Moja tak dumna siostra, że az glupia

21.03.11, 20:46
Będę ciocią, jeszcze nie mamą bo ona to za wcześnie smile
Moja siotra jest w ciąży i w trakcie rozwodu. Uważam, że robi bląd ale nie potrafię jej przekonać by się pogodziła z mężem, dodatkowo chce mnie na światka na sprawie a ja myślę jak jej popsuć plany rozwodowe.
Uważam, że dobrze robię, a siostra pochopnie podjęła decyzję.
Jej mąż jest od niej 15 lat starszy, czasami traktuje ja protekcjonalnie, ale jakoś do tej pory jej to nie przeszkadzało. Siostra w zeszlym roku obronila doktorat i nagle jej sie odmieniło. Są parą już chyba ze 13 lat, zaczeli się spotykac kiedy siostra była jeszcze w liceum. Rodzicom sie to nie podobało, ale przyszły (wtedy) maż siostry był porządnym facetem i ich w końcu do siebie przekonał. Pobrali się kiedy siostra była na ostatnim roku studiów.
Maz siostry jest naprawde w porządku, odpowiedzialny, rzeczowy, ale ma poczucie humoru i potrafi rozbawic towarzystwo. Siostra była zawsze przy nim trochę jak dziecko, taka trzpiotka - lolitka, ale skoro im to odpowiadało?
Zaczęlo sie niefajnie gdy siostra stała sie pania doktor. Wielka Pani Radca Prawny whatever postanowiła, ze przestanie być dziewczynką i zacznie decydować o wszystkim. Do tej pory rachunkami, kredytem, większymi zakupami czy innymi waznymi sprawami zajmowal się on, ona tylko się emocjonowała. Z resztą siostra tak naprawdę do tej pory własciwie nie zarabiała tylko cały czas się uczyła. Teraz zapragnęła przejac paleczkę i zaczęly się klótnie. W koncu siostra postanowiła się wyprowadzic. Wyniosła się do kawalerki ktorą do tej pory trzymali na wynajem, mąz jej pomagal w wyprowadzce i remoncie i jak tak jej pomagał to nagle przestali się klócić i efekt jest teraz taki, że siostra jest w trzecim miesiącu ciaży. Do męza nie chce wracać, bo "ma swój honor". To on złozył pozew i mimo ze to ona sie wyprowadziła z fochem, bardzo ja ten pozew zabolał (zwazywszy na fakt, że w trakcie wyprowadzki zaczeło się miedzy nimi układać i chyba siostra narobiła sobie nadziei, ze to tylko separacja na jakis czas). Siostra unosi się dumą, sprawa rozwodowa w toku, mąż o ciąży jeszcze nie wie. Na najblizszej rozprawie w przyszłym tygodniu mam być świadkiem siostry i chce o tej ciaży powiedzieć. Acha, ona się wyprowadziła bo on podobno miał jej powiedziec, że skoro jest taka samodzielna to niech sobie teraz pomieszka sama (mialo to oznaczać tyle, co "beze mnie zginiesz") i ona uniosła sie honorem i postanowiła sie wyprowadzic. generalnie uważam, że to wszystko jest głupie i siostra dodatkowo sie jeszcze stresuje. Bardzo to przeżywa, wiem, że płacze, ale chce wszystkim pokazać jaka jest twarda zimna suka Pani Prawnik. Dosłownie tak. Jestem pewna, że w gruncie rzeczy sie kochają. Ze szwagrem nie mam w tej chwili kontatu. Wyjechal do rodzicow i nie odbiera telefonow.

Na razie o ciazy wiem ja i mama i obie uwazamy, że siostra zachowuje sie idiotycznie a ten cały rozwod jest tak naprawde niepotrzebny bo mają duze szanse się pogodzić. Uwazam, że jesli siostra dalej bedzie zgrywac twardzielkę, to sie rozwiodą, on się dowie o dziecku po fakcie, wkurzy sie ze to ukrywała i bedzie jeszcze gorzej.
    • triss_merigold6 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 20:53
      Może nareszcie kobieta dojrzała do samodzielności i niezależności emocjonalnej.
      Prosi Cię ktoś żebyś wspominała o ciąży siostry na sali sądowej? Nie? To siedź cicho.
      • zawszeolga111 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:05
        nawet jesli powiesz o ciazy to nic nie zmieni,rozwleczesz tylko sprawe na dlugie miesiace,bo sad da im czas do namyslu itp.
        pierwsza zasadnicza sprawa to nie jest zycie ani mamy ,ani twoje to jest zycie twojej siostry i nic ci do tego,nie decyduj za nia.
        swiadek na rozwodzie nie jest wzywany po to aby sad zdecydowal czy oni maja sie rozwiesc czy nie jesli sie nie wycofaja i tak predzej czy pozniej do tego dojdzie,swiadkow wzywa sie do ewentualnego potwierdzenia winy jednej ze stron,
        zastanawiam sie ,kto jest dla ciebie wazniejszy ten facet czy siostra,bo jej wyraznie chcesz uprzykszyc zycie tylko zastanawiam sie w jakim celu.
      • duch_mariana Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:25
        W tej sprawie jest jeszcze dziecko i to dziecko potrzebuje ojca. Mamusia zrobiła doktorat i jej się w dupie poprzewracało i myśli że już wszystkie rozumy pozjadała. Niech sobie myśli, ale skoro dopuściła do ciąży, to teraz nie ona jest najważniejsza, tylko dziecko i to dobrem dziecka sąd ma się kierować.
        • nowi-jka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 10:13
          Siostra od zawsze zachowuje sie jak dziecko i robi to nadal. Zabawa w dom sie znudziła to urzadza zabawe w niezaleznosc. Głupia jest masz racje. Maz mieszkanko kupił, wyromontował przeprowadził ja a ona strasznie samodzielna odstawia.
          A te wasze rady nie wtracaj sie sa troche tak jakby ktos w ogien skakał a wy "przeciez to jego zycie co mi do tego"
          Niemówienie o ciazy facetowi tez dowodzi dorosłosci i odpowiedzialnosci tej siostry.
          Czasem człwoeikowi potrzebny jest kubeł zimnej wody na głowe albo porzadne potrzasniecie. Mysle ze powinnas pogadac ze szawgrem.
          Odnosze wrazenie ze siostra rozwodzi sie na zasadzie "na złosc mamie odmroze sobei uszy" "udopwodnie jaka jestem twarda nawet jak robei głupote"
          • morekac Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 10:37
            Hm, może dopiero teraz wie, czego chce?
          • czarnaalineczka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 10:46
            a skad ty wiesz jaka jest sytuacja ?
            znasz tylko wersje gowniary chcacej rzadzic czyims zyciem
    • czarnaalineczka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 20:54
      nie twoj cyrk , nie twoje małpy

      btw fajna z ciebie siostrzyczka , no pozazdroscic uncertain
    • gabrielle76 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 20:55
      Współczuję Twojej siostry takiej siostry jak Ty, nie masz prawa wtrącac się w jej zycie, nawet jesli popełnia błąd to jest to jej błąd, ma prawo zyc jak chce, tez mam siostre i zawsze stanęłabym po jej stronie a nie przeciwko niej
      • gabrielle76 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 20:56
        *miało być współczuję Twojej siostrze
    • madzioreck Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:00
      A przepraszam, ile siostra ma lat, że wcinasz się w jej życie, małżeństwo i decyzje? Ty możesz co najwyżej, zapytana, wyrazić swoją opinię, a nie "psuć plany rozwodowe" dorosłego człowieka.
      Właśnie takich najmądrzejszych i wszystkowiedzących ludzi , jak Ty, unikam.
    • morgen_stern Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:03
      Przykro mi, ale głupia to ty jesteś. Nie wtrącaj się w ich sprawy. Śpisz z nimi? Na miejscu siostry, jakbyś na rozprawie zaczęła siostrę wkopywać, nie odezwałabym się już do ciebie nigdy w życiu. Masz ją wspierać, a nie jakieś tam twoje wyobrażenia na temat jej małżeństwa. I jeszcze jaki plan wymodziła... słabe to jest.
      • sowkar123 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:05
        A ja cię rozumiem...
    • mzarek Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:06
      Nie rób siostrze problemów w Sądzie, bo może Ci tego nigdy nie wybaczyć. Ona jest dorosła i ma prawo sama decydować o sobie. Tak naprawdę jak było w jej małżeństwie, to tylko ona wie i jej mąż. Dla Ciebie szwagier mógł być super facetem, ale dla niej mógł być despotycznym dupkiem. Pogadaj z siostrą, ale nie rość sobie prawa do decydowania za nią.
    • joxanna Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:09
      Rozumiem Twoją troskę o siostrę, to naturalne, że się myśli o bliskich i dobrze im życzy. Możesz jednak tylko próbować jej sugerować zejście z dumy - i jak już będzie 'odpompowana' to niech wtedy podejmie decyzję - i ta decyzja, kierowana jej faktycznymi uczuciami, a nie dumą, czy nagłymi zrywami i uniesieniami będzie prawdziwa.
    • majenkir A ja bym mu powiedziala 21.03.11, 21:09
      i to jeszcze przed sprawa....
    • morgen_stern Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:14
      I jeszcze - dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Skąd się biorą ludzie, którzy uważają, że sami najlepiej wiedzą, jak mają żyć inni? Nawet jeżeli jesteś na 100% przekonana, że masz rację, a ona popełnia wielki błąd, ogranicz się tylko do uświadomienia jej tego i nikogo więcej.
      Jakieś zeznania w sądzie, tu jeszcze jedna mądra inaczej radzi ci ganianie do szwagra z wieściami.. Za dużo filmów się chyba naoglądałyście, Amelie od siedmiu boleści tongue_out
      • gupia_rzona Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:24
        co racja to racja morgen
      • sueellen Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:28
        Hmmm, ale z jakiej paki ona ma kłamać w sądzie? Została wezwana na świadka, nie wiem jak tam na sprawach rozwodowych, bo w sądzie nigdy w zyciu nie byłam podobno zeznaje się pod przysięgą?
        • czarnaalineczka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:32
          tyle ze sedzia jej nie zapyta czy pani siostra jest w ciazy

          i o to chodzi zeby sama nie wyskakiwala z wiesciami
        • morgen_stern Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:34
          Myślisz, że sąd zapyta ją "a czy nie jest pani nic wiadomo o tym, czy powódka jest w ciąży"?
          A ona zlana potem (no bo pod przysięgą) wykrzyknie "Tak! Nosi ci ona pod sercem dzieciątko!"
          • sueellen Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:51
            wystarczy bardzo ogólne pytanie co wie w sprawie ich zycia malżeńskiego, jak wygladają ich relacje.
            - dobrze wysoki sądzie, we wrześniu bedą szczęśliwymi rodzicami smile
            • morgen_stern Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:55
              Nadal nie widzę momentu, w którym miałaby kłamać. Ciąża to odpowiedź na pytanie, jak jej zdaniem wygląda ich pożycie małżeńskie?
              Zresztą, to tak czy siak poroniony pomysł.
              • adwarp Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 08:32
                "Ciąża to odpowiedź na pytanie , jak jej zdaniem wygląda ich pożycie małżeńskie?"

                ale jej zdaniem, to pożycie małżeńskie ostatnimi czasy zaczęło się układać.

                Mnie dziwi to,że Pan tak szybko złożył pozew...
    • taki_sobie_ludzik Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:31
      znam to z autopsji, przeżyłem, ale dziecko miało już dwa lata. Nie udało sie uratować mimo wielu moich wysiłków
    • niebieski_lisek Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:32
      No cóż, piszesz tak jakby to była kłótnia 2 dzieciaków, a to para z kilkunastoletnim stażem złożyła papiery rozwodowe. Przy czym uważam że przyszły ojciec powinien wiedzieć o ciąży, przy czym może niekoniecznie powinien dowiedzieć się o tym na sali sądowej. Może spróbuj nakłonić siostrę do powiedzenia mu o tym? Może jakoś sobie to poukładają?
    • nangaparbat3 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:52
      Ale historia - jak z sequelu "Przeminęlo z wiatrem".
      On lada moment sam zauważy, że siostra jest w ciązy - nie musisz mówic ani jemu, ani w sądzie. I wtedy coś się wydarzy - po prostu co ma być, to będzie, nie musisz w nic ingerować, a nawet nie powinnaś.
      Znam pary, które po rozwodzie żyły razem długo i szczęśliwie - ale to już zalezy tylko od nich.
    • anorektycznazdzira Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:52
      Jesteś pewna że on ma te (na oko) 45 lat a ona (na oko) 30?
      Serio?
      Wybacz, o wygląda, że traktujesz sytuację i siostrę naprawdę poważnie, ale rozluźniłam się, jak przy operze mydlanej. Oboje są na maksa niedojrzali i to, co w mających równo pod sufitem związkach ludzie po prostu omawiają- u tych wywołuje eskalację fochów, wyprowadzek i pozwów. Do tego mamy utajnioną dramatycznie ciążę. Są wzorcowym przykładem jak sobie samemu skomplikować życie. Powiedz szwagrowi o tej ciąży, siostrze, że jest idiotką, a obojgu razem, że możesz wychowywać ich dziecko, żeby nie musiało na co dzień mieszkać z kretynami, bo to na dzieci źle wpływa.
      • morgen_stern Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:57
        Delikatnie przypominam, że znamy tylko relację z jednej strony, Zważając na to, że siostrzyczka ma zapędy "ja ci zaraz dobrze zrobię, nawet, gdy sama nie chcesz", dzieliłabym tę opowiastkę na cztery.
        • anorektycznazdzira Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:02
          Mam nadzieję smile
          bo ciąża jest faktem, czyli bohaterowie dramatu rodzicami zostaną. Lepiej dla dziecka, żeby nie byli aż tak niedorozwinięci emocjonalnie...
    • kozica111 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 21:57
      Moment, moment..........ustalmy jedno - albo ma się nie wtrącać wtedy nie powinni jej po sądach ciągać albo ma się wtrącać i ma prawo powiedzieć w sądzie wszystko co jest istotne dla rozstrzygnięcia.
      Rozumiem Cie i Ci nie zazdroszczę - siostrze odwaliło, facet zmęczony histerycznymi jazdami; powinni przemeblować trochę swój układ na bardziej partnerski z pełną świadomością że obydwoje muszą się przyzwyczaić do zmiany i dać sobie na to czas.
      Nie zastanawia Was czemu WY wiecie o ciąży a mąż nie....tzn czemu Wam powiedziała bo ja się domyślam czemu....mogła wcale nie mówić...prawda?
      • bi_scotti Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:06
        Mysle, ze powinnas siostrze uczciwie powiedziec, ze uwazasz, ze robi blad, ze Twoim zdaniem powinna sie z mezem pogodzic i ze w zwiazku z tym nie widzisz sie w roli OBIEKTYWNEGO swiadka na sprawie rozwodowej. Skoro Ona Cie prosi na swiadka, nalezy sie domyslac, ze oczekuje twoich zeznan wspierajacych jej strone (cokolwiek by to nie mialo oznaczac) - z tego, co piszesz, nie jestes tego w stanie zrobic, bo zdanie masz jakie masz. Wiec jedynym UCZCIWYM wyjsciem dla Ciebie jest stac z boku i obserwowac, zadnego wtracania sie i innych takich. Jak Cie bardzo jezyk swiezbi, to kontynuuj pogawedki z mama a zycie siostry zostaw Jej do ukladania. Pierwsza sprawa i tak zawsze jest "pogodzeniowa" - jesli trafia na rozsadnego sedziego, moze to byc ostatnia sprawa - i tak bywa smile
      • elske Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:06
        To się pan zdziwi , jak po rozwodzie dostanie pozew o alimenty na dziecko. Naprawdę uważacie , ze facet nie powiniem wiedzieć o tym, że jego zona jest w ciąży? Ze zostanie ojcem? Przecież dziecko nie jest własnością tylko i jedynie matki.
        • sueellen Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:19
          Mam identyczne zdanie. Dziecko to nie zabawka. facet powienien wiedzieć i to przed sprawą.
    • lolinka2 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:26
      ale chwila - ma być świadkiem ROZPADU WSPÓŁŻYCIA, nieprawdaż?
      A tu gó... a nie rozpad, a ciąża jest tego dowodem...
      Mediacji a nie durnego honoru trzeba.
      • ste3fa Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:45
        o to to właśnie.

    • morekac Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:40
      Nie wtrącaj się między wódkę a zakąskę. IMO: nawet jeśli uważasz, że głupio robią, to jedno się wyprowadziło, drugie zaś złożyło pozew. Nie wierzę, że zrobili to dla żartów - a jeśli nawet, to oboje są głupi i nie wróży to dobrze na przyszłość...Prawdopodobnie i tak - zanim dojdzie do pierwszej rozprawy rozwodowej - ciąża stanie się widoczna. Jedyne, przy czym możesz się upierać, to powiedzenie ojcu o dziecku (o ile jest nim szwagier).
    • perd-ido Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:43
      Na wstepie powiem, ze nie dziwie sie Twojej siostrze! Gdyby moj maz zlozyl pozew na pewno nie wyciagnelabym do niego "reki na zgode", bo chyba jestem podobnym typem jak Twoja sis. Ona moze nie chciec aby maz wiedzial o ciazy, bo to wg niej "branie na litosc". Uszanuj jej decyzje mimo, ze masz inne przekonania. Nie ma sensu uszczesliwiac kogos na sile. Oni zachowuja sie teraz jak male dzieci i moze potrzebuja takiego kubla zimnej wody na glowe.
      Poza tym moze gdy sie rozwioda dopiero beda zyli zgodniesmile
      • perd-ido Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:53
        ale chwila, ZARAZ- jaki rozklad pozycia! skoro dziecko w drodze...(o ile rzeczywiscie to dziecko szwagra). W sadzie to dopiero na idotow wyjdasmile. Aby sie rozwiec trzeba dowiesc trwaly rozklad pozycia malzenskiego...
    • malila Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:55
      Wy (Ty i rodzice) ją tak zawsze traktowaliście? Jak małą, głupiutką dziewczynkę, która sama nie wie, czego chce, a nawet jeśli wie, to głupio chce?
    • woman-in-the-city Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 22:57
      Facet o ciąży powienien wiedziec i to jest bezdyskusyjne. A co z ta wiedzą zrobi to już inny temat.
      Zeznawałam jako świadek. Sędzina moze wypytac o wszystko co miało, ma zwiazek z ustaniem więzi małżeńskich etc. Zatajenie prawdy to tez kłamstwo. Moze i napewno padnie pytanie, czy swiadek wie o czyms lub zna okolicznosci wskazujace, ze pożycie miedzy stronami niekoniecznie ustało. Zapytac o czas, daty etc. Moze pytac o wszystko, nawet o pozornie nic nie znaczące fakty. Ciąza jest duzego kalibru dowodem. A jak i z jakim fnałem się sprawa zakończy to już nie jest brożka ani rodzeństwa ani znajomych tylko samych zainteresowanych.
      • czarnaalineczka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 07:51
        "Sędzina "
        ??
        • woman-in-the-city Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 09:56
          Rozprawę prowadziła żona jednego z bardziej znanych w tamtejszym sądzie sędziów.
          • mamand Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 23.03.11, 10:46
            samej nie będąc sędzią?
    • cherry.coke Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 21.03.11, 23:48
      Wybij sobie z glowy sensacje na sali sadowej smile

      Ale powiedz siostrze - zgodnie z prawda - ze jesli zapytaja cie o ich uklady i pozycie (a chyba na tym polega rola swiadka?), to nie bedziesz niczego zatajac. I ze w zwiazku z tym radzisz jej powiadomic meza przed.
    • shellerka Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 07:27
      a ja ją w sumie rozumiem. byłam może nie w takiej samej, ale w podobnej sytuacji. facet, w którym byłam zakochana do szaleństwa i któremu na każdym kroku próbowałam pokazywać, że go nie potrzebuję, kiedy dowiedział się, że mogę być z nim w ciąży zrobił mi wykład o mojej nieodpowiedzialności, niszczeniu sobie i jemu życia i generalnie zachował się jak dupek.
      więcej mu o dziecku nie wspomniałam i postarałam się jak tylko umiałam zakończyć tę znajomość. do dziś nie wie, co się wtedy wydarzyło i wierzę że tak jest lepiej.
      ciąża to nie jest wg mnie argument decydujący w związkach. mimo, że wielu paniom się tak wydaje. na miejscu pani prawnik z postu, też wolałabym żeby małżonek wycofał pozew dla mnie a nie dla ciąży.
    • atowlasnieja Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 08:30
      A TY droga autorko ile masz lat? Bawienie się w swatkę rozsypujących się związków to domena dziewczynek z gimnazjum, max liceum. Potem kobiety idą po rozum do głowy i mają na tyle oleju by wiedzieć że na "cudzy klej" (czyt.: bo TOBIE się wydaje że są idealną parą) to małżeństwa się nie klei.
    • burza4 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 09:18
      0da napisał(a):

      > Maz siostry jest naprawde w porządku, odpowiedzialny, rzeczowy, ale ma poczucie
      > humoru i potrafi rozbawic towarzystwo. Siostra była zawsze przy nim trochę jak
      > dziecko, taka trzpiotka - lolitka, ale skoro im to odpowiadało?

      To, co mąż prezentuje na zewnątrz, nie musi mieć żadnego przełożenia na to jaki jest w domu. Znam multum osób, które w towarzystwie pokazują skrajnie odmienne oblicze od tego domowego. Skądinąd uroczy towarzysko mąż koleżanki, tłukł ją i wyzywał poza godzinami odwiedzin.

      > Jej mąż jest od niej 15 lat starszy, czasami traktuje ja protekcjonalnie, ale j
      > akoś do tej pory jej to nie przeszkadzało.

      Skąd wiesz że nie? może nagle sobie uświadomiła, że jest to brak szacunku?

      > Acha, ona się wyprowadziła bo on podobno miał jej powiedziec, że skoro jest t
      > aka samodzielna to niech sobie teraz pomieszka sama (mialo to oznaczać tyle, co
      > "beze mnie zginiesz")

      Wiesz, jak na faceta z klasą, którym się tak zachwycasz, to jest mocno buraczane zachowanie. Tak, jakby ją facet chciał ustawić do pionu przypominając kto tu rządzi. To facet złożył pozew - widać jemu nie odpowiada kobieta niezależna, którą nie można sterować. A ona być może dopiero teraz widzi mankamenty tego związku i swoje kilkunastoletnie uwikłanie.

      Całe zło składasz na poczet doktoratu i tego, że siostrze odbiło. A nie przyszło ci do głowy, ze siostra po prostu wyrosła z tego związku? że może mieć dosyć trakowania jej jak niedorosłej idiotki, która nie ma nic do powiedzenia, bo starszy, mądrzejszy, i co najważniejsze - zarabiający facet dyktuje jej jak ma żyć? że to, co jej odpowiadało w tym facecie 10 lat temu, kiedy była nieopierzoną panienką - teraz, jako dorosłej kobiecie czkawką się odbija? Może wreszcie chce być traktowana jak dorosła kobieta, a nie dziewczątko, zależne od decyzji męża?

      Może mają szansę, może nie. Powinni spróbować terapii, ze względu na dziecko, ale...
      facet jakoś nie walczył o żonę, a starał się ją stłamsić, na powrót podporządkować, za karę wywalając z domu. I poleciał z pozwem do sądu. Jakoś nie widać, żeby on chciał być w innym modelu związku, niż ten który był dotychczas.

      Siostra broni swojej godności, tak to widzę, a to nie głupota.
      • julek_i_ja Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 09:50
        Mądrze napisane, sama bym tego lepiej nie ujęła.
    • sadosia75 Re: Moja tak dumna siostra, że az glupia 22.03.11, 09:24
      To zycie twojej siostry. Dlaczego chcesz je ustawiac na swoja modle?
      Wg Ciebie ich zwiazek jest dobry. ale moze im juz dawno przestal odpowiadac i trzyma sie wylacznie na resztach? Nie wiesz jak naprawde wyglada ich malzenstwo. Wiec po co sklejac cos czego oni sami nie chca budowac od nowa?
      Chcialabys, zeby ktos za ciebie twoje zycie ustawial pod wlasne szablony?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja