setia
13.02.11, 10:56
-zaprasza Was do knajpy, na spotkanie ze swoimi znajomymi, a potem proponuje powrót na piechotę (5 km, mróz i przeraźliwy wiatr), bo szkoda mu pieniędzy na taksówkę.
-traci cierpliwość po 15 minutach czekania na Was w Centrum Handlowym (umówiliście się w określonym punkcie, na pewną godzinę, w przybliżeniu, bo nie masz ze sobą komórki, każdy po zrobieniu swoich zakupów, bo on nie ma ochoty chodzić z Tobą i oglądać tego, co Ciebie interesuje), więc wsiada w samochód (przyjechaliście razem) i zostawia Was z zakupami w owym CH, jakieś 5 km od domu ?