rozmowy na naprawde trudne tematy

15.03.11, 12:08
zainspirowala mnie dyskusja na watku o Grossie u Olejnik

Jak rozmawiacie z dziecmi na takie trudne pytanie ?
Jesli dzieci uslysza gdzies a potem was pytaja o antysemityzm , wolyn , katyn ,hiroszime itd
jak odpowiadacie ?
    • miliwati Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 12:26
      czarnaalineczka napisała:

      > zainspirowala mnie dyskusja na watku o Grossie u Olejnik
      >
      > Jak rozmawiacie z dziecmi na takie trudne pytanie ?
      > Jesli dzieci uslysza gdzies a potem was pytaja o antysemityzm , wolyn , katyn ,
      > hiroszime itd
      > jak odpowiadacie ?

      No... normalnie. Nie bardzo rozumiem pytanie, w czym problem?
      • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 12:40
        Pytanie brzmi jak ? Tzn co mowisz ? Jak we wspomnianym watku ile ludzi tyle opini .
        Dlatego pytam jak to przedstawiacie dzieciom . Czy np. o hiroszimie tylko twarde fakty typu data godzina liczby nazwiska czy tez cos wiecej jaka byla sytuacja , czy bomba byla zbrodnia czy byla konieczna . Oto mi chodzi .
        • echtom Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 12:44
          To są łatwe tematy - fakty plus własny pogląd na sprawę. Dla mnie trudny temat, to dlaczego kuzyn moich córek urodził się z ciężką wadą genetyczną.
          • iwoniaw O, zgadzam się 15.03.11, 12:50
            Trudne tematy to takie, które dotykają spraw dziecka lub jego najbliższego otoczenia bezpośrednio dotyczących, a niekoniecznie dających się wyjaśnić przekonująco jednym zdaniem.
          • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 13:12
            ale przeciez to wlasnie tutaj jest prosto wytlumaczyc chorobe , skad sie bierze jakie sa skutki

            pamietam ze smierc na raka mojej najblizszej cioci i choroba innej byla dla mnie zrozumiala
            za to nigdy nie moglam zrozumiec rozwodu wujka i roznych innych zawirowan w rodzinie , dla mnie wlasnie tlumaczenie motywow ludzkiego zachowania jest trudne
            • kocianna Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 13:26
              W Rosji, gdzie mieszkamy, II WŚ jest bardzo zmitologizowana, ale jednocześnie czczona, i ja mam poważny problem, kiedy mam wytłumaczyć Młodej, podziwiającej dioramę przedstawiającą np. bitwę pod Kurskiem w muzeum, "gdzie są nasi". I że wojna się zaczęła w 1939, a nie 1941 (a Pani tak powiedziała!!!). A nawet, jak opowiadać w rosyjskim przedszkolu o naszym Święcie Niepodległości. I jaka jest różnica między "powstańcami" i "separatystami", "terrorystami" i "bojownikami o wolność". I że... czasami lepiej się nie odzywać.

              Takie rozmowy to dla mnie samej - rodzaj nazwania i określenia mojego własnego systemu wartości. Nie tylko, że "czuję", ale co czuję i dlaczego. Skodyfikowanie mojego prawa moralnego. Albo, przy innych tematach ("a dlaczego Pan Bóg pozwolił, żeby to dziecko umarło"), wytłumaczenie - najpierw sobie samej - prawd wiary. To właśnie dlatego są trudne.
              • mankencja ot - kocianna, masz b. fajnego bloga 15.03.11, 19:12
                czytam sobie wlasnie smile
            • echtom Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 14:06
              > ale przeciez to wlasnie tutaj jest prosto wytlumaczyc chorobe , skad sie bierze jakie sa skutki

              Ale trudno jest wytłumaczyć, dlaczego właśnie on. Trudno to rozpatrywać w kategoriach sprawiedliwości i Bożego miłosierdzia. Łatwiej jest wytłumaczyć chorobę dorosłego.
              • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 14:08
                no jak sie dziecku najpierw wlozy do glowy koncepcje milosiernego boga to potem rzeczywiscie trudniej
              • a.nancy Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 14:16
                > Ale trudno jest wytłumaczyć, dlaczego właśnie on. Trudno to rozpatrywać w kateg
                > oriach sprawiedliwości i Bożego miłosierdzia. Łatwiej jest wytłumaczyć chorobę
                > dorosłego.

                he? a doroslemu sie milosierdzie nie nalezy?
                czy jakby chodzilo o doroslego, to bys powiedziala, ze to sprawiedliwosc boska bo mu sie nalezalo?
                nie wiem, dlaczego latwiej wytlumaczyc chorobe doroslego. no, chyba ze mowimy o chorobie alkoholowej albo innej, ktorej sie nabawil z wlasnej winy.
        • iwoniaw Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 12:48
          No wiesz, dla pokolenia naszych dzieci Hiroszima czy Katyń mają mniej więcej takie znaczenie jak Termopile czy Grunwald, więc nie uważam, żeby to były trudne tematy. W zależności od wieku i zainteresowań dziecka temat można rozwijać i drążyć albo poprzestać na "gołych" (i skąpych) faktach; a ocena? No pewnie zawsze jakaś jest, ale to się przekazuje dzieciom nie tylko w odniesieniu do faktów historycznych, raczej dotyczy to całego światopoglądu, który w normalnych warunkach dziecko przyjmuje jako coś najnormalniejszego na świecie (krytycznie może podchodzić już starsze, takie nastoletnie, ale i to nie zawsze).
    • yenna_m Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 12:49
      szczerze
      dostosowujac podawane informacje do wieku i rozwoju intelektualnego/emocjonalnego dziecka
    • aniawroclaw1 mam Ośmiolatkę więc .. 15.03.11, 13:18
      .. jeszcze nie było trudnym tematów. Bo do takich nie zaliczam rozmów o miesiączkowaniu, seksie ( chociaż też niebyło łatwo mi mówić o seksie z moją córcią ).
      Trudna będzie rozmowaz nastolatkiem o seksie, albo z małym dzieckiem wyjaśniając rozwód rodziców i jego konsekwencje.
    • pomarola Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 14:31
      Trudne tematy w rozmowach z dzieckiem to się pojawiają, kiedy jest ono już nastolatkiem, ma własne zdanie i zadaje naprawdę trudne i kłopotliwe pytania (i nie mówię tu absolutnie o seksie), w dodatku nie daje się zbyć byle czym.
    • agaja5b Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 16:04
      Ja myślę że rozmowę na "naprawdę trudne tematy" rozpoczynamy juz w przedszkolu pokazując najpierw dobro, prawdę, piękno i zło, kłamstwo, brzydotę moralną w bajkach. Dzieci głupie nie są i rozumieja wszystko za wyjatkiem motywów ludzi dorosłych a to jest niestety świat szarości. Szarość rozumieją tylko dorośli i tak ma być. Po co zbyt wcześnie wpuszczac dzieci na te zgliszcza? Ja zawsze odpowiadam na różne pytania mojej czterolatki tak aby sama pomyślała czy to dobrze czy źle wg niej. Motywów i historycznych prawd jej nie wpajam ,bo prawda historyczna jest jak d... , każdy ma swoją.
      • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 16:09
        ok 4 latka za mala
        ale jak cie 11latka zapyta o twoje zdanie np . na temat bomby atomowej to powiesz zeby sama sobie odpowiedziala , zeby szukala zrodel historycznych czy jednak podzielisz sie swoja opinia ?
        • bi_scotti Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 16:15
          Trudno podjac dyskusje merytoryczna bez poczucia, ze obie strony znaja przynajmniej podstawowe fakty doczace okolicznosci jakiegos zdarzenia. Chocby z ta Hiroszima - trudno dyskutowac z mloda miloscniczka historii o slusznosci badz nie uzycia broni atomowej w danym momencie konczacej sie wojny bez wzdawania sie w pewne szczegoly faktograficzno-polityczne danego czasu. Jesli 11-latka jest faktycznie zainteresowana, czyta i "wie", to dyskusje mozna podjac a wrecz zachecac do wyrazania wlasnych opinii. Ale jesli to jest tylko takie "pytanie w przelocie", bo akurat np. byl film w TV albo tata kolegi byl z wycieczka w Dachau, to trudno "prowadzic rozmowe". Poza tym sama wiesz, co chcesz w takiej ewentualnej rozmowie przekazac: same fakty? swoja interpretacje? rozbudzic zainteresowanie czasem w historii? sprowokowac do wlasnych przemyslen? No bo w zaleznosci od tego jak dorosly poprowadzi taka rozmowe, rozne konkluzje moga byc ...
        • agaja5b Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 16:50
          11latka to także dziecko, które chce widzieć świat dobrym i bezpiecznym, więc myślę że chce wiedzieć czy to dobro było, czy zło. Mogę się mylić ale nie sądzę zeby dziecku w tym wieku zależało na opiniach historycznych, kontekstach politycznych itp. Oczywiście dla dziecka jest ważne co na dany temat sądzą rodzice, bo wciąż jeszcze mentalnie "jest w domu". Tyle z teorii jak będzie w praktyce zobaczymy, wszystko przede mną.
    • drinkit Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 17:48
      > Jesli dzieci uslysza gdzies a potem was pytaja o antysemityzm , wolyn , katyn ,
      > hiroszime itd
      > jak odpowiadacie ?

      No proszę Cię, jakie to "trudne pytania"? Zagadnienia historyczne i tyle.
      • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 17:51
        znaczy jak dziecko powie mamo a czemu oni zabili tych ludzi w hiroszimie
        to powiesz to takie zagadnienie historyczne ? i co koniec tematu ?
        • krapheika Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 19:27
          Dobrze, ze moj syn maly jest, ale oj bedzie sie dzialo jak przyjdzie czas na historie IIwojny swiatowejsmile prawda historyczna bedzie ciezka do przedstawienia ze wzgledu na rodzine jego taty.Poza tym mam jak Kocianna, w De historia wojny jest bardzo okrojona i przedstawiona zbyt opytmistycznie.
          • katia.seitz Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:51
            > prawda historyczna bedzie ciezka do przedstawienia
            > ze wzgledu na rodzine jego taty.

            Są faszystami? uncertain
            • krapheika Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 17:06
              Co sie tak wykrzywiasz, rodziny sie nie wybiera.I nie dotyczy to tego pokolenia.Na czasy wczesniejsze wplywu nikt nie ma.
    • leeloo2002 Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 18:58
      moje dzieci są na tyle małe , że jeszcze nie zadają takich pytań. Ale myslę że będę odpowiadała im zgodnie z moją wiedzą , sumieniem, pokazywała rózne źródła i opracowania aby same mogły wyrobić sobie zdanie. Niekoniecznie po mysli partyjnej GW wink
      • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 21:56
        mam zasade nie traktowania mojego dziecka jak idiote, wiec mowie prawde adekwatna do wieku...
        Emka wie, ze sa na tym padole ludzi zli (odkad dzieci w szkole doweidzialy sie kim byl Martin Luther King Emka powtarze, ze jej marzeniem jest, zeby ludzie przestali sie zabijac), ktorzy robia rzeczy tylko dlatego, ze sa zli i tyle...

        tak naprawde to pytanie, ktorego sie obawiam to ten o seks oralny.... tak jak rozmowe o prokreacji mamy za soba i to bez zadnych bocianow czy dzieci sa z calowania tak naprawde ciezko widze tlumaczenie calowania sie po pisiorach....
        • krapheika Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 22:03
          Hmm akurat sex oralny nie powoduje u mnie problemow za to prawda historyczna jest mi koscia w gardle, bo musze kogos oszkalowactongue_out
          • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:39
            krapheika napisała:

            > Hmm akurat sex oralny nie powoduje u mnie problemow za to prawda historyczna je
            > st mi koscia w gardle, bo musze kogos oszkalowactongue_out

            a dlaczego by sie powstrzymywac od stwierdzania prawdy? nawet jesli jest to "prawda historyczna". dziecku staram sie tlumaczyc wszystko logicznie... jedyne co, to nie lubie takich rozmow na chybcika zalatwiac, bo czesto to sie w dlugie wyklady przeradza i dobrze miec albo popoludnie na to, albo np. dluzsza podroz w aucie gdzie mozna sobie podyskutowac...

            no to jakbys 6 latce opowiedziala co to jest seks oralny? z ciekawosci pytam.
            • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:47
              >
              > no to jakbys 6 latce opowiedziala co to jest seks oralny? z ciekawosci pytam.
              >
              pieszczenie ustami i jezykiem stref intymnych pani lub pana ktorego/ktora sie bardzo lubi

              musze to napisac tongue_out !!!
              jasio pyta mamy :mamo co to znaczy robic loda
              mama odpowiada: brac penisa do buzi
              ojciec z drugiego pokoju : k*&^% dawac ,dawac do buzi , syna mamy kobieto !!!
        • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 22:08
          a co jest trudnego w sexie oralnym?
          i nie pisz pisiora bo to wstretnie brzmi uncertain z pisem sie kojarzy
          • krapheika Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 22:16
            A co ma byc trudnego? bierzesz i ssiesz, ewentualnie wersja meska, lizeszbig_grin sorry nie moglam sie powstrzymac
          • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:49
            czarnaalineczka napisała:

            > a co jest trudnego w sexie oralnym?

            widzisz, ja mam swoje zalozenia oswiatowo - kulturowe, wedlug to ktorych w wieku 5,5 lat nie ma miejsca na wiazanie seksu z przyjemnoscia czysto fizyczna... jeszcze tam nie dotarlam, o ile latwo jest wytlumaczyc skad sie biora dzieci bo mozna sie skupic na faktach i pominac elementy, ktore moga spowodowac, ze w niczym nieograniczonej ciekawosci 5 latki zalegnie sie ochota wyprobowania historii opowiedzianych przez mame, o tyle trudno by mi bylo znalezc elementy, na ktorych moglabym sie skupic przy tlumaczeniu minety...

            > i nie pisz pisiora

            co mi zrobisz?????


            bo to wstretnie brzmi uncertain z pisem sie kojarzy

            tobie. nie mnie.
            • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:55
              "widzisz, ja mam swoje zalozenia oswiatowo - kulturowe, wedlug to ktorych w wieku 5,5 lat nie ma miejsca na wiazanie seksu z przyjemnoscia czysto fizyczna (...) o ile latwo jest wytlumaczyc skad sie biora dzieci bo mozna sie skupic na faktach"

              za za dwadziescia lat dziecko napisze na forum ze kiedys patrzac na sasiadke z 4 dzieci myslala ze ta sasiadka musialo zrobic to az 4 razy tongue_out
              • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 15:58
                czarnaalineczka napisała:

                > "widzisz, ja mam swoje zalozenia oswiatowo - kulturowe, wedlug to ktorych w wie
                > ku 5,5 lat nie ma miejsca na wiazanie seksu z przyjemnoscia czysto fizyczna (..
                > .) o ile latwo jest wytlumaczyc skad sie biora dzieci bo mozna sie skupic na fa
                > ktach"
                >
                > za za dwadziescia lat dziecko napisze na forum ze kiedys patrzac na sasiadke z
                > 4 dzieci myslala ze ta sasiadka musialo zrobic to az 4 razy tongue_out

                przepraszam, chcialabym, zebys mi pokazala gdzie napisalam, ze za 20 lat moje dziecko nie bedzie wiedzialo, ze seks jest rowniez dla przyjemnosci???
                zeby ci pomoc, przytocze natomiast fragment,w ktorym napisalam, ze moje 5,5 letnie dziecko o tym nie bedzie wiedzialo... nie 7,10, 11, 15 czy 18 letnie. 5,5 letnie.
                dziekuje.
                • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 16:01
                  za 20 lat bedzie wiedzialo , tak jak kilka osob w watku o mylnych wyobrazeniach teraz tez wie
                  ale pisali ze jako dzieci tak mysleli
                  i twoja corka/syn majac takie dane teraz sobie mysla olaboga ona az 4 ,5 ,6 razy musiala
                  i mysla ze ty tylko raz np a jak widza kogos
                  kto nie ma dzieci to mysla ze on nigdy
                  troche dziwne uncertain
                  • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 16:56
                    czarnaalineczka napisała:

                    > za 20 lat bedzie wiedzialo , tak jak kilka osob w watku o mylnych wyobrazeniach
                    > teraz tez wie
                    > ale pisali ze jako dzieci tak mysleli
                    > i twoja corka/syn majac takie dane teraz sobie mysla olaboga ona az 4 ,5 ,6 raz
                    > y musiala
                    > i mysla ze ty tylko raz np a jak widza kogos
                    > kto nie ma dzieci to mysla ze on nigdy
                    > troche dziwne uncertain


                    skoro juz jestesmy w temacie - to czy moglabys mi jeszcze powiedziec co moja corka mysli na inne tematy... oczywistym jest, ze w jakis sposob posiadasz wiedze na temat jej przekonan, wiec chcialabym sie umowic z toba na jakas rozmowe, zebys mogla mi powiedziec to i owo...
                    • echtom No i wyszło jak zwykle ;) 16.03.11, 19:28
                      ambitny wątek skończył się OT o obciąganiu tongue_out
                      • czarnaalineczka Re: No i wyszło jak zwykle ;) 16.03.11, 19:35
                        echtom napisała:

                        > ambitny wątek skończył się OT o obciąganiu tongue_out
                        >

                        oj tam oj tam tongue_out
                    • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 19:34
                      skoro nie czytasz dokladnie i nie rozumiesz co pisze to dalsza dyskusja nie ma sensu

                      tylko mowienie ze nie traktujesz dziecka jak idiote kiedy wlasnie dosc istotne fakty ukrywasz i uwazasz ze jak 5,5 latka sie dowie to bedzie chciala sprawdzic (?!) to ...
                      no coz na szczescie to nie moje dziecko tongue_out

                      a minetka i lodzik serio ni trudnego wink
                      • mijaczek Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 19:52
                        ok... sprobuje powoli i wyraznie bo sens sie chyba zgubil...
                        jesli moje dziecko przyjdzie do mnie z pytaniem o minete to jej odpowiem czym ona jest.
                        moja pierwsza wypowiedz w tym watku dotyczyla tego, ze nie obawiam sie pytan o Hiroszime czy zlych ludzi tylko o to jak sobie poradze z rozmowa o seksie oralnym. moim zamiarem nie jest ukrywanie prawdy o tym, co ludzie sobie robia, zeby im bylo dobrze, tylko point byl taki, ze ten topic nie jest dla mnie tak latwy jak na przyklad skad biora sie dzieci, co to jest homoseksualizm(odpowiadajac na twoj nastepny post - tak, moje dziecko wie, ze moze zwiazac sie z osoba, z ktora bedzie szczesliwa niezaleznie od tego czy to dziewczyna czy chlopak, wiec od czasu do czasu Emma opowiada nam o swojej przyszlej zonie lub mezu w zaleznosci od nastroju)...
                        rozmowa rzeczywiscie zeszla w jakies rejony, ktore juz niczym nie przypominaja mojego oryginalnego postu.
                    • czarnaalineczka Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 19:37
                      p.s. ale o gejach i lesbijkach to chyba wie ?
    • mathiola Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 22:04
      Normalnie. Tak jak sama to widzę, tylko w sposób zrozumiały dla dziecka. Ne ukrywam, nie ubarwiam. Nie mam oporów przed trudnymi rozmowami, chociaż niektóre są naprawdę trudne. Dziecko potrafi spojrzeć na sprawę w sposób odkrywczy wink
    • zmyslnnnnnna Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 15.03.11, 22:20
      czarnaalineczka napisała:

      > zainspirowala mnie dyskusja na watku o Grossie u Olejnik
      >
      > Jak rozmawiacie z dziecmi na takie trudne pytanie ?
      > Jesli dzieci uslysza gdzies a potem was pytaja o antysemityzm , wolyn , katyn ,
      > hiroszime itd
      > jak odpowiadacie ?

      sama o tym niewiele wiem i malo mnie to obchodzi
      bylo minelo
      zyje soim zycuem, a nie historia
      matko
      • kali_pso Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 19:43
        > zyje soim zycuem, a nie historia


        Każdego dnia tworzysz historię dla przyszłych pokoleń- naprawdę cię to nie interesuje...powinno w zasadzie, bo to, co robisz będzie miało wielkie znaczenie dla twojego dziecka czy wnuka...
    • kali_pso Re: rozmowy na naprawde trudne tematy 16.03.11, 19:41
      > Jesli dzieci uslysza gdzies a potem was pytaja o antysemityzm , wolyn , katyn ,
      > hiroszime itd
      > jak odpowiadacie ?


      To nie są dla mnie trudne pytania. Trudne są te, gdzie nie mogę podeprzeć się żadnymi faktami, odnieśc do realizmu- trudne są pytania o śmierć- dlaczego dzieci muszą umierać a źli ludzie żyją, dlaczego rodzice zabijają swoje dzieci, co to znaczy "kochać"winkp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja