adwarp 13.03.11, 17:07 powszechnie wiadomo,ze nie "stroimy" gości w kapcie, nie proponujemy zdjęcia obuwia..., a jak odnieść się do sytuacji, kiedy gospodarze witają nas w skarpetkach? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rosapulchra-0 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 13.03.11, 17:11 tworzenie sztucznego problemu gospodarz w skarpetkach we własnym domu - co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 13.03.11, 17:16 a jak odnieść się do sytuacji, kiedy gospodarze witają nas w skarpetka > ch? Taktownie nie zauważać. Odpowiedz Link Zgłoś
choinka.pl Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 13.03.11, 17:16 nie wiem skąd sobie wyciągnęłaś ten problem, ale weź pod uwagę jeszcze poważniejszy, co masz zrobić, gdy nie mają skarpetek?! Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 13.03.11, 17:56 Idziemy z wizyta do znajomych a tam pelno krwi na podłodze. Patrzymy, a gospodyni w rannych pantoflach. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 13.03.11, 18:09 Hm, nijak się nie odnosimy? Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeolga111 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 01:10 to jest akurat w Polsce bardzo czesto spotykany problem,i to ,ze gospodarz wita gosci w skarpetach,jest dziwne i malo taktowne, nie sciagam butow jak do kogos wchodze,nawet jesli ta osoba proponuje mi kapcie mowie sory nie sciagam obuwia, nie robi sie tego nie prosi sie gosci o sciaganie butow,swoim gosciom nie pozwalam sciagac. jesli ktos bardzo upiera sie i wciska mi te kapcie na sile,przepraszam i wychodze.zawsze pomaga i ustepuja. sory,ale nie popieram przyjec gdzie jestem w jakiejs wieczorowej kreacji i do tego mam ubrac kapcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 08:14 Dramatyczne wychodzenie w obliczu wręczania kapci zawsze mnie śmieszyło, jest jeszcze bardziej żenujące niż te kapcie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 16:34 kozica111 napisała: > Dramatyczne wychodzenie w obliczu wręczania kapci zawsze mnie śmieszyło, jest j > eszcze bardziej żenujące niż te kapcie. dokładnie tak! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 10:39 > jesli ktos bardzo upiera sie i wciska mi te kapcie na sile,przepraszam i wychod > ze.zawsze pomaga i ustepuja. No to jest dopiero wiocha. Doczytalas, ze dobrze wychowany czlowiek nie kaze butow zdejmowac. Niestety czytalas bardzo wybiorczo albo wymagasz dobrych zwyczajow tylko od innych a ciebie one nie dotycza. Jedna z glownych zasad savoir vivru jest to, ze dobrze wychowany czlowiek nie robi afery w przypadku gaf i drobnych faux pas innych ludzi zwlaszcza podejmujacych go pod wlasnym dachem gospodarzy i z pewnoscia nie daje im odczuc, ze sa na bakier z bon tonem. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 11:12 A w co ubierasz kapcie? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 16:40 zawszeolga111 napisała: > sory,ale nie popieram przyjec gdzie jestem w jakiejs wieczorowej kreacji i do t > ego mam ubrac kapcie. ubrać? kapcie/buty się zakłada na nogi, a nie ubiera nie dość, że z kulturą jesteś na bakier, to jeszcze polskiego nie znasz co za ludzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
la_bagatelle Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 01:33 ja tam dopasowuję się do gospodarza. mnie tam śmieszą oburzone głosy wielu pań, że każe im się zdejmować buty a one w takich pięknych wieczorowych kreacjach - jakoś nie chce mi się wierzyć w wystawne przyjęcia w blokach nawet w domach, chyba że na ematce to same ambasadorowe siedzą Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeolga111 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 01:38 moze to zalezy od srodowiska w jakim sie obracamy w bloku nie maialam przyjemnosci byc na takim wystawnym przyjeciu,ale ja nie toleruje tego nawet gdy chodzi o zwykla kawe u kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 07:26 ubłoconych kozaków też nie ściągasz? Jakos wierzyć mi się nie chce, że myjesz buty w pluchę przed wejściem do kogos. Dobrze, że ja takich koleżanek nie mam. Sama ściągam, bo jest mi wygodniej, nawet w skarpetkach, niż siedziec w domu w buciorach. Zawsze zakładam czyste skarpetki i nogi mi nie śmierdzą- może tu jest problem? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 08:48 > ubłoconych kozaków też nie ściągasz? Zabieram pantofle na zmianę. Proste a genialne Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 13:51 taaa, ale koleżanka nade mną wyraźnie zaznacza, że butów NIE zdejmuje. Więc- zakłada pantofle na buty?? A i te pantofle- zawsze nosisz? Ja często wpadam do kogoś tak spontanicznie- spotkamy się na ulicy, koleżanka zaprasza na małą kawę, załóżmy, że jest zima... co wtedy? Jakieś inne genialne rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 22:53 Jak kawka u koleżanki, to w ogole nie w widzę problemu. Buty zdejmuję, dla własnej wygody. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 08:37 matko jak to dobrze ze ja sie obracam w towarzystwie gdzie idac na przyjecie, biore pantofle na zmiane a jak wpadam do kolezanki na kawe to moge i na bosaka chodzic, a ona nie musi przyjmowac mnie w bialej koszuli i wybaczam jej dresik i o zgrozo skarpetki, albo bose nogi Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 03:04 Pytamy, bo jezyk w gebie mamy i dowiadujemy sie czy mamy sciagnac buty czy nie.... Odpowiedz Link Zgłoś
minerallna Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 03:23 Mam takich znajomych. Po prostu tak maja i juz. Skarpetki, na bosaka. I od gosci nie wymagaja sciagania butow nawet jak ich dziecko po chacie raczkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 07:06 Ja spotykam gości najczęściej boso. Ale też nie są to proszone obiady, tylko sąsiadka wpadnie na kawę czy teść na zupę, czy znajomi na film. Trudno zwijać się w kłębek na kanapie w szpilkach Ale jeśli to jest Wigilia czy śniadanie wielkanocne, albo przychodzi do mnie nobliwa ciocia, a nie psiapsióła z sąsiedniej klatki, to jakieś obuwie jednak zakładam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 07:22 Nie przeszkadzają mi skarpetki u gościa. Sama witam gości w klapkach i jakoś nigdy mnie jeszcze nie oświeciło, że powinnam włożyć pantofelki. Moich gości też chyba nie. Cioć nobliwych na składzie nie posiadam - z moich 7 cioć podstawowych z 6-cioma jestem na ty, z siódmą na ciociu, ale w serdecznej przyjaźni. Najstarsza klnie jak furman i zdaża jej się zaatakować pijaka parasolką bądź rozpędzić nazbyt eksperymentalne przedstawienie teatralne (nerwy jej puściły, kiedy eksperyment polegał na tym, że aktorkę naprawdę bili na scenie), inna z kolei sama zawsze chodzi w trampkach i dżinsowej spódnicy. Legenda rodzinna mówi, że uroczystości typu wesele podkreśla kupując nowe trampki. U mnie w domu jakoś średnią wagę się do tego przykładało, prawdę mówiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle są przyjęcia i przyjęcia 14.03.11, 08:24 Gal ze smokingami i kreacjami wieczorowymi dla obcych nie zwykłam w domu wyprawiać. Najcześciej są to posiadówy dla przyjaciol i dobrych znajomych, nieformalne i na luzie. An i ja ani maz nie czujemy się zobligowany do wystepu w wypastowanych butach i szpilkach, bo po prostu niewygodnie. Tak samo nasi goście jakośc nie czują rozkoszy w siedzeniu cały wieczór w zimowych buciorach. Latem robimy zwykle przyjecia grillowe albo na tarasie, więc goście praktycznie nie wchodzą do domu, a i tak zwykle przychodzą w obuwiu luźnym i wygodnym, którego oczywiście przy takiej formule imprezy nie zdejmują. Wobraziłam sobie te zimowe kozaki z wpisu powyżej, zwlaszcz w perspektywie siedzenia caly wieczor na pufie i przy jasnym dywanie Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 08:36 No zaproponowanie sciagniecie butów to mi nie przyszło do głowy, zawsze móei zeby nie scioagac bo nie mam kapci dla gosci. Goscie z reguły mówia ze nie tzreba ale buty sciagaja. Sucha wiosna czy latem to nie widze przeszkód wejsc w butach ale w pluche zapakowac sie komus na dywan. MOze to i tylko Polski zwyczaj ale troche nasza pogoda podyktowany. Ciotka z NIemiec której tesciowa podsunea kapcie - skrzywiła nos i odpowiedziała ze nie chodzi w cudzych butach, została w skarpetach. Jest w Polsce to niech sie dostosuje. hehe Odpowiedz Link Zgłoś
alba27 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 08:57 U nas jest tak że na dole można chodzić w butach, wiadomo jak to w domu, dziwne by było żeby ktoś ściągnął buty a potem jak chciałby przejść na taras to najpierw musiałby się przejść do przesionka , zabrać buty do ręki i złożyć je przed wejściem na taras Sami chodzimy w papciach a goście mogą chodzić w czym chcą, są jednak na tyle kulturalni że zabłocone buty sami ściągają, a dywanów na dole nie posiadam. U góry natomiast są sypialnie i wykładziny i tam nie pozwalam wchodzić w butach. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:21 chciałam uściślić,że ta wizyta, to nie jest zwykła wizyta u koleżanki z pogaduchami między poduchami to jest przyjęcie, "zasiadane" za stołem z obrusem i sztućcami na które goście przychodzą ubrani, że tak powiem "odświętnie" ,czyli nie są to dżinsy i t-shirt,...i w tym całym "anturażu" gospodarz w skarpetkach! Naprawdę uważacie, że to nie jest faux pas? Odpowiedz Link Zgłoś
tempera_tura Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:29 Robienie takich wystawnych przyjęć w mieszkaniu to dopiero faux pas..... Pani domu w sukni i szpilkach na 40 m i spranym dywanie........... Straszna kicha. Lepiej w jeansach i skarpetkach. Przyjęcia to w specjanych miejscach.................. Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:56 "40 m i spranym dywanie........... Straszna kicha." ja nie pisałam ile m2 ma mieszkanie, o dywanach też nie wspominałam Odpowiedz Link Zgłoś
tempera_tura Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 12:01 No własnie, napisz o jakie warunki Ci chodzi bo to zasadniczo wpływa na sprawe. Niestety ja widuje takie kwiatki i to jest kicha...... Ogolnie kaszanka, w kuchni koło zlewu stoją "damy" i takie tam. Mnie to razi Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 12:32 Odpowiedzi są wprost proporcjonalne do tego jakie wiedziecie żywota i jak nosicie sie na co dzień. Wiekszosc matek ubiera się na sportowo , luzno ,dzinsowo t-shirtowo , skarpety frotte komponują sie ok na pufie u koleżanki i nie rażą tak bardzo, jestem w stanie to zrozumieć.Gorzej z mamuśkami które noszą się elegancko na co dzień a przecież są takie , wtedy człowiek kiepsko czuje się bez butów mam na myśli dowolne okoliczności. i nie mówicie ze niestosownością jest elegancki styl codzienny u mamuśki bo to jest argument z dupy. rownie dobrze ja moge napisac ze niestosownością jest polar , dziny i sportowe obuwie a taki widze standardzik stylowy wsrod młodych matek w moim miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 22:57 To jak się ma te 40m2, to już nie wolno się np. na Święta w garnitur czy elegancką sukienkę ubrać? Jak ma się stary dywan, to tylko jeansy i śmierdzące adidasy na stopach? Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:25 Na pewno nie takiej, które wymagałoby ekscytacji na forum. Siedząc przy stole zajmuję się tym co mam na talerzu, a nie zaglądam pod obrus analizując co kto ma na nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:27 Przypomina mi to historie, opowiedzianą przez moją kolezankę, która robiła u siebie imprezkę..wszyscy poprzynosili buty na zmianę lub byli na boso( w skarpetkach) tylko jedna panna przyszła i została w 10 cm szpilach. Bawiła się przednio- aż tak, że niestety porysowała parkiet kolezance Uważam to za chamstwo... pozniej to ona robiła imieniny i co? od razu prosiła wszystkie panie aby nie przychodziły w szpilach bo te rysują podłogę! Ja mam normalnych znajomych- buty zdejmujemy i chodzimy w skarpetach i co? i nic.. nigdy nic nie śmierdzi- ale może to kwestia higieny... Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 22:59 Bawiła się przedn > io- aż tak, że niestety porysowała parkiet kolezance > Uważam to za chamstwo... No to albo się zaprasza znajomych, albo dopieszcza skarpetami parkiet w mieszkaniu. Jak kupisz nową kanapę, to nie zapraszaj grubych, bo jeszcze dziurę w poduchach wysiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
insomnia0 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 23:42 porównanie bez sensu... coś jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 09:57 adwarp napisała: > jak odnieść się do sytuacji, kiedy gospodarze witają nas w skarpetkach? Gospodarze wysylaja nam wyrazny sygnal "u nas nie chodzi sie w butach". Co robimy? Dostosowujemy sie do wymagan/oczekiwan gospodarzy. Najpierw prosimy o pozwolenie skorzystania z toalety, w toalecie zdejmujemy buty, sprawdzamy stan naszych skarpetek (rajstop?), oceniamy, czy mozna je pokazac.. i teraz: 1. Jesli nie, zdejmujemy skarpetki (rajstopy), myjemy stopy, wciagamy obuwie, wychodzimy, ponownie zdejmujemy w przedpokoju/sieni i chodzimy boso. 2. Jesli tak, wciagamy obuwie, wychodzimy, w sieni ponownie zdejmujemy buty i chodzimy w skarpetkach (rajstopach?). Ten nie skontrolowal skarpetek przed zdjeciem butow: przegral.pl/wp-content/uploads/2010/05/skarpetki-prezesa-banku-swiatowego-paul-wolfowitz.jpg 2. Jesli tak, Odpowiedz Link Zgłoś
cygarietka Re: Och, tu jest :-)) 14.03.11, 23:34 O! choćby dla takich obrazków lepiej nie zdejmować butów, każdemu może się zdarzyć. Mam znajomego który ma haluksy i wyraźnie nie chce ich pokazywać, a przez buty nie widać, w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 10:02 Ja czesto witam gosci w skarpetkach przeciwposlizgowych bo grube i cieple a ja lubie chodzic boso. Latem calkiem boso. Na sylwestra zalozylam baleriny Ale nie urzadzam sztywnych przyjec, gdybym takie urzadzala to moze i przywitalabym przyjaciol w eleganckim obuwiu. Kiedy do kogos ide to zalezy co mam na sobie i do kogo. U obcych ludzi nie sciagam niczego. U przyjaciol czuje sie na tyle swobodnie ze sciagam jesli mam kozaki a wczesniej lazilam po blocie w parku. Jesli przyjezdzam samochodem i mam lekkie obuwie to nie sciagam. Na impreze u przyjaciol przyjezdzam wlasnie w czystych lekkich butach wiec nie ma koniecznosci sciagania ani ze wzgledu na wygode ani ze wzgledu higiene. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 11:45 Ale problem Wiadomo każdy ma jakieś zwyczaje i nie ma co o nich dyskutować, a ja śmigam w kapciach męża o kilka rozmiarów za dużych bo lubię i jakoś wiochy nie czuję. koleżanki, czy rodzine witam też w tych kapciach, u nas wszyscy buty zdejmują i nikt nigddy dziurawych skarpet nie miał. Jedyne co mnie razi to chodzenie latem boso po czyimś mieszkaniu, jeśli idę do kogoś w gości to mam w torebce skarpetki (pończoszki), zakładam i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 12:16 Nie cierpię tego zawsze jestem ogarnięta gdy wybieram się do kogoś z wizytą tzn wyglądam porządnie i elegancko a tu jestem przymuszana do zasuwania w skarpetach /rajstopach czuje się idiotycznie. Pomijam już spotkania świąteczne itd kiedy to u moich rodziców wszyscy jedzą wigilię w skarpetach bo mamusia ma jobla na punkcie wycackanego czystego mieszkania. To samo koleżanki ... wciąż w pędzie na perfekcyja czystosc chaty wiec jak ty możesz jej wchodzic butach !Jedyne miejsce gdzie nie ściągam butów jest dom mojej teściowej bo ona zabrania mi tego robić ale tylko dlatego że u nich jest panicznie zimno od pazdziernika do kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 12:36 Nikogo nie zmuszam do ściągania butów, nawet uprzedzam, żeby lepiej nie ściągać - mam w domu koty. Wyjątkiem jest zima, śnieg, chlapa - mam małe mieszkanie, nie da się porządnie butów oczyścić, kiedy przyszłoby kilka osób, za chwilę wszyscy taplalibyśmy się w roztopionej wodzie. Ale zasadniczo podłoga jest od tego, żeby ją brudzić i myć. Unikam domów - muzeów. Odpowiedz Link Zgłoś
nellyssima Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 13:08 Nigdy nie wymagam od moich gości zdejmowania butów, nawet wolę, żeby w tych butach zostali. Często robię w domu imprezy bardziej eleganckie, że tak powiem, kiedy dziewczyny są w kieckach i nie wyobrażam sobie, żeby chodziły na bosaka, czy nawet w balerinach. Oczywiście podłoga nie raz została porysowana od szpilek, ale przecież jest to podłoga, która służy do chodzenia, podłogę się co jakiś czas cyklinuje i odświeża. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 14:05 Podłoga słuzy do chodzenia, ale też podłoga ma wygladac ladnie a nie składać się z wgnieceń i rys, no chyba że ktoś lubi cyklinować co 2 lata albo i cześciej. Poza tym podlogi mają to do siebie, że często leżą na nich dywany, rozumiem, że dywan tez ma być prany po każdej wizycie towarzyskiej? No chyba ze kogoś rajcują smugi z pasty. Czyli zimowo-jesaienna porą standardem ma być wpied#dalanie się do czyjegoś domu w buciorach? Odpowiedz Link Zgłoś
zawszeolga111 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 14:15 u mnie w domu sie nie sciaga butow,nawet w zime nie jest to tragedia,dywanow w salonie kuchni i jadalni nie mam. dywany kojarza mi sie z mieszkaniem mojej babci, w sypialniach lerza jakies tam male dywaniki,ale tam goscie nie chodza ,sama wchodze tam w butach. przykro mi dla mnie jest wielkim nie taktem wymagac od gosci sciagania butow. Odpowiedz Link Zgłoś
alanis11 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 14:22 Trzeba rzucić porządną wycieraczkę i tyle. Mnie zdumiewa że czystośc podłogi przedkłada się nad komfort zapraszanych gości , że dla ludzi tak istotna jest czystość podłogi i że najważniejsze to mieć chatę na błysk dla gości kazać im zasuwać w skarpetach i łapać okruchy w locie gdy wpie... ciasto ( znam takich ) Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 14:39 w hipermarketach też są podłogi bez dywanów Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 17:19 Za to zrobic afere o sciaganie butow i odstawic dramatyczna scene z opuszczaniem mieszkania jest bardzo taktowne. No prawdziwa elegantka z ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 14:50 nijak, zostać w butach albo zaczekać na rozwój sytuacji. Jakby Cię witali boso, to co zdjęłabyś rajstopy/pończochy ? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 22:52 Jak impreza w znanym gronie, bez strojenia się w piórka- to sama zdejmuję buty i zasuwam na bosaka. Jak się trzeba odstrzelić- to zimą zabieram jakieś szpilki na zmianę, żeby nie siedzieć w zabłoconych kozakach. Z poleceniem zdjęcia butów się nie spotkałam, ale nie robiłabym problemów- choć sama nigdy od gości tego nie wymagam. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 14.03.11, 23:39 a obuwie idzie z Wami Jak gospodarze w skarpetkach to już ich problem. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 15.03.11, 00:37 " a jak odnieść się do sytuacji, kiedy gospodarze witają nas w skarpetka > ch?" Ich sprawa, nie odnosić się. Zasadniczo nie ściągam butów u nikogo, chyba, że te buty są strasznym stanie - mokre, ubłocone itd. Też nie jest dla mnie komfortowe siedzenie u kogoś, gdy mi się pod nogami robi kałuża z błota, a gdy chcę przejść kilka kroków do łazienki, zostawiam ślady jakby traktor przejechał, bo się z butów sypie ziemia. W takich sytuacjach, czyli gdy moje buty są problematyczne, zabieram buty na zmianę, a gdy wizyta jest przypadkowa - ściągam je. Po prostu nie uważam, że zwyczaj nieściągania butów musi być przestrzegany bezwzględnie. Uważam, że powinno być tak, żeby wszyscy - i gospodarze i goście, nie byli narażeni na uciążliwości. A takie mamy domy i mieszkania gigantyczne, że zrobienie mega syfu w 5 min. to żadna sztuka. Jakbym miała wielką willę z sypialniami w lewym skrzydle, a salą balową w prawym i tam przyjmowałabym gości, to by w ogóle nie było takiej kwestii. Te przepychanki o ściąganie butów wynikają z warunków w jakich mieszkamy i konieczności ograniczania do kilku pomieszczeń pełniących kilkanaście funkcji, a to wszystko na metrażach wyliczonych co do cm2, jednocześnie udając, że możemy sobie na dworskie maniery i zwyczaje pozwolić i wielce szyku zadawać. Odpowiedz Link Zgłoś
mmena Re: idziemy z wizytą do znajomych a obuwie? 15.03.11, 16:01 Nijak sie nie odnosic. Co to za problem? Jak chca to niech tak chodza. Tez chodze boso. I w domu, i w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś