maurra Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 18:12 myślę że ma jakiś potężny defekt nie współczuję, nie szanuję, absolutnie nie podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 18:24 Ja mam za ciasny mózg, nie tylko na wygenerowanie w sobie podziwu czy identyfikowania na ile kogoś "oceniam". Przy moim ryczącym instynkcie macierzyńskim mnie się po prostu W PALE NIE MIEŚCI oddanie dziecka, nie wiem co by się musiało dziać, żeby mi je z rąk wyrwali. Ja patrzę na oddające dzieci kobiety jak na reprezentantów innej planety i zachodzę w głowę, jakim walcem musiało je życie przejechać, że się na to zdecydowały i nie jestem w stanie takowego wymyślić. Biorę też pod uwagę zaburzenia wydzielania gruczołów wewnętrznych Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:04 Szczerze mówiąc myślę, że ostatnia kretynka. Po co je robiła? Nie wierzę, żeby komuś życie przewracało się do góry dnem w ciągu dziewięciu miesięcy. Ani nie podziwiam, że nie usunęła. Wielka mi szlachetność. Odpowiedz Link Zgłoś
ylunia78 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:44 broceliande napisała: > Szczerze mówiąc myślę, że ostatnia kretynka. Po co je robiła? Nie wierzę, żeby > komuś życie przewracało się do góry dnem w ciągu dziewięciu miesięcy. Tak się składa,że życie może zmienić się diametralnie w ciągu nawet pół roku.Nigdy nie wiesz,co się może wydarzyć. > Ani nie podziwiam, że nie usunęła. Wielka mi szlachetność. No tak,to żadna szlachetność. Pozatym:o kobiecie oddającej pierwsze czy kolejne dziecko do adopcji bo długa bieda i takie tam,nie współczuję.Nie pomyslała,choc była w takiej sytuacji zanim zaszła w ciaze. O kobiecie,którą zycie(nie bieda)zmusiły do oddania dziecka do adopcji to takiej jest mi żal Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 09:35 ylunia78 napisała: > O kobiecie,którą zycie(nie bieda)zmusiły do oddania dziecka do adopcji to taki > ej jest mi żal Fakt, mało wiem. Nie znam nikogo kto oddał czy adoptował dziecko. Podaj jakieś przykłady poza biedą i głupotą (zajście w ciążę w danej sytuacji). Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 09:32 > Nie wierzę, żeby komuś życie przewracało się do góry dnem w ciągu dziewięciu miesięcy. A to mało wiesz. Dziewięć miesięcy to kupa czasu. Zaszłam w 2. ciążę w całkiem znośnej sytuacji życiowej, w 8 miesięcy później znalazłam się w głębokim kanale. Moja uczennica była w 7 mc., kiedy ojciec dziecka zginął w wypadku samochodowym. Nie mieli ślubu, nie zdążył uznać. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 09:38 No i co to był ten kanał? Oddałaś dziecko, czy dało się jakoś przeżyć? Śmierć ojca dziecka ma sprawić, że matka nie może go zatrzymać? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 09:50 Zostałam sama bez środków do życia w 8 mc. i z półtorarocznym dzieckiem na stanie. Jasne, że nie oddałam, byłam dorosłą kobietą i się ogarnęłam. Tamtej dziewczynie, studentce, pomogli rodzice. Nie twierdzę, że dramatyczne wydarzenia w czasie ciąży muszą skutkować oddaniem dziecka do adopcji, odniosłam się wyłącznie do stwierdzenia, że życie nie może się poprzestawiać w ciągu 9 miesięcy. I choć trudno mi to sobie wyobrazić, dopuszczam sytuację, w której kobieta pozbawiona jakiegokolwiek zaplecza i wsparcia dziecko oddaje. Wiem, że ludziom z normalnych rodzin i środowisk nie mieści się to w głowie, ale w realnym życiu chyba się zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 10:14 Nie oddałabyś dziecka, prawda? Ani tamta dziewczyna... Zmodyfikuję moją teorię. Nie wierzę, żeby w ciągu dziewięciu miesięcy życie mogłoby się tak odwrócić do góry dnem, żeby oddac dziecko. A już zwłaszcza, jeśli się to dziecko miało swiadomie i chciało je urodzić i mieć. Myślę, że lepiej narazić dziecko na biedę, niż na adopcję nie wiadomo kiedy. Ja w ogóle mocno za genami jestem. Jeśli dzicko ma matkę, powinna się nim zająć. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a jesli to byla wpadka 23.03.11, 10:58 i chcialo sie je miec na zasadzie 'jakos sie pouklada' ale sie nie poukladało? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: a jesli to byla wpadka 23.03.11, 13:04 Znaczy głupota i nieuzasadniony optymizm? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia glupota i nieuzasadniony optymizm 23.03.11, 18:12 to spoiwo tego swiata. ogromna rzesza ludzi na niej opiera swoje zycie. jest skuteczne jak naprawianie na sline i tasme samoprzylepna jaby kazdy byl madry to i tak by sie ktos glupi znalazl. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: a jesli to byla wpadka 23.03.11, 13:05 jesli ma pozywej 18 lat i > i chcialo sie je miec na zasadzie 'jakos sie pouklada' ale sie nie poukladało?> to znaczy ze ma chyba jajecznice zamiast mozgu Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia jajecznica fajna rzecz 23.03.11, 18:13 ja bym sie na 'wszelki wypadek' nie wyskrobala. wolalabym oddac jesli jednak sie nie pouklada. ale na adpcje w ciemno chyba bym sie nie zdecydowala Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 13:01 > Ja w ogóle mocno za genami jestem. Jeśli dzicko ma matkę, powinna się nim zająć Z tym się zgadzam. Też uważam, że lepiej w rodzinie niedoskonałej, ale własnej, niż w idealnej obcej. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 13:10 echtom napisała: > > Ja w ogóle mocno za genami jestem. Jeśli dzicko ma matkę, powinna się nim > zająć > > Z tym się zgadzam. Też uważam, że lepiej w rodzinie niedoskonałej, ale własnej, > niż w idealnej obcej. a ja się z tym nie zgadzam. Myślę, że nie wybieramy tu między "niedoskonałą" a "idealną" tylko raczej między niewydolną lub patologiczną, a niedoskonałą, ale wystarczająco dobrą by stać się środowiskiem dorastania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 13:21 > tylko raczej między niewydolną lub patologiczną, Z tym, że definicja tej ostatniej jest bardzo szeroka. Pamiętasz może, jak wojewoda poznański określił jako patologiczne wszystkie rodziny niepełne? Czy to oznacza, że należy z automatu odbierać dzieci samotnym matkom i oddawać je do adopcji pełnym rodzinom? Przecież wybór jest prosty: dwoje rodziców stwarza dziecku lepsze warunki rozwoju niż jeden rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 13:28 echtom napisała: > > tylko raczej między niewydolną lub patologiczną, > > Z tym, że definicja tej ostatniej jest bardzo szeroka. Pamiętasz może, jak woje > woda poznański określił jako patologiczne wszystkie rodziny niepełne? nie, moje kryterium było zupełnie inne, subiektywne. Mianowicie pisałam w jednym ze wcześniejszych postów, że przedział przyczyn, z powodu których matka decyduje sie dziecko oddać jest szeroki i wiele z nich tę patologię zakłada. Np. choroba psychiczna, alkoholizm, świadomość skrajnego nieprzystosowania społecznego, wreszcie - brak miłości, poczucia więzi z dzieckiem. Moim zdaniem w powyższych przypadkach skoro matka decyduje się na oddanie dziecka, dysfunkcja musi być naprawdę silna. I lepiej, żeby trafiło do rodziny, gdzie przede wszystkim będzie chciane. Teoria z genami mnie nie przekonuje zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
seforka1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 16:38 Boże, to jest największa bzdura jaką czytałam. Jestem adoptowana. Mój biologiczny ojciec zmarł jak moja matka była w ciąży. Przez całe życie mieszkałabym z matką i babcią w tragicznych warunkach, nigdy nie wiedziała jak to jest mieć ojca, pełną rodzinę. Zostałam adoptowana przez cudownych ludzi i dziękuję mojej biologicznej matce, ze potrafiła popatrzeć dalej niż egoistyczna miłość i dała mi szanse na lepsze życie. Cieszę się, że wiem jak to jest mieć kochającego tatę, szczęśliwą rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 18:52 a skad wiesz, ze mieszkalabys w tragicznych warunkach? Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:45 Myślę o takiej kobiecie, że ma ogromny problem i szkoda mi, że ją przerósł - ogólnie rzecz ujmując. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 19:53 Chyba współczucie. Bo albo czuje więź z tym dzieckiem, ale nie może go wychowywac - więc jest bardzo nieszczęśliwa. Albo nie czuje więzi z własnym dzieckiem - więc, wg mnie, też jest bardzo nieszczęśliwa. Nad czym tu deliberowac? Odpowiedz Link Zgłoś
l.e.a Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 20:41 Co myślę o takich kobietach ? Że niektórym musi być z tym cholernie źle i myślę o tym czy mają wsparcie ? Czy ktoś im pomaga w tych trudnych momentach, czy może są same ? Znam osobiście kobietę, która oddała jedno ze swoich dzieci zaraz po narodzeniu. Nie do opisania jest to, co się z nią działo. Ale to nie jest odpowiednie miejsce aby o takich rzeczach tu pisać. W każdym bądź razie nie oceniam, to bardzo trudny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 22:23 jedyne co mi się nasuwa odnośnie wszystkich takich kobiet i co jak sądzę - mogę potraktować uniwersalnie, nawet nie znając ich sytuacji, to współczucie. Nieważne, jaka była przyczyna oddania dziecka - może zaburzenia psychiczne (np. choroba psychiczna- powiedzmy schizofrenia, ciężka depresja, tragiczna sytuacja materialna, brak wsparcia rodziny, ciężka, nieuleczalna lub śmiertelna choroba fizyczna, czasem nawet uwikłanie w jakieś środowisko mafijne... albo - kilka tych okoliczności jednocześnie. Powiem tak - ja miałam coś na kształt depresji poporodowej, na początku codziennie ryczałam i nie wyobrażałam sobie dalszego życia, ale ja miałam wiarę w Boga, faceta u boku kochającego mnie i dziecko, moja kochaną mamę będącą ogromnym wsparciem, dobre koleżanki, puchowe warunki materialne,względnie dobre zdrowie... nie wiem co by było, gdyby tego wszystkiego zabrakło. Nawet jeśli kobieta z twz. palcem w nosie oddaje dziecko, bo jej się nie chce w pieluchy bawić i chciałaby jeszcze poimprezować wieczorami, to ja i tak szczerze takiej osobie współczuje. Musi mieć jakiś ogromny deficyt w psychice, w emocjach, stawiałabym na skrajny brak miłości rodziców, molestowanie lub inne krzywdy, które wyrządziły wielkie szkody. Tak czy inaczej to jakieś kolejne zranienie dla kobiety - oddanie dziecka, bardzo możliwe, że będzie boleśnie powracać przez całe życie. Poza tym to, co myślę, to jednak mimo wszystko chyba podziw. Zwłaszcza, jeśli ktoś rozważał alternatywę: urodzić albo przeprowadzić aborcję. Moze rodzina, partner naciskali na aborcję - znam takie przypadki. A jednak ona się zdecydowała ponieść trudy ciąży, porodu, społecznej stygmatyzacji. Szacun. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:04 I zdecydowała się osierocić dziecko, nie wiedzac , jaki będzie jego dalszy los i czy nie spędzi reszty zycia pozbawiony milości kogokolwiek w DD. Nie wiem, czy taki znowu szacun. gdybyśmy mowili o matce, ktora decyduje się zostawić nieco starsze dziecko kompletnie nie wiedzac, co sie z nim stanie i nie interesując się tym - jakoś uczucia chyba byłyby inne. Takiego dwulatka na przyklad - zostawia się w DD, zrzeka praw i znika. OK? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:24 verdana napisała: > I zdecydowała się osierocić dziecko, nie wiedzac , jaki będzie jego dalszy los > i czy nie spędzi reszty zycia pozbawiony milości kogokolwiek w DD. > Nie wiem, czy taki znowu szacun. gdybyśmy mowili o matce, ktora decyduje się zo > stawić nieco starsze dziecko kompletnie nie wiedzac, co sie z nim stanie i nie > interesując się tym - jakoś uczucia chyba byłyby inne. wydawało mi się, że w wątku rozmawiamy o matkach oddających noworodki, w każdym razie wkrótce po narodzinach. Takie dziecko na bardzo dużą szansę na adopcję. Odpowiedz Link Zgłoś
peilin Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:32 Pytanie było o noworodka... Kobiety zrzekające się praw dobrze wiedzą, że lista oczekujących w Osrodkach Adopcyjnych jest długa i właściwie jest 100% pewności, że dziecko nie spedzi zycia w DD. Rodzice adopcyjni sa sprawdzani przez OAO, oczywiscie nikt nie da nikomu gwarancji na szczesliwe zycie, ale w rodzinach biologicznych tez jej nie ma. Ja nie oddalabym nikomu swoich dzieci, ale nigdy nie bylam w tak dramatycznej sytuacji jak matki biologiczne moich dzieci. Nie mam prawa oceniac.... W tej sytuacji, w ktorej byly naprawde zrobily bardzo duzo, zeby dzieci mialy szanse na szczesliwe zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:27 verdana napisała: > I zdecydowała się osierocić dziecko, nie wiedzac , jaki będzie jego dalszy los > i czy nie spędzi reszty zycia pozbawiony milości kogokolwiek w DD. > Nie wiem, czy taki znowu szacun. no ale skoro z jakichś powodów (spektrum może być szerokie, o czym pisałam wyżej) nie może tego dziecka wychowywać sama, to mój szacunek zdobyła tym, że zamiast aborcji dała mu szanse, mimo, że być może łatwiej by jej było "rozwiązać problem" na etapie zarodka. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 22.03.11, 23:34 " I zdecydowała się osierocić dziecko, nie wiedzac , jaki będzie jego dalszy los > i czy nie spędzi reszty zycia pozbawiony milości kogokolwiek w DD." Jeżeli dziecko jest zdrowe, taki scenariusz jest nierealny. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 17:27 Doskonale wiesz, Verdano, że względnie zdrowy noworodek nie będzie czekał więcej, niż mówią przepisy. Względnie zdrowy dwulatek - wbrew pozorom - też długo by nie czekał, o ile tylko jego sytuacja prawna byłaby unormowana. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 09:37 lepiej niech odda do adopcji, niz mialaby zabic. Odpowiedz Link Zgłoś
seforka1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 16:40 echtom napisała: > > Ja w ogóle mocno za genami jestem. Jeśli dzicko ma matkę, powinna się nim > zająć > > Z tym się zgadzam. Też uważam, że lepiej w rodzinie niedoskonałej, ale własnej, > niż w idealnej obcej. Boże, to jest największa bzdura jaką czytałam. Jestem adoptowana. Mój biologiczny ojciec zmarł jak moja matka była w ciąży. Przez całe życie mieszkałabym z matką i babcią w tragicznych warunkach, nigdy nie wiedziała jak to jest mieć ojca, pełną rodzinę. Zostałam adoptowana przez cudownych ludzi i dziękuję mojej biologicznej matce, ze potrafiła popatrzeć dalej niż egoistyczna miłość i dała mi szanse na lepsze życie. Cieszę się, że wiem jak to jest mieć kochającego tatę, szczęśliwą rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 16:56 jak ta twoja kochajaca rodzina ma sie do tego ? "Marzy mi się kiedyś zostać matką, ale nie wiem czy potrafiłabym się cieszyć z córki. Sama nigdy nie miałam dobrych relacji z własną matką, nie lubię dziewczyn, przyjaźnię się tylko z chłopakami." Jak ta szczesliwa rodzina ma sie do depresji , autoagresji , checi podwiazania jajnikow i strachu przez urodzeniem corki ? Odpowiedz Link Zgłoś
seforka1 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 17:21 czarnaalineczka napisała: > jak ta twoja kochajaca rodzina ma sie do tego ? > > "Marzy mi się kiedyś zostać matką, ale nie wiem czy potrafiłabym się cieszyć z > córki. Sama nigdy nie miałam dobrych relacji z własną matką, nie lubię dziewczy > n, przyjaźnię się tylko z chłopakami." > moja rodzina sądzi, ze to problemy wieku nastoletniego i z wiekiem mi przejdzie jak zmądrzeje, ale dzieki za troskę > Jak ta szczesliwa rodzina ma sie do depresji , autoagresji , checi podwiazania > jajnikow i strachu przez urodzeniem corki ? Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 17:41 To ja pisałam o genach. Może tak po sobie sądzę, nie mogłabym wychowywać cudzego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 18:17 > Zostałam adoptowana przez cudownych ludzi i dziękuję mojej biologicznej matce, ze potrafiła popatrzeć dalej niż egoistyczna miłość i dała mi szanse na lepsze życie To masz szczęście, że nie ja jestem Twoją matką. Jako egoistyczna samica wolałabym sama wychowywać w biedzie niż dać szansę na lepsze zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
broceliande Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 18:45 Ja też. Bo to paranoja. Że u innych, bogatszych, fajniejszych, mądrzejszych rodziców byłoby mu lepiej. Nawet czasem pytam: Zadowolony z rodziców, czy mogłeś lepiej trafić? Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 22:37 broceliande napisała: > Ja też. > Bo to paranoja. Że u innych, bogatszych, fajniejszych, mądrzejszych rodziców by > łoby mu lepiej. to faktycznie paranoidalne myślenie. Weź jednak pod uwagę, że np. pisałam o sytuacjach kiedy matka biologiczna naprawdę nie jest w stanie wychować dziecka. I jestem zdania, że wcale niekoniecznie musi to byc motywacja względami materialnymi - temu - przy dużej determinacji - mozna jakoś zaradzić. Gorsza sprawa, kiedy kobieta po prostu nie chce dziecka z jakichś psychologicznych/psychiatrycznych względów. I dobrze żeby miała na tyle oleju w głowie, żeby była w stanie je komuś oddać, kto je pokocha. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 25.03.11, 10:58 > Gorsza sprawa, kiedy kobieta po prostu nie chce dziecka z jakichś psychologicznych/psychiatrycznych względów. I dobrze żeby miała na tyle oleju w głowie, żeby była w stanie je komuś oddać, kto je pokocha. Z tym jednym się zgodzę. Największe draństwo to nie zrzec się praw i zostawić na 18 lat w domu dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 17:23 Mogę tylko współczuć, to cholernie trudna sytuacja. A podziwianie, "bo mogła usunąć", chyba bym sobie darowała. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 17:48 taa, alternatywa zabic czy oddac jest rewelacyjna zwlaszcza w opinii doroslych kobiet, a nie pryszczatych gimnazjalistek badz co badz to mi przypomina dowcip o dobroci wujaszka stalina i cukierku Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a ja tam cos w rodzaju podziwu czuje 23.03.11, 18:20 tylko to tez zalezy od sytuacji. 'latwiej jest' usunac kiedy jeszcze nikt nie wie, niz donosic i miedlic w sobie niepewnosc i w koncu zdecydowac o oddaniu. bo ja mimo wszystko obstaje ze lepiej sie urodzic i miec jakies szanse na szczscie niz sie nie urodzic i na 100% nie miec ni cierpienia ni sZczscia pisalas moofko wyzej o takiej co ma juz 3 i czwarte oddaje. ze powinna d ruszyc i to czwarte tez wykarmic. tylko ze ona moze juz rusza ta d na ile jest w stanie i bardziej nia juz ruszyc nie moze, bo to przekracza jej mozliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: a ja tam cos w rodzaju podziwu czuje 23.03.11, 19:30 To, czy jest łatwiej tak czy śmak, nie zależy od Ciebie ani ode mnie, tylko od konkretnej kobiety w konkretnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no wlasnie wiem 25.03.11, 08:23 jednakowoz raczej z zalozenia czuje cos w rodzaju podziwu, a dopiero po zbadaniu szczegolnych okolicznosci ewentualne potepienie Odpowiedz Link Zgłoś
leeloo2002 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 23.03.11, 20:41 Staram sie nie oceniac Odpowiedz Link Zgłoś
pomarola Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 25.03.11, 11:54 Nic nie myślę, nie potrafię dać żadnej oceny. Po pierwsze trudno odpowiedzieć ogólnie na takie pytanie, bo każdy przypadek to inne okoliczności, motywacje itd. Po drugie dla mnie taka sytuacja jest tak obca, że nie potrafię choćby w przybliżeniu się do niej ustosunkować, wyobrazić sobie, wczuć się w tok myślenia kobiety, która podejmuje taką decyzję. Wiem tylko że ja bym tego nie zrobiła, skoro już się zdecydowałam donosić i urodzić. No bo jak ? Urodzić, zobaczyć, poczuć i oddać ? Przepraszam, wiem że to głupie porównanie (proszę się nie bulwersować), ale ja miałam problem emocjonalny ze sprzedażą szczeniąt od naszej suni, każdego nabywcę prześwietlałam na wylot, wielu odrzuciłam, bo wydali mi się podejrzani, z tymi co kupili utrzymywałam kontakt, żeby mieć wgląd w jakość życia oddanego psiaka - więc co tu w ogóle mówić o dziecku. Udusiłabym się z niepewności i strachu w ciągu paru dni. Odpowiedz Link Zgłoś
zofijkamyjka Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 25.03.11, 19:23 seforka1 napisała: > W sensie adopcji. Jakie jest wasze zdanie na temat takich kobiet? Matce biologicznej mojej adoptowanej córki będę wdzięczna dozgonnie, że nie dokonała aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Co myślicie o kobiecie która oddaje dziecko? 25.03.11, 21:25 Szanuję za to, że nie wyskrobały. Nie rozumiem natomiast zupełnie tych, które wolą zrobić aborcję, niż oddać- rzekomo dla "dobra" dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś