A mnie to denerwuje

13.03.11, 14:40
Dlaczego to oczywiste dla większości, że dziecko ma nazwisko po ojcu? Przecież to matka chodzi w ciąży (a czasem leży po kilka miesięcy), karmi piersią, pogarsza się jej wygląd i zdrowie? To matka ryzykuje śmiercią przy porodzie (teraz ryzyko nie jest duże ale jednak?), ma szyte krocze itp. Dla mnie to bynajmniej nie jest oczywiste. Czy z obawy że faceci nie będą chcieli uznać dziecka o innym nazwisku, nie poczują się ojcami? Mój mąż mówi, że to dla niego nieważne i drugie dziecko może mieć nazwisko po mnie (pierwsze ma nazwisko męża i jak mam zły dzień to mnie to denerwuje), a dla mnie raczej bez sensu, żeby rodzeństwo miało różne nazwiska mając tego samego ojca.
    • krejzimama Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 14:45
      Weź się do roboty to ci głupie myśli przejdą.
    • gryzelda71 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 14:48
      Skoro cię to denerwuje zmień nazwisko dziecku,a temu co przyjdzie na świat zapodaj własne.Cyba się da,bo szkoda,zeby cię telepało z tej przyczyny.
    • cherry.coke Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 14:51
      rulsanka napisała:

      > Dlaczego to oczywiste dla większości, że dziecko ma nazwisko po ojcu?

      Dziedzictwo systemu patriarchalnego i towarzyszacej mu patronimii (dziedziczenia nazwiska po linii meskiej).
      Nadaj dziecku swoje nazwisko, coraz wiecej osob tak przeciez robi. Masz taka mozliwosc, to korzystaj smile
    • kropkacom Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 14:56
      Taka tradycja. Dla mnie to żaden problem. Nie rozpatruje tego w kontekście ofiary wink ciąży i porodu.
      • echtom Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:42
        Mi też to zupełnie nie robi. Btw. moje nazwisko rodowe nie jest nazwiskiem moim, lecz mojego ojca tongue_out
        • echtom PS. 13.03.11, 16:43
          W ogóle to uważam, że panieńskie nazwisko matki dobrze jest sobie zostawić na pseudonim artystyczny wink
        • gazeta_mi_placi Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:49
          Jest Twoim nazwiskiem rodowym.
    • gazeta_mi_placi Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:48
      Nikt Cię nie zmusza, przy załatwianiu formalności przy ślubie deklarujesz czyje nazwisko będą nosić dzieci, może to być równie dobrze Twoje nazwisko, nie ma przymusu.
    • kali_pso Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:51
      > Dlaczego to oczywiste dla większości, że dziecko ma nazwisko po ojcu? Przecież
      > to matka chodzi w ciąży (a czasem leży po kilka miesięcy), karmi piersią, pogar
      > sza się jej wygląd i zdrowie? To matka ryzykuje śmiercią przy porodzie (teraz r
      > yzyko nie jest duże ale jednak?), ma szyte krocze itp


      A co ma piernik do wiatraka?
      Może jeszcze z uwagi na ten ogrom ofiar jakie ponosi kobieta, facet powinien za każdym razem prosić ją o pozwolenie przytulenia/pocałowania/pochwalenia się otoczeniu własnym dzieckiem?
    • kawka74 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:51
      Kwestia szytego krocza jako elementu determinującego nazwisko dziecka jest, jak sądzę, kluczowa.
    • maurra Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:53
      akt własności i tyle
    • 3-mamuska Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 16:55
      rulsanka napisałasuspicious Dlaczego to oczywiste dla większości, że dziecko ma nazwisko po ojcu?
      A czy ty masz inne nazwisko ,niz twoj maz?

      Mój mąż mówi, że to dla niego nieważne i dru
      > gie dziecko może mieć nazwisko po mnie (pierwsze ma nazwisko męża i jak mam zły
      > dzień to mnie to denerwuje),
      A nie masz lepszych zamrtwien.Ty sie nie czujesz matka,bo nie ma twojego nazwiska?

      Moze wlasnie z tego powodu nadaje sie dziecku nazwisko po ojcu,bo matka nosi je w sobie rodzi i karmi i czuje ze to jej dziecko,a ojciec po nazwisku.

      Kurcze jaki glupi problem zazdrosna jestes?
    • marzeka1 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 17:23
      No wszystko tu jest: i rodzenie, i krocze, i dziedziczenie nazwiska, i karmienie piersią. Żyjesz w ogóle czy już padłaś do tego przytłoczenia,że jesteś kobietą?
    • ib_k Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 18:41
      i dru
      > gie dziecko może mieć nazwisko po mnie (pierwsze ma nazwisko męża i jak mam zły
      > dzień to mnie to denerwuje),

      nie może, wszystkie dzieci jednego ojca i jednej matki muszą mieć takie samo nazwisko
      • el_jot Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 19:21
        Upsbig_grin
    • kozica111 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 19:58
      Takie oczywiste to to nie jest skoro podczas ślubu lub rejestracji dziecia w USC wyraźnie o to pytają.
      • heca7 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 20:41
        Ale trzeba to było przy ślubie załatwić! Pytali jakie nazwisko będą nosić ewentualne dzieci? Pytali! To trzeba było się postawićsmile nie wiedziałaś wtedy, ze to Ty będziesz chodzić w ciąży???
        Gdyby nazwisko mojego męża było brzydkie ( w moim odczuciu) nie przyjęłabym go ani nie dała dzieciom. N a w e t n i e m a m o w y. A że mi się podoba i jest rzadsze od mojego to sobie skorzystałam z możliwościwink
        • karro80 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 20:47
          A no własnie - to jest bardzo dobry agrument przeciw czy za nazwiskiem matki bądź ojca- inne by mi "wisiały".
        • rulsanka Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 10:32
          Wiesz co, ja to wtedy przemyślałam, ale wkurzam się gdy teść cieszy się, że ma wnuka płci męskiej, bo przekaże dalej NAZWISKO. Tak jakby z wnuczki miał się cieszyć mniej (podejrzewam, że tak by było, bo córką się nie interesował). W ogóle teść mnie wkurza, ze swoim stereotypowym podejściem do kwestii płci. Coś w tym jest, że większość facetów chce mieć syna, żeby przekazał ich nazwisko. A dla kobiet to nie ma znaczenia? Udajemy i tyle.
          • echtom Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 10:44
            . ale wkurzam się gdy teść cieszy się, że ma wnuka płci męskiej, bo przekaże dalej NAZWISKO

            Mnie to wkurza tylko w przypadku dzieci nieślubnych, kiedy uważa sie, że ważne jest, by ojciec uznał dziecko, bo przynajmniej będzie miało NAZWISKO. Jakby nie mogło mieć nazwiska matki.
          • abosa Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 13:28
            Przeczytałam ten argument z teściem i chyba cię rozumiem wink
            Jeśli cieszy się z wnuka "bo nazwisko ..." to w sumie niewiele warte;
            Dla mnie to naprawdę nie ma znaczenia, nie udaję;
            I zdarzało mi się obśmiać takie ambicje niejednokrotnie, bo jeszcze zrozumiem - stary ród, szlachta itepe wink , ale jakiś przeciętny człek, noszący równie przeciętne, niewiele znaczące dla ogółu nazwisko ... ??
    • piegowata9 Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 20:45
      Panie, proszę - stawiaj na mojej drodze wyłącznie takie problemy!!! Amen.
    • przeciwcialo Re: A mnie to denerwuje 13.03.11, 21:15
      wydumany problem.
      • rulsanka Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 10:37
        Wydumany, nie wydumany. Nie spędza mi to snu z powiek, choć durne uwagi teścia czasem mnie wyprowadzają z równowagi. Faceci chcą mieć synów, by ich nazwisko przetrwało. A kobiety muszą się pogodzić, że przekazują tylko mitochondria.
        • tacomabelle Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 10:41
          Natręctwa można leczyć.
        • ammazuko_powrot Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 15:05
          Mój mąż chciał córkę tongue_out
    • deodyma Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 10:43
      jezu, ale masz problemy...
      gdyby nie ten chlop/tatus dziecka, to by kobieta dziecka nie miala.
    • broceliande Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 13:42
      Kobieta nie ma swojego nazwiska. Panieńskie jest po ojcu i taki jest wybór: po ojcu albo po mężu.
      • bi_scotti Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 15:23
        broceliande napisała:

        > Kobieta nie ma swojego nazwiska. Panieńskie jest po ojcu i taki jest wybór: po
        > ojcu albo po mężu.

        O ile wiem, w PL nie, ale w wielu krajach kobieta (jak i mezczyzna) moze miec swoje nazwisko i imie gdy tego zapragnie (kupa roboty ze zmiana dokumentow ale czasem tak jest, ze czlowiek musi, bo inaczej sie udusi). I jesli dzis jestes np. Agata Wczesnowiosenna z domu Radosnieusmiechnieta, gdzie Radosnieusmiechniety jest Twoj tata a Wczesnowiosenny jest twoj maz, to od jutra mozesz byc np. Julia Cokomudomoichwyborowa wink
        Ja to w ogole mysle, ze byloby super gdyby kazda mloda para wspolnie wybierala kompletnie nowe wspolne nazwisko dla nowego zwiazku jaki wlasnie stwarza. Nie byloby wtedy tego calego "po tacie", "z rodu", "po mezu", "przekazywanie nazwiska" i inne takie. Nowa jakosc, nowy zwiazek - nowe wspolne nazwisko smile
        • verdana Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 15:39
          I absolutna niemożność ani odnalezienia rodziny, ani udowodnienia pokrewieństwa w przypadku spraw spadkowych...
          • bi_scotti Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 15:54
            verdana napisała:

            > I absolutna niemożność ani odnalezienia rodziny, ani udowodnienia pokrewieństwa
            > w przypadku spraw spadkowych...

            Dlaczego? Sa przeciez te wszystkie metryki z cala lista: mama, tata, data urodzenia, miejsce urodzenia, cala reszta ... W swiecie dziala - dlaczego mialoby w PL nie dzialac? Ludzie od stuleci zmieniaja nazwiska, imiona a swoich praw i tak dochodza gdy jest tego taka koniecznosc. Problem sie pojawia gdy gina wszystkie dokumenty ale to juz tak bardziej ogolnie. Na dodatek mamy jeszcze benefit DNA, co juz w ogole rozwiazuje wiekszosc problemow pokrewienstwa choc nie koniecznie spadkow, bo to juz zupelnie inna para kaloszy wink
            • verdana Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 16:18
              Dlatego, ze za każdym razem musisz udawadniać przy pomocy setek papierków pokrewieństwo. Na świecie to też nie działa - zmienić nazwisko można i w Polsce, ale zmieniają je nieliczni - a nie masowo. W wypadku powszechnej zmiany nazwisk ilość dokumentów, jakie trzeba by okazywać bylaby wielokrotnie wyższa. W przypadku dzieci należąłoby wywożąc je za granicę, zapisując do szkoly, wyrazając zgode na operacje - udawadniać, że to jest Twoje dziecko.
              Akurat ten problem znam od podszewki, bo w mojej rodzinie nazwiska zmieniali wszyscy. I za kazdym razem musieli udokumentowac swoje pokrewieństw z osobą noszacą kompletnie inne nazwisko. Zamiast pokazać jeden dokument, musieli odszukiwać stosy papierów...
              • bi_scotti Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 16:29
                verdana napisała:

                > Akurat ten problem znam od podszewki, bo w mojej rodzinie nazwiska zmieniali ws
                > zyscy. I za kazdym razem musieli udokumentowac swoje pokrewieństw z osobą nosza
                > cą kompletnie inne nazwisko. Zamiast pokazać jeden dokument, musieli odszukiwać
                > stosy papierów...
                >

                Przesadzasz - moj ojciec mial nazwisko, ktore zostalo Mu po wojnie (zmienil w dramatycznych okolicznosciach i nigdy do oryginalnego/rodzinnego nie powrocil), nawet w koncowce lat 50-tych, w komunistycznej biurokracji nie mial wiekszych problemow z przejeciem spadku po Jego rodzicach. Matka zachowala swoje nazwisko panienskie + miala dopisane jako drugie nazwisko po pierwszym mezu (nazwiska mojego ojca nigdy nie przyjela/nie dopisala do swojego), ja mialam jako panienskie nazwisko ojca (to przybrane) - przy roznych zawilosciach rodzinno-spadkowych ilosc dokumentow nigdy nie byla jakos ogromna, wszystko jest w miare jasne i przejrzyste, nikt mnie z zadnego spadku nie "wycyckal" wink Dodam, ze nigdy nie bylo tez problemu z przesylaniem moich dzieci w te i nazad przez ocean na wakacje, z opieka nad nimi itd. Moze mielismy szczescie ... ale ono tylko glupim sprzyja wink
                • verdana Re: A mnie to denerwuje 14.03.11, 16:39
                  Tak, tyle, ze u mnie wszyscy prócz ojca mieli zmienione nazwisko. jedna zmiana w ustabilizowanej sytuacji problemem nie jest. Gdyby kazdy z rodziny nazywał się inaczej (a nie tylko ojciec) wtedy udowodnienie, ze Kowalski jest synem Nowaka i Jeziorkowny nie byloby takie proste.
                  Każde dziecko z rodziny mojej babci nosiło inne nazwisko (żle wpisywano je do ksiąg), babcia wyszła za dziadka, dziadek zmienił nazwisko, matka z nowym (tez zmienionym nazwiskiem) wyszła za mąż za faceta, który miał (jedyny...) swoje własne nazwisko, za to inne niż jego matka, ktora nazwisko zmieniła.
                  Udowodnij, ze jestem krewną brata mojej babki od strony matkismile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja