przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczących

15.02.11, 19:56
Odchudzam się mniej więcej od początku miesiąca,a właściwie pracuję nad zmianą nawyków żywieniowych i dietą całożyciową. Jeżdżę również na swoim ukochanym rowerku stacjonarnym,staram się nie przekraczać dwóch godzin dziennie (moje BMI to 42,muszę więc uważać na stawy) Ale wczoraj mnie poniosło,mały padł już o 18 po intensywnym spacerze,więc postanowiłam zaszaleć-jeździłam w sumie trzy godziny (dwa razy po półtorej) do tego poranny trening-45 minut. Na koniec ledwo zwlokłam się z rowerku,takie miałam sztywne nogi i tyłek. Dziś wstałam z trudem,kolana-dwa opuchnięte balony. Trochę się rozruszałam na spacerze z małym,ale dziś chyba na rowerek nie wsiądę...ale jutro to już chyba mogę,co???
    • el_jot Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 20:02
      Niestety, nie wiem co się stało z twoimi kolanami. Ale co trzeba zrobić, żeby mówić na rower stacjonarny "mój ukochany rowerek" I jak jeżdzić, żeby po 20 minutach tyłek nie bolał????
      • julchen33 Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 20:28
        ...i zeby tak potwornie nuuudno nie bylo! Ja juz ogladam telewizje podczas "jazdy", ale po 30 minutach mam naprawde dosc. A chcialabym tak z godzinke pojezdzic. Bolacy tylek to tez problem sad
        Z "normalnym" rowerem nie mam zadnych problemow.
        • el_jot Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 20:48
          julchen33 napisała:

          > ...i zeby tak potwornie nuuudno nie bylo!
          No właśnie, ja też oglądam TV, ale po 15 minuatach marzę, żeby zejść. Z trudem udaje mi się wytrzymać 30 minut.
          • tomojnowynick Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 20:56
            żeby nie było nudno oglądam filmy dokumentalne na you tube albo na seansie24,stare polskie komedie na dvd,ostatnio przypomniałam sobie Alternatywy 4,tv nie posiadam
      • isiaisia Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 21:12
        a ja mam taki patent
        na siłowni gdzie chodze mają takie mniej wiecej rowerki allegro.pl/promocja-rower-treningowy-york-c760-wysylka-kur-0-i1454962724.html
        a ze w domu mnie tez tyłek bolał to za swoim zwykłym stacjonarnym rowerkiem stawiam mega wygodny fotel. biore ulubioną książke, gazete czy co tam mam do czytania i potrafie tak jechać nawet przez 90 minut 30 km/h polecam! no i kręgosłup tak nie boli a po takim treningu wstaje z fotela cała spocona
        no i schudłam juz ponad 6 kg w miesiąc
    • rupiowa Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 20:53
      jesli kolana nie beda juz spuchniete i obolale to mozesz wejsc ALE na max 30 minut, kolejnego dnia 45 minut i tak dalej. Inaczej sobie zwalisz stawy kompletnie a to kiepska sprawa.
      • myszka_333 Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 22:49
        Na pewno nie forsować się, a raczej dać odpocząć organizmowi.
        I oprócz rowerka rozciąganie, szczególnie po rowerku.
    • bombastycznie Re: przesadziłam z rowerkiem....pytanie do ćwiczą 15.02.11, 23:18
      na zakwasy dobry jest magnez, najlepiej taki do rozpuszczania w wodzie, i warto go brać codziennie przy diecie i ćwiczeniach, ja też ćwiczę bardzo intensywnie i jestem aktualnie na diecie i łykam magnez i czuję się super, a tak poza tym to takie ćwiczenia bardzo intensywne też nie są dobrym rozwiązaniem, lepiej mniej a częściej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja