neniach
23.04.04, 10:54
Rzecz jest w tym, że nie rozmawiam z kuzynka (juz 1,5 roku0 u której mam
chrzesniaka i bardzo mnie to boli (często sni mi się po nocach właśnie on).A
poszło o to że podobał jej sie mój szwagier czyli brat mojego męza.Szwagier
mieszka z nami,tak więc kuzynka (panna z dzieckiem) po naszym slubie czesto
do nas przyjezdzała z dzieckiem, zreszta bardzo ich lubimy.Wszystko wydarzyło
sie dnia w którym przyjechała sama pod pretekstem przywiezienia
łóżeczka,szwagier poszedł na noc do pracy.Chciała zrobic mu niespodzianke i
poszła spac do szwagra pokoju.Mój mąż wsciekł się,chodził zły i coś pod nosem
marudził.Prosiłam by zachowywał sie normalnie na to odpowiedział że woli
milczec bo jeszcze ja obleci od k..... i innych epitetów, nic się
nieodzywał.Widziałam że kuzynce było głupio.Zawsze z moim mężem mieli mnóstwo
wspólnych tematów.
Nastepnego dnia wyjechała.Mąż przeprowadził ze swoim bratem a moim szwagrem
rozmowe, kłótnie, że mam dość jego kłamstwa(szwagier zarzekał się że ich nic
nie łączy i nie ma wobec niej żadnych planów).Kuzynka myslała inaczej.A
przedewszystkim kłamał swoją matke, która wściekała się na mojego męża że ze
swatał brata z panna z dzieckiem.Tego samego dnia szwagier odpalił jej sms,że
to koniec.Dowiedziała sie że to sprawka mojego męża.Od tamtej pory nie
oddzywa się,nie utrzymujemy kontaktu, choć mieliśmy okazje.Bylismy na tym
samym weselu i przypadkowo w jednych gościach ( na nasz widok wyszła z
pomieszczenia w którym przebywaliśmy) na obu spotkaniach zachowywaliśmy sie
jak obcy sobie ludzie.Ma żal do mnie, nie wiem o co i to mnie boli.Nie
odwiedzam jej i nie widze swojego chrzesniaka.
co mam zrobić zadzwonic ,przeprosić??
Troche to chaotyczne co napisałam ale musze wylać to z siebie.
Tak mi przykro!