Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach?

    • an_ni Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 06.02.11, 21:26
      nie pamietam kiedy cos kupowalam w osiedlowej prywatnej drogerii z paniusia ekspedientka i oddycham z ulga ze nie musze
      a zanim powstaly sieciowki juz kosmetykow uzywalam i niestety musialam je gdzies kupowac, nigdy nie doradzono mi porzadnie, prawie nie pozwalano sprobowac kosmetykow, a sprzedawano probki jako pelnowartosciowe kosmetyki (to w dzikich latach 90tych na bazarkach), wyjmowano po jednym kolorze np szminki, cieni, podkladu,brr dobrze ze teraz moge sobie poogladac i poprobowac do woli
      najwazniejsze zeby byl duzy wybor, samoobsluga, promocje, niezawyzone ceny.
      kupuje w Rossmanie, Naturze (w tej na moim osiedlu jest luzno, bo jest drozej niz w Rossmanie), Superharmie, a w supermarketach chemie, w mit chemii niemieckiej nie bardzo wierze i nie potrzebuje super wybielaczy czy innych wytrawiaczy
      nie wchodzilabym w taki biznes w wielkim miescie, w malym gdzie ludzie sa bardziej przyzwyczajeni do malych sklepow to owszem
    • diademonde Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 06.02.11, 21:34
      Nie robię, bo: zwykle są to małe klitki, na których albo właściciel chce upchnąć wszystkiego po trochu i wygląda to jak sklep typu "Wszystko za 2,5", gdzie jakość żadna, tak jak żaden komfort zakupów, albo przeciwnie - stoją trzy buteleczki szamponów na krzyż i że niby asortyment mocno wyselekcjonowany i exclusive, a więc zwykle droższy niż w sieciówce.
      To, czego obecnie brakuje mi na osiedlach, to popularne kiedyś tzw gospodarstwa domowe. Szkoda, że hipermarkety je wyparły.
    • lola211 Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 06.02.11, 21:57
      Mam taki sklep 2 ulice dalej.Raz w nim bylam, po lakier do paznokci.To co mi nie odpowiada, to fakt ze nie jest to sklep samoobsługowy, a do takich jestem przyzwyczajona i takie lubie.Pelno towaru, ja jedna i ona-ekspedientka.Mam ochote uciec,czujac na sobie jej wzrok.Wole anonimowo sobie na spokojnie powybierac, porównac, poczytac.
      Zakupy robie w galeriach,tak jest duzo wygodniej.
    • premeda Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 09:25
      Ja robię w Kropce (to jest jednak sieciówka) ale ceny ma tańsze od Schleckera (3zł na żelu do zmywarek to dużo), co cen w stosunku do Rossmana to nie wiem. Mają markowe kosmetyki i perfumy w promocji z gazetki i tak ostatnio zestaw Astor maskara + błyszczyk był po 39zł(czy coś koło tego), a bez promocji jest po 20zł drożej. Do tego jest tam fajna pani, która już zna swoje klientki i potrafi coś podpowiedzieć. I marki rózne od Ziaji, Nivea, Lirene, Olay, Eris, Loreal tych najdroższych jednak nie mają, choć ja tam odkryłam Eveline (i bardzo sobie chwalę).
      • b.bujak Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 16:12
        premeda napisała:

        > Ja robię w Kropce

        miło mi, że spotykam tu klientkę Kropki smile
        gdzie mieszkasz?
        • premeda Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 08.02.11, 08:29
          Dolny Śląsk
          • b.bujak Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 10.02.11, 12:07
            premeda napisała:

            > Dolny Śląsk

            tyle to ja wiem smile
    • lilly_about Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 09:27
      Rzadko, raczej w sieciówkach.
    • mantha Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 10:08
      Nigdy, primo-ceny, secundo - nie wyobrazam sobie ze pani podaje mi 50 roznych flakonikow, butelek i pudelek, bo chce porownac, poczytac etykietki.
      Chemia niemiecka to jeszcze - mam na bazarku pana z ową chemia i slodyczami i u niego ludzie kupują.
    • jowita771 Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 10:28
      Ja nie robię zakupów w takich sklepach, ale mieszkam w centrum i mam blisko do Rossmanna, poza tym kupuję w marketach, bo tam jest taniej. Zdarza mi się kupić jakiś drobiazg, jak mi braknie, ale to naprawdę drobiazg i tak rzadko, że nie daję zarobić.
      Jednak wydaje mi się, że najważniejsza jest lokalizacja. Jak tam, gdzie chcesz otworzyć nie ma takiego sklepu, a ludzie chodzą tamtędy, to masz szansę.
    • clk nie 07.02.11, 11:49
      Przed swietami Bozego Narodzenia, weszlam do jednej z nich. Nie mieszkam w Polsce, bylam u rodzicow i stwierdzilam 'a co mi szkodzi'.

      1. Kiepska gama kosmetykow
      2. Pani, ktora 'na sile' cos wciska - szukalam czegos innego, natomiast ona 'polecala' mi cos, co kompletnie mi nie lezalo - cale szczescie umiem powiedziec 'nie'.
      3. Jestem przyzwyczajona do samoobslugi, a pytanie co chwile pania o cos jest dla mnie niekomfortowe.
      4. Nic nie kupilam, po spedzeniu 15minut, pani spojrzala na mnie przeszywajacym wzrokiem.

      Dla porownania dodam, ze w Sephorze/Naturze/Rossmanie/Douglasie potrafie spedzic 1,5godzinysmile I zostawic torche pieniedzy.

      pozdr
    • lacitadelle Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 13:17
      nie robię nigdy.

      I dobrze radzę, jeżeli masz w to zainwestować całe swoje pieniądze plus jeszcze brać kredyt, to zrób przed decyzją poważniejszy research i porządny biznes plan.

      Na początek możesz przeczytać artykuł (z innej branży, ale przyszedł mi na myśli po przeczytaniu Twojego wątku) i koniecznie komentarze pod nim:

      wyborcza.biz/biznes/1,101716,8956185,Nie_daj_sie_zaciagnac_do_przedszkola.html?as=2
    • burina Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 13:42
      Nie wiem, na ile taki pomysł Ci się przyda, ale napiszę Ci o moich ulubionych 'drogeriach'.
      Od paru lat mieszkam we Włoszech i jednym z moich 'odkryć' w tym kraju były sklepy z kosmetykami zwane 'herbosteria'. W ofercie mają kosmetyki naturalne, ekologiczne, bio. Co ciekawe we Włoszech ludzie jakby mniej ekscytują się markami, a bardziej zwracają uwagę na lokalność produktu i skład. Panie ekspedientki są bardzo obeznane w temacie, potrafią rzeczywiście doradzić, dobrać kosmetyki - raczej nie mam poczucia, że muszę coś kupić, że jestem traktowana jako chodzący portfel.
      Sklepy tego typu nie są samoobsługowe, ale nie ma też lady. Przegląd asortymentu jest na regalikach, można do woli oglądać, czytać, analizować, większość opakowań to testery. Jak już się chce coś kupić, to mówi się pani co i ona przynosi z magazynu lub wyciąga z szuflady.
      No i przede wszystkim nigdy nie wychodzę bez próbek. Wiem, ze w polskich sklepach jest z tym problem -z jednej strony ludzie wyłudzają próbki zamiast kupować, z drugiej ekspedientki biorą dla siebie, albo kręcą biznes próbkowy na allegro.

      W moim mieście w Polsce mam do dyspozycji supermarkety, drogerie sieciowe, ale moim ulubionym jest sklepik Herbapolu. Coś pomiędzy apteką a drogerią. A najlepszym sprzedawcą jest wbrew stereotypom pan - umie doradzić, jest zorientowany w ofercie, doradza szczerze, a nie dlatego, że chce coś opchnąć, zwraca uwagę na nowinki. No ale on to chyba w ogóle jest z wykształcenia farmaceutą a może jakimś niedoszłym dermatologiem (albo po prostu poważnie potraktował swoją pracę), bo potrafi zdiagnozować stan skóry, no i dobiera przekonujące argumenty. Ale właśnie cały czar w tym, że czuje się, że on to mówi szczerze, a nie wyuczył się formułek by sprzedawać więcej. I na dłuższą metę chyba właśnie takie coś działa.

      Ważne też by było, żeby mieć w ofercie jakieś drobiazgi za parę złotych - coś, co można sobie na poprawę humoru kupić, co też jakoś zachęcałoby do wejścia klientki z mniejszym budżetem, żeby nie miały wymówki 'i tak mnie nie stać na nic w tym sklepie'.

      A na taki sklep z koszykami w którym byłyby drobiazgi typu lakier do paznokci czy błyszczyki w pobliżu gimnazjum bym się jednak nie zdecydowała...

      Na skle
    • ahhna Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 16:00
      Gdyby to był dobrze zaopatrzony sklep, z milą obsługą, dobrymi cenami, to kupowałabym jak najbardziej.
    • b.bujak Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 16:16
      a myślałaś o franszyzie ?
      • praaalinka Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 17:20
        Nie zaznaczyłam od razu, że chciałabym, żeby był to sklep na poziomie tzn. może nie produkty Channel, ale też nie jakaś tandeta. Porządny wybór marek ze średniej półki, typu Eris, ew. bardziej specjalistyczne. Myślałam tez o produktach opartych na bazie naturalnych składników (np. odżywki typu BIOVAX, niedrogie i dobre).
        No i nie jestem osobą narzucającą się smile mam doświadczenie w handlu ponieważ moi rodzice prowadzą sklep, co prawda z zupełnie innej branży, ale zawsze.
        Tak się składa, że nagle straciłam dobrze płatną pracę biurową, więc jest to właściwie dla mnie szansa, no taki odpowiedni moment - teraz albo nigdy- żeby otworzyć coś swojego (czego zawsze chciałam).
        Zanim zrobiłam studia z Administracji planowałam iść na Kosmetologię, ostatecznie zrezygnowałam z tego, ale mimo wszystko mam zaliczony rok studium z kosmetyki, więc wiedzę jakąś mam. Swego czasu interesowałam się też wizażem, więc tu też mam coś do powiedzenia jakby co, oczywiście bez sapania w karksmile

        Czyli podsumowując szanse mają:
        - sprawdzone znane marki kosmetyków, oczywiście pełna gama produktów z danej marki, produkty w różnych przedziałach cenowych
        - kosmetyki naturalne
        - produkty niszowe, których często próżno szukać w sieciówkach
        - profesjonalne kosmetyki do włosów (myślę, ze musiałabym się porozumieć z kobietą, która obok otworzyła salon fryzjerski)
        - nieszczęsna chemia z Niemiec
        - kosmetyki dziecięce
        - drobiazgi dla młodzieży
        - najlepiej żeby towar był łatwo dostępny, żeby były testery, żeby można było pomacać, powąchać itp.
        - przyjemny wystrój
        - miła i kompetentna, acz nie nachalna obsługasmile
        - konkurencyjne ceny
        Mam nadzieję, że uda mi się to wszystko osiągnąć.

        • praaalinka Jeszcze jedno pytanie 07.02.11, 17:48
          Do tych z Was, które jednak zaglądają do osiedlowych sklepów z kosmetykami.
          Jak często tam bywacie i jakie pieniądze mniej więcej zostawiacie przy każdej wizycie? Uśredniając oczywiście.
          • lacitadelle Re: Jeszcze jedno pytanie 07.02.11, 18:25
            Praalinko, kobiety na forum to jest naprawdę kiepska próba do takich badań - raz, że strasznie mała liczebność, a dwa, że dobór osób zupełnie nieprzypadkowy i to w sposób nieodpowiedni dla Ciebie.

            Informacje tu uzyskane równie dobrze mogą Cię mocno wyprowadzić w pole i nie wnoszą moim zdaniem żadnej wartości poznawczej.
        • erba Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 07.02.11, 20:57
          praaalinka napisała:

          > Czyli podsumowując szanse mają:
          > - sprawdzone znane marki kosmetyków, oczywiście pełna gama produktów z danej ma
          > rki, produkty w różnych przedziałach cenowych
          > - kosmetyki naturalne
          > - produkty niszowe, których często próżno szukać w sieciówkach
          > - profesjonalne kosmetyki do włosów (myślę, ze musiałabym się porozumieć z ko
          > bietą, która obok otworzyła salon fryzjerski)
          > - nieszczęsna chemia z Niemiec
          > - kosmetyki dziecięce
          > - drobiazgi dla młodzieży

          No to bez powierzchni średniego Rossmana nie uda Ci się tego wszystkiego rozsądnie upchnąć.

          Na moim starym osiedlu właśnie z masą młodych matek i babć-niań było już kilka takich sklepów w stylu "mydło-powidło" - WSZYSTKIE padły. A mnie wciąż zastanawia fakt, że jeszcze nikt nie otworzył tam apteki, żyła złota! Tam gdzie teraz mieszkam są 4 apteki w promieniu 200m i wszystkie prężnie działaja, ludzie to hipochondrycy big_grin
          A wracając do tematu, to postawiłabym na specjalizację, czyli nie trochę ciuszków i kosmetyków dziecięcych, trochę kosmetyków do włosów, trochę kremów - to wszystko ludzie mają dużo taniej w CH, tu trzeba wybrać branżę, której jest mało w najbliższym mieście, a na co jest popyt, np. kosmetyki eko, profesjonalne kosmetyki do włosów różnych firm, coś o czym pisała wcześniej pitahaya. Gdyby udało Ci się jeszcze zrobić reklamę nie tylko na osiedlu, ale w całym mieście, to kobiety jechałyby do Ciebie z różnych stron, bo jednak ludzie lubią pomacać. A gdybyś się trochę podszkoliła w wybranym zakresie, to klientki doceniłby również fachową obsługę. Połowa moich koleżanek z pracy jeździ na 2 koniec miasta do jakiegoś "Grubego" po odżywki, których nie ma w sieciówkach.
          Moim zdaniem sklepik, w którym jest wszystkiego po trochu - to samo co w Rosmanie, nie ma szans.
    • slonko1335 Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 08.02.11, 08:48
      ja nie kupuję ale moja odpowiedź chyba reprezentatywna nie jest. Rossmanna mam pod domem więc jak czegoś zabraknie to kupuję w nim właśnie. Zazwyczaj w marketach przy okazji zakupów no i mam blisko do Niemiec więc często jeździmy po prostu po chemię tam.
      Mimo, że ze Szczecina do Nuemiec blisko mamy w mieście kilka sklepów sprzedających artykuły niemieckie(chemię, kosmetyki,pasty do zębów, szczoteczki elektryczne, końcówki, słodycze, artykuły spożywcze) i te cieszą się dużym zainteresowaniem, w każdym razie kiedy nie przechodzę to jest kolejka a czasami i sama wchodzę po ulubione gumiaki czy chipsy których nie można kupić w Polsce.
    • gardenia_nowak Re: Czy robicie zakupy w osiedlowych drogeriach? 08.02.11, 09:13
      Jeszcze moje trzy grosze. Kupuję kosmetyki typu kremy, perfumy i kolorówka głównie przez internet. Mydła, szampony, proszki, płyny do płukania i środki do czyszczenia na ogół w markecie, czasem w Rossmanie, ale pod warunkiem, że można blisko zaparkować - nie będę tego nosić w łapach. Uważam, że jeśli oprócz sklepu stacjonarnego, miałabyś jeszcze sprzedaż przez Allegro np. albo przez sklep internetowy, miałabyś jeszcze większe szanse osiągnąć sukces. A masz już kontakt z jakąś hurtownią kosmetyków? Brałaś cennik? Sprawdzałaś jaką marżę możesz ustalić? Albo ile będzie Cię kosztowało sprowadzenie chemii z Niemiec (której nota bene nigdy nie kupuję i nie rozumiem tego fenomenu) - ktoś z rodziny? pan z bazaru, któremu coś odpalisz? Sama będziesz jeździć, bo masz blisko? Ile osób zatrudnisz? Duży lokal samoobsługowy i ty jedna = spore ryzyko kradzieży. Monitoring? Ochroniarz? Ze dwie inne panie? Biznes plan już masz? Kto będzie robił księgowość?
      Pomyśl też nad wystrojem - zbyt ekskluzywny będzie odstraszał "szarego klienta", zagracony nie przyciągnie Ci klientów z kasą. A nie myślałaś o kursie wizażu profesjonalnym, skoro się tym interesowałaś i urządzić w części sklepu kącika na wykonywanie makijażu? Skoro jest fryzjer tuż obok, to panie wybierające się w miasto mogłyby od razu u Ciebie dokończyć dzieła. Bo lokalizacja jak na taki sklep naprawdę niezła.
      • praaalinka Zdecydowałam się 10.02.11, 11:08
        Witajcie
        Ostatecznie zrezygnowałam z drogerii, otwieram natomiast butik z końcówkami kolekcji markowej odzieży typu outlet. To była druga opcja nad która się zastanawiałam. W okolicy nie ma ciekawego sklepu z odzieżą, poza bazarkiem.
        Chcę także wprowadzić jakąś ciekawa autorską markę polską (współpraca z początkującymi projektantkami). Mam zamiar zakupić głównie odzież dla kobiet (16-60) oraz trochę dziecięcej.
        Butik otwieram prawdopodobnie już w marcu, w jednej z peryferyjnych dzielnic Warszawy.
        Ubrania będę wybierała samodzielnie, stawiam na dobra jakość, dobra cenę i różnorodność, więc mam nadzieję, ze będę mimo wszystko konkurencyjna.
        Jak już ruszę z wszystkim, to dla zainteresowanych prześlę namiary. Aktualnie pracuję nad wizualizacją loga, zbieram pomysły na urządzenie wnętrza itp. Idzie wiosna, jestem pełna energiismile
        Tylko życzcie mi powodzenia!!!
        • lacitadelle Re: Zdecydowałam się 10.02.11, 12:14
          Błagam, napisz, że masz zrobiony do tego realny biznes plan, jakie się w nim znalazły założenia sprzedażowe i po jakim czasie biznes zacznie przynosić dochody? Czytałaś zalinkowany przeze mnie artykuł i komentarze?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja