznało się mamie... aż strach pomyśleć co by było gdyby syn nic nie powiedział...
    • przeciwcialo Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:15
      Tego małego chyba ktos obmacuje w domu.
      • msrp Do autorki: dlaczego trollujesz? n/t 31.01.11, 19:35
    • leeloo2002 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:45
      jak to starszy kolega, przecież przedszkole kończy sie na 6-cio latkach ?
    • prawdziwy_necik Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:46
      Bardzo mi przykro ze taka sytuacja u was zaistniała,wogole nie powinna miec miejsa ale do rzeczy najwazniejsze to rozmowa z wychowawca i powiadomienie o takim fakcie,nastepnie po rozmowie z wychowawca koniecznie do dyrekcji...gdyz trzeba wyjasnic sprawe dlaczego to dziecko krzywdzi twoje co jest przyczyna jego zachowania...z nikad sie to nie bierze,nie zwlekaj ze sprawa tylko jak najszybciej ja rozwiaz.
      • magdakkk1 nie jestem trollem 31.01.11, 19:53
    • krokre Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:58
      Zawsze mnie smieszą osoby które są "pierwszy raz" (tak wynika z nicku) na forum i tak kontrowersyjne tematy poruszają. TROLL jak dla mnie przez duże TTTTTTTT
      • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:00
        to baw sie dobrze
        • krokre Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:24
          Nawet nie potrafisz logicznie udowodnić że nie trolujesz. Żenujące
          • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:49
            zenujace jest to,ze Twoje dzieci maja taka matke
            • krokre Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 21:13
              magdakkk1 napisała:

              > zenujace jest to,ze Twoje dzieci maja taka matke

              big_grin big_grin Hahah oplułam monitor. Bez komentarza trollu!!!!!!!!
    • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 19:59
      dzieki za odp,te ludzkie
      jutro napisze jak przebiegla rozmowa z dyrektorka i co dalej
      zawsze synkowi mowilam,ze gdyby dzialo sie cos zlego,nawet bardzo zlego,to moze mi powiedziec,bo ja zawsze mu pomoge i dzieki temu zapewne powiedzial mi co sie stalo.wiele razy mowilam mu tez o zlym dotyku.boje sie,ze to sie na nim odbije-to co sie dzisiaj stalo,ze bedzie sie za nim ciagnelo,kazda matka chyba mialaby takie same obawy.
    • aguu2 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 31.01.11, 20:11
      Byłam kiedyś opiekunką na koloni i w grupie młodszych chłopców(7-9 l) tez były takie zabawy. Inne wychowawczynie nie przejmowały sie tym wcale- ja zgłębiłam temat i po rozmowach z kilkoma chłopcami, jeden w rozmowie przyznał ze tata go dotyka regularnie. Szokujace było dla mnie to ze gdy powiedzialam o tym wychowawczyni tej wlasnie grupy z sugestią aby to gdzieś zgłosić,ze nie można tego tak zostawić ona absolutnie nie chciala sie w to angażować. Ja po powrocie zgłosiłam to co zaobserwowałam do komitetu spraw dziecka a oni juz sie tym zajęli konkretnie (zorganizowali rozmowę dziecka z psychologiem itp). Po jakims czasie dostałam informacje z komitetu ze moje podejrzenia były uzasadnione i sprawa jest w sądzie ( a ojciec molestował wszystkie swoje dzieci 7,9, 12 l).
      Wnioski moje: zgłosić na policje KONIECZNIE i poinformować dyrekcje( i oby okazało sie ze nie było żadnego molestowania - tego życzę). Moje doświadczenia z kadrą opiekunek kolonijnych były porażające (żadna z nich nie chciała tego zgłosić, wszystkie bały się chodzenia po sądach itp) więc pomiń ten poziom i od razu idz na policję ew. psycholog przedszkolny/ komitet praw dziecka
    • czar_bajry Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 00:19
      troll

      a na dodatek niedoinformowany troll- w przedszkolu nie ma starszych dzieci niż 6-latkitongue_out
      • aurita Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 08:01
        > a na dodatek niedoinformowany troll- w przedszkolu nie ma starszych dzieci niż
        > 6-latkitongue_out
        jak to nie ma? a dzieci z 2004 w zerowce przedszkolnej?

        Nie wiem co was tak taka historia dziwi, ja w przedszkolu tez pamietam chlopaka ktory chcial mi robic masaz pupy...
        • czar_bajry Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 16:43
          jak to nie ma? a dzieci z 2004 w zerowce przedszkolnej?

          To są właśnie sześciolatkitongue_out
          • aurita Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 02.02.11, 09:38
            siedem, jest 2011.
            • czar_bajry Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 02.02.11, 16:05
              siedem, jest 2011.

              zerówka jest to rocznik 2004 - nazywany potocznie sześciolatkami.
              i jest to najstarsza grupa wiekowa w przedszkolu.
              • aurita Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 03.02.11, 07:56
                widocznie autorka nie wyslawia sie potocznie wink
                Nie rozumiem czemu sie upierasz skoro nie masz racji
    • chicarica Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 08:08
      Sprawie trzeba się przyjrzeć również dlatego, że tamto dziecko prawdopodobnie samo jest ofiarą molestowania.
    • alba27 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 08:19
      Trol, nie trol, jest mi wszystko jedno, ale takie zachowania się zdarzają i musimy mieć oczy otwarte. Dawno temu, jako 19 latka pojechałam na kolonię jako wychowawczyni, ja miałam akurat grupę starszych dziewczyn, ale w najmłodszej grupie była jedna 7 latka, która przejawiała dziwne zachowania, jak np. przytulała się do mnie to nie było zwykłe przytulenie tylko od razu łapała mnie za piersi i patrzyła w oczy, były też różnego rodzaju "macanki" z jej strony. Byłam wtedy młoda i mało doświadczona, nie zrobiłam nic, teraz bym zareagowła i zgłosiła komu trzeba.
      • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 10:52
        bylam w przedszkolu,rozmawialam z pania dyrektor,oczywiscie byla w szoku,podobno to tacy spokojni chlopcy,ci dwaj,przy okazji do rozmowy dolaczyla mama tego,ktorego brat mial pobic mego synka,najpierw sie rzucila do mnie,z tekstami typu"pewnie dziecko to sobie wymyslilo",ale bylam na to przygotowana.dyrektorka pytala ja dlaczego jej dziecko mowilo,ze starszy brat pobije mego synka az sie krew poleje,ona twierdzila,ze brat jest za granica i nie maja kontaktu,az w koncu przyznala,ze czasami chlopcy przez skypa rozmawiaja i ten starszy mowi mlodszemu,ze gdyby jacys koledzy mu dokuczali to on sie z nimi rozliczy (delikatnie mowiac)itp.stanelo na tym,ze za 2 dni mamy sie spotkac na rozmowe z pania dyr.w obecnosci psychologa.
        • sowa_hu_hu Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 11:00
          A skąd sie wzieła matka tamtego chłopca?
          • magdakkk1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 11:14
            akurat przyprowadzila dziecko do przedszkola i dyrektorka ja zawolala.a ten chlopak,ktory robil "to" dla mego synka podobno od rana plakal w przedszkolu i nikt nie wiedzial dlaczego
            • gryzelda71 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 11:22
              Ale dziś spadek formy.
        • ylunia78 czyli co??? 01.02.11, 11:28
          widocznie nie Trol!?
    • madziulec Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 11:23
      Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko ale szcuje gdzies na ok. 5-6 lat.
      Dzieci w tym wieku odkrywaja swoja i cudza seksualnosc. Dla niektorych jest to naturalne, bo np. rodzice w domu nei robia z tego tabu, dla innych... jest to temat, ktory "przerabiaja" w przedszkolu i stad w pewnym sensie wyzywaja sie seksualnie na innych dzieciah.

      Taka prawda.
      Nie lekcewazylabym problemu, bo wyniknac moga z tego dwa problemy:
      - bezkarnosc chlopca nr 1 (nazwijmy go przywodca stada - chlopiec alfa)
      - uleglosc Twojego dziecka, ktory automatycznie moze stac sie niestety ofiara takich czy innych zabaw pozostalych dzieci.

      Mialam podobna sytuacje w przedszkolu. Tez jeden z chlopcow podobnie sie zachowywal w stosunku do moejego dziecka. NIe robie z tego problemu. Chociaz przyznaje przerazilo mnie to i nie dawalo spokoju.
      Na szczescie panie w przedszkolu sa madre. Poszlam i zglosilam rpoblem. Nie pani dyrektor, ktora nie ma bezposredniego kontaktu z grupa, ale wychowawczyniom./ One od tego dnia rozpoczely pogadanki o seksualnosci, o tym, ze to co intymne nalezy tylko do tego czlowieka itp.
      Jak narazie skonczylo sie obmacywanie.

      Ale polecam tez tlumaczenie wlasnemu dziekcu, ze inni nie powinni go obmacywac, bo to nei jest wlasciwe.
      • alba27 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 01.02.11, 12:08
        Tu się zgodzę.
        Ktoś musi dzieciom wytłumaczyć że nikt nie może ingerować w naszą intymność.
        Moje dzieci wiedzą co to miejsca intymne i wiedzą, że dotykać je tam mogą tylko rodzice, lekarz i oni sami. Wiadomo, ż racji wieku ( 6 i 7 lat) my już w tą sferę nie ingerujemy bo myją się sami.
    • yenna_m u nas zdarzenie bardzo podobne - ale w szkole 02.02.11, 12:57
      boszsz, co sie z tymi dziecmi dzieje
      wczoraj rozmawialam z wychowawczynia mojego mlodszego syna (8 lat), ze chlopcy z jego klasy w trakcie przebierania sie na basen bardzo niefajnie sie bawili
      jeden nagi stawal za drugim i probowal mu wsadzic siusiaka do pupy, czyniac przy tym ruchy frykcyjne
      zeznanie wyciagnelam z dziecka po tym, jak zadzwonila przeprazona mama chlopca z naszej klasy z ta rewelacja (bo syn jej opowiedzial, co sie dzialo na basenie - moj mlody potwierdza, rzeczywiscie tak bylo)

      na moje sugestie przedstawione nauczycielce, ze moze dzieciak tak sie zachowujacy moze przyc ofiara przemocy seksualnej - glupi usmiech i zbycie tematu. Oraz odeslanie mnie do pedagoga szkolnego z problemem.

      Mnie wkurza takie zamiatanie przez wychowawcow sprawy pod dywan.

      Oczywiscie maz byl u pedagoga. Nastal sie ponad godzine i poszedl ze sprawa do pani wice dyr. Oczywiscie pani stwierdzila, ze sprawa powazna, pogada z pedagogiem.
      Mama tego drugiego dziecka tez dzis byla w szkole, zeby sprobowac zlapac pedagoga. A ze pani pedagog od wczoraj na zwolnieniu (szkoda, ze nikt nie pomyslal o powieszeniu kartki na gabinecie) i dziewczyna sie naszukala kobity w szkole, to juz dyrki nie dala rady zlapac i bedzie rozmawiac jutro.

      No dla mnie jakas masakra.

      Zeby nie bylo - szkola nie lezy w jakims miejscu narazonym na patologie. Zaden trojkat bermudzki, zaden Brochow, zadne takie. Po prostu dobra szkola w centrum miasta.

      A mnie dziwi, gdzie w tym czasie byli nauczyciele, gdy dzieci sie przebieraly?
      Zwlaszcza, ze trenerzy sa mezczyznami i tez mogliby sie zainteresowac, co sie dzieje w szatni chlopcow i zwlaszcza, ze wychowawczyni miala wiele zastrzezen do dzieci (potrafily nago wybiegac z szatni w miejsca ogolnie widoczne np albo bic sie podczas przebierania).

      Przeciez nie zostawiam tego dziecka w zakladzie karnym. Tylko w SZKOLE. Pod czyjas OPIEKA.

      Stracilam resztki szacunku dla poslkiej szkoly. Serio.
      • na_pustyni Re: u nas zdarzenie bardzo podobne - ale w szkole 03.02.11, 09:41
        Współczuję. Jednak do jednej rzeczy się przyczepię. Jeśli ten chłopiec widział wpychanie siusiaka do pupy w pornosie/sam tego doświadczył to naprawdę nie musi mieć związku z tym, z jakiej rodziny pochodzi. Pedofile to nie tylko patola z 'trudnej' okolicy, czasami wręcz przeciwnie.
        • maman3 Re: u nas zdarzenie bardzo podobne - ale w szkole 03.02.11, 10:33
          Powinna być powiadomiona odpowiednia instytucja- na pewno poszłabym do psychologa. Niestety, nie każda pani dyrektor przejmie się sprawą, dużo łatwiej jest o tym zapomnieć, zwłaszcza, że za chwile pożegna się z tymi dziećmi i temat "przejmie" kto inny... A mnie też to pachnie molestowaniem dziecka przez innych.
        • yenna_m Re: u nas zdarzenie bardzo podobne - ale w szkole 03.02.11, 11:14
          i w tym tonie przeprowadzilam rozmowe z wychowawca po kolejnym (wczorajszym) incydencie w przebieralni basenowej

          wiem, ze pedagog rozmawiala wczoraj z chlopcem

          nie wiem, co sie u tego chlopca dzieje, ale takie nadmierne rozerotyzowanie w tym wieku jest dla mnie niepokojace. Wprost powiedzialam wychowawczyni, ze byc moze cos sie dzieje w tym domu i byc moze ten chlopiec w ten sposob krzyczy o pomoc (ja naprawde daleka jestem od potepiania dziecka, serio).

          Ale tez zapowiedzialam, ze dopoki szkola nie rozwiaze problemu NIE MA MOWY zeby moje dziecko na basen chodzilo (bo wczoraj jeden chlopiec po prostu wlozyl drugiemu chlopcu siusiaka do pupy a mojemu dziecku proponowali milczenie w zamian za kase).

          Nie wiem, jak szkola sobie poradzi z problemem. Uwazam, ze najpierw sprawa powinien zajac sie szkolny pedagog, natomiast cala klasa powinna miec pogadanke z jakims psychologiem dzieciecym na temat zlego dotyku (skoro czesc rodzicow nie odrobila tej waznej pracy domowej).
    • estelka1 Re: molestowanie przez kolege w przedszkolu 03.02.11, 12:49
      Mnie w tej całej opowieści bardziej zaniepokoiły szantaż i groźba niż seksualna strona zagadnienia. Dzieci w tym wieku są zainteresowane ciałem, częściej niż nam się wydaje oglądają się nawzajem i dotykają. A że my dorośli ucząc ich intymności, często nawet nieświadomie przekazując treści, że golizna jest wstydliwa i naganna. No to dzieci w tajemnicy przed dorosłymi w taki właśnie sposób się edukują. Mają przy tym świadomość, że robią coś niegrzecznego, złego, boją się ewentualnej kary, ale zakazany owoc itd.
      Fakt, niepokojące są zjawiska typu wkładanie siusiaka do pupy i symulowanie stosunku, ale raczej nie kojarzyłabym tego z molestowaniem seksualnym dzieci (choć oczywiście tego nie można wykluczyć), bardziej z tym, że dorośli nie kontrolują dokładnie tego, co dziecko ogląda w telewizji, czy w internecie. Przecież w wielu domach dzieciaki mają własne telewizory... Świntuszenie w towarzystwie, czy pikantne dowcipy są na porządku dziennym, a dzieci słyszą dużo więcej niż nam się wydaje.
      • jokal7 Re absolutnie nie lekcewarzyć 12.02.11, 14:32
        Kochane -takich spraw nie wolno lekcwarzyć ,zamiatac pod dywan czy traktować jako"niewinne " zabawy dzieci....!!!!
        wypunktuję
        1.Ewidentnie mały dręczyciel jest podkręcany prez rodzinę w kierunku bezkarności -bezwzględnie i jemu i jego rodzince trzeba wytłumaczyć że jest to naganne .Dziś molestuje a za 6-7 lat kogoś zgwałci przekonany przez brata że nic to niest złego....
        2.To NIE SĄ niewinne zabawy dzieci w zapoznanie się z ciałem czy w doktora....
        O ile zwykłe pokazywanie -zwł między kolegą a koleżanka to raczej norma i nie trzeba z tego robić wielkiego halo(raczej zbytnio gwałtowna ingerencja dorosłych może więcej szkody narobić ),to tu mamy do czynienia z wyraznym podtekstem seksualnym.
        To co pisała pani o 8 latakch na basenie to już ekstremum jak na ten wiek !.
        Komu z was w tym wieku śniły się stosunki analne jakie symulował ten gó...arz?!-przepraszam ale inaczej nie nazwę
        .POdejrzewam że nawet o czymś takim nie słyszałyśmy.
        Przynajmniej ja nie.....Takie rozerotyzownie w tym wieku to patologia rozwoju psychicznego. Przynajmniej wg tego co mnie uczono ,a trochę pedagogiki liznełam w życiu...
        Chłopak musiał to gdzieś zobaczyć -pewnie porniografia,lub co gorsza sam doświadczał takich "zabaw". No chyba że ktoś z rodziny współżyje w jego obecności...
        To poważna sprawa-bo nie chodzi o zwykłe świntuszenie czy ciekawość co kolega czy koleżanka ma w spodniach czy pod sukienką a o symulację aktu seksualnego w dodatku nago..
        3.Jeżeli to nie zostanie rozwiązane to lepiej dziecko przenieść do innej grupy lub szkoły ...Czasem patologia nie kryje się w biednych rozpitych zaułkach....oj nie .
        • ledzeppelin3 Re: Re absolutnie nie lekcewarzyć 12.02.11, 16:47
          I nie wolno zapominać o ofierze molestowania- przemoc seksualna i zastraszenie zostawią ślady, nie tylko sprawca przemocy powinien natychmiast trafić do psychologa!
          Odnosząc się do sytuacji opisanej w pierwszym poście- to bandytyzm, zgłosiłabym to na policję w okamgnieniu. KTOŚ jest za taki stan rzeczy odpowiedzialny- opiekunowie dziecka oraz placówka, w której rzecz się wydarzyła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja