uzywane rzeczy dla dziecka...

    • ga-ti Re: uzywane rzeczy dla dziecka... 12.02.11, 01:05
      Mnie też tak teściowa znosiła kilka razy. Była szczęśliwa smile Próbowałam powiedzieć, że to jakies takie "sztuczne", niektóre zniszczone bardzo, ale najbardziej wkurzało, że to TEŚCIOWA przynosiła, od swojej koleżaneczki, która po swoich wnukach miała i obie się cieszyły, a mnie szlag trafiał big_grin
      Trochę już wyrosłam z nastawienia antyteściowego wink
      Za to dostaje dużo ciuszków od znajomej. Rożne jakościowo. Ona mówi, że daje jak leci, co mi nie pasuje to mam wyrzucać. Biorę, segreguję, co zupełnie złe to wyrzucam, co nie odpowiada moim dzieciom daje dalej (pck, caritas itp.)
    • graue_zone Re: uzywane rzeczy dla dziecka... 12.02.11, 07:48
      Hm, moja córka ma 10 lat i jako żywo nie ma takich ubrań. "Wiem jak wyglądał
      > y kiedys ciuszki...sztywne, brak gumy w pasie..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja