Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko?

22.03.11, 03:57
W sensie adopcji. Jakie jest wasze zdanie na temat takich kobiet?
Ja bardzo podziwiam je za to, że urodziły chociaż mogły łatwo usunąć, nie oceniam raczej, bo w większości jednak nie znam sytuacji.
Chociaż przyznam, ze ja chyba bym nie potrafiła trzymać na rękach swoje dziecko i oddać je.. chociaż, nigdy nie byłam w sytuacji która by mnie do tego zmusiła, więc sądzę, że moje percepcja tej sytuacji to tylko zgadywanki.
    • zebra12 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 05:40
      Podziwiam za odwagę, siłę i determinację. Moja koleżanka tak zrobiła. I od razu w szpitalu zrzekła się praw, żeby dziecko mogło szybko trafić do adopcji. Jej córka ma już ponad 10 lat i pewnie zyje w szcześliwej rodzinie z mamą i tatą.
      • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:31
        >Jej córka ma już ponad 10 lat i pewnie zyje w szcześliwej rodzinie z mamą i tatą.

        na to nie ma zadnej gwarancji

    • asia_i_p Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 07:20
      Że widać musiała. I że niektórzy zdecydowanie nie mają łatwego życia.
    • 18_lipcowa1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 07:41
      Że albo jest cięzko chora psychicznie albo ma tak dramatyczną sytuację finansowo- mieszkaniową- choć też nie wiem, bo to zawsze można zmienić. Nic innego mi do głowy nie przyjdzie, bo nie wiem jak można oddać swoje dziecko, co się musi stać?
      Osobiscie wolałabym ciążę usunąć niż donosić i oddać dziecko do adopcji.
      • cottonka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:13
        Mam bardzo mieszane uczucia. i zalezy dlaczego oddaje. Bo jeżeli ma bardzo dramatyczną sytuacje to oczywiście jestem w stanie ją zrozumieć, współczuję jej. Ale te inne, co bez mrugnięcia okiem oddają dzieci - nie mam ani krzty współczucia, nie są dla mnie ludźmi.
        • gryzelda71 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:43
          Al
          > e te inne, co bez mrugnięcia okiem oddają dzieci - nie mam ani krzty współczuci
          > a, nie są dla mnie ludźmi.

          Dlatego kobiety wola usunąć,nikt się nie dowie i nadal będzie człowiekiem....żałosne.
    • czarna2209 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:09
      Ja bym nie oddała
    • atowlasnieja Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:11
      Co innego jeden dzieciak oddany do adopcji a co innego produkcja taśmowa.

      Znajomi po adopcji dwójki dzieci (mając w domu trójkę małoletnich) dowiedzieli się że ich środkowe dziecko ma "trochę" rodzeństwa biologicznego więc gdyby tak chcieli połączyć rodzeństwo to dostaliby błogosławieństwo ośrodka adopcyjnego.

      Widocznie ktoś z OA stwierdził że trójka dzieci w domu to już nie jest zwykła rodzina tylko początek "nieformalnego domu dziecka". Znajomi nie mają zamiaru zamienić się w pogotowie opiekuńcze dla dzieci tej pani.
      • atowlasnieja Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:34
        A aborcja jest nielegalna i co za tym idzie dość droga. Jak kobiety nie stać na zabezpieczanie się to może nie mieć pieniędzy również na zabieg.
      • ewelsia Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:34
        Ja też mam mieszane uczucia, no bo z jednej strony są sposoby, żeby po prostu nie zajść w tą ciążę i uniknąć potem takiego dramatu. Ale z drugiej strony mam jakiś szacunek dla tej decyzji. Żal mi dziecka i tej matki. Ale lepsza taka decyzja niż dziecko na śmietniku, to oczywiste.
    • kropkacom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:32
      Nic nie myślę. Nie znam osobiście (ani pośrednio zresztą) takiego przypadku. Pewnie byłoby mi jej żal.
    • zlotarybka_1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:36
      serdecznie współczuję, niezależnie od powodów, dla których taką decyzję musiała podjąć.
    • dorotakatarzyna Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:39
      Nie znam żadnego przypadku, w którym kobieta oddałaby dziecko dla jego dobra.
      Ale znam kilkoro adoptowanych dzieci.

      Pierwszy przykład. Kobieta w wieku 20 lat ma już trójkę dzieci. Każde z nich trafiało do pogotowia opiekuńczego. Mają różne nazwiska. Mąż niezbyt zdrowy psychicznie, pomaga teściowa. W wieku 34 lat kobieta rodzi dziecko - podobno z sąsiadem. Teściowa wiedząc o tym, grozi pozbawieniem pomocy. Kobieta rodzi przez cesarkę, nawet nie ogląda dziecka. Nie podpisuje też papierów. Dziecko zostaje w szpitalu, razem z wieloma dziećmi w tej samej sytuacji. Po dwóch miesiącach trafia do rodziny zastępczej. Matka odwiedza je dwa razy. I przestaje. Po kilku latach zostają jej odebrane prawa rodzicielskie, dziecko zostaje zaadoptowane prze rodzinę zastępczą. Matka rodzi jeszcze dwoje dzieci - prawdopodobnie z tym samym ojcem, wychowuje je, i są szczęśliwi. Dwóch najstarszych synów wychowuje się w specjalnym ośrodku wychowawczym...

      Przykład drugi. Kobieta alkoholiczka. Dzieci rok po roku. Dwoje wychowuje się w pogotowiu rodzinnym. Rodzi się trzecie. W wieku 9 dni zostaje zabrane przez policję, bo leży głodne i brudne, a matka też leży, pijana. Dziecko piąty rok jest w rodzinie zastępczej, prawa juz są odebrane, będzie adopcja. Dwoje starszych też juz znalazło kochającą rodzine adopcyjną. Aha, urodziło się następne, już bez zwłoki zostało oddane do adopcji.

      Mogłabym jeszcze parę takich przypadków wymienić. Ba, znam nawet przypadki, że już kilkuletnie dzieci matka przyprowadza do pogotowi opiekuńczego, bo juz ich nie chce...

      Co myślę o takich kobietach? Bynajmniej ich nie podziwiam. W sumie lepiej dla tych dzieci, że trafiły tam, gdzie trafiły, bo mają szansę na normalne życie.
      • atowlasnieja Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:51
        Miało być o kobietach której ODDAJĄ dzieci do adopcji a nie takich którym te dzieci są ODBIERANE.
        • dorotakatarzyna Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:02
          Czytaj uważnie - ta pierwsza dobrowolnie oddała.
          Mam wrażenie, że nie ma kobiet oddających dzieci. Są kobiety porzucające dzieci - nie podpisują papierów, odbierając im możliwość szybkiej adopcji. "Tęczowy domek" jest pełen maluchów...
    • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:52
      dla jego dobra? dziwne tlumaczenie
      dla jego dobra to sie dupe spina, a nie w swiat obcym ludziom oddaje
      mysle ze skoro oddaje to najwyrazniej na nie nie zasluzyla
      • kropkacom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:55
        Okrutna jesteś.
        • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:18
          kropkacom napisała:

          > Okrutna jesteś.

          Jest i to bardzo !
      • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:17
        moofka napisała:

        > dla jego dobra? dziwne tlumaczenie
        > dla jego dobra to sie dupe spina, a nie w swiat obcym ludziom oddaje
        > mysle ze skoro oddaje to najwyrazniej na nie nie zasluzyla


        Znam kilkanaście takich kobiet którym pomagałam,załatwić formalności w sadzie w szpitalu .Ty im do piet nie dorastasz moofka ,zamknij lepiej swoja paszcze i nie obrażaj kobiet które zmuszone są do oddania swojego dziecka .
        • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:18
          a ja z toba gadac nie, wiec sie produkowac nie musisz
          wysilki swoje skieruj gdzie indziej
          mozesz isc do szpitala zalatwiac formalnosci
          • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:23
            moofka napisała:

            > a ja z toba gadac nie, wiec sie produkowac nie musisz
            > wysilki swoje skieruj gdzie indziej
            > mozesz isc do szpitala zalatwiac formalnosci


            A teraz przetłumacz co napiłaś tongue_out
            I jeszcze jedno papę otwierasz a w domu szara mysz ,wiec zajmij się pracą w prywatnej firmie bo podobno taki z ciebie super pracownik tongue_out
            • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:28
              alez cie uwiera gabi tongue_out

      • asia_i_p Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 17:42
        Albo nie dostała na starcie tego, co dla nas jest tak oczywiste, że wydaje nam się, że to nasza zasługa, a nie prezent od losu.
    • kikimora78 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:54
      Wydaje mi się, że tego nikt nie zrozumie dopóki sam nie będzie w takiej sytuacji.

      Dla jednych decyzja trudna dla innych łatwiejsza ale zazwyczaj dobra i dla matki i dla dziecka (a na pewno lepsza niż duszenie niemowlaków)
      • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 08:57
        > Wydaje mi się, że tego nikt nie zrozumie dopóki sam nie będzie w takiej sytuacj
        > i.
        >

        ale w czyjej sytuacji ? matki ktora pozbywa sie dziecka czy porzuconego dziecka ?

        >
        > Dla jednych decyzja trudna dla innych łatwiejsza ale zazwyczaj dobra i dla matk
        > i i dla dziecka (a na pewno lepsza niż duszenie niemowlaków)
        >
        o tak zadusic albo oddac
        fajna alterna

        a opcja jak sie urodzilo to wychowac ?
        • kikimora78 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:02
          w sytuacji matki, która wie, że nie da rady dziecka wychować (czy też z powodów finansowych czy emocjonalnych).

          zawsze to lepiej, niż męczyć się z niechcianym i niekochanym dzieckiem - męczyć i siebie i dzieciaka. to właśnie o takiej kobiecie nie pomyslałabym dobrze.
          • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:06
            a ktos zmusza do rodzenia ?
            • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:19
              czarnaalineczka napisała:

              > a ktos zmusza do rodzenia ?

              są kobiety które nie chcą usunąć,bo jest to dla nich większy dramat .
              • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:24
                tylko ze w tej sytuacji jest jeszcze dziecko
                • asia_i_p Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 17:48
                  Które na mur beton woli nie istnieć.
                  Ja nie wiem, co by się musiało ze mną dziać, żebym doszła do wniosku, że lepiej jest dla mnie nie istnieć. Stały fizyczny ból to w zasadzie jedyne, co sobie potrafię wyobrazić.
                  Myślę, że jakkolwiek różne bywają motywacje i oddania do adopcji, i aborcji, sugerowanie, że główną motywacją oddawania do adopcji jest bezduszność i samolubstwo matki, a główną motywacją aborcji altruistyczne uczucie do właśnie abortowanego dziecka, jest śmieszne. Nie przeczę, zdarzają się aborcje, kiedy kobieta uważa, że to dziecko z jakichś powodów szans nie ma i że pozbawiając je życia działa w jego interesie. W większości jednak wypadków usiłuje zrobić rzecz niemożliwą, czyli cofnąć czas.
                • iuscogens Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:22
                  czarnaalineczka napisała:

                  > tylko ze w tej sytuacji jest jeszcze dziecko

                  no właśnie, dla dziecka bez wątpienia lepsza jest adopcja niż śmierć.
                  • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:30
                    lepiej usunac zarodek niz skazac urodzone dziecko na poczucie odrzucenia , pobyt w DD, albo koszmarna rodzine adopcyjna
                    ale widac dla niektorych usuniecie zarodka jest gorsze niz zmarnowanie zycia
                    • asia_i_p Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:36
                      Usunięcie zarodka to śmierć pewna i 100%-owa. Szansa zmarnowania życia ze względu na fakt bycia dzieckiem adopcyjnym 100%-owa nie jest. Szansa na życie, które jest w 100% do dupy jest nikła. A mówimy o tej samej istocie. To nie jest tak, że usunięcie tego zarodka zapewnia innemu dziecku szczęśliwe życie. Usunęliśmy go - i kropka, nie ma go. Nie będzie nieszczęśliwy, ale nie będzie też szczęśliwy.
    • araceli Kobieta oddaje? 22.03.11, 08:59
      A to co - same niepokalane poczęcia były?

      Smutne jest to, że kobieta, która decyduje się na oddanie dziecka do adopcji podlega społecznemu osądowi a jakoś nikt nie bierze pod uwagę, że dziecko to miało dwoje rodziców. Panowie są rozgrzeszani milczeniem sad
      • sotto_voce Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 11:04
        No wreszcie ktoś to napisał. Ja o tych ojcach mam duuużo gorsze zdanie niż o tych matkach. Bo one przynajmniej podjęły niemały wysiłek, żeby dziecko przeżyło.
        • czarnaalineczka Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 11:24
          ojciec moze nawet nie wiedziec o ciazy

          • asia_i_p Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 17:50
            Czyli przez prawie 9 miesięcy nie interesować się nawet na zasadzie "dzień dobry, co u ciebie" kobietą, z którą sypiał. No jakoś mi to zdania o nim nie poprawia.
            • majenkir Re: 22.03.11, 18:57
              asia_i_p napisała:
              > Czyli przez prawie 9 miesięcy nie interesować się nawet na zasadzie "dzień dobry,
              > co u ciebie" kobietą, z którą sypiał

              Normalnym ludziom trudno to zrozumiec, ale sa baby, ktore ida do lozka z facetem, ktorego widza pierwszy i ostatni raz wink.
            • ylunia78 Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 19:34
              asia_i_p napisała:

              > Czyli przez prawie 9 miesięcy nie interesować się nawet na zasadzie "dzień dobr
              > y, co u ciebie" kobietą, z którą sypiał. No jakoś mi to zdania o nim nie popraw
              > ia.

              Wierz mi,że można.Jutro odbieram koleżankę ze szpitala,którą facet zostawił jak dowiedział się o ciązy.I takie ma podejście,że nawet nie może jej jutro odebrać ze szpitala.Żadna patologia,żeby nie było.Pan na kierowniczym stanowisku taki TYPsadZresztą nie od tego zależy.
              • asia_i_p Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 19:38
                A ja wierzę, że można. Tylko nie mam zamiaru usprawiedliwiać, a w tym zdaniu, że "facet może nie wiedzieć" zabrzmiał mi ton usprawiedliwienia.
                Fajnie, że koleżanka ma ciebie.
      • echtom Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 11:12
        Cokolwiek powiemy o równouprawnieniu, to jednak facet nie chodził przez 9 miesięcy w ciąży, nie rodził i nie uaktywniły się u niego hormony, więc ma zupełnie inną sytuację emocjonalną.
        • miaowi Re: Kobieta oddaje? 22.03.11, 21:53
          Emocjonalną może inną, ale głowę ma tak samo jak my - jak się coś robi, to trzeba być odpowiedzialnym. Facet ma być odpowiedzialny za dziecko, które na ten świat sprowaedza tak samo jak baba - nawet jeśli nic nie czuje ani do dziecka a ni do kobiety. Bo to się nazywa odpowiedzialność.
        • araceli Re: Kobieta oddaje? 23.03.11, 10:18
          echtom napisała:
          > Cokolwiek powiemy o równouprawnieniu, to jednak facet nie chodził przez 9 miesi
          > ęcy w ciąży, nie rodził i nie uaktywniły się u niego hormony, więc ma zupełnie
          > inną sytuację emocjonalną.

          Acha... ta 'inna sytuacja emocjonalna' rozgrzesza go z porzucenia dziecka? PORZUCENIA - bo matka przynajmniej oddaje dziecko pod opiekę sprawdzonych przez ośrodki adopcyjne ludzi.
          • echtom Re: Kobieta oddaje? 23.03.11, 13:09
            Naprawdę muszę dorosłym kobietom tłumaczyć? Nikogo nie usprawiedliwiam i nie rozgrzeszam, tylko opisuję realia. Po prostu - facet nie miał przez 9 miesięcy kontaktu z przypadkowo spłodzonym dzieckiem i traktuje je w pewnym sensie jako "obce" biologicznie, a decyzję podejmuje wyłącznie na podstawie przesłanek rozumowych. U kobiety noszącej to dziecko włączają się hormony i silne emocje i dlatego stłumienie ich i oddanie dziecka jest odbierane jako działanie ekstremalne.
            • maugorzata2008 Re: Kobieta oddaje? 25.03.11, 23:21
              > U kobiety noszącej to dziecko włączają się hormony i silne emocje i dlate
              > go stłumienie ich i oddanie dziecka jest odbierane jako działanie ekstremalne.
              Jeżeli kobieta oddaje dziecko do adopcji, to znaczy, że się nie włączyły i nie zadziałały. Jak widać nie działają wcale w 100% przypadków.
              A jeżeli zadziałały, a jednak potrafi pomimo tych emocji ocenić sytuację "na chłodno" i zrzec się praw rodzicielskich, to tym bardziej świadczy o dojrzałości.
    • makurokurosek Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:09
      Zarówno adopcja jak i aborcja to dla mnie gest dojrzałości, nie zawsze mamy możliwość wychowania dziecka, nie zawsze jesteśmy gotowi na role rodzica, nie każdy tym rodzicem powinien być.Wydaje mi się jednak, że lepszą opcją jest aborcja, nie zawsze wiemy w jakie ręce trafia dziecko i jakie piekło możemy mu zgotować, a oddanie dziecka do adopcji to mimo wszystko gest miłości.
    • lilly_about Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:14
      Współczuję, że do końca życia będą musiały żyć z myślą i świadomością, że oddały. Wiem, że takie sytuacje maja miejsce, ale ich nie ogarniam.
    • sadosia75 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:19
      Tak szczerze to nie wiem.
      Te kobiety, ktore oddaja dziecko do adopcji bo same sa jeszcze dziecmi albo nie maja instynktu i dzieckiem nie zajma sie dobrze, nie dadza mu dobrego domu, milosci itp. podejmuja chyba wlasciwa decyzje.
      Ciezko jest ocenic czy robia dobrze czy zle. Sama jestem matka. Ja bym tak nie potrafila. Ale to ja.
      Zastanawiam sie nad kobietami, ktore oddaly dziecko poczete z gwaltu. Sa przeciwne aborcji wiec urodzily. Ale nie moga wychowac tego dziecka bo psychicznie nie daja rady. wiec oddaja je do adopcji. tego raczej nie moge potepic.
      Chyba naprawde lepiej oddac dziecko do adopcji niz unieszczesliwic je soba.
      • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:28
        > Te kobiety, ktore oddaja dziecko do adopcji bo same sa jeszcze dziecmi albo nie
        > maja instynktu i dzieckiem nie zajma sie dobrze, nie dadza mu dobrego domu, mi
        > losci itp. podejmuja chyba wlasciwa decyzje.

        wbrew pozorom nastoletnie matki najczesciej same wychowuja swoje dzieci, zwlaszcza jesli maja wsparcie w rodzinie, a coraz czesciej Bogu dzieki maja

        ze statystyk ktore czytalam wynika, ze najczesciej oddaja kobiety dorosle, a dzieci poczete ze zdrady malzenskiej, albo zrobione z zonatym kochankiem
        albo z wielodzietnych patologii
        znane mi adoptowane dziecko ma czrowo rodzenstwa ktore sie wychowuje przy matce
        no sorry - jak jest miska zupy dla czworki to i dla piatego bedzie tylko trezba zadek ruszyc, zeby dzieciom godne warunki zapewnic
        w przypadku gwaltu wciaz jeszcze mozna zakonczyc ciaze wczesniej
        i mnie sie to wydaje mniejszym o ile to adekwatne slowo dramatem dla kobiety - bo tu jakby to ona jest najwazniejsza i ja jako ofiare nalezy chronic przed dodatkowym cierpieniem
        donoszenie, urodzenie i oddanie dziecka gwalciciela ale tez badz co badz swojego to dopiero tortura
        • sadosia75 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:37
          Ok aborcja jest lepszym wyjsciem. Ale nie kazda kobieta uznaje aborcje. I wtedy oddanie dziecka do adopcji jest "najlepszym" wyjsciem.
          Ludzie.. Moofka to za trudny dla mnie temat. Nie mam jednego zdania. I nie potrafie sie jakos zdecydowac. Z jednej strony to dobre wyjscie ale z drugiej nie do konca wiadomo do kogo trafi dziecko i czy faktycznie bedzie mialo lepiej.
          Jeszcze pare lat temu myslalam, ze adopcja to najlepsze co kobieta moze zrobic dla dziecka ktorego nie chce, nie moze wychowac itp a teraz z wiekiem jakos zdania nie mam.
          • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:40
            sadosia75 napisała:

            > Ok aborcja jest lepszym wyjsciem. Ale nie kazda kobieta uznaje aborcje. I wtedy
            > oddanie dziecka do adopcji jest "najlepszym" wyjsciem.
            > Ludzie.. Moofka to za trudny dla mnie temat. Nie mam jednego zdania. I nie potr
            > afie sie jakos zdecydowac. Z jednej strony to dobre wyjscie ale z drugiej nie d
            > o konca wiadomo do kogo trafi dziecko i czy faktycznie bedzie mialo lepiej.
            > Jeszcze pare lat temu myslalam, ze adopcja to najlepsze co kobieta moze zrobic
            > dla dziecka ktorego nie chce, nie moze wychowac itp a teraz z wiekiem jakos zda
            > nia nie mam.


            dla nie których usunąć ciąże to jak się zesr... ,wiec o czym tu dyskutować .
          • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:41
            oj tak, pewnie ze skoro sama o siebie zadbac nie umie
            i sama jest ofiara jakiegos chlopa przemocow3ca przez lat 20
            to i o dziecko nie zaba jak nalezy
            wowczas niech odda, wierzac ze osrodek adopcyjny znajdzie mu najlepsza z mozliwych rodzine
            z drugiej strony nie przekonuje mnie medialne idealizowane adopcji
            biedna skolowana kobieta ktora zostaje sama z takim dramatem jak niechciana ciaza bez zadnego wsparcia a z kazdej strony bombardowane jest akcja adopcja najelpsez co mozesz zrobic swojemu dziecku
            bo trafi do palacu bedzie mialo mamusie i tatusia i bedzie jadac marcepany z kwasnym mlekiem
            a i adopcja ma swoje ciemne strony
            • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:44
              moofka napisała:
              > a i adopcja ma swoje ciemne strony


