Smutni ludzie, smutne miaso

29.03.11, 10:37
Mam taką jedną schizę, a właściwie to nie jedną a kilka ale o tej jednej wspomnęsmile
Mam pracę taką, że bardzo dużo jeżdżę autem, przemieszczam się po różnych miejcowościach. Pracuję w takim trybie od dobrych kilku lat. Bardzo lubię obserwować ludzi, ich zachowanie w określonych sytuacjach.
Kiedyś tak pięknego letniego poranka wjeżdżając do 20 tysięcznego miasteczka zwróciłm uwagę na ludzi w tym miasteczku, jacyś tacy smutni, zamyśleni, nie zwracający uwagi na mijanych chodnikiem. Potem uderzył mnie stan elewacji budynów, witryn sklepowych, stan taki sam jak i ludzi- szare budynki, okna zabite deskami, odpadające kawałki elewacji itp. Nasunęła mi się myśl-martwe miasto.
Innym razem wjeżdżałam do innego miasta, sytuacja zupełnie odwrotna, ludzi ożywieni, z miłym wyrazem na twarzy, budynki zadbane, chodniki równe, czystość w miarę ok.
Mój wniosek.
smutni ludzie-smutne miasto.
Nadal obserwuję ich wjeżdżając do miejscowości, gdzie jeszcze nie zawitałam, potwierdza się do tej pory moja myśl.
Nie wnikam z jakich przyczyn jest ten smutek, zakładam że wpływ mają względy ekonomiczne.

------------------------------------------------------------------
Mechanik powiedział mi: Nie mogłem naprawić hamulców, więc podkręciłem klakson.
------------------------------------------------------------------
    • broceliande Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 10:53
      A może oni byli mnej smutni, bo ładniejsze miasto?
      Ja wiem, jak ludziom przyjemnie, że miasto wystąpi o dotację, zrobi drogi, odnowi coś, założy park albo chociaż taki kwietnik na rondzie.
      Kiedyś Legnica była tak smutna, teraz nadrabia.
      • prigi Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:37
        e tam, mi się Legnica zawsze podobała. ale ja z tych innych estetycznie, bo serce mi się raduje jak wjeżdżam w "zakazane" kamieniczne dzielnic e Wrocławia big_grin
        nie wiem jak to określić, ale w takich miejscach czuję prawdziwą historię, w odrestaurowanych kamienicach duch XIX/XX wieku ucieka
        • broceliande Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 12:47
          Mnie też, ale smutno, że takie zaniedbane kamienice i inne piękne budynki z powybijanymi oknami...
    • rosapulchra-0 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 10:57
      Pogańska Dziura, w której obecnie mieszkam do smutnych miast z pewnością nie należy, ale brzydkie toto jest jak kupa. I dlatego m.in. się stąd wyprowadzam. Ale żeby mi było smutno to nie smile
    • lelija05 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:11
      Coś w tym jest, miasta w moim regionie przyprawiają o palpitacje serca, żeby "obca" osoba mogła je docenić, powinna przyjechać latem w piękny słoneczny dzień, wizyta podczas bezśnieżnej zimy, bądź późną jesienią może doprowadzić co wrażliwszą jednostkę do depresji.
      Ale tak jak wspominałam, wiosną, latem jest lepiej, bo mimo wszystko mamy tu bardzo dużo zieleni i od razu robi się przyjemniej, gdy wszystko się kwitnie i odwraca uwagę od brzydoty i szarzyzny.
    • makurokurosek Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:14
      Ja bym raczej zmieniła zależność nie smutni ludzie -smutne miasto, ale smutne i biedne miasto= smutni ludzie. Wygląd miasta dużo mówi o zamożności ludzi w nim mieszkających, rozwalające się budynki świadczy o zubożeniu społeczeństwa, a co za tym idzie ktoś kto ledwo wiąże koniec z końcem, w domu kilka gęb do wykarmienia i dochód nie wystarczający na zaspokojenie minimum raczej nie ma zbyt wielu powodów do radości.
      Nie wiem jak ty, ale ja raczej nie wyglądałabym na kwitnącą i wesolutką mając świadomość że kasy starczy mi może na dwa czy trzy dni skromnego życia , a później wielka niewiadoma skąd wyskrobać do pierwszego
      • noemi123 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:24
        Mieszkam w moim miasteczku 19 lat, przez 10 laty było u nas tak krucho z forsą i pracą, że placki z jabłkami jedliśmy prawie 2 miesiące, przetrwaliśmy. Ale wspieraliśmy się wzajemnie, bieda była okrutna,nie było u nas scysji na tle finansowym bo wierzyliśmy, że sobie poradzimy, najpierw ja dostałam super pracę, później on sam sobie zorganizował stanowisko pracy. Ja wiem, że czasem marazm i beznadzieja przysłania mozliwości zmiany sytuacji. Mnie nigdy optymizm nie opuścił, wiem, że sobie poradzę w każdej sytuacji, mam na to dowody.
        Ale to chyba zależne jest od osobowości jednostki.


        makurokurosek napisała:

        > Ja bym raczej zmieniła zależność nie smutni ludzie -smutne miasto, ale smutne i
        > biedne miasto= smutni ludzie. Wygląd miasta dużo mówi o zamożności ludzi w nim
        > mieszkających, rozwalające się budynki świadczy o zubożeniu społeczeństwa, a c
        > o za tym idzie ktoś kto ledwo wiąże koniec z końcem, w domu kilka gęb do wykarm
        > ienia i dochód nie wystarczający na zaspokojenie minimum raczej nie ma zbyt wie
        > lu powodów do radości.
        > Nie wiem jak ty, ale ja raczej nie wyglądałabym na kwitnącą i wesolutką mając ś
        > wiadomość że kasy starczy mi może na dwa czy trzy dni skromnego życia , a późni
        > ej wielka niewiadoma skąd wyskrobać do pierwszego
      • pitahaya1 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:41
        makurokurosek napisała:

        Wygląd miasta dużo mówi o zamożności ludzi w nim
        > mieszkających, rozwalające się budynki świadczy o zubożeniu społeczeństwa,

        Wrzucę swoje spostrzeżenia. Zasobność mieszkańców nie zawsze idzie w parze z wyglądem miasteczka. Choć po jakimś czasie może i tak.
        Wpływy z podatków niekoniecznie musza byc przeznaczane na inwestycje i upiększanie miasta. Po jakimś czasie zdarzyć się może, że bogatszy mieszkaniec, tracąc resztki cierpliwości, zabiera podatki i idzie w siną dal.
        Co z tego, że domy ładne i ogródki ukwiecone skoro drogi koślawe, kanalizacja w polu, ulice dziurawe.
        Przykładem niech będzie bliska mi miejscowość, gdzie aż prosi się o opiekę do małych dzieci, obwodnicę, czy bibliotekę. Nie ma pieniędzy. Za to wszystkie okoliczne miejscowości zamówiły fontanny do parków (a może raczej zbiorowiska zieleni zwanej parkiem). Nie ma pieniędzy na rozbudowę przychodni, biblioteki (stare pozycje, rozlatujące się regały) za to znalazły się pieniądze na wiszące ogrody Semiramidy i podświetlenie chodników!!!!Tak, chodników!!!
    • aniawroclaw1 Radom ? 29.03.11, 11:16
      • lukrecja34 Re: Radom ? 29.03.11, 20:49
        Radom nie jest zły.mieszkam w tym mieście 36 lat i nie wyprowadziłabym się nigdzie-no może poza Gdańskiem big_grin
        problem Radomia polega na jego mieszkańcach-oni po prostu nie lubią tego miasta ale jednocześnie nie robią nic,żeby coś zmienić. maja przy tym kompleks Warszawy-no bo to stolyca,wszystko tam lepsze a trawa zieleńsza uncertain
        niestety-rządzi nami PIS i to jest największa nasza bolączka..
        na mnie tak przygnębiające wrażenie zrobił Wałbrzych-kręciliśmy się po tym mieście z godzinę i jego brzydota,szarość,nijakość i widoczna bieda omal nie doprowadziły nas do depresji
        • aniawroclaw1 Re: Radom ? 29.03.11, 20:56
          ja mam odmienne zdanie. W Radomiu mieszkaja FAJNI ludzie. Oczywiscie nie mam na mysli marginesu dresiarskiego ktory jest w kazdym miescie. Akurat w R-miu wiadc to najbardziej w centrum.
          Jednak samo miasto ma niewiele do zaproponowania ludziom. Poza teatrem to chyba nie wiele.
          Pozostaja kameralne spotkania w domach. To sa przynajmniej moje wspomnienia kiedy tam mieszkalam.
          A ten smutek na twarzach mijanych ludzi, to bardziej koncentracja nad tym aby szybko wieczorem uciec do domu.
          • lukrecja34 Re: Radom ? 29.03.11, 21:06
            zmienia się,zmienia smile wybudowano dwa wypasione baseny,powstało sporo fajnych knajpek,ciekawe wystawy w muzeum,wiele imprez w sezonie wakacyjnym-zależy kto czego szuka i jak bardzo chce to znaleźć big_grin
            dla fanów zakupów oddają lada dzień centrum słoneczne-ponoć bardziej wypasiona galeria niż manufaktura.ale ja się nie znam,mnie takie miejsca raczej nie interesują
    • deodyma Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 11:49
      a wiesz, jak wyglada zycie w takim 20 tys miasteczku?
      na oglol bezrobocie, az piszczy, wiec i mieszkancy nie maja sie tam z czego cieszyc.
      • noemi123 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 12:21
        Wiem,
        mieszkam w 8 tysięcznym miasteczku, sypialnia, ludzie dojeżdżają do pracy 50 km w jedną stronę.
        • makurokurosek Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 12:37
          Skoro sypialnia, to raczej miasteczko nie należy do biednych.
          szczerze osobiście nie widziałabym powodu do radości i optymizmu mając w domu np dwójkę czy trójkę dzieci, faceta zarabiającego 1000 w porywach do 1500, i niewielkie perspektywy na pracę dla mnie. Bo niby z czego się cieszyć, z tego że nawet nie ma na podstawowe artykuły, że nie jest się w stanie dzieciom zapewnić godziwego bytu, że główkuje się czy zapłacić gaz, czy wodę, a może jednak kupić w lumpeksie buty dla dziecka bo stare już się rozpadły.
          Wybacz, ale osobiście nie tylko nie widziałabym w takiej sytuacji nic wesołego i optymistycznego ale wręcz taka sytuacja doprowadziłaby mnie do depresji, i nie wierzę w to że do takich problemów finansowych można się łatwo przyzwyczaić i zobojętnieć na nie
          • noemi123 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 12:51
            oczywiście, że w opisywanej przez Ciebie sytuacji nie ma powodu do radości, zadowolenia.
            Ale czy depresja pomaga w takiej sytuacji? Depresja i brak chęci do życia nie pomogły by mi w próbie zmiany sytuacji życiowej. Nie cieszyłam się, gdy miałam kryzysową sytuację ale szukałam jaśniejszych stron życia nie związanych z ekonomią. Mi się udało, nie każdemu może się udać i ja to wiem ale czasem ludzie z niezrozumiałych dla mnie powodów nie widzą potrzeby, możliwości zmiany swojej sytuacji, czasem mają podejście że jest jak jest i nie potrzeba więcej czy inaczej.
            • makurokurosek Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 13:16
              > Ale czy depresja pomaga w takiej sytuacji?

              Nie, nie pomaga ale często jest wynikiem takiej sytuacji. Depresja jest chorobą psychiczną i nie wynika więc z chcenia czy nie chcenia, nie jest wynikiem przemyśleń - a nic mi nie wychodzi to wpadnę w depresję.

              "Nie cieszyłam się, gdy miałam
              > kryzysową sytuację ale szukałam jaśniejszych stron życia nie związanych z ekono
              > mią."

              Sądzę, że większość tych ludzi również stara się znaleźć jasną stronę życia, w przeciwnym razie już dawno by je zakończyli, co jednak nie zmienia faktu że nasze problemy i zmartwienia uwidaczniają się na naszej twarzy.

              "Mi się udało, nie każdemu może się udać i ja to wiem ale czasem ludzie z n
              > iezrozumiałych dla mnie powodów nie widzą potrzeby, możliwości zmiany swojej sy
              > tuacji, czasem mają podejście że jest jak jest i nie potrzeba więcej czy inacze
              > j"

              Tak reagują ludzie pogodzeni z losem, a co za tym idzie łatwiej wtedy o radość i optymizm.
              Obejrzyj się, zobacz jak dużo " zbieraczy" chodzi radosnych, ale oni pogodzili się ze swoją biedą.
    • ally Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 13:04
      jakość przestrzeni publicznej wpływa na samopoczucie ludzi, dlatego warto o nią dbać
    • volta2 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 15:27
      czasami jest tak, że władze nie chcą niczego robić ponad, np. upiększania miasta, bo to bardzo rzuca się w oczy, a jak naród biedny to będzie komentował raczej z zawiścią.
      że na podświetlenia jest a zasiłku to tylko 100 dają w mopsie.

      oczywiście nie myśli się o tych, którzy w takich miasteczkach są zamożni i płacą podatki, po co im ładniejsze miasto robić?
      wiadomo, że tych jest mniej....


      pamiętam jak mój wujek - viceburmistrz miasta powiatowego postawił wszystko na jedną kartę i wybudował za powiatowe? pieniądze nowoczesny basen w połowie lat 90-tych. oczywiście komentarze były typu, po co? dla kogo? co za to wziął? kogo będzie stać, żeby tam chodzić?
      jak tam przyjeżdżałam, to po tym basenie hulał wiatr, a ceny w porównaniu do wawy były śmieszne(3 zeta godzina)

      oczywiście jego kadencja była ostatnią, przegrał wybory z kretesem(za ten basen głównie)

      byłam tam tej zimy, po nartach wpadliśmy na saunę, i co? nie było miejsca. ludzi full, szkółki dziecięce przychodziły na naukę pływania, a sauna w interesującej nas godzinie była wolna za 3 dni.

      jak to opowiedzieliśmy wujkowi to nie mógł uwierzyć, że tak tam teraz gwarnie. (sam poza przecięciem tam wstęgi na otwarcie to raczej nie był)
    • kropkacom Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 15:30
      > Mój wniosek.
      > smutni ludzie-smutne miasto.

      No, masz rację.
      • sarah_black38 Re: Smutni ludzie, smutne miaso 29.03.11, 17:00
        Smutni udzie- smutne miasto - brudne miasto. Mnie nie razi tak bardzo odrapana elewacja domów, czy też krzywe chodniki . Najbardziej porażający jest brud i bałagan - butelki, torby foliowe, puszki, opony, i Bóg jeden wie co jeszcze. Widok polskich ulic jest okropny. Na sprzątanie nie potrzeba wielu pieniędzy, wystarczy duża miotła. Posesje też nie muszą być wypasione - wystarczy torebka nasion i od czasu do czasu wygrabienie dzikiej trawki ...

        Ale tak się jakoś składa,że bieda idzie w parze z bałaganem. Chociaż niekonieczne. Mieszkam na wypasionym osiedlu, tu nie mieszka biedota. Fakt - ogródki są bardzo zadbane, ale za bramką posesji to może dziać się sodoma i gomorawink to pan, czy pani śmiecia nie podniesie. Stopniały resztki śniegu , spod niego wylazły brudy ... chciałam w sobotę przelecieć się po drugiej stronie ulicy ( tam jest teren porośnięty trawą, nie ma domów) ale jestem przeziębiona i robotę odłożyłam na następną sobotę. Ciekawa jestem, który z sąsiadów ruszy się i posprząta te puszki i butelki ... jestem pewna,że nikt !

        Aby przestrzeń publiczna nie była smutna wystarczy tak niewiele. Jeżeli jest czysto to już połowa sukcesu. Jakiś czas temu byłam w Czechach. Kraj z podobną przeszłością do naszego jeżeli chodzi o poprzedni ustrój. Ale tam nie ma ton śmieci na ulicach, a ja bardzo na to zwracam uwagę. Widać można i tak.
Pełna wersja