lilka69
21.02.11, 15:38
mam kolezanke, ma 4 letnia corke i 6 letniego syna , wybieramy sie w kwietniu na urodziny. bardzo ja lubie, syn -lubi tamtego chlopca. pod wzgledem finansowym wiedzie im sie gorzej niz nam. to akurat nie ma znaczenia dla kontaktow ale ma w obliczu tego co chce napisac. moj syn tonie w klockach lego-to jego ulubiona rzecz/zabawka-nie wiem jak to nazwac od zawsze. poza tym duzo kupujemy i mamy fiksacje na tzw.markowe.
takie sa ladniejsze i nie psuja sie szybko. kolezanka zaprasza nas na urodziny i wrecza liste oczekiwanych prezentow-dodam, ze zaden ponizej 100 zl-150.
moze uwarzacie mnie za oderwana od rzeczywistosci ale w realu (w realu dodaje!) dobre maniery sa dla mnie bardzo wazne! zawsze ucze syna, ze za prezent jaki by nie byl ma podziekowac , nie krzywic sie. wartosc sie nie liczy bo jedni ludzie maja wiecej pieniedzy , inni mniej, daja to na co ich stac. .
kolezanka , ktorą bardzo lubie ewidentnie liczy na fajna zabawke, ktora JA kupie, a ja bym wolala kupic cos do 40 zl i moim zdaniem wystarczy. nawet jesli mam pieniedze to dla WLASNEGO syna nie na sprawianie przyjemnosci cudzym dzieciom.dodam, ze zawsze starannie wybieram prezenty ale lista z gory??? przesada!
