Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszłośc...

22.02.11, 14:59
Jestem całkowicie przeciwko zmuszaniu do jedzenia. Moja prawie 3 letnia córka je mało, ale często. Oczywiście babcie zawsze się martwią i próbują stosować różne sztuczki by ją podkarmić. Jest szczupła, ale nie chuda, ma mnóstwo energii i jest zdrowa. Dziecko najlepiej wie ile potrzebuje by się najeść. Wciskając dziecku jedzenie zaburza się jego poczucie sytości co prowadzi do objadania i otyłości.
Mój 8-miesieczny synek karmi się sam od początku. Stosuję zasadę BLW, to najlepsza droga do zdrowo jedzącego przedszkolaka. Mały jest nią zachwycony takim jedzeniem i mam nadzieje, że będzie kochał zdrowe odżywianie z umiarem.
    • artus Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 15:39
      Zgadzam się w 100%. Dziecko wspaniale reguluje sobie ilość jedzenia jeżeli mu się na to pozwoli. Ale trzeba pozwolić i zaufać, a nie wciskać na siłę.
      Przerażają mnie reklamy środków na apetyt. I przerażają mnie ludzie, którzy to kupują i podają swoim dzieciom. Moja córka czasem je dużo, ale są dni, kiedy je mało. I ma się bardzo dobrze - jest szczupła i bardzo żywa.
      • nika_75 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 15:50
        No.. nie mogę się zgodzić z Wami. Moja córka przenigdy sama nie zawoła o jedzenie. Trzeba jej przypomnieć, podetknąć, dopilnować, inaczej cały dzień może latać o pustym brzuchu. Co innego przyjść po Delicje, Ptasie Mleczko - oooo tak, tego nie zapomni nigdy. Gdybym jej pozwoliła, te pozycje stanowiłoby jej śniadanie obiad i kolację.
        Pamiętam że w dzieciństwie miałam to samo.
        Pozwalanie i zaufanie, że dziecko samo sobie potrafi już regulować rytm posiłków i mądrze decydować o ich ilości to nowomodna teoria psychologiczna, która niebawem będzie na 100% obalona teorią przeciwną. Jak zawsze.
        • dorota.alex Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 16:10
          Moja staromodna teoria mówi, że jeżeli dziecko ma stały dostęp do łatwo przyswajalnego cukru w postaci ptasiego mleczka i delicji to ma zaburzone poczucie odczuwania głodu. Szlaban na słodycze na 2 tygodnie i rytm posiłków sam się wyreguluje.
          • nika_75 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 16:20
            Oho, już zostałam skazana na podstawie wątłych poszlak smile
            Gdybym jej pozwoliła - napisałam przecież..

            Zresztą wszystko zależy od wieku dziecka. Co innego siedmiolatek, który może sobie odgrzać potem i wie sam, ze zje później, a co innego moja czterolatka, która z góry zakłada, że nie lubi tej zupy, bo jej kolor nie pasuje..
            A tak na marginesie, to zaczynam mieć podejrzenia czy autorka wątku nie jest po prostu wysłanniczką na forum jakiejś szkoły-doktryny..
            • dorota.alex Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 17:15
              Ok, rozpatruję to na przykładzie dziecka znajomych... też strasznego niejadka. Na wspólnych wakacjach mieliśmy okazję obserwować te godzinne nasiadowki nad talerzem zupy i histerie przy piersi kurczaka. A w międzyczasie całe kilogramy słodyczy, mleko skondensowane wysysane prosto z tubki. Na każdy spacer rodzice zabierali pełne kieszenie marsów, snikersów i czipsow. Dzieciak po uszy napchany słodyczami wymiotował w samochodzie w drodze do restauracji. W restauracji nic nie zjadał bo było mu niedobrze po jeździe samochodem, w drodze powrotnej znowu wymiotował. W domu mama od razu smażyła naleśniki z nutellą bo przecież obiad nie zjedzony. I kakao do popicia. I tabliczka czekolady na deser. No i kurcze wciąż padało pytanie: "dlaczego on nic nie chce jeść???"
            • nangaparbat3 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 20:18
              Nie zostałaś skazana, ale uwaga była bardzo celna.
              A z czterolatką można się umowić, że zje trzy jeszcze-nie-znanej zupy lyżki - jeśli zupa dalej nie bedzie jej smakować, nie ma sprawy - nie je.
      • joxanna Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 16:27
        "Dziecko wspaniale reguluje sobie ilość jedzenia jeżeli mu się na to pozwoli" - obawiam się, że jest to prawdą tylko przy CAŁKOWITYM wyeliminowaniu słodyczy, soków, białego chleba, nierafinowanych makaronów, ryżów itp, w zasadzie większości dostępnego jedzenia przemysłowego... W każdym razie jeśli chodzi nie tylko o apetyt, ale też o dostarczenie różnych składników odżywczych.
    • mrs.solis Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 15:48
      Moja 3 latka nigdy nie byla chetna do jedzenia. Jeszcze na poczatku probowalam ja karmic potem odpuscilam. Stawiam jedzenie na stole i jak bedzie glodna to zje jak nie to nie. Z glodu do tej pory mi nie umarla co dziwne nawet dobrze wyglada jak na takiego niejadka. Zapomnialam dodac, ze ciagle glownym jej pozywieniem jest mleko.
      • baz12 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 15:58
        zgadzam się całkowicie z nika_75. Moje stanowisko co do jedzenia jest takie, że mój syn ma zjeść śniadanie ( 1 kromka lub płatki z jogurtem), obiad ( pożywna zupa) , kolację ( jedna kromka). Poza tym zawsze jakiś owoc między posiłkami. Czasami odpuszczam mu kolację jak mówi że nie chce ale śniadanie i zupę musi zjeść obligatoryjnie. Nie uważam tego za zmuszanie tylko za zdrowe odżywianie. Wiem że jak nie zje obiadu to za chwilę będzie głodny i będzie chciał kromkę chleba a ja uważam że zupa jest ważniejsza. Poza tym nie będę mu co parę minut odgrzewała tej zupy, ma zjeść w porze obiadu i tyle. Zaznaczam, że nie jest gruby, ma 110 cm i waży 19kg.
        • pelapa Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 16:10
          Co dom to obyczaj. Ja też uwazam że jak jest obiad i ktoś nie chce jeść to nie będę znów robić obiadu za godzinę. Nie zmuszam do jedzenia, ale ostrzegam że kolacja będzie dopiero za 5 godzin. Wolny wybór... Dopuszczam samodzielne odgrzanie sobie obiadu w mikrofali w dowolnym terminie i posprzątanie po jedzeniu. Do kolacji nie dostają nic, tylko wodę i ew. jabłko. Kolacja jest dowolna, pora sniadania w wolny dzień również. Dzieci 5 i 7 lat.
          • skrot.myslowy Czy nie podchodzi się do tego od d..y strony? 23.02.11, 17:41
            Na mój gust problem sztuczny i rozdmuchany, gdyż do jednego wora wrzucono problem braku apetytu (zaburzenia emocjonalne, fizjologiczne, zła dieta, choroba) oraz kwestię szykowania porcji jedzenia fizycznie przekraczające możliwości dziecka.
            Jednakowoż czy nie prościej po prostu wydzielać mniejsze porcje żywnościowe dziecku? Przecież zawsze można zrobić ewentualną dokładkę. Przynajmniej dziecko nie będzie kojarzyło spożywanego posiłku z torturą, a z czymś pozytywnym (otrzymanie dokładki, na którą ma się ochotę jest zawsze odbierane pozytywnie)

            Z góry przepraszam jeśli w swej ograniczoności nie dostrzegam pewnych aspektów sprawy.
    • rulsanka Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 16:12
      Dzieci są różne. Mój syn (2,8) zjada tylko tyle, żeby zaspokoić pierwszy głód. Bynajmniej nie jest niejadkiem, pod warunkiem że go się dokarmi. On sam tego chce (biegnie się bawić i co jakiś czas rozdziawia paszczę mówiąc mama karm...). Nic w niego nie wciskam, w pewnym momencie mówi stanowczo nie, a ja przestaję namawiać. Jak nie karmiłam - nie rósł. Syn lubi dużo różnorodnego jedzenia i potrafi zjeść ogromną ilość. Przy czym wagowo jest na 3 centylu. Wygląda na to, że ma bardzo wysoką przemianę materii. W normalnych warunkach jedzenie dużej ilości, takiej jaka jest mu potrzebna, znudzi go i pobiegnie się bawić nie najedzony. Wolę, żeby dokończył posiłek niż wołał jeść po godzinie. Jedzenie wygląda tak, że najpierw je sam, potem ja dokarmiam łyżeczką do chwili gdy powie nie. Pani w żłobku mówi, że niektóre dzieci takie są i sama postępuje z nim podobnie (bez moich sugestii). Mówi też, że po skończeniu 3 roku życia dzieci mają więcej cierpliwości do jedzenia i większą świadomość odczuwania głodu.
      Nie sądzę, by kiedykolwiek groziła mu otyłość. Ponad 2 lata karmiony piersią. Nawet jako niemowlak nie miał tłuszczyku. I też jako niemowlak tak rozpraszał się przy jedzeniu, że musiałam go karmić piersią praktycznie tylko w nocy. Lubi chyba wszystkie warzywa, owoce, mięso, orzechy, chleb razowy. Nie przepada za słodyczami, ciastami, ziemniakami.
      Jedzenie mało, ale często mnie nie przekonuje. Miałby dostawać jeść co 2 godziny, jak noworodek? Teraz je co 3 i wydaje mi się, że tak jest dobrze. Nie daję żadnych przekąsek między posiłkami.
      • jogo2 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 17:45
        Jest to bardzo szkodliwa teoria, która przemilcza jeden zasadniczy fakt. Wszystkie dzieci (praktycznie wszystkie) mają dostęp do przetworzonej żywności i słodyczy i tak naprawdę nigdy nie są głodne. Dlatego grymaszą przy obiedzie. Świadomie, czy podświadomie wiedzą, że zawsze w końcu gdzieś czeka na nie bułka z czymś tam i coś ze słodyczy, a w obiedzie coraz więcej składników coraz większej ilości dzieci wydaje się "obrzydliwe". Biedni rodzice posyłają dzieci do przedszkola w przeświadczeniu, że przynajmniej na obiad dostaną pełnowartościowy posiłek, tymczasem pseudonaukowcy z Universite de Motreal (bardzo podrzędna uczelnia), właśnie na fali nowomodnych prądów usiłują dzieciom ten jeden pełnowartościowy posiłek odebrać. Owszem dziecko samo sobie wszystko wyreguluje, o ile ze słodyczy ogląda tylko miód i suszone owoce (nie da się tego zjeść za dużo), a z pieczywa i węglowodanów tylko razowe, grubo mielone kasze i dziki ryż. Inaczej cała teoria bierze w łeb.
        • morekac Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 18:02
          . Wszyst
          > kie dzieci (praktycznie wszystkie) mają dostęp do przetworzonej żywności i słod
          > yczy i tak naprawdę nigdy nie są głodne
          Hmm, to kilkulatki same sobie kupują słodycze?
          IMHO: wystarczy nie kupować do domu ptasiego mleczka i innych słodkości.
          • verdana Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 18:26
            Wyglada na to, ze dostęp do slodyczy musza mieć przede wszystkim dorosli - mają w domu zapasy słodyczy i dziwią się,z e dziecko woli je niz marcheweczke i brokuły. Ja też wolę. Wiec w moim domu nie ma nigdy żadnych słodyczy "na zapas". Owszem, czasem cos kupię - na jeden raz, do zjedzenia, ale dzieci nie miały szans zjeść batonika między posilkami, bo batonika w domu nie było.
            Proste.
            Jedno z moich dzieci mimo to nie jadło prawie nic. Nie wmuszałam, bo na szczęście miało prawidlowy odruch - gdy w przedszkolu w ramach zdrowego odżywaiania wymagano zjedzenia całego talerza zupki, dziecko wymiotowało.
            Jak dorosło, okazało sie , ze nie tylko jest uczulone na większość rzeczy, ktorych nie jadło , ale w dodatku jest modelem niezwykle ekonomicznym - po prostu wystarczają mu do zycia małe porcje i tyle.
            • aneta-skarpeta Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 19:01
              ale cos w tym jest, ja lubie miec cos zachomikowane- w razie jak przyjdzie ktos na kawe, nie mam potrzeby zjadania wszystkich zapasow

              za to mąż i syn nie potrafią, wiec musze chowacwink

              ale jak syn nie wie, ze cos jest w domu, albo fktycznie nie ma to nie mdleje z rozpaczy

              ale jak wie, ze cos jest to wierci dziure w brzuchu az milo, na zmianę mąż i synsmile
            • ala_bama1 Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 19:09
              Mój trzylatek też z tych nigdy nie głodnych, jedzących pare rzeczy na krzyż z miną cierpiętnika. Jak nie przypilnuje - nie zje, jak nie włoże do dzioba nie upomni się, a czesto i tak wypluje Miewa też strajki głodowe kiedy nie chce kompletnie niczego. I co z takim zrobić???? Sporo dzieci miewa "gorsze " dni jeżeli chodzi o jedzenie, następnego dnia nadrabiają. Wtedy nie widzę problemu. Mój niestety ma przeważnie złe. Też muszę nakarmić i przypilnować. Nie ma innego wyjścia. Aha i nie mówię tu o wciskaniu na silę - bo jeżeli gościu nie chce nie ma takiej OPCJI żeby coś zjadł. Musi sam chcieć a z tym to naprawdę duuuży problem
              • verdana Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 20:22
                Dam Ci całkiem niezłą radę, wypróbowaną.
                Nic nie robić. Nie chce - niech nie je. naprawdę, to mu nie zaszkodzi. Nawet trzydniwe strajki głodowe mojemu synowi nie zaszkodziłysmile Dobrych dni nie miewał.
          • aneta-skarpeta Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 18:57
            moj syn generalnie jest typem slodkim i mącznym ( jak jego babcia)
            lubi owoce- nie wszystkie oczywiscie, jak surówka to z marchewki, uwielbia nalesniki z serem, pierogi z truskawkami ( wszystko z truskawkamismile)

            slodycze tez lubi

            dopiero po 7 roku zycia- ma 9- zaczal lubic nowe rzeczy

            kiedys nie dalo sie go przekonac do niczego nowego, bo jest to z pewnoscią nie dobre

            jak lubi mielone z buraczkami, to po roku nagle stwierdzłą, ze on nigdy nie lubil , ale zawsze uwielbiał kurczaka

            teraz ma apetyt doroslejszy

            jest chudy jak trzcina- jakby mial mozliwosc to by sie zywił wylacznie na slodko

            ale wystarczy, ze nie dostaje batonow, chrupkow, zapychaczy miedzy posilkami to je jak marzenie- choc babcia uwaza, ze je jak wrobelek- ale ona uwaza, ze 5 latek powinien gestej supy zjesc wielki talerzwink

            jesli ma dostac jakis deser- w zaleznosci od nastroju sa to rozne rzeczy to po obiedzie- wtedy obiad jest zjedzony na bank

            no i nie dawac batona xxl snickerswink

            ale jak kazdy ma swoje smaki, pewnych rzeczy nie przeskocze
            nie cierpi brokułów, lubi kalafiora, na zmiane zje albo ogorka albo pomidora

            w kotlech mielonych przemycam rozne warzywa- zamast bulki daje starte warzywa- kotlety sa o wiele smaczniejsze, ale syn nie moze sie dowiedziec co tam jestwink
            najlepiej zaostrza apetyty pomaganie w gotowaniu

            slodycze tez lubi
            • krapheika Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 23:03
              Eee tam moj syn jada wszystko co mu smakuje, tego co mu nie smakuje nie ruszy.Uwielbia potrawy domowe z roznego rodzaju makaronami i pierogi, zjada 6pierogow ruskich wielkosci piesci.(ma 2lata) obiadu, sniadania na slodko nie zje, nie lubi i juz, dla niego nalesnik, pierog z owocami to deser, faktycznie sam sobie reguluje, ile zjada,w sumie wychodza 3posilki plus deser.PIERWSZE SNIADANIE; DRUGIE SNIADANIE; OBIAD ; DESER, obiad jest okolo 17wiec kolacji juz nie chce.Ma tak nastawiony organizm, ze posilki musza byc jak w zegarku, odchyl jest tylko przy pierwszym sniadaniu, w zaleznosci jak wczesnie, pozno wstanie.Faktycznie czesto rodzic eprzekarmiaja dzieciaki lub zywia wylacznie fast foodami, efekty tych poczynan widac na ulicach.
    • heyadam103 Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszłośc... 23.02.11, 23:21
      To TYLKO 5%. RESZTA DZIECI JEST GŁODNA.
    • mijaczek Re: Zbyt grzecznie jedzące dzieci będą w przyszło 23.02.11, 23:51
      jak to moja mama mowi - nadgorliwosc gorsza od faszyzmu...
      nienawidze zmuszania do jedzenia...
      kiedy bylam malym dzieckiem wygladalam hm... korzystnie... jadlam dobrze, nie sprawialam klopotow w tym departamencie.. lubilam nawet rzeczy, ktorych teraz nie ruszylabym..a mimo tego kilkakrotnie padlam ofiara nadgorliwych pan przedszkolanek, ktore na przyklad zmusily mnie do siedzenia nad jakas obrzydliwa pieczona gruszka w jakims waniliowym sosie czy czyms takim w czasie, gdy reszta przedszkola poszla lezakowac... a ja siedzialam na tym deserem... nie pamietam jak sie historia skonczyla, ale wiem, ze mojej corki nie zmusze nigdy do zjedzenia czegos, co ewidentnie jej nie podchodzi, ale czegos co z MOJEJ winy nalozylam jej za duzo... tylko dlatego, ze JA mysle, ze powinna zjesc cala kanapke nie znaczy, ze moje dziecko ma ochote na cala kanapke...
      nigdy nie mialam problemow z Emka i jedzeniem, wiec jesli raz na jakis czas odmawia zjedzenia czegokolwiek to pozwalam jej odpuscic nawet i caly posilek... zglodnieje - to przyjdzie i powie... w jej apetycie widze pewien rytm i czasami musze jej przypominac, zeby poczekala chwile, az jej sie w brzuchu ulozy zanim zdecyduje czy na pewno jest jeszcze glodnam a czasami widze, ze np. owoc albo polowa tego co zwykle wystarczy...
      moim zdaniem jakies ogolne zasady dotyczace posilkow powinny byc, ale nie powinno sie zmuszac nikogo do np "wyczyszczenia talerza"!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja