Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać?

15.02.11, 16:28
Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę? Wypatroszyliby? Czy też są z tych mdlejących na widok skaleczenia?
Wlaśnie dowiedziałam się, ze mój kolega nie byłby w stanie... I tak się zastanawiam, jak to przez wieki mężczyźni byli mysliwymi, zołnierzami, a kobiety - słaba płeć, chroniono przed takimi okropnościami.
Co o tym myslicie? Facet powinien bać się krwi czy raczej być z tych delikatnych?
    • gryzelda71 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:32
      Gdybym była zmuszona sama zabiłabym kurę.Ale na szczęście są już w sklepach poćwiartowane.
      Mąż też.
      • przeciwcialo Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:34
        Ja pewnie w jakiejś ekstremalnej sytuacji tez ucięłabym łeb kurze.
        Kiedys dostałam 2 kury bez głowy, w zamian za obskubanie i wypatroszenie oddałam sąsiadce jedna z nich. Była przeszcześliwa bo wiejska kura to nie byle co wink
        • whoa5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 14:09
          nie chciałabym być z facetem który nie ma oporów przed zabiciem. w ogóle jestem wstrząśnięta tym w jakim tonie pisze autorka, boże. Może poślub rzeźnika, on nie będzie się bał. Nie pozwoliłabym chłopakowi nawet karpia zabić. Nie jem mięsa, ale nie w tym rzecz- sam fakt że go zjada to jego sprawa ale że sam zabija żywe stworzenie to jednak byloby dla mnie nie do przyjęcia.
          • gryzelda71 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 14:29
            Oj i aj....
      • pitahaya1 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:03
        A co Ci mąż winien był?
        • madzioreck Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:47
          pitahaya1 napisał:

          > A co Ci mąż winien był?

          big_grin
      • wuika Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 09:44
        Masz w sklepie poćwiartowanego męża? suspicious
      • totorotot Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 11:48
        .Ale na szczęście są już w sklepach poć
        > wiartowane.
        > Mąż też.

        Jezu i Ty tak beznamiętnie o tym piszesz????
        • gryzelda71 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 14:30
          Moja droga,nie co dnia całość potrzebnasmile
      • 19dawid80 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 20:26
        gryzelda71 napisała:

        > Gdybym była zmuszona sama zabiłabym kurę.Ale na szczęście są już w sklepach poć
        > wiartowane.
        > Mąż też.

        tzn., mąż też jest poćwiartowany? tongue_out
    • przeciwcialo Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:33
      Mój ojciec za nic nie zabiłby kury a już szczególnie takiej co karmił. Męża nie testowałam w tej materii.
    • kawka74 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:34
      Zakładasz, że niechęć do zabijania bierze się ze strachu przed widokiem krwi?
      • cherry.coke Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:22
        Dokladnie. Moj by nie zabil, ale bynajmniej nie ze strachu.
    • morgen_stern Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:34
      Cytat a kobiety - sła
      > ba płeć, chroniono przed takimi okropnościami.


      Hm, nie wiem, co jest większą okropnością - trzepnięcie zwierza w łeb czy patroszenie go potem i obdzieranie ze skóry tongue_out
      • emilly4 To nieprawda. 15.02.11, 16:42
        Kobiety nigdy nie byly slaba plcia. Gdyby nie kobiety, mezczyznom trudno byloby zabic jakakolwiek zwierzyne. Kobiety, dzieki swoim wyczulonym zmyslom potrafily odnalzec w lesie jadalne grzyby, ziola, wsluchiwaly sie w las i potrafily uslyszec zwierzyne.
        Byly naganiaczaniami, faceci sila wykonawcza. smile Fakt ten zostal potwierdzony przez badaczy.
        • californian1 Do emily4 18.02.11, 19:52

          Co ty chrzanisz? Jakie badania? Jacy badacze? Jesli masz jakies linki do tych "badan" do wrzuc prosze z checia obejrze. W kulturach prymitywnych kobiety i dzieci ( jesli chodzi o zdobywanie porzywienia) zajmuja sie zbieractwem i (czasami) lowieniem ryb. NIGDY nie zajmuja sie polowaniem ani tropieniem zwierzyny. Czasami moga brac udzial w nagonce dla robienia wiekszeko chalasu ale to zdarzalo sie sporadycznie.
          • hermina5 Re: Do emily4 19.02.11, 09:50
            >Czasami moga brac udzial w nagonce dla robienia wiekszeko chalasu ale to zdarzalo sie >sporadycznie.


            Ciekawe skąd niby wiesz, ze sporadycznie - jacy badacze to napisali? Jakieś badania? Co ty chrzanisz? Masz jakieś linki do tego stwierdzenia, z e kobiety sporadycznie brały udział w nagonce i czsami lowiły ryby? To czekam. A co do lowienia, najpowszechneij prymitywnie ryby się truje , a nie łowi na wedkę i truciznę przygotowują kobiety ( Amazonka)
        • pogromca_ateuszow Re: To nieprawda. 19.02.11, 07:40
          Ha, czyli jesteśmy sobie potrzebni? big_grin
      • fajnababka3 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 10:43
        Ja w domu rodzinnym skubałam, smoliłam, patroszyłam ale zabic się nie odważyłam. Robiła to z resztą moja mamauncertain
      • pogromca_ateuszow Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 07:40
        No cóż, na obiad hodowaną kurę, a nawet psa to bym mógł i zabić, i oprawić, i zjeść... gdybym hodował kurę czy psa jako zwierzątko domowe, to zabiłbym tego, który by je tknął smile
        Ale dużego zwierza, np. krowy to bym już zabić nie umiał. Podreżnąć gardło i patrzeć, jak się wykrwawia. Świni chyba też nie.

        Pamiętajcie, że u facetów strach przed krwią występuje równie często co u kobiet. Natomiast niewiarygodnie częściej niż u kobiet u mężczyzn występuje strach przed WŁASNĄ krwią. Ja do takich należę. Niestety, może to jest wada.
    • aandzia43 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:35
      Mój zabija ryby i kurczaki. Ale kota przy zabiegach nie trzyma, bo mu tak żal serce ściska, że raz mi omdlał kole leżanki u weterynarza.
      A skąd wniosek, że kobiety przez wieki chroniono przed okropnościami? Naprawdę sądzisz, że baba na wsi czekała z zabiciem kury na rosół, aż jej chłop z pola zejdzie i dopomoże? Nieco wcześniej dzikie baby jaskiniowe ubijały co mniejszą zwierzynę (bo większej pewnie rady by nie dały), ażeby jadło z niej przyrządzić.
      • fajnababka3 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 10:39
        W naszej lecznicy zdecydowana większośc mdlejących to faceci - potwierdzam. Nawet nie potrzeba dużo krwi.... z reguły po takim incydencie na kolejne wizyty przychodzą żony śmiejąc się ze swoich mężówsmile
    • czar_bajry Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:36
      mój jest drapieżnikiem
    • osa551 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 16:49
      > Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę? Wypatroszyliby? Czy też są z tych mdlej
      > ących na widok skaleczenia?

      Pamiętam przygotowywanie Wigilii z teściem, skończyło się na tym, że ja musiałam zabić karpia.
    • guderianka Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 17:03
      gdyby absolutnie musiał to chyba by zabił (gdyby od tego zależalo zaspokojenie głodu i uratowanie zycia). Ale to sytuacja skrajna. generalnie bardzo kocha zwierzęta i nie widzi zabijania bez powodu.
      Ja zabiłam rybę kilka razy- raz samodzielnie zlowione płotki , wypatroszyłam i upiekłam na ruszcie nad ogniskiem-pycha, patroszyłam jako może 10latka płotki i okonie, które wujek złowił (calą miskę), raz tez zabiłam karpia i go oprawiłam i...-to było okropne.
      • andaba Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 17:09
        Życie (czyt. żona) mojego do tego zmusiło. W zeszłym roku zaszlachtował dwa karpie i pare lat temu trzy kury. Przy kurach był tak nieszczęśliwy, że w końcu ja to potem robiłam, choć też bez zachwytu.

        Ale nie lubi. Co jak na chłopaka wychowanego na gospodarce jest raczej dziwne.

        Dla mojego męża jest to argument za krwawymi grami komputerowymi - jak protestuję, gdy pozwala synom grać, to mi mówi, że on grał i nawet kury nie zabije. No niby racja, choć chyba był ciut starszy...
        • iuscogens Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:37
          andaba napisała:

          > Życie (czyt. żona) mojego do tego zmusiło. W zeszłym roku zaszlachtował dwa kar
          > pie i pare lat temu trzy kury. Przy kurach był tak nieszczęśliwy, że w końcu ja
          > to potem robiłam, choć też bez zachwytu.

          hmmm, to po co zmuszać faceta do tego??
          • imasumak Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:39
            No to przecież powiedziała, że teraz to ona robi smile
          • andaba Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:47
            no właśnie juz potem nie zmuszałam, myślałam, ze się kryguje, dla mnie to nie do pojęcia było, zeby chłop miał problem ze skróceniem kury o głowę.
            • iuscogens Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:56
              andaba napisała:

              > no właśnie juz potem nie zmuszałam, myślałam, ze się kryguje, dla mnie to nie d
              > o pojęcia było, zeby chłop miał problem ze skróceniem kury o głowę.

              jak na mój gust to bardzo dobrze, że ma z tym problem wink
              jakby od tego zależało jego życie to pewnie by zrobił, ba wtedy to nawet ja bym pewnie zrobiła, ale wg mnie patrzenie na zwierzę nie tylko w kontekście szynki czy schabowego jest pozytywne wink
              • imasumak Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 13:18
                Ale na wsi tak jest - chcesz mieć rosół - trzeba skrócić kurę o głowę, oskubać, opalić i wypatroszyć.
    • thegimel Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 17:07
      Mąż by nie zabił. Podejrzewam, że gdyby było trzeba, to prędzej ja bym zabiła. Podobnie mój mąż nie przyrządziłby mięsnego obiadu. Ja problemów większych z tym nie mam. Zabawne, ciekawe co byłoby, gdyby mąż urodził się ze dwa pokolenia wcześniej. Rodzina od strony mamy Ślązacy ale zwierzęta mieli, jak się chciało rosół, to kurę trzeba było zabić. A od strony teścia - przesiedleńcy ze wschody (typu Sami swoi). Podejrzewam, że raczej musiałby się przemóc, a mięsem i wędlinami się brzydzi od małego dziecka.
    • jowita771 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 17:55
      Nie mam pojęcia, bo nigdy chyba nie zabijał. Zapytam, jak przyjdzie, bo sama jestem ciekawa.
    • lolinka2 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:01
      spytałam: kura i ryba tak,
      świnia i większe - nie.
      Na zabiegi medyczne patrzy i wrażenia to na nim nie robi.
      Patroszenie zwierza dowolnego już nieżyjącego - no problem.

      Tak podobnie jak ja: zabiegi wszelakie OK, patroszenie OK, ino ja nic nie ukatrupię. Wolę iść do mięsnego a w przypadku wiejskich zabaw z mięsem - wynająć zaufanego człowieka, który załatwi sprawę szybko i względnie humanitarnie. Ja się dobieram do towaru, gdy już leży rozpołowiony.
      • iuscogens Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:34
        Pewnie jakby musiał to tak, ale ciężko wyobrazić mi sobie taką sytuację. Śmierć głodowa nam nie grozi, więc to czysta abstrakcja. Zabicie ryby, kury na obiad zupełnie nie wchodzi w grę. Zresztą z takim, który wędkuje/poluje czy hoduje zwierzęta, żeby je potem zabić, albo nawet takim, który bez problemu takie zwierzęta zabija, ja bym się po prostu nie związała.
        • echtom Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:48
          > albo nawet takim, który bez problemu takie zwierzęta zabija, ja bym się po prostu nie związała.

          Ja też nie - nie pociąga mnie ten aspekt męskości. Eks nie miał ciągot do zabijania czegokolwiek, natomiast zdumiewał mnie pod tym względem mój ojciec. Generalnie lubił zwierzęta i był łagodnym człowiekiem, ale co roku przed Wigilią rytualnie szlachtował karpie uncertain
          • paskudek1 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 11:03
            a mam takie małe pytanko: mięsko jadacie? Rybki? Kurki? Indyki? Czy tez pełen wegetarianizm od zarania dziejów? Bo wiesz inaczej to jest zwykła hipokryzja: mięsko zjada chętnie, schabowy na obiadek fajny ale kury czy ryby nie zabiję i żeby mój chłop tez nie zabijał bo to okrucieństwo.
            Mój zabije bez problemu, zresztą zabija rybki tuzinami w czasie urlopów. Łowi namiętnie i skrobie. Brał udział w świniobiciach w gospodarstwie i też nie a z tym problemu. Jest mięsożerny, zresztą jak i cała rodzina i zdaje sobie sprawę że faktu ze aby mięso zjeść trzeba zabić zwierzę. Samo się nie sprawi na talerze. Rozczulanie się nad każdym zwierzątkiem i jednoczesne jedzenie mięsa z hodowli przemysłowych jest jednak sprzecznością.
            Uważacie że jak nie widzicie tej zabijanej świni i nie uczestniczy w tym Wasz partner to jesteście bardziej ludzcy?
            • cherry.coke Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 15:05
              paskudek1 napisała:

              > a mam takie małe pytanko: mięsko jadacie? Rybki? Kurki? Indyki? Czy tez pełen w
              > egetarianizm od zarania dziejów?

              Nie od zarania dziejow, ale owszem wegetarianizm. Niektorzy ludzie sa po prostu konsekwentni.
              • paskudek1 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 17:38
                no cóż, gratuluje konsekwencji, ale głównie pytanie kierowałam do przedmówczyń, iuscogens napisała ze z takim który by zabijał, polował, wędkował nie związałaby się. Więc zapytałam czy mięso jada. Lubie zwierzęta i nie lubię bezsensownego okrucieństwa wobec nich. Ale rozczulanie się nad każdym zwierzaczkiem zwłaszcza jak się jest mięsożernym to hipokryzja i tyle. Wg mnie oczywiściesmile
                • echtom Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 22:34
                  Zgadzam się - gdybym musiała sama zabijać zwierzęta, byłabym wegetarianką.
                • iuscogens Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 20.02.11, 13:04
                  paskudek1 napisała:

                  > no cóż, gratuluje konsekwencji, ale głównie pytanie kierowałam do przedmówczyń,
                  > iuscogens napisała ze z takim który by zabijał, polował, wędkował nie związała
                  > by się. Więc zapytałam czy mięso jada. Lubie zwierzęta i nie lubię bezsensowneg
                  > o okrucieństwa wobec nich. Ale rozczulanie się nad każdym zwierzaczkiem zwłaszc
                  > za jak się jest mięsożernym to hipokryzja i tyle. Wg mnie oczywiściesmile

                  ja od prawie 8 lat jestem wege, od niecałego roku vegan. Mąż niestety mięsożerny, ale dzięki temu że jest ze mną to bardzo mało je mięsa. ostatnio stwierdził, że stanowczo nie doceniał kiedyś straczków i kasz i że nie zdawał się, że wegańskie danie mogą być takie pyszne i pożywne wink
                  raczej hipokrytką nie jestem, choć oczywiście idealnie nie jest
            • hermina5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 09:56
              Ja jestem konsekwentna. Jak wracałm z wegetarianizmu do jaroszostwa ( jedzenie ryb) , to i walnełam w łeb i wypatroszyłam i zrobiłam wszystko. Kiedyś na Wigilii musiałam tak zalatwić 4 karpie, bo był sądny dzien, choć akurat karpi nie lubie i już nigdy potem nie miałam ochoty na powtórkę. Natomiast do miesa lądowych nie wrócę, rzygać mi się chce na mysl o zjadaniu swini. Własnie rzygać, a nie - biedna swinka.
        • claudel6 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:42
          u mnie tak samo. dla mnie bezproblemowa zdolnosc do zabicia zwierzecia to wada, nie zaleta.
    • kropkacom Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:26
      > Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę?

      Twierdzi, że nie. Mi to pasuje big_grin
    • triss_merigold6 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:28
      Nie jest myśliwym czy zapalonym wędkarzem, nie kupujemy żywego drobiu ani żywych ryb tylko już oporządzone.
      Dziwne pytanie, jakby musiał to by zabił oczywiście. Gdybym ja musiała to też bym zabiła.
      Zebra, naprawdę wierzysz w to, że kobiety na wsiach chroniono przed widokiem uboju?
      • lolinka2 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:14
        nie chroniono...
        ba - 20 lat z górką temu, ja we wsi, gdzie się ponownie moja matka wydała za mąż, wzbudzałam niezłą sensację, jako "ta, co gdy biją świnię, zamyka okiennice i włącza radio na cały regulator" smile koledzy z klasy (ówcześnie 1 kl. podstawówki) takie widoki oglądali bezstresowo....
    • imasumak Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:33
      Mój nie boi się krwi, ale by nie zabił. No chyba, że chodziłoby o przetrwanie.
    • anorektycznazdzira Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:33
      Z rybą nie miałby problemów, z kurą nie wiem, czy próbował (za naszego małżeństwa nie musiał).
      • poppy_pi Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 18:55
        On zabija ryby, ja nie. Nie zabilibyśmy żadnego ssaka, nawet myszki.
        • d1ler Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 22:27
          "On zabija ryby, ja nie. Nie zabilibyśmy żadnego ssaka, nawet myszki."

          Nie pojmuję tej pokrętnej teorii: ryby - be, ssaki - cacy. Bo co? Bo mają futerko i można przytulić czy o co chodzi?
          Generalnie nie rozumiem problemu zabijania zwierząt hodowlanych. Przecież one istnieją właśnie w tym jedynym celu: żeby je potem zabić i zjeść. I ktoś to musi robić. Postawa "kotlecika zjem, ale zabijanie świnki to morderstwo" jest hipokryzją do kwadratu.
          A na koniec wyjaśniam: ryb nie zabijam, bo nie jadam (nie lubię). Resztę "inwentarza" w razie potrzeby bym zabił. Bez przyjemności, ale też bez specjalnego wstrętu.
          • zewszad_i_znikad Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 01:04
            d1ler napisał:
            > Generalnie nie rozumiem problemu zabijania zwierząt hodowlanych. Przecież one
            > istnieją właśnie w tym jedynym celu: żeby je potem zabić i zjeść.

            Wyobraź sobie, że zwierzęta też żyją, żeby żyć.
            Władca świata, nie ma co. We własnej osobie.
            • d1ler Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 20.02.11, 11:46
              "Wyobraź sobie, że zwierzęta też żyją, żeby żyć." No właśnie nie. Gdyby nie zapotrzebowanie na mięso, tych zwierząt w ogóle by nie było, bo nikt by ich nie hodował.
          • hermina5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 10:01
            >Nie pojmuję tej pokrętnej teorii: ryby - be, ssaki - cacy. Bo co? Bo mają futerko i można >przytulić czy o co chodzi?

            O bardzo proste rzeczy - powiedziałabym atawistyczne i to nie teoria, a praktyka. Ssaka, trzeba ZASZLACHTOWAC - mnóstwo krwi, której nie ma po rybie, do tego WYPATROSZENIE, WYKRWAWIENIE, oprawienie ze skóry itp - zestaw jest taki, ze zazwyczaj kazdy po pierwszym razie nie ma najmniejszej ochoty jesc tak sprawionego zwierzecia. Polecam się przekonać.
    • angazetka Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:00
      Nie widzę związku między słabością, mdleniem na widok skaleczenia a niemożnością zabicia zwierzęcia.
      I jakoś od razu pomyślałam o scenie z "Domu", kiedy jedyną osobą, która jest w stanie zabić świniaka, jest Halinka, grana przez Bożenę Dykiel. Całe stado chłopów nie umie.
      • stara_dominikowa Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 10:58
        angazetka napisała:
        > I jakoś od razu pomyślałam o scenie z "Domu", kiedy jedyną osobą, która jest w
        > stanie zabić świniaka, jest Halinka, grana przez Bożenę Dykiel. Całe stado chło
        > pów nie umie.

        "Kozaki w damskich majtkach" smile
    • izabellaz1 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:00
      Mój się krzywi na widok pająka, którego musiałby zdeptać smile

      Ale z drugiej strony wiem, że obronie mojej czy córki byłby w stanie zrobić wszystko.
      • schiraz Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:17
        Mój mąż, Syn rzeźnika zresztą, wczoraj prawie zemdlał na widok Syna, który na moją prośbę wyjął sobie ruszającego się zęba (Młody twierdził, że ząb przeszkadza mu w spaniu a ja na to stwierdziłam, że skoro już się tak mocno rusza to niech go wyjmie i posłuszne dziecko zaczęło grzebać, naginać i wyjęło, krwi była aż kropla a mąż zbladł). Stąd mój wniosek, że wychowanie nie ma nic do rzeczy, mąż nie raz opowiadał jak się zabija świnię, krowę (ze szczegółami), że o kurze i króliku nie wspomnę, a mimo to nie potrafiłby zabić zwierzaka a na widok krwi prawie mdleje. Prędzej ja bym zabiła zwierzę, gdyby miało to być warunkiem przeżycia naszej rodziny w sytuacji ekstremalnej.
        ------
        Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • lykaena Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:33
      Mój do dziś pamięta jak pacholęciem będąc przytrzymywał baranka przed rzezią i temu zwierzakowi leciały łzy jak grochy....

      Jeżeli chodzi o rozbebeszanie już zabitych przedstawicieli drobiu oraz ryb to tak nie ma z tym problemu- znaczy obrzydliwy nie jest.

      Zabijać nie zabija, pewnie zabiłby gdyby musiał, na szczęście nie musiał.
    • liliankaa77 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 19:38
      Nigdy nie związałabym się z prymitywem, który krzywdzi zwierzęta.
      • e.i.t.h.e.l Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 01:22
        O kurde, to bardzo zawęża krąg potencjalnych partnerów, bo jednak wegan jest niewielu.
    • dorota.alex Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 20:18
      Na widok skaleczenia nie mdleje. Ale ani kury ani ryby by nie zabił. Nawet z robakami ma problem. Pająki delikatnie wynosi z domu. Ślimaki wybrane ze skalniaka wyrzuca za płot. I bardzo go za to szanuję i kocham. I tego samego uczę nasze dzieci. Nie zabijać żadnego stworzenia bez potrzeby.
    • mruwa9 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 20:27
      gdyby musial, to by zabil ( w czasach kawalerskich mordowal tesciowej karpie). Ja tez mam rzeznicze doswiadczenia ( zabicie i patroszenie kurczakow), ale nie jest to dla mnie przyjemne, wole kupic czyste, obrane mieso, bez koniecznosci babrania sie w trzewiach. Ryby nie tknelabym nawet patykiem.
    • gardenia_nowak Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 20:37
      Moim zdaniem obecnie nie ma to znaczenia. Mnie się bardziej podoba, że mój mąż się nigdy nie gubi - dobrze czyta mapę, ew. słońce/gwiazdy oraz potrafi skutecznie rozpalić ogień, no i w ogóle w kategorii survival dobrze mu idzie. Jednym słowem noc w lesie byśmy przetrwali wink
      • carbonka Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 21:24
        kuraka to nawet ja utłukę, ale nie lubię mięsa ćwiartować. mąż też nie ma problemów z kurą czy królikiem. no ale my wieśniaki, to dla nas normalka wink
    • mathiola Mój nie zabija z zasady 15.02.11, 21:42
      Co tam kura, co tam ryba.
      Mój nie zabija komara, który siedzi mu na ręku i pije krew. Nie zabija pająków, biegających po domu. Nie zabija moli, które opanowały nam kuchnię (łapie i wyprowadza na spacer za okno).
      Wyznaje zasadę, że każde stworzenie chce żyć. Raz zabił szerszenia, który nam wpadł do sypialni, bo nie dał się przekonać na wyprowadzenie na spacer wink
      Jest wegetarianinem, nie je mięsa żadnego rodzaju i nie nosi niczego, co było kiedyś zwierzęciem.
    • demonii.larua Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 21:44
      Sama umiem sobie kurę zabić big_grin jak facet brzydliwy jakoś sobie poradzę big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja