Jestem przerażona i smutna

26.04.04, 12:36
Przed pólgodziną mój mąż zadzwonił z pracy i powiedział że wyjeżdża po
weekendzie majowym albo i w trakcie na wyjazd służbowy,nie wie na jak długo -
wiem że dla was to brzmi dziwnie ale w jego pracy taka niepewność to normalka.
Szlag trafił nasz wyjazd nad morze planowany na ten właśnie okres,żal mi
wyczekiwanego odpoczynku i odskoczni od codzienności,ale nie to mnie
przeraża.Mamy 3-miesięczną córeczkę,zupełnie sami się nią zajmujemy bo
rodzice nie pomagają nam.A teraz nagle zostanę z nią zupełnie sama,może nawet
na kilka dni!!!Czuję się rozbita.Czy ktoś mnie pocieszy?
Karolina
    • ewa2233 Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 13:27
      Współczuję takiej sytuacji.
      Wiem jak się czeka na takie rodzinne "wypady".
      Planuje się je z dużym wyprzedzeniem , a później marzy jak to będzie fajnie.

      Na szczęście nie zostawia Cię z aferą "komputerowo -agnieszkową" smile
      To Ty pisałaś o tej koszmarnej koleżance ? !

      Jedno się wyjaśniło, a tu znowu "coś" !

      Może wyjście z inną koleżanką Cię "ocali" ?
      Wiem, wiem, jaka koleżanka zechce spędzać weekend z 3-miesięcznym dzieciakiem?
      Może jakaś e-mama jest w Twoim mieście i też szuka towarzystwa?
      Jeśli planowaliście wyjazd nad morze,
      to ja na pewno jestem ZA DALEKO na spotkanie ...

      Ale życzę, by znalazł się ktoś, z kim mogłabyś się spotkać, wyjść, pogadać.
      Nie życzę weekendu tylko przy komputerze !
      Pozdrowienia!
      Ewa
      • mabrulki Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 13:31
        Tak,to ja smile
        Też cię poznałam.Dziękuję za post.Na razie idę po nowe opakowanie chusteczek.Pa.
    • mackowy4 Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 14:00
      Dziweczyno, zupełnie nie rozumiem w czym problem. Boisz się zostać sama przez
      kilka dni ze swoim dzieckiem? Rozumiem, że żal Ci tych kilku dni nad morzem,
      ale nie ma chyba powodu do paniki. Jak ja chciałabym być na Twoim miejscu -
      kilka dni sam na sam ze maleństwem (ja mam 15-miesięcznego synka, wróciłam już
      do pracy i nigdy nie korzystałam z pomocy rodziców/teściów przy opiece nad
      małym). Doceń te chwile spędzane wspólnie z córeczką, będzie Ci ich bardzo
      brakowało kiedy wrócisz do pracy, wiem to z doświadczenia. A okazji do wyjazdu
      nad morze będzie jeszcze wiele.
    • aluc Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 14:02
      jedź sama nad to morze
    • zarra Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 14:18
      Rozumiem twój smutek.Mój też często wybywa i zostaję sama.No i mieliście
      zaplanowany wyjazd.To dość wkurzające. Ale mówi się trudno,pojedziecie w innym
      terminie.Głowa do góry! To nie powód do marnowania chusteczek wink
      Ale nie rozumiem czemu i czym jesteś przerażona ?
      Tym,że zostajesz na kilka dni ze swoim dzieckiem bez pomocy męża?
      Mam nadzieję,że chodzi ci o coś innego,bo to naprawdę nie jest przerażającewink

      Trzymaj się i ciesz się samotnością z niunią smile
      Najwyżej jej nie wykąpiesz kilka dni wink
      (Ja nie umiałam sama kapać mojej dzidzi do 3 m-ca)

      Pozdrawiam
      Ola
    • agastaga Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 15:51
      Czesc mam na imię Agnieszka. Jestem mamą dwójki maluchów 6-mies. Izy i 4-
      letniego Roberta. Wiem z autopsji jak to wygląda i boli. Zazwyczaj w
      poniedziałek rano mąż wyjeżdża, wraca czasem na noc a czasem nie ma go cały
      tydzień. Mieszkam 300km od rodziców, nie pracuję i wczesniej też nie
      pracowałam, więc znajomych z pracy nie mam. Czasem powyję w poduszkę, czasem w
      rękaw męża, a czasem...ach, szkoda się denerwować. Wiem, że nie pocieszyłam Cię
      ani trochę, ale może myśl o tym, że jest nas więcej takich mam podniesie Cię na
      duchu. Może wyjazd uda się przełożyć? Zrób sobie większe zakupy, kup trochę
      mrożonek, a jak maleństwo pójdzie spać idź razem z nim. Obiadek możesz zrobić
      sobie Z kupionych mrożonek (mój mąż nazywa takie dania "gwizdanymi"), zazwyczaj
      jest to coś lekkiego i szybkiego na co nie traci się czasu. A jak ci będzie
      smutno to zajrzyj na forum...
    • elsevier Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 17:58
      nic sie nie martw,wszystko ułoży sięsmile
      • mabrulki Re: Jestem przerażona i smutna 26.04.04, 21:37
        Ech,już mi lepiej.Dzięki dziewczyny.Może faktycznie spanikowałam zupełnie
        niepotrzebnie.Przecież dam sobie radę!No i jak zrobię rano porządek to nikt mi
        nie nabałagani w 5 minut po powrocie z pracy smile
        Rozważam też wyjazd tylko z małą(mieliśmy jechać do rodziny),ale się
        zastanawiam...Raz że zamiast 3 dni nagle robi się tydzień pobytu,a nie chcę im
        siedzieć na karku,mimo że zapraszają.Dwa...jakoś...może być miło w domku?
        Rozstroiłam się tak wtedy głównie dlatego,że drażni mnie już ta praca męża-te
        nagłe wyjazdy,cofanie urlopu z parodniowym wyprzedzeniem,ciągły brak pewności
        czy coś nagle nie wypali.Poza tym czułam ogromne rozczarowanie bo czuję się już
        lekko zdziczała od siedzenia w domu i taki wyjazd dobrze by mi zrobił.Wreszcie
        strach jak sobie poradzę:mała miewa ciężkie dni,nieraz wymiękam po 8 godzinach
        i jak on wraca z pracy ledwo żywa przekazuję mu ją i staram się ogarnąć inne
        sprawy.
        Ale już mi naprawdę lepiej!
        Pozdrawiam
        • ewa2233 Re: Jestem przerażona i smutna 27.04.04, 08:18
          Może jednak przemyśl jeszcze raz wyjazd z dzidziusiem?
          Zadzwoń do rodziny i zapytaj jak by to widzieli (przedłużenie pobytu).
          Ja w styczniu wyjechałam z dwójką dzieci na tydzień do rodziny.
          Wszyscy byli zadowoleni!
          Mogli z Maluszkiem (miał wtedy 3,5 m-ca) na zmianę się bawić (dla nich to była
          frajda!), a ja trochę mogłam odpocząć.
          Polecam takie wyjazdy!
        • 4ever_young Re: Jestem przerażona i smutna 27.04.04, 13:14
          Tez sie balam na poczatku i sama z dzieckiem zostac, i balam sie sama z nim
          podrozowac. Ale potem, wiesz, jak juz zostaniesz sama lub wyjedziesz, to tyle
          bedzie roznych rzeczy do zrobienia, zreszta te same, co zwykle, ale i tak nie
          zauwazysz, jak czas minie. W podrozy rzeczywiscie jest trudniej, bo trzeba
          samej niesc walizki, wozek, dziecko; ciezko nawet na chwile do toalety wyjsc,
          bo dziecko zostanie same, jezeli pojezdziesz pociagiem, np. Poza tym z takim
          malym dzieckiem lepiej nie wyjezdzac daleko, w takim wieku lekarze doradzaja
          nie zmieniac tak radykalnie klimatu. Wiec lepiej zostan w domu, a jezeli bedzie
          Ci bardzo smutno to napisz do mnie!
          Pozdrawiam!
          • mabrulki Re: Jestem przerażona i smutna 27.04.04, 14:00
            • mabrulki Re: Jestem przerażona i smutna 27.04.04, 14:01
              4ever_young - dziękuję! smile
              Już postanowiłam że jadę.Mąż odwioezie nas autem.
    • ewelinak15 Re: Jestem przerażona i smutna 29.04.04, 00:12
      To normalne, bo to przecież twoje pierwsze dziecko. Po porodzie byłam strasznie
      wystraszona, bo tak jak wy mieszkamy sami. Przez tydzień byliśmy z teściową ale
      ona zajmowała się wyłącznie kuchnią. Jej stare, nieaktualne metody przeraziły
      nawet panią doktor. Z pomocą przyszła mi koleżanka i kuzynka na telefon ale ich
      porady były często sprzeczne. Byłam przerażona ale postanowiłam zaufać intuicji
      i fachowym pismom. Jeśli to nie pomagało pędziłam do lekarza... Kiedy Mała
      miała prawie trzy miesiące mąż musiał mnie zostawić samą z dzieckiem na
      miesiąc czasu. W pójściu po zakupy pomocne okazało się nosidełko. Ten czas
      wspominam bardzo dobrze, ponieważ spałam wtulona w dziecko.. tyle ile
      potrzebowałam nie patrząc na zegarek. Mąż jest bardzo wyrozumiały ale głupio mi
      było kiedy w domu wszystko było na pół gwizdka, kiedy on stał w progu drzwi
      wejściowych. Po jego powrocie spałam juz normalnie i nawet obiad był na czas.
      Dziwne ale potrzebowałam tego, aby zregenerować siły. Dziś nie udaję super żony
      ani mamy - dzielimy się z mężem obowiązkami. Zaufaj sobie, bo przecież to ty
      jesteś mamą. Słuchaj głosu serca. Kto ma wiedzieć lepiej, co jest dobre dla
      dzidziusia, niż to wiedzą rodzice. Pozdrawiam . Głowa do góry!
    • ewelinak15 Re: Jestem przerażona i smutna 29.04.04, 00:27
      A jeśli faktycznie pojedziesz do rodziny, to nie ma jak dziadkowie i ciocie.
      Będziesz miała trochę wolnego czasu dla siebie. Miłego pobytu!
Pełna wersja