red-truskawa
17.03.11, 19:29
Trafiłam na nieuczciwego gnoja, który mnie oszukał- zdjecia przedmiotu były chyba wykonane przed jego używaniem przez sprzedajacego, bo sprzet dostałam duzo bardziej zniszczony, w opisie aukcji nie było tez słowa o wadach. Gnojek nie sprzedawał za pobraniem a za przesyłke policzył sobie 45 zł. Teraz zgodził się na zwrot, ale oczywiscie bez kosztów przesyłki, na której równiez ewidentnie zarobił. Zastanawiam sie czy sie na to zgodzic czy podac gnojaka do allegro, a widze ze dosc duzo sprzedaje. Czy ktos zgałaszał już sparawe, ile trwa zalatwianie przez nich takich rzeczy i czy w ogóle jest szansa na odzyskanie kasy?