Dodaj do ulubionych

Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą?

05.02.11, 19:18
Czytam na pewnym forum o obiadach i szokują mnie niektóre wpisy..
Np. 2 filety z kury z paczką warzyw to obiad na 2 dni dla 4 osób (2 nastolatków).
Albo klopsiki z 0,5 kg mielonego dla 4 osób?
Czy Wam też tak małe ilości wystarczają?
Bo doznałam szoku , kurcze moja rodzina to jakieś żarłoki !!!!
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:24
      Taaaa, ostatnio zrobiłam sos do makaronu z 2 piersi kurzych, drugie tyle pieczarek, Chłop opitolił z 2/3 paczki penne jeno mu się uszy trzęsły.
      • leon992 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:27
        Co za ulga smile już myślałam ,że tylko my tacy .....
        • nisar Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:30
          Nie tylko Wy smile Mnie dobijają siaty zakupów przywożone raz w tygodniu z Tesco (średnio 5 siat samego żarcia). Nie byłaby to powalająca ilość, gdyby nie fakt, że w Tesco nie kupujemy wędlin, mięsa ani warzyw czy owoców.
          Pożeramy wszystko, nic się nie marnuje.
        • martishia7 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:43
          Jak sobie pomyślę, że dzieci, które mu kiedyś urodzę, odziedziczą apetyt po tatusiu, to mam ciarki na plecach. Przy czym ma 190cm wzrostu i waży niespełna 75 kg. Jak tyle nie je, to marnieje w oczach. Nie, nie ma tasiemca.
          • anet81 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:39
            hahahah, mam takiego samego męża! 188 cm wzrostu - 75 kg smile i je niesamowite ilości! nie znam większego żarłoka!

    • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:30
      Pół kilograma mielonego mięsa na klopsy to dla nas za dużo na jeden obiad. Dwa filety z piersi kurczaka - za mało na jedno posiedzenie .
      • iuscogens Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:37
        Ja jem średnio, za to mąż i siostra, która z nami mieszka jedzą ogromne ilości. Śmieję się, że ulubioną czynnością męża jest otwieranie lodówki. I jeszcze wszystko mu smakuje wink Ale spoko, duży jest, do tego sporo się rusza, więc i sporo je. Za to siostra je obiady w szkole i zaraz po powrocie je drugi, bo już jest głodna, porcje zjada ogromne, nie mam pojęcia jak ona to przerabia bo ma idealną sylwetkę, a je tyle co 100 kilowy facet wink
        zazdroszczę, ja jem najmniej za to jestem najbardziej okrągła.
    • triss_merigold6 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:30
      Aż tak małe ilości nie wystarczają. A nie jemy dużo.
    • jkk74 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:32
      rodzina 2+2 - rodzice plus dwoje dzieci 8,5 i 7 lat... dwie średnie podwójne piersi z kiurczaka plus 1 kg ziemniaków (po obraniu nieco mniej smile) plus pół sałaty lodowej, trzy pomidory i min jeden długi ogórek - to JEDEN obiad... czasami zostanie jeden czy dwa małe kawałki mięsa to syn dojada w ramach kolacji... aha dzieci jadają rano dobrą porcję płatków z mlekiem, obiady w szkole, do tego dostają kanapki do szkoły, jakiegoś banana lub jogurt, do tego ten obiad w domu i jeszcze przed snem zjadają jogurt, owoce, mleko z płatkami...

      mielonego na 1 obiad potrzebuję min 60 deka jeśli robię sos mięsny do makaronu, jak robię mielone to biorę min 70 deka, na klopsiki (na dwa obiady kilo trzydzieści mniej więcej)...

      rozumiem że są rodziny które mocno oszczędzają na jedzeniu, ale te ilości, które podałaś przy dwójce nastolatków są w moim odczuciu baaardzo małe...
      • lolinka2 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:46
        rodzina 2+2, dzieci w zbliżonym wieku jak u przedmówczyni

        ilość podwójna jak u przedmówczyni smile smile smile
    • agni71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:49
      Umnie chyba jeszcze malo, np. spokojnie wystarcza nam klopsów z 1/2 kg mięsa mielonego na obiad dla 5 osób (2 dorosłych i dzieci 8,5; 6,5; i 4,5 roku). Do tego oczywiście są ziemniaki czy makaron, salata (np. cała lodowa) lub inna surówka + często jarzyna na ciepło (mini marchewki, brokuły, fasolka szparagowa).
      Sos pomidorowy do spaghetti tez robię z 1/2 kg mielonego mięsa - zazwyczaj jeszcze zostaje trochę na kolacje lub na drugi dzień.
      Kotlety z piersi - jedna podwójna duża pierś spokojnie strarcza dla naszej rodziny. Jesli robie z dwóch, to mogę byc pewna, ze zostanie.
      Ale moje dzieci jeszcze małe, mysle, że jako nastolatki będą jadły duzo więcej.
      • truscaveczka Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 07:37
        U mnie sos pomidorowy do makaronu to 25 dag mięsa, 2 cebule, 2 puszki pomidorów. Wszyscy go lubią, a wczoraj po 2 dniach jedzenia jednoosobową porcję wrzuciłam do zamrażalnika, bo już nie daliśmy rady.
        Pytanie za milion - dlaczego jestem gruba, skoro jem mniej niż przed- i popiścy? wink
        • agni71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 11:43
          Może do tego sosu jesz bardzo duzo makaronu?

          U nas do wyzeuj wspomnianego sosu zazwyczaj gotuje jedną paczke spaghetti lub bucatini i czasem makaron wyrzucam, bo za dużo. Choc przyznaję - ostatnio wszystko poszło, aczkolwiek w 2 dni.
    • imasumak Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:52
      Dwa filety to byłoby za mało dla samego męża na jeden obiad big_grin. A gruby nie jest.
      A jeżeli zabieram się za robienie mielonych na dwa dni, robię średnio z 1,5 kg mięsa - co zostanie zamrażam. Najczęściej nie zostaje.
      • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:55
        > A gruby nie jest

        Pozazdrościć przy takim apetycie.
      • anorektycznazdzira Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:57
        O, to, to: jak chcę zrobić obiad na 2 dni (cokolwiek by to miało być!) to zaczynam od zakupu 1,2-1,5 kg mięsa.
      • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:35
        U mnie podobnie. maz zjada dwa kotlety schabowe np i duuuuzo porcje surowki.
        Ale jak wiesz, wysysam duzo energii z niego, wiec musi sie chlop odzywiac by nie zemdlal przy lopacietongue_out
    • anorektycznazdzira Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:55
      NIE, pół kilo mielonego to porcja dla mnie i dla męża, jak się nagimanstykuję, coś wkroję i nie dam ludziom za dużo, to może dla wszystkich 4 (w tym 1 przedszkolak)
      • marzeka1 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:01
        Jak dla mnie to normalne, że na 4 osoby kupuję ok. pół kg do 60 dkg mięsa do zmielenia, to daje trochę ponad 100 g na osobę, co jest właściwe w dobrym odżywaniu (mam 2 nastolatków).
        Jak robię udawane schabowe z piersi kurczaka to na 4 osoby kupuję jedną dużą, podwójną pierś z kurczaka i wystarcza. Są jeszcze ziemniaki i duuuużo surówki.Moich 3 facetów jest okazem zdrowia i są szczupli, i synowie, i mąż.
      • blekitny.zamek Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:03
        O.5 kilo mielonego to w sam raz na 1 obiad dla 4 osób.
        Ale dwa filety z kurczaka dla 4 osób na dwa dni? to ci nastolatkowie chyba głodują,albo to jakieś wyjątkowe niejadki .
        • marzeka1 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:05
          Jeśli to do mnie? to u nas idzie podwójny filet na jeden obiad.
          • blekitny.zamek Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:36
            nie do ciebie,odpowiadałam autorce wątku.
    • kozica111 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 19:58
      Jecie bardzo dużo; ja tyle jadłam /w przeliczeniu na 1 osobę/ jak byłam w ciąży.
    • czar_bajry Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:19
      moja to istne wołoduchy jak ja bym miała dużo kasy gdyby tyle nie jedlitongue_out
    • morekac Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 20:23
      2 filety z kury z paczką warzyw to obiad na 2 dni dla 4 osób (2 nastolatków
      > ).
      Jesli to piersi z 2 kur (podwójne filety) to jest to całkiem sporo mięsa i może starczyć. Zwłaszcza jeśli to nastolatki płci żeńskiej...

      Albo klopsiki z 0,5 kg mielonego dla 4 osób
      nie sądzę, żeby były to głodowe porcje na jeden obiad...
    • gagunia Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:08
      U mnie musi być 10 dkg mięsa na łeb, a więc z 0,6kg robię obiad dla 3 osób na 2 dni. Jak mam 0,5 kg to zawsze na drugi dzień zostają mi tylko dwie porcje obiadu. W związku z tym jak kupuję mielone to nie mniej jak 0,6, a jak 2 filety to duże. Jak są małe to 3 sztuki biorę.
      • andaba Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:14
        Z dwóch piersi kurczaka robię obiad na 8 osób, owszem, ale żeby tego mięsa ktoś pojadł to nie powiem smile Natomiast 0,5 kg mielonego na obiad wystarcza z powodzeniem. Sznycle mojego wyrobyumają nazwę chemiczną "pięciochlebek mięsa".
    • echtom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:26
      Akurat mięsa obiadowego dużo nie jemy, ale ogólnie mam w domu przerób żarcia, jakbym pułk wojska żywiła. A wydawałoby się, że dzieci z racji wieku i płci powinny być na wiecznej diecie wink
      • leon992 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:38
        Ale to nie dotyczy tylko mięsa, ale np. owoce ,u nas np. mandarynki to mniej niż kg to nawet nie ma po co kupować.
        To samo z zupami ,jak można przez 3 dni jeśc zupe i czuć się sytym ?
        Jak ugotuję zupe to po godzinie rodzinka zaczyna szukać jedzenia smile
        • lola211 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:56
          Ludzie jedza na ogol za duzo.Lepiej zdecydowanie nie dojadac, niz byc ciagle sytym.
          Malo jemy, natomiast wartosciowo.
          Zupe od 2 dni wyjada facet, dziecko ledwie cos tam skubnie, ja- dzis zjadlam jajko w koszulce, na obiad warzywa na parze i wieczorem pol ananasa.
          Gdy widze rodzine, ktora dzien w dzien wciaga obiad 2 daniowy- ziemniaki, mięcho, to wiem za jakis czas beda to stali bywalcy przybytkow sluzby zdrowia.
          • andaba Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:03
            lola211 napisała:
            ja- dzis zjadlam ja
            > jko w koszulce, na obiad warzywa na parze i wieczorem pol ananasa

            O rany. To już wiem, czemu jesteś taka zgryźliwa przeważnie. Mało komu głód humor poprawia smile
            • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 00:06
              O mamo! big_grin
            • lola211 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:13
              Jak na forumowe standardy to ja jestem wyjatkowo pogodna i empatyczna.To by dowodzilo, ze raczej te kotlety sa zrodlem zlych emocji.
              Glodna nie jestem.Tak sie moze wydawac tym, ktorzy pakuja w siebie zbyt wielkie ilosci.Co do humoru, to wlasnie bardzo mi dopisuje, bo sie sobie w obecnym rozmiarze baaardzo podobam.Wystarczylo z 40 zejsc na 38.
          • ceide.fields Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:27
            Dwudaniowy obiad tozdrowa norma i standard.

            Jajko i warzywa to dziwadło, ew. dieta dla tuczników.
          • hellulah 460 kcal 05.02.11, 23:42
            A nie widzisz niczego pomiędzy? albo zaraz mięcho z tłuszczem co dnia i 2 dania na każdy obiad, albo pół ananasa?

            (Twój jadłospis na dziś to albo dieta odchudzająca, i to z tych debilnych, albo ED. No sorry, ale ile w tym kalorii? białka? tłuszczy? błonnika? albo prowokujesz, albo masz ED lub jesteś ED-wannabe - i naprawdę, daruj sobie.)

            Jajko (poached?) około 130-140 kcal.

            Warzywa na parze - około 30-45 kcal na 100 gram, powiedzmy, że zjadłaś ok. 350 gram - masz około 160 kcal (dobrze liczę w pamięci?).

            Pól ananasa to kolejne tyle (mniej więcej tyle wartości energetycznej, co warzywa na parze).

            Czyli licząc bez sosów, bez pieczywa czy ryżu, nie licząc np. soków owocowych czy warzywnych ani mleka do picia - koleżanka lola zjadła dziś 460 kcal. Jakieś komentarze?
            • lola211 Re: 460 kcal 06.02.11, 10:23
              Jestem swiezo po oczyszczaniu warzywno-owocowym.Dieta opracowana przez lekarza, zadna "debilna".Czuje sie re-we-la-cy-jnie.Stopniowo wprowadzam bialko- glownie straczki.Oraz zboza- pieke sobie chleb razowy i mam na sniadanie po 2 kromki.Z tłuszczu- warzywa na parze z łyzka masla oraz codziennie łyzka dobrej oliwy.Wiecej czlowiek nie potrzebuje.


              > A nie widzisz niczego pomiędzy? albo zaraz mięcho z tłuszczem co dnia i
              > 2 dania na każdy obiad, albo pół ananasa?

              Alez widze pomiedzy.Tyle ze malo kiedy.Najczesciej na talerzach Polakow codziennie laduja sosy, miesa i ziemniaki.Rano i wieczorem kanapki z bialego chleba.Tak sie odzywia wiekszosc moich znajomych.A w pracy norma sa chinskie zupki, bo malo komu chce sie w domu przygotowac cos normalnego.
              • hellulah ok 06.02.11, 14:10
                Ok. Tym razem napisałaś inaczej (kontekst) i za taki post tak bym Ciebie nie obsobaczyła. Aż tak.

                Z podanymi dodatkami dociąga to zapewne do 1000 kcal, jeśli stopniowo masz rozszerzać a głodówka jest tylko przejściowa, to pewnie ok. Jeśli prowadzi Ciebie lekarz, jego/jej broszka, co robi.

                Jeśli widzisz "pomiędzy", szkoda że o tym nie napisałaś. Pisanie o połówce ananasa to stawianie nieosiągalnej poprzeczki dla większości - tak, jak słusznie ich opisałaś - ludzi.

                Poza tym pisanie na forach o diecie ok. 500 kcal jako wzoru do naśladowania (tak jak to wyglądało) bez ani ani wzmianki o lekarzu czy innych dodatkach, to wiesz, trąci motylkami i może sprowokować złe reakcje.

                Pozdrawiam znad drugiego śniadanka (spory kawałek świeżo upieczonej drożdżówki na pełnoziarnistej mące, ale owszem z oliwą i z masłem w kruszonce i pięcioma jajami, i kawa inka z odtłuszczonym mlekiem; na śniadanie były dwie kromki chleba żytniego z twarogiem z jogurtem i pół czerwonej papryki, na obiad będzie pewnie łosoś na żółto, czyli podgotowany na parze, uduszony z szafranem, korzeniem pietruszki i limonkami, z dodatkiem buraczków i ryżu pełnoziarnistego; podwieczorek dziś pewnie znowu ciacho - ach jak ono pachnie mniam skórka pomarańczowa, otarta cytryna i wanilia mniam - a kolacja grzanka jakaś, może z szynką, może z jabłkiem?)



            • kropkacom Re: 460 kcal 06.02.11, 10:29
              Są rzeczy, które będą zalegać w żołądku dłuuugo. To mój komentarz big_grin
            • baltycki Re: 460 kcal 06.02.11, 14:45

              hellulah napisała:

              koleżanka lola zjadła dziś 460 kcal.
              > Jakieś komentarze?

              Owszem, bywaja dni, ze nie zjem nic nic = 0 kcal!
              Zadna dieta, czasem apetytu brak gdy kaw 8 i papierosow 50.
              A kolezanka lola napisala "ja- dzis zjadlam jajko w koszulce, na obiad warzywa na parze i wieczorem pol ananasa."
              dzis zjadlam a nie, ze codziennie wchlania tylko 460kcal smile))




              • hellulah Re: 460 kcal 06.02.11, 17:11
                > kaw 8 i papierosow 50

                ...i co w związku z tym masz do przekazania?

                (Gratulacje dla Twoich płuc, żołądka i całej reszty, włączając zawartość czaszki, serducho oraz trąbkę-pompkę i dwie kulki. Niech im idzie na zdrowie.)

                A co do koleżanki loli, sama wyjaśniła piętro wyżej, że głodówka jest programowa i stała (pod kontrola lekarza, owszem, przez określony czas - ale nie jeden dzień) i że powoli z niej wychodzi, dodając więcej składników/kalorii. I jeśli tylko o to chodzi, to jest ok. Drogi bałtycki, zrozum Ty, ja nie zaglądam w cudze talerze, ja nie zostawię bez komentarza czegokolwiek, co zahacza o propagandę pro ana. Takie hobby.



        • echtom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 23:12
          U mnie też wszystko minimum kilogram na 5 osób - pieczarki, fasolka szparagowa itd. Jogurtów nawet nie liczę, serki, wędlina znikają błyskawicznie, mleko, kawa i herbata też w ilościach hurtowych. Słodycze niestety też i to jest ten minus, bo poza tym w miarę zdrowo się odżywiamy. Nadwagę ma tylko moja mama wink
    • mikas73 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 21:57
      > Albo klopsiki z 0,5 kg mielonego dla 4 osób?

      Dałabym radę zrobić z tej ilości mięsa pulpety dla 4 osób na dwa dni (po 3 sztuki) big_grin
      Oszukuje się jajkami i pianą z białek, wychodzą dość duże i mięciutkie, w sosie pomidorowym, bardzo dobre wink

      > Np. 2 filety z kury z paczką warzyw na dwa dni

      No tu ciężko by było, pokroiłabym w cienkie paski, obtoczyła w mące, jajku i bułce (zrobiły by objętość), do tego duuuużo ryżu i te warzywa, no może - jakoś by domownicy przymknęli oko..

      Też wydaję masę na jedzenie; trzech facetów - to mówi samo za siebie wink
      • verdana Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:01
        Mozna, pod warunkiem, ze w kotletach jest więcej chleba niż mięsa, a piersi kurczaka są raczej w warzywach dla smaku, niż aby się najeść.
        Dla nastolatkow -szczególnie w wypadku kotletów, to nie najlepsza metoda odzywiania.
        • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:45
          Ja dużo tartej bułki nie sypie i starcza.
        • mgd3 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 16:42
          Nie tylko wtedy. Po prostu niektórzy jedzą głównie "dodatki". Np. kanapki z chleba pokrojonego w 4cm. kromki i na każdej cienki plastereczek sera. Jeden mały kotlet a do tego 2 torebki ryżu albo pół kilo ziemniaków. smile
          Raz się żywiłam z taką rodziną i teraz rozumiem jak pół kilo mięsa może starczyć na obiad dla 6 osobowej rodziny smile
      • baltycki Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 23:29
        mikas73 napisała:
        > > Albo klopsiki z 0,5 kg mielonego dla 4 osób?
        > Dałabym radę zrobić z tej ilości mięsa pulpety dla 4 osób na dwa dni (po 3 sztu
        > ki) big_grin

        500gram : (4x3x2) ~= 20 gram/klopsik a "wychodzą dość duże".
        To raczej masa bułkowo-warzywno-jajeczna o smaku miesnym a nie klopsiki.
        • mikas73 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:12
          500gram : (4x3x2) ~= 20 gram/klopsik a "wychodzą dość duże".
          > To raczej masa bułkowo-warzywno-jajeczna o smaku miesnym a nie klopsiki.

          To są pulpety , nie klopsiki, zasadnicza różnica wink

          Prawdę powiedziawszy filetów nie jadam wcale, smażonego nie mogę, wolę upiec karkówkę lub plastry indyka z mozarellą w piekarniku.
          Nie dziwię się jednak niektórym „oszukującym” na posiłkach, tak jak nie dziwię się osobie płacącej 2,0 zł za biały dmuchany chleb, kiedy ja płacę 8,5 zl za rustykalny. Niektórych nie stać na codzienny kawał mięcha na talerzu i bukiet warzyw z surówkami. Miałam taki okres i znam ten ból. Gorzej, jeżeli ktoś oszukuje na jedzeniu, bo musi spłacać kredyt na swoje superhipermieszkanie lub kupić sobie następną parę butów.
          Aaa przepis na moje pulpeciki, jest z dobrej książki kucharskiej, dodaje się do masy mięsno-jajecznej: mieloną cebulę, sos pomidorowy - robię z dwóch puszek całych pomidorów i wychodzi pycha-bomba, są nieporównywalne do pospolitych sadzonych. I proszę się od nich odczepić wink Wystarczy traktować je jako danie jarskie i już problem liczenia masy mięsa na kg masy ciała, staje się wydumany.
      • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 00:11
        mikas73 napisała:

        > > Albo klopsiki z 0,5 kg mielonego dla 4 osób?
        >
        > Dałabym radę zrobić z tej ilości mięsa pulpety dla 4 osób na dwa dni (po 3 sztu
        > ki) big_grin
        > Oszukuje się jajkami i pianą z białek, wychodzą dość duże i mięciutkie, w sosie
        > pomidorowym, bardzo dobre wink


        Oszukac kazde danie mozna, ale czy to jest zjadliwe?
        oczestowano mnie kiedys takimi mielonymi, w ktorych bylo wiecej cebuli i bulki niz miesa. Nie do przelkniecia. Juz wole zjesc ziemniaki z jajkiem sadzonym niz udawac ze w zmoczonej bulce i jajku jest mieso.
    • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:22
      Na moje oko jemy bardzo duzo, zwlaszcza miesa i surowki do obiadu. Surowki robie naprawde duzo, np koleslaw robie z pol glowki kapusty czerwonej i pol glowki kapusty bialej + jablko + kilka marchwi + 2-3 galazki selera, prawie pol peka koperku i tyle samo peka natki pietruszki. Wychodzi ogromna micha, a zjadamy to wszystko do obiaduwink jest nas 2 + 1 szesciolatek
      • poppy_pi Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:38
        Ostatnio kupiłam pól kg mięsa mielonego. Z połowy zrobiłam sos bolognese, zjedliśmy na jeden obiad. Z drugiej połowy zrobiłam 6 mielonych starczyło na drugi obiad (a mi nawet jeden na kolacje zostałwink Tak więc 0,5kg mięsa wystarcza nam na dwa obiady. Dwa kotlety robię z jednej piersi kurczaka. To samo jeśli chodzi o kurczaka z warzywami albo np chow main. Jak słyszę od moich znajomych, że jedzą 6 schabowych na obiad to mi szczęka opada. Nie wiem jak można mieć tak rozepchany żołądek uncertain
        • allija Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 00:33
          u mnie 0,5 kg mielonego na sos bolognese to wystarcza dla dwóch starszych nastolatków do spaghetti. Na szczescie ani maz ani ja nie przepadamy za spaghetti. A zrobić z tego jeszcze 6 mielonych to nie lada wyczyn, chyba, ze w dużej mierze z bułki one się składają.
          U mnie 0,5 kg mięsa to wystarcza góra na jeden obiad dla 4 osób, przy czym ja mięsa nie lubie i jem symboliczne jego ilości. A już w gulaszu czy pieczeni to na pewno "wsadu" musi być wiecej bo nie ma czym dzielić. Syn potrafi zrobić sobie jajecznicę z 10 jaj i jakichś 30 dkg szynki. Przy czym szczupły jest, chudy nawet powiedziałabym. Rozwija sie jeszcze, prowadzi aktywny tryb życia to i zjeść potrzebuje.
          Tak przy okazji, 0,5 kg miesa to właśnie jakieś 4 kotlety schabowe, też wychodzi ci ich 8 ?
          • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 02:58
            Usmazone cztery kotlety dzielisz jeszcze na pol i juz masz osiemtongue_out
            Dwa udka tez da sie podzielic na osiem czesci, dwa ziemniaczki i dwa kiszone ogorki na cwiartki i juz masz obiad na 8 osobtongue_out
            • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:51
              Niektórzy mięcha po prostu tyle nie jedzą. Nie muszę oszczędzać i jakoś nie mamy musu jedzenia takich ilości. Dziwne, prawda?
              • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 17:04
                Nie, nie dziwne. Tylko ze jak juz sie zdecyduje zrobic klopsiki miesne to sa to klopsiki miesne, a nie breja z bulki i jajka ze sladowa iloscia miesa, bo to jest niezjadliwe.
                • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 17:43
                  Moja droga, jadłaś moje klopsiki? Bo jeśli nie to nie nazywaj ich breją.
                  • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 17:49
                    Nie jadlam, ale jak poczestujesz to zjem.
                    I nie pisalam o Twoich wyczynach kulinarnych, bo Ty akurat skladnikow swoich kotletow nie podawalas.
                    • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 17:58
                      Jedni jedzą mniej, drudzy więcej i tu jest sedno sprawy.
                      • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 18:08
                        Alez ja o to nie mam pretensji, sama zyje tygodniami na samych warzywach i owocach i na jajkach, i na kawie(pieczywa, wedlin nie jadam, bez miesa moge zyc- oprocz kotletow schabowych, ktorych przeciez codziennie nie robie)
          • poppy_pi Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:51
            Nie pamiętam kiedy ostatnio robiłam schabowe więc nie odpowiem wink
    • beverly1985 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 22:39
      Jak czytam przepisy na forum oszczędzamy to mnie najbardziej fascynuje zjawisko "resztki z obiadu"- jakie resztki?? Przez jakiś czas gdy nie pracowałam gotowałam obiad, resztki jesli cokolwiek zostało zostawały zjedzone godzinie po obiedzie, a na kolację gotowałam drugi ciepły posiłek (tylko znacznie mniej skomplikowany). Chyba mi się wybitnie nudziło...
      Jak ugotuję gar zupy to M będzie podchodził do niej kilka razy aż zje do końca. Instytucja "obiadu na 2 dni" nie istnieje, chyba że kawałek mięsa po przygotowaniu od razu zamrożę.
      • echtom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 05.02.11, 23:07
        > Instytucja "obiadu na 2 dni" nie istnieje

        U mnie to też rzadkość, przeważnie znika niepostrzeżenie do kolacji wink
        • bi_scotti Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 05:32
          Zawsze jedlismy malo a odkad jestesmy tylko we dwoje, jemy jeszcze mniej smile Od lat wszyscy w rodzinie staramy sie trzymac prostego rachunku dziennego: 200 g bialka + 400 g warzyw + 1 owoc i ewentualnie kromka/dwie jakiegos suchego pieczywa/suchary + co najmniej 2 litry wody na osobe. Poki dzieci byly mniejsze dochodzilo mleko i ewentualnie drugi owoc jak np. rosly swieze czeresnie na drzewie i tzreba je bylo szybko zbierac zeby ptaki nie wydziobaly.
          Im mniej tym lepiej, zawsze dobrze jest byc troche glodnym. Znakomita wiekszosc ludzi, ltorych znam je nie tylko niezdrowo ale przede wszystkim za duzo. I to za duzo tego, co sie powszechnie aprobuje jako niby "zdrowe" czyli owoce albo orzechy zapominajac o zawortosci cukru i w tych pierwszych i tluszczu w tych drugich. A potem sie ludzie dziwia, ze ktos byl np. szczuply a potrzebowal bypass albo mial wylew ...
    • truscaveczka Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 07:35
      Z 60 dag mięsa robię klopsiki na 2 dni dla 3 osób i jeszcze zwykle coś zostanie do chleba. Ziemniaków zjadamy może dwa kilo miesięcznie.
      2 filety z kury to 6 (z pojedynczych) lub 12 (z podwójnych) kotletów u mnie - a skrojone w kawałki plus warzywka na patelnię plus kasza lub kuskus, to jest megażarło.
      Kiedyś pojechaliśmy cała rodziną do mojej przyjaciółki, mieszkającej daleeeeeeeko. Gdy nałożyła nam po porcji ryby w frytkami na talerze, zjedliśmy we trójkę jeden talerz - i to z pewnym wysiłkiem. Ludzie mają różnie wink
      • lukrecja34 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 08:04
        nas jest 4 osoby-dwoje dorosłych,syn 13-latek (sporo je) i córka 3-latka (je tyle co wróbel).
        kupuję 1 kg mielonego-z połowy smażę kotlety na jeden obiad (czasem coś zostanie),z drugiej połowy robię klopsy w sosie.do tego wiadomo-ziemniaki,kasza czy ryż,surówka,ogórki kiszone.
        głodni nie chodzimy,zabidzeni też absolutnie nie.
        każdy je tyle ile potrzebuje.
        jak idziemy czasem na obiad do moich rodziców to nie dajemy rady zjeść nawet połowy nałożonych porcji-nie mówiąc o tym,że moja mama gotuje dwudaniowo w przeciwieństwie do mnie.
        aha-z jednej dużej piersi kurczaka mam sznycle na jeden obiad i czasem coś zostanie
        • leon992 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 08:37

          lukrecja34 napisała:
          > aha-z jednej dużej piersi kurczaka mam sznycle na jeden obiad i czasem coś zost
          > anie

          To jak duża jest ta pojedyncza pierś skoro starcza na tyle kotletów?
          • leon992 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 08:42
            Dodam jeszcze ,że jak dla mnie to 1 mandarynka /dzień to nie do pomyślenia.
            Owoce są u nas pożerane.
            Szczerze mówiąc to szokuje mnie ,że wasi mężowie tak mało jedzą,mój po 1 kotlecie to się dopiero rozkręca.
            A jest normalnym facetem ,a nie grubym misiem smile
            • lukrecja34 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:30
              a gdzie napisałam,że to pojedyncza pierś?
              mój mąż też je normalnie-nie obżera się jak głupi tylko je.a że potrzebuje tyle ile potrzebuje to chyba nie jego wina? uncertain
            • kropkacom Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:34
              Nie wierze, że jedząc dużo dzień w dzień jest się zgrabniutkim. Oczywiscie pracującemu fizycznie mężczyźnie trudno zaserwować chudą zupkę. Przy takiej pracy musi być chyba więcej kalorii, bo też więcej jest spalanych. Widzę po moim mężu, który pracuje w biurze i jeździ tam samochodem, że po dwudaniowych obiadkach z ilomaś kotletami na drugie chyba by po miesiącu przez drzwi nie przeszedł.
              • kali_pso Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:50

                Nawet jakbym chciała, to nie sposób sie z Kropką nie zgodzićwink

                Ja też nie wierzę a może inaczej- wierzę, że na tę chwilę jest ok., ale kto wie, co będzie za 5 lat?
                Zmieni sie pracę, tryb zycia ale zmiana kuchni jakos tak na końcu wypada najczęsciej i pojawiają sie kłopoty ze zdrowiem.

                Ja spalam momentalnie obecnie, ale to ze wzgledu na pracę- w wakacje, kiedy więcj mam wolnego- tyję, o około 2 kg- co by było gdybym miała siedząca pracę za biurkiem, nie mam pojęcia, ale uważac bym musiała bardziej zapewne.
                • imasumak Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:39
                  Mój mąż z wiekiem je coraz mniej. Gdy się poznaliśmy, potrafił zjeść na obiad 3-4 kotlety, teraz z reguły dwa mu wystarczają.
                  Pamiętam, że lepiąc pierogi, dopiero po ulepieniu 70, wiedziałam, że mam już obiad dla całej rodziny - mąż zjadał ich średnio 50. Teraz wystarcza mu 20-30.
                  Pewnie gdyby pozostał przy takich ilościach jak na początku, to by tył, bo metabolizm z wiekiem faktycznie siada. Ale prawdą jest też, że są ludzie, którzy mogą sobie pozwolić na więcej, do nich należy mój mąż.
                • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 17:18
                  Moj maz nie ma pracy siedzacej, jego pierwszym i ostatnim posilkiem jest obiad o godzinie 18 - 19, czasem o 20. Nie je sniadan, lanczow i podwieczorkow, slodyczy nie lubi, za owocami nie przepada. je warzywa i mieso. fakt, ze godzina 20 na glowny posilek nie jest odpowiednia pora, ale przeciez mu nie wyrwe talerza ze schabowym i nie podam liscie salaty z marchewka.
                  • agni71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 19:34
                    Jeden ogromny posiłek dziennie? No, to faktycznie wzór zbilansowanego odzywiania wink Gdybym jadła raz dziennie, to tez pewnie wpechnęłabym ze 3x więcej niż normalnie jem na obiad.
                    • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 21:32
                      Znam - o dziwo - duzo ludzi, ktorzy jedza raz dziennie cale dorosle zycie. Nie wiem czy to zdrowewink
                      przyznam szczerze, ze tez nie jestem lepsza od meza. Glowne danie jem z mezem wieczorem, ale przed tym ratuje sie masakryczna iloscia warzyw i owocow. Jeden owoc w ciagu dnia u mnie nie przejdze. Musze zjesc w ciagu dnia kilkana(nascie),np: trzy banany + dwa avokado + kilka jablek, salate i dodatki do salaty(ogorki, pomidory zwykle i koktailowe, winogrona, rzodkiewki etc )kupuje codziennie lub co drugi dzien. Dlatego nie uwazam, ze moja dieta jest jakos malo zdrowa, mimo duzej ilosci zjadanego przez domownikow miesa.
            • kali_pso Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:45

              Do czasu, kochana, do czasu...wraz z wiekiem metabolizm siada a przyzwyczajnia jedzeniowe pozostają. Nawet jeśli teraz wykonuje pracę fizyczną, to kiedys przestanie i co, też będzie jadł tyle ile je?
              Poza tym- ja jestem szczupła a cholesterol mam podwyższony. Naprawdę szczupły, obecny wygląd, o niczym świadczyć nie musi. O zdrowiu też nie i uważać na to, co się je i w jakiej ilości uważac trzeba nawet przy szczupływm wyglądzie
              • morgen_stern Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:55
                Cytat> Do czasu, kochana, do czasu...wraz z wiekiem metabolizm siada a przyzwyczajnia
                > jedzeniowe pozostają.


                No właśnie ja mam dokładnie ten sam problem. Gdyby mi ktoś 5 lat temu powiedział, że będę musiała zacząć uważać na to, co jem, zabiłabym śmiechem. BMI - 17, całe życie. Obecnie - 20,6 tongue_out Nic nie może przecież wiecznie trwać.. smile
    • morgen_stern Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:28
      Ja jem za dużo, przyzwyczajenie z czasów, kiedy bezkarnie to mogłam robić, ostatnio metabolizm mi trochę siada.
      U mnie 1 cycek kurzęcy jest na dwie osoby na raz, np. w jakimś sosie, do tego ryż lub makaron, plus surówka... i po cycku.
      Wczoraj robiłam spaghetti, poszło pół kg mielonego, zostało nam może pół porcji sosu.. może rzeczywiście jemy ciut za dużo wink
    • moofka Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 09:41
      miesa nie mam codziennie
      a jak mam to czerwonego licze po 10-15 dk na ogol czyli na cztery osoby (dwoje dzieci) akurat tyle mi wyjdzie 40-50-60 zalezy co robie,
      i prawie zawsze zostaje - czewrone mieso podaje srednio 2 razy w tygodniu
      z dwoch niewielkich piersi, warzyw i niecalej szklanki ryzu ugotowalam wczoraj jednogarnkowe danie w typie pilaw
      wszyscy sie najedli jeszcze zostalo
      jak mam cos typu spaghetti gotuje pol paczki makaronu i styka, jest jeszcze na dokladke
      na obiad gotuje szesc-siedem niewielkich ziemniakow, albo dwa woreczki kaszy
      nie podjadamy miedzy posilkami (no owoce) i nikt glodny nie chodzi
      czesciej wyrzucam niedojedzone
    • 18_lipcowa1 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:35
      Tak u mnie też się mało je + ja gotuję na styk żeby nie zostało bo nikt potem tego nie dojada.
      Pierś z kurczaka - jak duża to jedna styka na 3.
      Ziemniaków po 2 na łeb.

      Sos na spagetti z jednej puszki i zostaje jeszcze dużo.
      Schabu, albo mielonego na raz 25 dag i bywa że zostaje np 1-2 kotlety.
      Na śniadania i kolacje po 2 kanapki.

      No ale ja mam jedno dziecko i to małe.

      Nie robimy w polu,ani na budowie, nie rozumiem wiec dlaczego mielibysmy pochłaniac mega ilosci.
    • inguszetia_2006 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 10:46
      Witam,
      Nie. W moim domu zjada się większe porcje. Jestem generalnie nienażarta, mogę pochłonąć dwa wielkie kotlety, jak jestem głodna. Do tego pakę ryżu i sałatę. Córka je mniej. Małż też dużo wcina. Jesteśmy szczupli, bo bardzo ruchliwi. Dzisiaj mamy dzień piżamowy i jest świeto, bo takie dni zdarzają dwa razy do roku. Zazwyczaj w niedzielę jest grany spacer dwugodzinny, rowery, narty, baseny etc. W ciągu tygodnia mamy urwanie głowy, chaos i pośpiech, więc jesteśmy baaardzo głodni.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • sadosia75 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 14:15
      Duzo duzo wiecej jemy smile
      U nas tradycyjnie zupa, drugie i czasem deser. wiec wychodzi, ze jemy duzo smile w sensie czesto ale malo niz raz czy dwa razy dziennie ale porcje gigantyczne. a moze i wychodzi na to samo ilosciowo smile nie mam pojecia.
      Lepiej schodza u nas miesa pieczone i gotowane niz smazone. warzywa surowe ew. gotowane na parze niz zapiekane z czymstam.
      a zupa to duzy garnek na dwa dni jest raczej forma oszczednosci niz rozrzutnosci smile
      jak by doliczyc barf psow to jemy na potege smile
    • gryzelda71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 14:57
      Na obiad zawsze jedno danie.Zawsze ździebo więcej bo nie lubię jak dziecko chce dokładki a tu nic nie ma.
      Bo o ile dorośli mogą wstać od stołu głodni,to nie wyobrażam sobie tego stosować na córce co codziennie trenuje 4 godziny pływania,czy również usportowionym synu.

    • lykaena Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 15:07
      U nas są codziennie 2 dania, w tym zawsze zupy są porządne (choć niecodziennie na mięsie) ,a nie jakieś popierdółki typu litr wody i koncentrat wink więc na drugie nie jemy wcale dużo mięsa- na 2 osoby dorosłe starcza ok 40 dag mięsa.

      Codziennie jest surówka lub sałatka, gdy do mięsa nie ma innego warzywnego dodatku.

      Oprócz tego mąż je 2 porcje owoców na dzień, a ja 2 warzyw(owoce jadam prawie wyłacznie wiosna+lato wyjątkiem są jabłka)

      Aha, no i mięso jemy 6x w tygodniu(w tym 22x ryba)
    • mynia_pynia Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 21:09
      Nie wiem czy dużo jemy, czy dużo potrzebujemy.
      W rodzinnym domu na wsi zawsze mnie dobijało gotowanie gara zupy, gara ziemniaków a jak zostało to kury zjadły.
      Po przeprowadzce do mieszkania musiałam się przestawić na gotowanie miastowe, a że nie jadam odgrzewanych ziemniaków to był problem, bo musiałam robić kluseczki itp. a że nie miałam czasu to przystosowanie do nowych warunków zajęło mi 3 dni.

      Zauważyłam pewną tendencje: 5 schabowych to 5 zjedzonych schabowych i dlatego zawsze od kilku lat gotuje policzalnie.
      Dla nas dwoje 3 duże ziemniaki i 3 duże kotlety - jeden dla psa wink ale moje kotlety są wielkości talerza - lubię mięso więc po co się rozdrabniać.
      Zupę zawszę robię na 2 dni - nie dłużej, bo nie jadam 3 razy tego samego.
      Osoby wpadające przypadkiem (np, siostra) rano mnie uprzedzają, bo wiedzą, że muszę ich przewidzieć w 2 daniu.

      Mam jedną wielką zaletę jak mam 200 zł to potrafię ugotować jeden obiad, jak mam 4 złote to potrafię ugotować jeden obiad wink
      • imasumak Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 21:15
        mynia_pynia napisała:

        Mam jedną wielką zaletę jak mam 200 zł to potrafię ugotować jeden obiad, jak mam 4 złote to potrafię ugotować jeden obiad wink


        O to dokładnie tak jak ja big_grin
        • nanuk24 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 06.02.11, 21:20
          ja tezbig_grin
          • martab15 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 07:53
            nanuk24 napisała:

            > ja tez

            No ja też tak mam,ale czystą fikcją dla mnie jest możliwość przygotowania obiadu kilkudniowego z 1 kg np.łopatki.
            Przecież taka łopatka to bardzo dużo tłuszczu i innych więc jak się to odkroi to mięsa jest sporo mniej,a tu słysze ,że mięso dzieli się na 3 części i obiad na 3 dni dla 4 osób.
            Dziś planuje na obiad gulasz ,mam 1 kg szynki i to będzie obiad dla 4 osób tylko na dziś a gdzie tam jeszcze dwa kolejne dni?
            • zuzuua Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 10:06
              w szoku jestem jak czytam wasze wypowiedzi! 1 kg mięsa na JEDNO posiedzenie??? <wow>
              u nas: jemy co najmniej 3 posiłki dziennie - śniadanie, obiad (często 2-daniowy) i kolację. rodzina 2+1 (jak na razie), dziecię lat 4.5 je posiłki w przedszkolu. przed wyjściem zjada śniadanie - płatki z mlekiem chocapic + ok. 150 ml mleka (mała, niepełna szklanka). po przyjściu z przedszkola potrafi dojeść małą porcję obiadu z nami + mała kolacyjka (np. płatki z mlekiem, mała kanapka, jogurt, banan itp.) dziecko jest niejadkiem i więcej wcisnąć w siebie nie daje
              my z mężem: min. 400 g filetu z kurczaka + sos 300 g słodko-kwaśny + ok 250 g ryżu na os. to jest porcja na (uwaga) 2 dni! do tego sałatka z cykorii (1 cykoria na 1 osobę). gulasz z 500 g szynki z warzywami (2 marchewki, kilka pieczarek, 2 cebule, czosnek) i pomidorami (w zależności od sezonu świeże pomidory lub z puszki lub przecier pomidorowy); sosu nie zabielam, + porcja kartofli na 2-3 dni. wtedy mąż je gulasz, a ja np. brokuła z kaszą gryczaną lub z jajkiem. zupy gotuje zawsze z 2 l wody - starcza na 2 dni + jedna zapasowa porcja. dla przykładu wczoraj ugotowałam szczawiową - 2 l wody, 5 dość sporych ziemniaków, słoik szczawiu, 4 jajka, 1/4 paczki włoszczyzny (mrożonka hortexu); zazwyczaj gotuję jednak na mięsie
              dziennie zjadamy 20 dkg wędliny, 10 dkg sera, bochenek chleba razowego (chyba 400g). deser to zazwyczaj ciasto drożdżowe "pajdką" z miodem lub nutellą. dość sporo zjadamy jogurtów - 1 dziennie, i bananów (ostatnio)
              • gryzelda71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 11:00
                dziecię lat 4.5 je posiłki w przedszko
                > lu. przed wyjściem zjada śniadanie - płatki z mlekiem chocapic + ok. 150 ml mle
                > ka (mała, niepełna szklanka). po przyjściu z przedszkola potrafi dojeść małą po
                > rcję obiadu z nami + mała kolacyjka (np. płatki z mlekiem, mała kanapka, jogurt
                > , banan itp.) dziecko jest niejadkiem i więcej wcisnąć w siebie nie daje

                Proszę nie pisz,że masz dziecko niejadka bo mnie pusty śmiech ogarnia z takiego niejedzenia.
                • moofka Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 11:04
                  gryzelda71 napisała:

                  > dziecię lat 4.5 je posiłki w przedszko
                  > > lu. przed wyjściem zjada śniadanie - płatki z mlekiem chocapic + ok. 150
                  > ml mle
                  > > ka (mała, niepełna szklanka). po przyjściu z przedszkola potrafi dojeść m
                  > ałą po
                  > > rcję obiadu z nami + mała kolacyjka (np. płatki z mlekiem, mała kanapka,
                  > jogurt
                  > > , banan itp.) dziecko jest niejadkiem i więcej wcisnąć w siebie nie daje
                  >
                  > Proszę nie pisz,że masz dziecko niejadka bo mnie pusty śmiech ogarnia z takiego
                  > niejedzenia.

                  Moja kolezanka lekarka mi opowiada o otylych schorowanych przez te nadwage pacjentkach ktora ZAWSZE zaklinaja sie ze one naprawde nic albo prawie nic ale zawsze jak ptaszki skubią smile
                  ona w to nie wierzy, a one naprawde tak big_grin
                  • gryzelda71 Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 11:08
                    Tak jak moja ciocia o własnej wnuczce.Ona NIC nie jadła bo talerz rosoły i 2 kotlety na obiad to jest nic.Normalnie powinna cały czas międlić coś w ustach.
                  • zuzuua Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 12:44
                    > Moja kolezanka lekarka mi opowiada o otylych schorowanych przez te nadwage pacj
                    > entkach ktora ZAWSZE zaklinaja sie ze one naprawde nic albo prawie nic ale zaws
                    > ze jak ptaszki skubią smile
                    > ona w to nie wierzy, a one naprawde tak big_grin

                    no jak rodzina w...a 1kg mięcha na rodzinę na 1 posiedzenie to nie dziwię się że pacjenci potem mają nadwagę!

                    pamiętam jak byłam jeszcze w LO mama koleżanki pyta się mnie co miałam na obiad w domu, bo ona już nie ma pomysłu. odpowiadam "talerz zupy plus porcja sałatki warzywnej i kilka plasterków schabu na zimno, do tego pieczywo". była wielce zdziwiona bo u nich taką sałatkę to się podaje DO obiadu.
                    ogólnie - polacy jedzą za tłusto, za dużo, i za słodko. fakt, że u mnie w domu tez jest sporo błędów żywieniowych, np. słodkie płatki (ciniminis, chocapici itp), jogurty z owocami (powinno się jednak kupować naturalne + i dodawać świeże lub suszone owoce), serki homogenizowane (ale i tak jest postęp nie kupujemy już danio, tylko rolmiecza, lub siedlce) i jest stosunkowo mało warzyw (teraz szczególnie, bo mnie odrzuca od tych zimowych pomidorów, ogórków itp, które wyglądają ładnie a smakują jak papier). w sezonie jednak jemy dużo więcej warzyw i owoców.
              • mdro Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 11:42
                > dziecko jest niejadkiem i więcej wcisnąć w siebie nie daje

                Wiesz co, moje całe życie żarte dzieci w wieku przedszkolnym jadały na pewno nie więcej...
                • zuzuua Re: Czy Wasze rodziny też tak mało jedzą? 09.02.11, 12:33
                  wiecie - moje dziecko i tak "wyszło" z niejadztwa, bo teraz to przynajmniej mówi, że jest głodne! i nawet sama sobie bierze banany! natomiast moje dziecko (i to jest duży problem) nie JE natomiast "podjada", tzn je małymi porcjami co 1.5 godz. ja jem co ok 2.5-3 godz. nie wiem ile zjada w przedszkolu. panie mówią, że je. co do wagi - dziecię jest między 3 a 25 centylem. od jakiegoś czasu jej nie ważę, tylko systematycznie mierzę - rośnie ok 0.5 cm na miesiąc. gdzie zostaje to co zjada? chyba spala, bo nie usiedzi 30 sek w jednym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka