Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę

14.02.11, 11:59
Rodzice mają cztery koty. Jedną starą już kotkę, wysterylizowaną już dawno, a w domu do którego się wprowadzili znaleźli kotkę z młodymi. Matka została wysterylizowana od razu, młode (kocur i kotka) miały być sterylizowane w zeszłym tygodniu. Tego samego dnia gdy ojciec umawiał termin z weterynarzem (w obecności kotów) koty dały nogę. Lufcikiembig_grin
O kocura się jakoś strasznie nie martwimy, ale boimy się, że kotka wróci z przychówkiemsad
Ech, ewidentnie przy kotach nie można omawiać tego typu sprawbig_grin
    • luna15 Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 12:27
      Moja staruszka kocica zawsze tak robiła jak się nieopatrznie powiedziało że się na działkę jedzie.Działkę lubiła ale jeździć nie.Wyparowywała w sekundę, natomiast gdy używaliśmy zmienianego często zamiennika na słowo działka dało się ją zrobić w konia.
      • deszcz.ryb Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 12:48
        Ale nie napisałaś, jaki to zamiennik - w obawie, że twoja kotka umie też czytać? wink
    • minnie_su psy tez 14.02.11, 12:36
      moj, niestety, nauczyl sie slow "weterynarz" i "szczepienie". wystarczy wypowiedziec jedno z nich i pies juz jest piec metrow dalej, patrzy spod oka gotowy do ucieczki.
      • thegimel Re: psy tez 14.02.11, 12:54
        Nasza kotka miała kiedyś operację usunięcia guza z jelita. Generalnie mieliśmy problem z zdiagnozowaniem jej, zmienialiśmy weterynarza, potem operacja, ściąganie szwów, generalnie w przeciągu kilku tygodni byliśmy u weta chyba 10 razy.
        Potem jak widziała, że ubieram kurtkę, zwiewała pod szafębig_grin
      • pitahaya1 Re: psy tez 14.02.11, 14:59
        To ja się wczoraj zastanawiałam, dlaczego na hasło "idziemy na spacer" pies mało szaleju nie dostaje. Skacze do klamki, szczeka, merda ogonem.
        Jak idę na zakupy to nawet łba nie podniesie.
    • morgen_stern Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 12:44
      big_grin

      https://img600.imageshack.us/img600/5817/08076300f758aaeb5533.jpg
      • thegimel Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 12:50
        big_grin
        Ale jak to inaczej wyjaśnić:
        Koty całą zimę siedziały w domu, olewały propozycję wypuszczenia na podwórko, wylazły kilka godzin po rozmowie, ciasnym lufcikiembig_grin
        • morgen_stern Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 12:56
          Wiesz, to jest trochę tak, jak z tym stukaniem w okno.. tongue_out

          Natomiast mają cudowny słuch, podobnie, jak psy. Świetnie - lepiej od nas - rozumieją mowę ciała, my za bardzo skupiliśmy się na mowie. Poznają po gestach, wymownych spojrzeniach smile zachowaniu, że coś jest nie tak.
          Moje wyparowują z pola widzenia w sekundę, kiedy tylko przesunę transporter na półce, natomiast wylezą spod kanapy w milisekundę, jak tylko cichutko stuknę miską.
          • kubek0802 Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 13:03
            Numer z miską u nas działał jak kot był młody i niedoświadczony. Teraz reaguje czasem jak jest zrelaksowany i ma ochotę. Jak czuje coś w powietrzu to i stukanie dzwiami od lodówki i szeleszczenie torebką nie pomaga.
            • morgen_stern Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 13:06
              Oczywiście masz rację - jeśli schowały się ze strachu przed transporterem, to na żadne stukanie miską nie wylezą tongue_out
              Chciałam tylko podać przykłady, na co koty reagują. Zdecydowanie nie na to, CO mówię.
              • thegimel Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 13:15
                Naszych diabłów nie ma już od czwartkubig_grin
                Są gdzieś w okolicy, bo się przewijają po podwórku, ale na razie trzeba czekać.
                Pewnie wrócą wcześniej czy później, tylko boimy się, że kotka wróci już w dwupakusad
    • allija Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 14:16
      mnie natomiast nieustannie zadziwia takie zjawisko. Kiedy tylko pomyślę, że czas zabrać się za przygotowywanie mięsa na obiad to zanim otworzę lodówke oba koty siedzą już grzecznie przy moich nogach /zwykle spada im jakis gratis przy takiej okazji/. Wnioskuję więc, że znają nie tylko mowę ludzką ale maja jakieś zdolności telepatyczne.
      • thegimel Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 14:18
        Jeśli chodzi o otwieranie lodówki albo dźwięk ostrzenia noża to moje też mają zdolności telepatycznebig_grin
        • default Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 14:58
          "otwieranie lodówki albo dźwięk ostrzenia noża "

          Ja bym dodała jeszcze szelest folii spożywczej oraz wyciąganie maszynki do mięsa (trzymam ją w kartonie w dolnej szafce, szuranie kartonu po półce zwabia do kuchni wszystkie psy i większość kotów smile)
          Co do rozumienia ludzkiej mowy: po kotach widzę to mniej (ale może to kwestia generalnie większej powściągliwości w reakcjach), za to psy wyłapują masę słów. Nieraz trzeba wręcz uważać zanim się coś powie smile Np. moje charty rozumiały słowo "zawody", żeby nie wprawiać ich przedwcześnie lub niepotrzebnie w niezdrowe podniecenie trzeba było go unikać w rozmowie, kiedy na zawody akurat nie jechaliśmy. Inaczej dostawały palmy i trudno było je uspokoić i wytłumaczyć że "tylko tak sobie rozmawialiśmy" smile
    • przeciwcialo Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 17:11
      Koty mądre są. Po prostu.
      • riki_i Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 17:25
        Mogę nazwać mojego kota absolutnie dowolnym słowem, a on zawsze w tym momencie zastrzyże uchem. To nie musi być komenda, może być beznamiętna rozmowa o nim do kogoś innego itp. Próbowałem już wszystkiego, ten drań po prostu wie, kiedy jest mowa właśnie o nim.
        • nople Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 18:55
          Oj tak smile i podsłuchuje bezczelnie.
          Po prostu koty potrafią zrozumieć ( z łatwością) o czym mówimy, to są mądre bestie
          • elka323 Re: Koty zdecydownie rozumieją ludzką mowę 14.02.11, 19:12
            Nigdy nie zrozumiem , skąd te moje diabły wiedzą , że będę coś robiła z mięsa , bo mam je pod nogami , zanim jeszcze mięso wyjmę z lodówki, choćby nie wiem jak mocno spały.Moje polecenia czasem wykonują , ale częściej olewają , natomiast synów słuchają.No , przynajmniej częściej niż mnie.Najlepiej reagują na "chodź spać" , bo galopem pędzą do łóżka.A tak na prawdę to dobrze wiedzą , że mogą robić co chcą , bo nawet jak narozrabiają , nic im nie grozi.Chyba coś w tym jest , że to one mają nas , a nie my ich.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja