Wydatki na dziecko i nie tylko

24.03.11, 11:10
W jednym z wątków pojawił się uboczy temat wydatków na dziecko. Starły się skrajne opinie.
Ile Waszym zdaniem kosztuje utrzymanie dziecka - niemowlaka, przedszkolaka, ucznia i nastolatka?
Czy kupujecie ciuchy markowe- jesli tak to czy również niemowlęciu- czy zadawalacie się tymi najtańszymi wychodząc z założenia, że szybko wyrośnie?
Czy macie prywatnego pediatrę?
Czy szczepicie dzieci zalecanymi szczepionkami?
Jak spędzacie wakacje - u babci na wsi czy gdzieś dalej? Jeśli tak to w jakim wieku Wasze dzieci po raz pierwszy wyjechały dalej?
Czym są dla Was tzw. dobre warunki?
Jakie zabawki dajecie dzieciom?
Co z zajęciami pozalekcyjnymi?
Od jakiego wieku dzieci zaczęły się uczyć języków obcych? W jakiej ilości godzin i ilu?
Kosmetyki - jakie tańsze czy markowe?
Wózek - j.w? Podobnie- łóżeczko.
Czy kupujecie w ciuchlandach?
Co jest normą, co szpanem i zbędnym wydawanie pieniędzy a co skąpstwem?
Ile Wasze nastolatki dostają kieszonkowego?
Jakie mają obowiązki domowe?
Czy uczące się nastolatki powinny zarabiać na własne potrzeby?
Czy sprzątacie za dzieci? Jesli tak to do jakiego wieku?
A może macie jakieś inne spostrzeżenia i uwagi na temat wydatków na dziecko, wychowania.
Pogadajmy, ale bez awanturowania się, ubliżania, osobistych wycieczek o naszych preferencjach, odczuciach, metodach wychowawczych.
Dyskutujmy kulturalnie.
Pozdrawiam - Ania.
    • gaskama Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:17
      Jeśli chodzi o mnie, to dyskusja na ten temat do NICZEGO nie prowadzi. Absolutnie do niczego. Ja mam nianię odkąd syn skończył 5 miesięcy (a ma prawie 9 lat). W Warszawie to wydatek około 2 tyś miesięcznie. Prywatne przedszkole (do państwowego się nie dostał) a potem szkoła społeczna to 1-1,5 tyś. miesięcznie. Ubrania (niemarkowe, ale dobre buty i te już zdecydowanie markowe), jedzenie, zabawki, regularnie płatny pediadtra i alergolog (syn często choruje i dlatego też niania na stałe) to co najmnie 1 tyś miesięcznie. Polisa na życie, basen, angielski, judo to kolejny 500 zł miesięcznie. Czyli około 5 tyś miesięcznie. I jaki będzie dalszy przebieg dyskusji???
      • zuzanna56 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:21
        Dokładnie. Mamy dzieci w różnym wieku, mieszkamy w różnych miejscach, tańszych i droższych.
        Nie wiem czy sens ma gadanie o wydatkach na dzieci. Co to komu da,że ja napiszę za obóz zimowy zapłaciłam ponad 3 tysiące za moje starsze dziecko. Ktoś inny ma niemowlę i opiekuje sie nim w domu, inny ma nianię za 2 tysiące.
      • jkk74 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:36
        gaskama mogę trochę pozazdrościć możliwości finansowych? wink
        a tak poważnie - dzieci starsze przedszkole państwowe, teraz państwowa podstawówka, zajęcia dodatkowe tylko u córki - tańce, syn póki co nie zainteresowany (od przyszłego roku szkolnego spróbuję czymś go zainteresować), lekarz w NZOZ w ramach NFZtu, ale czasem korzystam z prywatnego, alergolog też był swego czasu na NFZ, wakacje co roku 10-14 dni nad morzem plus około tygodnia na Mazurach, do tego wypady na działkę do siostry męża...poprzednie dwa lata były też wypady w góry w połowie listopada (w tym roku odpuściliśmy ze względu na moją ciążę)...
        w tym roku córka w wakacje zalicza obóz taneczny...
        ciuchy - różnie, czasem markowe czasem nie, ważne aby były dobre jakościowo i ładne... buty - dobre jakościowo (śmieję się że droższe kupuję dzieciom niż sobie wink)...

        sporo z miesięcznych dochodów idzie na jedzenie (dobre, często pozwalamy sobie na tzw zachcianki), zabawki (syn to maniak lego - więc jednorazowy zakup to lekką ręką 50 zeta, córka też ma swoje bziki i tego się trzyma)...

        teraz doszedł trzeci maluch i sporo poszło na wyprawkę - po ponad 7 latach wszystko musiałam kupić na nowo... trochę odciążyły mnie znajome forumowiczki obdarzając ciuszkami czy fotelikiem... ale i tak wyszło niemało...
      • papalaya ROTFL 24.03.11, 13:11
        niania do 9-latka?

        dobre


        gaskama napisała:

        > Jeśli chodzi o mnie, to dyskusja na ten temat do NICZEGO nie prowadzi. Absolutn
        > ie do niczego. Ja mam nianię odkąd syn skończył 5 miesięcy (a ma prawie 9 lat).
        > W Warszawie to wydatek około 2 tyś miesięcznie. Prywatne przedszkole (do państ
        > wowego się nie dostał) a potem szkoła społeczna to 1-1,5 tyś. miesięcznie. Ubra
        > nia (niemarkowe, ale dobre buty i te już zdecydowanie markowe), jedzenie, zabaw
        > ki, regularnie płatny pediadtra i alergolog (syn często choruje i dlatego też n
        > iania na stałe) to co najmnie 1 tyś miesięcznie. Polisa na życie, basen, angiel
        > ski, judo to kolejny 500 zł miesięcznie. Czyli około 5 tyś miesięcznie. I jaki
        > będzie dalszy przebieg dyskusji???
        • gaskama Re: ROTFL 24.03.11, 13:37
          W realu nie znam nikogo, kto by chore dziecko w wieku 8-9 lat zostawiał same w domu. Napisałam, że syn często choruje. No i ponad dwa miesiące wakacji. ... eee nawet mi się nie chce tłumaczyć.
          • babunia_wygodka Re: ROTFL 24.03.11, 13:47
            gaskama napisała:

            > W realu nie znam nikogo, kto by chore dziecko w wieku 8-9 lat zostawiał same w
            > domu. Napisałam, że syn często choruje. No i ponad dwa miesiące wakacji. ... ee
            > e nawet mi się nie chce tłumaczyć.

            I tylko dziecka żal.
            • gaskama Re: ROTFL 24.03.11, 13:55
              Babunia, ale nie kumam, czemu dziecka żal.
              • tacomabelle strach mieć drugie dziecko 24.03.11, 14:31
                Skoro na pierwsze wychodzi kwota którą zarabia mniej niż 10% ludzi w kraju.
                • gaskama Re: strach mieć drugie dziecko 24.03.11, 14:36
                  ??? Każdy wydaje tyle, na ile go stać. Kto Ci się każe bać? Przecież nie musisz wydawać tyle.
                • krapheika Re: strach mieć drugie dziecko 24.03.11, 14:54
                  Jesli kogos stac to dlaczego nie? ah zapomnialam, ze tu z reguly mamy korniszonkow siedzawink
                • atena12345 Re: strach mieć drugie dziecko 08.11.14, 21:32
                  tacomabelle napisała:

                  > Skoro na pierwsze wychodzi kwota którą zarabia mniej niż 10% ludzi w kraju.

                  ale za to wszyscy są na forum emama wink
              • anorektycznazdzira Re: ROTFL 26.03.11, 14:57
                Gaskama, nie kop się z koniem, a szczególnie ze stadem, bezcelowe.
          • krzysiojezyna.pl_popstar Re: ROTFL 25.03.11, 01:58
            > domu. Napisałam, że syn często choruje.


            jak bedzie mial tak kolo 15nastu lat musisz mu zmienic ta nianie na fajna cycata blondyne
            • valtho Re: ROTFL 07.11.14, 19:59
              Nie widzisz różnicy między 9 latkiem a 15 latkiem? Nie jestem pewna czy zgodnie z polskim prawem można zostawić 9 latka samego w domu.
              • claudel6 Re: ROTFL 08.11.14, 23:32
                moi rodzice nie tylko zostawiali 9-latkę w domu, ale również niemowlaka z nią, czyli moja siostrę. ale to było w strasznych dzikich czasach ;P
          • majka003 Re: ROTFL 08.11.14, 23:24
            gaskama napisała:

            > W realu nie znam nikogo, kto by chore dziecko w wieku 8-9 lat zostawiał same w
            > domu. Napisałam, że syn często choruje. No i ponad dwa miesiące wakacji. ... ee
            > e nawet mi się nie chce tłumaczyć.
            Też nie znam. Wszystko zależy od emocjonalnej str. dziecka. My mieliśmy do 8 roku czyli niedawno zrezygnowaliśmy,ale ja wtedy poszłam na L4. Nie wyobrażam sobie,aby samo dojeżdżało do szkoły 20 min. i siedziała w domu przez 4 g. aż my wrócimy z pracy.
        • mamaemmy Re: ROTFL 07.11.14, 21:46
          No i ?
          Skoro rodzice sa w pracy,to 9-latek powinien miec opiekę ,to jasne.
    • baltycki Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:24
      A Ty?
      Dopóki sama nie odpowiesz na te pytania, to jest to zwyczajna ankieta.
    • izabellaz1 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:28
      Za dużo pytań i w sumie do żadnych sensownych wniosków nie doprowadzą.
      Masz więcej wydajesz więcej. Masz mniej wydajesz mniej, co nie jest równoznaczne z tym, że jak wydasz mniej to dziecko będzie zaniedbane, niedokształcone, mniej mądre, czy mniej kochane i odwrotnie.
    • ania_dentystka Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:46
      Jeśli ktoś nie chce się wypowiadać nie musi. Po co tylko ta agresja? Muszę przyznać, że prawie w każdym wątku znajdzie się kilka osób, które muszą dopiec.
      W jednej z dyskusji jedna z mam twierdziła, że wydatek na niemowlę to 200-300 zł miesięcznie. Inne- w tym ja- upierałam się, że jednak to zdecydowanie za mało. Pisałam o swoich preferencjach no i oczywiście mi się dostało.
      Oczywiście, że wydajemy tyle ile mamy, bo dochody maja wpływ na wydatki.
      Ale może udałoby się porozmawiać o tym co jest priorytetowe dla polskich rodziców.
      Jednak obawiam się, że zaraz zaczną się pyskówki, osobiste wycieczki czy dokuczanie. Tylko po co? Czy nie umiemy rozmawiać kulturalnie i nie kłócić się? Przyjmować argumenty drugiej strony?
      • izabellaz1 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:53
        Ale gdzie Ty widzisz dopiekanie Tobie?

        Na dziecko można wydać bardzo dużo i mniej bez szkody dla nikogo.
        Jak Ci powiem, że wczoraj wydałam na swoje dziecko 600 zł na kilka ciuszków i zabawkę bo miałam taki kaprys to będzie dużo czy mało? A może ktoś wczoraj wydał 2 tys.? Albo tylko 50 zł. I o czym to ma świadczyć? Bez dogryzania, po prostu nie wiem.
      • jul-kaa Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 01:37
        ania_dentystka napisała:
        > W jednej z dyskusji jedna z mam twierdziła, że wydatek na niemowlę to 200-300 z
        > ł miesięcznie. Inne- w tym ja- upierałam się, że jednak to zdecydowanie za mało

        Ja tyle wydaję, ale chętnie posłucham, dlaczego to za mało.
        • echtom Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 10:46
          > Ja tyle wydaję, ale chętnie posłucham, dlaczego to za mało.

          Bo świadomość konsumencka niemowląt niesłychanie się podniosła w ostatnich latach tongue_out Przez tysiąclecia potrzeby niemowląt ograniczały się do mleka, bliskości i suchej pupy, a teraz nie mogą się prawidłowo rozwijać bez nowej wyprawki i tysiąca gadżetów.
          Pisałam już, że swoje niemowlęta w latach 90-tych utrzymywałam za grosze, jak większość osób z mojego otoczenia, ale snoby już wtedy się zdarzały. Kuzynka eksa miała rodzić pół roku po mnie, więc zaproponowałam, że dam jej ciuszki po swojej małej, a ona się nadęła, że wszystko nowe kupi. Bez łaski - przydały się na trzecie dziecko, a w parę lat później oddałam znajomym, którzy w dość kryzysowej sytuacji zaliczyli późną wpadkę.
          • mgla_jedwabna Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 23:14
            Nie zapominaj o kosztach opieki medycznej, o pozamedycznych kosztach opieki nad dzieckiem z alergią, skazą białkową etc. Przez tysiąclecia chorowite niemowlęta po prostu umierały.
            • echtom Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 23:27
              No ale choroba dziecka to zdarzenie losowe, trudne do przewidzenia. Ciekawa jestem, czy wszyscy tak rozsądnie planujący rodzice mają z góry uskładaną kasę na wszelkie możliwe okoliczności zdrowotne. Opieka medyczna (np. operacje zagraniczne) często jest poza zasięgiem finansowym nawet zamożnych ludzi.
            • naomi19 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 07.11.14, 13:32
              Twoje dziecko nie jest ubezpieczone? To rzeczywiście problem.
              • lily-evans01 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 08.11.14, 20:05
                Moje jest ubezpieczone. Ale przy różnych alergiach często chorowało do pewnego momentu. Zawalone zatoki, uszy - nie mogłam pozwolić sobie na czekanie do laryngologa ze 2 tygodnie. Koszt laryngologa - 80-100 zł, nie licząc ewentualnych badań typu wymaz z nosogardzieli na posiew, badania uszu itp. Od paru tygodni jakby się skończyło, a ja normalnie chyba pójdę z tej okazji pomodlić się do kościoła wink.
                Ma m.in. alergię na białko mleka krowiego. Jak skończyło się karmienie piersią, zamiast taniego mleka dla dzieci 1-3 typu np. Candia musiałam kupować Sinlac.
                Obecnie - jogurt dla mnie ok. 1,30, jogurt kozi dla córki (mniejszy) 2,60-4,50.
                Ser dla mnie - 22 zł/kg. Ser kozi dla córki - 74-85 zł/kg.
                Ewentualne mleko dla mnie - bodajże 3 zł za litr. Mleko sojowe dla młodej - 10-11 zł/litr.
                Mogę jeszcze rozwinąć temat kosmetyków - moje typu Palmolive, L'Oreal itp., w zestawieniu ze środkami higieny dla dzieci z atopią.
                Praktycznie każda alergia generuje spore koszty, bo albo oznacza dietę złożoną z zamienników czegoś tam (przeważnie drogich) albo właśnie konieczność kupowania drogich kosmetyków, proszków do prania itp. (przez 2 lata z córki dosłownie schodziła skóra po czymkolwiek innym niż SVR albo Oilatum, taka była bestia wybredna wink ).
                • klamkas Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 08.11.14, 21:04
                  OT: próbowałaś naturalnych środków zamiast kosmetyków dla atopików? U nas działały średnio, za to szare mydło + olej ze słodkich migdałów i masło shea zdziałały cuda i na pewno wychodzą taniej niż emolienty (i myślę, że zdrowiej).
              • majenkir Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 08.11.14, 21:43
                Naomi, myslisz, ze jak dziecko jest ubezpieczone, to rodzice w ogole nie ponosza dodatkowych kosztow?
          • falka_85 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 08.11.14, 21:35
            echtom:
            Bo świadomość konsumencka niemowląt niesłychanie się podniosła w ostatnich latach tongue_out

            Padłam smile
    • moni692 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:47
      Ile Waszym zdaniem kosztuje utrzymanie dziecka - niemowlaka, przedszkolaka, ucznia i nastolatka?
      Utrzymanie przedszkolaka - moim zdaniem nieduzo.

      Czy kupujecie ciuchy markowe- jesli tak to czy również niemowlęciu- czy zadawalacie się tymi najtańszymi wychodząc z założenia, że szybko wyrośnie?
      Tak, kupuje markowe, jesli sa lepszej jakosci i w dobrej cenie.

      Czy macie prywatnego pediatrę?
      Nie, nasz pediatra mimo ze na kase chorych, jest bardzo dobry.

      Czy szczepicie dzieci zalecanymi szczepionkami?
      Tak, do tego za darmo.

      Jak spędzacie wakacje - u babci na wsi czy gdzieś dalej?
      Do tej pory w Egipcie.

      Jeśli tak to w jakim wieku Wasze dzieci po raz pierwszy wyjechały dalej?
      2 lata

      Czym są dla Was tzw. dobre warunki?
      Domek z ogrodkiem, pieniazki na zdrowe jedzenie, dobre ubranie i dobra edukacje.

      Jakie zabawki dajecie dzieciom?
      Typu rowerek itd. itp. zadnych plastikow, bo po pol godzinie lezy to w kacie.

      Co z zajęciami pozalekcyjnymi?
      Narazie nie ma.

      Od jakiego wieku dzieci zaczęły się uczyć języków obcych?
      W przyszlym roku - 2 godziny angielskiego.

      Kosmetyki - jakie tańsze czy markowe?
      Markowe.

      Czy kupujecie w ciuchlandach?
      Nie, ale na bazarkach.

      Jakie mają obowiązki domowe?
      Kurtke wieszac na wieszaku, buty stawiac na wycieraczce. Oprocz tego sprzatac swoj pokoj.

      Czy uczące się nastolatki powinny zarabiać na własne potrzeby?
      Jesli cos extra, to tak.

      Czy sprzątacie za dzieci? Jesli tak to do jakiego wieku?
      Ucze corke, zeby za soba sprzatala, albo razem sprzatamy. Przyda jej sie w zyciu.
    • broceliande Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 11:54
      Paradoksalnie wydaje mi się, że jako niemowlak był tańszy. Ciuszki dostałam, kupowałam markowe i niemarkowe, długo był na piersi, zabawki dostawał od gości.
      Wózek używany, przemontowywany na spacerówkę.
      Potem przedszkole: około 450 złotych (języki w czesnym), aikido i ju-jitsu, spodnie podarte na kolanach.
      Wyjazdy były i są, także zagraniczne.
      Obowiązków nie ma, planuję powprowadzać, jak pójdzie do szkoły.
    • undoo Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:01
      Wydatki na dzieci prowadze rozsadnie. Za lekarzy nie place, szczepie, co maja indywidualnie zalecane. Ubrania i sprzet sportowy dziedzicza zwykle po sobie, ale nie jest problemem dokupienie czegos, co sie zuzyje lub zepsuje. Buty nowe i zdrowe, wiec zwykle markowe, choc mam na sumieniu i dobre zupelnie niemarkowe.
      Wakacje - jak lubimy i mamy ochote.
      Wszyscy kochamy czytac, wiec na ksiazki idzie maly majatek, ale nie wyobrazam sobie nie kupic ukochanej ksiazki, bo miewaja one charakter przytulanki dla moich dzieci i coraz czesciej nie zasna bez ksiazki w lozku.
      Na jezyki nie posylam. Inne zajecia sami sobie wybieraja i chodza, a ja place lub nie, jesli w ramach szkoly lub zajec sponsorowanych przez dzielnice.
      Niemowle swoje kosztuje, chocby wyprawka od zera. Ja bym nie chciala pierwszej wyprawki na ciuchach kupowac, ale tez uwazam, ze jakosc rodzicielstwa nie zalezy od liczby zgromadzonych gadzetow. Prawdziwe koszty sie zaczynaja w wieku przedszkolnym (czesne) i szkolnym, ze o okresie dojrzewania, a zatem szybkiego wzrostu nie wspomne.
    • 18_lipcowa1 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:34
      Nie wiem jak jest z przedszkolakiem, nastolatkiem ale uważam że niemowlę , no i może takie większe dziecko tez, ok 2 lat - kosztuje MAŁO.
      • kropkacom Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:45
        > ok 2 lat - kosztuje MAŁO.

        Ale może też kosztować bardzo dużo big_grin Mogę udowodnić.
        • 18_lipcowa1 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:56
          kropkacom napisała:

          > > ok 2 lat - kosztuje MAŁO.
          >
          > Ale może też kosztować bardzo dużo big_grin Mogę udowodnić.


          tak tak zapomnialam dodać, że zdrowe dziecko
          dziecko wymagające leków, specjalnej opieki, rehabilitacji jasne, że może
    • kropkacom Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:43
      Nie wiem ile kosztuje. Każdy wyda tyle ile może. I to jest niepodważalny, bezdyskusyjny fakt. Co jest niezbędne? Na przykład pieluchy na początek. smile To sobie łatwo policzyć. Jak nie karmisz piersią to dolicz koszt mleka modyfikowanego. Jak nie zamierzasz gotować niemowlakowi zupek dolicz słoiczki. I tak dalej...
      • ewelsia Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:52
        Podpisuję się pod Kropką.
        • penelopa40 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 13:59
          ja bym rzekła: każdy wydaje tyle ile może i chce,
          oraz: wraz z wiekiem dziecka wzrastają koszty... niemowle karmione piersią to "pikuś" przy nastolatku....
    • krapheika Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 14:00
      ania_dentystka napisała:
      1.kosztuje roznie, mam komfort, ze nie musze sie miescic w zadnej sumie
      2. moj syn nosi ciuchy markowe
      3. wszyscy lekarze prywatnie, bo jestem prywatnie ubezpieczona, dziecko i m tez
      4. szczepie obowiazkowymi
      5. wakacje spedzamy roznie, mlody pierwszy raz wyjechal dalej w wieku 4miesiecy
      6. Dobre warunki mieszkaniowe, mieszkanie, dom, wlasnosciowe, kazdy ma swoj pokoj
      7.Zabawki tylko atestowane z gornej polki
      8.Moj syn za mlody na zajecia pozalekcyjne
      9.Jezyki obce 3, wszystkie od urodzenia, ze wzgledu na rodzine "mieszana"wink
      10.Kosmetyki tylko markowe
      11. wozek z wyzszej polki, mebelki wymieniane juz 3 razy, srednia polka
      12. nie kupuje w ciuchlandach, nawet nie wiem czy takowe tutaj sa
      13, norma jest wydawac jest tyle ile mozna
      14. nie mam nastolatka
      15. musi sam po sobie sprzatac, sam umiec umyc rece i buzie, sciagnac spodnie i isc na nocnikwink
      16. tak uwazam, ze nastolatek powinien dorabiac
      17. sprzatalam tak dlugo jak nie za bardzo kapowal, ze trzeba odlozyc na miejsce, od okolo pierwszego roku zycia musi sam swoj bajzel ogarniac, jesli jest wiekszy z moja pomoca 18.kazdy wychowuje swoje dziecko wedlug wlasnych preferencji i norm
      I tak to pewnie nic nie wniesie bo mieszkamy w skrajnie roznych miejscach i mamy inne kwoty do dyspozycjiwink
      • thaures Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 14:27
        Moje dzieci- prawie 12 i 17 lat,
        1.najwięcej kosztuje , chyba , jedzenie,
        2.ubranie-różnie, nie markowe, chociaż się często zdarza
        3. NFZ- dzieci już nie potrzebują prywatnego lekarza pediatry, płacę za dentystę i wizyty u specjalisty
        4. jak były małe to parę razy szczepiłam płatnymi
        5. co roku zagranica (bliska) na miesiąc, wcześniej na dwa , pierwszy wyjazd na 2 miesiące- starszy miał niecałe 8 tygodni, młodszy-9 miesięcy
        6. podobnie jak w poprzednim poście
        7. wszystkie możliwe-i nieraz za 4 zł przynosiły więcej zabawy niż te markowe
        8. starszy syn próbował wszystkiego (siatka, judo, śpiew), młodszy już nie
        9. Język- w czasie wakacji-ale na starszego "działa", na młodszego-nie
        10. kosmetyki-rózne
        11. wózek po innym dziecku, potem nowy- nigdy nie miałam hopla na tym punkcie
        12. nie kupuję w ciucholandach (sorry-raz -spodnie dresowe)
        13. powinno się wydawać tyle , by się nie zadłużać
        14. moje dzieci dostają po 60 zł na miesiąc-ale starszy jak chce zawsze dostanie więcej (przeważnie nie chce, bo mu starcza).
        15. porządek i nauka
        16. niekoniecznie
        17. sprzątam w pokoju młodszego-mam tam nieraz korepetycje i aż strach wejść.
    • agni71 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 14:47
      Po pierwsze aniu, skoro juz zadajesz takie szczegółowe pytania, to wypadaloby samej na nie najpierw odpowiedzieć.

      > Ile Waszym zdaniem kosztuje utrzymanie dziecka - niemowlaka, przedszkolaka, ucz
      > nia i nastolatka?

      Nie wiem dokładnie, nigdy tego szczegółowo nie podliczałam. A nastolatków żadnych jeszcze nie mam smile No i zalezy, czy ktos ma jedno dziecko, czy więcej. Na ubrania dla młodszych dzieci wydaje zdecydowanie mniej niż dla najstarszego.

      > Czy kupujecie ciuchy markowe- jesli tak to czy również niemowlęciu- czy zadawal
      > acie się tymi najtańszymi wychodząc z założenia, że szybko wyrośnie?

      Co to są markowe?

      Jesli H&M, Mothercare, Cubus czy Kappahl to markowe - to tak, owszem. Zresztą - chodzi o markowe vs niemarkowe, czy tańsze vs droższe? Bo w moim lokalnym sklepiku z odzieżą dziecięcą (nieznanych mi marek, moze polskich, moze chińskich) ubrania sa w takich cenach jak w ww sklepach, tylko nie ma promocji, więc te "markowe" kupuje taniej niż "niemarkowe" (duzo kupuje na wyprzedażach, korzystam z promocji itp.).

      > Czy macie prywatnego pediatrę?

      Sporadycznie

      > Czy szczepicie dzieci zalecanymi szczepionkami?

      tak, ale nie wszystkimi

      > Jak spędzacie wakacje - u babci na wsi czy gdzieś dalej?

      Nie mamy babci na wsi - a szkoda, dla dzieci byłaby to nie lada atrakcja smile

      Jeśli tak to w jakim w
      > ieku Wasze dzieci po raz pierwszy wyjechały dalej?

      Dalej tzn. z Warszawy nad Bałtyk, czy za granicę nad Morze Śródziemne? Nad polskie morze jeżdziliśmy z kilkumiesięcznym dzieckiem, za granicą najmłodsza była w wieku niespełna 2 lat.

      > Czym są dla Was tzw. dobre warunki?

      takie, jakie mają moje dzieci wink

      > Jakie zabawki dajecie dzieciom?

      Różne różniaste

      > Co z zajęciami pozalekcyjnymi?

      Na razie mam dzieci starsze w I i II kl. szkoły podstawowej. Tylko jedno z nich uczęszcza na zaj. dodatkowe (angielski i kółko mat.) - od przyszlego roku najstarszej dojda jakies zajęcia plastyczne, a młodszą zapisze na dod. ang. i może jeszcze coś. Najmłodsza ma w przedszkolu ang. (w cenie), rytmikę (płatną) i balet w CK (płatny)

      > Od jakiego wieku dzieci zaczęły się uczyć języków obcych? W jakiej ilości godzi
      > n i ilu?

      W przedszkolu - 1 lub 2 godz. tygodniowo.

      > Kosmetyki - jakie tańsze czy markowe?

      I takie i takie

      > Wózek - j.w?

      Miałam w sumie 5 wózkow, w tym 2 polskie i 3 lepsze zagraniczne.


      Podobnie- łóżeczko.

      Zwykłe Drewex

      > Czy kupujecie w ciuchlandach?

      Nie, ale kupuje uzywane na Allegro lub forum "Szafa malucha"

      > Co jest normą, co szpanem i zbędnym wydawanie pieniędzy a co skąpstwem?

      Za duzo by pisać

      > Ile Wasze nastolatki dostają kieszonkowego?

      Nie mam nastolatek. Uczennice (I i II kl. SP) dostaja po 5 zł tygodniowo.

      > Jakie mają obowiązki domowe?

      Przede wszystkim utrzymywanie porządku w swoich pokojach, nakrywanie do stołu.

      > Czy uczące się nastolatki powinny zarabiać na własne potrzeby?

      Nie mam zdania jeszcze

      > Czy sprzątacie za dzieci? Jesli tak to do jakiego wieku?

      Za dzieci - do roku, pózniej z dziećmi lub dzieci same.

      To teraz czekam na wypowiedzi ani smile
    • sueellen Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 15:05
      Od razu zaznaczam - nie mieszkam w Polsce.
      Kupuje ciuchy zarowno markowe (w outletach, na przecenach i w lumpeksach) jak i zwykle sieciowki
      Nie ppotrzebuje prywatnego pediatry, publiczny jest ok
      Szczeie dziecko szczepionkami obowiazkowymi. Przysylaja mi wezwania do przychodni.
      Moje dziecko ma rok. Jezdzimy na wakacje glownie do rodziny, przy czym jedna rodzina mieszka kolo giblrtaru a druga w PL. Moje dziecko lecialo już 8 razy samolotem, zaraz sie przejedzie samochodem jakies 300 mil. Chyba wystarczy smile
      Dobre warunki oznaczaja tyle, ze mamy mieszkamy w trojke w domku z sypialnia, gabinetem i salonem. Mamy ogrodek, samochod. Grzyba na scianie brak.
      Nie ma zajec pozalekcyjnych bo jest za mała. Nie posyłam jej na basen dla niemowlat bo uwazam to za głupia modę, nie chodzę na playgrupy bo mi sie nie chce, z reszta nie uwazam aby jej to bylo teraz potrzebne.
      Moje dziecko uczy sie jednoczesnie 3 jezykow. Nauka bezpłatna i przymusowa. W domu smile
      Kosmetyki kupuje tansze. Kiedys kupowalam drozsze i uwazam ze to bez sensu.
      ozki mam dwa. Wielka krowe silvercrossa i spacerowke mclarena. Kupione nowe. Na poczatku spala w kolysce, teraz ma lozeczko z ikei. Kupione tam bo cala sypialnnie mamy w jdnym kolorze z ikei i chcialam zachowac ciaglosc.
    • adsa_21 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 15:15
      mój syn lat: 8
      - kupuje markowe, na promocjach. Bazarek i ciucholand odpadaja z roznych wzgledow. Bardzo lubie sklep Endo. Najwiecej kupuje bluzek z krotkim rekawem i spodni (te na allegro)
      - jestesmy ubezpieczeni wiec chodzimy do panstwowych lekarzy, ja i syn
      - syn byl szczepiony szczepionkami dla alegikow, ktore byly dodatkowo platne
      - wakacje, za granica z dziadkami przewaznie na tydzien, pozniej jedziemy na ok. 2 tygodnie w Polske
      - dobre warunki: wlasny pokoj, spokoj przy odrabianiu lekcji, czas wolny na zabawy z kolegami, wyjscia w weekendy, dostęp do komputera
      - zabawki mojego syna to lego i gry komputerowe, kiedys to byly bakuganysmile
      - platnych zajec pozalekcyjnych brak: kiedys synek chodzil na judo ale po roku mu sie znudzilo
      - angielski zaczal sie w przedszkolu, teraz dziecko uczy sie jeszcze rosyjskiego z wlasnej nieprzymuszonej wolismile
      - Kosmetyki? Wydatek rzedu 10 zl raz na 2 miesiace na dezodorant i mydlo moge pominacwink
      Raz na 3 miesiace kupuje krem Avene Trixera dla alergikow: koszt ok 60 zl
      - syn ma obowiazek sprzatac w pokoju, wyciagac i ukladac naczynia ze zmywarki, odrabiac lekcje,pakowac plecak,wkladac brudne ubrania do pralki itp
      Podsumowaujac: dziecko szkolne kosztuje o wiele wiecej niz niemowle, niestetysad
      -
    • forumowiczka.to.ja Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 15:33
      Niemowlę nie jest tanie. Małe dziecko też nie. Trzeba kupić pieluchy, mleko, soczki, gotować zupki i obiadki, deserki (lub kupić słoiczki), do tego kremy do pupy, do buzi, kosmetyki na słońce/wiatr, witaminy, kaszki, ubrania, zabawki (co chwila nowe bo się nudzi). To nie jest mało.
    • ania_dentystka Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 16:14
      Pewnie powinnam pierwsza napisać- przepraszam, że tego nie uczyniłam.
      Mam 2 dzieci 9 lat i 9 tygodni.
      Młodszy niczego nie odziedziczył po starszym, więc kupowałam wszystko od początku.
      Ciuchy i tu i tu markowe albo z dość dobrych sieciówek. Żadne ciuchlandy. Nie lubię, nie chcę. Żadne bazary czy hipermarkety.
      Buty zawsze markowe ( dotyczy starszego rzecz jasna).
      Jest prywatny pediatra. Odwiedzamy go raz na jakiś czas nawet gdy potomstwo zdrowe.
      Szczepimy według naszego ustalonego kalendarza- także szczepionkami dodatkowymi.
      Badania też robimy prywatnie.
      O zęby dbam osobiście.
      Wakacje 3 miesiące- latem, zimą, wiosną - tu starszy jest zwalniany ze szkoły. Różnie - nad ciepłym morzem, w górach na nartach, u mojego brata za oceanem- teraz ja nie pracuję więc możemy na tyle wyjechać. Potem jakoś będziemy się dzielić i pewnie podrzucać na 2 tygodnie dziadkom.
      Pierwszy wyjazd mojego starszego - niecałe 3 miesiące, młodszy jeszcze się nie ruszał poza Warszawę.
      Mieszkamy w segmencie z niewielkim ogródkiem.
      Zabawki zawsze bezpieczne z atestem, dokładnie obejrzane. Starszy ma książki- dużo, komputer, sprzęt sportowy dobrych firm.
      Zajęcia pozalekcyjne - są, ale nie w nadmiarze.
      Nauka języków - tez angielski od urodzenia ( tak wyszło), teraz w szkole francuski.
      Kosmetyki w zasadzie markowe, ale tez apteczne typu robiony na receptę krem, maść z witamina A, mąka kartoflana.
      Wózek , łóżeczko z atestem , foteliki samochodowe - podobnie. Tu chodzi o bezpieczeństwo.
      Obowiązki domowe - maluch - wiadomo, starszy minimalne. Głównie porządek w swoim pokoju.
      Sprzątam za starszaka a właściwie ze starszakiem.
      Nie sądzę, żebym wymagała, aby moje dzieci zarabiały na własne potrzeby wcześniej niż na studiach. Ja pierwsze pieniądze zarobiłam po studiach- czyli całkiem niedawno.
      Staram się rozmawiać z e starszym o wszystkim w sposób zrozumiały dla dziecka w jego wieku. Ma swoje zainteresowania, pasje, jest uczony przez zabawę.
      Jestem w niezłej sytuacji finansowej - choć sama nie doszłam do tego co mam. Mam jednak zawód, po mniej więcej 6 miesiącach wracam do nieźle płatnej pracy.
    • azile.oli Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 17:21
      Mam dwójkę nastolatków, 17 -letnia córkę i 16- letniego syna. Ciuchy kupuję głównie markowe, ale tych marek, które się sprawdziły. Gdy dzieci były male też raczej stawiałam na jakość, aczkolwiek nie przesadzałam. Zawsze kupowałam markowe bury.
      Gdy dzieci były młodsze miałam prywatnego pediatrę, obecnie lekarz rodzinny i sportowy. Nie chorują. Szczepiłam tylko obowiazkowymi szczepionkami, ale dzieci nie chodzily do żłobka , ani przedszkola, dopiero do zerówki.
      Wakacje - od zawsze dzieci wyjeżdżały , latem co najmniej na miesiąc, zimą na ferie, miejsca różne , i dalej i w kraju, na wieś raczej nie - rodziny tam nie mamy i klimatów agroturystycznych nie lubimy.
      Języki obce - niemiecki od ok.3 roku życia , angielski od 6. Od tego wieku obydwa prywatnie, po 4 godz. tygodniowo (wcześniej uczyłam ja). Od pierwszej klasy córka treningi judo, syn - zapasy, opłaty niewielkie, ale ciuchy drogie (zapaśnicze buty to co najmniej 300 zł, 3 pary w roku to minimum). Wyjazdy na obozy natomiast za grosze dla kadrowiczów (a oboje się do kadry szybko dostali).
      Kosmetyki - gdy dzieci były małe, to niekoniecznie najdroższe, ale sprawdzone. Obecnie - wiadomo, wybieraja sami, ale owszem, raczej markowe. Perfumy za kilka stów kupują sobie sami, albo tatuś robi prezenty.
      Nie miałam najdroższych wózków i łóżeczek, takie ze średniej półkim raczej.
      Nie kupuję w ciucholandach , nie lubię.
      Norma jest bardzo szerokim pojęciem, szpan - raczej indywidualnym, skąpstwem - mówienie, że ja bez tego żyłam, więc i ty możesz (choć mnie na coś stać bez wyrzeczeń).
      Moje dzieci nie dostają typowego kieszonkowego - dostają kilka razy w roku spore sumy z różnych okazji (np 1000 zł na urodziny, mikołajki, zakończenie roku). Pokrywamy im rachunki za abonament, kiedy czegoś potrzebują (ciucha, książki, jakiegoś sprzętu), po prostu mówią, jedziemy do sklepu i kupujemy. Nigdy nie przesadzają z wymaganiami.
      Moje dzieci nie zarabiają na własne potrzeby z tej prostej przyczyny, że nie mają kiedy tego robić, za to perfekcyjnie wywiązują się z obowiązków szkolnych, biorą udział w konkursach i projektach , trenują - to jak praca na 2 etatach.
      Obecnie nie sprzątam za dzieci, maja swoje piętro, jak nie posprzątają, to żyją w bałaganie , nie toczę o to wojen, w końcu i tak kiedyś posprzątają. Jak byli młodsi, to owszem, pomagałam. Piorę im ciuchy, ale mają pamiętać o ich przygotowaniu ( czasem zrobię wyjątek i sama wezmę, ale rzadko).
      Inne obowiązki - sama nie wiem... Poproszone zrobią zakupy, posprzatają na naszym piętrze czy w garażu, ale szczerze mówiąc , mają na to mniej czasu, niż my. Zakupy zrobione przez dzieci , to zakupy zrobione później. Więc sensu nie widzę, chyba, że jest potrzeba.
      Od dawna dzieci samoobsługowe, jeśli chodzi o kuchnię, ale syn ugotuje, córce się nie chce, woli zjeść kanapkę (ma to po mnie).
      Metody wychowawcze , cóż, chyba konsekwencja. Ojciec tradycjonalista, ja - luzara, wychodzi coś pośredniego.
      Bardzo dużo rozmawiamy, dzieci są otwarte, nie mają oporów rozmawiać na trudne tematy. Mają takie same poglądy na życie, jak my (ale nie tylko przejęte odtwórczo, poprzedzone analizą).
      • czar_bajry Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 17:38
        Zacznę od ubrań, kupuję markowe ale nie pogardzę np. H&M buty także staram się markowe kupować. Kosmetyki sprawdzonych firm ale nie z najwyższej półki. Zabawki różnie, mój syn bardzo lubi "bazarowe gówna" tak więc takie też matongue_out
        Kupuję w ciucholandzie. Szczepiłam/szczepię płatnymi szczepionkami.
        Pediatra z państwowy ale w MSWiA, przedszkole, szkoła państwowa, stomatolog prywatnie.
        Zajęcia dodatkowe takie jak basen,języki obce, jazda konna, karate- wiadomo płatne.
        Piszę ogólnie gdyż u moich dzieci jest duży przedział wiekowy ale dodam że żadna z córek nie założy nie firmowej rzeczy a syn idzie w ich ślady.
        • alanis11 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 18:55
          Pytanie mam takie co to znaczy kupuję markowe ubrania dziecku ?
          Czy ubieracie małe w D&G , Burberry ,u dizajnerów?
          Zastanawia mnie co znaczy dla was owo markowo?
          Ja kupuje mojemu w Zarze i Cubusie czy to jest markowo?
          Samej zdarza mi się pomykać w ubraniach Burberry ale za Chiny nie trzepałabym tak dużej kasy na szmate dla dziecka z której zaraz wyrosnie czy ją zedrze...
          • czar_bajry Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 22:58
            Moje dzieci preferują TH, ale u córek czasami D&G też się traf chociaż wolą Gucci , młody nosi jeszcze RL chociaż najbardziej lubi Nike.
            • gaskama Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 11:55
              Nike??? Mam nadzieję, że mu tego nie kupujesz. Akceptowalne są tylko limitowane kolekcje. Dziecko dobrze wygląda tylko w D&G i RL.
              • czar_bajry Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 26.03.11, 00:09
                Wiesz ja z tych co w Biedronce zakupy robią i G&G i RL tylko odświętnie i do kościołasmirk
        • hayet Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 19:21
          rozsmieszyl mnie ten lekarz panstwowy, ale w MSWiA ;D to niby co..jakos nobilutuje i brzmi PRAWIE jak prywatny?
          • czar_bajry Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 26.03.11, 00:13
            Nie nie nobilituje i nie jest prawie jak prywatny co jak wiadomo czyni szaloną różnicętongue_out
            MSWiA daje mi to że wszelkich specjalistów, badania, prześwietlenia i inne pierdoły mam w tym samym miejscu. Jak dziecko np. gorączkuje i nie wiadomo co jest to lekarka zleca badania i mam je robione od ręki i na Cito.
    • echtom Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 18:33
      Za dużo pytań i jeszcze finansowe z wychowawczymi pomieszane smile Tak w skrócie - mam około 5000 miesięcznie na utrzymanie dużego mieszkania, siebie. dwóch licealistek, studentki i 4 kotów. Na każdą z młodych wychodzi pewnie ok. 1000 zł - sama oceń, czy to dużo czy mało. Jako niemowlęta nie kosztowały mnie prawie nic - mleko za darmo, pieluchy z tetry, używane ubranka, wózek, łóżeczko jedna po drugiej miała (różnice wieku 2 lata). Ciuchy z lumpeksu i sieciówek, zajęcia pozalekcyjne wg potrzeb, rodzinne wczasy zagraniczne poza zasięgiem, ale każda od gimnazjum kilka razy na obozie zagranicznym była. Obowiązki domowe dzielimy na bieżąco, bo prowadzimy dość mobilny i nieregularny tryb życia.
    • lolinka2 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 18:49
      ja niedawno przeżyłam szok kulturowy bo mi moja 3klasistka powiedziała, ile kosztuje 2dniowa (!!!!!) wycieczka szkolna: 300 polskich nowych złotych.

      Do Krakowa jadą, autokarem, z klasą. W planach oprócz krakowskich standardów, jeszcze Wieliczka, Wadowice i gdzieś jakiś aqua park.

      Powiedziałam, że liberum veto. Połowę dam więcej nie i albo kołuje połowę od dziadków i babć (a ma nową babcię od grudnia, więc zasadniczo jest szansa...) albo wezmę ją za te 150 na tę samą wycieczkę, za pomocą PKP, z pominięciem Wadowic z przyczyn ideologicznych tylko smile Załatwiła drugą połowę z dziadkami (i tą "starą" babcią) , bo koniecznie miała być wersja "z klasą" i "nocuję sama poza domem"....
    • klubgogo Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 20:48
      Nie wiem ile kosztuje, ale dużo. Moje ma 2 lata i 4 m-ce.
      Nie kupuję markowych ciuchów, a raczej tanie z H&M, większośc jednak do tej pory odziedziczyłam rodzinnie (70%).
      Mam prywatnego pediatrę, bo nie sposób dostac się na NFZ, jeśli nie zawleczesz chorego dziecka do przychodni o 7 rano. Na szczęście nie jest chorowitkiem. Szczepiłam, wszystko odpłatnie oprócz MMR.
      Wakacje na nartach z mężem, z dzieckiem w Zakopanem, od tego roku samo u babci tongue_out
      Dobre warunki to moje dziecko ma w domu i prywatnym przedszkolu, ale dobrych warunków nie zapewnia dziecku prorodzinne państwo, oferuje bowiem tylko niedostępne przychodnie i przeludnione publiczne przedszkola z konkursem na punkty dla pseudosamotnych matek.
      Daję dziecku zabawki z gazetki i lego za 300 zł oraz wszystko pomiędzy, jeśli jest bezpieczne.
      Jest za małe na zajęcia pozalekcyjne. Angielski pojawia się planowo w przedszkolu w starszej grupie, wcześniej nie uczę.
      Kosmetyki markowe, ale nie kremy za 200 zł. 2-latka nie potrzebuje już wózka i łóżeczka, porządne były.
      NIe kupuję w ciuchlandach, bo nie mam czasu tam grzebac.
      Szpanem są kalosze za 450 zł i jednocześnie bardzo zbędnym wydatkiem, ale na pewno nie normą. Ze skąpstwem zwykle nie mam do czynienia.
      Kieszonkowego dziecko nie dostaje, zbiera kasę do skarbonki.
      Obowiązkiem 2-latka jest umyc rączki po powrocie do domu, ząbki 2 razy dziennie, posprzątac zabawki wieczorem, wyrzucic do kosza wyprodukowane przez siebie śmieci. Pomagam w sprzątaniu dając przykład, że wkrótce ma to robic samo.

    • dama_2010 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 21:14
      > Ile Waszym zdaniem kosztuje utrzymanie dziecka - niemowlaka, przedszkolaka, ucz
      > nia i nastolatka? NIE LICZYLAM I NAPRAWDE NIE UMIEM PODAC KWOTY ANI NAWET PRZEDZIALU

      > Czy kupujecie ciuchy markowe- jesli tak to czy również niemowlęciu- czy zadawal
      > acie się tymi najtańszymi wychodząc z założenia, że szybko wyrośnie? KUPUJE DOBRE GATUNKOWO, NIE ZWRACAM UWAGI NA MARKE

      > Czy macie prywatnego pediatrę? MAM PANSTWOWEGO I JEGO PRYW. KOMORKE. KORZYSTAM WYJATKOWO Z JEGO PRYWATNYCH USLUG

      > Czy szczepicie dzieci zalecanymi szczepionkami? TAK

      > Jak spędzacie wakacje - u babci na wsi czy gdzieś dalej? Jeśli tak to w jakim w
      > ieku Wasze dzieci po raz pierwszy wyjechały dalej? I TAK I TAK, DALEJ TO WG. CIEBIE 500 KM OD MIEJSCA ZAMIESZKANIA CZY WYCIECZKA SAMOLOTEM?

      > Czym są dla Was tzw. dobre warunki? UZYJ KONTEKSTU, WARUNKI MIESZKALNE, PRZEDSZKOLNE, FINANSOWE?

      > Jakie zabawki dajecie dzieciom? STARAM SIE EDUKACYJNE CHOC I RUPIECI MA NIEMALO

      > Co z zajęciami pozalekcyjnymi? U MNIE FULL OPCJA JEST W STANDARDZIE PRZEDSZKOLNYM. BEDZIEMY CHODZIC NA BASEN (JAK WRESZCIE BEDZIE W PELNI ZDROWA) I NA JAZDE KONNA.

      > Od jakiego wieku dzieci zaczęły się uczyć języków obcych? W jakiej ilości godzi
      > n i ilu? W PRZEDSZKOLO 4 X W TYG

      > Kosmetyki - jakie tańsze czy markowe? ZADNYCH. JESLI SUCHA SKORA TO APTEKA I TAM DORADZAJA.

      > Wózek - j.w? Podobnie- łóżeczko. WOZEK - SPACEROWKA - MIALA BYC DUZA I DOBRZE SKLADANA I ZEBY STARCZYLA DO 25 KG. JAK TO PAN W SKLEPIE POWIEDZIAL: TAKIE RZECZY TO TYLKO W ERZE. ALE JAKIS TAM KOMPROMIS SIE ZNALAZL: PEG-PEREGO (NIE WIEM CZY TO 'MARKOWE') LOZECZKO - NIE PAMIETAM - CHYBA IKEA.

      > Czy kupujecie w ciuchlandach? TAK

      > Co jest normą, co szpanem i zbędnym wydawanie pieniędzy a co skąpstwem? NIE OCENIAM. KAZDY ROBI ZE SWOIMI PIENIEDZMI CO CHCE.

      > Ile Wasze nastolatki dostają kieszonkowego? HMM TO NIE DO MNIE PYTANIE - MAM MALE DZIECKO

      > Jakie mają obowiązki domowe? MA SPRZATAC SWOJ POKOJ I ZA CHWILE BEDZIE POMAGAC NAKRYC DO STOLU (JAK JUZ KUPIE STOL smile

      > Czy uczące się nastolatki powinny zarabiać na własne potrzeby? NIE - UWAZAM, ZE POWINNY PO PROSTU ZARABIAC, ZEBY POMALU WCIAGAC SIE W TEMAT. OD ZASPAKAJANIA POTRZEB SA RODZICE.

      > Czy sprzątacie za dzieci? Jesli tak to do jakiego wieku? MYJE OKNA, ODKURZAM. JESZCZE TROCHE smile

      > A może macie jakieś inne spostrzeżenia i uwagi na temat wydatków na dziecko, wy
      > chowania.
      > Pogadajmy, ale bez awanturowania się, ubliżania, osobistych wycieczek o naszych
      > preferencjach, odczuciach, metodach wychowawczych.
      > Dyskutujmy kulturalnie.
      > Pozdrawiam - Ania.

      ____________

      Przepraszam za druk - zorientowalam sie pod koniec i nie chcialo mi sie zmieniac juz.
      Troche nie ma o czym gadac - kazdy robi z wlasnymi pieniedzmi co chce. Bardziej interesowaloby mnie jakie wartosci wpajacie dziecku? Jakiej postawy uczycie? niz fakt jakie nosi ciuchy i gdzie jezdzi na wakacje - no ale to Twoj watek - Ty tu urzadzasz tongue_out
    • jagoda2 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 24.03.11, 21:56
      1. Z zasady nie kupuję markowych ubrań, "szczyt luksusu" to C&A i H&M i to też głównie na wyprzedażach. Mówiąc szczerze - nie stać mnie.
      2. Pediatra, stomatolog, ortodonta tylko prywatnie. Specjaliści - różnie, staram się jednak w ramach NFZ, ale nie zawsze jest to możliwe. Badania laboratoryjne zawsze prywatnie.
      3. W ogóle nie szczepię. Na nic.
      4. Wakacje latem - zawsze góry, zimą zawsze narty. W tym roku po raz pierwszy planujemy jakieś last minute nad ciepłym morzem.
      5. Poczucie bezpieczeństwa, ciepły, rodzinny, spokojny dom. Własny pokój i odpowiednie warunki do nauki, zabawy i wypoczynku.
      6. Osobiście - zabawki "mądre", użyteczne, ale czasem tez "badziewiaste", które sama sobie kupi za własne pieniądze.
      7. Balet 2 razy w tygodniu (już 5-ty rok) i basen raz w tygodniu (3-ci rok). Córka chodzi do prywatnej szkoły, więc limit wydatków na edukację uważam za wyczerpany. Wcześniej prywatne przedszkole.
      8. Angielski w przedszkolu, obecnie codziennie 45 minut angielskiego w ramach szkoły. Za dwa lata dojdą 2 godziny niemieckiego.
      9. Kosmetyki dla alergików (praktycznie cała seria Emolium) i seria kosmetyków Ziajka + kosmetyki ochronne na słońce (Ziajka) i na narty (Floslek). Seria Elmex do higieny jamy ustnej.
      10. Łóżeczko Drewex i wózek żaden szał. Nie lubię niepotrzebnie przepłacać. Wszystko nowe.
      11. Baaaardzo sporadycznie. Od roku nie byłam w żadnym ciucholandzie. Nie lubię kupować w takich miejscach.
      12. Normą jest to, co jest potrzebne, niezbędne i ważne. Szpanem - nie wiem, bo nie szpanuję - nie stać mnie. Skąpstwem - odmawianie dziecku przyjemności, kiedy równocześnie nie skąpimy pieniędzy na własne przyjemności.
      13. Córka ma 8 lat - nie otrzymuje jeszcze kieszonkowego. Wszystkie pieniądze, które ma (a ma ich chyba z 600 zł) to są albo pieniądze otrzymane w prezencie, albo pozostalości z wyjazdów na białe i zielone szkoły, tudzież z wakacji.
      14. Nauka i sprzątanie swojego pokoju oraz po sobie (np. wynoszenie śmieci do kosza, odnoszenie naczyń do kuchni, ubrań do pralki, etc.).
      15. Spostrzeżenia: im dziecko starsze tym większe wydatki na edukację, rozrywkę, wakacje (kolonie, obozy, wczasy, etc), pewnie również na odzież i obuwie, mniejsze na lekarzy, leczenie i lekarstwa, może również na żywność. Ale to moje osobiste oberwacje.
      Podsumowując: oszczędzam na markowych ubraniach i kosztownych zabawkach, ale tym sposobem stać mnie na prywatną edukację i służbę zdrowia oraz wakacje przynajmniej dwa razy w roku. Ogólnie rzecz biorąc - nie narzekam.
      • lena99 do jagody OT 24.03.11, 22:49
        zajrzyj na pocztę, pls.
    • ania_dentystka Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 07:41
      Prosiłam bez dogryzania, ale się nie udało. Widocznie jeśli się komuś nie przyłoży to stracony dzień.
      Dziękuję za rzeczowe odpowiedzi tym wszystkim, którym do lepszego samopoczucia nie są potrzebne dogadywania innym.
      Z Waszych wypowiedzi jasno wynika, że dziecko potrzebuje pieniędzy i 200-300 złotych miesięcznie , jak ktos w innym wątku proponował, jest mało realne. Oczywiście wegetować można nawet za mniej, ale nie o to tu chodzi.
      Widać, ze wydatki rosną wraz z dzieckiem, a nastolatek to też jeszcze osoba niedorosła.
      • jul-kaa Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 26.03.11, 11:42
        ania_dentystka napisała:
        > Z Waszych wypowiedzi jasno wynika, że dziecko potrzebuje pieniędzy i 200-300 zł
        > otych miesięcznie , jak ktos w innym wątku proponował, jest mało realne. Oczywi
        > ście wegetować można nawet za mniej, ale nie o to tu chodzi.

        Po raz drugim pytam: dlaczego na roczniaka to ma być za mało?
        Moje dziecko stanowczo nie wegetuje.
        Uwaga o wegetacji nie jest dogryzaniem, panno moralizatorko?
    • lola211 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 08:21
      Moja 12 latka kosztuje mnie tak malo, ze zastanawiam sie czy nie wyrządzam jej krzywdysmile.Malo je, po sklepach lazic nie lubi, ciuchow nie niszczy, o- przedwczoraj zaszalala i poprosila mnie o kupno 2 t-shirtow za 40 zeta sztuka.Az sie ucieszylam, ze w koncu cos odziezowego sama z siebie chce.Wyjazdy owszem- ale w koncu nie tak czesto, wiec miesiecznie to jakos do 2 stów wyjdzie.Podreczniki raz w roku, jakis kurs czy basen.Nie, to nie sa zdecydowanie duze wydatki.Wiecej wydaja matki przedszkolakow.
    • aniawroclaw1 Re: Wydatki na dziecko i nie tylko 25.03.11, 09:55
      Wiesz, zadalas bardzo dużo pytań. Zważywszy, ze w internecie nie jesteśmy anonimowi trudno tutaj o szczegółowe relacje. Bowiem jeśli odpowiem Ci wszystko ze szczegółami co kupuje i za ile można jasno określić status materialny, itp. Tylko po co Ci to jest potrzebne ? Pytanie zadaje bez ironii i kąśliwosci.

      Na tym Forum siedzą zony prezesów zarabiających 50 tyś./ mąc, właściciele firm o zyskach 150 tys /.mac, mamy na zasilkach, nauczycielki, mamy na wychowawczym, itp.
      Sama rozumiesz, możliwości ekonomiczne nie są równe.

      Inna sprawa, ze są tez kwestie wyboru. Czyli, ze nawet jeśli Ktos ma gospodynie to dzieciak i tak musi sprzątać po sobie pokój. Lub nastolatek zamożnych rodziców i tak musi sam zarobić w knajpie ( zakładam, ze rodzice Oczywiscie nie są jej właścicielami )
Pełna wersja