mój mąż ignoruje ciążę

04.03.11, 08:58
Muszę się trochę wyżalić - chociaż go rozumiem.
Staraliśmy się ponad 5 lat. W grudniu mieliśmy pierwsze in-vitro ale ciąża obumarła bardzo wcześnie (5-6 tydzień). No i teraz nagle niespodzianka - nie mam okresu, test pozytywny. Dziś zaczynam 6 tydzień. Wiem, że do 12 tygodnia to nie ma co rabanu robić z tego powodu, ale smutno mi trochę, że jak mówię mojemu mężowi np. "właśnie ma około 2mm" to on tylko kiwa głową, mruknie coś i wraca do tego co robił. Wogóle nie chce ze mną gadać, bo boi się cieszyć za wcześnie jak jeszcze nic nie przesądzone. Mówi, że się trochę cieszy, ale na razie ignoruje, bo za wcześnie jeszcze.
Wtedy, w grudniu, się bardzo cieszyliśmy i rodzina najbliższa i najbliźsi znajomi wiedzieli (wiedzieli, że mamy in-vitro, dzwonili, pytali i nam kibicowali) a potem "dupa blada" i on nie chce teraz przez to samo przechodzić "w razie czego". Nie mam nawet z kim pogadać bo nikomu nie chcę jeszcze mówić...
No i tak...
    • adwarp Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:17
      rozumiem twojego męża, bo należę do osób, które boją się cieszyć,żeby nie zapeszyćsad nie możesz mieć o to do niego pretensji, bo to jest silniejsze i nie da się tego pokonaćsad
      a tobie też nie słuzy to,ze się stresujesz tym,że mąż nie cieszy się i tego nie okazujesad
      myśl o sobie i o maluszku, mąż da sobie radęsmile
      • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:26
        no ja rozumiem doskonale, tylko że ja gadatliwa jestem strasznie i jak mnie jakiś temat zajmuje to bym najchętniej tylko o tym gadała, tak, że mi się gęba nie zamyka, i wkółko o tym samym. a teraz to se mogę sama ze sobą pogadać bo nawet kot mnie nie słucha smile
        • black.sally Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:52
          wcale mu sie nie dziwię.....Jak za pierwszym razem byłam w ciąży,pochwaliłam się chyba własnie w 5tug i niestety krótko potem poroniłam.Następne dwie ciąże trzymałam w ukryciu do 12tyg właśnie.
          No,choć mojego męża poproszono już o bycie chrzestnym jak panna była w niespełna 12tyg co dla mnie jest bardzo niezrozumiałe.Ale to dla mnie.
          Jak ktoś nie przeżył straty ciąży nie zawsze rozumiewink
          • desen5 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 11:10
            my dalismy cynk chrzestnemu ze bedzie chrzestnym jak bylam w 7tyg ciazy-i ciaza donoszona i zadnych problemow nie bylo.bez sensu gadac ze sie zapeszy-co jest nam zapisane to sie teog nie uniknie.
        • adwarp Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:54
          to bym najchętniej tylko o tym gadała, tak, że mi się gęba nie zamyka

          do brzucha gadajsmile
        • turzyca Napisz to :) 15.03.11, 19:19
          kikimora78 napisała:

          > no ja rozumiem doskonale, tylko że ja gadatliwa jestem strasznie i jak mnie jak
          > iś temat zajmuje to bym najchętniej tylko o tym gadała, tak, że mi się gęba nie
          > zamyka, i wkółko o tym samym. a teraz to se mogę sama ze sobą pogadać bo nawet
          > kot mnie nie słucha smile


          Serio, zacznij pisac. Dziennik, pamietnik, czy jak tam zwal. Mozesz go pisac on-line lub w malutkim notesiku. W ten sposob rozladujesz potrzebe uzewnetrzniania swojej radosci, a jednoczesnie nie ma negatywow z rozmawiania o tym z mezem czy kimkolwiek innym.
          A kiedys, kiedys dasz te zapiski swojemu dziecku. Na pewno jako lektura w chwilach nastoletniego zwatpienia, czy ktokolwiek je kiedykolwiek kochal, beda bardzo budujace. A i Tobie przyda sie w trakcie wytrzymywania buntu dwulatka, czterolatka i innych -latkow. wink
    • czaarodziejka Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:35
      Weź też pod uwagę fakt,że dopóki ciąży nie widać, jest to nijako "abstrakcja" dla mężczyzny.Ty możesz odczuwać ból w piersiach,wymioty,działają ci hormony wpływające na nastrój,ale na niego jeszcze nie.Ja po stracie ciąży w 2 cieszyłam się od razu,mąż optymista też.Ale z ulgą odetchnęłam dużo później.Jeszcze miesiąc, zrobi się ciepło i już będziecie się cieszyć w potem większym gronie.A potem będziecie chodzić na wizyty lekarskie, bo rozumiem,że razem chodzicie.Mój mąż zawsze wpatrywał się w monitor podczas usg i myślę,że już wtedy się więź między tatą a dzieckiem wytwarza.A
      • thorgalla Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 09:47
        czaarodziejka napisała:
        > Weź też pod uwagę fakt,że dopóki ciąży nie widać, jest to nijako "abstrakcja" d
        > la mężczyzny.Ty możesz odczuwać ból w piersiach,wymioty,działają ci hormony wpł
        > ywające na nastrój,ale na niego jeszcze nie.

        Dokładnie to samo chciałam napisać.
        To cała prawda !!
        Nie miej pretensji do męża.Faceci tam mają (oczywiście nie wszyscy ale to nie powód do martwienia się).
        • pudelek09 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:38
          My tez mielismy w grudniu in vitro,obecnie 14tc.Na poczatku tez mialam wrazenie jakby M nie cieszyl sie tak bardzo jak ja,a czekalismy na maluszka ponad 10lat!.Powiedzialam mu to,zaprzeczyl,mowil ze b.sie cieszy,ze jeat b.szczesliwy. Na lepsze zmienilo sie jak poszedl ze mna na usg(6tc)zobaczyl,uslyszal bijace serduszko.Od poczatku dotykal mojego brzucha,sluchal jak mowilam jak w danym tyg sie rozwija maluszek,ale sam jakos nie zaczynal rozmow w tym kierunku.Stopniowo chyba sie oswajal,bylismy na kolejnym usg,potem wyladowalam w szpitalu-wystraszyl sie,ze cos bedzie nie tak,w pon bylismy razem na usg genetycznym.Daj mu czas na oswojenie sie,nie dziwie sie ze sie boi,choc powinien Cie wspierac.
          Moze faceci tak maja?Do mojego dotarlo, teraz kupuje codziennie swieze soczki,jezdzi z mloda jak jak ja sie zle czuje na zajecia,robi zakupy,wydzwania kilka razy dziennie jak sie czuje,chodzi ze mna do lekarza,na badania!A powiem szczerze-nie spodziewalam sie po nim az takiego zaangazowania.
          Takze glowa do gory!Zycze dobrze rozwijajacej sie ciazy i zeby M szybko sie oswoil i uwierzyl ze bedzie tylko dobrze!
          • iamhier Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 14:30
            do pudelek-ja Ci cos napisze,bo jestem życzliwa kobieta.Takie fora to wynik działania oszołomów przeciwnych in vitro.Plotkarzy,denuncjatorów z zaburzeniami psychicznymi.Sama kiedys splyszalam o takiej parce z Łodzi-ona ruda,chora psychicznie po kilku operacjach plastycznych (nie do poznania wrecz) i on kawał totalnego sku...syna.Jak mozna byc az tak wrogim czlowiekiem??

            Widocznie komus zalezy by jakas kobieta poroniła.Skoro pisze o tym na forach wczesniej niz ona to obwiesci komukolwiek.No i po sznurkach do reszty,ktorzy maja dostep do takich informacji.Totalne dziadostwo.
    • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:22
      to kiedy ten magiczny 12 tydzień będzie? kalkulatory gazetowe pokazują dwie różne daty;

      ten liczy tygodnie od poczęcia
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79533.html
      i według niego 12 tydzień będę miała 6 maja

      a ten pozakuje od dnia miesiączki
      www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/0,79949,4039742.html?tydzien=12
      i według niego 12 tydzień będę miała już 15 kwietnia

      który kłamie?
      • olafowamama Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:46
        Liczy się zawsze od miesiączki
      • bei Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:49
        Powiedz mężowi, niech nie myśli o jutrze, tylko niech cieszy się kazdym dniem po kolei.
        U nas to ja byłam tą zamartwiajacą się stroną, lałam potoki łez.
        Nosiłam ciążę, ktorą mogłam starcic w kazdej chwili, dopiero w nocy przed CC dotarło do mnie, ze w tych fobiach, lekach, drżeniach tak duza zatopiłam.
        Nie stawiaj magicznych dat 12 tygodni, postaw MAGICZNĄ wiarę, ze będziesz dbałao Was, cieszyła się kazdą chwila.
        Jest taka mantra (niby mojasmile- ona skutkuje- będzie dobrze! będzie dobrze! będzie dobrzesmile BĘDZIE DOBRZE- tylko powtarzaj ją.
        Siedem lat temu pomagały mi dziewczyny na trudnej ciąży- poczytaj archiwalne wątki tego forum - zebrała się tam wówczas grupa osob, ktore tworzyły dla siebie niesamowity komfort psychiczny .
        Będe trzymac za Was kciuki- całym sercemsmile



        Dinozaurzyca , ktora kazdą ciąze miała pod górkęsmile
    • atowlasnieja Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:48
      Jak to mówią twój mąż nie chce "zapeszyć". Boi się przyznać że mu na tym zależy.

      Piąty tydzień ciąży to ile? Tydzień czy trzy tygodnie od terminu miesiączki której nie dostałaś?
      • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:50
        tydzien - dwa tygodnie
    • broceliande Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:49
      Gratuluję serdecznie.
      Trochę rozumiem, bo co po radości, jeśli potem "dupa blada".
      Mam nadzieje, że dobrze będzie.
    • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 10:52
      dzięki za wsparcie wszystkim, no nic - siedzę cicho smile
      • gupia_rzona Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 11:30
        nie siedź cicho smilenam się chwal.
        Męża rozumiem Twego. Mój - nawet jak miałam brzuch już to tak trochę chłodno podchodził do tego. Wyznał mi, że dla niego na razie to abstrakcja. Chodził ze mną i do lekarzy i na USG, ale i tak miałam wrażenie, że nie angażuje się tak mocno jakbym chciała smile A potem nagle towarzyszył mi przy porodzie chociaż oboje ustaliliśmy że nie mamy takiej potrzeby, i od tego czasu ojciec jest bardziej nawet przewrażliwiony na punkcie dziecka niż ja
      • szironna Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 12:26
        chuchaj, dmuchaj i ciesz się w duchu. dbaj o siebie, nie szalej z podnoszeniem ciężarów.
        i bardzo ważne - myśl pozytywnie smile
        a mąż reaguje normalnie, boi się i tyle. zatem woli ""poszukiwać", że nic się nie dzieje wink daj mu czas na oswojenie. swoje przeszliście - ja go rozumiem, choć zdaję sobie sprawę, że chciałabyś widzieć jego radość smile
        sama jestem po ciąży z problemami, wiem jak to jest żyć w strachu całą ciążę. dlatego mocno trzymam za Was kciuki. będzie dobrze smile
        p.s. tak swoją drogą wolałabyś,żeby mąż biegał jak potępieniec i trąbił o ciąży na lewo i prawo? wink
        • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 12:52
          > p.s. tak swoją drogą wolałabyś,żeby mąż biegał jak potępieniec i trąbił o ciąży
          > na lewo i prawo? wink

          no nie, ale ze mną może pogadać chyba...
      • wuika Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 15:20
        Nie siedź cicho, możesz się cieszyć tutaj big_grin

        A w ogóle, przybij piątkę - też zaczynam dzisiaj 6 tydzień! Pierwsza ciąża też poroniona na skraju 5 i 6 tygodnia, więc na razie o aktualnej wiem ja i mąż i moja lekarka. Rodzinie powiemy dopiero po usg, gdzie będzie widać serducho smile Mąż się cieszy, ale to bardziej ja nadaję, wyskakuję z różnymi ciekawostkami, a on się uśmiecha. Tyle - aż czy tylko? smile Dla mnie ok!
    • a.va Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 13:05
      Myślę, że się bardzo boi, że się nie uda, skoro do tego stopnia nie chce o tym gadać. Chyba że wyolbrzymiasz i po prostu nie chce o tym gadać aż tyle, ile ty byś chciała wink
    • kotkowa Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 14:09
      Sparzyl sie po prostu. Masz racje, ze boi sie cieszyc. Jak moja ciaza na poczatku byla zagrozona, to tez balam sie cieszyc, balam sie przywiazywac. Faceci maja na dodatek to do siebie, ze sie zamykaja, nie rozmawiaja o tym. Przejdzie mu na pewno, jak tylko bedzie juz bezpieczniej.
      • czar_bajry Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 15:39
        nie wiem czemu ale odnoszę wrażenie iż wraz z wiosennym słoneczkiem trolle wyrastają jak grzyby po deszczu...
    • lacitadelle no to ja też ignoruję 04.03.11, 15:41
      tę obecną - początek 7 miesiąca i całą poprzednią też zignorowałam z mężem na spółkę. To znaczy zrobiliśmy razem test, potem ja chodziłam do lekarza, mąż tylko na usg, po poznaniu płci wybraliśmy imię, pod koniec pierwszej ciąży zrobiliśmy niezbędne zakupy, teraz już nie robimy, bo zostawiliśmy wszystko po pierwszym dziecku. W pierwszej czasem czytałam cip i o szpitalach, byliśmy też na szkole rodzenia, teraz już nie ma takiej potrzeby. I tyle.
      • ylunia78 Re: no to ja też ignoruję 04.03.11, 15:49
        a to ja podobniewink
        Czekałam jak cholera na ciążęwinkJak zaszłam bałam się zapeszyć i "morda w kubeł"Poza tym ja taka jestem,że nie bardzo lubię się chwalić i opowiadać.Wolę trzymać to w tajemnicy.Tak więc"pochwaliłam" się coś w 4tym miesiąc ciąży.Test,owszem razem z mężem,potem kilka wizyt wspólnie.Ani w pierwszej ani w drugiej nie latałam po sklepach oglądać wózków itp.Raczej ze względu"żeby nie zapeszyć" co prawda.
        Ciuszki kupiłam najpotrzebniejsze,potem sukcesywnie dokupowałam.Żadnych przewijaków,wanienek.Ot ze spokojem.Chrzestnych poprosiliśmy o zostanie nimi w ok2mce po narodzinach małegowink
        Tak więc może mąż chce się cieszyć,jak będzie już 100%pewności,że donosisz.Może on to przeżywa w taki właśnie sposób.?
    • anorektycznazdzira Re: mój mąż ignoruje ciążę 04.03.11, 16:41
      NIe wiem czy to wynik tego, że nie miałam z dwiema ciążami żadnych problemów (jestem sobie w stanie wyobrazić, ze ludzie mający problemy inaczej reagują), ale NIGDY nie miałam ochoty na wspólne roztrząsanie, że to tyle-a-tyle milimetrów, morula czy blastula, są już czy nie są obecne skrzela. Rozmowy "o ciąży" z mężem, dokąd dziecko nie zaczęło się ruszać w widoczny dla otoczenia sposób, ograniczały się do tego, jak się czuję, co zjem i czy muszę się jeszcze wyspać. Kobiety czasem nie rozumieją, że ojcowi (a i innym kobietom też, np. mnie) trudno bywa złapać transcendentną ponadzmysłową jedność z zarodkiem na etapie, kiedy to o jego obecności wiemy wyłącznie z testu.
      Zamiast się bez sensu dołować lepiej się ciesz, wypoczywaj i wołaj co Ci potrzebne, najlepiej często- zaraz zauważysz, jak mężowi z chwili na chwilę lepiej utrwala się info, że jesteś w ciąży.
      • anorektycznazdzira "ojcu" oczywiście n/t 04.03.11, 16:42

    • lilka69 mnie to nie dziwi 04.03.11, 21:15
      po 5 latach juz bylabym zmeczona tym czekaniem i mysleniem, tymi nadziejami i rozczarowaniami...

      ja jestem w drugiej ciazy, drugiej zapalnowanej, szybko sie udalo. maz tez ignoruje ciaze (nie rozmawia z wlasnej inicjatywy )ale za to znacznie wiecej zajmuje sie straszym dzieckiem, sprzata w domu i daje mi dlugo spac. wiec jak dla mnie to ok, moze tak ignorowac. choc brakuje mi romantycznych rozmow.
    • krolowa_kier Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 11:22
      Ja straciłam dwie ciążę, teraz jestem w trzeciej, i ją ignoruję. Staram się nie rozmawiać na temat ciąży, tym bardziej z mężem, który to rozumie. I liczę dni i tygodnie. Wkurza mnie jak np siostra czy mama pytają mnie o imię dla dziecka, a ja równie dobrze mogę znów poronić. Tak więc ja doskonale twojego męża rozumiem.
    • m.b.g Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 11:39
      Jestem w czwartej ciąży, dzieci w domu brak.
      Jak zrobiłam teraz test, to się popłakaliśmy oboje, bo wiemy, ile nerwów nas teraz czeka. Jak się zapytałam, czy się cieszy, powiedział, że cieszył się już tyle razy, że teraz potrzebuje czasu i że się tak wyrażę... "wyników".
      Rozumiem go, bo sama podchodzę z olbrzymim dystansem, szczytem było pojawienie się suwaczkasmile
      Mąż jednak wyręcza mnie we wielu czynnościach, dba o mnie, o ciąży nie rozmawiamy ale na razie nie ma takiej potrzeby.

      Autorko, wygadaj się przyjaciółce, mężowi daj jeszcze chwilę spokoju. To dla niego też trudny czas.
      • beataj1 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 14:13
        Sama jestem po dwóch poronieniach i ze strachem myślę o kolejnej ciąży zwłaszcza ze względu na stress. Gdzieś kiedyś przeczytałam że po poronieniu ciąża traci swoją niewinność i już zawsze (każda ciąża) dla rodziców będzie wiązała się ze stresem. Bo my juz wiemy że nie zawsze jest dobrze i że czasem nie wychodzi. I że te złe rzeczy nie dzieją się tylko innym ale tez nam.

        Rozumiem męża i sądzę, że jak juz miniecie "magiczną" datę zacznie sie cieszyć. Choć lęk pozostanie zawsze.
    • wersja_robocza Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 12:52
      2mm... Nawet trudno sobie wyobrazić co zawierają te 2 mm.
      Daj facetowi czas. Niech zobaczy to dziecko, niech się oswoi z myślą, że będzie ojcem, że będzie trzymał na rękach swoje dziecko. Dziecko co ma główkę, rączki i nóżki. A nie jakieś 22mm. Może twój mąż inaczej przeżywa waszą ciążę.
      Nie czujesz z jego strony wsparcia? Brakuje Ci czegoś? Powiedz mu o tym jasno i delikatnie.
    • iamhier Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 13:43
      Ja zawsze mówię,że męzczyzna ktory tkwi przy kobiecie 5 lat zeby miec dziecko,a potem robi in vitro musi być gejem.Tylko inna orientacja moze uzasadnic taką utopię.

      Facet jest zmęczony.Zawsze bedzie gorszy w grupie spolecznej i bedzie podejrzewany o inna orientacje.Hetero by cie wymienil.Badz jesli sam jest bezplodny olał dziatwe.A rozpowiadanie tego po znajomych jescze dopelnilo czare goryczy.Ciekawe ile gosc ma lat....??
      • mathiola Słuchajcie 15.03.11, 13:48
        Bo ja wypadłam z tematu - iamhier to nowy troll, czy po prostu zbyt prosty zlepek komórek?
        • troll_only iamhier vel grudniowa vel jjod vel msrp:), nt 15.03.11, 15:41
      • gorajka Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 14:11
        iamhier, dziecko
        wytrzyj nosa i odrob lekcje
        bo cie nawet do podstawowki nie przyjma
        smile)))))))
    • baltycki Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 14:02
      kikimora78 napisała:

      > smutno mi trochę, że jak mówię mojemu mężowi
      > np. "właśnie ma około 2mm" to on tylko kiwa głową,
      > mruknie coś i wraca do tego co robił.

      Tez mruczalem "to fajnie" i wracalem do tego co robilem...
      Dotarlo do mnie, ze zostane (jestem?) ojcem gdy wyczulem ruchy dzieckasmile
    • gh83 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 14:09
      Nie martw się,

      Ja na dobre zainteresowałem się ciążą w 6 miesiącu... po rozwiązaniu tongue_out Wcześniej nie za bardzo było czym się ekscytować: na USG jakaś śnieżyca do niczego, do szpitala dotarłem już po wszystkim, w nocy wstawałem z małej bynajmniej nie z myślą o tym, jak cudownie wydaje dźwięki, tylko by się położyć choć na kwadrans... W tym czasie żona co chwilę przywoziła ze szmat całe worki "cudownych", "ślicznych" etc. ubranek którymi zachwycała się do bólu zębów, pierwsza kupka, pępowina odpadła, przewraca się na boczek, ojej ojej, co za wspaniały bobas. Towarzyszyłem jej przy tym, ale równie dobrze mógłbym siedzieć przed TV w gaciach i podkoszulku, z browarem w łapie. Aż pewnego dnia podczas podawania zupki mała spojrzała na mnie oczami jaśniejszymi, niż wszystkie latarnie świata i wypuściła uśmiech, od którego cały glob stał się lepszym miejscem - i wpadłem po uszy smile

      To typowa męska przypadłość, są duże szanse, że mu przejdzie w odpowiednim dla niego czasie.
      • julita165 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 16:13
        A mój mąż chętniej rozmawia o ciąży niż ja, pokazuje nawet obrazki z usg, zatrzymuje się przed sklepami z ubrankami dla dzieci chociaż ich na razie jeszcze nie kupujemy. Ja tego nie robię. Bo chyba podświadomie obawiam się zapeszyć, chociaż jak na razie ciąża przebiega podręcznikowo to dopiero 12tc ...
      • bazyli_15 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 19:41
        he he. super relacja! na dowód tego, że instynkt tacierzyński nie jest wrodzony a nabyty. niezły przykład. reprezentatywny chyba big_grin
    • sselrats Koniecznie powiedz mezowi, ze jesli jest w ciazy 15.03.11, 18:45
      to zeby tego nie ignorowal.
      • bazyli_15 Re: Koniecznie powiedz mezowi, ze jesli jest w ci 15.03.11, 19:42
        o nie ignoruje. on boi sie cieszyć po wcześniejszej traumie i niepowodzeniu. zrozumiałe i psychologicznie oczywiste.
      • imasumak A haha, jakie "śmieszne", zwłaszcza w kontekście 15.03.11, 19:56
        doświadczeń autorki.
        Głąbów jak widać nie brakuje uncertain

        sselrats napisał:

        > to zeby tego nie ignorowal.
        • bazyli_15 Re: A haha, jakie "śmieszne", zwłaszcza w kontekś 15.03.11, 20:00
          > Głąbów jak widać nie brakuje uncertain

          hm... głąbów może nie - ale kulturalnych deficyt
          • imasumak Re: A haha, jakie "śmieszne", zwłaszcza w kontekś 15.03.11, 20:42
            bazyli_15 napisała:

            hm... głąbów może nie - ale kulturalnych deficyt

            Taaa... zwłaszcza ten deficyt się objawia, gdy linkują wątek na głównej tongue_out
    • bazyli_15 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 19:38
      to dobrze o Tobie świadczy, że rozumiesz reakcję męża smile mądrze. po prostu przytulaj go i na razie swoje macierzyństwo przeżywaj sama. znajdź sobie swoją przestrzeń, która trochę pozwoli zapomnieć o poczuciu osamotnienia: spotkaj sie z dawno nie widzianą znajomą w kinie albo zanurkuj w literaturę smile ja ostatnio nurkuowałam w fantastyce, a teraz przeskoczyłam do akwenu Eduardo Mendozy. dla mnie literatuta to taki joint wink polecam.
      powodzenia Kikimoro (to z Sapkowskiego, prawda? więc fantastyka i Tobie nieobca smile)
    • kikimora78 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 21:22
      dzięki za wsparcie smile
      niniejszym informuję tych zainteresowanych i tych nie- że przestał ignorować, za to upiera się, żeby synkowi dać na imię Grunwald smile
      • imasumak Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 21:45
        kikimora78 napisała:

        dzięki za wsparcie smile
        niniejszym informuję tych zainteresowanych i tych nie- że przestał ignorować, z
        a to upiera się, żeby synkowi dać na imię Grunwald smile


        Nie martw się, może będzie córeczka wink
        • claudel6 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 23:54
          Grunwalda. smile
    • starchaser przestań go zamęczać gadaniem.. 15.03.11, 22:43
    • czarnooka18 Re: mój mąż ignoruje ciążę 15.03.11, 23:43
      hej, jestem mamą pieciomiesięcznej dziewczynki i powiem z doświadczenia- faceci najczęściej nie odczuwają naszej ciąży tak jak my. Dla męża to wszystko o czym mu opowiadasz jest wielką abstrakcją. Z czasem nauczy się ciebie pytać czy się dobrze czujesz, czy może ci coś kupić itd, ale dziecko wciąż może być w sferze abstrakcji. Mój mąż tak naprawdę poczuł się tatą jak mi małą położyli na brzuchu, a ona otwarła oczka i spojrzala w jego kierunku. Teraz opowiada że czuł się wtedy jakby mu ktos " w mordę strzelił".
      Druga rzecz którą nam kobietom trudno zrozumieć to więź między mężczyzną a dzieckiem. Ty dostaniesz dzidziusia na brzuch i już będziesz je kochać miłością bezgraniczną, natomiast mąż będzie swoje uczucie budował cegiełka po cegiełce. Wiem, że teraz może Ci przykro, ale zapewniam Cię że zachowanie męża wcale nie jest oznaką że ignoruje tą ciąże. Nie byl nigdy w tej sytuacji i podejrzewam ze nie do konca wie jakich zachowan oczekujesz. Myślę że pora się skupić na sobie- już nigdy nie będziesz miala dla siebie tyle czasu wink, olej męża- na niego przyjdzie kolej później smile)
Pełna wersja