rozbuchana lista prezentow dla dziecka

    • kotbehemot6 Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 14:43
      po pierwsze, lista prezentów jak juz takowa jest to powinna obejmować prezenty w róznym przedziale finansowym.
      dwa, nie rozumiem jednej fiksacji wyzierającej i z twojego postu i innych, czyli markowe, drogie=fajne.hmmmmma nie zawsze tak jest, A gdzie książki, gry,,,książka za 40 zł to juz wypasiony prezent...ech....markowe, zabawki, listy a gzdioe prosze forumek intecje, radość z przybycia gościa, ech kasa, kasa, firma, marka ....
      • claudel6 Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 19:51
        fiksację na kasę i markowe, to akurat ma autorka, nie odpowiadające
    • mekkia Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 16:57
      ach, jak mi sie przypomniało kiedy szliśmy na wesele i dostaliśmy listę prezentów - najtańszy za 800 zł.... Prawie zemdlałam! Ech, wspomnień czar wink
    • szyszunia11 Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 19:22
      dla mnie JAKAKOLWIEK lista prezentów to jest lipa straszna, a już dla dziecka?? to jest masakra towarzyskasmile jak dla mnie oczywiście. na urodziny się zaprasza inne dzieci/dorosłych by spędzić z nimi czas, by ich ugościć, nie - by na tym zarobić, takie jest moje zdanie. Zapraszam cię, bo lubię z Tob a spędzać czas, bo jesteś dla mnie ważny, jak cie nie stać na prezent albo tylko na symboliczną czekoladę - to w niczym nie przeszkadza. Ja na prezent dla dziecka znajomych nie wydałabym więcej niż 40 zł, bo nie widzę takiej potrzeby. Jestem w stanie lekkim twistem znaleźć fajny prezent za ok. 30, max 40 zł. Wystawianie się z niewiadomoczym jest też w kiepskim stylu, bo powstaje zobowiązanie, którego nie każdy sobie życzy. No i potem co - wydać trzeba duzą kwotę ze świadomością, że niekoniecznie się trafi w gust? po co te poświęcenia? Może w ogóle instytucję prezentów zmienić na instytucję konsultowanej wymiany towarów wartościowychwink
    • canuck_eh Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 20:08
      Z lista na urodziny to sie nie spotkalam( na slub i owszem to normalka tutaj) ale zawsze sie pytam czym sie dziecko interesuje badz czy jest cos na co zbiera pieniadze i lepiej dac te 30 dolcow i sobie dolozy do drogiego wymazonego czegos niz zeby dostal cos co nie znaczy ze jest fajansiarskie , ale nie koniecznie to co dziecko chcialo.
      Tutaj moze kobita kazdemu taka liste dala - jezeli juz nie dokladnie to co z listy to moze zblizone.Np klocki Lego, ale nie koniecznie zestaw za 150 zl tylko tanszy.I faktycznie prezent za 40 zlotych to troche czuc malizna tym bardziej ze piszesz ze stac cie na cos drozszego.
      • szyszunia11 Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 20:31
        canuck_eh napisała:

        I faktycznie prezent za 40 zlotych to troche czuc malizna

        ??? a to prezenty się daje z metką i ceną?
        nie wiem, dla mnie kwota 40 zł to spora kwota, nie wiedzę powodu bym miała innym dzieciom na urodziny fundować drogie zabawki tylko dlatego, ze maja być drogie... Mnie by tam nic nie zalatywało malizną, każdy prezent od znajomych, nawet drobny mnie cieszy, zwłaszcza, że wiem, ze nieraz ktoś ma poważne wydatki, nieciekawą sytuację finansową - i jeszcze żeby przeze mnie miał się zmuszać do wydawania kasy na snobistyczne pierd...y dla mojego dziecka?
        • canuck_eh Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 22.02.11, 21:51
          Wszystko sie zgadza.Jezeli wiesz ze rodzina ma lekkie problemy finansowe to zapraszasz nie dla prezentu tylko zeby spedzic w tym a nie innym gronie swoje urodziny bo lubisz ta osobe.I nawet tabliczka czekolady i wlasnorecznie zrobiona kartka jest wystarczajacym prezentem.Ale... my tutaj dyskutujemy ze kobite stac na drozszy prezent - nie mowie zeby od razu kupowac cos za 150 i wiecej zlotych jak uwaza ze to wygorowane, ale 40 dychy?To dla niej jest nic. Z drugiej stropny jestem ciekawa co bylo na owej liscie - bo jezeli maja wspolnych znajomych to dlaczego sie nie skrzyknac i nie kupic tego jednego drozszego prezentu czy dwoch - mniej ale to co dziecko sobie wymarzylo.Tak tez moze byc i ja o to w rodzinie walcze w okolicach Bozego NArodzenie tlumaczac ze kwota na ktora sie umawiamy jest troche trudna do zrealizowania zwlaszcza dla nastolatkow - lepiej zeby sie 3 rodziny zlozyly i dzieciak dostal cos co chce na co zbiera.W koncu do mojej bratowej dotarlo jak kupila prezent niewypal totalny.W koncu stwierdzila ze rodzice kupia jeden porzadny prezent w kwocie na ktora sie umowimy - a jak bedzie tak ze to cos bedzie drozsze to broszka rodzicow czy doloza czy nie.
          • mgla_jedwabna Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 01:51
            Nawet, jeśli ktoś jest skłonny kupować drogie prezenty, to i tak jest to niedobry zwyczaj. Bo koledzy i koleżanki z klasy/grupy przedszkolnej, którzy przychodzą na urodziny, nie wszyscy są z zamożnych domów. I takie dziecko wręczające symboliczny drobiazg za 10zł może się poczuć bardzo zawstydzone widząc, jak drugie dziecko wręcza wypasiony zestaw lego za 150zł. W dodatku sześcioletni jubilat też może być nietaktownym bubkiem i wyjechać z tekstem "ty mi dałeś jakąś badziewną książeczkę, a Maciek taaakie (...), on jest lepszym kolegą, niż ty". Nawet, jeśli egocentryczne dzieciątko dostanie kazanie od mamusi, połączone z nakazem przeprosin, to i tak przykrość będzie wielka.
            • szyszunia11 Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 02:29
              mgla_jedwabna napisała:

              > Nawet, jeśli ktoś jest skłonny kupować drogie prezenty, to i tak jest to niedob
              > ry zwyczaj. Bo koledzy i koleżanki z klasy/grupy przedszkolnej, którzy przychod
              > zą na urodziny, nie wszyscy są z zamożnych domów. I takie dziecko wręczające sy
              > mboliczny drobiazg za 10zł może się poczuć bardzo zawstydzone widząc, jak drugi
              > e dziecko wręcza wypasiony zestaw lego za 150zł


              dokładnie!
              w ogóle w moim odczuciu jakakolwiek roszczeniowosć jesli chodzi o prezenty jest iscie buraczania, niezaleznie od czyjejś sytuacji materialnej. Tak naprawdę to nei nie znam stanu konta znajomych, nawet jak ktoś mieszka w willi i jeźdźi dobrym autem może mieć wydatki o których nie wiem lub po prostu może uważać kupno zabawki za 150 zł za wyrzucenie pieniędzy, zwłaszcza, że mozna te kase przelać na konto np. jakiegoś chorego dziecka. Co innego kupno czegoś wypasionego charytatywnie, do domu dziecka, choremu dziecku itd. a co innego zaspakajanie zachcianek roszczeniowej rodziny, która jak mniemam do biednych nie nalzęy i dziecko i tak ma furę zabawek, innej sytuacja z lista prezentów sobie nei wyobrażam.
              • canuck_eh Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 04:57
                mgla_jedwabna i szyszunia - wiecie co?Musze przyznac ze nie przyszlo mi do glowy to co piszecie, a zwlaszcza mgla...Moze dlatego ze jak zapraszane sa moje dzieci to ja zapytam czym dziecko ( znaczy corka zalatwia sama z kolezankawink )teraz sie interesuje czy moze na cos zbiera... Ale masz z drugiej strony racje - nawet jak kogos stac to troche moze wyjsc niezgrabnie.Mea culpa.
            • joanna_poz Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 09:38
              Bo koledzy i koleżanki z klasy/grupy przedszkolnej, którzy przychod
              > zą na urodziny, nie wszyscy są z zamożnych domów. I takie dziecko wręczające sy
              > mboliczny drobiazg za 10zł może się poczuć bardzo zawstydzone widząc, jak drugi
              > e dziecko wręcza wypasiony zestaw lego za 150zł.

              bez przesady.
              kilkulatek ocenia prezenty, że są fajne albo mniej fajne, a nie, że te są za 10 zł, a te za 100 zł.
              już pomijam to, ze na większości imprez dziecięcych zazwyczaj prezenty nie są otwierane w czasie samej imprezy, tylko po imprezie, więc do takiej "konfrontacji" nie dochodzi.
              • mgla_jedwabna Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 23:21
                "kilkulatek ocenia prezenty, że są fajne albo mniej fajne, a nie, że te są za 10zł, a te za 100 zł."

                Fajność bywa niestety skorelowana z ceną (choć nie musi). Porównajmy np. duży domek dla lalek i małą, kolorową piłeczkę. Piłeczka jest oczywiście o.k., ale to raczej domek wzbudzi ochy, achy i okrzyki zachwytu. Dziecko wcale nie musi myśleć o cenie w sklepie.

                A złośliwy tekst można walnąć nazajutrz w szkole, jeśli ktoś czuje taką potrzebę sad
                • joanna_poz Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 24.02.11, 09:44
                  > Fajność bywa niestety skorelowana z ceną (choć nie musi).

                  no to jak to w końcu jest?
                  da się kupić fajny prezent za 40 zł czy nie da?

                  bo duzo osób w tym watku twierdzi, że da.
                  a tu się okazuje, że jednak nie.
                  • franczii Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 24.02.11, 09:50
                    Da sie ale dla np. milosnika Lego bedzie roznica miedzy zestawem z malym samochodem strazackim za 15 euro a remiza za 50.
                  • mgla_jedwabna Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 25.02.11, 00:52
                    Na "fajność" prezentów składają się dwa czynniki: cena i stopień skorelowania z zainteresowaniami/usposobieniem dziecka. Chwilowo darujmy sobie dywagacje nad stosunkiem jakości (obiektywnej) do ceny i załóżmy, że e-matki są rozsądne i kupują wyłącznie rzeczy warte wydanych na nie pieniędzy.

                    Za 40zł da się więc kupić coś fajnego, jeśli włożymy trochę wysiłku w dowiedzenie się, co lubi mały jubilat(ka). To może być dobre zadanie dla naszych dzieci smile Problem pojawia się, jeśli porównujemy prezenty, które są podobnie "trafione", ale jeden jest za 40zł, a drugi za 150zł. Tak, jak wymienione tu małe i duże zestawy lego. Gdyby dziecko dostało same "małe" rzeczy, cieszyłoby się po równo ze wszystkich (ew. z tych trafionych bardziej), jeśli dostanie "małe" i "duże", siłą rzeczy z "dużych" cieszy się bardziej. Jeśli do tego jest niezbyt taktowne (wali prosto z mostu, co mu sie nie podoba) lub interesowne (uzależnia lubienie kogoś od prezentów), to przykrość dla darczyńcy "małego" gotowa.
          • franczii Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 07:46
            Ale... my tutaj dyskutujemy ze kobite stac
            > na drozszy prezent - nie mowie zeby od razu kupowac cos za 150 i wiecej zlotych

            To ze stac na drogie zabawki dla wlasnego nie znaczy, ze stac na takie same drogie prezenty dla wszystkich kolegow dziecka. Kilkanascie przedszkolnych/klasowych urodzin w roku, zalozmy ze masz dwoje dzieci, to trzydziesci prezentow, policz sobie ile tego wyjdzie
    • lilka69 a ja w rezultacie kupilam 22.02.11, 21:59
      2 zestawy puzzli treffla po 160 i 260 sztuk. dobralam do zaineresowan dziecka ( kubus puchatek i z filu auta). kwota wyniosla niewiele ponad 40 zl. puzle ladne, swojemu synowi kupuje tej samej firmy.

      i co mozna? mozna! a kolezanka urodziny odwolalasmile jednak mowie, ze juz prezent kupilam wiec i tak podam ktoregos dnia.
      • kklekss Podsumowanie 22.02.11, 22:41
        Teraz to można się tylko pośmiać.
      • mgla_jedwabna Re: a ja w rezultacie kupilam 23.02.11, 01:54
        Teraz współczuję naiwnym, którzy kupili te rzeczy za ponad stówkę, jeśli byli takowi. Pewnie liczyli w zamian na wypasioną imprezkę przynajmniej, a tak to lipa, jeśli prezent nie w guście ich własnych dzieci smile)))
        • joanna_poz Re: a ja w rezultacie kupilam 23.02.11, 09:41
          > Teraz współczuję naiwnym, którzy kupili te rzeczy za ponad stówkę, jeśli byli t
          > akowi. Pewnie liczyli w zamian na wypasioną imprezkę przynajmniej, a tak to lip
          > a, jeśli prezent nie w guście ich własnych dzieci smile)))

          o tak, bo każdy kto kupił prezent za 100 to obowiązkowo naiwniak, liczący na "zwrot" inwestycji w postatci wypasionej imprezy.
          to dopiero małostkowość podejrzewać ludzi o takie intencje.
          • mgla_jedwabna Re: a ja w rezultacie kupilam 23.02.11, 23:30
            Naiwnością nazywam postawę, gdy ktoś jest potraktowany nieelegancko samym faktem wręczenia listy wyłącznie prezentów, a mimo to, zamiast postukać się w czoło, posłusznie leci na tylnych łapkach kupić prezent, a do tego próbuje żałośnie usprawiedliwiać ten fakt kosztami imprezy urodzinowej poniesionymi przez zapraszającego. Podobne usprawiedliwienia były i w tym wątku, pojawiają się również regularnie w każdym wątku ślubnym, w którym gościom nie podobają się wygórowane życzenia młodych co do prezentów.

            Gdyby mnie ktoś wręczył taką listę, miałabym poważne wątliwości, czy moje (hipotetyczne) dziecko powinno zacieśniać kontakty z takimi ludźmi. Ludzie z klasą nie godzą się na to, by ich naciągać. Jeśli ktoś posłusznie spełnia takie wymagania prezentowe, to albo jest naiwny, albo po prostu burak.
      • gryzelda71 Re: a ja w rezultacie kupilam 23.02.11, 07:38
        a kolezanka urodziny odwolalasmile

        Przeczytała na ematce,że nici z zestawu za stówkę?
        • lilka69 Re: a ja w rezultacie kupilam 23.02.11, 16:29
          normalnie chyba tak smile
    • mijaczek Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 23.02.11, 16:52
      wiele rzeczy nie podoba mi sie w Stanach, ale jedna z rzeczy, ktore mi sie podobaja jest dosc uregulowane podejscie do pewnych sytuacji i tego, czego sie oczekuje od innych ludzi...
      jedna z takich "uregulowych rzeczy" sa prezenty i ile powinno sie na nie wydac. dla dzieci taka granica jest $20. Osobiscie stawiam na oryginalnosc i ciekawy prezent niz na to ile on on kosztuje... z wlasnego doswiadczenia wiem, ze czesto dzieci dostaja smieci, wiec jak juz mam wydac jakakolwiek sume to wolalabym, zeby dzieciak sie chwile tym pobawil...
      szukam wiec prezentow w sklepach z modelami, artykulami dla artystow, naukowcow, w sklepach z zaopatrzeniem dla nauczycieli... prezenty pakujemy albo w torby z odzysku (nie wyrzucam torebek ze swiat czy jakichkolwiek innych okazji), albo w szary papier, na ktorym Emka rysuje "dezajn", zeby bylo ciekawie... do tego kartka rowniez Emkowej roboty (na samej torebce i kartce zaoszczedzam okolo $6) i voila!
      jesli ktos nas zaprasza na urodziny zazwyczaj dzwonie do mamy dziecka i pytam czym sie ono interesuje w jakiej kategorii prezent powinien byc, ale nigdy nie przekroczylabym tych $20.. chocby mamusia zazyczyla sobie cos za $25... po prostu nie stac mnie na to... w klasie Emki jest 15 dzieci.. powiedzmy, ze polowa zaprosi ja na swoje urodziny 7*$20=$140 na same prezenty dla innych dzieci... po prostu nie mam tyle pieniedzy...
      • baltycki Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 25.02.11, 08:50
        mijaczek napisała:
        > powiedzmy, ze polowa zaprosi ja na swoje urodziny 7*$20=$-140
        Powiedzmy, ze Emka zaprosi polowe na swoje urodziny 7*$20=$+140
        Bilans??................................................................................. $ 0
    • asientos Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 24.02.11, 18:27
      Taka lista może wiele ułatwić. Ja taką robię, bo i tak rodzina dzwoni do mnie z pytaniem, co kupić. Nie uważam jej jednak za jedyną słuszną, lecz za ogólne wytyczne czym się dziecko interesuje.

      Teksty o wydawaniu na WŁASNE dziecko, o fiksacji na punkcie markowego uważam za niesmaczne w tym kontekście.

      PS. czy E-mama jest wystarczająco markowa dla Ciebie? Same prostaczki biedne ze szkół publicznych...
      • franczii Re: rozbuchana lista prezentow dla dziecka 25.02.11, 07:59
        A co niesmacznego jest w tym ze ktos wyzsze kwoty jest gotowy wydawac tylko na swoje dziecko a nie cudze? Chyba wiekszosc tak robi? Ty jestes gotowa na wszystkich kolegow dziecka wydawac tyle samo co na wlasne dziecko?
Pełna wersja