Czy szkoła może tao robić?

16.02.11, 09:46
W naszym mieście są 2 szkoły muzyczne, żeby się dostać dziecko musi zdać egzamin wstępny (egzaminy są w różnych terminach). Zapisałam dziecko do obu i myślałam, że jak się do obu dostanie to ja później wybiorę tę jedną właściwą smile
Nic z tego. Jeśli dziecko dostanie się do pierwszej szkoły to już wtedy muszę zdecydować czy ją wybieram, bo szkoła ma listę kandydatów do tej drugiej i wymaga podpisania papierka, którą szkołę wybieram.
Chyba jest to niezgodne z prawem, bo skąd ma te dane z innej szkoły?
I nie pozwala tak naprawdę na wybór szkoły, bo załóżmy że dziecko dostanie się do pierwszej, ja z niej zrezygnuję (bo wolę drugą) a dziecko egzaminu do tej drugiej szkoły nie nie zda? Zostanie wtedy bez żadnej szkoły.

Czy w waszych szkłoach muzycznych też są takie zwyczaje?
I co zrobić? Podpisać a potem zrezygnować?
    • lilu.m miało być TAK robić 16.02.11, 09:47
    • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 09:56
      czy wymiana danych między szkołami jest legalna - tego nie wiem. ale szkoły muzyczne mają ten sam organ prowadzacy, może też jedna z nich jest filia drugiej - tego nie wiem, więc się nie odniosę.

      w mojej szkole/ też muzycznej/ mamy podobny problem jeśli chodzi o szkoły ogólne. jest to o tyle wazne, że wszystkie dokumenty rekrutacyjne , cały preliminarz przyjęć i tak dalej po egzaminach idą do ministerstwa i tam jest decyzja, czy możn aotworzyc klasę czy nie. dlatego jest takie ważne, żeby szkoła wiedziała, że uczen będzie albo nie. czasem jest tak, że zabraknie jednego i klasy nie otworzą. a co to oznacza, to jest chyba jasne - inne dzieci będa poszkodowane, nie wspominając nawet o dziurze, jaka się zrobi w samej szkole, która nie będzie miała jednej klasy.

      myślę, że właśnie z tego powodu szkoła się tak zabezpiecza. my nie żądamy takich deklaracji, ale wiem, że podobnie robią przedszkola w dużych miastach.

      rekrutacja w szkołach muzycznych bardzo się różni od innych rekrutacji. o tym, czy dziecko zostało przyjęte dowiesz się nie po egzaminach wstępnych, ale dopiero po tych wszystkich wyliczeniach i tak dalej. jeśli szkoła jest prowadzona przez ministerstwo, trwa to nawet miesiąc - wszystko muszą przeliczyć, i sprawę przydziału do nauczycieli instrumentów, i całą teorię, podział na grupy, musza sprawdzić, czy nauczyciele nie przekroczą limitu godzin i tak dalej. może tez być tak, że dziecko zda egzamin, ale nie zostanie przyjęte, bo na przykład na wybranym przez Ciebie instrumencie nie będzie miejsc. to jest bardzo, bardzo skomplikowane, i jak się nie siedzi w tym, ciężko zrozumieć.

      nie wiem, jak się to ma ze szkołami, które prowadzą samorządy, sądze, że podobnie, tylko decyzje na miejscu, a nie w Warszawie.
      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:11
        Szkoły mają różny organ prowadzący, na pewno nie są filiami.

        Ja wszystko rozumiem smile. I specyfikę szkoły, i przydział nauczycieli, itd. itp.Wiem, że to skomplikowane.
        Ale to nie powinno mieć wpływu na wybór szkoły przez rodzica/ucznia.
        To są sprawy szkoły, jak ona sobie zorganizuje klasy, nauczycieli itd.

        U nas jest zawsze dużo więcej chętnych niż miejsc więc są listy rezerwowe, można by z nich wziąć dziecko w razie czyjejś rezygnacji. Nie ma takiej opcji żeby przez czyjąś rezygnację nie powstała klasa.

        Myślę, że u nas po prostu tak było "zawsze" i nikt sie nie buntował (bo większość cieszy się że dziecko się dostało), no ale teraz podobno mamy ochrone danych osobowych smile więc to chyba niezgodne z prawem jest?
        • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:24
          listy rezerwowe nie załatwiają sprawy przydziału instrumentów, a przynajmniej nie do końca. wyobraź sobie, że jest człowiek uczacy na przykład gry na rogu - ma 18 godzin, czyli etat, a na przykład Twoje dziecko, chcące grac na rogu, dostaje się do drugiej szkoły i idzie sie uczyc tam właśnie. człowiek zostaje bez godzin - i dyrektor ma ogromny problem, bo musi mu wypowiedzieć umowę o pracę - a to są terminy - 3 miesiące minimalnie. a terminy ustawowe wypowiedzenia umowy są do końca maja. realnie więc - jest to nie do przejścia, i wtedy dyrektor musi płacić panu od Rogu pełną pensję, nawet jeśli facet ma mniej godzin. czyli - płaci za darmo. którego pracodawcę na to stać?

          listy rezerwowe mają sens przy obleganych instrumentach - zawsze sie ktoś znajdzie. przy tych mniej obleganych jest bieda.

          u nas listy rezerwowe są tylko na śpiew w II stopniu, bo tam nie ma znaczenia, jaki będzie uczeń - klasa śpiewu to klasa śpiewu i koniec.

          dodam jeszcze jedno - szkoła muzyczna nie jest szkołą obowiązkową, więc nieco inaczej powinnaś do tego podejść. niektóre przepisy sa inne niż w szkolnictwie ogólnym.

          Myślę, że u nas po prostu tak było "zawsze" i nikt sie nie buntował (bo większo
          > ść cieszy się że dziecko się dostało), no ale teraz podobno mamy ochrone danych
          > osobowych smile więc to chyba niezgodne z prawem jest?

          wypełniłaś juz kwestionariusz? jeśli nie, to na bank będziesz musiała podpisac zgodę na przetwarzanie danych na potrzeby szkoły wink teraz tak robią nawet zwykłe, osiedlowe podstawówki rejonowe. dzisiaj zapisywałam dziecko do jednej z takich szkół, i takie oświadczenie musiałam podpisać. zatem wszystko będzie zgodnie z prawem.


          • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:39
            solaris31 napisała:

            > listy rezerwowe nie załatwiają sprawy przydziału instrumentów, a przynajmniej n
            > ie do końca. [..]
            > listy rezerwowe mają sens przy obleganych instrumentach - zawsze sie ktoś znajd
            > zie. przy tych mniej obleganych jest bieda.

            No nie mogę się z tobą tak do końca zgodzić. Nauczyciel gry na rogu ma już przecież innych uczniów, nawet jeśli jeden przyszły uczeń mu odejdzie (to są 2 lekcje tygodniowo!) to nie zostanie bez niczego. Poza tym można zaproponować dziecku z listy rezerwowej właśnie róg (nawet jeśli chciało inny instrument) i w 90 % przypadków się zgodzi (bo zależy mu na szkole muzycznej jako takiej).

            > dodam jeszcze jedno - szkoła muzyczna nie jest szkołą obowiązkową, więc nieco i
            > naczej powinnaś do tego podejść.

            Bez obrazy, ale szkoła powinna być dla dzieci. A nie dla "wygody" nauczycieli czy dyrekcji.
            Ja wiem, że to bardzo wygodnie mieć stałych nauczycieli na etat i do nich dopasowywać dzieci i instrumenty, ale to chyba nie do końca powinno tak wyglądać, prawda?

            > wypełniłaś juz kwestionariusz? j

            Tak. I nie było tam żadnej zgody na przetwarzanie danych.
            Po za tym, nawet gdybym takie coś podpisała, to jest to zgoda na przetwarzanie danych na potrzeby tej konkretnej szkoły więc i tak szkoła nie może udostępniać danych innej szkole.

            Abstrahując od legalności procedur, co mi radzisz w mojej konkretnej sytuacji? Wolałabym drugą szkołę, ale wolałabym też się zabezpieczyć na wypadek niepowodzenia na egzaminie i stąd pomysł zdawania do 2 szkół.
            • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:59
              > No nie mogę się z tobą tak do końca zgodzić. Nauczyciel gry na rogu ma już prze
              > cież innych uczniów, nawet jeśli jeden przyszły uczeń mu odejdzie (to są 2 lekc
              > je tygodniowo!) to nie zostanie bez niczego. Poza tym można zaproponować dzieck
              > u z listy rezerwowej właśnie róg (nawet jeśli chciało inny instrument) i w 90 %
              > przypadków się zgodzi (bo zależy mu na szkole muzycznej jako takiej).

              zostaje bez etatu, a to wymusza wypowiedzenie umowy o pracę.

              co do zmiany instrumentu - wiesz, nie wszystkie dzieci się do wszystkich instrumentów nadają. to kwestia budowy ręki i ust. my przy egzaminach juz to oceniamy, bo wiemy, że na przykład na fortepian czy flet ciężko się dostać, a na akordeon juz niekoniecznie.i od razu przy rekrutacji pytamy, czy ewentualnie zmian ainstrumentu wchodzi w grę. zwykle rodzice się zgadzają, ale potem rezygnują i sie robia dziury, bo dziecko chciało fortepian a nie akordeon. tak się to kończy w 90% przypadków.

              > Bez obrazy, ale szkoła powinna być dla dzieci. A nie dla "wygody" nauczycieli c
              > zy dyrekcji.
              > Ja wiem, że to bardzo wygodnie mieć stałych nauczycieli na etat i do nich dopas
              > owywać dzieci i instrumenty, ale to chyba nie do końca powinno tak wyglądać, pr
              > awda?

              bez obrazy, ale czytaj porządnie wink chodzi o to, że mogą być inne przepisy, bo szkoła nie jest obowiązkowa. nie możemy przyjmować wszystkich, bo nie wszyscy się nadają, więc i regulaminy rekrutacji muszą się różnić od rejonowej szkoły.

              a co do zgody na przetwarzanie danych - podpiszesz prędzej czy później, na bank.
              • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:22
                solaris31 napisała:

                > zostaje bez etatu, a to wymusza wypowiedzenie umowy o pracę.

                No chyba nie tak od razu, przecież zdarza się, że dziecko rezygnuje juz w trakcie nauki albo z przyczyn losowych.

                > chodzi o to, że mogą być inne przepisy, bo
                > szkoła nie jest obowiązkowa. nie możemy przyjmować wszystkich, bo nie wszyscy
                > się nadają, więc i regulaminy rekrutacji muszą się różnić od rejonowej szkoły.

                Ale ja się zgadzam, że musi być inny nabór.

                Jedynie nie zgadzam się aby szkoły przekazywały między sobą dane dziecka i wymuszały wybór konkretnej placówki przed zakończeniem rekrutacji.
                • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:40
                  > No chyba nie tak od razu, przecież zdarza się, że dziecko rezygnuje juz w trakc
                  > ie nauki albo z przyczyn losowych.

                  owszem, od razu. jeśli godzin jest mniej, niż mówi umowa, musi być jej wypowiedzenie zgodnie z przepisami, a w trakcie wypowiedzenia umowy / to zalezy tez od stopnia awansu/, dyrektor płaci pracownikowi nie będącemu na etacie pobory etatowe - tak mówi prawo. dopiero po okresie wypowiedzenia i zawarciu nowej umowy czy tez aneksu - pensja może zostać obniżona.

                  czym innym jest założyć przy rekrutacji, że będzie mniej godzin, a czym innym rezygnacja w ciągu roku, co też sie oczywiście zdarza.

                  w pierwszym przypadku nowe warunki pracy są od nowego roku i dyrektor płaci pensje zgodnie ze stanem faktycznym, w drugim płaci za darmo, za lekcje, których nie ma. rozumiesz różnicę? który dyrektor będzie chciał płacić za friko?

                  Jedynie nie zgadzam się aby szkoły przekazywały między sobą dane dziecka i wymu
                  > szały wybór konkretnej placówki przed zakończeniem rekrutacji.


                  a ja uważam, że zmuszenie do wyboru jest jak najbardziej słuszne - tym bardziej, że szkoła jest nieobowiązkowa.

                  co do wymiany danych - nie wiem, jaki jest stan prawny szkół, więc nie powiem. nie wiem, co mówi statut i tak dalej. u nas rodzice muszą podpisać zgodę, bo inaczej nie wolno umieścić dziecka na tablicy ogłoszeń jak chodzi o przyjęcia. tez chore, ale co zrobić.
                  • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:50
                    solaris31 napisała:

                    > > czym innym jest założyć przy rekrutacji, że będzie mniej godzin, a czym innym r
                    > ezygnacja w ciągu roku, co też sie oczywiście zdarza.
                    >
                    > w pierwszym przypadku nowe warunki pracy są od nowego roku i dyrektor płaci pen
                    > sje zgodnie ze stanem faktycznym, w drugim płaci za darmo, za lekcje, których n
                    > ie ma. rozumiesz różnicę? który dyrektor będzie chciał płacić za friko?

                    MOżna by określić jakąś datę końcową - do kiedy rodzic/dziecko MUSI podjąć decyzję. Jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego ale po zakończeniu rekrutacji do wszystkich szkół muzycznych. Podobnie jak jest np. przy wyborze liceum - można wybrać kilka, ale do któregoś czerwca (nie pamiętam dokładnej daty) trzeba się zdecydować na jedno.

                    > a ja uważam, że zmuszenie do wyboru jest jak najbardziej słuszne - tym bardzie
                    > j, że szkoła jest nieobowiązkowa.

                    No tak, ale to są dwie nieobowiązkowe niezależne od siebie szkoły, i chyba dziecko powinno mieć prawo ZDAWAć do obu?
                    • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:29
                      rekrutacja nie może trwac wiecznie, bo inaczej nie da sie zatwierdzić arkusza organizacyjnego - to musi byc do końca maja!!! przy daniu teminu rodzicom ten okres sie przekroczy na 100 %. ile razy można pisać i tłumaczyc to samo uncertain

                      > No tak, ale to są dwie nieobowiązkowe niezależne od siebie szkoły, i chyba dzie
                      > cko powinno mieć prawo ZDAWAć do obu?

                      dziecko może zdawać do obu szkół, ale zmuszenie do wyboru szkoły jest słuszne. mylisz wciąż dwie sprawy.
                      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:39
                        solaris31 napisała:

                        > rekrutacja nie może trwac wiecznie, bo inaczej nie da sie zatwierdzić arkusza o
                        > rganizacyjnego - to musi byc do końca maja!!! przy daniu teminu rodzicom ten ok
                        > res sie przekroczy na 100 %. ile razy można pisać i tłumaczyc to samo uncertain
                        >
                        > > No tak, ale to są dwie nieobowiązkowe niezależne od siebie szkoły, i chyb
                        > a dzie
                        > > cko powinno mieć prawo ZDAWAć do obu?
                        >
                        > dziecko może zdawać do obu szkół, ale zmuszenie do wyboru szkoły jest słuszne.
                        > mylisz wciąż dwie sprawy.

                        No jak może, jak nie może big_grin

                        Jak ZDA do pierwszej szkoły to albo ją WYBIERA (i wtedy już nie zdaje do drugiej) albo REZYGNUJE i wtedy zdaje do drugiej szkoły (ale wobec tego po co zdawać do tej pierwszej?)
                        Czyli tak naprawdę trzeba podjąć decyzję PRZED zdawaniem uncertain)
                        • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:47
                          > > > No tak, ale to są dwie nieobowiązkowe niezależne od siebie szkoły,
                          > i chyba dziecko powinno mieć prawo ZDAWAć do obu?

                          wciąż nie rozumiesz. nieważne, czy szkoły są dwie, zalezne czy nie - arkusz organizacyjny MUSI byc zatwierdzony do końca maja w KAŻDEJ szkole.

                          dziecko niech sobie zdaje gdzie chce, ale nawet takie jedno dziecko powoduje, że w przypadku rezygnacji te 2 godziny z instrumentu rozwalają cały arkusz organizacyjny. rozumiesz to czy nie?

                          i dlatego szkoły sie zabezpieczają w sposób, o którym piszesz - inaczej nie można zatwierdzić arkusza, a to musi być zrobione i koniec.
                          • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:53
                            Rozumiem.

                            Ale mnie jako rodzica kwestia organizacyjna szkoły (do kiedy ma być zatwierdzony arkusz) nie powinna w ogóle dotyczyć czy interesować.

                            Może szkoły niech przeprowadzają rekrutacje w kwietniu np.?
                            • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:58
                              no własnie, a kiedy sa te egzaminy?

                              u nas z początkiem maja, ale my jestesmy jedyną szkołą muz. w mieście.

                              Ale mnie jako rodzica kwestia organizacyjna szkoły (do kiedy ma być zatwierdzon
                              > y arkusz) nie powinna w ogóle dotyczyć czy interesować.

                              ale dotyczy - bo lista przyjętych jest ogłaszana po zatwierdzeniu przez organ prowadzący rzeczonego arkusza organizacyjnego, w którym sie znajduje każda godzina zajęć, na kazdym instrumencie, u każdego nauczyciela.

                              szkole nie wolno ogłosić list przyjetych bez zatwierdzenia arkusza.
                              • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 13:04
                                solaris31 napisała:

                                > no własnie, a kiedy sa te egzaminy?

                                W pierwszej szkole na końcu kwietnia (i ogłaszają wyniki już po tygodniu), w drugiej ok. 20 maja.

                                > ale dotyczy - bo lista przyjętych jest ogłaszana po zatwierdzeniu przez organ p
                                > rowadzący rzeczonego arkusza organizacyjnego, w którym sie znajduje każda godz
                                > ina zajęć, na kazdym instrumencie, u każdego nauczyciela.
                                >
                                > szkole nie wolno ogłosić list przyjetych bez zatwierdzenia arkusza.

                                Tak, rozumiem, ale to jest sprawa szkoły. Ja nawet nie muszę tego wiedzieć, ale dzięki że napisałaś o tym arkuszu, bo wiem czemu służy ten "kwitek".
                                • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 13:08
                                  ale ogłaszaja wyniki rekrutacji, czy listy przyjętych? bo to też jest wielka różnica.

                                  my zawsze czekamy na decyzję zatwierdzenia arkusza, bo co byłoby, gdybyśmy przyjęli więcej dzieci niz nam pozwolą, nietrudno sie domyśleć sad
                                  • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 13:16
                                    solaris31 napisała:

                                    > ale ogłaszaja wyniki rekrutacji, czy listy przyjętych? bo to też jest wielka ró
                                    > żnica.

                                    Cytat z regulaminu rekrutacji: Dyrektor ogłasza listę kandydatów przyjętych do szkoły oraz listę rezerwową w ciągu siedmiu dni po zakończeniu badania przydatności.


                                    > my zawsze czekamy na decyzję zatwierdzenia arkusza, bo co byłoby, gdybyśmy przy
                                    > jęli więcej dzieci niz nam pozwolą, nietrudno sie domyśleć sad

                                    U nas jest ustalona liczba miejsc (czyli przyjmują dokładnie ustaloną z góry liczbę dzieci).
                                    • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 13:23
                                      U nas jest ustalona liczba miejsc (czyli przyjmują dokładnie ustaloną z góry li
                                      > czbę dzieci).

                                      a widzisz, to juz wszystko wiem - przyjęcia są z preliminarza. i to załatwia sprawę. a w razie W dyrektor i tak ma czas do maja, żeby ewentulanie wypowiedzieć umowy o pracę.

                                      u nas przyjęcia są na podstawie arkusza.
                                      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 13:24
                                        solaris31 napisała:

                                        > a widzisz, to juz wszystko wiem - przyjęcia są z preliminarza. i to załatwia s
                                        > prawę. a w razie W dyrektor i tak ma czas do maja, żeby ewentulanie wypowiedzi
                                        > eć umowy o pracę.
                                        >

                                        To po co "karteczki"?
            • jantarowo Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:03
              Poza tym można zaproponować dziecku z listy rezerwowej właśnie róg (nawet jeśli chciało inny instrument) i w 90 % przypadków się zgodzi (bo zależy mu na szkole muzycznej jako takiej).

              na glowe upadlas?? dziecku nigdy nie zalezy na szkole jako takiej,(to chyba rodzicowi) dziecko chce grac np.na fortepianie i koniec kropka.Dziecko nie ma pojecia w 90% ze szkola muzyczna to nie tylko nauka gry na jego instrumencie ale jeszcze rytmika i inne zajecia teoretyczne.
              • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:13
                AMEN!

                wink
    • baltycki Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:03
      lilu.m napisała:
      > I nie pozwala tak naprawdę na wybór szkoły,
      Pozwala przed egzaminem..

      > bo załóżmy że dziecko dostanie się
      > do pierwszej, ja z niej zrezygnuję (bo wolę drugą)
      To po co zdaje do pierwszej??

      > a dziecko egzaminu do tej drugiej szkoły nie nie zda?
      > Zostanie wtedy bez żadnej szkoły.
      Skoro zrezygnowalas..

      Najlepiej gdyby szkoly dogadaly sie i wprowadzily jedna liste i jeden egzamin.. a rodzice wskazywaliby szkole jaka sobie zycza.. gdzie nadmiar, to do drugiej mimo wskazania.. odpadaja Ci ktorzy zdali najslabiej.
      Nie byloby tak, ze uczen z 4+ nie dostanie sie do szkoly pierwszej.. a do drugiej przyjma z 3+.
      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:14
        baltycki napisał:

        > lilu.m napisała:
        > > I nie pozwala tak naprawdę na wybór szkoły,
        > Pozwala przed egzaminem..

        To po co egzaminy w różnych terminach?

        > > bo załóżmy że dziecko dostanie się
        > > do pierwszej, ja z niej zrezygnuję (bo wolę drugą)
        > To po co zdaje do pierwszej??

        Na wszelki wypadek, gdyby nie zdało do drugiej tongue_out
        Wolę pierwszą niż żadną.

        > > a dziecko egzaminu do tej drugiej szkoły nie nie zda?
        > > Zostanie wtedy bez żadnej szkoły.
        > Skoro zrezygnowalas..
        >
        > Najlepiej gdyby szkoly dogadaly sie i wprowadzily jedna liste i jeden egzamin..
        > a rodzice wskazywaliby szkole jaka sobie zycza.. gdzie nadmiar, to do drugiej
        > mimo wskazania.. odpadaja Ci ktorzy zdali najslabiej.
        > Nie byloby tak, ze uczen z 4+ nie dostanie sie do szkoly pierwszej.. a do drugi
        > ej przyjma z 3+.

        Może i niegłupi pomysł...
      • solaris31 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 10:26
        > Najlepiej gdyby szkoly dogadaly sie i wprowadzily jedna liste i jeden egzamin..
        > a rodzice wskazywaliby szkole jaka sobie zycza.. gdzie nadmiar, to do drugiej
        > mimo wskazania.. odpadaja Ci ktorzy zdali najslabiej.
        > Nie byloby tak, ze uczen z 4+ nie dostanie sie do szkoly pierwszej.. a do drugi
        > ej przyjma z 3+.

        jest to nierealne, wszystkie placówki oświatowe konkurują na rynku o każdego ucznia wink
        • papalaya nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:05
          kiedy się widzi zmanierowane pańcie zapisujace dzieci do 573463 szkoł naraz i blokujące w ten sposób miejsce iinnym dzieciakom

          podobnie jest w zapisach do lekarzy specjalistow i na zabiegi, blokowanie terminów do ostatniego momentu, a potem rezygnacja bo kretynka zala[pała się na "lepszy" termi" albo do innego lekarza
          • lilu.m Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:25
            papalaya napisała:

            > kiedy się widzi zmanierowane pańcie zapisujace dzieci do 573463 szkoł naraz i b
            > lokujące w ten sposób miejsce iinnym dzieciakom

            W jaki sposób "blokuję miejsce innym dzieciom"? Przecież zwolnię je po zakończeniu rekrutacji.

            > podobnie jest w zapisach do lekarzy specjalistow i na zabiegi, blokowanie termi
            > nów do ostatniego momentu, a potem rezygnacja bo kretynka zala[pała się na "lep
            > szy" termi" albo do innego lekarza
            Zły dzień? big_grin
            • solaris31 Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:27
              nie zły dzień, tylko sama prawda. takich blokujacych jest bardzo dużo, w przychodniach i na rehabilitacji szczególnie dużo.

              > W jaki sposób "blokuję miejsce innym dzieciom"? Przecież zwolnię je po zakończe
              > niu rekrutacji.

              i tu masz kluczyk wink PO zakończeniu rekrutacji.
              • lilu.m Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:44
                PO zakończeniu rekrutacji.

                Nawet gdy wybierasz przedszkole to wpisujesz jedno główne i drugie "zapasowe" na wypadek gdyby do pierwszego się nie dostało (przynajmniej w moim mieście tak jest). I tak samo jest przy wyborze kolejnych szkół.
                Dlaczego nie mogę wybrać w podobny sposób szkoły muzycznej?
                • solaris31 Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:53
                  przedszkole zapasowe? no żartujesz chyba wink nie funkcjonuje u nas to pojęcie.

                  w większości placówek oświatowych trzeba się decydowac od razu. nawet gimnazjaliści mog azłozyc podania chyba tylko do 2 szkół - głowy nie dam, bo nie wiem, ale na pewno jest to ograniczona ilość. podobnie po podstawówce do gimnazjum.
                  • lilu.m Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:59
                    solaris31 napisała:

                    > w większości placówek oświatowych trzeba się decydowac od razu. nawet gimnazj
                    > aliści mog azłozyc podania chyba tylko do 2 szkół - głowy nie dam, bo nie wiem,
                    > ale na pewno jest to ograniczona ilość. podobnie po podstawówce do gimnazjum.

                    No właśnie - do 2 szkół. I o to chodzi.
                    • solaris31 Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 12:30
                      > No właśnie - do 2 szkół. I o to chodzi.

                      powtórzę się. mylisz dwa pojęcia - zdawanie egzaminu i przyjęcie czy tez wybór szkoły.

                      po drugie - porównywanie szkoły obowiązkowej z nieobowiązkową jest bezsensowne. pisze to w każdym wątku, przeczytaj wreszcie jak nalezy.
            • papalaya Re: nóż się w kieszeni otwiera 16.02.11, 11:27
              czyli twoje dziecko na liście glownej, inne na rezerwowej

              jeszcze coś masz do dodania?
          • skanke Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 11:27
            zapisałam dziecko na wizytę do specjalisty: termin maj- no cóż czekamy, wczoraj telefon z poradni, że mam do wybory wczoraj, dzisiaj i poniedziałek- zrezygnowali kolejkowicze- dobrze, że poinformowali. Nasz zysk, ale blokowanie ewidentne.
            • papalaya Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 11:31
              mam alergię na takie kretynki od momentu zabiegu wycinania migdałków u starszego syna

              załapalismy się na wcześniejszy termin bo ktoś zrezygnowal, i faktycznie mial jeszcze te odrobine pomyslunku, że poinformował, jednak w ponad połowie przypadków idioci nawet nie pofatygują się zadzwonić do szpittala czy przychodni
            • lilu.m Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 11:34
              No przepraszam was bardzo, ale co ma piernik do wiatraka? wink

              Ja piszę o tym że szkoły nie mają prawa wymieniać się informacjami o dzieciach. Bo nie mają.

              • solaris31 Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 11:46
                skoro wymieniają, to mogą mieć.

                a jeśli się nie podoba, to idź z awantruą. jak wygrasz, to Ci przyklasnę rękami i nogami.

                musisz zrozumieć, że w tej chwili są takie przepisy, które dają szkołom pewnien rodzaj autonomii , szczególnie w przypadkach szkół nieobowiązkowych. ale Tobie to tłumaczyć, to normalnie masakra. nie wierze za bardzo, żeby szkoły w dzisiejszych czasach aż tak ryzykowały nieznajomością przepisów.

                i to mi przypomina awanture u nas w ub. roku - tatuś wrzeszczał, że nie mamy prawa żądać zaświadczenia lekarskiego o braku przeciwskazań do kształcenia muzycznego. i na nic się zdało podłozenie mu przed oczy USTAWY na ten temat. on i tak wiedzial swoje.

                a wiesz, że na przykład moja szkoła ma prawo zrobić coś, czego rejonówka nie może? czyli wyrzucić za naganne zachowanie? bo my możemy - zapisaliśmy to w statucie szkoły.

                tłumaczę Ci po raz ostatni, bo mnie nerw juz bierze - szkoły artystyczne MOGĄ mieć i zwykle mają własne przepisy. poszukaj , poczytaj, dowiedz się, a dopiero potem się ciskaj na forum.

                • lilu.m Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 12:14
                  solaris31 napisała:

                  > szkoły artystyczne MOGĄ mieć i zwykle mają własne przepisy.

                  Żadne własne przepisy i statuty nie mogą być sprzeczne z obowiązującym prawem.

                  Zresztą czytałam regulaminy rekrutacji i statuty tych szkół - nie ma tam słowa na temat "karteczek". Z tego m.in. wnioskuję że nie mają umocowania prawnego.
                  • solaris31 Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 12:33
                    > Żadne własne przepisy i statuty nie mogą być sprzeczne z obowiązującym prawem.


                    oczywiście, że nie moga, ale mają prawo zapisać to, co jest w prawie ogólnym napisane ogólne - czyli skonkretyzować problem. podałam Ci przykład wyżej, dlaczego ciągle się upierasz, że szkoły muzyczne sa takie same jak inne? tak nie jest i koniec. szkoła rejonowa nie może wyrzucić ucznia, my możemy, zgodnie z prawem ogólnym i statutem szkoły. jak Ci to jeszcze jaśniej napisać?
                    • lilu.m Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 12:41
                      Ja się upieram tylko w tym konkretnym przypadku - przekazywania info o uczniach.
                      W innych sprawach szkoła ma prawo do własnych innych przepisów ( o ile nie są sprzeczne z prawem).
                      • solaris31 Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 12:48
                        to Ci raz jeszcze powtarzam - skoro to robią, to muszą mieć podstawę prawną. nie ogólną, ale szczegółową.
                        • lilu.m Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 12:56
                          OK. To poproszę o tę podstawę kiedy podsuną mi tę "karteczkę".

                          Napiszę wam potem jak to się skończy(ło).
                          • solaris31 Re: Popieram w całej rozciągłości 16.02.11, 13:00
                            az jestem ciekawa. my mamy swoje przepisy w tej sprawie i wymagamy od rodziców zgody na przetwarzanie danych i ewentualnie publikację wizerunków na cele szkoły - mowa głównie o koncertach czy konkursach.
    • jantarowo Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 11:58
      wybierz szkole, ktora uwazasz za lepsza dla Twojego dziecka i niech tam zdaje.Jak ma sluch i predyspozycje i dostanie sie to super.Dziecko bedzie szczesliwe.Jak sie nie dostanie to znaczy, ze moze jednak szkola nie jest dla niego, wyslij na zajecia prywatne, niech sie pouczy, moze ktos go przygotuje do egzaminu za rok i co tu scisku tylka dostawac?
      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:10
        jantarowo napisała:

        > i co tu scisku tylka dostawac?

        A bo mnie drażni nieprzestrzeganie prawa, przez instytucje w szczególności smile
        • jantarowo Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:13
          > A bo mnie drażni nieprzestrzeganie prawa, przez instytucje w szczególności smile

          ale Tlumacza Ci jak krowie na rowie, ze szkoly muzyczne maga sie rzadzic swoimi prawami.
          Przeczytaj regulamin, jezeli doczytasz sie , ze robia cos zle- idz i walczsmile
          • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:19
            jantarowo napisała:

            > Przeczytaj regulamin,

            przeczytałam

            > jezeli doczytasz sie , ze robia cos zle

            doczytałam

            > idz i walczsmile

            he, he, to przede mną smile
            • jantarowo Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:27
              ale sluchu dziecku nie dorobisz tym, wiesz? smile
              • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 12:32
                Wiem smile

                Chodzi o zasadę.
                • skanke Re: 16.02.11, 12:36
                  Jeśli w wynku tej zasady: walki z własnym cieniem -zrazisz do siebie=dziecka nauczycieli to lepiej się poczujesz?
                  • lilu.m Re: 16.02.11, 12:45
                    Bez obrazy, ale to typowe u rodziców - przystać na najróżniejsze (czasem głupie) widzimisię szkoły, żeby tylko nie zrazić nauczycieli.
                    • skanke Re: 16.02.11, 12:48
                      Twoja sprawa, jeśłi walczysz dla zasady z legalnie przyjętym i zaakceptowanym przez kratorium regulaminem szkoły.
                      • lilu.m Re: 16.02.11, 12:54
                        Ale tego nie ma w regulaminie. smile
                        I właśnie o to chodzi że to nie jest legalne tylko "zwyczajowe".
                        • solaris31 Re: 16.02.11, 13:02
                          nie wierze, że w dzisiejszych czasach ktoś cos robi na granicy prawa w szkole bez podkładki.

                          w takim razie dyrektor tej szkoły jest samobójcą zawodowym.

                          czytałaś wszystkie regulaminy i cały statut?
                          • lilu.m Re: 16.02.11, 13:20
                            Aż przeczytałam wszystko jeszcze raz. Nie ma nic na ten temat.
                            • solaris31 Re: 16.02.11, 13:24
                              czyli szef samobójca zawodowy. no są i tacy.

                              moja szkoła jest obwarowana przepisami właśnie po to, żeby nie było takiego problemu, który sygnalizujesz. czasem i tego za dużo jest uncertain
    • slonko1335 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 14:30
      bo załóżmy że dziecko dostanie się
      > do pierwszej, ja z niej zrezygnuję (bo wolę drugą) a dziecko egzaminu do tej d
      > rugiej szkoły nie nie zda? Zostanie wtedy bez żadnej szkoły.

      eee a może nie zda do pierwszej a dzięki temu że tak właśnie jest miejsc w drugiej będzie więcej i do drugiej twoje dziecko się dostanie? poza tym bez szkoły nie zostanie najwyżej nie pójdzie do muzycznej...
    • jagoda2 Re: Czy szkoła może tao robić? 16.02.11, 19:39
      O ile dobrze rozumuję, zdanie egzaminu do pierwszej szkoły nie wyklucza zdawania egzaminu do tej drugiej? Jeżeli nie, to podpisałabym w tej pierwszej szkole, co sobie życzą, dziecko zdawałoby również do drugiej, a w przypadku przyjęcia go do tej drugiej szkoły, po prostu zdecydowałabym się na tę, która nam bardziej odpowiada i już. Ze szkoły możesz zawsze zrezygnować, w dowolnym momencie, więc podpisanie jakiegoś papierka w pierwszej szkole w zasadzie o niczym nie świadczy - to jest problem dla szkoły, kiedy ktoś zrezygnuje, ale po to właśnie tworzone są listy rezerwowe. Nie sądzę, by szkoły prowadziły wymianę informacji o potencjalnych uczniach. Poza tym, każdej z tych szkół zależy z pewnością na przyjęciu jak najbardziej uzdolnionych dzieci, więc nie wydaje mi się, by w jakikolwiek sposób same ograniczały sobie potencjalny narybek nie dopuszczając do rekrutacji dzieci, które już "podpisały papier" w pierwszej szkole.
      Ty, jako potencjalny klient, masz prawo zapisać dziecko nawet do pięciu szkół i przejść 5 różnych postępowań rekrutacyjnych i wybrać ostatecznie tę szkołę, na której najbardziej Ci zależy. To jest zupełnie normalna sytuacja w szkolnictwie podstawowym niepublicznym obecnie. Rodzice asekurują się w ten sposób, kiedy o przyjęcu dziecka do szkoły decyduje postępowanie kwalifikacyjne i uważam, że jest to zupełnie naturalne. W praktyce dla szkół oznacza to często niezły chaos i różne perturbacje, ale trudno - takie są prawa rynku i szkoły muszą sobie jakoś z tym radzić, skoro same zdecydowały się na wprowadzenie "kwalifikacji" do danej szkoły (nie mam tutaj na myśli szkół artystycznych, czy sportowych, gdzie postępowanie rekrutacyjne jest jak najbardziej uzasadnione). W znanej mi szkole prywatnej 31 sierpnia okazało się, że dany rocznik dzieci będzie miał dwie pierwsze klasy, a nie trzy - jak zaplanowano i zarekrutowano, bo rodzice tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego podjęli decyzje o posłaniu dzieci jednak do innych szkół, do których również ich dzieci zostały przyjęte. Tym samym szkoła tuż przed 1 września obudziła się z ręką w nocniku, bo nagle okazało się, że ma 12 uczniów mniej niż zakładano. I co? I nic, musieli jakoś to przeżyć i poradzić sobie w nowej rzeczywistości, również finansowej.
      • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 17.02.11, 13:07
        Dzięki Jagoda. Podpisuję się pod tym co napisałaś.
        Myślę, że niektóre szkoły po prostu jeszcze się nie "odnalazły" w nowej sytuacji na rynku edukacyjnym.

        Rozmawiam dziś z sekretarkami w obu szkołach. I tak - dziecko może przystąpić do egzaminów w dwóch szkołach (choć panie odradzały)

        Rzeczywiście w pierwszej szkole wymagają podpisania deklaracji przez rodzica, że dziecko tę szkołę wybiera.
        Ale mimo jej podpisania można i tak zdawać do drugiej szkoły (wg sekretarki z drugiej szkoły ta deklaracja nie ma żadnej mocy prawnej).

        To wszystko IMHO jest kompletnie bez sensu. Wystarczyłoby aby szkoły muzyczne zobligowały rodziców/dzieci do wyboru szkoły do jakiegoś konkretnego dnia w maju (po zakończeniu rekrutacji w obu szkołach) i tyle. Po co taka deklaracja która nie ma żadnych dalszych konsekwencji?
        • jagoda2 Re: Czy szkoła może tao robić? 17.02.11, 13:53
          Sekretarka w drugiej szkole ma rację: taka deklaracja nie ma żadnej mocy prawnej, jest tylko deklaracją. Swoją drogą, szkoły rzeczywiście powinny ustalić jakiś termin (najlepiej wspólny), do którego trzeba ostatecznie podjąć decyzję. W jakim mieście rzecz ma miejsce, jeśli można spytać?
          • lilu.m Re: Czy szkoła może tao robić? 17.02.11, 14:00
            jagoda2 napisała:

            > Sekretarka w drugiej szkole ma rację: taka deklaracja nie ma żadnej mocy prawne
            > j, jest tylko deklaracją.

            Po co wobec tego wymagać podpisywania??

            Swoją drogą, szkoły rzeczywiście powinny ustalić jaki
            > ś termin (najlepiej wspólny), do którego trzeba ostatecznie podjąć decyzję. W j
            > akim mieście rzecz ma miejsce, jeśli można spytać?

            W Twoim smile
            • jagoda2 Re: Czy szkoła może tao robić? 17.02.11, 14:06
              Aha smile
Pełna wersja