              A skąd ty możesz to wiedzieć ? Byłaś adoptowana?
            • zofijkamyjka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 25.03.11, 19:20
              moofka napisała:


              > a i adopcja ma swoje ciemne strony
              Wszystko ma swoje ciemne strony, macierzyństwo biologiczne także i małżeństwo i ogólnie życie ludzkie.
    • forumowiczka.to.ja Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:29
      Kiedyś utworzyłam podobny wątek na forum Kobieta: forum.gazeta.pl/forum/w,16,118468101,,Kto_oddaje_noworodka_do_adopcji_.html?s=0

      Osobiście, nie ogarniam tego tematu, nie umiem się obiektywnie ustosunkować - za trudne. Wiem, że racjonalnie lepiej jak odda, niż miałoby takie dziecko cierpieć itp, ale konsekwencje takiej decyzji, w moim słowniku emocjonalnym są za wielkie. Nie umiałabym później życ, zastanawiając sie jak mu jest, czy nie jest bite, czy jest kochane itp. Ale powtarzam, nie jestem obiektywna, bo mam małe dziecko.
      Takie kobiety, które oddają ktoś pisze, że podziwia. Ale za co? Za tchórzostwo? Są domy samotnych matek, opieka społeczna, szpitale, naprawdę to minimum ale zapewnią, na początek. Jak się chce, to można. Oczywiście nie pisze tu o patologiach, alkoholiczkach czy też psychicznie chorych, one wg mnie po jednej takiej akcji oddania, porzucenia czy zaniedbania grożącego utratą zdrowia powinny być "czyszczone" tzn nie mieć więcej dzieci.
      • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:32
        Oczywiście nie pisze tu o patolog
        > iach, alkoholiczkach czy też psychicznie chorych, one wg mnie po jednej takiej
        > akcji oddania, porzucenia czy zaniedbania grożącego utratą zdrowia powinny być
        > "czyszczone" tzn nie mieć więcej dzieci.

        swiat bylby idealny gdyby rodzily sie tylko chciane zdrowe dzieci w prawidlowych rodzinach
      • jowita771 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:52
        Moja przyjaciółka ma adoptowaną córeczkę. Nie wyobrażam sobie, żeby temu dziecku było gdzieś lepiej. Rodzice ją kochają, dziadkowie też. Kiedyś czytałam taką bajeczkę, że dzieci sobie wybierają rodzinę, w której chcą się urodzić i tak sobie pomyślałam, że moja przyjaciółka miałaby tabun dzieci, gdyby tak było. Ich córka miała naprawdę ogromne szczęście, że do nich trafiła.
        • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:53
          ile ma lat córeczka ?
    • izabellaz1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:31
      seforka1 napisała:

      > urodziły chociaż mogły łatwo usunąć

      Piszemy o Polsce? Łatwo tu usunąć ciążę???
      • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:34
        wlasnie
        poza tym trzeba sie nachodzic
        do lekarz aisc, pieniadze miec, znalezc
        czytac umiec
        jak rodzilam dzieci 2 razy widzialam na porodowkach kobiety ktore przychodzily bez karty ciazy bo ani razu przez 9 miesiecy u lekarza nie byly
        • echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 11:08
          > widzialam na porodowkach kobiety ktore przychodzily bez karty ciazy bo ani razu przez 9 miesiecy u lekarza nie byly
          Przyznam się po cichu, że w 2. ciąży byłam tylko 2 razy, w 4. i 7. mc.
          • moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 11:15

            echtom, bo Ty to w ogole matka cyganka jestes big_grin
      • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:37
        izabellaz1 napisała:

        > seforka1 napisała:
        >
        > > urodziły chociaż mogły łatwo usunąć
        >
        > Piszemy o Polsce? Łatwo tu usunąć ciążę???
        >


        w cale nie jest łatwo !
        • izabellaz1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:40
          gabi683 napisała:

          > w cale nie jest łatwo !

          No właśnie.
      • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:47
        bardzo łatwo
        • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:49
          czarnaalineczka napisała:

          > bardzo łatwo

          jak ma się kasę to tak oczywiście nie ma problemu,a jak się nie ma oraz sprawa w sadzie ?
          • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:21

            utrzymanie ciazy czyli lekarz witaminy usg itp to wiekszy koszt niz usuniecie zarodka

            i jaka sprawa w sadzie ?

            • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:47
              czarnaalineczka napisała:

              >
              > utrzymanie ciazy czyli lekarz witaminy usg itp to wiekszy koszt niz usuniecie
              > zarodka
              >
              > i jaka sprawa w sadzie ?
              >


              Jeśli ma być legalna aborcja ,a to w cale nie jest łatwe.Potem trzeba znaleźć lekarza który się tego podejmie .
              • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:55
                legalna jest bardzo latwa tylko droga ( trzeba pojechac do naszych sasiadow )

                mozna tez usunac tanio farmaceutycznie

                z zadna sprawa w sadzie sie to nie łaczy
        • izabellaz1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:01
          Łatwo to
          1. Masz kasę
          2. Cały czas to niezgodne z prawem. To "podziemie" a nie prawo kobiety. Nawet usunięcie ciąży zgodnie z prawem nie jest proste w tym kraju.
          • czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:35
            izabellaz1 napisała:

            > Łatwo to
            > 1. Masz kasę
            > 2. Cały czas to niezgodne z prawem.

            po 1 kasa wcale nie jest jakas wielka a zbadnie o siebie w czasie ciazy tez kosztuje

            po 2 co z tego ze niezgodne ?
            • izabellaz1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 11:40
              Ad. 2
              To, że powoduje dodatkowy stres.
    • hellulah Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:36
      Nic nie myślę.

      To nie są abstrakcyjne sytuacje, każda ma jakiś kontekst. Nie znam tła, nie wypowiadam się.

      Jednego nie akceptuję - przymuszania, presji, odbierania dzieci.
    • gupia_rzona Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:38
      sama sobie po części powiedziałaś. Nie da się nic myśleć o takiej kobiecie nie znając jej motywów działania.
      • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:41
        gupia_rzona napisała:

        > sama sobie po części powiedziałaś. Nie da się nic myśleć o takiej kobiecie nie
        > znając jej motywów działania.
        >


        Dokładnie i nie wolno osądzać ,bo nie wiadomo co życie może przynieść
    • betticzka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:48
      Jeśli są ku temu (oddaniu dziecka) naprawdę poważne powody nie czepiałabym się faktu oddania dziecka, a raczej sklaniałabym się ku współczuciu. Natomiast jeśli w grą wchodzi patologia, wlasna wygoda itp. to uważam to za karygodne postepowanie i tak kobieta nie jest już w moich oczach porządnym czlowiekiem.
      • forumowiczka.to.ja Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 09:57
        A jakie to poważne powody usprawiedliwiają oddanie dziecka?
        • gabi683 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:14
          forumowiczka.to.ja napisała:

          > A jakie to poważne powody usprawiedliwiają oddanie dziecka?

          To sprawa bardzo indywidualna poszczególnych kobiet ,i uważam ze lepsza alternatywą jest jak oddadzą niż zabiją .
        • betticzka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:43
          Np. Dziecko poczęte z gwałtu
    • franczii Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:10
      Nie mam zdania na temat takich kobiet bo zeby oddac dziecko trzeba sie czuc na samym dnie bez mozliwosci odbicia sie. Gdybym sie na dnie czula to na pewno nie donosilabym, ciazy. Wyobrazam sobie, ze moglabym oddac dziecko tylko w przypadku katastrofy, bez mozliwosci ratunku np. jest rejs, wypadek, statek tonie, ja w wodzie z dziecmi a na szalupie nie ma miejsca, wtedy daje dzieci obcym zeby przezyly.
    • ciociacesia ze jest jej cholerni trudno 22.03.11, 10:19
      i ze wybiera z posród samych złych rozwiazań i bardzo jej współczuję. gdyby na mnie padło nie chcialabym poznac wczesniej rodziców
      -
      And I find it kind of funny I find it kind of sad
      The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
      • peilin Re: ze jest jej cholerni trudno 22.03.11, 10:29
        Myślę, że takim kobietom musi być bardzo trudno. I nie mówię tu o pozbawieniu tylko o świadomym zrzeczeniu. Ja dzięki dwóm takim kobietom mam szansę być mamą. I w pewnym sensie podziwiam Matki Biologiczne moich dzieci - oddały i co więcej zadbały w miarę możliwości, żeby dzieci jak najszybciej trafiły do adopcji. Sama nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłabym oddać dziecko, ale ja jestem wykształcona, żyję w komfortowych warunkach w dużym mieście, mam wsparcie rodziny i przyjaciół, a życie tych kobiet jest na ogól kompletnie inne...
    • piegowata9 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 10:57
      Nie oceniam, bo w przeważającej liczbie przypadków mogę jedynie współczuć sytuacji, wynikiem której jest taka decyzja.
      Znam jeden przypadek, którego pojąć nie mogę i który oceniam jednoznacznie negatywnie: rodzice dobrze sytuowani, kobieta zostawia w szpitalu dwoje lub troje dzieci (nie pamiętam dokładnie). Płeć nie ta...
    • echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 11:16
      Że jest zaburzona albo stoi pod ścianą. Żeby konkretnie coś myśleć, trzeba znać sytuację.
    • figrut Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 16:31
      Chylę nisko czoła przed tymi, które oddają dziecko do adopcji. Trzeba mieć wiele odwagi i kierować się nie egoistyczną miłością, aby dać dziecku możliwość posiadania kochających rodziców już na samym starcie życia. Mam tu na myśli matki, a nie "fabryki" do produkcji dzieci z wielokrotnych wpadek.
      • verdana Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 17:23
        To naiwne myslenie - zasadnicza wiekszość kobiet nie oddaje dzieci do adopcji z nieegoistycznej milosci, tylko dlatego, ze dzieciak im niepotrzebny i chca się jak najszybciej go pozbyć. oczywiście, zdarzają sie przypadki, że matka nie moze wychować dziecka, ale to rzadkość - wiekszość matek stanie na głowie, aby zatrzymać dziecko, własnie dlatego że je kocha. I zdaje sobie sprawę, ze zrzekając się dziecka oddaje je niwsnanym ludziom, a ci wcale nie musza być dla dziecka dobrzy. Ilość nieudanych adopcji, "zwrotów" dziecka do DD wcale nie jest mała.
        I większość tych kobiet nie wybiera między 'życuiem maluszka", a jego oddaniem - zawzwyczaj po prostu albo oddanie nie jest problemem, albo nie zorientowały sie dostatecznie wczesnie, by dokonać aborcji. częśc z tych dzieci zostanie na zawsze w DD, bo nie są na tyle zdrowe, aby ktoś chciał je adoptować. Taka jest prawda - w Polsce chore dziecko nie ma dużych szans.
      • echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 17:32
        > Trzeba mieć wiele odwagi i kierować się nie egoistyczną miłością, aby dać dziecku możliwość posiadania kochających rodziców już na samym starcie życia

        Figrut, szanuję Cię, ale tu nielogicznie pojechałaś. Po co ma oddawać innym kochającym rodzicom, skoro sama kocha?
        • figrut Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 18:14
          Po co ma oddawać innym koc
          > hającym rodzicom, skoro sama kocha?
          Bo nie da rady wychować tego dziecka i zdaje sobie z tego sprawę.
          Dlaczego mam wielki szacunek dla takich matek ? A no dane jest mi znać jedną z nich. Dziewczyna została sama z swoim "problemem". Bez stałej pracy, mieszkania i wsparcia rodziny. Ojciec dziecka dał jej kasę na usunięcie, ale ona nie chciała aborcji (dla niej to równoznaczne z zabiciem). Urodziła i oddała dziecko do adopcji już w szpitalu zrzekając się do niego praw. Przez sześć tygodni czekała tylko na ten ostatni dzień, kiedy "klamka zapadnie", czyli nie będzie mogła tego wszystkiego odkręcić, bo sama ze sobą walczyła.
          • maurra Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:19
            > Urodziła i oddała dziecko do>
            > adopcji już w szpitalu zrzekając się do niego praw. Przez sześć tygodni czekał>
            > a tylko na ten ostatni dzień, kiedy "klamka zapadnie",>

            nie widzę niczego wielkiego i wartego szacunku w skazywaniu własnego dziecka na totalną niewiadomą
            i w dobrowolnej rezygnacji z możliwości np. pomocy, jeśli ktoś gdzieś będzie je krzywdził
            IMO w żadnym momencie nie jest to niesamowite, wielkie i wspaniałe
            • szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:36
              maurra napisała:

              > nie widzę niczego wielkiego i wartego szacunku w skazywaniu własnego dziecka na
              > totalną niewiadomą

              nie przesadzajmy z tą totalną niewiadomą, to po pierwsze. Nie jest łatwo zostać rodziną adopcyjną. Wiem, bo bliskich znajomych interesuje temat. Potrzeba dużo determinacji. Sito jest gęste.
              A nawet gdyby to była totalna niewiadoma, to można na nią spojrzeć jako na szansę. Szanse na coś, czego przy biologicznej matce na pewno nie dostanie. Na przykład na miłość, bo ta biologiczna nic do dziecka nie czuje przez własne głębokie zranienia.Wtedy, jeśli nie zatrzyma dziecka tylko odda do adopcji, to już na starcie ono ma niesamowity bonus - jest planowane i chciane.
              I nie wiem skąd przekonanie, że tylko biologiczna matka jest w stanie się o dziecko właściwie zatroszczyć.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja