Z dziećmi na narty

04.02.11, 11:01
Popieram całkowicie ideę narciarstwa wśród dzieci - ruch na świeżym powietrzu to najlepsze lekarstwo i jeśli tylko jest to możliwe powinnśmy angażować dzieciaki do zabawy na śniegu. Szkoda tylko że jest to sport "elitarny" i większości polskich rodzin najzwyczajniej nie stać na takie wakacje...sprzęt, noclegi, instruktor,dojazd, nawet tylko w Białce w szczycie sezonu to wydatek kilku tysięcy PLN...sad

Alternatywą niech pozostaną górki w parkach miejskich, na nich też można poszaleć smile
    • decent76 Z dziećmi na narty - w Alpy 07.04.11, 11:46
      Czy będzie relacja z nart w Alpach z maluchami smile
      Bardzo fajny artykuł a dzieciaki na nartach mają faktycznie świetną zabawę jeżeli tylko rodzice nie napinają się żeby zrobić z nich Alberto Tomby.
      Sam zaczynałem od skakania na chopkach w Szczyrku gdy rodzice śmigali po bardziej wymagających trasach i miałem świetną zabawę mogłem tak cały dzień dopiero później z wiekiem przyszła kolej na technikę i naukę jazdy wtedy jeszcze na prostych nartach ale było super.
    • gonia28b Re: Z dziećmi na narty 07.04.11, 12:43
      Oj, w tym kiejscu sie wypowiem, że trzeba "tylko" chcieć smile
      a jak się chce, to się wszystko zrobi.

      Koszty - do zrobienia. Sprzęt można kupić używany. Na pewno jest dobrze przygotowany pod względem technicznym. Później jak się już ma ten sprzęt, to oczywiście pilnować, co sezon oddać narty do przygotowania. Stoki wybieramy sobie odpowiednie miejsce za pośrednictwem internetu, tak samo noclegi i rezerwujemy. czywiście wiadomo, ze wszystko kosztuje, więc latem po powrocie z wakacji zaczynamy myśleć o zimie i z każdej kolejnej wypłaty odkładamy na ten cel np. po kilkaset złotych co miesiąc - do zimy akurat uzbiera się ze 2 do 3 tysięcy, do zrobienia zatem smile

      Instruktor dla dziecka - nasz syn spędził z nim tylko dwie godziny. Warto było, bo sami nie wiedzielibyśmy chyba jak utrzymywać narty w tzw. pługu tudzież strzałce. Na pierwsze kroki na stoku dla małych dzieci fajnym wynalazkiem kazały się takie paso-szelki. Zakłada się na dziecko szelki, do których dopięte są długie pasy za które rodzic trzyma i w ten sposób dziecko bezpiecznie "oswaja się" ze stokiem.

      Alpy - bardzo polecam smile trasy zjazdowe znacznie dłuższe, szersze i o niebo lepiej przygotowane, a ceny karnetów niewiele droższe jak u nas w Polsce. Ponadto, samochodem podjeżdża się praktycznie pod stok, koszt tego parkingu niejako "w cenie" skipassu. Dzieci są tam jakby "chołubione" - w wielu miejscach do któregoś tam roku życia jeżdżą za darmo, są szkólki narciarskie od 3-go roku życia, wydzielone specjalne małe stoki z taśmociągami dla takich małych dzieci... Nasz syn nauczył się jeździć właśnie w Alpach. Od momentu jak tylko załapał o co chodzi, nawet czerwone trasy nie stanowiły dla niego problemu smile

      Natomiast kiedy się wraca do Polski - ma się wrażenie, że chyba nas tu nie chcą...
      Na Soszowie przykładowo - ceny za to co są w stanie zaferować są kosmiczne, parking płatny a jakże, z którego w butach narciarskich i z całym sprzętem trzeba drałować na nogach jakieś 200 m pod górę - zanim się dotrze do wyciągu wszystkiego się odechciewa... uncertain Na stokach ciasno, oczy trzeba mieć na około głowy. Po jakimś czasie też jednak dochodzą do głosu potrzeby fizjologiczne - jedyna taleta, z której da się skorzystać, przy dolnej stacji, płatna 1 zł, bo jakżesz by inaczej... Taka toaleta to chyba całkiem dochodowy biznes big_grin
    • volta2 Re: Z dziećmi na narty 07.04.11, 15:52
      ja to dzieci w ogóle na polskie stoki nie zabieram, szkoda czasu i atłasusmile

      szukam w necie kameralnych ośrodków alpejskich, takich nieco prorodzinnych - o czym świadczą cenniki dla dzieci i infrastruktura.

      w topowych ośrodkach w cenie skipasu rodzica dziecko zwykle do lat 6 jest gratis, potem już nieco się płaci.
      w ośrodkach rodzinnych i 10 letnie mogą jeszcze śmigać za free jeśli rodzic kupi karnet.

      w polsce to nierealne.
      a moje dzieci śmigają już tak szybko jak my, więc zjazd 1000 metrowy to na minutę, dwie jazdy jest, no chyba że zatrzymamy się popodziwiać widoki.

      szkoda gadać.

      co do cen za sprzęt - jak w alpy to ja wolę kupić używany, bo w euro to chyba tanio nie wychodzi, instruktor to zazwyczaj wydatek jedno, maksymalnie dwurazowy na jedno dziecko, albo starszak czeka aż młodszy podrośnie i wtedy na zajęcia w minigrupie.

      a że czasem przyoszczędzić trzeba?
      no ja to robię bardzo prosto - zamiast na tunezję 5 * hotel 10.000 za 2+2, wybieram chorwację w apartamenie za 1500 zeta na tydzień. różnica mi doskonale pokrywa koszt narciarstwa w alpach. no, z tym że te alpy też nie w 5 gwiazdkach. szkoda tylko, że tak daleko jest w te alpy samochodem. na łikendy się nie da.
      • broceliande Re: Z dziećmi na narty 07.04.11, 20:19
        Ja zabieram w polskie i czeskie Karkonosze. Da się.
        No i też oszczędzam na letnich wakacjach.
        Generalnie tylko nocleg i ewentualnie wyżywienie wydaje mi się totalnie tanie w porówniu z zimowym wyjazdem z opłatą za karnety.
        W Szklarskiej dziecko lat sześć jeździ za darmo.
        • volta2 Re: Z dziećmi na narty 07.04.11, 22:08
          tylko nocleg i ewentualnie wyżywienie wydaje mi się totalnie tanie w
          > porówniu z zimowym wyjazdem z opłatą za karnety.

          mam identyczne wrażenia

          ja zabieram w alpy bo boję się polskich narciarzy-wariatów. w alpach są skipatrole, piwo drogie i dużo tras. to wszystko powoduje, że wariatów można uniknąć, a dodatkowo ma się ogólnie luz na stoku. czasem ma się stok dla siebie. ja wyjeżdżam tylko w czasie ferii, w pl nie mam sznas na kilometr pustej trasy z przodu i pół km z tyłu. a w alpach - bez problemu, tylko ośrodek musi być mały. do takich wariaci nie jeżdżą, bo byliby zbyt widoczni a wariatowanie powoduje odebraniem skipasa.
          • peilin Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 08:37
            Ja zabieram w Alpy Francuskie, głownie ze wzgledu na fantastyczne szkolki. Dzieciaki w grupie z innymi dziecmi ucza sie jezdzic, ale tez bawia. Moje to uwielbiaja, szczegolnie starsze, bo mlodsze z natury troche leniwe jest smile. Dla mnie szkółki to ogromy plus, bo dzieci naucza sie tam jezdzic, a rodzice maja czas poszalec sami na nartach. We Francji do szkółek biorą już 3 latki, natomiast wtedy jest to bardziej zabawa i zapoznanie z nartami. Taka prawdziwa nauke zaczynaja z 5 latkami.
          • ywwy Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 08:41
            ja zabieram tu i tu smile
            Pomimo niewątpliwych zalet i bogatej infrastuktury oraz łagodnego klimatu ( Dolomity) to jeździmy też w Polsce. Kocham polskie góry, jest blisko a wariaci...po prostu nauczyłam dzieci, żeby uważały, zawsze patrzymy na górę, czy nie ma torpedy,w dół też smile
            a moja znajoma miała paskudny wypadek w alpach, wjechał w nią parapet, paskudne zerwanie wiązadeł.
            I wypraszam sobie, narty to już nie jest sport dla bogatych! Pamiętam, jak z miłości do desek zasuwałam pod górkę, bo wyciąg nie działał, narty kupujesz raz na kilka lat, a poza tym powiedzcie mi co jest dziś tanie?? no, może skakanka
            • decent76 Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 10:32
              a ja się cały czas wahałem czy warto jechać w alpy choć w przyszły sezon już na 90% planuje alpy.
              Macie jakieś ulubione ośrodki ??? i kiedy jechać osobiście wydaje mi się że w Marcu jest już cieplej i wówczas można się wybrać z cztero latką smile co o tym myślicie
              • julita165 Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 16:15
                Moje ulubione ośrodki ( w kolejności jak mi się podobało ): Ischgl, Solden, Val Gardena. Ogólnie uważam, że Austria jest najlepsza pod każdym względem: tras, organizacji, obsługi, dojazdu. we Włoszech rzeczywiście Val Gardena trzyma ten sam poziom ale np. Val di Fiemme czy Val di Sole pod względem narciarskim lipa- kiepskie, łatwe albo bardzo od siebie oddalone i nie połączone trasy. Na szarym końcu jest natomiast moim zdaniem Francja: totalny brak organizacji, trasy po opadach śniegu nie przygotowane przez 2 dni i życie po nartach zupełnie w zaniku ( byłam w 3 Dolinach i serre chevalier )
                Ja też lubię jeździć w marcu bo dzień dłuższy i jednak cieplej ale raczej w pierwszej połowie bo potem jednak robi się często już tak ciepło, że śnieg jest kiepski, straszna kasza się robi, nawet wysoko w górach.
              • dagbe Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 17:29
                Paganella smile
                Byłam tam cztery razy w terminie od stycznia do marca. Tam jest super dla dzieci - szerokie, łagodne trasy i nieskomplikowane (dość trudno się zgubić), przepiękne widoki. Karnety dość tanie.
                Jednak dla wytrawnych narciarzy będzie tam nudno - tylko 50km tras... wink

                Pozdrawiam,
                Dagmara

                PS. Polecam hotel Miralago w Molveno.
    • aga.pier Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 13:48
      po pierwsze jeśli sie mieszka na południu Polski albo ma się w pobliżu jakiś stok to nie są juz tak duże koszty.
      Poza tym fajne sa także narty biegowe, w ten sposób mozna też fajnie spędzać czas z dzieckiem i zaszczepić w nim frajdę z nart a potem wyższe góry.
      W przyszłym roku wybieramy sie też w Alpy, do tej pory jeżdziliśmy w Kotlinę Kłodzką.
    • julita165 Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 16:05
      No ja jeszcze nie mam dzieci ( czekam smile) ale na ten temat muszę się wypisać smile sama jeżdżę od 3rż, nawet w ciąży sobie tej przyjemności nie odmówiłam. Uważam, że to jest super sprawa. Teraz jest inaczej, jest ekstra sprzęt, w którym dzieci są naprawdę bezpieczne, wyciągi dostosowane do naprawdę małych dzieci. Polecam np. Val Gardenę, jest tam cały taki jakby podregion ( Alpe Lusia ) dostosowany do najmłodszych, nawet krzesełka są na takiej wysokości, że musiałam kucnąć żeby wsiąść na to krzesełko. Dla takich całkiem początkujących na płaskich trasach przy dolnych stacjach wyciągów jeżdżą jakby ciuchcie wywożące dzieci do góry. Są tez takie jeżdżące dywaniki, slalomy ustawione z dmuchanych postaci, wieżyczek. Można też dziecko oddać do takiego narciarskiego przedszkola na kilka godzin gdzie uczy się z instruktorem, a rodzice sobie mogą pojeździć. W takich "przedszkolach" organizują też dodatkowe atrakcje, jak ja byłam to akurat były ostatki więc dzieci w tych szkółkach przebierali za jakieś postaci z bajek, częstowali słodyczami. 3-4 latki zasuwają już tak, że naprawdę robią wrażenie smile ja też mam nadzieję, że w sezonie 2014/2015 przypnę już "młodemu" deski smile
    • czarnaalineczka Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 16:22
      ale jesli nie bede jezdzic z mlodymi na nartach
      to nie stane sie automatycznie wyrodna matka ?suspicious
    • suazi1 Re: Z dziećmi na narty 08.04.11, 23:49
      Wybacz, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie jeździ do Białki na narty...
Pełna wersja