maz wyjezdza - co z dzieckiem?

28.04.04, 14:32
Witajcie!Moj mąż wyjeżdża na wakacje do pracy - leci do Stanów na 2,5
miesiaca.To dla mnie nie do ogarnięcia bo nigdy dotąd nie rozstawalismy się
na tak długo.Ja w tym czasie będę u moich rodziców ale nie mam najlepszych
relacji z moją mamą ponieważ ma własną wizję wychowywania naszego dziecka i
próby rozmowy z nią spełzają na niczym.Nasz synek gdy mąż będzie wyjeżdzał
będzie miał 3 miesiące,gdy wróci prawie pół roczku.Nie wiem jak tak długa
nieobecność taty się na nim odbije.Boję się,że go nie pozna.Boję się też,że
mąż odzwyczai się od malucha.Już teraz chciałabym żeby spędzał z nim więcej
czasu ale wydaje mi się,że cały czas się go boi,jego płaczu,tego,że nie umie
go uspokoić.mówi,ze potrzebuje trochę czasu na oswojenie się z nim.Słyszałam
jeszcze w szkole rodzenia że mężczyżni dłuzej przywiązują się do dziecka ale
nie sadziłam,że tak też będzie u mnie.Przeciez bardzo go chciał...Czuję się
trochę zostawiona z tym sama,mielismy razem go wychowywać a w tak waznym
okresie męża nie będzie.Wyjazd nie jest zalezny od nas bo musimy jakoś się
utrzymać ale nie wiem kompletnie jak am sobie sama radzić z
maluchem.Pokazywać mu codziennie zdjęcie taty żeby po powrocie nie rozpłakał
się ze strachu na jego widok?Boli mnie,że mąż nie zobaczy wszystkich jego
osiągnięć,zmian jakie w ni nastapią,nie będzie obserwował go razem ze
mną.Boję się,że przez to czas jego "oswajania się "z dzieckiem wydłuży się.co
mam zrobić?prosze,poradzcie...
    • verdana Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 28.04.04, 14:36
      Nie martw się dzieckiem, ani relacją z ojcem. Mój mąż był w wojsku, gdy urodził
      się nasz pierwszy syn i widywał go b. rzadko. Zamieszkał z nami gdy syn miał
      prawie rok. I naprawdę, miał z nim świetny kontakt, nie gorszy niż z młodszymi
      dziećmi, z którymi był cały czas. Trzymaj się!
    • ola_i_ja Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 28.04.04, 16:02
      Kasiulek, nie martw się!! 2,5 miesiąca, to bardzo krótko!!! Przy dziecku czas
      leci błyskawicznie, sama się przekonasz, jak szybko zleci smile tym bardziej, że
      nie bedziesz sama smile

      Mój mąż wyjechał, gdy dziecko miało 5 miesięcy. Nie było go 7 miesięcy. Nie
      widywalismy się, dzwonił czasem.
      Był na misji stabilizacyjnej w Iraku.
      Dużo rozmawiałam z maluszkiem, pokazywałam zdjęcia. I choć niektórym wydało się
      to irracjonalne, bo przeciez tak małe dziecko jeszcze nic nie rozumie.
      A ja podświadomie wiedziałam co robię smile)

      Po powrocie dzidziuś tate poznał. Ukochał. Ucieszył sie smile) I znowu jest tak,
      jak dawniej smile
    • olamad Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 28.04.04, 18:28
      Moj mąz pływa. Jego kontrakty trwają 6 miesięcy. Ja też na początku się bałam,
      ze Ula moze taty nie poznac, lub też tata odzwyczai się od córki. Jednak nic
      takiego się nie wydarzyło, wręcz przeciwnie, to tata jest niekwestionowanym
      numerem 1 w naszej rodzince, a ja tylko na doczepkęsmile). Nie dziwi mnie ta
      sytuacja, bo moj ojciec tez pływał i też był dla mnie najważniejszy na świecie.
      Nie wiem, czy moja mama była kiedyś o te miłość zazdrosna, bo czasami ja
      troszkę jestem..smile Jak ja bym chciała, by mój mąż wyjeżdżał tylko na 2,5
      miesiąca!
      Pozdrawiam,
      Ola, mama Uli (3 lata)
      • ha_linka Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 28.04.04, 22:36
        Myślę, że 2,5 miesiąca w tym okresie życia dziecka, to nie jest bardzo długo.
        Maluszek teraz najbardziej jest zżyty z Tobą i Ciebie najsilniej potrzebuje.
        Dopiero w "okolicach" 1-szego roku życia zacznie dążyć do niezależności i
        samodzielności i zainteresuje się silniej pozostałymi osobami w rodzinie.
        Oczywiście już półroczne dziecko zaczyna rozpoznawać "swoich" od "obcych", ale
        myślę, że naprawdę nie masz się czym martwić, dzieciaczek na pewno szybko pozna
        (?) i przyzwyczai się na nowo do taty. Trzymam kciuki.
        Halina
    • jaskierus Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 29.04.04, 10:51
      witaj kasiulku, jestem w identycznej sytuacji, maz wyjechal na 2,5 miesiaca do
      usa do pracy, maly ma 6 miesiecy...(dokad wyjezdza dokladnie twoj maz?). Ja
      poki co dbam bardziej w druga strone- tzn codziennie opisuje mezowi zycie
      maluszka, wysylam mu zdjecia itp. A mysle, ze nawet jak maly go nie pozna, to
      szybciutko sie przyzwyczai na nowo. Bo Kacper uwielbia attusia.. Trzymaj sie
      cieplo, jakos to minie!
      • kasiulek79 Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 30.04.04, 11:10
        Czesc.Maz jedzie do Filadelfii,ewentualnie do denver jezeli tam znjdzie
        ciekawsza oferte pracy.Wszystkie posty podnosza mnie nieco na duchu ale i tak
        2,5 miesiaca wydaje mi sie strasznie dlugim okresem czasu.Do tej pory nigdy nie
        rozstawalismy sie na tak dlugo - najdluzej na 6 dni!Nie wiem jak poradze sobie
        sama z soba,z tesknota...
    • talusia Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 30.04.04, 11:57
      cześć,
      przeżyłam to tylko niunia była większa niecałe dwa lata , ale mąż wyjechał na
      pół roku, było mi bardzo ciężko, ale przeżyłam, najbardziej wkurzali mnie
      ludzie którzy albo w trakcie albo po jego powrocie mówili , że zobacz jak
      szybko przeleciało, kurcze wcale nie przeleciało i wcle nie szybko, ale jest
      takie pwoeidzonko " co cie nie zniszczy, to cie wzmocni " i od razu trzeba
      zakładać, że Was wzmocni,
      co do dziecka, ja byłam u pani psycholog z pytaniem jak mam postępować z
      dwulatkiem , było to bardzo bardzo pouczjące, przede wszystkim powiedziała mi ,
      że każde zachowanie dziecka może być reakcją na brak taty, np płacz niby bez
      powodu, marudzenie, nagle budzenie w nocy, niechęć do mnie, niechęć do taty,
      agresja do nas skierowana itp, mówiała żeby wszytko przyjąć , nie krytykować i
      okazywac dużo serca. duzo mówić o tacie i -pozwolić ( w twoim przypdaku to
      niewykonalene) dziecku mówić o tacie tak jak będize chciało nawet źle,
      ewentualnie tłumaczyć,
      nam się udało jest ok , chociaż w natalce długo siedział lęk że tauś ponownie
      wyjedzie, pozdrwaim głowa do góry
    • agmar3 Re: maz wyjezdza - co z dzieckiem? 30.04.04, 12:07
      Cześć,
      opowiadaj mu o tacie codziennie, pokazuj zdjęcia. Czas szybko minie. Ja na
      wiele krócej, ale też musiałam zostać z małym gdy miał 9 mies. Zdecydowałam
      sama zajmować się nim w domu. Wzięłam urlop i tyle, bo relacje z moją mamą też
      są dziwne i też sie wymądrza. Jednak wtedy brakowało mi wsparcia, albo po
      prostu kogoś do pomocy. Teraz wychowałam sobie moją mamę i nie wtrąca się, więc
      może przez ten czas dogadasz się z mamą?
      Pomyśl sobie, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Mi sie sprawdza
      zazwyczaj!
      Głowa do góry, będzie dobrze. Pokaż mężowi, ze mu ufasz.
      Pozdrawiam.
      Agata
Pełna wersja