15-latek, dorosly czy nie?

24.03.11, 13:12
Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla? Czy uwazacie ze 15-latki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu, czy to jeszcze troche za wczesnie? Czy osoby w tym wieku dzialaja i podejmuja decyzje swiadomie i samodzielnie, czy tez bardziej pod presja rodzicow i otoczenia?
Nie chodzi mi o szczegolowe rozwazania, o czym moga o o czym nie powinny 15-latki decydowac, ale o bardzo ogolne stwierdzenie faktu doroslosci 15-latkow jako grupy.
    • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:19
      jak_matrioszka napisała:

      > Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?

      Tak jak najbardziej .

      Czy uwazacie ze 15-l
      > atki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu,
      > czy to jeszcze troche za wczesnie?
      Nie to nie za wcześnie wiem to na swoim przykładzie smile

      Czy osoby w tym wieku dzialaja i podejmuja d
      > ecyzje swiadomie i samodzielnie, czy tez bardziej pod presja rodzicow i otoczen
      > ia?
      Nie wiem jak jest u ciebie ale mój syn miał prawo decydowania dostał dwie alternatywy i musiała wybrać ,aby w późniejszym życiu nie było pretensji.

      > Nie chodzi mi o szczegolowe rozwazania, o czym moga o o czym nie powinny 15-lat
      > ki decydowac, ale o bardzo ogolne stwierdzenie faktu doroslosci 15-latkow jako
      > grupy.

      Pamiętajmy o tym że 15 latek to nie maleńkie dziecko ,a ukształtowany młody człowiek ma prawo decydować jednak pod bacznym okiem rodziców.
      • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:21
        > Pamiętajmy o tym że 15 latek to nie maleńkie dziecko ,a ukształtowany młody czł
        > owiek

        No żart jakiś z tym ukształtowaniem.
        • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:25
          gryzelda71 napisała:

          > > Pamiętajmy o tym że 15 latek to nie maleńkie dziecko ,a ukształtowany mło
          > dy czł
          > > owiek
          >
          > No żart jakiś z tym ukształtowaniem.


          Nie to nie żart jeden 15 latek będzie miał sieczka w głowie a inny pookładany będzie chciał coś zdobyć w życiu .Charaktery są rożne i rożne wychowanie ,więc nie neguj tego zgryzia
          • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:28
            Więc nie pisz,że to jakaś NORMA.
            • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:33
              gryzelda71 napisała:

              > Więc nie pisz,że to jakaś NORMA.

              Dla czego w dzisiejszych czasach jest masę możliwości dla młodych ludzi ,nie koniecznie muszą stać pod blokiem i palić papierosy lub ćpać.Wielu wybiera te lepsza szanse ,15 latek to nie gamoń w dzisiejszych czasach .
              • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:35
                O czym ty piszesz?
                • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:37
                  gryzelda71 napisała:

                  > O czym ty piszesz?

                  Masz problemy z czytaniem złóż okulary tongue_out
                  • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:39
                    Uważasz ze chęć jazdy konne 15 latki świadczy o jejj zdolności do podejmowanie kluczowych decyzji?
                    • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 16:04
                      gryzelda71 napisała:

                      > Uważasz ze chęć jazdy konne 15 latki świadczy o jejj zdolności do podejmowanie
                      > kluczowych decyzji?


                      To to jest akurat pikuś smileMowie o poważniejszych sprawach i nie traktowanie 15 lata ,jako malucha który chodzi w pieluchach.
                      • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 16:15
                        Jak zwykle bzdurzysz.
    • majenkir Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:19
      jak_matrioszka napisała:
      > Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla? Czy uwazacie ze 15-l
      > atki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu,


      15-latek nawet wg prawa nie jest dorosly..

      Przypomnij sobie, jakie Ty bedac 15-latka podejmowalas decyzje wink
      i masz odpowiedz.
      • jak_matrioszka Re: nie bylam dorosla 24.03.11, 13:30
        Jako 13-14 latka "podjelam" decyzje ze sie dam wybierzmowac, jako 17-latka mialam juz spore podejrzenie ze mnie wyrolowano, a od wielu lat nie mam co do tego watpliwosci. Kosciol Katolicki jest zdania, ze 13-15-latki sa wystarczajaco dorosle, zeby podjac decyzje skutkow ktorej nie mozna sie pozbyc przez cale zycie. Wypisac sie z kosciola mozna, ale (o czym sie nieczesto mysli) to nie wszystko, bo bierzmowanie potwierdza akt chrztu, i jest procesem nieodwracalnym.
        • mx3_sp Re: nie bylam dorosla 24.03.11, 13:38
          a jako niemowlę podjęłas decyzję o chrzcie. Przykład z dyni wzięty-pretensje do rodziców.
          • jak_matrioszka Re: nie bylam dorosla 24.03.11, 13:46
            Nie bylam niemowleciem, i chyba o to moglabym miec najwieksza pretensje do mamy - Ona byla dorosla kiedy mnie chrzcila i ulegla naciskom ze strony rodziny szwagra (chrzest kuzynki spowodowal ze sie mojej poganskosci dopatrzono).
            Ja nie rozwazam tematu jako pretensji do rodzicow, ale jako problem natury socjologicznej: czy gdyby bierzmowanie odbywalo sie w wieku pozniejszym, kiedy czlowiek nie jest juz pod tak duza presja ze strony starszych, to czy wciaz frekwencja bylaby tak wysoka? Dlaczego z jednej strony 14-latek ma decydowac o tym czego nie moze pozniej juz w zyciu zmienic, ale jak ten sam 14-latek okaze sie byc rodzicem, to juz jest raban ze za wczesnie, ze to dziecko (!) jeszcze?
    • morekac Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:21
      A czy właśnie 15-16 latki nie podejmują decyzji, w jakiej szkole ponad gimnazjalnej chcieliby się uczyć? A to akurat jest decyzja, która moze zaważyć na późniejszym życiu...
      • jak_matrioszka Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:24
        Wybor szkoly nie jest wyborem wiazacym na cale zycie, szkole mozna zmienic, mozna skonczyc kilka kierunkow, to jest decyzja odnawialna.
        • morekac Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:38
          Obawiam się, że nie jesteś na bieżąco z reformą oświaty... wink
          • jak_matrioszka Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:50
            Nie, nie jestem. W jaki sposob zreformowano szkolnictwo, ze sie nie da zmienic kierunku szkolenia ani wyksztalcic w dwu lub wiecej kierunkach? Kiedys mozna bylo skonczyc szkoly srednie dla doroslych, zrobic mature, pojsc do szkoly zawodowej, cokolwiek by sie nie wybralo jako 15-latek, nie bylo to zobowiazujace na cale zycie, wszystkie zmiany dozowlone (z jednym wyjatkiem - regresja: jak sie zrobilo mature to sie ja mialo i mozna bylo ten fakt conajwyzej przed kims ukryc, ale sam fakt pozostawal faktem, mialo sie wyksztalcenie srednie).
      • echtom Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:26
        > A czy właśnie 15-16 latki nie podejmują decyzji, w jakiej szkole ponad gimnazjalnej chcieliby się uczyć?

        O tym samym pomyślałam. Akurat uważam, że wybór szkoły ponadgimnazjalnej jest nawet ważniejszy niż wybór studiów, bo łatwiej zmieniać czy łączyć kierunki studiów niż szkołę na tym etapie. Czy ze stwierdzenia, że 15-16 latek nie jest jeszcze dorosły, ma wynikać, że tę decyzję powinni za niego podjąć rodzice? wink
      • mx3_sp Prawo jasno i wyraźnie to określa 24.03.11, 13:27
        mamy pełną i ograniczoną zdolność do czynności prawnych, a więc dorosłość. Nie mam na myśli dylematu zakupu bluzki lila czy róż - 15 latek to rozwijające się dziecko, jeszcze dziecko, które wymaga więcej uwagu i czujności niż niemowlę.
      • gabi683 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:27
        morekac napisała:

        > A czy właśnie 15-16 latki nie podejmują decyzji, w jakiej szkole ponad gimnazja
        > lnej chcieliby się uczyć? A to akurat jest decyzja, która moze zaważyć na późni
        > ejszym życiu...

        I to jest naprawdę bardzo ważna decyzja
        • papalaya Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:30
          rozumiem, w tym wieku podjęlaś decyzję o bzykaniu i to zaważyło na całym twoim późniejszym życiu

          było jednak sluchać mamy
    • wuika Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:26
      Mając 15 lat należałam do tej grupy młodzieży, co to myśląca jest, odpowiedzialna, blablabla - że niby taki dobry przykład. Ale, jak tak sobie pomyślę, jakie miałam pomysły/poglądy/decyzje do podjęcia, to gó...arzem niedojrzałym byłam i nikt mi nie wmówi, że w tym wieku można podejmować nie wiadomo jak ważkie decyzje. Znaczy można - ale będą miały więcej wspólnego z losowaniem (rosyjską ruletką bardziej smile ) niż zdroworozsądkowym podchodzeniem 'po dorosłemu' do spraw.
    • kkokos Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:39
      > Nie chodzi mi o szczegolowe rozwazania, o czym moga o o czym nie powinny 15-lat
      > ki decydowac, ale o bardzo ogolne stwierdzenie faktu doroslosci 15-latkow jako
      > grupy.

      moim zdaniem to nie jest mądrze postawione pytanie. to jest dokładnie ten wiek, w którym o pewnym rzeczach można decydować samemu, o innych nie. i dokładnie tyle stopni dojrzałości i odpowiedzialności, co 15-latków. więc nie da sie "bardzo ogólnie stwierdzić fakt dorosłości 15-latków jako grupy.
      • jak_matrioszka Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:55
        W kazdym wieku o pewnych rzeczach mozna decydowac, a o innych nie. Ja pytam o to czy 15-latki wg Was dorosly do podejmowania decyzji wiazacych na cale zycie, nieodwracalnych. Nie pytam o decyzje typu: gdzie wyjechac na wakacje.
        • gryzelda71 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:57
          W sumie jedyna nieodwracalna decyzja to odebranie sobie lub komuś zycia.Resztę da się odkręcić.
          • jak_matrioszka Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:00
            big_grin
            Nie do konca sie zgodze wink
        • mx3_sp Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:59
          nie jesteś sama na to tendencyjne pytanie odpowiedzieć? Tak, 15 latek może - jest w stanie podjąć samodzielną decyzję o posiadaniu potomstwa, wzięciu kredyty w kwocie 500 tys na kilkadzieciąt lat oraz możliwości pilotowania airbusa.
        • poppy_pi Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:12
          Zależy czy chodzi o zrobienie tatuażu czy o cos poważniejszego wink Myślę, że zależy od 15latka. Znam różniste przypadki.
        • morekac Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 16:21
          To może zdefiniuj te decyzje, wiążące na całe życie?
          Bo jeśli wybór szkoły nie jest jakąś decyzją wiążącą/ważną, to co nią jest?
    • aneta-skarpeta Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 13:39
      nie da sie jednoznacznie powiedziec
      ja mialam bardzo duza swobode- sama jak teraz mysle tyle swobody bym swojemu nie dałasmile- ale bylam rozsadnym czlowiekiem, choc wiadomo ze ten wiek ma swoje prawawink

      ale mysle, ze w niektorych kwestiach mozna ich traktowac jako dosc doroslych
    • nasturcja0-1 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:17
      Czesc smile Zaciekawił mnie wątek wiec postanowiłam sie wpisać. W wieku lat 13 myślałam o sobie jako o dorosłej pod każdym względem z wyjątkiem biologicznego. Z przyjemnością pół zycia później mogę potwierdzic, ze miałam całkowita rację. Nie rozumiem pytania. Pewnie, ze w tym wieku dorosłym sie jeszcze nie jest, ale dzieckiem tez nie. Niektórzy to sie zachowują jakby fakt, ze nie jestes dorosły czynił cię automatycznie dzieckiem w sposób inny niz tylko prawny. Zawsze szczerze bawiło mnie gdy podrastajace pannice po 13-14 lat, o starszych juz nie mówiac, okreslane były w rozmaitych artykułach mianem dziewczynek i dzieci, to juz absolutnie groteskowe i absurdalne. Tam gdzie młodzież traktowana jest lub była w przeszłosci jak to czym sie w tym wieku jest, czyli bardzo młodymi, ale juz jednak mezczyznami i kobietami, tam młodzi ludzie tak sie zachowywali. Od młodzieży mozna śmiało wymagać jak od dorosłego albo tylko baaaardzo niewiele mniej. Jestem pewna, ze w krajach gdzie wychodzi sie za maz i zakłada własna rodzinę w bardzo młodym wieku, młodzież jest już psychicznie dorosła jeszcze przed pietnastką.

      Najbardziej mnie smieszyło trzy lata temu jak wybuchła medialna histeria Agaty i jej aborcji, jak na wpół dorosła czternastka okreslana była dziewczynką big_grin No litości, jakby panna była dzieckiem (inne urocze aczkolwiek absolutnie nieadekwatne do tego wieku okreslenie, które do niej było stosowane przez manipulantów) to by w ciaze nie zaszła, chyba zeby była jakaś zmutowana. A tylko rok później (no straszna różnica) mogłaby juz legalnie współżyc. A dwa lata później (tia, tez ogromna różnica) mogłaby za zgodą sadu nawet wyjsć za maz.

      To, ze ktoś dorosły nie jest, nie znaczy, ze jest dzieckiem - mamy dziecinstwo, dorosłosc i wiek dorastania czyli pomiedzy; nie dziecinstwo ale i nie dorosłosć, cos pomiędzy. Dziwi mnie szczerze, ze ktoś tu napisał, ze 15latek to "rozwijajace sie dziecko" - jakby napisac "rozwijajacy sie młody człowiek" to byłaby to prawda, ale dziecko? Litosci... Jak dla kogoś prawie dorosły człowiek to dziecko (prawie, a prawie jak wiadomo, robi wielką różnicę big_grin ) to niech mu kupuje zabawki big_grin Nie jest to jednak osoba dorosła, dlatego tez rodzice maja prawo zabraniac wielu rzeczy, trzymajac rękę na pulsie, korzystajac z tych ostatnich lat "prawnego dziecinstwa". Jesli rodzice uznaja, ze wiażaca decyzja na reszte zycia jest dobra, moga pozwolic swemu dziecku na podjęcie tejże, w innym przypadku nie. Trzy lata póżniej jest sie według prawa dorosłym, to powaznie taka róznica? W Japonii dorosłosć zaczyna sę od 20 roku życia, ciekawam czy tamtejsi rodzice pytaja innych na forum: "czy myślicie, ze 18latek jest juz dorosły i mozna go tak traktować?" Są też kraje (bynajmniej nie 3go świata) gdzie dorosłosc formalna zaczyna sie właśnie od 15go roku zycia.

      Pytanie jest źle postawione: powinno brzmieć nie czy osoba w tym wieku jest dorosła (bo nie jest, prawo to reguluje), ale czy mozna ją tak traktować. Owszem, mozna (a nawet sie powinno bo dojrzale traktowana młodzież i dzieci zachowuja sie dojrzale), ale z drugiej strony powieważ pełna dorosłosć to jeszcze nie jest, rodzice decyduja o najwazniejszych sprawach, a nastolatek moze co najwyzej wybierac w nich z pakietu przedstawionych mu opcji, proste. Nie jesteś dzieckiem, masz zatem pewne przywileje jakich dziecko nie ma, nie jestes dorosły, nie masz zatem pewnych przywilejów jakie maja dorosli ludzie.
      • gabrielle76 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:28
        Mam 14 letniego syna i uważam ze 15 latek na pewno nie jest dorosły, mozna go powaznie traktowac, pozwalac mu dokonywac małych wyborów ale na pewno nie takich które moga miec wpływa na reszte jego zycia
        • nasturcja0-1 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:33
          Małych to tak bo dzieckiem nie jest, ale poważnych nie bo nie jest jeszcze dorosły (chyba że owe powazne wybory są po myśli z tym co uważaja rodzice, ze będzie dla ich dziecka najlepsze, jeśli zgadzaja sie z tym co ów młody człowiek chce zrobić) . Zreszta osiemnastolatek też dorosły jest właściwie tylko de nomine bo i tak przeciez życie po 18 wygląda w 99 procentach przypadków tak samo jak przed - wciaz mieszkasz z rodzicami, chodzisz do szkoły, nie zarabiasz, rodzice ci sie wtracaja w zycie etc. Taka prawdziwa dorosłosc zaczna sie od studiów (albo w ogóle skonczenia szkoły średniej) bo wtedy sam decydujesz o sobie.
          • mx3_sp taaaaaaaak? 24.03.11, 14:39
            "Taka prawdziwa dorosłosc zaczna sie od studiów (albo w ogóle skonczenia szkoły średniej) bo wtedy sam decydujesz o sobie." zakładasz, że każdy student świadomie dokonał właściwego wyboru kierunku i każdy z nich potrafi sam się utrzymać-magia samowystarczalności?! Może niektórzy dopiero wtedy są w stanie zdefiniować tę dorosłość, ale nie zawsze jej doświadczyć.
            • nasturcja0-1 Re: taaaaaaaak? 24.03.11, 14:43
              Nawet jesli młodzież w tym wieku sie nie utrzymuje sama to i tak czesto wyprowadzasz sie z domu rodzinnego do akademika. Zreszta studia wymagaja wiekszej samodzielności, sam sobie wszystko załatwiasz, nikt cie za rączkę tam nie trzyma jak w szkole.
      • lacitadelle Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:43
        > o litości, jakby panna była dzieckiem (inne urocze aczkolwiek absolutnie nieade
        > kwatne do tego wieku okreslenie, które do niej było stosowane przez manipulantó
        > w) to by w ciaze nie zaszła, chyba zeby była jakaś zmutowana. A tylko rok późni
        > ej (no straszna różnica) mogłaby juz legalnie współżyc. A dwa lata później (tia
        > , tez ogromna różnica) mogłaby za zgodą sadu nawet wyjsć za maz.

        Nie zgodzę się z Tobą - w tym wieku rok czy dwa różnicy to często przepaść mentalna, młodzi ludzie w tym wieku są bardzo rozchwiani emocjonalnie i przechodzą naprawdę drastyczne wewnętrzne zmiany.
        • nasturcja0-1 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 14:47
          E, bez przesady, że jest to AŻ taka różnica. Może i rok później była trochę dojrzalsza (w koncu człowiek dojrzewa a nie dziecinnieje z wiekiem), ale nie sadze by była to az tak ogromna róznica. Niektórzy moga być rozchwiani emocjonalnie, inni nie, zalezy od człowieka, nie wiem jaka ona była. Ciekawe swoja droga co też teraz sie dzieje z Agą.
        • antykonformista Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 21:38
          > Nie zgodzę się z Tobą - w tym wieku rok czy dwa różnicy to często przepaść ment
          > alna, młodzi ludzie w tym wieku są bardzo rozchwiani emocjonalnie i przechodzą
          > naprawdę drastyczne wewnętrzne zmiany.

          Te różnice nie biorą się z kosmosu, tylko najczęściej z życiowych dramatów, jakichś nieudanych związków albo zawodów miłosnych, kombinowania z narkotykami, zdrad przyjaciółek i chłopaków, przejść z nauczycielami i rodzicami. Ja byłem z grubsza taki sam w wieku 15, 18, 21 lat i obecnie. Moja dziewczyna także. Bo nie mieliśmy przejść wszelakich, tak typowych dla większości nastolatków. A ludzie którzy się najbardziej zmieniali to właśnie byli ci co mieli najwięcej złych decyzji, albo najwięcej problemów. Albo jednego i drugiego.
      • dorotanews Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 09:42
        Podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami .
        Myślę ,ze właśnie traktowanie młodych ludzi jako dzieci w nieskończoność , prowadzi do takich sytuacji kiedy 30 latki mieszkają w najlepsze z rodzicami i tak jak w reklamie ing banku "(...) mamo w brudnych butach po kredyt ..."
        Każdy wiek ma swoje prawa i swoje optymalne decyzje . Być może wybory 15 latka będą zupełnie absurdalne dla 60 latka i odwrotnie , ale nie znaczy to ,że są złe czy dziecinne , są po prostu właściwe dla danego etapu życia . Czasami myślę ,że takie udziecinnianie na siłę młodych ludzi być może odmładza ich rodziców ?
        • nasturcja0-1 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 19:33
          Czasami myślę
          > ,że takie udziecinnianie na siłę młodych ludzi być może odmładza ich rodziców
          > ?

          Teraz wystepuje taka tendencja do udziecinniania na siłę - najlepszy dowód: dwudziestoparolatkowie nazywani są dziewczynami i chłopakami a nie kobietami i mezczyznami, za to faktyczne dziewczyny i chłopaki (dorastajaca młodzież) to dla niektórych chłopcy i dziewczynki sad Kiedys zapytałam o coś na jednym z forów, rozmowa zmieniła sie rychło w ordynarną chamska pyskówke włacznie z imputowaniem mi choroby umysłowej ("zdiagnozowanej' mi wyłącznie na podstawie... mojego horoskopu big_grin), ja zaczęłam udowadniać swoje racje, a jakaś facetka (chyba z pokolenia mojej babci, sadzac z jej komentarza) stwierdziła: "ale tu mamy inteligentnego trolla, dziewczyna rocznik 84 tak nie pisze". Powaznie. I zapytała jeszcze czy na forum jest osoba, która studiowała filologie polska zeby zapytać czy dziewczyna w tym wieku moze pisac tak inteligentnie etc. Normalnie rece i gruczoły mleczne opadają uncertain Od pietnastolatka srednio od jakichs dwóch-trzech lat mozna wymagac tak jak od dorosłego albo niewiele tylko mniej - skoro w przeszłosci system ten działał, zadziała i teraz jeśli będzie stosowany - natura ludzka sie nie zmienia.
    • czar_bajry Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 17:22
      Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?

      O ile się nie mylę to za osobę pełnoletnią uważa się każdego kto skończył 18, dla mnie miarą dorosłości jest możliwość samodzielnego utrzymania się.
      Oczywiście trzeba się liczyć ze zdaniem 15 latka ale nie jest to decyzja wiążąca.
      • morekac Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 19:31
        Hm, ale np.decyzja o starcie do określonej szkoły jest decyzją naprawdę poważną - chociaż oczywiście rodzice mają prawo weta i doradzania. Z kolei jeśli rodzice narzucą 15-latkowi wybór określonej szkoły wbre jemu - ma on wszelkie możliwości storpedowania tej decyzji...
    • fajka7 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 18:32
      "czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?"

      Nie.
    • erba Re: 15-latek, dorosly czy nie? 24.03.11, 19:56
      jak_matrioszka napisała:

      > Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?

      Mózg człowieka rozwija się do 25rż, szczególnie długo dojrzewa obszar odpowiedzialny za podejmowanie decyzji, więc 15-latek zdecydowanie nie jest osobą dorosłą.
    • brown_aurelia Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 18:51
      według mnie to dziecko jeszcze, mam w rodzinie kilka osób w wieku 14-16 lat i widzę, że jeszcze dużo im brakuje do dorosłości, samodzielności.
      chociaż może zdarzają się bardzo dorosłe i dojrzałe 15latki, ale jak ja byłam w tym wieku, to nie uważałam się za dorosłą
      • aqua48 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 20:30
        Piętnastolatek zdecydowanie nie jest osobą dorosłą, choć potrafi niekiedy podejmować całkiem trafne decyzje i przewidywać konsekwencje swoich decyzji. Jako matka twierdzę, że i osiemnastolatek, choć pełnoletni nie jest dorosły. Facet dorośleje dopiero po dwudziestym roku życia, często dopiero wtedy jak mu się dziecko urodzi, choć nie jest to pewnikiem.
        • andaba Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 20:37
          Zależy. Ja w wieku 15 lat byłam mądrzejsza niż większość doroslych bab, podejmowałam dużo decyzji i były to decyzje, których nie żałuję.
          I na pewno w wielu sprawach dziecko w tym wieku może decydować o sobie.
    • demonii.larua Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 21:19
      Nie, 15 - latek to nastolatek. To o czym 15-letnie młode może decydować widzą zazwyczaj rodzice, coś tam reguluje prawo (np. rodzic 13 latka nie może sam mu zmienić nazwiska, dziecko musi wyrazić na to zgodę).
      Co do bierzmowania, o którym wspomniałaś mój młody 15letni będzie miał planowo za rok. Waha się, światopogląd mu się zmienia - my daliśmy mu wolną rękę w tej kwestii. Osobiście byłam bierzmowana w wieku 13 lat, obecnie do KK bardzo mi daleko, a fakt iż byłam bierzmowana w tej chwili nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Z perspektywy czasu nie czuję też, by ta decyzja o bierzmowaniu miała jakikolwiek wpływ na moje życie, natomiast wybór liceum jak najbardziej.
      • kocianna Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 21:50
        MSZ wszystko zależy od bardzo konkretnych sytuacji. Jedna osoba będzie wystarczająco dojrzała do podjęcia decyzji, inna nie. W pewnych okolicznościach naprawdę tylko ta jedna osoba może podjąć decyzję i nikt nie może jej niczego narzucić, przynajmniej, wg mnie, nie ma moralnego prawa jej niczego narzucać.
        może to być poddanie się pobraniu szpiku do przeszczepu
        może to być urodzenie dziecka
        nie potrafię sobie wyobrazić innych decyzji o tak wielkiej wadze (tutaj 15-latek rozstrzyga o cudzym życiu).
        Nie bardzo wyobrażam sobie też zmuszenia młodego człowieka do nauki czy do podjęcia leczenia wbrew jego woli. Z drugiej strony, trudno by mi było pogodzić się z sytuacją, że moja nastoletnia córka rzuca szkołę i zamieszkuje z obleśnym pięćdziesięciolatkiem, po czym zaczyna brać heroinę i nie zgadza się na detoks i całą resztę.

        Wydaje mi się jednak, że kiedy młody człowiek podejmuje decyzje, które są zgodne z prawem, a niezgodne tylko z moim światopoglądem i wyobrażeniami o przyszłości latorośli (np. zamiast do prestiżowego liceum idzie do zakładu rzemieśniczego przyuczać się do zawodu yyyy naprawiacza parasolek) - a jednocześnie jest na maksa zbuntowane i ma mnie głęboko w doopie - to mój wpływ na te decyzje jest znikomy, jeśli nie żaden.
    • antykonformista Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 21:31
      > Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?

      Nie.


      > Czy uwazacie ze 15-l
      > atki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu,
      > czy to jeszcze troche za wczesnie?

      Zależy, jaka to decyzja. Czasem decyzja czy przejśc przez ulicę na czerwonym świetle zaważa na całym przyszłym życiu. Albo czy skoczyć do wody "na główkę".


      > Czy osoby w tym wieku dzialaja i podejmuja d
      > ecyzje swiadomie i samodzielnie, czy tez bardziej pod presja rodzicow i otoczen
      > ia?


      Zależy od osoby i tego jakie ma otoczenie i miała wychowanie. Ale 90% podejmuje decyzje pod presją. Powiem więcej, ten odsetek spada bardzo powoli, tak że 80% 18-latków, 70% 20-latków, 60% 30-latków nadal jest niesamodzielna w dorosłym już przecież, życiu.


      > Nie chodzi mi o szczegolowe rozwazania, o czym moga o o czym nie powinny 15-lat
      > ki decydowac, ale o bardzo ogolne stwierdzenie faktu doroslosci 15-latkow jako
      > grupy.


      Jeśli już to kategorii, nie grupy. Grupy to oni tworzą, rówieśnicze, bardzo demoralizujące zresztą, przeważnie. Równanie do średniej, czyli nie bądźmy mądrzy tylko głupi, bo fajnie jest być głupim a mądrych się nienawidzi. I ciągła walka o hierarchię w stadzie, jak u zwierząt.



      Nie można jednoznacznie stwierdzić, kiedy ludzie stają się dorośli. Niektórzy.... nigdy. Ale jest jakaś granica wieku, w której większość osób jest zdolna do samodzielnego podejmowania decyzji. Tak, 15-latkowie są już do tego zdolni, gdzieś tak od 2-3 lat. Ale być zdolnym, to jeszcze nie wszystko. Niestety, presja rodziców i otoczenia jest w ich przypadku ogromna. Jak ktoś ma normalnych rodziców i normalne otoczenie, to jest już silną dorosłą osobą. Jednak przeważnie, to jeszcze "maminsynek", "córeczka mamusi" lub, co gorsza, osiedlowa suka lub osiedlowy pachoł, żyjący tylko po to by rywalizować o "szacun" w swoim klasowo-osiedlowym małym piekiełku.

    • olalalalaaa Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 21:36
      dziwne pytanie... dzieciak targany emocjami dzieciak usiłujący zrozumieć świat
    • senseiek Jak ktos jest ci pa, to moze i w wieku 60 lat... 07.04.11, 22:41
      > Czy uwazacie ze 15-latki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu,
      > czy to jeszcze troche za wczesnie?

      A czy to nie 15-latek wybiera sobie szkole, czy sie cos zmienilo od kiedy ja chodzilem do starej szkoly (w systemie 8 klas podstawowki i braku gimnazjum)... ??

      > Czy osoby w tym wieku dzialaja i podejmuja d
      > ecyzje swiadomie i samodzielnie, czy tez bardziej pod presja rodzicow i otoczen
      > ia?

      Jak ktos jest ci pa, to moze i w wieku 60 lat sluchac sie we wszystkim rodzicow..

      > Nie chodzi mi o szczegolowe rozwazania, o czym moga o o czym nie powinny 15-lat
      > ki decydowac, ale o bardzo ogolne stwierdzenie faktu doroslosci 15-latkow jako
      > grupy.

      Poprzez przymus chodzenia do szkoly w ostatnich 100-200 latach, wszystko poprzestawialo sie na glowie. W sredniowieczu i starozytnosci 15 latkowie byli traktowani powaznie. Dla wiekoszosci ludzi to byla ponad polowa ich calego zycia. Patrycjusze rzymscy byli w tym wieku dowodcami..
    • drinkit Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 22:43
      jak_matrioszka napisała:

      > Tak sie zastanawiam, czy 15-latek to wg Was osoba dorosla?

      Nie

      Czy uwazacie ze 15-l
      > atki powinny podejmowac decyzje, ktore zawaza na calym jego pozniejszym zyciu,
      > czy to jeszcze troche za wczesnie?

      Zdecydowanie za wcześnie.

      Czy osoby w tym wieku dzialaja i podejmuja d
      > ecyzje swiadomie i samodzielnie, czy tez bardziej pod presja rodzicow i otoczen
      > ia?

      No przypomnij sobie jaka byłaś w wieku 15 lat. Można być "rezolutną, mądrą i dobrze uczącą się 15-latką" ale to wciąż za wcześnie na dojrzałe decyzje.

    • e-droczek Re: 15-latek, dorosly czy nie? 07.04.11, 23:21
      Pytanie jak z koziej dupy trąbka - zdefiniuj mityczne słowo "dorosłość" to może pogadamy, a tak to temat na esej co najmniej. Każdy człowiek którego w życiu spotkałem miał troszkę inną definicję dorosłości..
    • dezindoktrynator Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 00:39
      Czy jest dorosly? Oczywiscie, ze nie. Czy moze podejmowac samodzielne, wiazace go na przyszlosc decyzje? Oczywiscie, ze tak.

      Jedno z drugim ma niewiele wspolnego. Kazdy zyje swoim zyciem i to on odpowiada za decyzje w nim podjete. Rodzice moga doradzac, przedstawiac opcje, ale ostateczny wybor zawsze nalezy do nastolatka. Nic tak nie uczy odpowiedzialnosci za siebie (i innych), jak kilka nietrafionych wyborow. Jezeli od dziecka wyksztalci sie nastawienie, ze podjetych decyzji NIGDY nie nalezy zalowac, tylko wyciagac z nich wnioski, to wychowamy mlodego czlowieka, ktoremu krzywda sie nie stanie.
    • evee1 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 04:05
      Moim zdaniem 15-latek jest juz dorosly, bo nie jest juz dzieckiem, ale daleko mu jeszcze do doroslosci osoby 30 czy 50 letniej.
      W domu mam 14latka i 15latke i niedawno zapytalam sie ich jakby musieli sie zakwalifikowac jako dorosly czy dziecko (bez stanow posrednich), to syn (14l) stwierdzil, ze jest dzieckiem, natomiast corka (15l), ze jest dorosla. I odpowiada to moim odczuciom, to znaczy oboje sa gdzies posrodku, ale ani jedno, ani drugie nie jest ani dzieckiem, ani doroslym.
      Corka, mimo, ze jest juz dosc dojrzala i wie o tym, ze decyzje, ktore podejmuje moga miec rozne konsekwencje i podejmujac jakas musi o tych konsekwencjach pomyslec (dzieki temu, ze juz od dawna rodzice tluka to jej do glowy wink), to widze, ze nawet jezeli chcialaby podjac madra decyzje, to po prostu brakuje jej jeszcze zyciowego warsztatu. I ona sama tez to chyba zauwaza, bo nierzadko pyta sie nas o zdanie czy rade. Wybor przedmiotow w szkole i kierunkow studiow zostawiam jej samej, chociaz to ja przedstawiam jej szersze konsekwencje jej ewentualnego wyboru, to znaczy omawiam co po danych studiach moglaby robic.
      Generalnie uwazam, ze 15latek jest dorosly, ale jeszcze malo dojrzaly. Niektore osoby dojrzewaja bardzo pozno, albo wcale, ale mam nadzieje, ze to moim dzieciom nie grozi wink.
    • zebra12 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 05:23
      !5 latek nie jest dorosły. Owszem pewne decyzje może podejmować i podejmuje. np.: jaki profil klasy wybrać, jaki sport uprawiać, itp. Co do bierzmowania, to niestety rodzice podejmuję decyzję. Moja córka skońzyła 14 lat i powiem Wam, że głupie to jeszcze takie i uparte, że szok wink
    • coppermind Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 08:52
      wszystko zależy od tego, czy ma dobry kontakt z ojcem.
      bez ojca późno się dorasta, bo trzeba wszystkie prawdy o życiu
      odkrywać samemu.

      matka w dorastaniu nie pomoże bo sama nie ma pojęcia czym jest dorosłość.
      • solejrolia Re: 15-latek, dorosly czy nie? 08.04.11, 10:44
        coppermind napisał:

        > wszystko zależy od tego, czy ma dobry kontakt z ojcem.
        > bez ojca późno się dorasta, bo trzeba wszystkie prawdy o życiu
        > odkrywać samemu.
        >
        > matka w dorastaniu nie pomoże bo sama nie ma pojęcia czym jest dorosłość.

        albo nie zrozumiałam, albo
        większej bzdury nie czytałam.
        niby czemu matka samotnie wychowująca dziecko, nastolatka nie ma pojęcia czym jest dorosłość?
        bo nie ma partnera???
        a wdowa? mało przeżyła?
        a kobieta, której mąż okazał się alkoholikiem, czy jakimś debilem, i rozstała się z nim, nie ma swoich doświadczeń,nie jest dość doświadczona/ odpowiedzialna/ dorosła?
        • coppermind Re: 15-latek, dorosly czy nie? 11.04.11, 10:37
          to jest pytanie do Stwórcy dlaczego samice są tak egocentryczne, że ślepe i niezdolne do
          uczciwego i obiektywnego myślenia.

          Człowieka kształtuje ojciec - matka nie mają kompetencji emocjonalnych i intelektualnych - co
          świetnie widać u współczesnych małolatów wychowywanych przez TV i samotne samice.

          Babilon to takie żałosne miejsce, w którym mieszkają kobiety, które nigdy nie miały kontaktu z prawdziwym rozumem, przez co im się wydaje, że myślą i coś wiedzą.


      • zebra12 Re: 15-latek, dorosly czy nie? 09.04.11, 07:42
        No jak matka jest niedojrzała, dysfunkcyjna i do tego brak ojca, to może być problem. Ale jak ojciec nie dorósł i daje przykład nieodpowiedzialności dziecku, to chyba raczej nie wrpowadzi go w dorosłość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja