mgla_jedwabna Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 21:58 "jak to przez wieki mężczyźni byli mysliwymi, zołnierzami, a kobiety - słaba płeć, chroniono przed takimi okropnościami." To chyba tylko hrabianki itp., które stanowiły jakiś 1% społeczeństwa. Ale wtedy takie samo prawo brzydzenia się np. wnętrznościami gęsi mieli i hrabiowie W pozostałej części społeczeństwa w czasie wojny kobiety opatrywały rannych, pod nieobecność chłopa potrafiły pogonić marudera widłami itd. W czasie pokoju zabijaniem zwierząt mężczyźni zajmowali się o tyle, o ile wymagało to ich siły fizycznej, ale takim np. zabiciem karpia czy ukręceniem łba kurze zajmowała się baba bez mrugnięcia okiem, bo była to taka sama czynność kuchenna jak siekanie mięsa albo wałkowanie ciasta. Moja książka kucharska z lat 50-tych opis przyrządzania zająca rozpoczyna od tego, jak owego zająca oskórować (nacinanie należy zacząć wokół oczu itd.). Wątpię, by była przeznaczona da mężczyzn. W odpowiedzi na pytanie w wątku: mój by nie potrafił. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 10:06 No mnie zawsze zastanwia skąd sie biora takie pomysły? Owszem , panowie polowali na sarny, czy zajace, owszem swinie na wsi zazwyczaj ubijał gospodarz , ale już cała syficzną, brudną robotą , typu spuszczanie krwi, oprawienie, wybebeszenie zajmowały sie własnie kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 22:18 co Wy tak ciagle o tych kurach??? ja mam szczera nadzieje, ze MOJ maz kury to by nie zabil... zwlaszcza tej 17-stej... Odpowiedz Link Zgłoś
katia.seitz Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 22:20 > Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę? Wypatroszyliby? Czy też są z tych mdlej > ących na widok skaleczenia? A co ma jedno do drugiego? > Wlaśnie dowiedziałam się, ze mój kolega nie byłby w stanie... I tak się zastana > wiam, jak to przez wieki mężczyźni byli mysliwymi, zołnierzami, a kobiety - sła > ba płeć, chroniono przed takimi okropnościami. Ee? No coś ty. A kto na wsi oporządzał drób, kury, gęsi? Kobiety. Do większych zwierząt było potrzeba więcej siły fizycznej, to faceci się za to brali. Ale kobiety też uczestniczyły. > Co o tym myslicie? Facet powinien bać się krwi czy raczej być z tych delikatnyc > h? Znowu - co ma piernik do wiatraka? Mój się krwi nie boi, był przy mojej cesarce, ale zwierzęcia by nie zabił (no, chyba że od tego zależałoby jego przetrwanie, zagubiłby się w dżungli itp. ) I całe szczęście, w życiu bym się z kimś, kto nie ma problemu z zabiciem zwierzęcia, nie związała. Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 15.02.11, 22:54 zebra12 napisała: > Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę? Wypatroszyliby? nie, bo jest wegetarianinem > I tak się zastana > wiam, jak to przez wieki mężczyźni byli mysliwymi, zołnierzami, a kobiety - sła > ba płeć, chroniono przed takimi okropnościami. to jest w znacznej mierze mit. ten o słabej płci - bo owszem, mężczyźni byli myśliwymi itp., ale patroszenie kury to zajęcie kobiece i wiele innych "okropności" - kobieta jako słaba "lelija" mdlejąca co i raz, to chyba dopiero 19 wiek... w ogóle denerwuje mnie to przypisywanie kobietom "przez wieki" roli leliji, co tylko leży i pachnie - przez wieki i tysiąclecia kobiety pracowały na roli, zdobywały pożywienie, a jak było trzeba, to i walczyły. i z nieznanych przyczyn w powszechnej świadomości ostały się tylko te przysłowiowe polowania na mamuty (jako przykład męskiej dzielności), które to nigdy nie były główną aktywnością homo sapiens. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 02:13 NIe wiem, czy potrafi, bo wszystko kupujemy juz zabite i oprawione. Zywych ryb, drobiu nie kupujemy. Przy pobieraniu/oddawaniu krwi mdleje twierdzac, ze to fizjologiczne. Na widok dziecka zalewajacego sie krwia sam jest "zimna krew" i pelne opanowanie. Trudno powiedziec, gdyby musial, to pewnie by i zabil i oprawil, ale najpewniej to ja bym sie do tego wczesniej zabrala bo mam na sumieniu zycie wielu zwierzat laboratoryjnych, co prawda rozmiarowo mniejszego kalibru od lowczej zwierzyny, ale co ssaki, to ssaki. Rybe bym oprawila, kure i zabila i oskubala i wypatroszyla, ale nigdy nie musialam, i bede unikala. Odpowiedz Link Zgłoś
pomarola Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 07:32 Zwierzęcia by nie zabił - nawet pająki wynosi do ogrodu, albo ratuje przyniesione przez kota myszki (żywe, ale nieco uszkodzone). Kocha zwierzęta i w życiu żadnego nawet nie uderzył. Za to uderzył kiedyś faceta, który kopał psa na ulicy... Więc może byłby w stanie zabić - tylko nie bezbronne zwierzę.... Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 07:52 nie umie pająków zabijać - ze to kasa i dzieci ale myszy i inne kury, tak, nie byłoby z tym problemów Odpowiedz Link Zgłoś
thaures Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 10:36 W zamierzchłych czasach mama przyniosła kurę do domu, tata miał ją zabić, ale kiepsko trafił i kura zabryzgała pół mieszkania- to rodzinna (straszna) anegdota. Pamiętam,że to mama zawsze wchodziła do łazienki po karpie, nie tata... Mój mąż też wynosi pająki na dwór, raczej wolałby nie jeść, niż coś żywego zabić. Ale jak zakrwawiony syn wrócił z podwórka to ja prawie mdlałam, a on go ratował. Z drugiej strony jakby go nie było to wzięłabym się w garść. Tak więc-zachowanie zależne od sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 12:51 Mój jest wędkarzem więc zabijanie i patroszenie ryb nie są mu obce, ale gdyby mial wystrzelić ze strzelby do sarny czy poderżnąć świniakowi gardło(widoki z dzieciństwa gdy mój ojciec urządzał świniobicie) to juz chyba byłoby gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 13:09 > przez wieki mężczyźni byli mysliwymi, zołnierzami, a kobiety - sła > ba płeć, chroniono przed takimi okropnościami. jesteś w błędzie przez wieki kobiety robiły jedzenie, i same zabijały tę kurę czy rybe, co miała być na obiad oczywiście te mniej zamożne, bo tym zamoznym kurę zabijała służąca czy kucharka - też kobieta w temacie: mój mąż robi takie rzeczy, wychowywał się na wsi ja bym wolała nigdy mięsa nie jeść, niż cośtam zabijać, ale to dlatego, że na szczęście nigdy nie musiałam się przyzwyczaić moja babcia swego czasu zawsze poprosiła siostrę ;o) pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 16.02.11, 16:34 Mój mąż, ani tata nie zabiliby. I bynajmniej nie ze strachu. Brat może. Odpowiedz Link Zgłoś
fajnababka3 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 10:34 Mój ma to wpisane w zawód - jest weterynarzem więc wykonuje eutanazje w uzasadnionych przypadkach - zawsze jednak najbardziej humanitarnie jak się tylko da czyli w narkozie. Kur nie mamy więc nie było okazji się przekonac, karpia zawsze proszę z tzw aktem zgonu ale raz okazało się że zmartwychwstał biedaczek i małżonek dobił go bo ja narobiłam wrzasku na widok żyjącego karpia, którego przez pół godziny nosiłam w reklamówce zanim dotarłam do domu.Oczywiście patroszy karpia co roku. Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 18:36 jakoś nie wydaje mi się żeby zabicie kury czy ryby były synonimem męskości Odpowiedz Link Zgłoś
esi1 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 17.02.11, 18:54 W moim rodzinnym domu, to moja mama zabijała karpia na święta, a raz u babci widziałam jak zabiła kurę. Tata generalnie palcem nie kiwał przy czymkolwiek, więc trudno powiedzieć czy by potrafił. Odpowiedz Link Zgłoś
marco35 Jedno z drugim 18.02.11, 19:31 ma niewiele wspólnego. Ja mdleję na widok igły i pobierania krwi, ale nie mam problemu z zabiciem i patroszeniem kury, zająca czy karpia... Odpowiedz Link Zgłoś
stackwaddy Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 19:31 Ja wypatroszyć Jake'a O'Sullivana. Odpowiedz Link Zgłoś
seashark Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 20:28 Ja zdecydowanie jestem w stanie to zrobic. Nienawidze tego i bez powodu nigdy nikogo bym nie skrzywidzil, ale wiem ze w razie koniecznosci bylbym w stanie to zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
pihlajanmarja Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 22:20 Szczerze - nie wiem, bo to ja potrafie zabic i to nie tylko w teorii, i jakos nigdy mnie nie interesowalo czy on tez to potrafi. To nie jest cos co determinuje meskosc. I zdecydowanie nie jest to cos czym mozna sie szczycic. Wedlug mnie faceci zostali "wyszkoleni" by byc twardymi a kobiety by byc "patronkami ogniska domowego". Przeciez faceci nie placza... Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 22:36 Nigdy go nie widzialam w akcji, ale jego rodzina zyje z corridy, kuzyni zabijaja byki, a on podobno jako dzieciak strzelal z wiatrowki do jaszczurek lazacych po scianach budynkow. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwymazio Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 18.02.11, 22:42 Pytasz czy zabić umiałbym kogoś? Z łatwością, jak nóż tnie emalię. Jednak gdy pchacie się nam na traktory Wolę poniuchać konwalie. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 02:51 owszem, glownie weze i antylopy, ale jakby sie lew trafil, to czemu nie? Aha, i bawoly tez. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 09:26 zebra12 napisała: > Np czy zabiliby kurę na obiad lub rybę? Wypatroszyliby? Czy też są z tych mdlej > ących na widok skaleczenia? Na szczęście nie muszę tego sprawdzać. Ani tego, ile zostało z myśliwego w moim narzeczonym, ani tego, ile zostało we mnie z kobiet od tysięcy lat uprawiających rolę. Szczerze mówiąc, jeśli ktoś z zimną krwią topi kociaki, morduje karpia czy obcina łeb kurze, to jak dla mnie jest raczej psychopatą niż powodem do dumy. Porównanie wzorca męskości do mężczyzn ze społeczności myśliwskich ma dla mnie podobny sens jak porównywanie wzorca kobiecości do Wenus z Willendorfu czy Madonny Sykstyńskiej. Sorry, ale to nie te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 10:12 >Szczerze mówiąc, jeśli ktoś z zimną krwią topi kociaki, morduje karpia Wg ciebie UTOPIENIE małego kociaka po narodzinach i złowienie pstrąga, a potem walniecie go w leb i zjedzenie to jest to samo? To masz coś z głową... Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 10:49 hermina5 napisała: > Wg ciebie UTOPIENIE małego kociaka po narodzinach i złowienie pstrąga, a potem > walniecie go w leb i zjedzenie to jest to samo? To masz coś z głową... Moralnie owszem, to jest to samo. Pozbawienie życia nie jest "bardziej złe" i "mniej złe" w zależności od tego, dlaczego zabijamy i co zamierzamy z truchełkiem zrobić. Sama CZYNNOŚĆ zabijania powinna w zdrowym psychicznie człowieku wywoływać jakieś odczucia negatywne, a jeśli nie wywołuje, to według mnie ten człowiek jest psychopatą. Odpowiedz Link Zgłoś
firomian Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 11:11 Jak miałem 11 lat babcia pozwoliła mi zabić kurę, a ta uciekła mi bez głowy taki dyletant byłem Potem jakiś królik był. Wiem, że umiem. I ta świadomość mi od wielu wielu talt wystarcza Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 11:26 >Moralnie owszem, to jest to samo. Pozbawienie życia nie jest "bardziej złe" i "mniej złe"... Pozbawianei zycia roslin też jest zabijaniem, bo rosliny zyją. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 19.02.11, 11:44 Rybę zabiłabym i sprawiłabym ja - bo lubię łowić i obrabiać. Reszty nie zabiłoby żadne z nas, skoro kto inny może to za nas zrobić jest git, gdyby nie było komu, zrezygnowalibyśmy z mięsa. Zebra, ty masz jakiś problem z mężczyznami? To już nie pierwszy twój wacik o męskości. Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: Czy Wasi mężczyźni umieją zabijać? 20.02.11, 13:09 Moj jest wegetarianinem i lubi wyglaszac rozmaite na ten temat sady, poglady i epopeje. wiem z opowiesci jego mamy, ze kiedys tam ukatrupil karpia. ale latem jak likwidowal gniazdo golebi z balkonu to z jednej strony pokladalam sie ze smiechu a z drugiej bylam troche wzruszona. zaniosl te patyki niedaleko w krzaki, pozniej pokazywal golebicy gdzie ma leciec i kilka dni (moze dluzej) mial wyrzuty sumienia. mysle ze jakby grozila mnie i naszej corce smierc glodowa to by zabil jakies zwierze, ale szczesliwie nie ma takiej potrzeby i moze nadal wyglaszac swoje opowiesci o swoim wegetarianizmie. Odpowiedz Link Zgłoś