Żonaty świadek na ślubie

    • demonii.larua Re: Żonaty świadek na ślubie 21.02.11, 19:23
      Ranyyy... nie wiedziałam że świadek ma jakieś obowiązki poza byciem świadkiem na ślubie i podpisaniem się w odpowiednim momencie. Bosz... dwa razy ślub brałam i pojęcia nie miałam - chyba zacofana jestem czy coś big_grin
      • attiya Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 10:16
        o rrrany a nie wiesz, że co kraj to obyczaj, a co region to zwyczaj?
        dla mnie takoż śmieszne jest, że rola starszych - rozumiem, że to odpowiednik świadków - bo raczej nie często to słowo słyszę - nie jest byle jaka na ślubie. O starszym już pisałam, starsza natomiast dekoruje samochód - aha - dekoracje drobne kupuje starszy, poważniejsze dekoracje - młodzi, kupuje tzw kotyliony do wpinania, w razie czego pomaga młodej przy suknie, przy makijażu jak trzeba poprawić, także u nas ktoś, kto zostaje starszym - wie, że trzeba będzie jednak być pomocnym młodym w jakiś tam nieprzewidzianych sytuacjach - moja starsza np pojechała do nas do domu i przywiozła matce męża jakieś tam buty na zmianę - bo akurat była taka potrzeba i już
        • demonii.larua Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 18:58
          raannny no hmm nie znam się na folklorze weselnym no smile za dziecia jak bywałam na weselach to i owszem widziałam świadków roznoszących alko i generalnie urabiających się, ale takie akcje jak u autorki to jakby się nie mieszczą w moim światopoglądzie big_grin
    • nowi-jka Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 09:01
      zeby na stołach niczego nie brakowalo to jest obsługa sali a nie swiadek
      ja tez nie wiem co poza swiadkowaniem w kosciele tudziez w USc ma robic swiadek
      Dziwni mlodzi i tacy egocentryczni jacys

      Ja na weselu chciałam zeby sie swietnie bawili moi goscie a nie ja i małzonek a goscie to tło w tym niby najwazniejszym dniu w zyciu
    • attiya Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 09:48
      hmmm to chyba raczej świadka powinno się przeprosić
      Ty zapewne jesteś jego żoną?
      Brat męża burak i tyle
    • attiya Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 09:51
      a poza tym świadek - u ns starszy - ma jakby jednak trochę inne obowiązki, niż towarzyszenie starszej na weselu - pomoc w załatwieniu samochodu, przypilnowanie alkoholu, przypinanie ze starszą kotylionów, jakieś porządkowe sprawy, podczas składania życzeń - odbieranie kwiatów, prezentów, kopert od gości i inne jakieś drobne sprawy
      na pewno wypada w tym wypadku kilka razy zatańczyć ze starszą - tu już na pewno nie przeszkadza to, że starszy jest żonatym mężczyzną
    • rita75 Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 10:06
      że w piątek przed weselem ma się zjawić 200 km
      > od domu na wieczorze zapoznania ze świadkową (sam),

      oj, nie lubią cię chyba...wink
    • lila1974 Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 17:35
      To młodzi zachowali się fatalnie a nie świadek.
    • anorektycznazdzira Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 19:16
      Ja uważam, że świadek świetnie postąpił, nikogo nie ma za co przepraszać, jego żonie gratuluję fajnego męża z całego serca, a państwo młodzi to rzadkie BURAKI, do tego ciężkie na rozumku i przekonane, że są pępkiem świata.

      Dziwię się nieco świadkowej, która, o ile wiedziała o przebiegu "negocjacji", powinna zręcznie podziękować za zmuszanie kogoś do zabawiania jej i wybrnąć z sytuacji.
    • mathiola Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 22:05
      Państwo młodzi są co najmniej niższych lotów intelektualnych albo ja się na ludziach nie znam.
    • agama77 Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 23:32
      głupota ludzka jest nieogranoczona po prostu. kaprys młodych nie do pojęcia, no tępaki jakich mało! a świadkowa w ogóle wie o tym cyrku?? tez jest jej przykro? też chce przeprosin ?? big_grin
    • erillzw Re: Żonaty świadek na ślubie 22.02.11, 23:55
      Uwazam, ze Mlodzi to jacys chamy!!!
      Jak mozna oczekiwac czy tym bardziej rzadac, ze maz pojedzie sobie 200 km od domu dzien przed slublem, sam, na zapoznanie swiadkowej i jeszcze potem rzadaja i oczekuja ze ma sie panna swiadkowa opiekowac??!?!?!?!
      Co to są za maniery? Jak mozna ignorowac zone wlasnego brata? I jeszcze sie obrazac, ze ow jest wobec niej lojalny???
      Nie ogarniam.

      W czerwcu bede swiadkowa na slubie mojego brata. Bede swiadkowala jego zonie (sa po cywilnym) i naturalnym jest, ze bede bawila sie z moim mezem, siedziala przy stole z moim mezem i tym bardziej nikt ode mnie nie oczekuje ze lepiej poznam brata panny mlodej bo ma byc swiadkiem mojego brata ani tym bardziej ze bede z nim spedzac wesele gdy mam meza!
      • zuzanna56 Re: Żonaty świadek na ślubie 23.02.11, 07:39
        Nie znam kompletnie takich zwyczajów. Ślub brałam dawno temu, ale bywałam na ślubach i weselach w ciągu ostatnich paru lat i z czymś takim i taką rolą świadka się nie spotkałam, myślę, że może w niektórych rejonach Polski są takie zwyczaje i chyba raczej na wsiach i małych miejscowościach. Dziwne to zachowanie pary z wątku i nienormalne w sumie.
    • pszczolaasia Re: Żonaty świadek na ślubie 23.02.11, 08:41
      bo to jakas histeria z tymi slubami sie robi...
      dzieki silom najwyzszym ja mialam dwoch facetow za swiadkow i zaden nie musial zabawiac drugiegosuspicious ale to bylo 15 lat temu...inne mileniumbig_grin
      u nas swiadek sie podpisal, zbieral kwiatki, keirowal ruchem samochodow przy wjezdzie na teren osrodka gdzie mielismy wesele. wodka kierowal moj ojciec , moj brat ktory byl moim swiadkeim zabawial gosci bo lubi, a moj maz mial eeee... problemy gastrycznebig_grin a drugi swiadek bawil sie z dama swojego zycia i nikt tam pretensji do niego nie mial i juz.
      a. i jeszcze do zdjec z anmi ejchali pozowac. ot i wsio. a teraz jak czytam te histerie slubne to dziekuje Bogu ze mam to za soba i nie musze sobie tym glowy zawrac..bo z etgo co widze to pewne rzeczy byc MUSZA!!!! bezapelacyjnie!!! bo to teraznajwazniejszy dzien zycia!!! a keidys to byl po prostu slub i wesle na korym sie zajebiscie bawilismy ot i wsio.
      • antyka Re: Żonaty świadek na ślubie 23.02.11, 15:43
        Moim swiadkiem byla moja siorka - wowczas w zaawansowanej ciazy tongue_outPP
        A swiadkiem meza byl szwagier - zonaty, z dwojka dzieci smile
        Nie przyszloby mi do glowy ich swatanie.
    • suazi1 Re: Żonaty świadek na ślubie 24.02.11, 14:06
      Ludzie stwarzaja sobie problemy tam gdzie ich nie ma. My mieliśmy za świadków dwóch żonatych facetów, a ich żony nie były żadnym problemem. Przy stole siedzieli obok nas razem ze swoimi żonami (przy mnie brat i bratowa, przy mężu jego przyjaciel ze swoją żoną), nie stwarzaliśmy im problemu, że mają zajmować się tylko mną. Każdy bawił się jak mu pasowało, raz z panną młodą, raz z żoną, raz z ciocią. Nie chcę nikogo oceniać, ale to raczej państwo młodzi przegięli wymagając od świadka, żeby zostawił żonę samą sobie na rzecz świadkowej. Wcale nie dziwi mnie, że świadek tak zareagował. I nie on powinien przepraszać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja