blue_and_black
23.02.11, 08:08
witam, postanowiłam napisać żeby sie wyżalić.
niestety nie mam przyjaciółki której mogłabym to zrobić bo to właśnie mój problem - brak przyjaciółki.
Ale po kolei, od małego zawsze tak byłam nauczona że na wyjścia są piątki i soboty a od niedzieli do czwartku siedzenie w domu bo szkoła, koleżanek jakos nigdy nie miałam, sama nie wiem czemu
później moją najlepszą przyjaciółką była o rok młodsza kuzynka, ale w wieku około lat 13 obraziła sie za jakąś pierdołe a ja na nią, pogodziłysmy się po 2 latach ale to juz nigdy nie było to samo, teraz nawet sie nie spotykamy
w okresie gimnazjum nie dbałam o siebie zupełnie - nie wiem, może mnie nie nauczono, nie miałam potrzeby, myłam sie co 2 dzien, włosy to najwyzej raz w tygodniu, ciuchy jak łajza, nic dziwnego że koleżanki wymalowane wypięknione nie zadawały sie ze mną, poświęciłam ten czas poznawaniu internetu
w liceum w klasie mieliśmy 7 dziewczyn, wiec te 6 dobrało sie "w pary" a ja znow zostałam sama, mimo iż znacznie schudłam i zmieniłam swój styl, no i zaczełam dbać o siebie wkoncu,
pod koniec I klasy poznałam chłopaka z równoległej klasy i to on wypełnił cały moj świat, każdą minutę mojego życia, jego znajomi byli moimi znajomymi, swoich nie miałam
jednak po 5 latach zostawił mnie dla starszej i brzydszej (tak mi powiedział ktos kto znał nas oboje) no ale przezyłam
skonczyłam zaoczne studia licencjackie
potem wyjechałam do wielkiego miasta 300 km od rodziny, poznawać piękny wielki świat, zmieniałam prace, i też jakos ciężko było kogos zapoznać, a pozniej trafiłam w miejsce gdzie pracowali sami faceci wiec też koleżanki nie było.
poznałam swojego przyszłego męża i znow on wypełnił calusieńki mój świat, każdą minutę i każdą sekundę, pobralismy sie urodziłam dziecko, jednak sytuacja nas zmusiła by on wyjechał za granicę
i znow siedze sama w domu z dzieckiem, nie mam koleżanki ani do kogo sie odezwać, spotykam sie z sąsiadką ale czasem mam wrażenie że jestem dla niej zapchajdziurą, czyli jak nie ma nic lepszego do roboty to łaskawie sie ze mną spotka
nie wiem co ze mną jest nie tak że nie moge zapoznać jakiejs fajnej dziewczyny by móc z nią sie spotykać, gadać, płakać i wogóle....
tak sie wyżaliłam - wybaczcie