Matki i córki - niezły tekst

05.02.11, 17:52
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,9012696,Badz_taka_jak_ja__tylko_lepsza.html
Jak nie przepadam za Milską-Wrzosińską tak tu ładnie punktuje wyobrażenia i obszary konfliktów.
Trafne IMO spostrzeżenie: matka, która werbalnie zachęca córkę do określonych zachowań i postaw, ale sama nie daje przykładu, nie jest wiarygodna. Dedykowne wszystkim, które w domu wobec pana i władcy pełnią podrzędne funkcje i są podporządkowane, ale chciałby widzieć swoje córki jako niezależne, odważne kobiety.
    • vibe-b Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 18:50
      Trafne IMO spostrzeżenie: matka, która werbalnie zachęca córkę do określonych z
      > achowań i postaw, ale sama nie daje przykładu, nie jest wiarygodna.

      Alez to stara jak swiat, uniwersalna zasada jest. Nie potrzeba do tego kalibru psychologa i psychoterapeuty przeca.
      • triss_merigold6 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:11
        Dość uważnie śledzę tematykę rodzicielską w prasie niespecjalistycznej i raczej nie zauważyłam, żeby akurat ta kwestia była podkreślana. Milska-Wrzosińska niemal wprost punktuje, że gadający mop pomiatany przez otoczenie nie będzie dla córki pozytywnym wzorcem siły przebicia. Podobnie jak lękowo nastawiona matka.
        • vibe-b Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:13
          triss_merigold6 napisała:

          > Dość uważnie śledzę tematykę rodzicielską w prasie niespecjalistycznej i raczej
          > nie zauważyłam, żeby akurat ta kwestia była podkreślana.

          Ale mnie nie chodzi o literature specjalistyczna tylko o logike. Powiedzenie "Lepszy krotki przyklad niz dlugi wyklad" to juz brode ma...
          • triss_merigold6 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:28
            Czepiasz się. O tym, że dzieci trzeba kochać, zaspakajać ich potrzeby, pamiętać także o sobie w związku etc. również wiadomo, są to truizmy i banały, ale jednak to tematyka nieustannie poruszana w artykułach, wywiadach z psychologami.
            • vibe-b Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:39
              No moze troche sie czepiam. Irytuje mnie kiedy pisze sie rozprawki i felietony o rzeczach ktore sa intuicyjnie wyczuwalne, jak np. O tym, że dzieci trzeba kochać albo jak w przykladzie ktory podajesz. Bo qrde, wspolczesny czlowiek juz przestal cokolwiek odczuwac i przestal myslec, i jak mu psycholog instrukcji obslugi nie napisze, to sie pogubi w zyciu.
              • angazetka Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 16:37
                Skoro są, to jak piszesz, rzeczy intuicyjnie wyczuwalne, to dlaczego tak wiele osób ma z nimi problemy?
                • hellulah Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 17:21
                  Bo intuicja się przytarła? bo nie ma chęci, aby podjąć wysiłek refleksji? biegnie się na skróty, nie dając intuicji dojść do głosu? bo większość jednostek nie ma jakoś powalająco rozwiniętej inteligencji emocjonalnej czy jak tam to zwał?
                  • vibe-b Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 17:48
                    hellulah napisała:

                    > Bo intuicja się przytarła? bo nie ma chęci, aby podjąć wysiłek refleksji?

                    Ujelas sedno sprawy. Lenistwo, faszerowanie sie odmozdzajaca pseudointelektualna rozrywka, zero refleksji nad czymkolwiek...jak zwierzeta- najesc sie, wyspac, pokopulowac i oddac stolec. To jak intuicja ma dojsc do glosu?

                    A eksperci sa zmienni jak kameleony, ich opinie jednakowoz. Na przyklad dawniejsze zalecenia (eksperckie) jak wychowywac dziecko dzis przeklina sie. Albo Tracy Hogg- tez juz niemalo batow zebrala i chyba odchodzi do lamusa? ale ile dzieci i matek sie przez jej madrosci nacierpialo? I tak ze wszystkim jest. eksperci przychodza i eksperci odchodza a szkody pozostaja trwale. A "czytelnik" mysli ze taki doedukowany smile. I dzis, i 50 lat temu.
                    • triss_merigold6 Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 17:55
                      Jednakowoż śmiem twierdzić, że Spock czy Alice MIller mieli trwały i duży wpływ na zmianę modelu wychowywania dzieci.
                      Chociaż Spock, uważnie przeczytany, dziś uchodziłby zapewne za nadmiernie rygorystycznego.
              • malila Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 17:43
                Oczywiście, że ludzie się gubią. Właśnie dlatego, że to, co czują często jest sprzeczne z jego przekonaniami. A przekonania traktuje się zazwyczaj jako oczywistą oczywistość. Praca z psychologiem polega na dostrzeżeniu tych "oczywistości", przeanalizowaniu ich i podjęciu decyzji, co z nimi dalej zrobić.
                A "oczywistych" jest całe mnóstwo rzeczy: definicje miłości, przyjaźni, powinności wobec innych...
                Zaraz sie pewnie dowiem, że ja też piszę rzeczy oczywistewink
        • nople Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 11:52
          To prawda. Ale czy trzeba przy tym używac takich sformułowań jak: " gadający mop"??
          Aż niesmaczne to jest tak określać drugiego człowieka...
    • nangaparbat3 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:01
      W moim przypadku "nie przepadam" to eufemizm, ale rzeczywiście ten akurat tekst wydaje się w porządku. Najbardziej poruszyło mnie to:
      Właściwie najprościej byłoby, gdyby dzieci rodziły spełnione życiowo emerytki. Taki 'emerytalny' stan ducha, kiedy wie się już, co jest w życiu ważne, a co mniej, sprawiłby, że macierzyństwo byłoby bardziej świadome i spokojne. A też osiągnęło się już to, co było możliwe, dziecko nie zagradza drogi do sukcesu.
      Tak myślę, że z biologią sie rzeczywiście nie wygra, nawet rodząc w wieku lat 40, toż to szczyt zawodowych możliwości najczesciej i dziecko wciąż jest w jakims stopniu zawadą, którą w najlepszym razie powierzamy niani. Może byłoby rozwiązaniem rodzić wcześnie (przez co rozumiem jakieś 25-26 lat), i stopniowo, wraz z wiekiem dziecka, wsiąkać w pracę?
      Trzeba by wtedy pracowac dłużej, do siedemdziesiątki, no i pracodawcy musieliby umożliwiać
      kobietom to stopniowe włączanie się, przez najróżniejsze formy pracy w niepełnym wymiarze godzin, . Chyba utopia sad
    • lolinka2 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:22
      rewelacyjny tekst.

      Ja dla odmiany cenię piśmiennictwo Milskiej - Wrzosińskiej.
      • triss_merigold6 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:26
        Drażni mnie czasem takim promęskim podejściem w stylu "biedni, przeciążeni panowie, nie opłacają im się związki z powodu nadmiernych oczekiwań kobiet".
        Ale jeśli chodzi o linkowany tekst to się zgadzam, jest dobry, trafny, nieoceniający.
        • marzeka1 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:34
          Ja tam ją lubię.
          Podoba mi się tekst i to zdanie :" Kobieta, która jest ze swojego życia z grubsza zadowolona, nie potrzebuje hodować własnych klonów,".
          Sama mam 2 synów, żałuję, naprawdę żałuję, że nie mam córki.
          Uderzające jest, że nawet te kobiety, które chcą być inne niż matka, tak bardzo, niszcząco są z nią związane w dorosłym życiu, cały czas próbując coś udowodnić.
        • lolinka2 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 19:36
          dobre teksty ma również pani Hanna Świda - Ziemba, którą od pi_razy_drzwi 8 lat uwielbiam za poniższy artykuł o narcyzach
          • malila Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 23:08
            Znam ten artykuł. Bardzo mi się podoba. Ale gdzieś kilka lat wcześniej spotkałam się z tym podejściem, nie mogę sobie przypomnieć, co to było, ale pamiętam, że bardzo mi pomogło ułożyć sobie obraz rodziny w głowie. Bo nie mogłam się zgodzić ani z tym, co było wcześniej, ani z tym, że w reakcji na poprzednie wychowawcze dzieci zaczęło się stawiać na piedestale i hołubić. To wypośrodkowanie było niby takie proste, ale miałam trudności ze znalezieniem tego środka. I to, co usłyszałam (albo przeczytałam), było jak podsumowanie moich myśli i odczuć.

            P.S. Lolinko, przypadkiem zlokalizowałam Cię w siecismile
            • lolinka2 Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 23:22
              jestem namierzalna, na poły celowo.
              • malila Ok, rozumiem. 05.02.11, 23:27
          • nangaparbat3 Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 00:53
            Zdecydowanie wolę panią Świdę-Ziembę.
            • virtual_moth Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 01:36
              Zdecydoowanie Wrzosninską. Ziemba o wszystko wini rodziców, nie dajac nic w zamian, za to rozwodzi się nad tym, jak to za czasów naszych matek byo fajnie. A teraz to tylko konsumpcja, telewizor i matka w pracy, jako najgorsze zło.
              Jesli chodzi o linkowany przez triss wywiad - dawno nie czytałam czegos tak sensownego na ten temat.
        • malila Re: Matki i córki - niezły tekst 05.02.11, 23:17
          Odnoszę wrażenie, że Milska - Wrzosińska stopniowo zmienia zapatrywania.
          • bi_scotti Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 05:36
            Nie do konca rozumiem przeslanie tekstu, "co poeta mial na mysli". Mam wrazenie, ze to taki misz-masz roznych wspomnien z rozmow z roznymi kobietami bez jakiegos faktycznego podsumowania/przeslania dla corek? matek? w jakim wieku? Ot taka "salata z kraju i ze swiata", slowotok jak slinotok. Kazda z nas by tak mogla ...
    • a.m.a triss 06.02.11, 08:59
      co tam Triss, dziewczynka bedzie? tongue_out
      pozdrawiam
    • undoo Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 10:06
      Prawda znana nie od dzis. M-W chronicznie nie cierpie. Nawet w tym artykule wychodzi jej niechec do kobiet, bo przede wszystkim winna jest matka, czemu ona wyrazniej nie nakresla obrazu ojca? Czy dziewczynki pozbawione wzorca normalnego kochajacego mezczyzny u boku matki moga wyrosnac na kobiety bez kompleksow i z wlasciwym poczuciem wartosci? Lekture artykulu skonczylam na zdaniu ´Ale z odpowiedzialności tak całkiem matek zwolnić się nie da, bo jednak zależy od nich bardzo wiele. ´ Rownie wiele zalezy od ojcow. Tylko do nich M-W nie przyczepi sie nigdy, latwiej skakac na pochylone obowiazkami drzewo w postaci matki. Jak te matki maja dawac wzor swoim postepowaniem, skoro zdarza sie, ze ich partner, ojciec ich corki nie szanuje ich? To co matka winna, ze jej partner nie ma w swoim wzorcu zachowania szacunku dla swojej partnerki? Podobnie ona winna, bo on ja bije, dla mnie ten sam mechanizm. Wiadomo, trzeba sie szanowac, ale nie ma tak, ze wylaczna wina lezy po jednej stronie. Podobnie jak zdarzaja sie kobiety kastrujace psychicznie swoich misiaczkow. Tez bywa, jednak w druga strone bywa duzo czesciej.
      • triss_merigold6 Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 14:09
        Tekst jest o matkach. Nie o ojcach, dziadkach, macochach, środowisku rówieśniczym tylko o matkach.
        Jeśli ojciec nie szanuje matki to ta może odejść. Proste. Dorośli ludzie odpowiadają za swoje wybory.
      • lolinka2 Re: Matki i córki - niezły tekst 06.02.11, 14:11
        ale szacunek do swojej osoby można wyegzekwować, a nie być rozmemłaną bezwolną ślimaczycą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja