kosher_ninja
30.03.11, 09:40
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9344257,Pierwszy_proces_o_znieslawienie_na_Facebooku.html
Ja rozumiem, że nie każdy musi się znać na serwisach społecznościowych, ale kurza morda - jak taka pani sędzia może wydawać wyrok, jeśli nie ma pojęcia o co chodzi?? Czy w polskim wymiarze sprawiedliwości jest w ogóle jakiś podział tematyczny? Czy na przykład prokurator/sędzia dostaje zarówno sprawę o gwałt i pobicie, jak i kreatywną księgowość, a także włam na serwery i kradzież danych? Jeśli tak, to nie dziwi mnie, dlaczego sprawy sądowe ciągną się całe lata - w międzyczasie osoby prowadzące sprawę muszą się pewnie dokształcać z każdego tematu