Dziecko z promocji

10.02.11, 12:44
Właśnie spędzam uroczy dzień urlopu z moim bratankiem smile Sytuacja awaryjna, zwyczajowa opieka niedostępna, więc ciocia przybywa na ratunek. Dzieciak ma rok i 3 miesiące. Niby mnie zna, ale z drugiej strony nie widuje częściej niż raz w tygodniu. Mimo to, jak się obudził to na dzieńdobry wysczerzył się do mnie wszystkimi już wyrośniętymi zębami i od razu przytulił. Od rana nawet nie zakwilił. Zajmował się swoimi jakże pilnymi sprawami, typu wdrapać się na regał, albo rozmowntować głośnik od wieży, skatalogować płyty - takie tam smile Starałam się jednak sugerować klocki. Zdążyłam nawet kawałek książki przeczytać Właśnie zawinął się do spania. Moje kładzenie go polegało na nakarmić przebrać, wsadzić do łóżka i zrobić papa. Pogadał jeszcze z 10 minut i właśnie smacznie śpi. Kurka. Takie dziecko, to ja bym mogła mieć. I tu pytanie drogie emamy - czym sobie trzeba zasłużyć w poprzednim wcieleniu, żeby mieć takie dziecko z promocji?
    • pszczolaasia Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 12:47
      zielonego pojecia nie mam....spytaj sie matki? i blagam..daj mi znac. poinstruuje moje dzieci...moze beda mieli wiecej szczesciabig_grin
    • pierwsze-wolne Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 12:50
      Obawiam się, że to była promocja czasowa - właśnie z racji rzadkiego bywania... wink Normalnie chyba każdy egzemplarz ma wbudowaną fabrycznie usterkę - czasem wychodzi np dopiero przy pójściu do szkoły...
      • martishia7 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:00
        Pewnie tak big_grin Z zdrugiej strony, z tego co słyszę, to ze mną jest wręcz nadaktywny - z racji ekscytacji nowym towarzystwem.
    • lelija05 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 12:50
      Ja nie wiem, chyba nie zasłużyłam.
      • asiaiwona_1 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 12:54
        to i ja nie zasłużyłam. I to 2 razy big_grinbig_grinbig_grin
        • lelija05 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:01
          Niedawno rozmawiałam z koleżanką, która ma takie dziecko, nie płacze, nie pisze po ścianach, nie smaruje plasteliną po podłodze, dużo się śmieje, rozmawia z rodzicami, pomaga mamie przy gotowaniu, a w sumie to ma dopiero dwa lata. I to wszystko koleżanka opowiada w taki sposób, że nie sposób się nie śmiać, nie wie po kim te dziecię takie idealne.
          Ale po powrocie do domu z moją zrzędą już miałam doła smile
          • kammik Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:07
            Ale nie ze mną się spotykałaś? smile Moja dwulatka to mały budda, ocean spokoju i cierpliwości. Ostatnio miała pobieraną krew - nawet nie pisnęła.
            • lelija05 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:09
              A nie wiem smile
              Ale mam wrażenie, że moje dziecko jest w mniejszości, a dookoła wszyscy mają właśnie takie z promocji smile
              • pierwsze-wolne Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:11
                Moje starsze dziecko było promocyjne wink dopóki nie poszło do szkoły wink
                • ciociacesia ja sportykalam takie z promocji 10.02.11, 14:16
                  jak jeszcze swojego nie mialam
                  a i moje takie bywa dla moich bezzietnych kolezanek
                  mysle ze to czesc swiatowego spisku majacego na celu podstepne sprowadzenie na swiat kompanów do zabaw
                  • lelija05 Re: ja sportykalam takie z promocji 10.02.11, 14:33
                    A jeśli to kolejne również będzie "niepromocyjne"? smile
              • ylunia78 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 18:39
                lelija05 napisała:

                > A nie wiem smile
                > Ale mam wrażenie, że moje dziecko jest w mniejszości, a dookoła wszyscy mają wł
                > aśnie takie z promocji smile

                kurczę,a myślałam,że to jednak mnie dotyczy....że nie zasłużyłam na promowink
    • sadosia75 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:00
      Nie ma dzieci z promocji smile sa dzieci, ktore potrzebuja wiecej czasu na rozgrzanie swoich obwodow, zeby wlaczyla sie im funkcja destrukcji smile moze dziecie ma baterie na energie sloneczna i nie zdazylo sie naladowac?
      Bo moje to laduja sie ekspresowo. destrukcja jest juz na chodzie w ciagu 2 sekund od otworzenia oczu do momentu zasniecia. czasem maja przerwe w dostawie energii i wtedy destrukcja jest mniejsza.
      • zebra51 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:03
        Ja się załapałam na taką promocję! "Bezproblemowe, prawie bezobsługowe dziecko - idealne dla rodziców po trzydziestce"
        Każdy zazdrościł big_grin
        • sadosia75 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:08
          To przyznaj sie czym zasluzylas na dziecko bez funkcji "destrukcja" !!
          Zdradz ten sekret wink
      • martishia7 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:17
        Eeeeee, nie, że nie ma funkcji destrukcji. Piszę przecież, że chciał rozmontować głośniki, i te pe smile Doskonale już rozumie czego mu nie wolno, ale to taaaaakie ciekaweee. Fakt, wystarczy stanowczym tonem powiedzieć do niego po imieniu i już się ewakuuje z miejsca zbrodni.
        • sadosia75 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:26
          Ewakuacja to wyrazny znak, ze funkcja destrukcji nie zostala zainstalowana wink
          Moja Zuzka majac lat 5 ewakuowala sie z miejsca zbrodni ( rozkrecone radio dziadka ) i schowala sie w garazu dziadka skutecznie rozkrecajac jego krzeslo wedkarskie.
          po odkryciu tej zbrodni znowu sie ewakuowala i zaczela lamac male drzewka dziadka, ktore jej nie odpowiadaly smile
          teraz mnie to prawie bawi. wtedy myslalam, ze dziecko przywiaze do krzesla postawie na srodku pokoju z dala od wszystkiego i bede pilnowac 24/h
          Funkcja destrukcji polega na tym, ze dziecko z jednego miejsca zbrodni przenosi sie w inne miejsce i dokonuje nowej zbrodni smile ew. po jakims czasie wraca na stare miejsce zbrodni i konczy to co wczesniej zaczelo.
        • a.nancy Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 21:18
          martishia7 napisała:

          > Eeeeee, nie, że nie ma funkcji destrukcji. Piszę przecież, że chciał rozmontowa
          > ć głośniki, i te pe smile Doskonale już rozumie czego mu nie wolno, ale to taaaaak
          > ie ciekaweee. Fakt, wystarczy stanowczym tonem powiedzieć do niego po imieniu i
          > już się ewakuuje z miejsca zbrodni.

          wiesz co? to nie jest dziecko z promocji. to ty jesteś opiekunka z promocji. inna by napisała, że rozbestwiony bachor chciał jej rozmontować głośniki.
      • attiya Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:16
        haha uśmiałam się big_grin
      • uloslawa3 Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 09:31
        Mój 3-latek odkąd chodzi do przedszkola jest " z promocji" . Tam się wybawi, wyszaleje i w ogóle aż ma czerwone policzki gdy go odbieram. W domu jak siedział to faktycznie potrafił nabroić i doprowadzić do płaczu gdy po raz koleiny trzeba wyskubywać plastelinę z dywanu lub banana (mission impossible 5) a teraz świetnie się dogadujemy, jest spokojny i pięknie potrafi się sobą zająć gdy ja np. gotuję obiad. Dziecko musi się wyszaleć bo inaczej nudzi mu się cholernie i marudzi. Zanim poszedł do przedszkola to zabierałam go na długi spacer codziennie(chyba że padało)i po powrocie do domu grzecznie jadł obiad, oglądał bajeczkę i jeździł swoimi "brumami". Poecam poświęcić 2-3 godzinki na maksymalna zabawę, spacery i gwarantuję że to poskromi tą małą bestyjkę która drzemie w tych naszych pociechach. Oczywiście każde dziecko jest inne i nie ma jednej recepty dla każdego.
      • titta Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 10:20
        E tam, destrukcja. Destrukcja moze byc, gorzej jak przewaza kroras z funkcji jojczenie/foch/"zycie boli".
    • lacitadelle Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:07
      Mój syn (ogólnie nie możemy narzekać, ale do Twojego opisu sporo brakuje) przy gościach jest zawsze prawdziwym aniołem, normalnie każdy mówi, że chciałby takie idealne dziecko.
    • lacitadelle Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:10
      Mój syn (ogólnie nie możemy narzekać, ale do Twojego opisu sporo brakuje) przy gościach jest zawsze prawdziwym aniołem, normalnie każdy mówi, że chciałby takie idealne dziecko.
    • quelquechose Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:20
      Hmmm - moje miewa takie promocyjne dni wink - ciocie i babcie tez sie lapia. Samemu tez trzeba byc promocyjnym, to wtedy lepiej dziala. Dzis mam np. PMS i na promocje od dziecka nie licze big_grin
      • martishia7 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:26
        Tak mieli ponoć moi siostrzeńcy, jak byli mali. Przy ludziach ekstra lux, a rodzicom w zaciszu domowym potrafili dać do wiwatu. Przynajmniej tak siostra twierdzi tongue_out Pamiętam jak siostrzenica znalazła przed świętami czerwoną kredkę i uczyniła na ścianie mikołaja swojego wzrostu. Bardzo była z siebie zadowolona. Teraz ma 15 lat i zacięcie artystyczne jej zostało, trzeba przyznać smile
        • oneway9 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:23
          jeden z moich synow w okresie fascynacji waleniami narysowal w salonie wieloryba tak duzego jak tylko mogl - w pierwszej chwili maz sie zapowietrzyl, ale pozniej bylo nam zal gdy trzeba bylo zamalowacsad
        • izabelar0 Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 01:10
          martishia7 napisała:

          > Tak mieli ponoć moi siostrzeńcy, jak byli mali. Przy ludziach ekstra lux, a rod
          > zicom w zaciszu domowym potrafili dać do wiwatu. Przynajmniej tak siostra twier
          > dzi tongue_out Pamiętam jak siostrzenica znalazła przed świętami czerwoną kredkę i uczy
          > niła na ścianie mikołaja swojego wzrostu. Bardzo była z siebie zadowolona. Tera
          > z ma 15 lat i zacięcie artystyczne jej zostało, trzeba przyznać smile

          o kurcze! taka wlasnie jest moja coreczka (4 l.) np. wczoraj pomalowala kredka baaardzo czerwona (i nie do pokonania) cala sciane (a w przedszkolu taaaaaa grzeczna)
    • oneway9 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:37
      a dlaczego mial plakac? bylo mu dobrze, nie musial o nic i z nikim walczyc; dopominac o uwage; ktos kto z nim jest na stale lub czesto (rodzice, niania, bacia it) jest podejrzewam osoba spokojna, poswiecajaca mu sporo uwagi wtedy kiedy z nim jest; dzieci to lustra czy sie nam to podoba czy niesmile
      • ichi51e Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 09:35
        cos w tym jest. Wydaje mi sie ze "ciocia" czy "babcia" poswieca znacznie wiecej uwagi (w koncu to tylko na kilka godzin) bardziej sie stara zabawic, zgadywac zyczenia, na kazdy pisk reaguje (w koncu to nie jej dziecko tylko powierzone) a potem tez dziecko sobie kojarzy - o to ta co sie tak fajnie bawi caly czas... z kolei babcia ma wiecej spokoju, dystansu - nie denerwuje sie byle czym - jest taka opoka (widze to po mojej matce - nic jej nie rusza i dziecko musi spac (wklada go do lozeczka i dziecko poslusznie zamyka oczeta i zasypia... laudanum/wodke mu podaje ukradkiem czy co?) no i tez nie wiadomo czy dziecko nie stara sie byc grzeczne zeby sie nowym opiekunom podlizac w wypadku porzucenia ;p
    • iwles Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:41

      e tam, jaka promocja
      to dziecko jest jeszcze na gwarancji (gwarancja europejska to 2 lata)
      A jak najczęsciej w życiu bywa na drugi dzień po gwarancji pralka się psuje tongue_out
    • anik0987 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 13:56
      Moja starsza córa taka jest. Ma prawie 5 lat i nigdy nie miała opcji destrukcji, mazania po ścianach, żadnych niebezpiecznych zachowań. Nawet nic zakazanego nie konsumowała. I nie płakała zbyt często (poza pierwszymi 2-3 miesiącami, ale to ja z karmieniem i dziwnymi metodami zawiniłamsmile Nawet guzów ani siniaków sobie nie nabijała (dopiero później, jak zaczęła się wspinać na placu zabaw). Za to potem musieliśmy coś przeskrobać, bo młodsza jest jej przeciwieństwem. Jej drugie imię to destrukcja. Chwili nawet nie usiedzi. Tajfun! Ta pierwsza to była chyba przynęta, żeby sobie drugie dziecię sprawićsmile Taka polityka prorodzinna.
      • attiya Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:20
        mówisz?
        no to ja chyba na drugie nie zdecyduję się big_grin
        • anik0987 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:25
          Wszędzie też słyszałam, że drugie jest zazwyczaj spokojniejsze od pierwszego. Naiwnie myślałam, że trafi mi się samo przewijający się i karmiący egzemplarz. A tu niespodzianka!smile
    • ciociacesia tzeba w poprzednim wcieleniu 10.02.11, 14:12
      wychowac 12 wrzeszczacych rozdarciuchów
    • attiya Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:15
      ja mam takie dziecko z promocji big_grin
      nie wiem czym sobie zasłużyłam bo generalnie to wstrętna ze mnie ateistka i takie tam inne drobiazgi
      i generalnie nie jak zazwyczaj dowiedziałam się o tym, że będę miała dziecko z testu tylko w szpitalu wylądowałam i tam mnie oświecili big_grin
      wszystkim życzę takiego dziecka "z promocji" jakie ja mam big_grin
      • sadosia75 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:26
        Attiya badz czlowiekiem! Nie dobijaj mnie smile Chociaz dla poprawienia samopoczucia matek dzieci z funkcja destrukcji bys napisala, ze czasem ta funkcja sie uaktywnia nie dziala za dlugo jakis ulamek sekundy ale tylko dlatego, ze,baterie dziecko ma slabe. Wtedy my matki dzieci z funkcja zainstalowana poprawnie zyjemy nadzieja, ze i naszym dzieciom baterie do tej funkcji kiedys padna smile
        czyli : Klam by nie dobijac innych big_grin bo nas zazdrosc zezre smile
        • oneway9 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:41
          moze i jest destrukcyjne, ale jesli bedzie mialo po tobie poczucie humoru to juz sie jest z czego cieszycsmile
          i taki drobiazg, o ktorym moze wiecie, ale przypomne bo moze sie przydac mamom tych destruktorow z hybrydowym silniczkiem; jesli chcesz zeby dziecko czegos nie robilo to nie uswiadamiaj mu ze moze bo przewaznie tak jest, ze dopiero wtedy zwraca na to uwage i ciekawosc wygra; mozna emirycznie udowodnic, ze drzwi piekarnika sa gorace - nie wolno bo dotknij, ale takich zakazow moze w domu byc tyle co palcow u jednej reki, nie wiecej - inaczej wasze poirytowanie bedzie stala, z ktora nauczy sie zycsmile
        • gabrielle76 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 14:43
          całą moja trójka tak była, aniołki, przesypiali noce jak skonczyli 2 miesiace smile sami sie soba zajmowali smile
    • anorektycznazdzira Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 17:28
      W poprzednim wcieleniu trzeba być właśnie takim dzieckiem z promocji.
    • nople Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 18:32
      Jeśli to promocyjne dziecko - to super, bo najczęściej są to tylko promocyjne dni wink
      • mamati3 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 21:37
        nople napisała:

        > Jeśli to promocyjne dziecko - to super, bo najczęściej są to tylko promocyjne d
        > ni wink
        potwierdzam! mojemu młodemu też zdarzają się takie super promocyjne dni wink i wtedy jestem pełna euforii że mam niesamowicie grzeczne dziecko aż do dnia kiedy znowu daje popalić...
    • zuzanka79 Re: Dziecko z promocji 10.02.11, 21:27
      Ja na twoim miejscu bym się tak nie cieszyła, bo bunt dwulatka dopiero nadejdzie i promocja się skończy. A potem będzie już tylko gorzej big_grinbig_grinbig_grin
    • robo_pl Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 01:15
      drugie juz takie nie bedzie smile
      z własnego doswiadczenie pierwsze anioł drugie zbuntowany szatan.
    • mikas73 Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 07:14
      Ja byłam takim dzieckiem, w skali nieupierdliwości dla mamy - 10.
      Mój starszy syn też taki był i wogóle myślałam, że takie są wszystkie dzieci, a te płaczące w wózkach, uciekające i niesłuchające się - to wyrazy błędów wychowawczych ich nieudolnych mam. Tak, no właśnie..aż w 2008 urodziłam drugiego synusia, może nie szatanka wink, ale superruchliwego, emocjonalnego Koziołka-Fikołka.Daje czadu, daje. Właśnie "zgubił" paznokieć, a ja maskuję wielkiego siniaka na brodzie - skutek jego ulubionych ruchowych zabaw, koniecznie z drugą osobą. Chwila sam na sam z sobą? Nuuudy, nie dla niego wink
    • 18_lipcowa1 Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 07:41
      ja też mam dziecko z promocji wink
      • m.i.n.e.s Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 08:18

        Pierwsze mialam z promocji, przy drugim sie nie spodziewalam. Jak to tak , tyle szczescia na jedna matke big_grin
        A tu podwojna promocja.
        Drugie jak na razie 4 miesiace, ale jeszcze nigdy nie plakalo w nocy. Je, spi, usmiecha sie.
        Przy ubieraniu nie grymasie, przy kapieli takze.
        Matka wypoczeta, ze az wstyd tongue_out
        No cud normalnie
    • titta Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 10:10
      Przebijam:
      Kiedys opiekowalam sie dwojka kolezanki (kolezanka potrzebowala pomocy, a ja chcialam zobaczyc jak to jest), roczniakiem i pieciolatiem (dwa razy w tygodniu, przez pol roku, zeby nie byl ze to jednorazowy wyczyn).
      Mlodszy budzil sie zawsze uchachany (choc potzrebowal 15 minutowej "rozbiegowki" z przytulaniem), nawet wtedy gdy byl chory lub nie malo spal w nocy. Starszy byl przytomny natychmiast i natychmiast skory do rozmowy. Ubieral sie sam, bez marudzenia, potem pomagal znalezc ubranie brata. Zawsze wiedzial co gdzie jest, co maly je, co mu wolno, pilnowal, zebym malego nie wyreczala i szaleli razem.
      Cudowni byli smile Jakby kolezanka chciala oddac, wziela bym natychmiast wink
      Z moimi genami to tylko zaspana marude moge miec ... Chyba, ze sie jekas promocja trafi wink
    • jo-asiunka Re: Dziecko z promocji 11.02.11, 10:29
      Mam takie dziecko, jestem strasznym leniem i mam podły charakter, więc nie zasłużyłam sobie. No chyba, że to był prezent dla męża, a nie dla mniewink Mam też drugie, liczy niecałe 3 tygodnie i okazuje się być prawie nieodkładalne do łóżeczka - czyja to zemsta, co? wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja