babcia egoistka ???

    • nellyssima Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 09:54
      Po pierwsze, egoistka jesteś Ty i twój mąż.
      Po drugie jestem pewna, że babcia specjalnie w tym momencie podjęła tę pracę, żebyscie nie przyparli jej do muru, jak pojawi się dziecko, oczekując, że jak "nic" nie robi, to niech się zajmie waszym dzieckiem.
      Babcia swoje dzieci już odchowała, to do rodziców należy wychowywanie dziecka. Jestem pewna, że babcia bedzie chciała wam pomóc, gdybyście np. chcieli wyjść wieczorem czy gdzieś sami się urwać na weekend, wtedy zostanie z przyjemnością z wnuczką, ale oczekiwanie od babci, ze pełnoetetowo zajmie się wnuczką, to jest moim zdaniem nietakt.
    • gazeta_mi_placi Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 09:59
      Prawidłowe podejście teściowej, od obcych ludzi dostanie wynagrodzenie a emerytury w Polsce nie są niestety wysokie.
      I często obcy ludzie bardziej doceniają i szanują pracę niani niż synowa (wystarczy popatrzeć na wątki, na pięć wątków pt. "teściowa dała małej lizaka mimo że nie powinna, przegrzała/przeziębiła dziecko, za bardzo rozpieszcza małą, ignoruje nasze polecenia itp.itd." przypada może jeden taki sam, ale odnośnie niani).
      Niestety wiem coś na temat tej samej pracy wykonywanej (najczęściej za darmo) dla rodziny oraz dla obcych (płatnej), obcy bardziej potrafią docenić i uszanować sad
      • najma78 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 10:17
        Savani - jestescie juz dorosli i sprawe opieki nad dzieckiem musicie rozwiazac sami, nie liczac na pomoc babc, bo jak juz napisano nie maja takiego obowiazku, co oczywiscie nie znaczy, ze z wlasnej woli nie chcialaby tego robic. Jak widzisz twoja tesciowa nie chce wiec nie ma co sie obrazac, ani miec za zle miala prawo podjac taka decyzje. Nie fajne masz podejscie do tego zwlaszcza piszac, ze ona nie miala odwagi zapytac dzieci o wynagrodzenie, zwlaszcza, ze to ty oczekiwalas, ze ona bedzie zajmowac sie dzieckiem a nawet jej o tym nie powiedzialas (o ile dobrze zrozumialam). Oczywistym dla mnie jest ze to ty i twoj maz powinniscie zapytac ja czy podjela by sie opieki nad waszym dzieckiem i ustalic szczegoly czyli miedzy innymi wynagrodzenie, bo to istotna kwestia. Decyzja babci byloby czy chce wynagrodzenie i w jakiej wysokosci a wasza zaakceptowanie lub nie oferty. Wyglada na to, ze uznala iz pieniadze potrzebuje stad jej decyzja o zostaniu opiekunka (byc moze innej pracy nie udalo jej sie znalezc) oraz to, ze od was nie uzyskalaby wystarczajacej zaplaty za swoja prace, bo jak sama twierdzisz nie stac was na twoj nieplatny urlop poswiecony wychowaniu dziecka ale liczysz na pomoc babc czyli jak najlepsza opieke za minimalne lub zadne koszty.
    • truskawkowe_studio Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 10:19
      troll?
      • attiya Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 10:58
        też tak myślę, tym bardziej, że od 1 w nocy nie odezwała się już
    • tik_tak_toe Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 10:34
      zdrowy egoizm - dobra rzeczwink Najlepiej obydwie bądźcie zdrowymi egoiskamiwink

      Za chwilę rodzisz pierwsze dziecko, regeneruj się dziewczyno jak najszybciej po porodzie, później masz macierzyński, ciesz się po prostu tym co będzie - po porodzie nic już nie będzie takie jak w czasach "przeddzieckowych" - pożyjesz zobaczysz, jak to zniesiesz, zobaczysz, co życie przyniesie, zobaczysz, czy będziesz miała ochotę na powrót do pracy, czy może wręcz przeciwnie - będziesz miała płynącą z serca ochotę zostać z malutką dłużej. Nie wiesz przede wszystkim, jaką będziesz matką: taką, która potrzebuje iść do pracy nie tylko ze względów ekonomicznych ale po prostu dla siebie czy taką, która chce zostać z dzieckiem z własnej nieprzymuszonej ekonomią woli.

      Zaraz po porodzie mój mąż stracił pracę a ja czułam każdego dnia, że tak naprawdę to chcę być z dzieckiem a nie iść do pracy (choć w czasach przeddzieckowych moja praca bardzo mi leżała). A on (na szczęście faceci nie przechodzą burzy hormonalnej po porodziewink stwierdził, że w takim razie musi zarabiać tyle i tyle, żebym mogła zostać w domu, żeby kupić mi auto, żebyśmy mogli wyjeżdżać na wakacje itp. Słuchałam, co on do mnie mówi, ale nie mogłam w to uwierzyć - wizje faceta bez pracy... Tak sobie tylko myślałam, zeby on przypadkiem na rozmowach kwalifikacyjnych nie zdradzał, ile tak naprawdę chce zarabiać, bo go śmiechem zabiją. NIe miałam jednak siły, żeby mu o tym mówić - baby blues jednak istnieje. Teraz gdy o tym myślę, cieszę sie, że facet nie zarzucił mi egoizmuwink Cieszę sie, że nie podcinałam mu skrzydeł swoim czarnowidztwem. Kocham go za ten jego niepoprawny optymizm. Dostał tyle kasy, że z powodzeniem wystarczyło. I w tych czasach też gdzieś mi się kołatało z tyłu głowy, że trzeba będzie chyba którąś babcie poprosić do opieki nad dzieckiem, żebym mogła iść do pracy. Z perspektywy czasu wiem jednak, że babcia w roli niani to jednak więcej kłopotów niż pożytku. Matka bez doświadczenia i babcia bez doświadczenia = mnóstwo tarć i niezadowolenia.

      Dlatego powiem ci tak: i bardzo dobrze, że babcia nabierze doświadczenia przy obcym dzieckuwink NIańką obcych dzieci może będzie a może nie, to wszak tylko robota, a nianie słyną z tego, że potrafią swoich pracodawców z dnia na dzień zostawić na lodzie. A babcią dla twojej córci będzie zawsze. NIe martw się, co będzie za pół roku. Kibicuj babci w jej przygodzie w roli niani (fajny grunt do rozmów o dzieciach na zasadzie jak tamci rodzice wychowują swoje dziecko, ja tak nie będę robiła albo ja też tak zrobię). Nie wybiegaj na razie myślą dalej niż potrzeba. Na razie życzę ci bezproblemowego porodu, żeby cię baby blues nie dopadł i dotrwania takiego czasu, kiedy będziesz mogła powiedzieć, że naprawdę dobrze ci w roli matki i masz siłę kochać swoje dzieckowink Najpierw musisz sama dobrze poczuć sie w roli matki - babcię o pomoc zawsze będziesz mogła poprosić, a ona pomoże albo nie - zdrowy egoizm dobra rzeczwink

    • tully.makker Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 10:50
      Jak dla mnie - sytuacja mocno niesmaczna. Ale trzereba z nia zyc. Czy tesciowa miala obowiazek - nie. Ale w rodzinie relacje powinny opierac sie nie na obowiazku, tylko milosci i dobrej woli, ktorej tu zabraklo. Co szkodzilo tesciowej powiedziec - wiecie, chetnie zajelabym sie wnuczka, ale z finasoami marnie - jesli nie bede pracowac, to musielibyscie mi wyrownac roznice. Inna sprawa, czy chcielibyscie z tego skorzystac...

      Moja rodzina pomaga mi sie zajmowac dziecmi - moja matka, stoi doskonale finasowo, wiec jej akurrat poki co to nie dotyczy, ale ciotke obdarzamy finasowmi prezentami, oplacamy rozne extrasy. Ale podstawa relacji jest uczucie i zyczliwosci, jak to w rodzinie.
    • ylunia78 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 11:03
      przeczytałam twój wątek tylko do połowy,bo juz po połowie plus/minus wiem o co ci chodziwink
      Nie możesz oczekiwać,że teściowa zajmie sie twoim dzieckiem,bo tak powinno być!To nie tak....Babcie kochają swoje wnuczęta,ale nie nalezy ich angażować.Ja nie rozumiem o co macie z mężem pretensje?Sami postanowiliście między sobą,że babcie pomoga wam w opiece nad dzieckiem,nie pytając ich o zdanie.Nie możesz być wściekła na teściową.
      A podejrzewam,że najbardziej jesteś wkurzona,że idzie pracowac jako niania do innego dziecka.Przyznam że mieszkając w małej miejscowości mnie było by przykro też,że moja teściowa idzie pilnować inne dziecko jak mogła by poświęcić ten czas swojej wnuczce,ale....nie miała bym na to wpływuwink
      Życzę zdrowia i radościwinkA w takiej sytuacji powinniście pokazać,że poradzicie sobie sami,ewentualnie z pomocą twojej mamy.Może po porodzie oczka się teściowej otworząwink
      Pozdrawiam
      • gabrielle76 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 11:13
        Ty jesteś egoistka, teściowa ma prawo robic ze swoim zyciem co jej się podoba, nie do pomyślenia że juz wyznaczyliscie z mężem zajęcie teściowej bez rozmowy z nia, okropni z Was egosici
    • lilka69 to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 11:25
      jestem zaskoczona, ze ludzie decyduja sie na dziecko majac w perspektywie oddania go komus innemu lub do zloba na caly dzien. to po co to dziecko???
      • lilka69 Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 11:26
        i to w wieku 5 miesiecy!
        • ylunia78 Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 11:39
          lilka a potem się dziwisz,że ludzie się czepiają twoich wypowiedzi.....Wyobraź sobie,że gdyby każdy myślałże "jak będę miała możliwość zostania z dzieckiem w domu do 2-3lat,to ok,"robimy"a ja nie to kurczę musimy sobie odpuścić"....
          Twoje rozumienie sprzwy jest co najmniej dziwacznewink
      • iza232 Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 12:30
        lilka69 napisała:

        > jestem zaskoczona, ze ludzie decyduja sie na dziecko majac w perspektywie oddan
        > ia go komus innemu lub do zloba na caly dzien. to po co to dziecko???

        A ja jestem zaskoczona, że ludzie decydują się na dziecko a potem zastanawiają się czy dobrze zrobili bo się nie wyśpią w nocy. To jest dopiero pokręcona logika!
        • lilka69 Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 13:10
          czy sie wyspie czy nie dziecko nie straci bo najwyzej odespie w dzien jak ono bedzie mialo drzemke,
          a oddane do zloba lub do kogos innego na 10 godz dzienie straci bo nie bedzie wiedzialo jak matka wyglada.

          https://tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;13/st/20110926/dt/7/k/c4a6/preg.png
      • atowlasnieja Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 28.02.11, 13:22
        Cóż... znam rodzinę w której oddawanie dziecka babci to tradycja rodzinna uncertain uświęcona praktyką czterech pokoleń (mimo że wszystkie te kobiety wspominają jako koszmar okres w którym się nimi zajmowały nienajmłodsze i przez to szybciej się wkurzające babcie)

        A tak z drugiej strony to znam kobietę która na ślubie oznajmiła młodym by sobie nie myśleli że ona będzie im dzieci bawić a kilka lat potem gdy owdowiała i poszła na emeryturę ZAŻĄDAŁA starszej wnuczki do towarzystwa (dzieciak miał 4 lata a ona już wybierała podstawówkę blisko siebie) bo przecież młodzi mają SWOJE (młodsze) dziecko więc po co im starsze (na marginesie zaznaczę że to młodsze radziła wyskrobać bo po cholerę im dwoje dzieci).
        -
        Krzyki o 4.00 nad ranem: "LUUUDZIE czemu wy jeszcze nie śpicie?"
      • czar_bajry Re: to troll ale i ak swoje 3 grosze wtrace... 01.03.11, 00:14
        . to po co to dziecko???

        becikowe dająbig_grin
      • antekcwaniak Polskie i wielkie litery nadal nie są modne ;) 01.03.11, 14:41
        Zapewne lepiej siedzieć w domu i liczyć, że mąż utrzyma. Świat się trochę zmienił. Nie dla każdej kobiety (na szczęście) świat kończy się na urodzeniu dziecka.

        Jak tam w temacie polskich i wielkich liter ?
    • nople Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 12:01
      Pomoc oznacza: zostanie z dzieckiem na kilka godzin, by rodzice mogli wyjśc do kina/urzędu itp, zostanie z dzieckiem w czasie jego choroby, jesli rodzice nie mogą, zabranie dziecka na basen/spacer/plac zabaw. Opieka 8-10 h dziennie przez 5 dni w tyg. to cięzka praca. Część kobiet z tego powodu (nie z powodu finansów) woli oddać dziecko do żłobka/opiekunce i wrócić do pracy zawodowej, bo jest ona mniej męcząca niż niekończąca się opieka nad dzieckiem (i jeszcze można mężowi powiedzieć: ja tez pracuję).
      Wymaganie tak ciężkiej pracy, zapewne jeszcze bez pomocy finansowej od babć - jest nadużyciem. Oczekiwanie, że teściowa zajmie się dzieckiem bez ustalenia tego z nią, jakiejkolwiek rozmowy na ten temat - wręcz bezczelnością.
      Teściowa może potrzebować pieniędzy - stąd przyjęcie pracy, której być może wcześniej by nie podjęła.
      Jesli zalezy Wam by babcia zajęła się dzieckiem - nalezy z nią o tym porozmawiac i zaproponować odpowiednie warunki finansowe.
    • esr-esr Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 12:21
      rozumiem, że taki układ działa w dwie strony? tzn. jak teściowa się rozchoruje i będzie potrzebowała stałej opieki to Ty zrezygnujesz z pracy zarobkowej i się nią zajmiesz???
      moim zdaniem, przede wszystkim, babcia nie powinna wychowywać dzieci, babcia jest do rozpieszczania i tuczenia słodyczami, a nie od nakazów i zakazów. do babci się jeździ na weekendy albo wakacje, a nie chodzi codziennie na 10 godzin. od wychowywania dzieci są rodzice, w opiece nad dzieckiem pomaga niania, ale dziecko jest rodziców a nie dziadków/ciotek/wujków. jeśli nie stać Cię na urlop wychowawczy to poślij dziecko do przedszkola, albo zmień formę pracy. jak nie Ty to mąż, ale nie zrzucajcie obowiązków rodziców na dziadków - oni już swoje dzieci wychowali.
    • mimka23 Re: Nie masz prawa wymagać... 28.02.11, 12:48
      ...od teściowej, aby robiła tak jak Ty chcesz bo Ty tupnęłaś nóżką.
      U mnie było odwrotnie, jak tylko poinformowałam mamę, że jestem w ciąży usłyszałam: "wasze dziecko, wasza odpowiedzialność, na mnie nie liczcie". Twierdziła, że dość się napatrzyła na swoje siostry, które są wykorzystywane jako babcie.
      Wzięłam to sobie do serca. Dziś są pretensje, że jej nie chcę wnuka dawać na całe dnie. Że nie chcę dać go jej za,iast posyłać od września do przedszkola. Ale klamka zapadła i u mnie odwrotu nie masmile
    • atowlasnieja Po takich postach 28.02.11, 13:39
      zastanawiam się:

      CZEMU U LICHA TO BEZDZIETNYCH Z WYBORU SIĘ NAZYWA EGOISTAMI????
      • madzioreck Re: Po takich postach 28.02.11, 21:49
        atowlasnieja napisała:

        > zastanawiam się:
        >
        > CZEMU U LICHA TO BEZDZIETNYCH Z WYBORU SIĘ NAZYWA EGOISTAMI????

        Hahahahahaha, dooobre, w samo sednobig_grin
      • antekcwaniak Re: Po takich postach 01.03.11, 14:45
        Egoizm bezdzietnych z wyboru jest mniej szkodliwy niż egoizm matek !
    • jakostak5 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 13:45
      > A może to ja jestem egoistką, bo z góry założyłam, że jeśli teściowa jes
      > t dyspozycyjna to chętnie będzie opiekowała się swoją wnuczką ???

      Tak. Naprawde masz jakies watpliwosci w tej sytuacji?
      • poppy_pi Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 14:16
        A może to ja jestem egoistką, bo z góry założyłam, że jeśli teściowa jest dyspozycyjna to chętnie będzie opiekowała się swoją wnuczką ???

        Tak. Chciałabyś żeby ktoś tak Ciebie potraktował?
    • skoobuss Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 15:24
      Bez obrazy, ale uważam, ze Ty jesteś egoistką, może nie do końca, ale jednak. To, ze teściowa czy mama są na emeryturze nie stanowi obowiązku zajęcia się wnukiem. One swoje dzieci wychowały, przepracowały też wiele lat i teraz mają prawo do odpoczynku. Przyznaję- moja teściowa pomaga mi w opiece nad synem, ale to jej własny wybór, ja nawet nie prosiłam, bo z góry zakładałam, że to moje dziecko i mój obowiązek opieki nad nim. Jeśli teściowa potrzebuje dorobić sobie zaproponuj jej zapłatę. Czy w ogóle rozmawiałaś z nią o swoich planach powrotu do pracy? I o tym, że zakładałaś iz ona i twoja mama będą opiekowac się dzieckiem?? Pytałas je o zdanie??
    • joanka-r Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 15:45
      '' Czy powinna zapytać nas o zdanie zanim podjęła decyzję ??? ''

      no chyba żartujesz?A wy jak płodziliście dziecko to pytaliście teściową o zgodę? teściowa to dorosła kobieta, może robic ze swoim czasem co chce. Chyba nie uwżasz, ze miala wam napisac podanie z prośbą do rozpatrzenia....
      Egoistką to jesteś ty i Tój maż, jak w ogole możecie wymagać od kogoś, aby Wam wychowywał dziecko? Jeśli nie dorośliscie do tego, to wasz problem. Są żłobki, przedszkola.
    • magnes.agnes Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 16:24
      ile ty masz lat??? od kiedy OBOWIĄZKIEM babci jest zajmowanie się wnukiem???
    • nangaparbat3 a to nauczka dla starszych pań 28.02.11, 17:05
      i zreszta nie takich znowu BARDZO starych - nie ma co się spieszyc na emeryturę.
    • leeloo2002 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 18:43
      A zamierzałaś płacić teściowej za opiekę nad dzieckiem?
      Myślę ze jej decyzja moze mieć podłoze finansowe - może musi dorobić do emerytury?
      Poza tym nie ma żadnego obowiązku zajmowania się dzxieckiem - taki obowiązek mają rodzice.
      Zadaj sobie pytanie: czy zachodząc w Ciązę pytałaś ją o zdanie? Przecież to była Wasza decyzja -męza i twoja. Więc nie rozumiem tej roszczeniowej postawy

    • sonia-3 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 20:20
      Czytam Wasze odpowiedzi i mam mętlk w głowie. Bo większość twierdzi, że rodzice nie mają obowiązku pomagać swoim dzieciom. Rozgoryczenie autorki jest bardzo negatywnie odebrane. Ok. Ale jak uważacie, jeśli ta teściowa za kilkanaście lat będzie potrzebować pomocy , bo na przykład po chorobie nie będzie w pełni sprawna i pomoc by się przydała, to czy ta synowa, lub dorosła już wnuczka mają obowiązek pomóc, czy wyjść z założenia, że nie nasz problem i olać. A może za pomoc wystawiać co miesiąc rachunek ( to w nawiązaniu do propozycji wypłacania pensji za opiekę nad wnuczką). Moja Mama już nie żyje. Zmarła na raka. Długa to była choroba i bardzo ciężka. I choć miałam malutkie dziecko, to byłam przy Mamie przez ten cały czas. Do końca, bo nie wyobrażam sobie inaczej. I wiem ,że zawsze mogłabym na Nią liczyć. Nie pomagała, bo nie mogła, a nie bo nie chciała. Moja Teściowa pomaga nam w opiece nad córką, bardzo jestem jej za to wdzieczna. I choć to, jakby nie było, obca dla mnie kobieta, darzę ją szacunkiem i wielką przyjaźnią. Między innymi za jej bezinteresowne oddanie w opiece nad wnuczką. A i Ona może na nas liczyć zawsze i wszędzie. I mam nadzieję, że ja też będę mogła kiedyś pomóc mojemu dziecku.
      • thegimel Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 20:56
        Ale nie znamy tej sytuacji i nie wiemy - może teściowa chce się zająć innym dzieckiem za pieniądze, bo nie starcza jej na życie?
        A co do opieki na starość - zawsze wydawało mi się, że należy się rodzicom za wychowanie nas - ich dzieci, a nie za wychowanie wnuków. Mnie teściowa dużo pomaga, zostaje z młodym jak coś potrzebuję załatwić, iść na zakupy, ale nie uważam, że ma święty obowiązek bawić moje dziecko na pełny etat. Jak będę babcią i będę miała za co, to chyba prędzej dopłacę do niańki, niż sama nią zostanę.
        Poza tym autorka raczej jest trollem.
    • effusive Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 20:42
      Dlaczego dziewczyny z góry zakładają, że jak zachodzą w ciążę to dzieckiem po macierzyńskim będą się zajmować dziadki?
      No nie mogę tego pojąć. Dziwny masz sposób rozumowania skoro obrażasz się na teściową, która chce sobie dorobić grosza. No, chyba że ustalaliście wspólnie , że po macierzyńskim wracasz do pracy i dziadki przejmują pałeczkę - to fakt teściowa zachowała się nie fair. Ale z Twojego postu nie wynika byście wcześniej to ustalali więc nie można do nikogo mieć pretensji.
      To, że jest na emeryturze nie oznacza przecież, że musi się zajmować wnuczką.
      Może właśnie dlatego podjęła teraz taką decyzję o dodatkowym zarobku by mieć więcej pieniędzy dla swojej pierwszej wnuczki?? By kupować jej ładne prezenty??
      Może wyszła z założenia, że Twoja mama ,skoro jest na emeryturze, zajmie się małą a ona sobie dorobi??
      Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale! Dopóki nie porozmawiasz na spokojnie w 4 oczy z teściową a masz z nią przecież dobre relacje-nie dowiesz się dlaczego właśnie teraz zdecydowała się podjąć taki krok?
      Może boi się odpowiedzialności jaką jest wychowywanie malutkiego dziecka i chce trochę poćwiczyć na obcym dziecku smile
      Nie wiesz, jak z nią nie porozmawiasz. Uważam, że nie masz prawa być na nią zła bo nie masz wyłącznych praw do jej wolnego czasu, to tylko jej dobra wola , że podejmie się tak odpowiedzialnego wyzwania jak wychowanie własnej wnuczki.
      Jesteś w o tyle dobrej sytuacji, że masz jeszcze swoją mamę. Są pary ,które pół roczne dzieci oddają do żłobka i nim upłyną pierwsze miesiące mają moralniaka, że krzywdzą swoje dzieci, choć wg mnie zupełnie bez zasadnie.
      • marcysia51 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 21:00
        Ja wróciłam do pracy 2,5 miesiąca po urodzeniu drugiego dziecka.Tak zorganizowalismy sobie prace,że nie potrzebowalismy i nie potrzebujemy dezorganizowac nikomu życia.To są moje i mojego męża dzieci i my bedziemy sie nimi opiekowac a jeśli babcia ma ochote sie nimi zając proszę bardzo.Ale babcia ma miec ochotę a nie czuc przymus.
        Jesteś egiostką.
    • berecik7 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 21:16
      Bla, bla srabla....Skąd to młodym ludziom w tym kraju przychodzi do głowy, że babcia się może wnukiem opiekować??? No skąd? Może po prostu mamy wspomnienia, jak to się babcie NAMI opiekowały, wówczas kiedy rodzice zarabiali na chleb, co?
      Naprawdę wzrusza mnie to zdziwienie Warszawki Wyborczej, że gdzieś na świecie są takie niewyzwolone babcie, które nic a nic nie wiedzą o swoich prawach do olewania najbliższej rodziny.

      Twoja teściowa jest wyrachowaną małpą. Dokonała ruchu wyprzedzającego. Ze strachu, że wrobicie ją w opiekę nad wnukiem zatrudniła się jako niania za kasę. Dla was nie będzie za darmo robić, a wasz budżet jej nie interesuje. Ciężka praca z dziećmi jak widać jej nie przeraża, skoro się tak chętnie najęła. Na Twoim miejscu ochłodziłabym kontakty.

    • claudel6 Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 21:22
      ooo mój ulubiony temat smile
    • magdakingaklara Re: babcia egoistka ??? 28.02.11, 21:37
      zachodząc w ciążę nie pytałam się mamy ani pseudo teściowej o pozwolenie. Nie prosiłam o pomoc nad opieką mimo że moja mama pracowała kilka lat w zlobku. To jest nasze dziecko i tak sobie zorganizowaliśmy życie aby nikogo nie prosić ani nie zmuszać ani stawiać w sytuacji że MUSZĄ pomoc. One moja pomoc a nie muszą i to jest ta różnica a Ty wyszłas z założenie że to ich obowiązek cje chyba się pomyliłas bo posiadanie wnuków to przywilej a nie obowiązek bo to obowiązek rodziców. Troszkę w głowac Ci się pomieszalo.
    • mrowka75 Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 00:22
      Sama nie wiem, wiem, ze moi rodzice i rodzice mego męża bez żadnej żenady oddawali nas swoim matkom , a naszym babkom na wychowanie, choć ja np nienawidziłam spędzac tam czasu (wieś, zero koleżanek, masakra) A mąż był u babci od urodzenia się młodszego brata do 3 lat zycia. przyznam,ze ja również oczekuję pomocy przy dzieciach i jest mi przykro, kiedy obie mamy nagle są takie "wyzwolone", nowoczesne, świadome własnej wartości, chęci spędzania czasu dla siebie, etc. - co się rowna, że wszystkie moje dzieci miały nianie (syn nawet 6), albo trafiały do placówek.
    • savani Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 00:29
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Celowo nie zaglądałam do wątku na bieżąco. Chciałam spojrzeć na moją kwestię z szerszej perspektywy. Aha, nie jestem trollem, o co podejrzewało mnie kilka forumowiczek.
      Czytałam wszystkie odpowiedzi z dużym zapałem ciekawa Waszych opinii i rad. No i dowiedziałam się, że to ja jestem egoistką. Zdecydowane 99 % tak mnie postrzega. No cóż, jestem zaskoczona wynikiem, bo nie spodziewałam się tak miażdżącej przewagi obrończyń teściowych i babć. Pojawiło się tylko kilka wypowiedzi, których autorki rozumieją mój żal i rozczarowanie. W takim razie, gdzie są te wszystkie dziewczyny, które żyją obok mnie, koleżanki w pracy, znajome, sąsiadki, którym dzieci pomagają wychowywać ich teściowe bądź matki. Znam takich dziewczyn wiele. Mówią, że ich matki robią to, bo nie chciały aby ich wnukiem czy wnuczką zajmowały się obce baby. Często słyszałam, że właśnie te babcie zdecydowały się przejść na emeryturę albo ograniczyć etat w momencie, gdy córka bądź synowa urodziły. No cóż, widocznie tych kobiet zabrakło w tej dyskusji.
      Wszystkie krytyczne uwagi przyjmuję ze spokojem, mimo, że nie spodziewałam się tak ostrej krytyki. Ale zadałam konkretne pytania więc dostałam konkretne odpowiedzi.
      Dla wyjaśnienia wątpliwości:
      Teściowa nagle wymyśliła sobie pracę opiekunki, nie szukała jej od dawna. Powiedziała, że znajoma poznała ją z rodzicami tego dziecka. Poszła na spotkanie z ciekawości i dostała ofertę pracy. Oczywiście, nie mam wyjścia, muszę zaakceptować jej decyzję. Jest wolnym człowiekiem i wie co robi ze swoim życiem. Zakładając wątek nie mówiłam, że dążymy z mężem do ubezwłasnowolnienia jej. Cały czas uważam, że wybrała kiepski moment na tego typu niespodziankę.
      Wbrew temu, jak niektóre z Was myślą, moja teściowa nie jest babuleńką po 70, która ledwo wiąże koniec z końcem, a my do tego chcemy obciążyć ją niewolniczą pracę przy niemowlęciu.
      Moja teściowa jest zadbaną 50-cio kilkulatką, która przeszła na tzw. wcześniejszą emeryturę, a później pracowała dorywczo. Nie jest sama. Ma męża. Z pracą dorywczą dała sobie spokój ponad 2 lata temu i nie szukała zajęcia. Na dziecko zdecydowaliśmy się świadomie i wcale nie uchylam się już teraz od wychowywania go. Gdybym mogła pozwolić sobie na urlop wychowawczy to chętnie bym to zrobiła i bez żalu wychowywałabym dziecko sama, bez babć i opiekunek.
      A teściowa swoje dzieci wychowywała przy pomocy własnej matki i babci więc miała wsparcie i nie były to czasy, kiedy płaciło się babciom za pomoc przy dzieciach. Do pracy wróciła jak dzieci miały po kilka lat.
      Tak jak pisałam wcześniej, teściowa wybrała zajęcie dla siebie i muszę to zaakceptować. Za kilka dni pewnie spotkamy się z teściami i porozmawiamy. Tak jak pisałam, zawsze miałyśmy dobre relacje, a znamy się wiele lat, więc może być to pierwsza rozmowa, kiedy poróżnimy się. Ale nie mam zamiaru się kłócić i zrywać kontakt. Po prostu chcę, żeby uświadomiła sobie, że rodzina powinna ze sobą rozmawiać. Jeśli miała taki pomysł na siebie, powinna o tym porozmawiać, a nie zaskakiwać nas, jakby wygrała 6 w lotto. Chyba tego wcześniej nie napisałam, ale nie byłabym tak rozczarowana, gdyby pracowała jako opiekunka od lat, a nawet gdyby poszła właśnie teraz, ale do zupełnie innej pracy. Uważam, że wybierając niańczenie innego dziecka po prostu chciała utrzeć nam nosa, żebyśmy nie liczyli na nią. Postawiła nas przed faktem i teraz możemy mieć paradoks. Znajomi zachwycali się naszą wspaniałą sytuacją, że mamy 2 wolne babcie, więc unikniemy problemu szukania obcej kobiety do opieki, że nie jest łatwo trafić na uczciwą i dobrą osobę, że babcia kocha, a obcej nie zmusi się do kochania dziecka. Tymczasem, może być tak, że pomimo 2 wolnych babć, będziemy musieli zatrudnić opiekunkę. Moja mama jeszcze nie wie o decyzji teściowej. Sama nie wiem, jak zareaguje. Może bardzo podobnie i zostaniemy na lodzie. A może powie, że sama nie da rady i żebyśmy zatrudnili kogoś na pół etatu.
      Jeśli chodzi o pieniądze, nie było rozmów na ten temat, bo nie było tematu, która z babć i za ile poświęci czas dla wnuczki. Ale też nie twierdziłam, że nie dam ani złotówki babci za pracę przy moim dziecku. Inna sprawa czy jestem w stanie sprostać oczekiwaniom teściowej, bo wydaje mi się, że w tym tkwi sedno całego problemu.
      Reasumując, jeszcze raz dziękuję za uwagi. Czas pokaże jak rozwiąże się moja kwestia. Może jak w powiedzeniu "nie wiesz na kogo liczyć? Licz, na siebie". Na podstawie odpowiedzi forumowiczek, jestem zaskoczona, jak wiele młodych matek nie oczekuje czy wręcz nie przyjmuje pomocy najbliższych, jak szanujecie wolność Waszych teściowych i matek. Tylko jakoś tego nie widzę w realu.
      • mrowka75 Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 00:45
        "Na podstawie odpowiedzi forumowiczek, jestem zaskoczona, jak wiele młodych matek nie oczekuje czy wręcz nie przyjmuje pomocy najbliższych, jak szanujecie wolność Waszych teściowych i matek. Tylko jakoś tego nie widzę w realu. "
        Savani, nie przejmuj sie, to tylko pozerstwo, a te, co myślą inaczej, albo już korzystają z pomocy babć w charakterze niań, albo boją sie mieć odrębne zdanie, bo nic miłego mieć na sobie wylane wiadro pomyj mundrych forumowiczek

        Moze nie wszystko widzę w tej sytuacji dokładnie tak jak Ty, ale generalnie mi tez brakuje gotowości do bycia z wnukami - zwłaszcza z pespektywy wspomnień z dzieciństwa i olbrzymiej ilości czasu spędzanego z dziadkami, a nie z rodzicami, co dotyczy tak mnie jak i męza.
        • makurokurosek Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:49
          Nie chodzi o korzystanie z pomocy, chodzi o to że autorka nawet nie widzi potrzeby rozmawiania z teściową i mamą, one mają być po prostu gotowe na jej rozkazy
      • jolunia01 Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:08
        savani napisała:

        > Wbrew temu, jak niektóre z Was myślą, moja teściowa nie jest babuleńką po 70, k
        > tóra ledwo wiąże koniec z końcem, a my do tego chcemy obciążyć ją niewolniczą p
        > racę przy niemowlęciu.

        To nie ma znaczenia. Chociaż, gdyby była to pewnie też oczekiwalibyście, że zajmie się waszym dzieckiem, bo na pewno nic nie ma do roboty.

        > Na dziecko zdecydowaliśmy się świadomie i wcale nie uchylam się już teraz od
        > wychowywania go.

        Wątpię, żebyś ŚWIADOMIE podejmowała decyzję o dziecku w sytuacji braku możliwości zapewnienia mu opieki. No, chyba, że z góry zakładałaś przerzucenie tej opieki nad matke i teściową.

        > Gdybym mogła pozwolić sobie na urlop wychowawczy to chętnie bym to zrobiła i b
        > ez żalu wychowywałabym dziecko sama, bez babć i opiekunek.

        Sama sobie przeczysz.

        > A teściowa swoje dzieci wychowywała przy pomocy własnej matki i babci więc miał
        > a wsparcie i nie były to czasy, kiedy płaciło się babciom za pomoc przy dziecia
        > ch. Do pracy wróciła jak dzieci miały po kilka lat.

        I co z tego wynika dla ciebie i twojego dziecka?

        > Po prostu chcę, żeby uświadomiła sobie, że rodzina powinna ze sobą rozm
        > awiać. Jeśli miała taki pomysł na siebie, powinna o tym porozmawiać, a nie zask
        > akiwać nas, jakby wygrała 6 w lotto.

        Czy ty chociaż raz próbowałaś z nią porozmawiać o waszych oczekiwaniach? ZANIM zaszłaś w ciążę! Albo na początku ciąży? Dlaczego z góry założyłaś jej współdziałanie?

        > Tymczasem, może być tak, że pomimo 2 wolnych babć, będziemy musieli zatrudnić
        > opiekunkę. Moja mama jeszcze nie wie o decyzji teściowej. Sama nie wiem, jak zareaguje.
        > Może bardzo podobnie i zostaniemy na lodzie.

        To znaczy, że z własną matką też nie rozmawiałaś o tak ważnej sprawie? Dlaczego więc masz pretensje do teściowej?

        > A może powie, że sama nie da rady i żebyśmy zatrudnili kogoś na pół etatu.

        Wcale się nie zdziwię.

        > Jeśli chodzi o pieniądze, nie było rozmów na ten temat, bo nie było tematu, któ
        > ra z babć i za ile poświęci czas dla wnuczki. Ale też nie twierdziłam, że nie d
        > am ani złotówki babci za pracę przy moim dziecku. Inna sprawa czy jestem w stan
        > ie sprostać oczekiwaniom teściowej, bo wydaje mi się, że w tym tkwi sedno całeg
        > o problemu.

        Otóż to. Ty będziesz miała dziecko a od swojej teściowej i od swojej matki oczekujesz propozycji rozwiązania Twojego problemu, mimo że nawet nie raczyłaś z żadną z nich porozmawiać o tej sprawie.


        > Na podstawie odpowiedzi forumowiczek, jestem zaskoczona, jak wiele młodych matek ni
        > e oczekuje czy wręcz nie przyjmuje pomocy najbliższych, jak szanujecie wolność
        > Waszych teściowych i matek. Tylko jakoś tego nie widzę w realu.

        No wiesz, może się lepiej rozejrzyj. Moje dziecko ma jedną babcię - moją mamę w odległości 400 km. Owszem, mama pomagała mi, bo mogłam zawieźć do niej córkę np. na 2 czy 3 tygodnie, kiedy w wakacje nie było czynne "nasze" przedszkole, a do dyżurnego nie miałam mozliwości dowozić. To jednak zupełnie co innego niz pełnoetatowa opieka nad niemowlakiem.
        • baltycki Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:43
          Okropny zwyczaj(?) analizowania kazdego slowa, zdania.. Jestes nauczycielka??
          • jolunia01 Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:58
            Nie, nie jestem nauczycielką. I nie analizowałam każdego zdania, a tym bardziej każdego słowa. Odniosłam się tylko do niektórych fragmentów epistoły autorki wątku - i te właśnie zacytowałam, żeby nie było wątpliwości, o czym piszę.
          • mgd3 Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 15:05
            Raczej bardzo przydatna umiejętność cytowania z kilometrowej epistoły fragmentów, na które chce się odpowiedzieć.
      • anorektycznazdzira Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:22
        Chyba się nie do końca zastanowiłaś jak rozumieć różne wypowiedzi i interpretujesz je trochę dziwnie. Jak dla mnie nie ma co krytykować samego pomysłu, ze dziadkowie zajmą się dziećmi. Nie do pojęcia est natomiast, że to miałoby się odbyć z automatu. Zarzut, że to teściowa "nie porozmawiała" o swoim pomyśle na życie, a powinna, jest prosto z kosmosu. TO WY powinniście z nią odpowiednio wcześniej porozmawiać na temat swojego pomysłu na opiekę nad waszymi dziećmi. POPROSIĆ. Upewnić się, ze się zgadza i dopiero się zachwycać swoją dobrą sytuacją. Skoro, niezbyt inteligentnie, wałkowaliście to "szczęście" z licznymi znajomymi, to kto wie, czy teściowa od osób trzecich nie dowiedziała się, ze jest opiekunką waszego wkrótce mającego się urodzić dziecka. I nie pisz, że na pewno nie, bo życie bywa przewrotne, w końcu jej obwieszzenie o pracy "przy" innym dziecko odebrałaś jako próbę utarcia nosa. W sumie jest za co.
      • makurokurosek Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 14:47
        W takim razie, gdzie są te wszys
        > tkie dziewczyny, które żyją obok mnie, koleżanki w pracy, znajome, sąsiadki, kt
        > órym dzieci pomagają wychowywać ich teściowe bądź matki.

        Zostałaś zaatakowana przede wszystkim dlatego, że z góry narzuciłaś swoim teściom i rodzicom obowiązki, nawet z nimi nie porozmawiałaś, nie zapytałaś po prostu stwierdziłaś, ze obowiązkiem dziadków jest wychować wnuki.
        Spora grupa wypowiadających się osób jasno napisała, że w trakcie ich pracy wnukami zajmowali się dziadkowie, ale jasno podkreśliły, że wcześniej porozmawiały z dziadkami, poprosiły, uzgodniły zasady również odpłatność.
        Tak więc to całkowita nieprawda, że na tym wątku nie wypowiedziały sie osoby których dziećmi zajmują się dziadkowie. Natomiast prawda jest że tylko niewiele ( chyba nikt) nie postąpił tak egoistycznie jak ty narzucając swoją wole dziadka, planując ich czas, całkowicie ignorując ich wolę, traktując ich jak służbę.

        "Znam takich dziewczyn
        > wiele. Mówią, że ich matki robią to, bo nie chciały aby ich wnukiem czy wnuczką
        > zajmowały się obce baby"

        Też znam takich dziewczyn wiele, tylko we wszystkich przypadkach doszło do rozmowy i ustaleń.

        "Zakładaj
        > ąc wątek nie mówiłam, że dążymy z mężem do ubezwłasnowolnienia jej."

        Ale tak ja potraktowaliście, niezależnie jakie były wasze intencje. Nawet nie widzicie potrzeby porozmawiania, bo z góry założyliście że to jej obowiązek. Państwo chce, pies musi służyć.

        "> Moja teściowa jest zadbaną 50-cio kilkulatką, która przeszła na tzw. wcześniejs
        > zą emeryturę, a później pracowała dorywczo"

        Czy to oznacza, ze ma być traktowana jak służba ?

        "Jeśli miała taki pomysł na siebie, powinna o tym porozmawiać, a nie zask
        > akiwać nas, jakby wygrała 6 w lotto"

        Przeczytaj to dokładnie i zastosuj do siebie. Nie rozmawialiście ani z teściową ani z twoja mamą , uznaliście że nie są godne tej rozmowy bo to jest ich zasrany obowiązek. Gdyby teściowa zachowywała się tak jak wy, o jej decyzji dowiedziałabyś się za 5 miesięcy kiedy skończy ci się macierzyński

        "Uważam, że wybierając niań
        > czenie innego dziecka po prostu chciała utrzeć nam nosa, żebyśmy nie liczyli na
        > nią."

        A może delikatnie zasugerowała, że powinniście z nią porozmawiać jeżeli oczekujecie od niej pomocy

        "Jeśli chodzi o pieniądze, nie było rozmów na ten temat, bo nie było tematu, któ
        > ra z babć i za ile poświęci czas dla wnuczki. Ale też nie twierdziłam, że nie d
        > am ani złotówki babci za pracę przy moim dziecku."

        To może należy najpierw zacząć rozmawiać . Skoro nie rozmawiacie, to skąd teściowa i twoja mama mogą wiedzieć czego oczekujecie i co proponujecie. Idąc do pracy też idziesz w ciemno, nie interesując sie ani zakresem obowiązków, ani wynagrodzeniem, ani umową ,ot co pan da to przyjmę, co pan każe to zrobię.

        "Na p
        > odstawie odpowiedzi forumowiczek, jestem zaskoczona, jak wiele młodych matek ni
        > e oczekuje czy wręcz nie przyjmuje pomocy najbliższych, jak szanujecie wolność "

        Kompletnie nic nie zrozumiałaś z tego wątku. Tu chodzi o to, że nawet nie uznaliście swoich mam za osoby godne do rozmowy, potraktowaliście je jak zwykłą służbę , która czeka na rozkazy państwa. Nie ma problemu w korzystaniu z pomocy, ale należy o nią poprosić, porozmawiać a nie uznać że pomoc mi się należy

      • abosa Re: babcia egoistka ??? 01.03.11, 15:09
        Gdybyś mnie znała w realu, zaliczyłabyś mnie do grupy, którą opisujesz:
        "W takim razie, gdzie są te wszystkie dziewczyny, które żyją obok mnie, koleżanki w pracy, znajome, sąsiadki, którym dzieci pomagają wychowywać ich teściowe bądź matki. Znam takich dziewczyn
        > wiele."
        Pomoc w wychowaniu to nie jest pełny etat!
        Moja mama zajmowała się moimi dziećmi w pełnym wymiarze, teść pomagał okazjonalnie. Dotąd jest tak, że dzieci zostają z dziadkami na kilka godzin co jakiś czas, czasem u nich nocują itp. jak to z dziadkami bywa smile Ale gdy w grę wchodziło te 9 -10 godzin dziennie, codziennie - nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby potraktować to jak "pomoc babci". Zanim dziecko pojawiło się na świecie, temat był już z babcią obgadany. I byłam szczęśliwa, że zamiast "obcej" opiekunki, moje dziecko będzie miało przy sobie babcię.
    • antekcwaniak Ty jesteś egoistką !!! 01.03.11, 14:28
      Skoro "wywinęłaś sobie taki numer" jak dziecko to nie obarczaj tym problemem innych.
      Matka, ojciec nie mają obowiązku niańczyć Twoich dzieci. Wychowała Ciebie i ma prawo do odpoczynku lub pracy aby polepszyć swój byt materialny. Zachciało się dzieci to trzeba ponosić odpowiedzialność a nie część tej odpowiedzialności zrzucać na matkę. I jeszcze ten Twój wredny ton z pretensjami. To dopiero jest nietakt !
Pełna wersja