Zwiastun śmierci...?

10.02.11, 17:15
Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?Mąż mój mówi że to oznacza śmierć bliskiej osoby,zna takie przypadki.Oboje jesteśmy wierzącymi ludzmi.Niecałe dwa lata temu zmarła mi mama-czy to może ona przycodzić i dawać jakieś znaki,może przed czymś ostrzegać?Czy przychodził do was ktoś po śmierci,albo czuliście jego obecność?
    • kali_pso Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:18
      > Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?

      To zdaje się rozum pukał...
      • verdana Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:24
        Na do widzenia.
        • kali_pso Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:53

          ...heheheehh
        • morgen_stern Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:06
          To jeden z najlepszych początków wątku, jakie czytałam tongue_out
      • czar_bajry Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 22:12
        Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?
        >
        > To zdaje się rozum pukał...

        a że pusto było to echo się rozniosło...
    • irina_katodina Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:35
      irishprinces napisała:

      >czy to może ona przycodzić i
      > dawać jakieś znaki,może przed czymś ostrzegać?Czy przychodził do was ktoś po śm
      > ierci,albo czuliście jego obecność?


      Teraz ci z zaświatów nie pukają w okno, teraz przysyłają maile i sms-y.
      • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:51
        Kiedy zmarł nagle mój szwagier ( w wieku 28 lat) siedziałam wieczorem z mamą w domu, okna miałam otwarte, a nagle usłyszałyśmy coś jakby ryk zwierzęcia pod oknem, przeciągłe, głośne buczenie. Skoczyłyśmy na równe nogi, obeszłyśmy dom dookoła, ale nic tam nie było.

        Może dla kogoś to takie tam brednie, ale naprawdę to było niesamowicie dziwne, wystraszyłam się nie na żarty. Nie raz o tym myślę.
        W ogóle to szwagier zmarł w dniu moich 23 urodzin...
        • kali_pso Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:53
          > W ogóle to szwagier zmarł w dniu moich 23 urodzin...


          Stwórco, czytasz to i gromów nie zsyłasz......
          • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:56

            > Stwórco, czytasz to i gromów nie zsyłasz......

            a ty co? jakiś problem masz czy uważasz się za wyrocznię?
            • kali_pso Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:16


              .Ale niby jaki problem?
              Ja się z tego, co wypisujesz zwyczajnie śmieję, nic więcej...
              • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:37
                wk...łaś mnie bo gromów to ja mam w wystarczających ilościach nikt nie musi mi dodatkowo tego życzyć!

                a i czytaj ze zrozumieniem, nie dorobiłam sobie żadnej teorii co do tego że szwagier umarł w moje urodziny, tylko chodzi o to, że było to w ogóle tak niepojęte żeby taki młody facet nagle zmarł; nie twierdzę że to jakis znak, ale było to wszystko makabryczne

                nie wiem czemu komuś tak trudno zrozumieć że można czuć czyjąś obecność po śmierci
                • verdana Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:40
                  Może dlatego tak trudno zrozumiec czyjąś obecność po smierci, bo ta osoba nie żyje?
                  A jak nie żyje, to nie żyje. Raczej nigdzie nie jest obecna.
                  • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:44
                    ja naprawdę jestem realistką i w głupoty nie wierzę, ale wtedy miałam takie odczucie, no i trudno się tego wyprzeć, albo kogoś do tego przekonywać
                  • figrut Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:46
                    > A jak nie żyje, to nie żyje. Raczej nigdzie nie jest obecna.
                    Naukowcy stwierdzili, że nic w przyrodzie nie ginie. Gdzie w takim razie po śmierci człowieka podziewa się myśl ?
                    • lacitadelle Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 19:03
                      > Naukowcy stwierdzili, że nic w przyrodzie nie ginie. Gdzie w takim razie po śmi
                      > erci człowieka podziewa się myśl ?
                      Sądzisz, że przemieszcza się do domów krewnych i puka im w okna?
                      • figrut Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 19:06
                        > Sądzisz, że przemieszcza się do domów krewnych i puka im w okna?
                        Nie. Sądzę, że umiera ciało, ale energia (myśl ? dusza ?) nie umiera, tylko opuszcza ciało.
        • gazeta_mi_placi Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:42
          A jesteś z Krakowa? Bo my jak wracałyśmy nieraz z koleżanką po pijaku to różne dziwne pomysły przychodziły nam do głowy, buczenie też, a refleks mimo procentów miałyśmy wink
          • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:47
            dobra, kapituluję...

            chyba PMS mnie dopadł, lepiej idęsuspicious
          • thegimel Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 19:23
            O to, to!
            My kiedyś z kumpelą wyłyśmy do księżyca na balkonie. Było to parę lat temu, ale dzisiejsi studenci mogą mieć podobne pomysły po kilku kielichachbig_grin
        • vivibon Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:09
          joana.com napisała:

          > Kiedy zmarł nagle mój szwagier ( w wieku 28 lat) siedziałam wieczorem z mamą w
          > domu, okna miałam otwarte, a nagle usłyszałyśmy coś jakby ryk zwierzęcia pod ok
          > nem, przeciągłe, głośne buczenie. Skoczyłyśmy na równe nogi, obeszłyśmy dom doo
          > koła, ale nic tam nie było.

          To się często zdarza ludziom na całym świecie. Słyszą niewidzialnych uruk hai, nic w tym nadprzyrodzonego.
        • czar_bajry Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 22:14
          W ogóle to szwagier zmarł w dniu moich 23 urodzin...

          ciekawe co to może znaczyć....
      • ylunia78 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:32
        tak czułam ze beda takie posty hehe
        jednakze śmiesznewink
    • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:50
      Tak, mozliwy jest znak dany zza swiatow. A na ktorym pietrze mieszkacie?
      • shellerka Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 17:56
        big_grin i mam głupawkę maksymalną do końca dniabig_grin
    • 18_lipcowa1 co bierzesz???????? 10.02.11, 17:59
    • lacitadelle Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:02
      > Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?

      Obstawiam wróbla albo sikorę, ale mógł być jakiś bardziej interesujący ornitologicznie egzemplarz.

      > wi że to oznacza śmierć bliskiej osoby,zna takie przypadki.Oboje jesteśmy wierz
      > ącymi ludzmi.

      Daj znać, co to za ciekawa religia?
      • sanciasancia Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:40
        > Daj znać, co to za ciekawa religia?
        Pewnie voodoo.
    • sadosia75 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:04
      Oboje jestescie wierzacymi ludzmi w co?
      A co to moze oznaczac? Hmmmm no coz... byc moze maz zapomnial, ze kochanka na parapecie sie ukrywa albo ty zapomnialas o swoim kochanku.
      bo innego logicznego wyjasnienia nie ma.
      • pitahaya1 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:19
        Pozostaje jeszcze cichy wielbiciel lub wielbicielkasmile
        • sadosia75 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:29
          a moze to kostucha kosa zabierala kochanka i byla malo ostrozna i o szybe zaczepila przy okazji?
          w sumie to by maz autorki mial racje wink pukanie w szybe = szybki zgon. ale maz nie podejrzewal, ze az tak szybki big_grin
        • pomarola Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:54
          pitahaya1 napisał:

          > Pozostaje jeszcze cichy wielbiciel lub wielbicielkasmile

          Cichy to by nie pukał....
      • insomnia0 pewna historia 10.02.11, 21:27
        a czy wszystko musi mieć logiczne wyjasnienie?
        jesli tak to czym sa egzorcyzmy? i czemu w kościele katolickim są księża którzy tym się zajmują?

        czym są tzw objawienia? też są logicznei wytłumaczone?

        ps.
        jeszcze jedna historia.
        Kiedy mój dziadek był zabrany do szpitala, był w stanie agonalnym..
        Moja mama jako jedyna miała klucz do jego mieszkania, pogotowie zabrało dziadka- mama zamkneła drzwi na klucz..
        Później nie zaglądała tam.. bo nie miała czasu- była w szpitalu u dziadka..
        Dziadek w szpitalu zmarł...
        Po kilku dniach - przyszedł czas aby wejsc do mieszkania dziadka..
        Weszły obie babcia i moja mama.. na stole była przewrócona lampa.. a zasłony razem z firanami były zdjęte.. leżały na podłodze złożone w harmonijkę -razem-równo..
        Moja babcia zadała mamie pytanie : po co zdjełaś zasłony i tak ułozyłaś?. moja mama odpowiedziała: ja tego nie zrobilam ..po tym jak zamknełam drzwi nie weszłam tu, teraz z Tobą jestem tu po raz pierwszy od śmierci ojca..
        bez komentarza....

        https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
        • vivibon Re: pewna historia 10.02.11, 22:52
          insomnia0 napisała:

          > a czy wszystko musi mieć logiczne wyjasnienie?
          > jesli tak to czym sa egzorcyzmy? i czemu w kościele katolickim są księża którz
          > y tym się zajmują?

          No tak, jeżeli kapłani religii czczącej ożywieńców i modlących się do czyjegoś zasuszonego palca wypędzają z homo sapiens pozaziemskie złe istoty to to MUSI być prawda.
          • insomnia0 Re: pewna historia 10.02.11, 23:12

            ja nie napisałam , co jest to prawdą.. ja napisałam, ze nie na wszystko musi być logicznie wytłumaczone..
            po drugie skąd wiesz co jest prawdą a co nią nie jest?

            nie musisz być sarkastyczna.. na dobrą sprawę nikt nie wie czy jest zycie wieczne, nie wiemy czy go nie ma.. nie wiemy czy istnieje reinkarnacja czy jest to wymysł? czy egzorcyzmy to wypędzanie złego a może mylenie tego stanu z chorobą psychiczną...

            Tak naprawdę Ty też tego nie wiesz.. Jedynie stoisz po jednej stronie pewnych poglądów..



            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
            • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 00:11
              insomnia0 napisała:
              ja napisałam, ze nie na wszystko musi b
              > yć logicznie wytłumaczone..

              No więc musi. Wierzysz w reinkarnację? A we wróżkę zębuszkę też? Tyle samo masz dowodów na istnienie jednego i drugiego.
              • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 11:05
                Co Ciebie to interesuje czy wierze, czy nie?

                napisałam jedynie że nikt do końca nie może pewny- bo i nie ma dowodów na to czy istnieją lub nie istnieją..
                a porównywanie reinkarnacji do wróżki zębuszki - jest zupełnie bez sensu..


                https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 11:11
                  Tak, jest to poniekąd argumentum ad ignoratiam, ale ja mimo wszystko zostanę przy wierze w logikę.
                  A dlaczego reinkarnacja i wróżka zębuszka nie są z tej samej półki, bom wielce ciekawa?
                  • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 11:51
                    nie są z tej samej półki

                    interesowałaś się kiedyś filozofią?
                    Reinkarnacja występuje przede wszystkim w filozofii indyjskiej i buddyjskiej.
                    Idea reinkarnacji pojawiała się także w starożytnej filozofii greckiej. Zwolennikami tego poglądu byli między innymi Pitagoras oraz Platon.
                    Zwolennikami takiego poglądy są również gnostycy
                    Przypadkami osób które twierdzą, iż pamiętają swoje poprzednie wcielenia, interesuje się również nauka. Należy tu wskazać wkład psychiatry profesora Iana Stevensona.

                    a jakim tworem jest wróżka zebuszka?
                    jest baśniową postacią
                    Zębowa wróżka jest przykładem legendy, którą dorośli przedstawiają dzieciom jako fakt.

                    widać różnicę...
                    pozdrawiam.

                    https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                    • alabama8 Re: pewna historia 11.02.11, 12:43
                      insomnia0, jak już żywcem przeklejasz z Wikipedii to przynajmniej podawaj źródło. Nawet żeś układu zdań nie zmieniła tylko toćka w toćkę ... ciekawe czy kiedykolwiek wcześniej czytałaś tego Iana Stevensona?
                      pl.wikipedia.org/wiki/Reinkarnacja
                      • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 12:50
                        tak bo to cytaty były-przecież napisałam od nowego wiersza a nie dodałam do swojej wypowiedzi.



                        https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                    • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 13:30
                      > Zębowa wróżka jest przykładem legendy, którą dorośli przedstawiają dzieciom ja
                      > ko fakt.

                      Aha. A czym jest reinkarnacja? Faktem?
                      Masz takie same narzędzia do udowodnienia faktu reinkarnacji jak do udowodnienia istnienia wróżki. Czyli gdybanie.
                      • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 13:41

                        naprawdę nie zauwazyłaś różnicy?
                        mysle, ze widzisz.. tylko oczywiscie przyznac się jest znacznie gorzej...
                        a szkoda..
                        nic nie musze udowodnić tobie, skoro filozofia a bajki dla Ciebie to to samo.. to - bez komentarza..

                        https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                        • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 14:00
                          Absolutnie żadnej. Reinkarnacja to idea nie fakt i nie zmieni tego nawet, a może szczególnie Platon.
        • feel_good_inc Re: pewna historia 11.02.11, 02:23
          insomnia0 napisała:
          > a czy wszystko musi mieć logiczne wyjasnienie?

          Tak.

          > jesli tak to czym sa egzorcyzmy? i czemu w kościele katolickim są księża którz
          > y tym się zajmują?

          I tak nie pojmiesz, więc po co się wysilać?
          • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 12:01
            no tak.. jak się nie ma argumentu..zawsze można kogoś obrazić i uznać za półgłówka..

            Faktycznie tak dobrze mnie znasz, że możesz dokładnie ocenić , co jestem w stanie pojąć lub czego nie..

            A może fakt, że nie jesteś w stanie przyjąć i zaakceptować oraz być tolerancyjna na inne poglądy innych ludzi, ( nie mówię o przekonaniu się do nich i uznaniu za swoje) pomimo, iż nie ma argumentu naukowego o ich niebycie- tworzą cię ograniczoną?

            https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
            • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 14:07
              To znaczy, że wszyscy, którym się cofa od takich szopek powinni czuć się ograniczeni?
              • insomnia0 Re: pewna historia 11.02.11, 14:40
                widzisz to kwestia kultury osobistej.. jesli komuś się cofa ... to moze napisać: "ja tego nie uznaję.." nie musi się wysmiewać czy obrażać innych.

                Szczegolnie kiedy ta dana "szopka" z cyklu niewyjaśnione zjawiska nie jest do końca przebadana i nie mozna jej zapczeczyć czy potwierdzić( nie bronię stanowiska autorki, ale tez się nie wysmiewam z niego).

                Wiara w Boga tez nie jest logicznie udowodniona.. jest to kwestią naszej wiary lub nie.
                Szczerze mówiąc chodzi mi o szacunek do ludzi i tolerancję w poglądach.. której- odnosze wrazenie- Tobie i niektórym innym brakuje.

                Tyle w temacie


                https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • vivibon Re: pewna historia 11.02.11, 21:07
                  Wybacz, ale nie będziesz mnie pouczać co i jak mam pisać.
                  Owszem, mam prawo wyśmiewać pewnego kapciowego, który stał się gorliwym apostołem na rzecz ośmieszenia swojego autorytetu. Myślę, że JP2 i każdemu chyba też by się cofnęło gdyby zobaczył, że jego płyny ustrojowe są wysyłane do sportowców, zresztą nieważne do kogo, wysyłane w ogóle jako nie wiem co... mikstura lecząca +50 do niezmiażdżonej ręki? Bądź sobie ąę poprawna i szanuj sobie nawet najbardziej kretyńskie pomysły, ale nie mieszaj zjawisk niewyjaśnionych ze względu na stan wiedzy ówczesnej nauki, jak np. inna niż hipotetyczna budowa jądra Ziemi z bzdurami i fantastyką typu lecznicza kropla krwi.
    • pitahaya1 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:20
      irishprinces napisała:

      > Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?

      U mnie tak pukało z pół roku. Potem odsunęłam od drzwi stojak na pranie i przestałosmile
      I nikt nie umarł.
      • ylunia78 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:34
        dziewczyny jesteście ...no ale się pośmiałam trochębig_grin
    • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:35
      > Oboje jesteśmy wierzącymi ludzmi

      Ale chyba nie chrześcijanami? Chyba wszystkie wyznania chrześcijańskie zakazują wiary w gusła, zabobony, wróżby i znaki od zmarłych...
      • figrut Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:42
        Chyba wszystkie wyznania chrześcijańskie zakazują
        > wiary w gusła, zabobony, wróżby i znaki od zmarłych...

        Możesz podać cytat z Biblii, w którym jest ten pogrubiony zakaz ? Chciałabym ten cytat z czymś skonfrontować.
        • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:50
          Mdro utozsamila wszytskie religie z adwentystami Dnia Siodmego (wierza w smiertelnosc duszy, stad tylko zly demon moze dawac znaki z zaswiatow).
          • figrut Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:57
            > Mdro utozsamila wszytskie religie z adwentystami Dnia Siodmego (wierza w smiert
            > elnosc duszy, stad tylko zly demon moze dawac znaki z zaswiatow).
            No to ja ten cytat biblijny mówiący niezaprzeczalnie o śmiertelności duszy ludzkiej, również chciałabym dostać.
            Co do złego demona, to chyba nie chciałby swoim ukazaniem się upewnić kogoś w wierze w Boga ? Jakoś tak przeciwko sobie by działał. Mnie i mojego brata postać nie z tego "świata" ( w sensie - nie widziana przez większość żyjących) utwierdziła tylko w wierze w Stwórcę.
            • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 01:15
              Znak (powiedzmy, przesłanie) nie może pochodzić od zmarłego - może pochodzić od Boga (objawienie), albo być zwodniczym działaniem Szatana oczywiście. Doszukiwanie się "znaków od zmarłych" jest w Kk zakazane na równi z wróżbiarstwem czy praktykami magicznymi (KKK 2116 - nie jest to napisane wprost, ale wynika z kontekstu). Wyznania protestanckie są, jak mi się wydaje, jeszcze bardziej pod tym względem rygorystyczne.

              Bóg może działać poprzez różne znaki, ale dalej jest to wyłącznie Jego działanie, a nie "próba kontaktu" ze strony kogoś zmarłego.
              • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:01
                W KK mozliwy jest jak najbardziej znak od zmarlego za pozwoleniem Bozym. Ojciec Pio otrzymywal je regularnie. Mylisz pojecia.
                • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:15
                  Nie, to Ty mylisz pojęcia, nie wiedząc, co to jest "świętych obcowanie" i do czego się odnosi.
                • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:34
                  Żeby nie być gołosłowną, cytat: "Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawem chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a wreszcie pragnieniem zjednania sobie tajemnych mocy" (wspomniany wcześniej KKK 2116). Bóg może działać w różny sposób, lecz zawsze jest to Jego działanie.
                  • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 12:42
                    Wlasnie - mylisz pojecia. Ja o rybie, Ty o grzybie.
      • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 18:45
        Znaki od zmarlych nie sa zakazane - nie wolno tylko ich samemu ku temu zmuszac (np. podczas seansow etc.). Kontakt z tamtej strony to jeden z przejawow tzw. obcowania swietych.
        • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 00:43
          > Kontakt z tamtej strony to jeden z przejawow tzw. obcowania swietych.

          Że co, przepraszam? Obcowanie świętych (obecnie stosuje się nazwę "komunia świętych") to w katolicyzmie (i prawosławiu chyba też) wspólnota wszystkich wiernych, zmarłych (już zbawionych bądź przebywających w czyścu) oraz żywych. Nie ma mowy o żadnych kontaktach między żywymi i zmarłymi - zakładany jest jedynie wzajemny wpływ poprzez modlitwę i inne praktyki religijne (tzn. żywi mogą się modlić w intencji zbawienia zmarłych, a zmarli mogą się wstawiać u Boga za żywych czy innych zmarłych). Patrz KKK, 954-962.

          • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:04
            To co, ojciec Pio klamal? A mial te relacje dosc czesto...Ba, w mojej rodzinie mial miejsce parokrotnie przekaz (sama mialam ostatnio w czerwcu). Oczywiscie wszystko za Boza zgoda, nikt nikogo stamtad na sile nie przyciagal (tego nie wolno).
            • mdro Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:20
              Nie mam obowiązku, jako katoliczka, wierzyć w żadne objawienia prywatne - czy to ojca Pio, czy czyjekolwiek inne. Oczywiście możesz sobie sądzić, że "otrzymałaś przekaz", ale radziłabym Ci porozmawiać z jakimś mądrym księdzem.
              • annajustyna Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 12:43
                Moje przekazy zawsze konsultuje z osobami duchownymi.
    • mel-laa Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 20:33
      Dawno, dawno temu kiedy byłam jeszcze w 5 czy 6 klasie podstawówki umarła taka przyszywana babcia (ciotka mojej mamy). Dzień a raczej w ostatni wieczór przed jej śmiercią przyszła do nas kobieta która ją odwiedziła i powiedziała, że: xxxxx(tu padło nazwisko) będzie chyba umierać bo widziała śmierć na drzewie. Pamiętam, że przestraszyłam się i wyszłam z kuchni. Następnego ranka umarła. Miałam takie schizy, że bałam się sama spać w swoim pokoju i w nocy biegałam do brata. Masakra jakaś. Za oknem w rodzinnym domu rósł orzech i kiedy budziłam się to wypatrywałam - wiadomo czego...
      Całe szczęście, że mi te "schizy" minęły...
    • kol.3 Re Już się wyjaśniło 10.02.11, 21:00
      Możesz przestać schizować. Życiński umarł. Pewnie to o niego chodziło.
      • mamaemmy Re: Re Już się wyjaśniło 10.02.11, 22:05
        big_grinDD

        Wole czytac żartobliwe wpisy na taki temat,niz z życia wziete PRZYKŁADY...brr.Jestem sama w domu ze śpiącą sześciolatką,na czwartym pietrze..Jak mi ktos,COŚ zapuka w szybę-to chyba umrę tongue_out

        p.s u nas w rodzinie pełno bylo takich przypadków,ale za bardzo sie teraz boję,aby je tu opowiadać big_grin
        • pomarola Re: Re Już się wyjaśniło 11.02.11, 11:00
          mamaemmy napisała:

          > Jestem sama w domu ze śpiącą sześciolatką,na czwartym pietrze..Jak mi ktos,COŚ
          > zapuka w szybę-to chyba umrę tongue_out

          Wiesz, ja bym zdecydowanie bardziej się przestraszyła, gdyby mi ktoś zapukał w szybę na parterze, zwłaszcza w jednorodzinnym domu na uboczu - bo to może oznaczać REALNE zagrożenie, np. jakiegoś zbira...
        • czar_bajry Re: Re Już się wyjaśniło 11.02.11, 23:49
          Jestem sama w domu ze śpiącą sześciolatką,na czwartym pietrze..Jak mi ktos,COŚ
          > zapuka w szybę-to chyba umrę tongue_out

          ok ale potem zapukaj w monitor żebyśmy wiedziały co i jakbig_grin
    • mathiola Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 22:58
      któregoś wieczoru wyszłam sobie zapalić na ganek i usłyszałam pukanie.
      Wystraszyłam się, że to duchy mi mówią "rzuć to palenie", a to sąsiadka pukała do okna sąsiadowi z posesji obok i krzyczała "Otwórz drzwi ty ...yju" tongue_out
      • mathiola Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 23:09
        uju miało być, mam literki starte z klawiatury smile

        A tak w ogóle to mam taką jedną historyjkę w zanadrzu, duchową właśnie. Pisałam kiedyś o tym, jak jeszcze bywałam na tym pokręconym forum tongue_out
        Mieliśmy sąsiada. A, bo w ogóle to za komuny to było, kiedy telefony mieli nieliczni. No więc mieliśmy sąsiada, on nie miał telefonu a miał siostrę gdzieś daleko. I przychodził do nas żeby do tej siostry zadzwonić co jakiś czas. Zawsze zostawiał te ileś tam groszy za rozmowę.
        Potem jakoś tak się stało, że nam ciężarówka linię zerwała i nie było pana, żeby ją naprawić. Długo nie mieliśmy tego telefonu, mama się wkurzała.
        I któregoś dnia ten sąsiad umarł. Ojciec poszedł na pogrzeb, mama została w domu z jakiegoś powodu, nie pamiętam jakiego. I Nagle zaczął dzwonić telefon. Mama zdziwiona, uszczęśliwiona leci odebrać, w końcu ktoś się pofatygował i zreperował tą linię. Odbiera - cisza. Patrzy a wtyczka od telefonu leży luźno wyjęta z kontaktu. Uciekła z domu.
        Opowiedziałam historię rodzinną, ale dalej nie wierzę. smile
    • memphis90 Re: Zwiastun śmierci...? 10.02.11, 22:59
      Mąż mój mó
      > wi że to oznacza śmierć bliskiej osoby,zna takie przypadki.Oboje jesteśmy wierz
      > ącymi ludzmi.
      Wierzącymi w co?
      • joana.com Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 00:43
        jakie święte oburzenie...
        ksiądz to się kryje, prędzej zrozumie takie rzeczy niż wojująca wszechwiedząca ematkasmile

        moja teściowa sypie takimi historiami jak z rękawa
        • bi_scotti Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 02:07
          Szkoda, ze to "cos", co pukalo w Twoje okno nie zapukalo Mubarakowi w glowe i nie zachecilo go do ustapienia - to moglby byc przynajmniej jakis sensowny powod zeby wrocic z zaswiatow: uwolnic miliony od dyktatora. W innych celach chyba nie warto sie fatygowac jak sie juz to wszystko ma z glowy wink
          • feel_good_inc Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 02:25
            bi_scotti napisała:
            > Szkoda, ze to "cos", co pukalo w Twoje okno nie zapukalo Mubarakowi w glowe i n
            > ie zachecilo go do ustapienia - to moglby byc przynajmniej jakis sensowny powod
            > zeby wrocic z zaswiatow: uwolnic miliony od dyktatora. W innych celach chyba n
            > ie warto sie fatygowac jak sie juz to wszystko ma z glowy wink

            No właśnie to jest bardzo ciekawe, że te duchy nie mają nic lepszego do roboty niż podglądanie krewnych przez okno, zamiast zająć się straszeniem jakiegoś seryjnego mordercy czy pedofila-gwałciciela.
        • memphis90 Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:47
          Mnie to nie oburza, ale KK wyklucza pewne rzeczy- jak bioenergoterapię, stawianie kart czy przelewanie jajka. Wydaje mi się, że wiara w przesądy (dziwne pukanie= ktoś umrze) należy do tej kategorii.
    • kosmitka06 Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 08:20
      Mojego męża babcia zmarła w sierpniu a prababcia w listopadzie. Prababcia przez cały ten czas leżała w szpitalu, w momencie kiedy jej córka umierała również w nim była. Teściowa opowiadała że w dniu pogrzebu prababcia opowiadała jej że jej córka była u niej w szpitalu się z nią pożegnać, że była ubrana tak i tak. Z racji ciężkiego staniu nikt nie chciał informować prababci o śmierci jej dziecka. Jak wytłumaczyć więc fakt że wiedziała o jej śmierci? Że wiedziała w co była ubrana w dniu pogrzebu? Powiedziała żeby się nie martwiła że za niecałe 3 mies się spotkają. Ja tam wierze w takie sytuację.
      Pozdrawiam
    • solaris31 Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 08:28
      oosby wierzące nie powinny się zajmowac pukaniami, przepowiedniami i innymi podobnymi bzdurami - bo zdaje się, jest to w sprzeczności z ich wiarą.

      no a przynajmniej z moją wink

      ja nie wierzę ani w zwiastuny, ani w pukania, ani w przeciągłe ryczenie zwierząt - wierzę, że przychodzi moment, kiedy Bóg wzywa nas do siebie i to wszystko.

    • undoo Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:41
      Gusla
    • changeone Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 10:46
      Bycie wierzącym i wiara w przesady się wykluczają.
    • pomarola Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:06
      irishprinces napisała:

      > Czy przychodził do was ktoś po śm
      > ierci,albo czuliście jego obecność?

      "Czucie" obecności zmarłej osoby to coś bardzo ulotnego i subiektywnego. Naturalnym jest, że po śmierci bliskiej osoby nasze myśli nieustannie krążą wokół niej i wokół faktu jej śmierci. Osoba racjonalna nie doszukuje się w tym niczego nadprzyrodzonego, ale wiele osób chętnie przypisuje to "obecności" duszy zmarłej osoby przy nas.
      Co w poniekąd jest prawdą, ale raczej nie w takim sensie, jak we wszelkich historiach o duchach smile
    • dorota.alex Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:26
      W moją szybę prawie codziennie bardzo wyrażnie i głośno pukają sikorki. Czy mam je traktować jako złe znaki? W lato nie pukają - lato jest bezpieczne smile
    • black-cat Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 11:39
      A Ponuraka widziałaś? To taki widmowy, duży, czarny pies. Zobaczył go wujek Archie i 24 godziny później już nie żył. Przynajmniej tak opisuje to autorka Harrego Potterasmile
    • alabama8 Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 12:38
      irishprinces napisała:
      Dziś rano słyszałam wyrażne pukanie w szybe okna,co to może oznaczać?Mąż mój mówi że to oznacza śmierć bliskiej osoby,zna takie przypadki.Oboje jesteśmy wierzącymi ludzmi.
      Mi się wydawało, że jak ktoś się deklaruje że jest wierzący, to znaczy wiarę w Boga i takie tam. A tu się okazuje że jednak u nas "wierzący" to ten który wierzy w gusła, znaki, zabobony, znachorów, pewnie regularnie odpukuje w niemalowane, ma pecha przez 7 lat po stłuczeniu lustra, nie przechodzi pod drabiną, a jeśli czarny kot ... łaaaaa!
      Nasz polska katolickość to jednak wciąż wiejskie gusła przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ludzie niby wierzą, ale w to co przekazała babcia ...
    • 3.14-roman Re: Zwiastun śmierci...? 11.02.11, 23:57
      Nie musisz się martwić. Jako osoba wierząca powinnaś wiedzieć, że przesądy to nie jest coś, co Pan Bóg lubi najbardziej smile

      Poza tym, ja często słyszę stukanie w szybę- gołębie i inne ptaszyska upodobały sobie mój parapet, czasami tylko spacerują, a czasami kłapią dziobami w szybę. Nie mam pojęcia, w jakim celu.
    • hummer To się czuje 12.02.11, 01:12
      Im bliżej natury tym bardziej. Mój ojciec jest okazem zdrowia. Ale czuję że Kostucha nad nim krąży. A niech sobie krąży smile będąc zajęto nie zabierze innych.

      Ale tego nie odbiera się przez pukanie. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja