marija.bar
10.02.11, 14:34
chcieliśmy aby matką chrzestną naszego dziecka była moja siostra ale ksiądz się na to nie zgodził ponieważ siostra wyszła za mąż za rozwodnika (nie wiem jakie to ma znaczenie, ona przecież nie jest rozwódką). Teraz nie mamy kandydatki na tą matkę, tradycją u mnie w rodzinie jest to że bierze się kogoś z rodziny, a u nas jedynymi osobami które byłyby do zaakceptowania przez księdza są starsze ciotki (takie ponad 60 lat). Dzięki księdzu musimy więc urządzić łapankę na chrzestna i najprawdopodobniej wziąć starą ciotkę zamiast własnej rodzonej siostry. Ale to jest głupie.