Ubranka niemowlęce a postawa męża.

20.03.11, 18:18
Mojej dobrej starej znajomej urodził się synek. Jak była w ciąży spytała czy nie mam po moim dziecku ubranek. Mówię ze mam ale tylko takie do roku, reszte wydałam dla kuzynki synka której jestem z mężem chrzestną. Mąż wiedział, że chce oddać, sam mówił że zwolni się miejsce i fajnie że przydadzą się. Teraz jak wziełam sie za pranie i prasowanie mąż mówi ale Ty chcesz wszystko oddać? Nie zostawisz nic?W oczach szok...
Nasze dziecko ma prawie 6 lat, owszem chcielibysmy miec kiedys jeszcze jednego potomka(mam29l.) ale nie teraz, nie mam stalej pracy, maż tez tak sobie zarabia i bez perspektyw na poprawe. Więc mówię że jak 6 lat leżaly i nie było wpadki to bez sensu niech inne dziecko korzysta. Zresztą nie wiadomo w jaką porę roku by sie dzieko pojawiło i jaka płeć.Mąż mówi żebym zostawiła większą częśc a oddała po 1 sztuce z rozmiaru bo przyda sie a ceny ubranek rosnąsmile) i wez tu z takim gadajsmile Dobrze myślę? oddać i nie trzymać.
    • jak_matrioszka Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:23
      Cos sobie zachowaj, nie uzytkowo po jednej sztuce z rozmiaru, ale takie sztuki, ktore lubisz. Jak kiedys zdecydujesz, ze jednak nie chcesz ich dluzej trzymac, to jeszcze komus zdazysz wydac, dzieci nie przestana sie rodzic.
      • kiwi05 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:27
        Właśnie mój mąż argumetuje podobnie, że do wielu rzeczy ma sentyment. Lecz w jego rozumieniu wiele to większośćsmile
        • jak_matrioszka Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:35
          To pozwol mu zatrzymac wiekszosc.
          Kolezanka nie tylko Ciebie zapytala o ubranka, i nie tylko od Ciebie dostanie, szansa na to ze skonczy z nadmiarem jest wieksza, niz ze jej zabraknie. Jakie argumenty przemawiaja za pozbyciem sie wszystkiego na raz?
    • pulcino3 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:24
      oddać
    • kropkacom Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:30
      Oddać. Nie trzymać.
    • thegimel Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:34
      Ja oddałam. Też było ciężko, takie kochane ciuszkiwink Drugiego wrzaskuna na razie nie planujemy, jak wpadniemy to zadzwonię po prostu do kuzynki, żeby trzymała je dla mniewink.
      Ale ciuchy leżąc w szafie mogą zżółknąć, spleśnieć, mogą wprowadzić się mole, dom się może spalić Poza tym ciuszki zazwyczaj jest zawsze po kim odziedziczyć, kupić można niedrogo w komisie albo na Allegro. Staram się oduczyć chomikowania wszystkiego co się może przydaćsmile
      Oddać, niech służą innemu dzieckusmile
      • verdana Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:39
        Jesli planujecie dziecko, to absurdem jest oddawanie wiekszosci. Bedziecie mieli niepotrzebne wydatki - po co? Ciuszki niemowlece mogą polezeć, raczej nie wyjda z mody.
        na Twoim miejscu lepsze, ulubione ubranka pożyczylabym, a nie oddawała.
        • jak_matrioszka Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:51
          Z pozyczaniem jest pewnien problem: trzeba pamietac co od kogo sie pozyczylo (zeby oddac), i nie wypada zwracac zniszczonej rzeczy. Ubranka po swoich oddawalam bezzwrotnie, nie obciazajac przyjmujacych zobowiazaniami co maja z nimi pozniej zrobic, a do czego nei maja prawa (watki o tym ze ktos takie darowane ciuszki potem na allegro sprzedawal kazdy chyba zna?). Pozyczyc to ja moge sliczna i droga sukienke na potrzeby sesji zdjeciowej, na jasnych zasadach.
          • z_lasu Pożyczyć - jedyna sensowna opcja 20.03.11, 19:24
            Moim zdaniem pożyczenie ubrań jest jedyną sensowną opcją w tej sytuacji. Skoro kasy Wam nie zbywa, a planujecie kolejne dziecko w bliżej nieokreślonej przyszłości, to wydawanie nie ma sensu, trzymanie w szafie też niewielki.

            > Z pozyczaniem jest pewnien problem: trzeba pamietac co od kogo sie pozyczylo

            No, ale to jest problem tego, który z ubranek korzysta, a nie właściciela ubrań. Ja wszystkie swoje tzn. niepożyczone ubranka oznaczałam zielonym kordonkiem przy metce, żeby wiedzieć co oddać, a czego nie.

            > nie wypada zwracac zniszczonej rzeczy

            Całkiem zniszczonych (np. podartych) się nie oddaje, tylko wyrzuca. To normalne, że dzieci (a czasem nawet matki) niszczą ubrania. Pozostałe (noszące oczywiście ślady użytkowania) oddaje się dorzucając co nieco w zamian za zniszczone.
        • ciastolina84 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 19:48
          ja właśnie pożyczam od kolezanki. ona mi przynosi całą furę a ja jak mi moda z tego wyrasta to zwracam. przynajmniej mi nie zawalają nigdzie(male mieszkanko mam). ja bym się na Twoim bym właśnie pożyczyłasmile
        • thegimel Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 20:36
          Nie wiem jak u autorki, ale u mnie jak chciałam te ulubione poodkładać, to wyszła hałda jak Charlotta w Rydułtowach.
          Zresztą większości nieulubionych już wcześniej się pozbyłam. Stosunek do ulubionych miałam na tyle emocjonalny, że nie potrafiłam oddać do MOPS-u, odstąpić komuś obcemu, czy sprzedać w komisie. Ale już oddać bliskiej kuzynce jak najbardziej. Ona kiedyś donaszała ubrania po mnie, teraz jej synek będzie po moim. Tak żeby rodzinnym A dziecko planujemy na kiedyś tam w przyszłości, może być to za dwa lata, może być za pięć. A niestety nie mam miejsca aby trzymać te ubrankasad Gdybym miała wielki, suchy strych - kto wie...
    • laminja Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:36
      mój się nie interesuje losem ubrań po naszych dzieciach. Jest raczej zwolennikiem oddawania wszystkiego co się da, żebyśmy nie obrastali w masę niepotrzebnych rzeczy. Nowe dziecko - nowe ubranka i frajda z ich kupowania smile
      • mili131 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:46
        Ja tam oddaję po 3 synku, mimo że mam 8 miesięczną córeczkę jeszcze, nawet te które mogą być dla dziewczynki. Po co mają leżeć 2 lata. Ale treż sporo dostaję takich typowo dziewczęcych, mam tego dużo.
      • naomi19 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:50
        ale autorka pisze, że kiepsko u nich z kasą, więc kupowanie ubranek dla samej przyjemności podczas gdy miesiąc wcześniej wszystkie oddało się przyjaciółce nie bardzo wchodzi w grę.
        Ja tak na prawdę nie wiem, czego chcesz- chcesz mieć to dziecko czy nie.
        Ja aktualnie pozbywam się ciuszków po córki, bo nie planuję więcek dzieci. Też robię to ze smutkiem, bo wiążą się z nimi wspaniałe przeżycia, wspomnienia. Mój też powiedział, czemu się ich pozbywam, czemu nie wyniose po prostu do piwnicy. Kazałam mu się popukać w głowę wink Zostawiłam 1 komplecik, który bardzo lubiłam i ubrałam lalkę córki w to smile
        • laminja Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 20:51
          skoro u nich z kasą kiepsko to też nad decyzją o kolejnym dziecku powinni się poważnie zastanowić...
    • nangaparbat3 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:47
      Niemowle błyskawicznie wyrasta z ubranek, z jednego spokojnie może korzystac kilkoro dzieci. Oznacz jakoś swoje ubranka (moja siostra haftowała maleńką czerwoną kropeczkę) i umów się z kuzynką, że Ci je odda.
    • triss_merigold6 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:47
      Ja zatrzymałam większość, teraz - po 7 latach - się przydadzą, zwłaszcza te niemowlęce.
      • jak_matrioszka Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 18:57
        Ja oddalam wiekszosc, na szczescie mama przechwycila czesc i jestem jej wdzieczna, wspomnienia odzyly po latach (plus mam zdjecia obu corek w tym samym ubranku, a roznica wieku miedzy nimi to cale 10 lat).

        Plus oddawania: kolezanka, ktorej oddalam czesc ubranek po pierwszej corce, teraz oddaje mi czesc po swojej, dla mojej mlodszej. Lubie taki obieg rzeczy smile Za to nie lubie ubran z nieznanej drugiej reki, czyli sklepow SH.
    • i_b13 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 19:45
      ja rozdałam część koleżankom, rozmiary od 80 w górę sprzedałam wszystkie, została mi 1 reklamówka takim maleńkich od 52 do 68 (córka była wcześniakiem) i jeden zupełnie niepraktyczny, ale za to uroczy komplet spódniczka i kamizelka z dzinsu zostawione z sentymentu, w równie wielkim rozmiarze 68. Zimą oglądałam wózki po córce (7 lat), stojące dotąd zapakowane w piwnicy i wystawiłam na allegro. Nie poszly za 1 razem. Drugi raz zapomniałam. Do sprzedania mam jeszcze łóżeczko. Coś tam jeszcze leży w kartonach na strychu, jakieś karuzelki, maty edukacyjne, zabawki, chyba nawet wanienka.
      I nagle po latach staran, już właściwie nieoczekiwanie dla nas, zaszłam w ciążę. Ubranka kupię sobie nowe. Pewnie część koleżanek da mi ubranka też po swoich dzieciach. Dam radę. W sumie cieszę się, że wszystko po córce wydałam/sprzedałam. Będzie okazja zaszalec znowu.
    • tully.makker Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 19:55
      Gdy mial sie urodzic Wscieklak, sporo ubranek dostalam od kolezanki, ktora zaszla w ciaze, gdy Wscieklak mial kilka miesiecy. Oddalam jej ubranka i dolozylam te, ktore mialam z innych zrodel, a potem ona mi oddala z powrotem ( wiedziala, z eplanujemy 3 potomka). Bylo to calkiem proste...
    • lilka69 moim zdaniemwarto oddac 20.03.11, 20:21
      jak ktos chce. bo generalnie to uwazam, ze kupno ubran, (wozka i tych wszystkich akcesoriow) to czysta dodatkowa przyjemnosc w ciazy.
      • gryzelda71 Re: moim zdaniemwarto oddac 20.03.11, 20:26
        A jak kasy nie ma to co zostaje?Plucie w brodę,że się oddało?
        • lilka69 Re: moim zdaniemwarto oddac 21.03.11, 12:17
          jak kasy nie ma na cos tak podstawowego jak ubranka to moze nie nalezy miec dziecka, nie sadzisz? bo juz nie mowie o wozku za 3 tys, mozna i za 1 tys ale ubrania to nie majatek.
          • gryzelda71 Re: moim zdaniemwarto oddac 21.03.11, 17:54
            Czasem dziecko jest a kasy brakuje po urodzeniu.Lilka wybacz,ale nie wypowiadaj się w tematach o których pojecia nie masz.
    • anorektycznazdzira Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 20:29
      Jeśli Wam sie nie przelewa, to zawsze możesz się ze znajomą, wszak dobrą, umówić, że jej dziecko będzie wyrastało, a ona będzie odkładała spowrotem dla Ciebie. Powiesz, że nie chodzi o to, aby wróciła każda sztuka, że na luzie, jak coś się spierze albo zawierusz- nie szkodzi, ale planujesz drugie dziecko "kiedyś" , więc te ubranka co przezyją weźmiesz spowrotem. Logiczne, proste, mąż się uspokoi a ciuchy nie będa leżeć dla leżenia.
    • kiwi05 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 21:02
      Dzieki Wam smile
      Z 3 kartonów ubrań, został jeden smile I mąż zadowolony.
      Jak przekroczę 35 wtedy oddam wszystkosmile póki co są, choć swiadomie w obecnej sytuacji nie mogę myślec o kolejnej ciąży.
      • jul-kaa Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 22:18
        Dostałam dużo ubranek, niektóre oddawałam, niektóre wyrzucałam, inne szły dalej. Generalnie z tymi najmniejszymi nie było żadnego problemu - w moim otoczeniu wszyscy się wymieniają worami ciuchów. Sposobów na oznaczenie jest kilka - naszyć coś, podpisać na metce, robić zdjęcia ubranek od danej osoby.
    • panpaniscus Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 20.03.11, 22:06
      Pożyczyć, zaznaczyć na metce/w niewidocznym miejscu od wewnątrz inicjał i już. Sama tak dostałam na chwilkę dużo ciuchów i pożyczałam w ten sam sposób po mojej córce.
    • akado Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 07:59
      To w końcu planujecie drugie dziecko czy nie?!
      Jak planujecie - nie oddawaj.
      Jak NIE planujecie - oddaj.
      Mąż widać planuje - a Ty nie planujesz smile
    • e_madziq Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 12:44
      planowałam mieć dwójkę dzieci wiec świadomie po pierwszym wszystko trzymałam, drugie udało sie tak zaplanować, ze są z tego samego miesiąca, wiec niemal wszystkie ciuchy pasowały na młodsze. Po drugim za to oddałam niemal wszystko (zostawiłam po jednej najmniejszej koszulce jednego i drugiego na pamiątkę) szwagierce, potem bratowej, potem bratowa przyjaciółce i wkońcu trafiły do córki przyjaciółki mojej mamysmile Przewędrowały pół Polskismile
      Jeśli planujecie drugie to na Twoim miejscu bym zostawiła, albo poprosiła o zwrot gdy znajomej dziecko z nich wyrosnie.
    • sueellen Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 17:31
      O rjuku. Moje dziecko ma 14 miesiecy a z okresu 0-6 już się chyba wszystkich pozbyłam...
      • andaba Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 17:49
        Ja nie planowałam piątego dziecka (albo raczej mąz nie palnował), niemniej jednak zostawiłam niemal wszystkie ubranka. Jak mi się urodziło piąte dziecko i do końca trzeciego roku zycia kupiłam słownie 4 pary rajstopek i nic, ale to absolutnie nic wiecej, to błogosławię się za chomikowanie. Mąż też. I ubranek nadal nie wyrzuciłam. A mąz mnie do tego wcale nie nakłania. choc oczywiście nie planuje nic smile
    • mruwa9 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 17:57
      ja oddawalam, z tekstem, ze jesli juz nie beda potrzebne, to chetnie przyjme je z powrotem (bo pomalu planuje kolejne dziecko). Bylo to jasne i jednoznaczne postawienie sprawy, o co nikt sie nie obrazal (w koncu mam takich krewnych i znajomych, jakich sie chce miec smile i ubranka do mnie wracaly , gdy juz kolejne dziecko z nich wyroslo. czesto z nawiazka, tj. innymi ubrankami po dziecku, ktore skorzystalo z naszych ciuszkow Czesto zaznaczalam, ze np. ten ciuszek chetnie bym przyjela z powrotem, a na tamtych mi nie zalezy i jesli sie zniszcza czy osoba obdarowywana zechce je puscic w dalszy obieg, to nie ma sprawy. I tak to dzialalo. W ten sposob ubranka zdazyly zaliczyc liczne niemowlaki.
    • nanuk24 Re: Ubranka niemowlęce a postawa męża. 21.03.11, 18:47
      Ja pozyczalam, w wiekszosci oddano mi w stanie takim, jakim dawalam i taraz mam jak znalazl.
Pełna wersja