Facet zostawia kobietę z niemowlakiem...

    • fo.xy depresja poporodowa? 02.02.11, 10:58
      moze sytuacja go przerosla?

      Czesto slyszalam, ze wlasnie taka swiadoma decyzja i planowanie, jak to bedzie pieknie, jak bedziemy miec dziecko, nagle wali sie w gruzy - dziecko placze, nie spi, budzi rodzicow, ciagle czegos chce i czasem ktos nie wytrzymuje... Czasem depresja dopada kobiete, czasem mezczyzne.

      Oboje sa ludzmi przeciez, tyle ze roznie sobie radza z sytuacjami. Nie usprawiedliwiam tego konkretnego przypadku, ale jesli wczesniej wszystko sie ukladalo, to moze zabraklo fachowej pomocy? Moze to byl jego jedyny sposob na poradzenie sobie z ta sytuacja? uciec.
    • peggy_su Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 11:02
      Mieliśmy kiedyś podobna sytuację wśród znajomych. Para razem od wielu lat, szczęsliwi, zakochani, decydowali sie wspolnie na dziecko. Moze nawet pan bardziej nalegał. Udało sie szybko zaciążyc, wszystko fajnie i jakies 2-3 miesiące po urodzeniu dziecka facet stwierdza ze jest ciezko, on sobie nie radzi z odpowiedzialnościąm nie tak to wszystko widział, a w ogole to juz nie kocha i pa pa.
      Na fali tamtej historii rozmawialismy z moim o hipotetycznej takiej sytuacji u nas.
      Oznajmiłam mojemu, że jak mu sie kiedykolwiek zachce rozwodu to prosze bardzo. Ale jakby mu sie zachciało rozwodzic zaraz po urodzeniu dziecka, bo mu się "odwidziało" to bierze dziecko i z nim mieszka. Ja ich chętnie odwiedze raz w tygodniu.

      Pomijam kwestię, że matce trudniej sie rozstac z niemowlakiem. Ale nierozumiem tego: niby oboje chcieli, oboje wzieli świadomie udział w poczęciu, a potem pan mówi papa, bo mu sie znudziło bycie mężem i ojcem.
    • velluto Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 11:34
      Pamiętam taką historię. Szanowny małżonek przywiózł żonę ze szpitala do domu po bardzo skomplikowanym porodzie, komplikacje były na tyle poważne, że miała jakąs operację dodatkowo, ledwo wyżyła, wypisali ją - ale z zaleceniami maksymalnego oszczędzania się (nie wolno jej było podnieść nawet kilograma). I przywiózłwszy ją do domu oświadczył, że sie wyprowadził do mamusi, bo mu za ciężko. Musiał sobie zdawać sprawę z jej stanu i z zagrożenia, był lekarzem.

      Uważam tak - NIC nie usprawiedliwia zostawienia kogoś w takim stanie. Pomijając uczucia do żony, czy ich brak - jest się odpowiedzialnym za dziecko. Prędzej usprawiedliwię zostawienie partnera w ciężkiej chorobie.
      • iamhier Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:01
        do velluto-a no....ja nie znam żony lekarza,ktora nie byłaby chora psychicznie...ale jakos nie spieszno im do odejscia,choc on tak bardzo sie o to stara...
    • rosapulchra-0 Wczoraj usłyszałam historię.. 02.02.11, 11:41
      Koleś ze swoją kobietą i wspólnym półtorarocznym dzieckiem pojechał na święta do Polski. Ponieważ dziecku kończył się paszport, to postanowili, że kobieta z małą zostanie w Polsce do czasu wyrobienia nowego dokumentu, on wcześniej wróci do UK, bo do pracy i takie tam. I tak się stało. Przez ponad dwa tygodnie nie odbierał od swojej partnerki telefonu, dziewczyna odchodziła od zmysłów, bo nie wiedziała, co się dzieje, jego rodzina w UK zapewniała ją, że żyje, pracuje, ale dlaczego się z nią nie kontaktuje - nie wie. W końcu, gdy dziecko się rozchorowało na zapalenie płuc, a dziewczynie skończyły się środki do życia, koleś łaskawie zadzwonił do niej i powiedział, że to koniec ich związku, bo on już od narodzin dziecka się w nim dusił, a ponieważ kilka miesięcy temu poznał dziewczynę, zakochał się to odchodzi. Co dalej zrobił? Wyprzedał wszystkie meble i rzeczy z ich wspólnego mieszkania, nie oddał dziewczynie jej osobistych rzeczy, nie dał i nie daje jej żadnych pieniędzy na życie, wszelkie benefity, które ona pobierała na dziecko przepisał na siebie. Dziewczyna jest z dzieckiem u swojej matki w Polsce, w jakiejś pipidówie bez perspektyw, na matki utrzymaniu, pozbawiona wszystkiego, co do tej pory miała i bez poczucia bezpieczeństwa.
      Teraz już wszyscy wiedzą, że koleś miał plan i wdrożył go w życie. Wywiózł swoją kobietę i swoje dziecko i w ten sposób pozbył się problemu. Związał z nową panną, a jako usprawiedliwienie podaje, że nie był już więcej w stanie wytrzymać w rodzinnym stadle.
      A dodam, że nic, absolutnie nic nie wskazywało na to, że tak się wszystko potoczy. Jego zachowanie świadczyło raczej o wielkiej miłości do niej, wręcz bywało zbyt słodkie dla otoczenia.
      Powiem Wam szczerze - dla mnie takiego skrwysyna zabić to za mało.
      • hermina5 Re: Wczoraj usłyszałam historię.. 02.02.11, 12:04
        Powiem krótko, o ku...!

        , wszelkie benefity, które ona pob
        > ierała na dziecko przepisał na siebie.

        W jaki sposób? To nie jest takie proste, zwłaszcza, ze dzieciak jest w Polsce to raz. A dwa - z czego sie utrzymywała w UK?
        • rosapulchra-0 Re: Wczoraj usłyszałam historię.. 02.02.11, 12:43
          mieszkali razem, on pracował, przysługiwały im benefity, które ona dostawała na swoje konto, po powrocie do UK on zadzwonił do revenue i podał swój nr konta, oczywiście zapomniał podać info, że matka z dzieckiem przebywają w Polsce.

          dziewczyna w tej chwili jest szoku, załamana, nie wie, co robić, miota się, raz mówi, że nic od niego nie chce, potem znowu zmienia zdanie, ale mnie to nie dziwi, zbyt wielkie emocje wchodzą w grę..

          osobiście uważam, że ona powinna wrócić do UK i wyprostować przede wszystkim sprawę tych benefitów, założyć mu sprawę o alimenty i odzyskanie pieniędzy ze sprzedaży ich wspólnych rzeczy z mieszkania, ma naprawdę duże szanse załatwić to wszystko z powodzeniem.
      • hermina5 Re: Wczoraj usłyszałam historię.. 02.02.11, 12:08
        Poza tym, wazna jest tu jeszcze jedna sprawa - absolutnie NIGDY nie mozna polegac na drugiej osobie w 100% - kazdy ktoś się przejechał w zyciu to wie - czy ona tam pracowała? Czy to był Polak czy Irlandyczyk, Anglik itp?
        • rosapulchra-0 Re: Wczoraj usłyszałam historię.. 02.02.11, 12:46
          to Polak, mieszka od kilku lat w UK, jego najbliższa rodzina również, rodzice, ciotki, kuzyni.. cała jego rodzina jest w szoku, on po wyprowadzeniu się do nowej panny nawet nie podał rodzinie adresu.
          jedyna stała w jego przypadku rzecz to miejsce pracy na razie.
    • kryptopatolog usprawiedliwienie 02.02.11, 12:32
      usprawiedliwieniem dla tego faceta jest

      ZMIANA.

      drastyczna zmiana, która zaszła w jego życiu, ale znacznie większa, która zapewne zaszła w otoczeniu. po pierwsze żona, zapewne zmiana o 180 stopni, psychiczna, fizyczna, lub obie.
      do tego dodaj szanowną teściową, albo i własną matkę, otoczenie (tzw "przyjaciółki" żony, dzieciate oczywiście, wtrącające się we wszystko), o tym co się często dzieje z ciałem takiej kobiety albo jej psychiką pisać nie ma sensu, choć oczywiście 90% ludzi o tym nie wie póki samo tego nie przejdzie, bo to wielki temat tabu jest, jeden z wielu zresztą we współczesnym świecie i dopiero powoli, powoli się to zmienia.

      nie znam TAMTEJ konkretnej sytuacji, być może facet po prostu był tchórzem a może słabiakiem, co nie zmienia faktu że w większości przypadków usprawiedliwienie dla takiej postawy się znajdzie.

      i nie ma sensu rozwodzić się w dalszej części nad tym, czy ten facet zasługiwałby na szansę daną przez kogoś w związku. on się w związku SPRAWDZIŁ. byli ze sobą kilka lat!
      on nie sprawdził się w czymś, co związkiem nie jest, tylko jest RODZINĄ.

      znam wielu ludzi, którzy sprawdzają się w związku, a w rodzinie niekoniecznie. np ja, moja partnerka. i mam tu na myśli rodzinę typu "człowiek+człowiek+dziecko", ale przede wszystkim rodzinę typu "teściowie, ciotki" itp. w większości przypadków jest to patologiczne towarzystwo, które ludzi wyniszcza zamiast wzbogacać.
      • iamhier Re: usprawiedliwienie 02.02.11, 15:13
        do kryptopatolog-i wlasnie dlatego nikt kto chroni swoj zwiazek nie zawrze malzenstwa,bo rodzina (tesciowie,ciotki) jest zawsze taka sama bez wzgledu na status spoleczny.A tak prawde powiedziawszy im wyzszy status tym gorsza....

        Te 2 ostatnie zdania to istota tematu.Przynajmniej w mojej sytuacji.
    • aiwlysji Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 12:54
      NIGDY nie zwiazalabym sie z facetem, ktory wywinal taki numer swojemu dziecku!
      taki koles to mieczak, zero, ktore nie umialo powiedziec w odpowiednim momencie: stop.
      smiesza mnie argumenty panow i niektorych pan o "wrobieniu" w ciaze, ja np. dobrze wiem, ze uprawianie seksu (nawet przy zabezpieczeniu) moze skonczyc sie ciaza. jesli ktos tego nie wie (a jest dorosly) to jest skonczonym idiota, dlategoz szkoda na niego czasu.

      zreszta nawet zakladajac, ze facet juz nie kocha i ma dosc, co szkodzi sie dogadac i np.przeniesc do drugiego pokoju, byc blisko aby zajmowac sie SWOIM dzieckiem, ktore potrzebuje czasu i milosc!!!

      wiec drogie panie jesli wasz wybraniec ma dziecko, ktore olewa, to badzcie pewne, ze to z wami tez oleje- kwestia czasuwink


      • wielbicielnaruto wbrew pozorom jest to typowa sytuacja 02.02.11, 13:01
        rodzi się dziecko, powstaje nowy mikroświat typu mama i ja, a ten trzeci (facet) nie ma do niego wstępu. A przecież przed chwilą było zupełnie inaczej, byliśmy my a nie ona i dziecko i on jako dotatek. Nakłada się to jeszcze na depresję poporodową. Wypracowanie nowego układu dla całej trójki trwa i czasami się nie udaje. Plecam terapię rodzinną u dobrego psychologa dla dwojga. Jest jeszcze druga strona medalu. Zazwyczaj partner z rodziny dysfukcyjnej ucieka od problemu bo nie miał dobrego wzorca. Chodzi tu o DDA, DDD, AA. W tym przypadku to raczej lepiej się pogodzić z tą stratą.
      • verdana Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 13:06
        Jedyna sytuacja, która bym usprawiedliwila, to oswiadczenie żony "Sorry, ale to nie twoje dziecko.".
        • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 14:57
          verdana napisała:

          > Jedyna sytuacja, która bym usprawiedliwila, to oswiadczenie żony "Sorry, ale to
          > nie twoje dziecko.".

          A jak postępować w sytuacji "To twoje dziecko, ale nie dotykaj go bo nie robisz tego tak dobrze jak ja, właściwie wszystko robisz źle, daj mi spokój przecież jestem zmęczona absorbującym dzieckiem, czemu tak siedzisz i nic nie robisz w domu!"?
          • villianna Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:37
            babunia_wygodka napisała:

            > verdana napisała:
            >
            > > Jedyna sytuacja, która bym usprawiedliwila, to oswiadczenie żony "Sorry,
            > ale to
            > > nie twoje dziecko.".
            >
            > A jak postępować w sytuacji "To twoje dziecko, ale nie dotykaj go bo nie robisz
            > tego tak dobrze jak ja, właściwie wszystko robisz źle, daj mi spokój przecież
            > jestem zmęczona absorbującym dzieckiem, czemu tak siedzisz i nic nie robisz w d
            > omu!"?

            W takiej sytuacji należy użyć narządów mowy do wyartykułowania swojego problemu, przedstawienia swojego punktu widzenia matce dziecka i w rezultacie opracowania wspólnego rozwiązania.

            Przepraszam, wróć! Lepiej porzucić rodzinę i zafundować własnemu dziecku mniej lub bardziej traumatyczne dzieciństwo. Bo to mniej stresujące rozwiązanie niż szczera rozmowa z partnerką.
            • powie-wiatru Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 21:17
              villianna napisała:

              A jak postępować w sytuacji "To twoje dziecko, ale nie dotykaj go bo nie
              > robisz
              > > tego tak dobrze jak ja,

              >
              > W takiej sytuacji należy użyć narządów mowy do wyartykułowania swojego problemu
              > , przedstawienia swojego punktu widzenia matce dziecka i w rezultacie opracowan
              > ia wspólnego rozwiązania.

              Ależ nie tak poucza babunia, tzn sorry, psychologia. Psychologia poucza "on nie winien ona winna".
              • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 13:24
                powie-wiatru napisała:

                > > W takiej sytuacji należy użyć narządów mowy do wyartykułowania swojego pr
                > oblemu
                > > , przedstawienia swojego punktu widzenia matce dziecka i w rezultacie opr
                > acowan
                > > ia wspólnego rozwiązania.
                >
                > Ależ nie tak poucza babunia, tzn sorry, psychologia. Psychologia poucza "on nie
                > winien ona winna".

                Kłamiesz. Ale bardzo dziękuję za ten doskonały przykład z czym się może spotkać "szczere użycie narządów mowy". Przenosząc to co właśnie zrobiłaś na grunt takiej postulowanej rozmowy wyglądałoby to tak:
                - Słuchaj, ostatnio bardzo ograniczasz mi dostęp do dziecka, nie pozwalasz mi się nim zajmować.
                - No jasne, ja wszystko robię źle, a ty byś to zrobił lepiej.
            • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 13:17
              villianna napisała:

              > babunia_wygodka napisała:
              >
              > > A jak postępować w sytuacji "To twoje dziecko, ale nie dotykaj go bo nie
              > robisz
              > > tego tak dobrze jak ja, właściwie wszystko robisz źle, daj mi spokój prze
              > cież
              > > jestem zmęczona absorbującym dzieckiem, czemu tak siedzisz i nic nie robi
              > sz w d
              > > omu!"?
              >
              > W takiej sytuacji należy użyć narządów mowy do wyartykułowania swojego problemu
              > , przedstawienia swojego punktu widzenia matce dziecka

              Tak, to jest coś co zależy od faceta. Jak mu nie leży, to powinien się odezwać.

              > i w rezultacie opracowan
              > ia wspólnego rozwiązania.

              O, i tu jest pies pogrxebany. Sama piszesz - wspólnego rozwiązania. Czyli niezbędna jest współpraca kobiety. I co, uważasz że jak się facet odezwie to na 100% ta współpraca będzie?

      • erillzw Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:23
        aiwlysji napisała:

        > NIGDY nie zwiazalabym sie z facetem, ktory wywinal taki numer swojemu dziecku!
        > taki koles to mieczak, zero, ktore nie umialo powiedziec w odpowiednim momencie
        > : stop.

        Dobrze, ze sa strazniczki ktore gotowe sa mi przypomniec o tym, ze facet musi byc z zelaza i kazdy objaw jego slabosci stawia go z pozycji poniezej zera.

        > zreszta nawet zakladajac, ze facet juz nie kocha i ma dosc, co szkodzi sie doga
        > dac i np.przeniesc do drugiego pokoju, byc blisko aby zajmowac sie SWOIM dzieck
        > iem, ktore potrzebuje czasu i milosc!!!

        Chyba Cie Bog opuscil!
        CO Ty dziecka chcesz hipokryzji uczuc i takie wzorca rodziny? Ze mamusia jest od zajmowania a tatus od tego by spal w innym pokoju, wieczne uzeranie sie albo unikanie siebie to jest dla Ciebie dobre rozwiazanie do opieki nad dzieckiem?!|
        Chryste.. skad wam sie takie pomysly w glowach roją??
        Wielu mezczyzn odchodzi od kobiety a nie od dziecka. I uwazam, ze madrzej jest wyprowadzic sie i pomagac matce zdalnie (alimenty, czas z dzieckiem zeby matka miala chwile dla siebie) ale nie mieszkajac pod jednym dachem gdy wie sie, ze nie chce sie z ta kobieta zyc.
        Panuje chory mit, ze trzeba trwac w nieudanym zwiazku dla "dobra dziecka" ktory konczy sie fatalnymi wzorcami dla takiego dziecka o czym nikt nie mysli bo sie ludziom wydaje, ze dzieci nie widza.


        > wiec drogie panie jesli wasz wybraniec ma dziecko, ktore olewa, to badzcie pewn
        > e, ze to z wami tez oleje- kwestia czasuwink

        Zadna regula.
        Moj ojciec olewal mnie i mojego brata cale nasze zycie po rozwodzie, bedac jednoczesnie wzorowym ojcem dla swoich pasierbow.
        • cherry.coke Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:36
          > Chyba Cie Bog opuscil!
          > CO Ty dziecka chcesz hipokryzji uczuc i takie wzorca rodziny? Ze mamusia jest o
          > d zajmowania a tatus od tego by spal w innym pokoju, wieczne uzeranie sie albo
          > unikanie siebie to jest dla Ciebie dobre rozwiazanie do opieki nad dzieckiem?!|
          > Chryste.. skad wam sie takie pomysly w glowach roją??
          > Wielu mezczyzn odchodzi od kobiety a nie od dziecka. I uwazam, ze madrzej jest
          > wyprowadzic sie i pomagac matce zdalnie (alimenty, czas z dzieckiem zeby matka
          > miala chwile dla siebie) ale nie mieszkajac pod jednym dachem gdy wie sie, ze n
          > ie chce sie z ta kobieta zyc.
          > Panuje chory mit, ze trzeba trwac w nieudanym zwiazku dla "dobra dziecka" ktory
          > konczy sie fatalnymi wzorcami dla takiego dziecka o czym nikt nie mysli bo sie
          > ludziom wydaje, ze dzieci nie widza.

          Miedzy trwaniem w nieudanym zwiazku a "czasem z dzieckiem zeby matka
          miala chwile dla siebie" jest jeszcze wieeeeelka przestrzen. Proponowana przez ciebie "czas z dzieckiem na chwile" to tez jak najbardziej jego opuszczenie. Facet nie moze zyc z kobieta - spoko. Tylko ze opuszcza wtedy oboje: dziecko sobie jedynie od swieta poodwiedza i wezmie na spacer z atrakcja.
          • erillzw Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:50
            To jak wyglada ten czas zalezy od ustalen. Wychodzenie z zalozenia, ojciec jest okazjonalny swiadczy o tym jak widzisz takie rozwiazanie wedle stereotypow. Jest wielu ojcow kotrzy nie ograniczaja kontaktu do sporadycznego wyjscia do cyrku czy na karuzele ale aktywnie uczesniczy w ich wychowaniu, pomaga gdy trzeba, zas spotkania z dzieciem sa "codzienne" (w sensie sposobu spedzania) nie zas nosza znamiona swietowania bo wlasnie na tym polega wywaznie ojcostwa w sytuacji gdy rodzice ze soba nie mieszkaja.
            • cherry.coke Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 00:28
              erillzw napisała:

              > To jak wyglada ten czas zalezy od ustalen. Wychodzenie z zalozenia, ojciec jest
              > okazjonalny swiadczy o tym jak widzisz takie rozwiazanie wedle stereotypow.

              Moment, jakie stereotypy, przeciez to ty sama napisalas o spedzaniu czasu z dzieckiem, "zeby matka miala chwile dla siebie". Tak niby spedza z dzieckiem czas normalny ojciec?

              Nie ma sie co oszukiwac - rozstanie z partnerka oznacza najczesciej przestawienie dziecka w tryb "dziecka weekendowo-wizytowego". I to bynajmniej nie dlatego, ze wredne suki tak sie mszcza. Nieczesto znajduje sie ojciec, ktory (nie zostajac bynajmniej w nieudanym zwiazku z matka) utrzymuje analogiczny jak w przypadku pelnej rodziny poziom kontaktu i odpowiedzialnosci za dziecko. Spolecznie sie przyjelo, ze samczyk wyfruwa z gniazdka, a samiczka cierpi z godnoscia (lub bez).

              Brat mojej znajomej po rozstaniu ze swoja dziewczyna, z ktora mial dziecko, przeprowadzil sie tak, ze mieszka dwie ulice od nich i dzieckiem zajmuja sie praktycznie po rowno. Jak sie chce, to mozna. Z dziobkow sobie z matka nie pija, ale chlopczyk na tym nie cierpi, bo oboje poczuwaja sie do bycia pelnymi rodzicami i zachowuja sie przyzwoicie.
              • erillzw Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 05:57
                Troche sie nie zrozumialysmy zatem bo generalnie ja mowilam dokladnie o tym co Ty teraz smile
                Gdzie chodzi o to, ze nie trzeba tworzyc patologicznego srodowiska pt tatus w drugim pokoju ale byleby byl nacodzien z dzieciem, z mamusia nie rozmawia a mozna tak poukladac zycie z ex partnerka by dziecko mialo poczucie, ze ma ojca a nie goscia ktory przychodzi sobie raz na jakis czas i dziecko wie, ze tego dnia wszystko czego zachce bedzie mu dane bo tatus z wyrzutow sumienia miast spedzac z nim czas normalnie, "codziennie" bedzie staral sie zagluszyc wlasne wyrzuty sumienia odswietnoscia spotkania.
                Poza tym nie wiem czemu Cie tak ubodlo to, ze ojciec spedza czas z dzieckiem by matka miala chwile dla siebie. Umowmy sie, ze po rozstaniu zabwa we wspolne spedzanie czasu miesza dzieciom w glowie (mamusia i tatus znow razem!), wiec lepiej jest (powie Ci to kazdy psycholog), zeby ojciec spedzal czas z dziecieciem sam na sam - spacer, plac zabaw, jakies zabawy w trakcie ktorych mama nie musi uczestniczyc bo moze chociazby pojechac do fryzjera. W tym kontekscie mowilam o tym. Nie wiem w jakim to odczytalas.
    • inspektor.k Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 13:00
      Mój ojciec zostawił moją mamę przed ślubem w zaawansowanej ciąży. Założył drugą rodzinę, ma 3 dzieci, jest prezesem w znanej polskiej spólce. Przez 38 lat ani razu się do mnie nie odezwał, ani razu nie spotkał, moje próby kontaktu zignorował. Płacił alimenty 20 lat, aby mieć spokój. Teraz jak czytam o nim, że otrzymuje gratulacje z rąk Prezydenta miasta X za zasługi, jaki to on wspaniały mąż i ojciec, to co mam sobie o nim myśleć....chyba nic dobrego.
      Nie będę używał tych wszystkich epitetów, które padają na tym forum, ale ma tylko apel do ew. ojców , którzy chcą zostawić własne dziecko - zrób to- ale pozbaw się od razu też swojej męskości, bo taki tchórz nie zasługuje na miano nazywania się mężczyzną.
      Konrad
      • hermina5 Co za gó...! 02.02.11, 13:23
        No i tu przepięknie widać drugą stronę - tym mocniej, ze napisał to facet.

        Wiele mozna zrozumieć, np. to, ze ktoś się "odkochuje" , że przestaje mu zalezeć, ze czuje się odsunięty na boczny tor. Ale do, ku... nędzy,kiedy dziecko się rodzi to jest po równej częsci WASZE dziecko panowie. Mozna nie kochac jego matki, mozna odejsc, ale przez 38 lat NIE oDEZWAC sIE do własnego syna? To ejst po prostu tchórzostwo i małość - zenada, zaprzeczenie temu wszystkiego, co nazywa się honorem. Zwykłe małe sku...syństwo. I dla tego NIE MA usprawiedliwienia.

        Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze to niestety nie idzie liniowo parami, tylko co pewien czas porzadka kobieta wpada na takąmęską gnidę, a co pewien czas porzadny facet wpada na kobiecą zmiję. Oboje dostają kopa w dupę na lata , a w bonusie maja go też ich dzieci ...
        a tego tam powyzej z tej Anglii to w piekle bym dorwała - skoro cala rodzina siedzi w Anglii i jest w szoku, to neich rusza dupę, niech pomoga tej dziewczynie, bo odpieprzył to ich synalek.


        Przepraszam za przekleństwa, ale szlag mnie trafia jak czytam takie rzeczy - jak tu uczyć dzieci dobroci, empatii, skoro potem mogą trafić w zyciu na taką gnidę i staną sie wobec niej kompletnie bezradne?
        • rosapulchra-0 Re: Co za gó...! 02.02.11, 13:28
          a tego tam powyzej z tej Anglii to w piekle bym dorwała - skoro cala rodzina siedzi w Anglii i jest w szoku, to neich rusza dupę, niech pomoga tej dziewczynie, bo odpieprzył to ich synalek.

          dobrze piszesz, ale ja nie znam dokładnie tej sytuacji poza tym, co podałam, też uważam, że jego rodzina powinna wspomóc dziewczynę, choć z drugiej strony jest to naprawdę rzadkie zjawisko.
      • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 14:53
        inspektor.k napisał:

        > Mój ojciec zostawił moją mamę przed ślubem w zaawansowanej ciąży. Założył drugą
        > rodzinę, ma 3 dzieci, jest prezesem w znanej polskiej spólce. Przez 38 lat ani

        Ohyda. Facet po odejściu od niedoszłej żony ułożył sobie na nowo życie? Skandal, czyżby już nie było klasztorów? I jeszcze prezesem został. Granda, czy naprawdę nie było już żadnego wolnego miejsca w MPO?

        > razu się do mnie nie odezwał, ani razu nie spotkał, moje próby kontaktu zignor
        > ował. Płacił alimenty 20 lat, aby mieć spokój. Teraz jak czytam o nim, że otrzy
        > muje gratulacje z rąk Prezydenta miasta X za zasługi, jaki to on wspaniały mąż
        > i ojciec, to co mam sobie o nim myśleć....chyba nic dobrego.

        To rzeczywiście dziwne. Ojciec rodziny z trójką dzieci żeby miał jakieś zasługi jako mąż i ojciec? Bez sensu.

        > Nie będę używał tych wszystkich epitetów, które padają na tym forum, ale ma tyl
        > ko apel do ew. ojców , którzy chcą zostawić własne dziecko - zrób to- ale pozba
        > w się od razu też swojej męskości, bo taki tchórz nie zasługuje na miano nazywa
        > nia się mężczyzną.

        Tchórzem to, mój mały, Ty jesteś - bo przez 38 lat nie miałeś odwagi postawić sobie (ani matce) pytania jak to się stało że facet ewidentnie zdolny do bycia ojcem rodziny (co sam na wstępie wykazałeś) nie był zdolny do bycia ojcem Twojej rodziny.

        • bacha1979 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:01
          babunia wygódka rozumiem, że facet który PORZUCA SWOJE dziecko (bo jak można nazwać fakt, iż nie kontaktuje sie z nim???) to Ideał Chodzący??

          Zamiast rzucać sie na lew w obronie tych pokrzywdzonych facetów może najpierw przeczytaj co napisał inspektor.k? I ochłoń z lekka.
          • imasumak Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:13
            Babunia wygódka pisze takie rzeczy zupełnie spokojnie. To taki typ.
          • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:17
            bacha1979 napisała:

            > babunia wygódka rozumiem, że facet który PORZUCA SWOJE dziecko (bo jak można na
            > zwać fakt, iż nie kontaktuje sie z nim???) to Ideał Chodzący??

            To naprawdę nie jest mój problem że w taki sposób cokolwiek z tego wątku zrozumiałaś. Mogę co najwyżej zalecić kurs czytania ze zrozumieniem.

            > Zamiast rzucać sie na lew w obronie tych pokrzywdzonych facetów może najpierw p
            > rzeczytaj co napisał inspektor.k? I ochłoń z lekka.

            No, napisał że prezydent miasta X dobrze mówił o facecie który przez długie lata jest ojcem rodziny z trójką dzieci. I że on sobie tego nie życzy bo za Gierka ten facet nie chciał być z mamusią inspektora k. Zaiste, skandal. Powinien zostać z kobietą której najwyraźniej nie mógł znieść i żyliby sobie szczęśliwie w takim rodzinnym piekle aż by Konradek skończył studia.

            A może by tak zapytać dlaczego ten facet wtedy odszedł? No bo trójka dzieci to jest jednak dość mocne wskazanie na to, że on potrafi być ojcem rodziny.


            • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:29
              Gdyby wszystkiego nie przesłaniała ci historia twojego zycia , to zauwzyłbyś, ze ten facet ma w powazaniu to, z e jego ojciec odeszedł od jego matki.

              ZA TO NIE MA W POWAZANIU TEGO, ZE PRZEZ 38 LAT jego ojciec MIAŁ GO NA TYLE W DUPIE, ZE NAWET NIE ZECHCIAŁ ODPOWIEDZIEĆ NA JAKAKOLWIEK PRÓBE KONTAKTU ZE SWOIM SYNEM! RODZONYM SYNEM. JEGO RODZINA - taką samą, jak trójka innych dzieci.

              Róznica jest gigantyczna . I kompletnie nie chodzi tu o kobietę i matkę, od której ten facet odszedł, ale chodzi o jego syna, od którego odszedł. Porzucił swoje dziecko - na kazdym poziomie. Nikt mu nie kazał być z matka tego chlopaka. Mógl odejsc. Ale jego nawet nei zainteresowało, jak wygląda jego syn, jaki jest. Po prostu wysrał się na swoje bycie ojcem, bo mu nei odpowiadało - i to jest autentyczne kurestwo. I zechciej sobie moze zrozumieć , ze dzieciak dorosleje i nei ejst nieodłącznym przyrostem do kobiety, jak ty to widzisz. Zwlaszcza facet. A takiej rzeczy nei zapomina się przez całe zycie - twój ojciec wiedział o tobie i nei chciał cię znać.
              • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:48
                hermina5 napisała:

                > Gdyby wszystkiego nie przesłaniała ci historia twojego zycia , to zauwzyłbyś, z
                > e ten facet ma w powazaniu to, z e jego ojciec odeszedł od jego matki.

                To wyłącznie Twoja fantazja bez oparcia w wypowiedzi pana K.

                > ZA TO NIE MA W POWAZANIU TEGO, ZE PRZEZ 38 LAT jego ojciec MIAŁ GO NA TYLE W D
                > UPIE, ZE NAWET NIE ZECHCIAŁ ODPOWIEDZIEĆ NA JAKAKOLWIEK PRÓBE KONTAKTU ZE SWOIM
                > SYNEM! RODZONYM SYNEM. JEGO RODZINA - taką samą, jak trójka innych dzieci.

                I zupełnie Cię nie zastanawia dlaczego nie zechciał? Tak kompletnie to jest dla Ciebie nieistotne i w ogóle Cię nie zastanawia? Zwłaszcza w sytuacji kiedy gościu okazał się jednak zdolny do założenia rodziny?
                Cóż, jeżeli istotnie chcesz się tylko poekscytować czystą podłością i dowartościować jaka w porównaniu jesteś prawa i uczciwa - Twoja wola. Ale dlaczego wymagasz tego samoego od innych?
                Ach, no tak, rozumiem. Bo jak inni poddadzą w wątpliwość czarno-białość tej sytuacji to już nie będziesz tak kryształowo idealna w porównaniu z tym potworem z historyjki.

                > Róznica jest gigantyczna . I kompletnie nie chodzi tu o kobietę i matkę, od kt
                > órej ten facet odszedł, ale chodzi o jego syna, od którego odszedł. Porzucił s

                Jak odchodził, to odchodził od kobiety. Dlatego Twoje twierdzenie że kompletnie o nią nie chodzi to piramidalna bzdura.

                > woje dziecko - na kazdym poziomie. Nikt mu nie kazał być z matka tego chlopa
                > ka. Mógl odejsc. Ale jego nawet nei zainteresowało, jak wygląda jego syn, jak
                > i jest. Po prostu wysrał się na swoje bycie ojcem, bo mu nei odpowiadało - i

                Nie wiesz tego. A co gorsza - nie zamierzasz się dowiedzieć i zakładasz z góry jednowymiarowość sytuacji. I to też jest... nieuczciwe.

                > to jest autentyczne kurestwo. I zechciej sobie moze zrozumieć , ze dzieciak do
                > rosleje i nei ejst nieodłącznym przyrostem do kobiety, jak ty to widzisz. Zwla

                Miejmy nadzieję że nie jest.

                > szcza facet. A takiej rzeczy nei zapomina się przez całe zycie - twój ojciec wi
                > edział o tobie i nei chciał cię znać.

                Łatwo coś takiego powiedzieć synowi.
                A kiedy ten syn zaczął sam, z własnej inicjatywy, szukac kontaktu z ojcem? Ach, nie zainteresowało Cię to? A powinno.

                • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:13
                  Zamiast podnicać się jak głupi ciągle jak nie jedną babą , to druga i sytuacją z etapu narodzin noworodka przeczytaj sobie jeszcze raz list pana Konrada, a wlaszcza jego II zdanie. Bo to nie o matkę pana Konrada chodzi, ale o niego - o to dziecko w trzydziesci kilka lat pózniej./

                  A w drugim zdaniu stoi jak byk, ze jego ojciec NIE ODEZWAŁ SIE DO NIEGO PRZEZ 38 LAT I ZIGNOROWAŁ WSZYSTKIE PRÓBY NAWIZANIA KONTAKTU PRZEZ SYNA. Przeliterowac? P R Z E Z S Y N A. Nie przez matkę i nie 38 lat temu, kiedy odchodził , tylko wtedy, kiedy dzieciak dorósł, stał się młodym męzczyzn ą i chciał z nim kontaktu. I wtedy własnei jego ojciec pokazał jaki jest. Tylko tyle i aż tyle.

                  • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 18:05
                    hermina5 nie ma sensu kontynuowac dyskusji z facetem ktory podaje sie za kobiete (babunia -wygodka). Pewnie w swoim czasie uczynil podobnei jak ojciec Konrada i tylu innych facetow ,ktorzy raptem po pojawieniu sie dziecka zdali sobie sprawe jak bardzo to skomplikuje ich wygodne zycie z chetna i usluzna samiczka na zawolanie. Tyle tylko,ze na takich dupkow wychowaly ich mamusie (niekoniecznie te porzucone przez mezow po pologu). Wiele kobiet gdy urodza syna zachowuja sie jakby wlasnie wyprodukowaly potomka pozwalajacego przedluzyc wyjatkowo wartosciowa dynastie.Potem taka mamuska cholubi i dopieszcza ukochanego syneczka i dba aby sie zbytnio nie przemeczal domowymi obowiazkami lub wrecz zwalnia go od wszelkich takich obowiazkow.Mamuska utwierdza swoja ukochana latorosl ,ze caly swiat (w tym kobiety) ma sluzyc zaspokajaniu jego zachcianek i dostarczaniu odpowiedniej dawki przyjemnosci- to mu sie przeciez nalezy za sam fakt bycia synusiem swojej mamusi. Podobnie postepuja niektorzy tatusiowie ze swoimi ukochanymi i oczywiscie wyjatkowymi coreczkami ,ktorym nalezy sie conajmniej "ksiaze" (lub jakis jego wspolczesny odpowiednik) . A zatem w wiekszosci przypadkow za zachowanie mezczyzn "drani" lub kobiet "zmij" nalezy miec pretensje do rodzicow ,ktorzy ich w ten sposob wychowali jakkolwiek nie zwalnia to ani "drani" ani "zmij" z odpowiedzialnosci za swoje czyny.
                  • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 13:37
                    hermina5 napisała:

                    > Zamiast podnicać się jak głupi ciągle jak nie jedną babą , to druga i sytuacją
                    > z etapu narodzin noworodka przeczytaj sobie jeszcze raz list pana Konrada, a w
                    > laszcza jego II zdanie. Bo to nie o matkę pana Konrada chodzi, ale o niego - o
                    > to dziecko w trzydziesci kilka lat pózniej./

                    Próba wyeliminowania z rozważań nad tą sytuacją matki to wręcz nieprawdopodobna głupota. Facet rozszedł się z kobietą. To jest początek wszystkiego. Pomijanie tego przy rozczulaniu się nad brakiem kontaktu z 40-letnim synem to podchodzenie do sprawy od d*py strony.

                    > A w drugim zdaniu stoi jak byk, ze jego ojciec NIE ODEZWAŁ SIE DO NIEGO PRZEZ
                    > 38 LAT I ZIGNOROWAŁ WSZYSTKIE PRÓBY NAWIZANIA KONTAKTU PRZEZ SYNA. Przeliter
                    > owac? P R Z E Z S Y N A. Nie przez matkę i nie 38 lat temu, kiedy odc
                    > hodził , tylko wtedy, kiedy dzieciak dorósł, stał się młodym męzczyzn ą i chc

                    Kiedy dzieciak dorósł to był dla swojego biologicznego ojca kompletnie obcym 20-letnim facetem. Skąd się miała wziąć jakaś więź między nimi, skoro nie była budowana przez wcześniejsze dwie dekady? I znowu wracamy do postaci matki, o której działaniach nie ma w relacji ani słowa. Ciekawostka.

                    > iał z nim kontaktu. I wtedy własnei jego ojciec pokazał jaki jest. Tylko tyle
                    > i aż tyle.

                    Pokazywał też jaki jest trójce pozostałych dzieci i żonie. Ale Ciebie to zupełnie nie interesuje, bo przeczytałaś bardzo niekompletną łzawą historię, wzruszyłaś się i przestałaś myśleć krytycznie.



            • bacha1979 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:26
              Może radę dotycząca czytania ze zrozumiem zastosuj najpierw wobec siebie.
              To pierwsze, a po drugie- czy widzisz różnicę między zostawieniem kobiety (tej wstrętnej, złej babytongue_out), a porzuceniem swojego dziecka???
              • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 13:41
                bacha1979 napisała:

                > Może radę dotycząca czytania ze zrozumiem zastosuj najpierw wobec siebie.
                > To pierwsze, a po drugie- czy widzisz różnicę między zostawieniem kobiety (tej
                > wstrętnej, złej babytongue_out), a porzuceniem swojego dziecka???

                Jedyne co możemy od biedy nazwać porzuceniem, to odejście od kobiety. O stosunku do dziecka nie masz kompletnie żadnych informacji. Tak, wiem że wydaje Ci się że wszystko było opisane, ale prawda jest taka że znasz ten stosunek dopiero z okresu kiedy "dziecko" jest dorosłe. Co się działo wcześniej - czarna dziura informacyjna. Ale Ty się ekscytujesz łzawą czarno-białą historią i z góry wiesz kto winien.
            • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:45
              Twoj nick niejako sugeruje poziom umyslowy. Czeste przebywanie w wygodkach (inaczej zwanych sraczami) i wdychanie gownianych wyziewow moze powaznie uposledzic zdolnosc logicznego myslenia. Dla mnie ,ze jestes raczej dziadunio -sracz ,ktory udaje kogos innego.
              • madame_charmante leżę :))))) 02.02.11, 18:48

                od dziś jestem twoją fanką ( wyznanie liryczne)... misternie wywiedzione mospanie..smile)
                do wniosków się przyłączam smile))
          • erillzw Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:37
            Ale ona nic nie pisala o chodzacym ideale a o prawie do zycia dalej i to zycia z kims.
            Emocje to rzucily sie zdaje sie Tobie, ze masz problem z przeczytaniem kilku naprawde dobrych zdan pokazujacych szersze spojrzenie niz tylko "ta biedna kobieta zostala porzucona przez ch**".
        • imasumak Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:18
          Ocxzywiście, można doszukiwać się drugiego dna w postępowaniu ojca Inspektora, ale to nie zmienia faktu, że swojego niewinnego niczemu syna potraktował ch...to.
          • babunia_wygodka Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:20
            imasumak napisała:

            > Ocxzywiście, można doszukiwać się drugiego dna w postępowaniu ojca Inspektora,

            Drugiego? Nie znamy nawet pierwszego a Ty od razu chcesz drugie?

            > ale to nie zmienia faktu, że swojego niewinnego niczemu syna potraktował ch...t
            > o.

            Nie wiesz tego. I nawet Konradek tego nie wie, bo zna sprawę wyłącznie z relacji jednej strony.


            • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 15:34
              Przeczytałeś w ogóle, co Konradek, jak go umniejszajac nazywasz napisał? Konradek nei jest Konradkiem, majacym 12 lat, Konradek ma lat 38, a napisał coś takiego:

              >Przez 38 lat ani razu się do mnie nie odezwał, ani razu nie spotkał, moje próby kontaktu >zignorował.

              No rzeczywiscie, Konradek przeciż ma wspaniałego tatę i zna relację tylko od wrednej matki.
            • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 18:14
              dziadunio-sracz vel babunia -wygodka przestan sie osmieszac. Najlepiej jeszcze raz uwaznie przeczytaj wpis Konrada a jesli dalej bedziesz miec trudnosci ze zrozumieniem to moze poszukaj kogos ,kto ci to powoli slowo po slowie wytlumaczy. No niestety jak widac twoje zwiazki ze sraczem powaznie zaburzaja u ciebie zdolnosc pojmowania nawet niezbyt trudnych wpisow.
      • erillzw Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:25
        Tylko, ze Konradzie opuszczenie kobiety z dzieckiem nie jest tozsame z opuszczeniem dziecka. Mezczyzni czesto odchodza od kobiety, a opiekuja sie dzieckiem. A czesto kobieta w akcie zemsty za odejscie takie kontakty ogranicza.
    • no_easy_way_out Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi... 02.02.11, 14:36
      To po prostu niewiarygodne.
      Jakos tak przyjelo sie mowic, ze kobiety maja lepsza zdolnosc empatii i naiwnie bardzo dlugo swiecie w to wierzylem. Wiele czytanych watkow poddalo to pod watpliwosc, ale ten dopelnil sprawy.

      Wlasciwie wszelkie pytania i watkki zaczynajace sie od: czy cos usprawiedliwia faceta... jak w glownym watku jest zadane i prowadzone tak, jak dyskusje dyktatoraw glebokiej komunie serwujacy zagadke: "czy chciwi kapitalisci zasluguja na ..." -gdzie wiadomo ,ze wyrok juz i tak dawno zapadl.
      Klania sie podejscie z klasyki polskich kawalow. Uczniowie otrzymuja otwarte pytanie, napisac wypracowanie "Kto jest Twoim najwiekszym autorytetem i dlaczego Lenin?".

      Jak to tu wyglada.
      Glowny problem to: prawie zadna nie probuje wlezc w skore faceta.
      Jest cos, co was tlumaczy. To nie jest latwe. Natura stworzyla nas innymi, wiec ciezko jest sie wczuc w role tej drugiej plci. Ale wieksozsc z Was nie probuje tak naprawde zrozumiec faceta. Zawsze wczuwacie sie w kobiete i to ona jest biedna a potem jest konkurs przesigania sie jak bardzo facet jest niedojrzaly. Co oznacza, ze nistety zazwyczaj chcecie sobie poplakac, a nie cos zrozumiec. Szkoda. Ale moze sie myle?

      Tylko ze z doslownie kilku opanowanych przez panie watkow widac, ze

      1) facet, ktory nie chce dziecka, jest zazwyczaj egoista, niedojrzaly i chodzi mu o wlasna wygode. Ani mu w glowie tak najwazniejsze z potrzeb - potrzeby kobiet, potrzeby macierzynstwa. Jak jeszcze mimo to rzuci kobiete, to niedojrzaly cham i swinia, i kazda powinna sie trzymac z dala od niego. Po co ona w niego inwestowala? To ona moze go rzucic, bo przeciez nie spelnia jej potrzeb.

      2) facet, ktorego zona/kobieta zaszla w ciaze, ale cos sie mocno nie uklada nie ma prawa rzucic kobiety podczas gdy ta jest w ciazy. Przeciez to sie moze odbic na ciazy, na zdrowiu jej i JEGO dziecka. Niewazne o co poszlo, wina musi byc jego, bo przeciez najwazniejsze jest zdrowie dziecka wiec matka nie moze sie stresowac. Jesli ktorys odejdzie od kobiety, to najgorszy niedojrzaly cham i swinia, kazda sie powinna trzymac od niego z daleka. Przeciez on nie spelnil potrzeb kobiety.

      3) facet, ktorego kobieta urodzila absolutnie jest niedojrzalym, dziecinnym chamem i swinia jesli by teraz od niej odszedl. Przeciez to ogromna odpowiedzialnosc, i jesli sobie z czyms nie radzi to TYLKO jego problem i TYLKO on musi sobie z tym poradzic, ale NIGDY poprzez odejscie od zony/partnerki. Chyba, ze to ona go nie chce, to wtedy widocznie ma wazne ku temu powody.
      Wiecej charakterystyki akurat takich panow? starczy poczytac niniejszy watek

      4) Facet, ktory ma dziecko z kobieta, z ktora sie nie uklada (np ozieblosc zony, brak porozumienia, wymagania wzgledem wszystkiego) i ma dosc i z rozpaczy szuka chociaz kochanki, i do seksu i nie tylko- to niedojrzaly cham, swinia i do tego dzieciak. Nie dosc, ze nie daje sobie rady z odpowiedzialnoscia (odpowiedzialnosc = rob wszystko czego zona wymaga, zwiazane z dzieckiem i nie tylko, -jednoczesnie przypadkiem nie wymagaj od zony nic - ona jest teraz matka!!). Jesli zwiazek nie moze byc naprawiony, to jego wina i jego "wygodnego" i nieodpowiedzialnego podejscia. Jesli znajdzie sobie na dodatek kochanke (liczne watki, oj liczne takich scenariuszy!) to jest najgorsza megaswinia, chamem i rowniez tchorzem, ktory idzie na latwizne. Jak mogl ten cham i swinia znalezc sobie inna?? nie mogl po prostu nie robiac zonie bokow odejsc?? (wtedy oczywisice tez bylby nieodpowieszialnym chamem i swinia - patrz pkt 3).

      5) faceta zdradza jego pani (dzieciata albo i nie, bez roznicy). No tu to tez wiadomo. To mieczak i ogolne zero, bo widocznie doprowadzil do takiej sytuacji. Nie potrafil sie wsluchac w jej potrzeby, i teraz powinien sie nad soba zastanowic. Bo widocznie na to zasluzyl.

      6) Facet nachalnie probuje "wymusic" seks oralny na kobiecie bo ciagle o tym mowi? popycha glowe w dol? przeciez to zalosne. Kobieta nie moze byc do niczego przymuszana. Musi to wyjsc od niej. Liczy sie, co ona chce. I nie moze w ogole o tym mowic, bo to tylko pogorszy sytuacje. (wiec pomny tego inny facet stosuje strategie 7) Faceci to prymitnwe swinie i dupki

      7) Seks facetowi niezbyt pasi (patrz scenariusz 6) , ale przez rok facet do niczego nie przupusza, nie namawia. To nic nie daje, wiec nagle nadchodzi moment, ze oswiadcza, ze odchodzi.
      No jak to?? Ni z tad ni z owod odchodzi i mowi, ze to poprzez niedopasowanie seksualne? Nagle odchodzi, nic nie wskazuje na to ,ze cos nie gra (przeciez nic nie mowil). Jej wszystko pasowalo, a on przez rok sie nawet nie zajaknal ze cos nie gra, a tu nagle wymyslil, ze niby ze byl problem! faceci to swinie, tchorze ktorzy nie umieja rozmawiac i ktorzy mysla tylko o sobie.

      8) facet nie odchodzi? widocznie w zwiazku wszystko gra. Wiec my kobiety nie musimy nic z tym zrobic, natomiast on moglby troche popracowac nad soba, bo nam nie wszystko sie podoba. On wciaz jest taki dziecinny.

      9) facet chce odejsc??? no tak, akurat teraz jak do pracy przyszla ta mloda w mini z jedrnym biustem! na pewno do niej! to ochydna swinia, cham, tchorz!

      Scenariuszy mozna by mnozyc, ale wina i tak jest zawsze oczywista. W sumie nie bardzo wiadomo po co ta dyskusja, skoro wszyscy wiedza kto nawalil.

      Oczywiscie mowie o zdaniu (licznej) wiekszosci pan, ale nie wszystkich. Na szczescie bywaja tez takie, ktore maja duzo trzezwiejsze myslenia i probuja zrozumiec obie strony. Ale proporcje jakie prezentuje to, i inne fora, sa przerazajace i bardzo dolujace, na niekorzysc wiary w stosowanie logiki przez kobiety.
      • rosapulchra-0 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 14:54
        a ty jak usprawiedliwisz postępowanie faceta wymienione w tym wątku?
        • no_easy_way_out Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:04
          Tego konkretnego?
          Nie znamy calej historii, tylko fragmencik (czy raczej wyniku historii) z boku .

          Jesli uslyszysz krotka notke, ze niepozorni mlodzi mezczyzni zamordowali innego tnac go na kawalki, wczesniej go zwiazujac, i spytasz czy zasluzyli na wiezienie bo ponoc "musieli zabic" to co wiekszosc powie?
          A widzialas (przypuszczam) kiedys film "Dlug"?

          Odpowiedz rzadko kiedy jest prosta i ewidentna.

          Co do pytania z pierwszego postu - oczywiscie moge dlugo i namietnie domniemywac jakie moga byc przyczyny, ale tak naprawde tego nie wiemy. Jesli chcesz moge pospekulowac, tj dac kilka przykladow co moglo sie stac. Ale to tak naprawde bedzie zgadywanka.
          • titta Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:08
            Wez i powiedz dziecku, ze ojciec mial wazniejszy powod zeby sie nim nie interesowac.


            Tak na marginesie, nawet sytacja jak w filmie "Dlug" nie zwalnia z odpowiedzialnosci za morderstwo. Moze co najwyzej decydowac o surowosci kary.
            • no_easy_way_out Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:52
              Ale skad wiesz jaki jest powod?
              Moze od od wielu tygodni (juz w czasie ciazy) maz przechodzil straszna traume zdajac sobie sprawe, ze to byl blad, ale wie, ze nie jest wscechmocny, ze juz sie nie da cofnac. Nie chce cale zycie cierpiec za swoj blad, ale nie chce, by niewinne dziecko cierpialo dorastajac w nieudanym zwiazku, zlym modelu rodzinnym.
              Moze tez maz bil sie sam ze soba w myslach, nie sypial, nie potrafi sie cieszyc z zycia od miesiecy nie wiedzac co ma zrobic, bo bardzo chce stworzyc prawdziwa rodzine, byc dobrym ojcem, chce miec kontakt z dzieckiem, ale wie ze nic z tego nie bedzie, bo po prostu to sie z jego partnerka nie uda?
              W koncu wiedzac, ze tak zle tak niedobrze, decyduje sie odejsc. Bo wie, ze to jedyne wyjscie by dziecko nie mialo zlych wzorcow rodziny typu np: brak ciepla rodzicow, ich ciagle warczenie na siebie, wieczne wyrzuty itp.I to dla dziecka byloby jeszcze gorsze.

              Wprowadzasz jedno z wielu krzywdzacych zalozen, niemal rownowaznik zdania
              a jest to:

              Odejsc od zony (i - rowniez tym samym - dziecka) = nieinteresowac sie dzieckiem

              Jak w Barei. "To pijak i zlodziej - bo kazdy pijak to zlodziej" ; (naszlo mnie dzis na porownania wink )

              ---
              > Wez i powiedz dziecku, ze ojciec mial wazniejszy powod zeby sie nim nie interes
              > owac.
          • nanuk24 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 20:41
            A Ty sie nie sugeruj samym filmem, w ktorym niektore watki byly pominiete, inne calkiem zmienione, bohaterowie filmu tez nie do konca zgodnie z prawda przedstawieni.
            • no_easy_way_out Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 11:37
              Na potrzeby tego watku niewazne, co w filmie pominieto a co nie. Moglaby to nawet byc czysta fikcja, nie w tym rzecz.

              Co do tego konkretnego filmu masz racje ale nie o to tu chodzi.
              "Wrzucielm" na forumowa tasme scenariusz tego filmu, zeby pokazac, jak rozne moga byc sytuacje. Z reguly impulsywnie myslac "morderstwo", np. slyszac o jakims w telewizji, malo kto probuje doszukiwac sie porzyczyn wyjasnienia tego czynu. Morderstwo to morderstwo i juz.
              A jednak wielu po doslownie 2-godzinnej sesji (czyli ile tam trwa ten film) potrafi zmienic podejscie nawet do czegos tak strasznego jak zabojstwo. I patrzec na to z zupelnie innej perspektywy.
              2 godziny!
              I mowa tu o pozbawieniu kogos zycia, a nie o roszadach w sytuacji rodzinnej.

              Skoro po niecalych 2 goidzinach przygladania sie z boku ma sie swieze spojrzenie, to co ma powiedziec np. facet, ktory przeciez nigdy za mlodu nie myslal, ze przyjdzie mu sie rozwodzic, ale przez dlugie miesiace -albo i lata tapla sie w jakims duszacym zwiazku, w ktorym po prostu jest zle? jesli rozmowy nic nie daja, czuje, ze tylko sie od niego wymaga, nic nie daje, zona go kompletnie nie szanuje a dziecko slepe i gluche nie jest i to obserwuje?
              Co jest wtedy najlepsze dla dobra tak jego jak i dzieckia?
        • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:04
          do rosapulcha-a dlaczego kobiety łapią na dziecko mężczyznę,ktory nie chce miec z nimi dziecka? Bo jesli mnie jako powiesz,ze kobieta nie widzi wczesniej takich symptomow to Cie wyśmieje...Lecicie na kase,status spoleczny,a facet ma was w d... e i uwazacie,ze dziecko cos zmieni...Bo akurat dupy innej w rejonie nie bylo tylko Wasza.Zimny prysznic.
          • rosapulchra-0 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:09
            zostałeś złapany na dzieciaka? współczuje doświadczeń i napotkanej kobiety..
          • martishia7 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:15
            Uwielbiam te opowieści o hordach samic łapiących facetów na dziecko. W kontekście przyrostu naturalnego w PL oraz średniego wieku rodzenia pierwszego dziecka, są one nawet dość śmieszne.
            • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:31
              do martishia-jedno z drugim nie ma ze soba nic wspolnego...i wcale te górnolotne haselka o przyrostach do facetow nie trafiaja.Bynajmniej tych,ktorzy nie robia dziecka z najstepna zona
              • martishia7 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:47
                Po pierwsze bynajmniej to nie to samo co przynajmniej, to są różne wyrazy o różnym znaczeniu.

                Po drugie, to mam wrażenie, że nie zrozumiałeś. Przyrost naturalny w Pl jest żenujący, a dzietność (czyli liczba dzieci, jakie przypadają na jedną kobietę w wieku rozrodczym) wynosi niewiele ponad 1,3. Średni wiek rodzenia pierwszego dziecka, to 26 lat. Znakomita większość kobiet ma jedno dziecko. Gdyby kobiety na masową skalę postępowały tak jak mówisz, to rodziłyby 1) wcześniej, 2) więcej niż jedno i te wszystkie współczynniki wyglądałyby zupełnie inaczej. A i tak w głównej mierze "nakręcają" je nastolatki, które myślały, że wystarczy się wykąpać w occie oraz patologia z ósemką.
                • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:45
                  do martishia-bynajmniej to nie to samo co przynajmiej,ale to bynajmniej ma byc w tym zdaniu.Nie rozumiem tego czepialstwa.Jest niezasadne.

                  A co mnie jakiś przyrost obchodzi? Ja mam sie spelnic jako kobieta.Czyli w sexie najpierw,i to nie z zadnym partnerem (gdyz zwiazek ten nie ma szans) tak samo jak i zwiazek w ktorym dziecko pojawia sie szybko od "pierwszego" ze soba razu.

                  Wdze duzo tu sfrustrowanych,podstarzalych 30-paro latek ,ktory niczego w zyciu nie uzyly i innym zaluja.Na dodatek maja fatalne malzenstwa.

                  Dajcie sobie siana w koncu!



                  • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:46
                    z jednym,nie "zadnym",sorry..
                  • dorry Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 22:47
                    Użycie "bynajmniej" w takim kontekście w jakim go użyłaś nie jest poprawne - polecam dokształcić się trochę: poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7222
                    Ale język się zmienia, więc za kilkanaście lat, kto wie, może stanie się normą.
                    Według mnie brzmi to okropnie i pretensjonalnie. Niestety, w Trójmieście prawie wszyscy tak mówią, brrrr.
                    • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 08:30
                      do "dorry"-posluchaj laska,doksztalcic sie musisz jednak ty.Choc przy niskim IQ,ktory charakteryzuje takie jak ty,ktore nie potrafia czytac ze zrozumieniem i osmielaja sie na tkai bełkot na forach bedzie trudno.Wyrazu "bynajmniej" nie uzylam tutaj w znaczeniu "przynajmniej" tylko w znacznie SZERSZYM ZAKRESIE.I co to za uwaga ad personam "niestety w Trójmieście wszyscy tak mówią".....??? Co?? Kompleksiki mamy?? Nie jestem z Trójmiasta...

                      I nie pouczaj lepszych od siebie,bo to ci nie wychodzi.
                      Czepiaj sie literowek,nie wysilam sie na super poprawne pisanie z kim mniej inteligentnym niz ja.Pojęła wywód panienka,czy dotłumaczyć ze słownikiem w ręku?
                      "
          • villianna Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 17:45
            iamhier napisała:

            > do rosapulcha-a dlaczego kobiety łapią na dziecko mężczyznę,ktory nie chce miec
            > z nimi dziecka? Bo jesli mnie jako powiesz,ze kobieta nie widzi wczesniej taki
            > ch symptomow to Cie wyśmieje...Lecicie na kase,status spoleczny,a facet ma was
            > w d... e i uwazacie,ze dziecko cos zmieni...Bo akurat dupy innej w rejonie nie
            > bylo tylko Wasza.Zimny prysznic.

            Możesz rozwinąć temat?

            Tzn. jestem bardzo ciekawa jak się łapie faceta na dziecko. Otumania narkotykiem, zaprowadza do sypialni, siada na nim okrakiem, przystawia pistolet do głowy i zmusza do zapłodnienia? Jak wiele znasz takich przypadków?

            Natura nas tak stworzyła, że poza pewnymi wyjątkami dzieci nie miewają dzieci. A dorosły człowiek powinien wiedzieć skąd się biorą dzieci i jak unikać produkowania niechcianego potomstwa. Podpowiem: najprostszy sposób to nie chodzić do łóżka z kobietą, której się nie szanuje.

            A jak dorosły człowiek ma dziecko to albo zachowuje się jak dorosły i bierze za niego odpowiedzialność, opiekuje się nim, albo jest zwykłym śmieciem, który ucieka przed obowiązkiem i krzywdzi bezbronną, zależną od niego istotę.

            Osoby, które bronią takich rodziców i szukają dla nich usprawiedliwień na prawdę mają coś poprzestawiane w głowie i powinny się poważnie przyjrzeć swojemu systemowi moralnemu.
            • no_easy_way_out Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 11:22
              > A jak dorosły człowiek ma dziecko to albo zachowuje się jak dorosły i bierze za
              > niego odpowiedzialność, opiekuje się nim, albo jest zwykłym śmieciem, który uc
              > ieka przed obowiązkiem i krzywdzi bezbronną, zależną od niego istotę.

              Wiem, ze nie ze mna tu rozmawiasz, ale mozesz sprecyzowac co kryje sie pod gornolotnym i slusznym -ale jednak ogolnym pojeciem - "bierze za dziecko odpowiedzialnosc"?

              Zaleznie od rozumienia tego, moge sie z Toba albo calym sercem zgodzic, albo i kompletnie nie zaakceptowac takiego podejscia.

              Dla jednych "wziasc odpowiedzialnosc" to "mowisz A musisz powiedziec B - masz mieszkac z kobieta spelniajac wszystkie jej najbardziej chore zachcianki i wizje by tylko lagodzic rodzinne napiecia, chocby nie wiem co -bo to dla dobra dziecka" a druga "po prostu masz sie do dziecka przyznawac i miec z nim jakis kontakt i to w zasadzie tyle. Raz na rok kup mu lizaka, na urodziny.".
            • babunia_wygodka Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 13:53
              villianna napisała:

              > Tzn. jestem bardzo ciekawa jak się łapie faceta na dziecko. Otumania narkotykie
              > m, zaprowadza do sypialni, siada na nim okrakiem, przystawia pistolet do głowy
              > i zmusza do zapłodnienia? Jak wiele znasz takich przypadków?

              Technicznie "złapanie na dziecko" jest bardzo proste - wystarczy skłamać że się bierze pigułki.

              > Natura nas tak stworzyła, że poza pewnymi wyjątkami dzieci nie miewają dzieci.
              > A dorosły człowiek powinien wiedzieć skąd się biorą dzieci i jak unikać produko
              > wania niechcianego potomstwa. Podpowiem: najprostszy sposób to nie chodzić do ł
              > óżka z kobietą, której się nie szanuje.

              Bredzisz. Co ma szanowanie do seksu? I czy nie można nie chcieć dziecka z kobietą którą się szanuje? E, coś za dużo romansów się naczytałaś.
              • erillzw Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 04.02.11, 01:01
                Babunia jestes osoba ktora przywraca mi wiare w to, ze mozna patrzec i pojmowac swiat szerzej.
      • titta Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:04
        Wybacz, ale "facet ktory nie chce dziecka" :
        !. nie pakuje sie w malzenstwo z osoaba, ktora chce dziecka
        2. uzywa gumki.
        Dokladnie to samo jest w przypadku gdy dziecka nie chce kobieta.
        I wlasciwie na tym powinno kionczyc sie wszelkie wchodzenie w czyjas skore. Bo nieodpowiedzialna osobe mozna rozumiec ale w zaden sposob nie zwlnia jej to z tej odpowiedzialnosci.
        • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:05
          Bzdura.
          • titta Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:10
            Wlasciwie to powinnam dodac ze nie uprawia seksu, bo wiadomo, wypadki chadza po ludziach...
            ...a potem tajkie Iamhery obwiniaja caly swiat za krzywde, ktora jej/mu wyrzadzili rodzice.
            • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:14
              Nie rozumiem tego wywodu?
              • hermina5 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:40
                A co tu niby jest do rozumienia ? Nie chcesz mieć dziecka, to podwiazujesz albo przecinasz sobie nasieniowody, albo nie uoprawiasz seksu. To chyba logiczne? W innym wyopadku zawsze zistnieje prawdopodobieństwo, ze złosliwa damska dupa, którą posuwasz, moze bezczelnie zajsc i jeszcze usiłować łapać cie na dziecko. I Ty jesteś najlepszym przykładem tego, ze nawet twoja matka taka była.
                • no_easy_way_out Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:56
                  A co tu niby jest do rozumienia ? Nie chcesz mieć dziecka, to podwiazujesz albo
                  > przecinasz sobie nasieniowody, albo nie uoprawiasz seksu.

                  Genialne rozwiazanie.
                  Tak samo jak - nie chcesz sie otruc - nic nie jedz. Nigdy.
                  • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:16
                    w wierzeniach tych oszolomow do sexu maja prawo tylko ci,ktorzy maja slub.A co z tymi,ktorzy slubu nie chca? ich geny MUSZĄ sie zmarnowac...zwazywszy na to,ze slub najwczesniej bierze patologia,a najbardziej niechetnie ci wartosciowi to rzeczywiscie smutny obrazek na przyszlosc....

                    slub wezme wylacznie jak bede w ciazy.A to nastapi nie wczesniej niz za kilka lat....wpadki nie uznaje.Mam na to sposoby.
                    moze ktos nie uprawia sexu bo nie ma z kim? albo ma,ale mu nie odpowiada??
                    • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:18
                      acha i na dziecko nie ma szans facet ,ktory nie sypia ze mna min.3 lata....na obraczke tymbardziej
                      • czterdziestyiczwarty Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 17:35
                        Po jednym miesiacu z toba kazdy normalny facet " wialby gdzie pieprz rosnie".
                        • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 17:41
                          doczterdziestyiczwarty-cha cha cha! z miłości każdego ponosi...
                          • czterdziestyiczwarty Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 18:21
                            Z samej ciekawosci moglbym Ciebie przetestowac w jakis weekend ale musialbym byc w stanie bardzo wskazujacym na spozycie. Niestety uzywam alkoholu bardzo rzadko i w niewielkich ilosciach ,a zatem takie testowanie nigdy sie nie zdarzy.
                      • erillzw Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 00:22
                        iamhier napisała:

                        > acha i na dziecko nie ma szans facet ,ktory nie sypia ze mna min.3 lata....na o
                        > braczke tymbardziej

                        nono.. zloty sposob na to by trafic na cos stalego big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    • erillzw Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 00:21
                      iamhier napisała:
                      > slub wezme wylacznie jak bede w ciazy.

                      Współczuje.
                      Na kij Ci slub? Zeby dziecko nazwisko miało? I tak sie rozwiedziesz wczesniej czy pozniej wiec po co w ogole sie w to bawic?
                • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:12
                  do hermina5-a dlaczego nie uprawiasz sexu? Nie ma antykoncepcji....
                  • hermina5 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:39
                    Antykoncepcja jest. Nie ma za to ZADNEJ w 100% pewnej antykocpecji. Tak qwiec potencjalnie dla ciebie kazda bab, z którą sypiasz, moze zajsc w ciazę. Mimo zabezpieczenia. Czyli wg ciebie - moze chcieć cię złapać na dziecko.
                    • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:47
                      teoretycznie masz rację.Tylko takie haselka jak brak sexu sa popularne posrod tych,co wpadli i zniszczyli sobie zycie...
                      • hermina5 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 17:00
                        Nie teoretycznie, tylko praktycznie.

                        Nie chcesz , zeby cie baba łapała na dziecko, nie posuwasz jej, bo kazda moze zajść . Dopóki ja posuwasz, to wiesz na co się piszesz .

                        Tylko takie haselka jak brak sexu sa popularne posrod t
                        > ych,co wpadli i zniszczyli sobie zycie

                        Jak jakąs babę posuwasz, to moze dziś lub jutro wpasc i ty znajdziesz się wsród tych, co wpadli. To chyba logiczne. Cały czas posuwasz tylko i wyłacznie" łapaczki na dziecko", bo tak beznadziejnie wyszło, ze baby zachodza w ciążę. Oprócz bezpłodnych, a tych jest ze 20%.
                        • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 17:42
                          do hermina5-czy Ty znasz tylko jedną technikę seksualną? Nie od kazdej zachodzi się w ciąże.Życie to kompromis,moja droga! Cha cha cha!
                          • rosapulchra-0 Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 23:27
                            zy Ty znasz tylko jedną technikę seksualną? Nie od kazdej zachodzi
                            > się w ciąże.Życie to kompromis,moja droga! Cha cha cha!


                            życie w związku nie ogranicza się tylko do chędożenia czyjejś dpy suspicious uncertain
                            • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 03.02.11, 08:42
                              do rosalpurcha-a co ci mezowie maja z wami robic,skoro kochanice nie chca? przyciez wystarczy spojrzec na wyraz waszej twarzy zeby wiedziec,ze bedzie mozna umrzec z ziewania......tu nie przebłysku inteligencji.Urody tez nie za wiele...
        • e.i.t.h.e.l Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 15:36
          Ale podobno ta kobieta i wszyscy dookoła wiedzieli, że ten facet jest emocjonalnie niedojrzały. Także oboje są równie nieodpowiedzialni. On, że dał się namówić na dziecko, ona że wiedząc że on się nie nadaj, nadal namawiała.
          • iamhier Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 16:50
            do eithel-nie od moze byc ok.Po prostu ciaza dla mezczyzny,ktory mial za malo sexu to KOSZMAR! Powrot do takiej kobiety seksualny jest niemozliwy.Ale to juz kwestie seksuologiczne.Wyzsza szkola jazdy.Jeszcze inny temat to niechec do dzieci w ogole lub chec posiadania dziecka z inna kobieta anizeli zona...
      • erillzw Re: Nie moge uwierzyc jak splaszczone macie mozgi 02.02.11, 23:32
        Ament!
    • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 16:57
      samice po porodzie często wygryzają facetów z domu, bo zwierzęcy
      instynkt mówi im, że facet jest już zbędny.

      to taki zwierzęcy instynkt samic czyniący dzieci pokaleczonymi sierotam
      bez ojców.

      Wersja dla mediów jest taka, że drań zostawił ją samą z dzieckiem, bo był
      niedojrzały.

      Owszem - nie miał jaj, żeby zarządzać zwierzęciem i poddał się warczącej samicy.

      taka jest prawda o większości samotnych matek - to po prostu zwierzęta, które
      nie zasługują na na to aby mieć faceta w domu.
      • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:03
        > samice po porodzie często wygryzają facetów z domu, bo zwierzęcy
        > instynkt mówi im, że facet jest już zbędny.

        Jasne, wszystkie baby tak mają. Pozbywaja sie faceta z domu, bo lubią mieć laktacje, karmić dzieciaka, ptrzewijać, nie spać w nocy , a rano lecieć do roboty , zeby pracować na utrzymanie dzieciaka i siebie. Masz rację, baby to wredne rury, tlyko o sobie myslą. Zrobią wszystko, zeby pozbyc sie samaca z domu i pracowac mając 5 miesiecznego dzieciaka, wiem, jakie sa wredne.
        • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:09
          na tym właśnie polega kłopot z samicami, że robią rzeczy bezsensowne działając zgodnie
          z atawistycznymi, zwierzęcymi instynktami.

          sztuka życia - to sztuka zarządzania samicą i działanie w jej interesie wbrew jej
          mocno pokoorwionym instynktom smile
          • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 10:04
            Przykro mi, ze twojąmatką była pookoorwiona samica wink
      • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 17:21
        coppermind nie wstydz sie przyznac ze jestes gejem i nienawidzisz kobiet zwlaszcza dlatego ,ze moga urodzic dziecko. Tobie sie to nigdy nie uda chocbys sobie dupe wystrzepil kopulujac ze swoim ulubionym partnerem.
        • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:06
          hehe

          właśnie mam 3 dziecko w drodze smile

          przyznaj się wreszcie, że prawda cię uwiera do tego stopnia, że stajesz się agresywna
          - to tylko jeden z wielu twoich instynktów, których nie rozumiesz.
          • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 23:11
            W taki razie ogromnie wspolczuje twojej partnerce i twoim dzieciom przebywania pod dachem z seksista ,ktory pogardza kobietami.
            • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 09:56
              za głupi jesteś, żeby Ci odpowiadać smile

              uważasz rozsądek za seksizm, a realizm to pewnie dla Ciebie szowinizm.

              głupota nie boli i to jest Twój problem, bo nie masz motywacji do myślenia.
              • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 10:08
                Twój rozsadek kolego brzmi tak:

                Ty jesteś facetem. A to z czym jesteś to zierzę, które pieprzysz i które ci rodzi, samica, dzialajaca tylko wg instynktów i nie mysląca, wiec trzeba nią zarządzać. Ergo masz dzieci z suką, nie z kobietą. Gratuluję, rodzą ci sie sukinsyny.
                • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 12:14
                  rolą faceta w domu jest tak kształtować dzieci, żeby nie były zwierzętami jak matka
                  tylko myślącymi ludźmi.

                  na tym polega nieszczęście dzieci wychowywanych bez ojców - one myślą jajnikami
                  swoich matek i są tylko zwierzętami.

                  uciekanie od prawdy powoduje same nieszczęścia - dlatego warto uświadomić
                  sobie kto jest kim i jaką ma rolę do spełnienia.
                  w skrócie: samica rodzi ciało - facet rodzi człowieka.
                  • czterdziestyiczwarty Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 04.02.11, 04:27
                    No coz coppermind z twoich wywodow wynika ze zostales urodzony przez zwierze czyli jestes zwierzakiem. A zatem zamiast wypisywac nieludzkie bzdury na tym forum powinienes co predzej zglosic sie do jakiegos dobrego weterynarza albo zaskomlec do jakiegos czlowieka zeby tam ciebie doprowadzil. Cos ci najwyrazniej dolega i moze weterynarz zdiagnozuje czy to nosowka czy ostry przypadek wscieklizny .Moze ciebie wyleczy , a moze litosciwie uspi.
          • iamhier Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 08:35
            do coppermind-a to sie nie wyklucza? gejej robia dzieci na potege...

            choc jesli jestem ta brzydka blondynka,ktora wczoraj widzialam to sie jemu nie dziwie...moze urode chociaz po tatusiu odziedzicza....choc patrzac na poprzednie...ciezko w to uwierzyc...
            Bez obrazy....
            • coppermind Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 09:58
              iamhier przestań trzepać swój mózg, bo w końcu go roztrzepiesz do reszty i będzie "game over" !
    • madame_charmante mam w rodzinie taki przypadek .. 02.02.11, 18:42
      Było to wiele lat temu wprawdzie, ale jeden z moich kuzynów zostawił zonę z malutkim dzieckiem.
      Powód - totalna różnica między słodkim wyglądem żony , a furiackim wnętrzem tej osoby. I jak do normalnej porcji bicia po twarzy, poniżania i ośmieszania przy obcych oraz wiecznych fumów doszły te związane z huśtawką hormonów w ciąży i po urodzeniu dziecka .. gość najnormalniej w świecie nie wytrzymał... I wiecie co ? nikt w rodzinie go nie potępił.
      Fakt - faktem - w tle się bujała miła, wyrozumiała blondynka, z którą nota bene jest do dziś i tworzą zgodne stadło, niemniej jednak pierwsza żona była kobietą śliczną jak z obrazka i nie porzucił by jej za Chiny ludowe gdyby go do tego nie zmusiła.
      nie zawsze to facet jest świnią... wink
      • czterdziestyiczwarty Re: mam w rodzinie taki przypadek .. 02.02.11, 20:36
        Lubie Twoje inteligentne i dowcipne wpisy.
        Problemy w relacjach damsko - meskich pojawiaja sie wskutek czestej niezdolnosci werbalnego komunikowania sie ,uczciwej wymiany pogladow,rzeczywistego partnerstwa zanim jeszcze pojawi sie decyzja splodzenia potomstwa ( i nie mam tu na mysli wpadek przedmalzenskich chociaz juz sam fakt ich wystepowania swiadczy o niedojrzalosci obu stron). Planowanie potomstwa nie moze sprowadzac sie jedynie do tego ,ze ustalamy np.kiedy w przyszlosci ma to nastapic.Przede wszystkim nalezy porozmawiac o konsekwencjach narodzin potomstwa t.j. wynikajacych z tego zmian w dotychczasowym stylu zycia, o partnerskim podziale obowiazkow i udziale obu stron w opiece nad dzieckiem i jego wychowaniu. Trzeba sie przy tym uwaznie wsluchiwac w to co partner ma do powiedzenia w tej sprawie bo moze sie okazac ,ze trzeba sie z nim rozstac poniewaz nie spelnia naszych oczekiwan jako przyszly ojciec lub matka. Bycie partnerem to nie tylko umiejetnosc osiagania synchronicznego orgazmu ze stalym partnerem seksualnym .To nie jest synonimem milosci w zwiazku lecz jej waznym elementem .Synchronicznosc w zwiazku powinna rozciagac sie na umiejetnosc bycia ze soba takze poza lozkiem,porozumienia,wspolne cele , wzajemny szacunek dla tozsamosci czlowieka (np. nie nalezy sie laczyc w staly zwiazek z partnerem ,o ktorym myslimy ,ze ma swoje wady ale my jego/ja postaramy sie poprawic i zmienic zgodnie z naszymi oczekiwaniami - jest jeden z najczestszych i najdurniejszych bledow popelnianych w wiekszosci przez kobiety ale rowniez i przez mezczyzn). Niestety wiekszosc kobiet i facetow nigdy sie nie zastanawia nad tyimi aspektami ich zwiazku.Dla nich decydujacym czynnikiem jest wzajemna atrakcyjnosc fizyczna i udany seks. A tymczasem uroda przemija a seks z czasem przestaje byc taki udany jak na poczatku i wtedy kolejny blad - plodzenie dziecka dla ratowania malzenstwa .I tak to juz sie kreci.
        • madame_charmante Po pierwszym zdaniu twej odpowiedzi.. 09.02.11, 19:30

          .. nie pozostaje mi nic innego, jak zgodzić się z całą resztą smile)))
          A poważnie - nic dodać, nic ująć.. Szkoda tylko potem tych dzieci...
    • renin-is-one Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 02.02.11, 19:08
      tak wyobrażam sobie taką sytuację.
    • corgan1 bo gdyby kobieta z niemowlakiem zostawiła faceta.. 02.02.11, 19:08
      to byłaby dopuszczalna sytuacja o ile zauważyłem. Znaczy widocznie on nie dorósł do roli ojca. Nie to co kobieta która dorasta do roli matki już od momentu poczęcia i emocjonalnie radzi sobie ze wszystkim.

      > tylko po prostu "emocjonalnie sobie nie radzi z tą sytuacją", "nie dojrzał", itp.

      Wiem, że kobietom to też się zdarza ale ponieważ żyjemy w matriarchacie gdzie macica jest świętością - kobietom wolno "emocjonalnie sobie nie radzić z sytuacją". Facetom - nigdy. Facet ma warować przy kobiecie i nie wolno mu jej opuszczać. No chyba że ona uzna że nie jest jej już więcej potrzebny.

      Gdyby podsumować skargi kobiet i wyklinanie facetów na to że je opuszczają to wiadomo w jakich sytuacjach faceci nie mogą w żadnym razie opuszczać swoich pań i księżniczek:
      - tuż po randce
      - jak się jest ze sobą 2 lata
      - jak się jest ze sobą 3 lata
      - pół roku przed ślubem
      - tydzień przed ślubem
      - w czasie ślubu
      - tydzień po ślubie
      - miesiąc po ślubie
      - rok po ślubie
      - 5 lat po ślubie
      - 30 lat po ślubie
      - w czasie ciąży
      - w czasie porodu
      - w czasie depresji przedporodowej/okołoporodowej/poporodowej
      - kiedy dziecko ma 1 miesiąc
      - kiedy dziecko ma 1 rok
      - kiedy dziecko ma 2 lata
      - kiedy dziecko ma 20 lat albo dzieci jest więcej albo wszystko na raz i jest się 30 lat po ślubie to też nie wolno -> patrz casus byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza.

      Generalnie - my faceci nie możemy Was zostawiać w żadnej sytuacji. Nigdy. Na szczęście to Wy możecie wystawiać nam walizki za drzwi i nas zostawiać z powodów oczywistych kiedy np. my "emocjonalnie nie radzimy sobie z tą sytuacją" albo kiedy to my nie dorastamy.

      > byłybyście w stanie się związać na poważnie z facetem, o którym wiecie, że zrobił coś
      > takiego innej kobiecie?

      Każdy facet który kiedykolwiek skrzywdził swoją panią i księżniczkę powinien zostać natychmiast ukarany np. wiecznym potępieniem, smażyć sie w piekle i zostać skazany na wieczny celibat.

      No ba! Nie śmiem w ogóle zadawać pytania czy faceci w ogóle mogą Was opuszczać i jeśli tak to kiedy i w jakich okolicznościach, bo przecież wiadomo że facet nie może opuścić swojej księżniczki i jej dzidziusia. Nigdy.
      • piegowata9 Re: bo gdyby kobieta z niemowlakiem zostawiła fac 02.02.11, 21:01
        Nie, nigdy w życiu nie związałabym się z takim facetem.
        Tak samo, jak nie związałabym się z facetem, który w ciągu dwóch lat zdążył: ożenić się, zakochać/odkochać (kolejność dowolna), rozwieść i ożenić ponownie. Znam taki egzemplarz.
        • thaures Re: bo gdyby kobieta z niemowlakiem zostawiła fac 02.02.11, 22:35
          Ha- ja też takiego znam. W jedne wakacje zaręczyny, zaraz ślub, w drugie wakacje dziecko a w trzecie decyzja o rozwodzie. Ale ożenił się drugi raz i ma szczęśliwe małżeństwo
        • iamhier Re: bo gdyby kobieta z niemowlakiem zostawiła fac 03.02.11, 08:40
          do piegowata9-pecunia non olet....jak patrze na te głupie żoneczki to taką beke mam z ich "towarzystwa" że lepszej miec nie mozna.Ile im zostanie,gdy pan podzieli dochod na wszystkie dzieci po katach,bo watpie by poprzestal na przychowku wylacznie z nimi.

          One takie zmordowane kolejną ciążą by meza zatrzymać....Choc przy ich poziomie urody to sie nie dziwie,niezly szantaz psychiczny,,,,,No,coz jedne kobiety mezowie kochaja,lecz miec ich nie moga,a innych używaja DO WZBUDZENIE ZAZDROSCI.....tych z brzuchami tez.

          Żenada!
    • hazaja Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 00:10
      Więź między nowonarodzonym a matką powstaje naturalnie, jest jakby konsekwencją ich wcześniejszej symbiozy. Stąd problemem może być zbytnia bliskość między matką i dzieckiem, gdzie dla ojca nie ma już miejsca. Dlatego on powinien mieć swoje funkcje przy dziecku (mycie, usypianie na noc, wspólna zabawa etc.) do których matka się nie wtrąca i nie poucza. Ważny jest też czas dla obojga, chociaż raz na tydzień, gdy są tylko dla siebie (może jak dziecko zaśnie?).

      Pewnie, praktyka pewnie wygląda inaczej - ale na pewno pierwszy jest kontakt między małżonkami, potem dopiero włączamy dziecko. Jednak gdy partner nie umie włączyć się do tej ścisłej dwójki, emocjonalnie cuzje się jak rogacz... Wiadomo, że trzeba dojrzałości do tego, ale można to też przewidzieć...
      • hermina5 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 10:19
        Bo ludzie ze sobą rozmawiają, a przynajmniej powinni rozmawiać. No chyba, z e ma sie pookoorwioną, tepą samicę, jak ten tam wyzej , to sie nie rozmawia, przeciez nie będziesz rozmawiać ze zwierzeciem,jak jesteś myslącym męzczyzną.

        Miałam znajomą, którą pierwszy facet tresował - to zrobiłaś zle, tamto dobrze, to tak, tamto nie tak. I nalegał na dziecko jak szalony. Po 1,5 roku był rozwód. Z drugim facetem ma dwójkę dzieci - on je przewijał, kąpał itp i wszystko gra - nie widziałm jakeijś nieludzkiej symbiozy z matką, tzn. na pewno nie przyrosli do siebie. Ale to była normalna kobieta, która nie zamykała sie po dziecku na 5 lat w domu, tylko pracowąła, spotykała sie ze znajomymi, jak zaprosiła do siebie, to nie leciała do drugiego pokoju na odgłos najcichszego szmeru. Takiego dystansu zyczyłabym wszystkim matkom, bo wiele staje się nie do zniesienia, nawet o tym nie wiedząc. Na dziecko nie trzeba sie non stop gapic jak spi i nie trzeba go brac na ręce za kazdym razem jak zapłacze. W sumie wiem, ze ten pierwszy facet z którym była pprzy dziecku nadal by nia dyrygował, co zrobiła tak, a co nie tak. I takie rzeczy mogą tez działać w drugą stronę. Tyle tylko, ze zazwyczaj takie mordercze instynkty pojawiaja sie wczesneij i cżłoweik wie z kim jest. No chyba, ze dziura w dupie przesłania mu cały swiat.

        • hanwon4 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 12:50
          Stres po urodzeniu dotyka kazdej kobiety,mniej lub więcej i facet z mózgiem normalnej wielkości potrafi to zrozumieć.Pozwole sobie przytoczyc jeden fakt.Ochrona jaj faceta,w czasie gry w krykieta powstała w 1874 roku,natomiast pierwszy chełm powstał dopiero w 1974 roku.Zajęlo to az 100 lat zeby zrozumiec,że mózg faceta jest także ważny.pozdrawiam wszystkie mamy-)))))))))))))
    • hanwon4 Re: Facet zostawia kobietę z niemowlakiem... 03.02.11, 11:45
      Jestem facetem,mam juz dawno za sobą pierwszą młodość więc mogę powiedzieć,że "męzczyzna" zostawiający kobietę z niemowlakiem nie jest wart nawet złamanego centa.Tłumaczenie,ze "emocjonalnie sobie nie radzi"jest dziecinnym wykrętem.A "bzykac" mogł?To go nie przerastało?Zastanówcie się drogie Panie z kim się wiążecie.Komu oddajecie się wierząc,że facet podoła późniejszym obowiązkom.Coraz częściej kobiety trafiają na lalusiów wychowanych i utrzymywanych do 40stki przez kochające mamusie.Coraz częsciej kobiety zostają same z dzieckiem,ktore jest wynikiem oddania się trzydziesto-czterdziestoletniemu"dziecku".Pomyślcie zanim rozłożycie uda.
Pełna wersja