Bezdomny nocujący na klatce.

09.02.11, 22:17
Od jakiegoś czasu na klatce schodowej na której mieszkam najprawdopodobniej nocuje bezdomny. Nikt go nie spotkał bo przychodzi w bardzo późnych godzinach wieczornych gdy wszyscy już śpią a znika wcześnie rano. Szczerze powiedziawszy nie miałabym nic przeciwko temu jeśli ktoś nie ma sie gdzie podziać (aczkolwiek istnieją dla takich osób noclegownie), ale to co po sobie zostawia przechodzi ludzkie pojęcie. Zawsze po takiej nocy można na półpiętrze znaleźć jakieś śmieci, worki z resztkami jedzenia (porozwalane wszędzie - na podłodze, parapecie), a ostatnio za przeproszeniem nasrał na środku i zostawił przy tym papier toaletowy!!! SZOK!!! Najgorsze jest to, że zawsze lokuje sie na moim półpiętrze, a niestety sąsiedzi z naprzeciwka nie należą do osób wywiązujących sie z obowiązku sprzątania klatki schodowej. Poradźcie jak to rozwiązać. Przecież nie będę siedziała na klatce aż przyjdzie żeby go przegonić (zresztą po czyms takim może się odwdzięczyć i nasrac mi na wycieraczce). Jak byście to rozwiązały? Dodam, że domofonu nie mamy.
    • gazeta_mi_placi Re: Bezdomny nocujący na klatce. 09.02.11, 23:17
      Wniosek o założenie domofonu do wspólnoty mieszkaniowej, teraz do standard (nawet w blokach socjalnych), może straż miejska, policja?
    • niezwykladziewczyna Re: Bezdomny nocujący na klatce. 09.02.11, 23:24
      Nie ma u Was dozorcy i czy zadaniem lokatorów jest sprzątać klatkę schodową?
    • estelka1 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 09.02.11, 23:25
      U nas też kiedyś nocował bezdomny. Ale był na tyle dyskretny, że żadnego śladu po sobie nie zostawiał. Więc nikt z nas nie protestował. Mało tego, nikt nie miał świadomości, że nocuje. Dopiero sąsiadka, jak jej się skończył macierzyński i wróciła do pracy, zauważyła (wychodząc do pracy o 4.30), że mamy lokatora. Nie wiem kto kogo spłoszył, ale pan znikł.
      W Twoim przypadku? Zero skrupułów. Zgłosiłabym na policję albo do straży miejskiej.
    • bri Re: Bezdomny nocujący na klatce. 09.02.11, 23:34
      Powiedzieć temu panu grzecznie, że jeśli jeszcze raz zostawi po sobie chlew to uniemożliwisz mu dalsze nocowanie na Waszej klatce.
    • bablara Re: Bezdomny nocujący na klatce. 09.02.11, 23:55
      Mielismy podobny przypadek u siebie, kiedy padal snieg z powodu mrozu wysiadl domofon. Tez jedna noc mielismy litosc, bo jak na taki morz kogos wyrzucic. Ale pan nagle poczul sie zabradzo u siebie. Zaczal robic pod siebie, pic w nocy i halasowac. Smrod jaki po tym sie unosil na klatce byl straszliwy. Zadzwonilismy po policje , bo nie dalo rady tego wytrzymac. Nastepnego dnia kiedy prawie wszyscy sasiedzi poszli do pracy, ten czlowiek w bialy dzien sprowadzil sobie kolege na wodeczke na polpietrze. Nie bylo rady znowu policja . Teraz ten czlowiek sie nie pojawia , no i domofon zostal naprawiony.
      • katarynka1234 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 12:35
        Skąd ja to znam.... Tylko, że u nas na klatce śpi sąsiad. Żona wywaliła go z domu, bo pije, więc kima pod drzwiami. Na prawdę współczuje kobiecie męża, ale sorry, za jakie grzechy ja mam wąchać te smrody? Chyba nie muszę dodawać, że robi pod siebieuncertain
    • drinkit Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 12:49
      Podanie o domofon do administracji w pierwszym rzędzie. Gdy zauważycie że nocuje (nie wiem, może po prostu którejś nocy niech ktoś sprawdzi) - wezwijcie policję. Policja ma obowiązek doprowadzić takich ludzi do noclegowni.
      • annajustyna Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 13:10
        O ile pan nie bedzie pijany.
        • gazeta_mi_placi Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 21:33
          Wtedy izba wytrzeźwień, na każdego jest metoda.
    • angazetka Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 12:51
      > Najgorsze jest to, że zawsze lokuje sie na moim półpiętrze, a nieste
      > ty sąsiedzi z naprzeciwka nie należą do osób wywiązujących sie z obowiązku sprz
      > ątania klatki schodowej

      A dlaczego sąsiedzi mają sprzątać klatkę?
      • lelija05 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 12:54
        Bo niektóre spółdzielnie sobie tego życzą, a nawet żądają.
        W moim bloku propozycja wynajęcia sprzątaczki za 10 zł miesięcznie spotkała się z odmową większości lokatorów, więc musimy sami wywijać mopem uncertain
        • angazetka Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 12:58
          Szczerze? Niesamowite i niepojęte. Mieszkałam w różnych miejscach, ale z czymś takim nie miałam do czynienia.
          • lelija05 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 13:07
            Ja też byłam w szoku, jakieś dwa tygodnie po wprowadzeniu się zostałam anonimowo poinformowana o panującym zwyczaju, za pomocą karteczki w drzwiach.
            A potem przeczytałam regulamin wiszący na klatce i faktycznie zawiera taki zapis.
            Mnie najbardziej zadziwia to, że sąsiedzi wolą marnować czas, siły, że nie wspomnę o wodzie, na cotygodniowe mycie, zamiast zapłacić dychę i mieć spokój.
            A do tego firma sprzątająca zapewniała w umowie mycie okien, lamperii, czego ja nie robiłam i na pewno robić nie będę.
            • annajustyna Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 13:12
              Tez musialam sprzatac, jak mieszkalam w bylym Enerde. najgorsze, ze ja bylam sama, a niektorzy mieszkali po 5 osob, a czestotliwosc sprzatania byla taka sama. Moja kolezanka miala mieszkanie tylko do spania (caly dzien na uczelni), wyjezdzala do rodzicow na cale wakacje, a po powrocie miala zadyme, ze pare razy przegapila swoj dyzur...
            • katarynka1234 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 13:15
              Może coś w tym racji jest.. Jesli lokatorzy mają sami sprzątać to może będą bardziej dbać o klatkę. U nas jest domofon i co z tego jak widzi się bezdomnych śpiących na półpętrach, oczywiście nie wspominając o sąsiedzie.. A reszta lokatorów- znieczulica, udają, że nie widzą, bo przeciez to nie oni będą te g.wna sprzątać. Serio, szczerze współczuje sprzątaczkom, że muszą to ogarniać..
        • sadosia75 Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 13:03
          Na wynajmowanym tez musielismy sami sprzatac. SM zaproponowala 5 zl od kazdego mieszkania na osobe sprzatajaca klatki plus 5 zl na osobe odsniezajaca parkingi przed blokami. sasiedzi sie nie zgodzili wiec sami musielismy myc klatki i odsniezac parking.
        • gazeta_mi_placi Re: Bezdomny nocujący na klatce. 10.02.11, 21:35
          W domu nie wywijasz mopem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja