Po co angielski w przedszkolu?

31.03.11, 08:59
Przez 12 lat uczyłam ludzi angielskiego. Różnych ludzi - od sześciolatków do emerytów.
Z moich obserwacji wynika, że najlepszy wiek na rozpoczynanie nauki to 12 lat. Aparat mowy jest jeszcze na tyle plastyczny, że łatwo uzyskać odpowiedni akcent (chociaż już nie na tyle, żeby uzyskać akcent rodzimego użytkownika języka, ale tego w warunkach sztucznych, czyli nie w kraju użytkowania języka/nie z obcojęzycznym rodzicem i tak nie da się uzyskać, niezależnie od wieku). Nastolatek zaś błyskawicznie zapamiętuje i jest w stanie świadomie opanować np. gramatykę. Nie wymaga to od niego szalonego wysiłku. W ciągu roku nauczy się tyle, ile pięciolatek przez 3-4 lata.
W pierwszej klasie SP na temat "cyfry 1-6, końcówka liczby mnogiej, pytanie "How many" poświęca się 3-4 godziny lekcyjne. Dwunastolatek potrzebuje 20 minut. Sredni wiek podchodzenia do FCE na swiecie to 18 lat (niezaleznie od tego, czy ktos rozpoczal przygodę z angielskim w przedszkolu, czy w gimnazjum) - i tak, wiem, jak sama zdawałam FCE to miałam 16 lat, można wcześniej, nikt nie zabrania, ale bardzo mało jest takich "dużo wcześniej".

W szkole - ok, 2 lekcje tygodniowo jeszcze nikomu nie zaszkodziły, dzieciaki będą wiedziały, że istnieje inny język niż polski, teoretycznie w gimnazjum nauczyciel będzie miał trochę mniej roboty."Osłuchać" moża przy pomocy kreskówek po angielsku, mówić dzieciak nie zacznie, ale rozumiec będzie wszystko.

To po co wydawać ciężkie pieniądze na Helen Doron, na dodatkowe kursy dla 7-latków, na śpiewanie piosenek w przedszkolu?
Powiedzcie mi, bo może swojemu dzieciakowi zabieram jakąś szansę (poważnie pytam)?
    • slonko1335 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:06
      Ja Ci napiszę. Absolutnie nie w celach nauki językasmile po prostu lubi zajęcia z angielskiego, lubi Panią która prowadzi zajęcia w formie zabawy i tyle. Wyprosiła więc "odżałowałam" 26 zeta miesięcznie skoro ma radochę. W zeszłym roku się nie ugięłam ale jak "awansowała' do starszej grupy to w ramach "nagrody" ten angielski dostała.
    • gryzelda71 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:06
      Bo jest co wymienić jak zapytają o zajęcia dodatkowe.
      Nastały czasy,że jak przedszkolaki i dzieci szkolne wracają do domu przed 20 z zajęć dodatkowych to znaczy,że rodzice zaniedbują i nie dbają o przyszłość.A języki co najmniej 2 od kołyski.
      • anias29 gryzelda 31.03.11, 09:11
        > Nastały czasy,że jak przedszkolaki i dzieci szkolne wracają do domu przed 20 z
        > zajęć dodatkowych to znaczy,że rodzice zaniedbują i nie dbają o przyszłość.

        chyba zgubiłaś "nie"

        a co do meritum, wątek jest o angielskim w przedszkolu,więc o jakim wracaniu przed 20 piszesz?
      • gryzelda71 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:46
        Nie,nic nie zjadłam.
    • kropkacom Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:07
      > To po co wydawać ciężkie pieniądze na Helen Doron, na dodatkowe kursy dla 7-lat
      > ków, na śpiewanie piosenek w przedszkolu?

      Dla mnie ma sens jak dziecko chce się w to bawić. A rodzice mają jak zwykle nadzieje, że dziecko szybko opanuje język obcy. Moje dwa lata chodziły na przedszkolny angielski bo chciały i bawiły je zabawy, które pani tam uskuteczniała. Angielskiego nie opanowały big_grin
    • anias29 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:08
      > To po co wydawać ciężkie pieniądze na Helen Doron, na dodatkowe kursy dla 7-lat
      > ków, na śpiewanie piosenek w przedszkolu?

      po to, żeby dziecku zrobić przyjemność;P
      mój chodzi na angielski w p-lu, bo chodzi na wszystkie zajęcia dodatkowe (na własną prośbę)
      z tym, że to nie są żadne wielkie pieniądze (30zł/mies)

      w wakacje bardzo był z siebie dumny, że potrafił używać kilku prostych słów po angielsku podczas zabawy z obcojęzycznym kolegą - który też uczy się angielskiego w p-lu i tak do siebie gadali "look", "stop", etcwink
      • rybalon1 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:18
        wiesz , mój 6-latek w ub. roku chodzil do przedszkola językowego mieli angielski codziennie i naprawdę duzo się nuczył co 2 tyg w piątek dostawał spis nowych słówek - zawsze było ich ok. 10 -12 . Naprawdę wszystkie je pamiętał i na koniec roku nazbieralo się tego naprawdę sporo - byłam zdziwiona , ze je pamięta. Aktualnie chodzi do szkolnej zerwówki i niby tez mają angielski ale tu jakby nic nie uczyli ...tzn. kolory, liczby 1-10 trochę alfabetu i koniec .
        Bardzo żałuję tego angielskiego z przedszkola ...ale skoro piszesz , że w wieku 12 lat tez dzieci świetnie łapią to mnie trochę pocieszyłaś bo wszyccy trąbią , ze im wcześniej się zacznie uczyć tym lepiej. Bardzo lubił ten przedszkolny angielski i chętnie w nich uczestniczył , zaczynał budować proste zdania, pani go chwalila ...no szkoda mi tego.
    • dama_2010 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:16
      Osmiele sie delikatnie zasugerowac, ze dzieci malzenstw dwujezycznych opanowuja obydwa jezyki naraz, zachowujac wszelkie kanony poprawnosci jezykowej i akcentu a wiec teoria, ze do malych nie dociera jakos mnie nie przekonuje.

      Inny argument.
      Od 12 roku zycia to jest nauka sensu stricto (a nie kazdy kocha sie uczyc jezykow) a dzieciom podaje sie to w formie zabawy, zachety.

      Na koniec argumenty oboczne typu: roznice indywidualne i zajecia grupowe.
      Moja 5-latka czyta i pisze (rozwiazuje krzyzowki) - ja jej do niczego nigdy nie namawialam - sama garnela sie do poznawania literek i teraz nie wiem co mam zrobic z jej dalsza edukacja... Chce przez to powiedziec, ze dzieci maja rozne 'talenty'.
      Dwa - u nas w przedszkolu byla taka sytuacja: cala grupa w przedszkolu idzie na angielski a jedna dziewczynka nie - poplakala sie (choc miala w tym czasie zapewniona troskiwa opieke i zabawe ale tez chciala do dzieci). Gdyby moze zostalo 2-3 dzieci byloby inaczej.

      • kropkacom Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:22
        Jak dziecko naturalnie funkcjonuje w 2-3 językach to jest po prostu wielojęzyczne. To jest inna nauka języka niż na kursach, lekcjach itd.
        • titta Re: Po co angielski w przedszkolu? 02.04.11, 18:52
          Wiec problem w tym jak sie uczy a nie kiedy (bo im wczesniej tym lepiej).
      • kocianna Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:26
        Damo, nie myl akwizycji z nauką. A ja piszę o nauce. Dwujęzyczna "rodzinnie" jestem ja sama i jest moje dziecko, więc wiem, o co w tym chodzi smile Sytuacji "cała grupa idzie a ja nie" nie byłoby, gdyby nie było tego angielskiego... ja zresztą nie twierdzę, że on jest szkodliwy, tylko, że niepotrzebny big_grin
        12-latek nadal ma angielski w formie bardzo atrakcyjnej, bez wkuwania.

        Volta, z rosyjskim mam tylko nieśmiałą nadzieję, że się utrzyma, kiedy wrócimy do kraju, ale będę musiała w to włożyć cholernie dużo pracy. Poza tym świat się jednak angielskiego uczy...
        • volta2 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:46
          kocianno, a masz jakiś pomysł na rosyjski w kraju? bo ja też bym chciała go utrzymać, zakładam że mamy przed sobą jeszcze kilka m-cy pobytu, albo nawet jeszcze rok(cholera, znów jestem na etapie decyzyjnymsmile)

          ja już sprawdziłam, że u nas w podstawówce rosyjskiego nie ma.
          płacić za rosyjski jakoś mi się nie widzi, ale kto wie? kto wie?

          i ciekawa jestem czy można w stolicy znaleźć jakieś rosyjskojęzyczne szkółki językowe, coś w tym stylu?
          • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:49
            volta2 napisała:

            > kocianno, a masz jakiś pomysł na rosyjski w kraju? bo ja też bym chciała go utr

            Rosjanka/Ukrainka/Białorusinka do sprzątania?

      • mama303 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 17:58
        Ale mowa jest o 1-2 godzinach tygodniowo w przedszkolu. Oczywiscie że jeśli dziecko ma kontakt na codzień z językiem obcym to szybko złapie bo to juz nie jest wtedy język obcy tylko "codzienny", dorosły pewnie też.
        Chodzi o te 2 godzinki tygodniowo nauki. Moim zdaniem nic nie dają oprócz zabawy ale do zabawy to chyba niekoniecznie angielski wymagany.
      • majenkir Re: Po co angielski w przedszkolu? 01.04.11, 18:40
        dama_2010 napisała:
        > Osmiele sie delikatnie zasugerowac, ze dzieci malzenstw dwujezycznych opanowuja
        > obydwa jezyki naraz, zachowujac wszelkie kanony poprawnosci jezykowej



        Hehe, jakie to wszystko na emamie jest proste i wspaniale big_grin...
    • volta2 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:18
      no ja gdyby nie moja specyficzna sytuacja to pewnie miałabym i miałam(pamiętam to!) podobne dylematy i przemyślenia do twoich.
      o ile jeszcze ang. w przedszkolu za 30 zeta/m-c rozumiem - to już dodatkowe kursy w szkołach językowych to kosmos w tym wieku. dobrze, że nie mam już tego problemusmile

      ale chyba nie jesteś do końca obiektywna w tym co piszesz, bo zakładam, że twoja córa już ma opanowany płynnie język rosyjski. więc drugi język - możesz spokojnie wdrażać nieintensywnym torem. ja tak właśnie nieintensywnie pozwalam się dzieciom dokształcać w rosyjskim - rozumeją już prawie wszystko co ja mówię, jeden już zaczyna mówić w tym języku a drugi jeszcze nie chce używać.

      a ludzie chcą by ich dzieci już w młodym wieku się właśnie tym jednym porozumiewały a przynajmniej intensywnie uczyły.
      a chcą, bo też jak ktoś wyżej napisał, bo presja taka, że jak nie ciągasz o 20-tej na ang. prywatnie to zaniedbujesz i szanse zabierasz. chciałabyś tak się czuć?
    • malila Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:32
      W przedszkolu sensu angielskiego w stylu Helen Doron za koszmarne pieniądze w ogóle nie widzę. Owszem,, jakieś zabawy w ramach czesnego - tak. Moje najstarsze dziecko chodziło na HD, ale po roku zrezygnowałam. Jeśli chodzi o podstawówkę, to trudno mi się wypowiadać ogólnie, bo na nauczaniu angielskiego się nie znam. Wiem jedynie, że dzieciaki kończące szkołę, do której chodziły bądź chodzą moje, znają angieski na bdb poziomie (czyli regularnie niemal cała klasa mieści się co roku w pierwszej dwudziestce jakiegoś ogólnopolskiego konkursu) bez jakichś specjalnych wyrzeczeń.
      • azile.oli Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:48
        Ja też się zgodzę, że angielski w wieku przedszkolnym niewiele daje, jeśli chodzi o naukę języka, nawet, jeśli jest codziennie. Podobną opinię mam o wszelkich kursach językowych dla małych dzieci. Bo rzeczywiście, tego, co 6-7 latek uczy się przez 3 lekcje, 12- latek nauczy się w ciagu 20 minut.
        Natomiast w przypadku niektórych dzieci sprawdza się w młodszym wieku system nauki indywidualnej, ja tak robiłam ze swoimi dziećmi w przypadku niemieckiego i muszę przyznać, że w krótkim czasie ''chłonność'' się zwiększała, czyli mlodsze dziecko potrzebowało na zdobycie jakiejś umiejętności tyle czasu, ile 12- latek. To trochę też zależy od dziecka, u mojej córki szło to lawinowo, u syna nieco wolniej, ale w wieku 12 lat oboje już płynnie po niemiecku mówili.
        Angielskiego zaczęli się uczyć trochę później , były to lekcje prywatne, też wyprzedzali rówieśnikow, ale mogłabym się zgodzić, że gdyby zaczęli się uczyć dopiero w wieku lat 12, to w przypadku syna efekt byłby zbliżony. W przypadku córki , owszem, lepszy był lepszy, ale mógłby być taki sam ( pod warunkiem, że po prostu pracowano by z nia indywidualnym tokiem).
    • swiecaca Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:36
      ja uważam podobnie, w solidną naukę języka zainwestuję dopiero po 10 r.ż. dzieci, na razie chodzą w szkole (obowiązek) i przedszkolu (bo lubi). w przedszkolu nie kosztuje to ciężkich pieniędzy ani nie jest obciążeniem dla dziecka.
      • tacomabelle przydaje się 31.03.11, 09:48
        Zgadzam się to jest przede wszystkim zabawa, ale mój starszy po 2 latach takiej zabawy rozpoczetej w wieku 5 lat, potrafil na wakacjach za granicą pójść poprosić o pizzę czy ciastka, a nawet zakolegować i coś tam dogadać się z dziecmi z innych krajów. Podobnie jak w podstawowym stopniu rozczytać informacje pisane. Nic na siłę, jesli widzialabym, ze na ten kurs chodzi z niechęcią, nie upieralabym się przy trzymaniu go tam.

        I to wszystko w zwyklej szkole jezykowej i godzinie tygodniowo. Oczywiście nie zalecam przesady i katowania dziecka godzinami kursów językowych w "elytarnych" szkołach.
    • black-cat Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 09:43
      Bo rodzice lepiej się czują jak ich dziecko "chodzi na angielski"? Jestem podobnego zdania. Małe dziecko powinno się osłuchiwać z językiem obcym. I tu lepsze będą programy dla dzieci po angielsku, bajki, gry, a nie pani, której akcent i wymowa pozostawiają wiele do życzenia. Chyba, że zajęcia prowadzi native. Wtedy jestem za, nawet jeżeli dziecko ma się uczyć tylko piosenek, ale z zajęć wyciagnie dużo, dużo więcej (rozumienie).
    • alabama8 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:09
      Angielski w przedszkolu (w takiej formie w jakiej zazwyczaj jest nauczany) oraz wszelkie Helen-Dorony to faktycznie strata czasu i pieniędzy, chociaż dla dziecka jakaś odmiana i atrakcja. No i oczywiście uspokaja sumienie - "stwarzam mojemu dziecku szanse edukacyjne jakich ja nie miałam..." i tak dalej.

      Z drugiej jednak strony, zastanawiam się dlaczego autorka wątku - będąca lektorem angielskiego nie zaczeła sama uczyć swojego dziecka w domu? Gramatyka języka angielkiego jest bardzo odmienna od polskiej. 12-to latek może zakuć idiomy i specyficzny sposób komunikowania się w języku angielkim - ale będzie mu to przychodzić z trudem.
      Sama też uczyłam angielskiego i wiem że to nie słownictwo jest problemem tylko takie banały jak zadawanie pytań poprzez przestawienie czasownika. Czasem nie do przebrnięcia. W polskim pytanie "intonujesz" w angielkim stosujesz formę gramatyczną.
      Ale do czego zmierzam - sama uczę swoje bobo angielskiego w domu. choć słowo "uczę" to za dużo powiedziane. Po prostu od lat od czasu do czasu gadam w lenguidżu i młody kuma, rozumie, gada, myli gramatykę, robi błędy - ale się komunikuje.
      • kocianna Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:28
        Bo autorka musiała dzieciaka na cito uczyć rosyjskiego, a za rok wracamy do Polski, więc z mozołem usiłujemy wprowadzić podejście mL@h (w domu mówimy czasem po polsku, czasem po rosyjsku). Na trzeci język pochodzący ciągle od tej samej osoby (jestem de facto samotną matką, męża i ojca widujemy raz w miesiącu przez 2 dni) po prostu nie ma tu miejsca.
      • a1ma Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:29
        > Sama też uczyłam angielskiego
        > Ale do czego zmierzam - sama uczę swoje bobo angielskiego w domu.

        Przerażasz mnie.
        Na pewno masz wykształcenie filologiczne i pedagogiczne? I mimo to MÓWISZ DO DZIECKA W DOMU W OBCYM DLA SIEBIE JĘZYKU? Zatrważające.
    • aurita Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:12
      for fun
      • mali-nki Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:50
        no jest to parcie na znajomosc angielskiego na calym swiecie, nadrabiamy tez to ze poprzednie pokolenie nie moglo sie uczyc tak swobodnie jezykow obcych a co dopiero tego w praktyce wykorzystywac.
        Ja uwazam ze nauka angielksiego w tym wieku jest bardzo dobrym pomyslem ale pod warunkiem ze zajecia sie ma z rodowitym angilkiem zeby dziecko sie osluchalo jednak z wlasciwa wymowa.
        Coraz bardziej widze ze bez plynnen znajomosci jezyka coraz trudniej: moj maz uczy studentow na zachodniej uczelni i kursy po licencjacie sa juz w jezyku angielskim. kto teg jezyka nie zna plynnie, nie potrafi czytac ksiazek i ich analizowac w tym jezyku to ma ogromne klopoty. Wazne tylko jest jak juz dziecko chodzi na ten angielski to zeby od czasu do czasu gdzies sobie wyjechal jak jest taka mozliwosc i pogadal w tym jezyku, albo chociaz slyszal ze ludzie w tym jezyku mowia.
    • a1ma Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:27
      Ale to przecież na tym forum jakiś czas temu bardzo rozbawiła mnie mamusia twierdząca, że "dzieciak uczy się w przedszkolu angielskiego, więc to będzie jej podstawowy język obcy" wink Myśl, że za pięć lat takiej "nauki" dziecko może nadal nie potrafić zapytać o drogę w tym "podstawowym języku obcym" jakoś nie przemknęła jej przez głowę.

      Angielski w przedszkolu to więcej szkody niż pożytku, zważywszy na fakt, KTO uczy dzieci w przedszkolu. Wątpię, żeby byli to sami profesjonaliści, raczej pani, co ma "fersta".
      • tacomabelle Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:46
        Masz tym w temacie jakieś doświadczenia z własnym dzieckiem, czy też gawędzisz sobie teoretycznie?
        • kropkacom Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:55
          a1ma ma rację. U nas uczyła po prostu przedszkolanka big_grin A znajoma, która w Polsce uczy w przedszkolu języka nie prezentuje dobrego poziomu.
          • a1ma Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 14:07
            kropkacom napisała:

            > a1ma ma rację. U nas uczyła po prostu przedszkolanka big_grin

            I to jest przerażające. Taka nauka naprawdę bardziej szkodzi, niż pomaga.
            • kocianna Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 14:21
              a1ma, bez przesady. Kolorów i cyfr naprawdę może uczyć przedszkolanka (jeśli ma np. FCE czy maturę rozszerzoną z ang), zresztą, wolę, żeby to ona robiła (skoro ten angielski musi być), a nie mgr filologii, u którego dzieci się pozabijają. Na filologii nie uczą jak uczyć w przedszkolu smile

              Przedszkolanki-anglistki i pół dnia po angielsku to super. Tylko... tylko skąd ich wziąć, jeśli wciąż w niektórych szkołach brakuje anglistów?
    • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 10:53
      Bo wiemy, że my - starsze pokolenia - znamy języki obce słabo. Bo nie mamy cienia zaufania do sytstemu publicznej edukacji i nie wierzymy, że nauczy dzieci choćby jednego jeżyka obcego na poziomie komunikatywnym.
      Bo w wielu 12 lat dziecko jest na ogół solidne przyciśnięte przez szkołę w innych dziedzinach.
      Bo wiemy, że w niektórych innych krajach po angielsku płynnie porozumiewają się nawet nastolatki i sprzątaczki w sklepach.
      Bo nasze pokolenia, miotane emigracjami i re-emigracjami zdają sobie sprawę z ogromu możliwości, jaki daje znajomość języków obcych.
      ********
      A co można by lepiej? Można by było w ramach ogólnopolskiego spręża sprawdzić, w jakich systemach dzieci uczą się najlepiej: w Holandii, Szwecji, Niemczech? Można by następnie wyciągnąć wnioski, nie tylko w kwestii najlepszego wieku dla początkujących, ale także - być może - np. rezygnacji z dubbingu (Holandia) czy innych działań nie leżących w gestii ministerstwa edukacji.
      • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:04
        I jeszcze jedno, nim wyrzucimy na śmietnik pomysł nauki jezyków obcych dzieci.
        Tu gdzie mieszkam, językiem narodowym jest arabski. A jednak ogromna część arabskich dzieci (napisałabym, że większość, no ale nie dysponuję twardymi danymi) zna angielski naprawdę solidnie. Już od przedszkola wprowadzany jest język angielski, ale w zakresie znacznie przekraczającym przedszkola polskie - zwyczajnie część opiekunek mówi wyłącznie w lengłidżu).
        Dzieci libańskich chrześcijan (inni - nie jestem pewna) są na ogół dwujęzyczne, arabsko-francuskie na dzień dobry, a w przedszkolu/szkole dobija do tego angielski. I stają się trójjęzyczne.
        Mnogojęzyczność jest cechą licznych mieszkańców Azji - bo 1,2 języki narodowe plus angielski jako spoiwo edukacyjne.
        I wiecie co? Wiem, że sporo osób zadziobie mnie za brak szacunku dla polszczyzny, ale żałuję, że nie mamy werwy ani środków, by taką powszechną angielszczyznę u nas zacząć budować. Nie jako Helen Doron dla wybranych, ale jako obwiązkową edukację przedszkolną w dwóch językach.
        • kamyczek_02 Re: Kocianno 31.03.11, 11:36
          Dzięki za ten post smile Moja sześciolatka w tamtym roku chodziła na angielski, w tym wypisałam ją. Owszem piosenki śpiewali, uczyli się słówek, z tym że dzieci nie uzyskiwały odpowiedzi o czym śpiewają. A jeżeli nawet to chyba nie jasną, bo młoda nie kumała ani jednego słowa. Do tego na jedną nauczycielkę przypadało 20 przedszkolaków. Efekt był taki, że córka nie wymawiała słów, zdań poprawnie. Nikt nie odpytywał dzieci pojedynczo, uważam że zbyt rzadko korygował fonetykę. Przykład:" It's a long road" - tekst piosenki mała śpiewała fonetycznie " Is a dong grod." Rozumiesz, co mam na myśli? Sensu głębszego w tym nie widziałam, dlatego zrezygnowałam z zajęć. Poczekam aż porządnie nauczy się czytać, pisać. Czy indywidualne zajęcia nie byłyby lepsze? Oczywiście nie teraz smile
        • yoka1 zgadzam się z Kocianną 31.03.11, 11:40
          co więcej, jak to mówię innym mamo, szczególnie tym, które wiedzą, że sama jestem anglistą, i zadaję pytanie, po co dzieci męczyć, to patrzą na mnie jak na UFO.

          Poza tym ,bardzo mnie bawi, gdy właśnie te mamy przedszkolaków albo dzieci z klas 1-3 SP są święcie oburzone, że ich dzieci już tyyyyyle chodzą na angielski, a jak wyjechali na wczasy gdzieś tam w Europie, to nic nawet zamówić w restauracji nie potrafiły. I jaki z tego wniosek wysnuły owe mamy: Pani beznadziejnie uczy.
          • kamyczek_02 Re: zgadzam się z Kocianną 31.03.11, 11:51
            O to to. U mnie w rodzinie podczas odwiedzin anglojęzycznych gości co niektórzy nie potrafili w ogóle dogadać się z gośćmi, siedzieli cicho. Osoby te uczyły się angielskiego przez ładnych parę lat (dzieci, młodzież, dorośli). Kasa ładowana w lekcje, a tu taki zonk. Tymczasem ja wiedząc o wizycie z półroczny wyprzedzeniem zainwestowałam w korki z korepetytorem podkreślając, że bardzo zależy mi na konwersacji. I zdziwienie wielkie zapanowało, gdy potrafiłam spokojnie dogadać się z nimi. Jasne popełniałam błędy, ale natychmiast byłam korygowana i ta wizyta była jedną, wielką lekcją.
          • mdmaj2371 Re: zgadzam się z Kocianną 31.03.11, 16:37
            bo zapomina sie o jednym i najwazniejszym - o praktyce nabytej juz teorii. Mozna za przeproszeniem uczyc sie teorii do zas.. nej smierci i tak na prawde nic nie umiec. Bo gdzie taki przedszklak ma praktykowac nabyta juz wiedze? Bez obrazy (wiem ze uoogolniam w tej chwili) ale wiekszosc mam posylajacych dzieci na angielski sama nie potrafi powiedziec poprawnie jednego zdania. I taki przedszkolak nawet jak cos powie w stylu Kali pic kali jesc, kto go moze poprawic? Wiec jak juz ktos sie zdecyduje na nauke angielskiego w tam mlodym wieku to moim zdanie najlepsza metoda jest o prostu zastrudnienie kogos kto wlada tym jezykiem na pare godzin tygodniowo i zaczac od prostych zdani i slowek i wymiany zdan.
      • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:52
        olena.s napisała:

        > Bo wiemy, że w niektórych innych krajach po angielsku płynnie porozumiewają się
        > nawet nastolatki i sprzątaczki w sklepach.

        No, w Anglii. I trochę w USA, chociaż tam sprzątaczki to po hiszpańsku.

        A bez metafor - legenda o "przodujących" krajach zachodniej Europy gdzie "z każdym" dogadasz się po angielsku jest, cóż, tylko legendą.

        • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:54
          Takie miałam doświadczenia w Holandii, Szwecjii i - nieco słabiej - w Niemczech.
          • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:58
            olena.s napisała:

            > Takie miałam doświadczenia w Holandii, Szwecjii i - nieco słabiej - w Niemczech
            > .

            Moje doświadczenia z Niemiec (a sama mówisz że tam jest tylko "nieco słabiej") są takie że nie mam już żadnych kompleksów co do znajomości języków obcych w Polsce smile
            • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:05
              Kompleksy? Nie, nie o to chodzi.
              Rzecz w tym, że możemy tu sobie skakać do gardeł, wyzywać się od snobek, zakompleksionych dorobkiewiczów i buraków, ale nie zmienia to faktu, że generalnie Polacy (mówiący wszak z natury językiem marginalnym) słabo znają języki obce, coraz bardziej w życiu potrzebne. I może lepiej darować sobie te szpile, a w zamian pomyśleć czy i co można w tej kwestii zmienić.
              • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:16
                olena.s napisała:

                > lacy (mówiący wszak z natury językiem marginalnym) słabo znają języki obce, cor
                > az bardziej w życiu potrzebne. I może lepiej darować sobie te szpile, a w zamia
                > n pomyśleć czy i co można w tej kwestii zmienić.

                A co tu zmieniać? Kto potrzebuje obcego języka, ten się nauczy. Kto nie potrzebuje - nie musi. Im bardzoej ludzie będą się stykać z obcokrajowcami, tym bardziej będą znać języki. Pójdzie samo.
                Bo wpychanie w ludzi angielszczyzny tylko w imię tego, żeby wskaźnik scholaryzacji ładnie wyglądał jest bez sensu.

                Poza tym polski nie jest taki znowu marginalny. Mówi nim ponad 30 mln ludzi. Jeżeli w Polsce będzie interes do zrobienia, to się obcokrajowcy zaczną uczyć polskiego.

                • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:34
                  30 milionów to niewielka grupa. Tyle co trzy-cztery Nowe Jorki, czy ze dwa Pekiny, albo dwa Kairy. Dużo?
                  Ale oczywiście, można uważać, że jak ktoś w Polakami gadac, to niech się nauczy. Mi ten pogląd wydaje się arogancki, absurdalny i szczerze mówiąc dość szkodliwy.
                  Bo łatwiej jest zachęcić do robienia interesów, jeżeli zna się języki świata. Zresztą myślę, że te tysiące wyjeżdżające na Wyspy i do innych krajów Europy lepiej by sobie radziły i szybciej przeskakiwały ze zmywaków do biur, gdyby biegle posługiwały się angielszczyzną.
                  • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:35
                    olena.s napisała:

                    > 30 milionów to niewielka grupa. Tyle co trzy-cztery Nowe Jorki, czy ze dwa Peki
                    > ny, albo dwa Kairy. Dużo?

                    To co, uczysz się już chińskiego i egipskiego?

                    > Ale oczywiście, można uważać, że jak ktoś w Polakami gadac, to niech się nauczy
                    > . Mi ten pogląd wydaje się arogancki, absurdalny i szczerze mówiąc dość szkodli
                    > wy.

                    Równie głupi i szkodliwy (tak, szkodliwy) jest pogląd że każda sprzedawczyni w zieleniaku powinna w Polsce znać angielski, żeby zabłąkany tam obcokrajowiec mógł swobodnie porozmawiać o twórczości Szekspira.
                    Kto współpracuje na stałe z obcokrajowcami ten oczywiście potrzebuje się uczyć języków. Ale wmawianie zwykłemu człowiekowi że musi się uczyć angielskiego bo inaczej będzie wstyd jest po prostu głupie.

                    > Bo łatwiej jest zachęcić do robienia interesów, jeżeli zna się języki świata. Z
                    > resztą myślę, że te tysiące wyjeżdżające na Wyspy i do innych krajów Europy lep
                    > iej by sobie radziły i szybciej przeskakiwały ze zmywaków do biur, gdyby biegl
                    > e posługiwały się angielszczyzną.

                    Ale to jest ich prywatny interes jak sobie radzą, zresztą jak widać można spokojnie sobie radzić w Anglii bez znajomości angielskiego. Nie ma sensu robić ogólnopolskiej akcji uczenia.

                    • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:43
                      Strasznie cię złości ten temat.
                      Nie pisałam o wstydzie, ale o tym, że w dzisiejszych czasach robotnik czy sprzedawca bez angielskiego może co najwyżej zmienić zawód. Z angielskim ma jednak jeszcze parę możliwości.
                      No dobra, dla ciebie to bez znaczenia, jak sobie prywatnie radzi polska emigracja. Jednak patrzysz dość krótkowzrocznie - spora część emigracji nie traci kontaktu z Polską, część będzie wracać. Ja tam wolę w imieniu tych, co wyjechali, tych, co zostali i tych, co bilansują budżety, żeby ci wracający mieli oszczędności na życie i inwestycje w Polsce.
                      To wszystkim wyjdzie na dobre.
                      • papalaya Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:57
                        jak tak każdy pozmienia zawód i zostanie wybitnym menedżerem, to kto bedzie tym robotnikiem i sprzedawcą?
                        • nutka07 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 17:06
                          W obecnych czasach, napewno znajdzie sie jakis magister.
                          • nutka07 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 17:12
                            *na pewno
                          • sueellen Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 20:31
                            To samo pomyslałam. Ze znajdzie się na stanowisko robornika jakiś magister z polski ale nieznający angieskiego.

                            Na marginesie. Nie jestem magistrem. Za to dobrze znam angielski (i znam się na paru innych rzeczach). Tym sposobem mam nieźle płatne stanowisko kierownicze w Londynie, no ale angielskiego uczyłam się od 8 roku życia bo rodzice mieli wizję. I chwała im za to!
                      • babunia_wygodka Re: Po co angielski w przedszkolu? 01.04.11, 11:09
                        olena.s napisała:

                        > Strasznie cię złości ten temat.
                        > Nie pisałam o wstydzie, ale o tym, że w dzisiejszych czasach robotnik czy sprze
                        > dawca bez angielskiego może co najwyżej zmienić zawód. Z angielskim ma jednak j
                        > eszcze parę możliwości.

                        A jak zna język to co? Oprócz możliwości zmiany zawodu może jeszcze zostać żigolakiem? Nie bardzo rozumiem co chciałaś powiedzieć.

                        > No dobra, dla ciebie to bez znaczenia, jak sobie prywatnie radzi polska emigrac
                        > ja. Jednak patrzysz dość krótkowzrocznie - spora część emigracji nie traci kont
                        > aktu z Polską, część będzie wracać. Ja tam wolę w imieniu tych, co wyjechali, t
                        > ych, co zostali i tych, co bilansują budżety, żeby ci wracający mieli oszczędno
                        > ści na życie i inwestycje w Polsce.
                        > To wszystkim wyjdzie na dobre.

                        To akurat zupełnie nie zależy od tego, czy się będzie w nich od dziecka wtłaczać angielski, czy nie. Zwłaszcza w tych co wyemigrują za chlebem do Niemiec, dużo im tam pomoże perfekcyjny angielski.
                        • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 01.04.11, 14:24
                          Przyjmuję założenie, że pytasz serio, i tak też odpowiem.
                          Spawacz, rzeźnik, przedszkolanka w sytuacji braku pracy lub za niskich zarobków mogą się przekwalifikwać. Przy znajomości języka obcego mogą również wykonywać swój zawód w innym miejscu. Ja tu nawet polskiego kowala kiedyś spotkałam, miał kontrakt na podkuwanie koni szejkowi... No ale umiał się dogadać w języku obcym.

                          I pozwól, że nie uwierzę, abyś faktycznie myślała, że powodzenie na emigracji nie zalezy od znajomości języków.
        • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:57
          Opisane doświadczenia zaczerpnęłam w Holandii, Szwecji i w nieco mnieszym stopniu w Niemczech.
        • titta Re: Po co angielski w przedszkolu? 02.04.11, 18:54
          W Szwecji. W ogole w calej Skandynawi.
    • diablica_diabla Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:42
      Moj synek chodzil do przedszkola w USA wiec nie bylo problemu z jezykiem. Teraz ma 6 lat, angielski lepiej zna niz polski (wyjechalismy jak maly mial 1,5 roku i jeszcze dobrze nie mowil). Dla mnie wielkim problemem bylo przestawienie go na polski jak wrocilismy, odmawial mowienia po polsku - angielski byl dla niego latwiejszy. Kontakt z zywym jezykiem jest naprawde super, a klepanie grupki 20 dzieciaczkow przez 40 minut raz w tygodniu, to moim zdaniem szkoda kasy. Albo samemu mozna dziecko uczyc, albo zapisac na kursy, ktore sa mimo wszystko lepsze niz przedszkolne tak mi sie wydaje
    • diablica_diabla jeszcze jedno 31.03.11, 11:45
      dziecko w wieku do 5 lat jest w stanie nauczyc sie szybko i bardzo latwo jezyka obcego. Zauwazcie ze dzieci na emigracji szybko lapia jezyki, i mowia nawet w 3 jezykach. Przetestowalam na swoim synku - dziala. Teraz mlodszy tez bedzie uczony angielskiego. Teraz ma 4,5 miesiaca ale pokazujac mu jakis przedmiot mowie w dwoch jezykach. Starszy lapal bez problemu.
      • gryzelda71 Re: jeszcze jedno 31.03.11, 11:54
        Dzieci które cały czas słyszą obcy język,ale nie 2 razy w tygodniu po pół godziny.
        • diablica_diabla Re: jeszcze jedno 31.03.11, 12:06
          fakt, nie wzielam tego pod uwage
        • mdmaj2371 Re: jeszcze jedno 31.03.11, 16:38
          > Dzieci które cały czas słyszą obcy język,ale nie 2 razy w tygodniu po pół godzi
          > ny.

          dokladnie
        • przeciwcialo Re: jeszcze jedno 31.03.11, 20:28
          Dokładnie. Ludzie wierzą że 2 razy po 30 minut ich dziecko języka nauczy.
          Porównywanie to do mieszkania w innym kraju i mówienie/słuchanie stałe dwóch języków to zupełnie co innego.
    • joanna_poz Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:46
      > To po co wydawać ciężkie pieniądze na Helen Doron, na dodatkowe kursy dla 7-lat
      > ków, na śpiewanie piosenek w przedszkolu?

      na szczęscie tego dylematu nie miałam, bo angielski w przedszkolu nie był dodatkowo płatny, był w pakiecie.
      generalnie była to dla dziecka dobra zabawa.

      może dzięki tej zabawie łatwiej mu teraz w I klasie?
      poki co dodatkowych zajęć nie planuję, 3 lekcje angielskiego w tygodniu w szkole na tym etapie wystarczą.
    • judytak Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 11:52
      nie napiszę nic odkrywczego, bo też tak myślę
      może tyle, że wiek 9-10 lat już uważam za odpowiedni (może nie dla wszystkich, akurat u siebie, u swoich dzieci tak widzę)

      dodam jeszcze, że moim zdaniem, jak już ktoś (dziecko, dorosły, obojetne) ma sie zabrać za naukę jakiegoś języka obcego, to powinien to robić w miarę intensywnie, tak, żeby w ciągu roku dojść do jakiegoś konkretnego etapu ('jestem w stanie porozmawiać o podstawowych rzeczach, załatwić podstawowe sprawy np. na wczasach, rozumiem napisy w mieście, na dworcu, lotnisku")
      bo nie ma nic bardziej demotywującego, niż "chodzę na angielski już X lat, i ciągle nie wiedziałbym co mówić gdyby..."

      pozdrawiam
      Judyta
      • emilly4 Nie zgadzam sie. 31.03.11, 12:57
        W tych czasach nie znac jezyka angielskiego to obciach. Im wczesniej dzieci sie z nim zapoznaja, tym latwiej bedzie im przyswoic sobie ten jezyk w pozniejszych latach nauki.
        Moja corka uczy sie w angielskiej szkole, zaczela w zeszlym roku w wieku 4 lat. To co teraz umie, co umieja jej rowiesnicy jest zaskakujace. Jak szybko i jak latwo im przyszlo nauczyc sie nowego jezyka! Plus, w szkole ucza sie rowniez rodzimego jezyka irlandzkiego. Siostrzenica jako 5 latka umie juz mowic po angieslku, francusku i hiszpansku- nie dlatego, ze rodzice ja zmuszaja, tylko dlatego, ze ma kontakt z roznymi dziecmi i szybko lapie nowe slowa.
        12 lat na jezyk to w tych czasach za pozno!
        • babunia_wygodka Re: Nie zgadzam sie. 31.03.11, 13:39
          emilly4 napisała:

          > W tych czasach nie znac jezyka angielskiego to obciach.

          Bujda. A ja na przykład nie znam portugalskiego. Czy to też obciach?

          > Im wczesniej dzieci sie
          > z nim zapoznaja, tym latwiej bedzie im przyswoic sobie ten jezyk w pozniejszyc
          > h latach nauki.

          Tylko że nakład pracy w tych wczesnych latach jest zupełnie nieadekwatny do stopnia ułatwienia później.

          > Moja corka uczy sie w angielskiej szkole, zaczela w zeszlym roku w wieku 4 lat.
          > To co teraz umie, co umieja jej rowiesnicy jest zaskakujace. Jak szybko i jak

          No niesamowite. Dziecko poszło do miejsca gdzie gadają tylko po angielsku i, wyobraźcie sobie państwo, nauczyło się angielskiego. Co dowodzi że dziecko w polskim przedszkolu z dwiema godzinami angielskiego na tydzień też się nauczy, co?

          > latwo im przyszlo nauczyc sie nowego jezyka! Plus, w szkole ucza sie rowniez ro
          > dzimego jezyka irlandzkiego. Siostrzenica jako 5 latka umie juz mowic po angies
          > lku, francusku i hiszpansku- nie dlatego, ze rodzice ja zmuszaja, tylko dlatego
          > , ze ma kontakt z roznymi dziecmi i szybko lapie nowe slowa.

          No tak, w polskim przedszkolu małych Hiszpanów, Francuzów i Anglików jest pzrecież mrowie.

          > 12 lat na jezyk to w tych czasach za pozno!

          Zakompleksiona bzdura.
          • olena.s Re: Nie zgadzam sie. 31.03.11, 13:47
            Dagbe wyżej opisała doświadczenia w przypadku 4 godzin przedszkola bo angielskich. Dla mnei brzmią zachęcająco.
            A dla ciebie?
          • papalaya Re: Nie zgadzam sie. 31.03.11, 14:05
            babcia, dokładnie

            jak ktoś jest glabem to i rozpoczecie nauki w niemowlectwie nie pomoże
        • hanalui Re: Nie zgadzam sie. 31.03.11, 20:23
          emilly4 napisała:

          > Moja corka uczy sie w angielskiej szkole, zaczela w zeszlym roku w wieku 4 lat.
          > To co teraz umie, co umieja jej rowiesnicy jest zaskakujace.

          Mówisz o języku czy o innych rzeczach? Bo jakoś mało zaskakujące jest ze w angielskiej szkole w większości dzieci mówią po angielsku surprised

          Plus, w szkole ucza sie rowniez ro
          > dzimego jezyka irlandzkiego.
          I tez biegle po irlandzku mówi? A jak tonweryfikujesz? Znasz ten język? I nie wiedzieć czemu biedni Irlandczycy narzekają ze coraz mniej osób włada tym językiem

          Siostrzenica jako 5 latka umie juz mowic po angies
          > lku, francusku i hiszpansku- nie dlatego, ze rodzice ja zmuszaja, tylko dlatego
          > , ze ma kontakt z roznymi dziecmi i szybko lapie nowe slowa.

          Powiedzenie proszę, dziękuje czy cześć w innym języku to jeszcze nie mówienie.
          Ciekawa jestem jak rodzice weryfikują to "mówienie", sami wladaja tymi wszystkimi językami? Czy dziko się cieszą ze dziecie powiedziało salut czy ola big_grin
          • duzeq Re: Nie zgadzam sie. 31.03.11, 21:14
            > Ciekawa jestem jak rodzice weryfikują to "mówienie", sami wladaja tymi wszystki
            > mi językami? Czy dziko się cieszą ze dziecie powiedziało salut czy ola big_grin

            "Hola" , na milosc boska, "hola". Trzeba czasami weryfikowac swoja wiedze.
    • dagbe Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:31
      Nie czytałam całego wątku, ale jestem mocno "w temacie". Obaj moi synowie chodzili do przedszkola "z wykładowym angielskim" - w grupie 4 godziny dziennie była nauczycielka (w obu przypadkach ta sama mimo, ze moje dzieci dzieli 8 lat), która zwracała się do dzieci i przy dzieciach mówiła wyłącznie po angielsku - akcent miała przyzwoity.
      Starszy nie mówił przy mnie ani słowa w obcym języku, bo ze mną można dogadać się po polsku. Natomiast z obcokrajowcami nie miał problemu - po dwóch latach pobytu w przedszkolu dogadał się z Duńczykami a rok później na wakacjach uczestniczył w zajęciach klubu dla dzieci, gdzie opiekunowie znali angielski, niemiecki i francuski. Obecnie jako 16-latek właśnie szykuje się do FCE. Mimo, że jest dyslektykiem, nauka angielskiego idzie mu bardzo dobrze czego niestety nie mogę powiedzieć o niemieckim (drugi język zaczął obowiązkowo w IV klasie SP).
      Młodszy syn bardzo chętnie mówi po angielsku, pyta o różne słówka, śpiewa piosenki. Bajki ogląda po angielsku. Obecnie jest w II klasie SP. Z językiem radzi sobie świetnie - jest w najwyższej grupie zaawansowania, gramatykę opanowuje na przykładach. Chyba jest w tym kierunku uzdolniony, bo z własnej woli poszedł na kółko francuskie i doskonale tam sobie radzi.

      Tak więc jestem bardzo zadowolona, że moje dzieci zaczęły naukę tak wcześnie. Dzięki temu w wieku 12 lat miały/będą miały spore umiejętności i wrażenie, że angielski znają "od zawsze".

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • przeciwcialo Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 20:36
        Wiesz co, dzieci to i bez znajomości języków sie dogadują. Mój syn nie znający słowa po niemiecku przez tydzień bawił się nad Bałtykiem z małymi Niemcami. I oni wiedzieli o co chodzi i syn. Znam troche niemiecki ( to czego nie zapomniałam z kilku lat nauki) wiec miałam mozliwośc zweryfikowac ich " konwersację".
        • dagbe Re: Po co angielski w przedszkolu? 01.04.11, 16:18
          przeciwcialo napisała:

          > Wiesz co, dzieci to i bez znajomości języków sie dogadują. Mój syn nie znający
          > słowa po niemiecku przez tydzień bawił się nad Bałtykiem z małymi Niemcami. I o
          > ni wiedzieli o co chodzi i syn. Znam troche niemiecki ( to czego nie zapomniała
          > m z kilku lat nauki) wiec miałam mozliwośc zweryfikowac ich " konwersację".

          Nie napisałam, że syn dogadał się z dziećmi przy wspólnej zabawie wink Dzieci mają tajemniczą dla mnie zdolność porozumiewania się i żadne języki do tego potrzebne nie są. Pięciolatek rozmawiał z dorosłymi Duńczykami, którzy akurat przyjechali wizytować firmę małżonka i załapali się na piknik rodzinny. Rozmawiał po angielsku, całkiem płynnie i z sensem. Znam trochę angielski, więc miałam możliwość zweryfikować ich konwersację.
          Wtedy po raz pierwszy pomyślałam, że jednak to przedszkole to nie były pieniądze wyrzucone w błoto...

          Pozdrawiam,
          Dagmara
    • babsee Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 12:56
      No wiesz...nie puscic dzieciaka na angielski to wlaasciwie jakbys mu chleba nie dala...I ze żalujesz na dziecko, i zabierasz mu szanse i takie tam bzdury.
      Moja corka,po roku poprosila ze tez chce chodzic(nauka 3 latkow to juz dla mnie pelen kosmos)bo wszystkie dzieci chodzą.Ok.Chodzila rok.Potem chciala zamienic na tance-wole tance bo przynajmniej widze efekty smile
      Na angielski nie chodzi ona i jeszcze jeden chlopiec.....

      A osobiscie znam malzenstwo holendersko-polskie-i dziewczynka( 6lat) nie mowi ANI JEDNEGO SLOWA po holendersku wiec nie wciskac tu ze sie osluchuje i mowi samo z siebie w obcym jezyku w malzenstwach mieszanych.
      • yoka1 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:06
        dziewczyny, ale nie przytaczajcie przykładów, że dziecko w szkole z językiem wykładowym, albo że mieszkacie w anglojęzycznym kraju i dzieci szybko łapią. Tak jest, ale my mówimy o życiu w Polsce, w polskiej rodzinie i wysyłaniu dzieci na 30minut 1x lub 2x w tygodniu za ciężkie pieniądze, a to zupełnie inna bajka i dziecko nic nie łapie, bo nie jest to ejgo poziom rozwoju jeszcze, tylko ślepo powtarza za panią nie wiedząc co. Często przy tym przekręcając te wyrazy, których i tak nie rozumie w piosenkach albo wierszykach, wyliczankach, itp.
        • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:32
          No jasne, ale ja się zapieram przy tezie, że mozna coś z tym -mniej czy bardziej sensownym - angielskim w przedszkolach zrobić. Ach, gdyby tak przedszkola zaczęły zatrudniać anglistów.. Nie jako nauczycieli jezyka, ale jako anglojezyczne przedszkolanki....
          Na tej zasadzie u mnie arabskie dzieci przyswajają angielski ot tak,wciągając go z powietrza niemal.
          • papalaya arabskie dzieci, ROTFL 31.03.11, 14:07
            masz na mysli slynne "darling jor ajs lajk blu si"?
            • olena.s Re: arabskie dzieci, ROTFL 31.03.11, 17:55
              Mam inne doświadczenia od twoich, tu gdzie mogę obserwować dzieci arabskie, jest tak jak piszę.
      • olena.s Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:36
        Sam fakt mieszanego małżeństwa nie wystarcza: każde z rodziców musi jeszcze w swoim języku mówić do dziecka. Systematycznie.
    • attiya Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:29
      a po co religia w przedszkolu?
      • gryzelda71 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:33
        Ale religia ZAWSZE w ceniesmile
    • cherry.coke Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:34
      A ja uwazam, ze angielski od malego ma sens (jesli tylko jest prowadzony z glowa, a nie na odwal), jako forma osluchiwania sie z jezykiem, a przede wszystkim interakcji w nim. W sluchaniu bajek nie ma interakcji. W szkole beda sie uczyc, ale to juz bedzie co innego - zajecia, slowka, gramatyka, jesli dialogi, to malo swobodne, na zadany temat i obcwiczone.

      Tymczasem z obserwacji tutaj "na obczyznie" widze, ze my Polacy najczesciej mamy problemy wlasnie z plynna interakcja. Tak naprawde w zyciu codziennym i komunikacji z lokalsami nie liczy sie wlasny akcent, czy gramatyka. Liczy sie to, zeby rozmawiac plynnie, nie prosic ciagle o powtorzenie, nie tracic watku, nie bac sie zrobic bledu, nie wpatrywac sie w usta rozmowcy, umiec wpadac w pol slowa, rozumiec mamrotanie i mamrotac samemu, znac jezyk mowiony, swobodny, rozumiec rozne akcenty i umiec sie wczuc w ich rytm.

      Znam tu sporo osob, ktore w Polsce angielskiego uczyly sie sporo i dobrze, potrafia na przyklad dobrze pisac i mowia bardzo poprawnie, ale wszystkiego co powyzej musialy sie dopiero dopracowac na miejscu, a niektorzy ciagle maja z tym problemy, bo sa zbyt spieci. Czesto zabijaja ich tez irlandzkie akcenty, bo w szkole byl brytyjski czy amerykanski. Z kolei najlepiej dogadujaca sie znana mi osoba jest facet, ktory edukacje jezykowa zaczal i skonczyl na kiepskich zajeciach w liceum, nadal robi bledy w pisaniu, ale jest bardzo otwarty i towarzyski i nawija z miejscowymi jak stary, zartuje, mamrocze i wszystko.

      Najlepiej oczywiscie jakos to rowmowazyc smile Totez - wiedzac, ze szkola zajmie sie slowkami i gramatyka - mysle, ze warto zapewniac malemu dziecku jak najwiecej kontaktu z zabawa i interakcja w obcym jezyku, po to, zeby mialo potem luzniejsze i bardziej funkcjonalne niz strukturalne podejscie do nauki w szkole. Pytanie, czy jakies konkretne zajecia w konkretnym przedszkolu sa dobre pod tym wzgledem, no ale to juz kazdy sam musi sie dowiedziec...
      • morekac Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 18:57
        Tak naprawde w zyciu codziennym i komun
        > ikacji z lokalsami nie liczy sie wlasny akcent, czy gramatyka. Liczy sie to, ze
        > by rozmawiac plynnie, nie prosic ciagle o powtorzenie, nie tracic watku, nie ba
        > c sie zrobic bledu, nie wpatrywac sie w usta rozmowcy, umiec wpadac w pol slowa
        > , rozumiec mamrotanie i mamrotac samemu, znac jezyk mowiony, swobodny, rozumiec
        > rozne akcenty i umiec sie wczuc w ich rytm.

        Ale na to nie ma jak wyjazd w miejsce, gdzie nie dogadasz się w ojczystym języku. Jak człowiek musi, to w sumie ma gdzieś całą składnię, gramatykę i czy poprawnie mówi - tylko skupia się na komunikacji...
    • daga_j Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 13:42
      To ciekawe co piszesz, szczególnie, że wiele osób Cię popiera. Oczywiście właśnie lektorzy angielskiego mają tu coś do powiedzenia i z zainteresowaniem to przeczytałam. Czyli uważacie, że spokojnie można odpuścić sobie wcześniejszą naukę, niż powiedzmy 10 lat czy jak mówisz 12?
      Ja nie zapisywałam córki na ang. w przedszkolu uważając, że niewiele się tam nauczy i po co jej to, teraz jest w pierwszej klasie i mają 2 godziny tygodniowo, radzi sobie dobrze, ale chyba sama niewiele potrafiłaby powiedzieć sama z siebie, może Hello, I'm ____ How are You?, no i wymienić nazwy kolorów, zwierząt i liczyć do 10. Zawsze to coś smile
      W każdym razie robili zapisy na dodatkowy ang. za darmo, będzie przychodzić pani ze szkoły językowej i uczyć pierwszaki w formie zabawy (mam nadzieję), no to zapisałam córkę w dobrej wierze, choć bałam się, że będzie kolidować z innymi zajęciami, jakie ma. Okazało się, że nie koliduje ale to nawet gorzej, bo szkoda mi jej kolejnego popołudnia, a teraz jak mówicie, że to nie ma sensu... Zobaczymy czy się jej spodoba i czy będzie narzekała na brak wolnego czasu, to zrezygnujemy wtedy bez żalu.
      • kasia191273 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 16:54
        Mieszkam w Holandii, gdzie KAZDY dorosly mowi po angielsku dosc dobrze lub bardzo dobrze- od kasjerki w supermarkecie do starszego pana w parku

        nauka angielskiego zaczyna sie tu w wieku 10 lat i w ciagu lat 4-5 spoleczenstwo uczy sie na tyle skutecznie, zeby potem slynac w Europie z komunikatywnosci

        w Polsce jak najszybciej, w zlobku, w przedszkolu, bo trzeba, bo sie oslucha i bedzie potem lepiej mowic

        co z tego, jak na ulicy dramat, malo kto sie dogada po angielsku i nie pisze o starszym pokoleniu, ale o mlodziezy- mam do czynienia z polskimi dziaciakami emigrujacymi do Holandii na etapie szkoly podstawowej, gimnazjum i sredniej i mowia tuz po przyjezdzie z Polski fatalnie po angielsku

        ma wiec autorka watku calkowita racje
        • cherry.coke Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 17:55
          Ale w Holandii programy anglojezyczne w TV sa z napisami, prawda? Spedzilam jakis czas w Holandii jako nastolatka i specjalnie w tym celu ogladalam telewizje, moj poziom rozumienia ze sluchu wzrosl wtedy skokowo smile
          W ogole mam wrazenie, ze niektorzy Holendrzy chyba lubia rozmawiac po angielsku... rozni moi rozmowcy potrafili wydawac sie tacy zadowoleni "jejku ale fajnie porozmawiamy po angielsku" smile
          • duzeq Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 21:11
            Tak, w Holandii filmy leca z napisami, w komisjach przeroznych szolow telewizyjnych siedza tez czasem angielskojezyczni native speakers, slucha sie glownie angielskojezycznej muzyki (pomijam karnawalowe klimaty od ktorych idzie sie zabic). Ale Holendrzy historycznie powiazani sa od paru wiekow ze Stanami (w koncu Manhattan byl na poczatku kolonia holenderska, a Nowy Jork nosil nazwe Nowy Amsterdam) i to jakos przetrwalo w kulturze. Holendrzy sa ponadto najlepszymi handlowcami swiata i tutaj angielski przydaje sie chociazby w celach pragmatycznych jako miedzynarodowy jezyk komunikacji.

            Co do kategorycznego stwierdzenia "KAZDY mowi" (twoja przedmowyczni), to owszem, bardzo wiele osob mowi, ale nie kazdy. I tak, masz racje, Holendrzy ciesza sie kiedy moga po angielsku pogdac z kimkolwiek. Moze to wplyw ich doswiadczen z Hiszpanii czy Wloch gdzie zmuszani sa do uzywania jezykow tubylcow smile.
            • titta Re: Po co angielski w przedszkolu? 02.04.11, 19:01
              Wiec nie pisz, ze nauke zaczynaja w wieku lat 10, bo wiekszasc 10 latkow (nawet jak sami nie mowia plynnie, bo nie mieli gdzie sie rozgadac) to jezyk juz bardodobrze zna.
              Widze to w Szwecji. 7-10 latek zazwyczaj swietnie rozumie co sie do niego mowi po angilesku (wykonuje polecenia).
        • krapheika Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 18:31
          Ja po angielsku mowie ctroche, bo ten jezyk mi do niczego nigdy nie byl potrzebyny, a skoro go wcale nie uzywam to i zapomnialamsmile nie czuje sie straszliwie bez niego. Ogolnie to wolalabym, by moj syn jako czwarty jezyk mial rosyjski niz angielski.
    • grave_digger Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 17:23
      mój 4-letni sąsiad rozumie lepiej po niemiecku niż po polsku chociaż tu mieszka wink tato niemiec.
      osłuchanie jest ważne. nie każde dziecko ma kontakt z językiem w domu.
    • ania_dentystka Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 19:09
      Angielski jest moim pierwszym językiem. Urodziłam się w Stanach i mieszkałam wiele lat. Moi rodzice są Polakami, więc w domu mówiło się po polsku. Od zawsze. Znam więc ten język całkiem dobrze w mowie i pismie i pewnie nigdy nie poznałabym tak dobrze gdybym nie uczyła się od pieluch.
      Niemieckiego zaczęłam się uczyć w wieku 7-8 lat- znam tak, żeby się dogadać, żadna rewelacja. Z francuskim jeszcze gorzej- zaczęłam się go uczyć jako starsza nastolatka.
      Wniosek: chyba im wcześniej tym lepiej.
      P.S. Mój 9 letni syn zaczął uczyć się równocześnie i polskiego i angielskiego. Jest dwujęzyczny.
      • przeciwcialo Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 19:24
        No ale to co innego- w domu po polsku, szkoła po angielsku. To po kilka godzin czynnego uzywania języka. nauka 2 razy w tygodniu po 30 minut to zadna nauka.
        • ammy80 Re: Po co angielski w przedszkolu? 31.03.11, 19:55
          Moje dziecko chodzi do dwujęzycznego przedszkola w Warszawie. Maluchy mają zajęcia z native speaker'em uczą się przez zabawę.Widzę efekty tej pracy. Mała chętnie chwali się nowymi słówkami, które razem powtarzamy. Nie uważam, żebym w jakiś sposób jej szkodziła.
          • lacitadelle Re: Po co angielski w przedszkolu? 01.04.11, 15:57

            > Moje dziecko chodzi do dwujęzycznego przedszkola w Warszawie. Maluchy mają zaję
            > cia z native speaker'em uczą się przez zabawę.Widzę efekty tej pracy. Mała chęt
            > nie chwali się nowymi słówkami, które razem powtarzamy. Nie uważam, żebym w jak
            > iś sposób jej szkodziła.

            A mój syn ma kontakt z angielskim głównie poprzez słuchanie z nami muzyki w tym języku - i też zna sporo słów, a nawet parę zwrotów, ciągle pyta o nowe, ma niecałe trzy lata - tylko pytanie, co z tego?
            • titta Re: Po co angielski w przedszkolu? 02.04.11, 19:06
              Podpowiem ci - moj brat ktory wlasnie tak sie uczyl, muzyka, gry komputerowe, filmy, pozniej ksiazki, zna angielski znacznie plynniej ode mnie. On nigdy nie byl za granica dluzej, ja mialam epizod studiow na brytyjskim universytecie.
              Po co? Ot, przydaje sie w zyciu, umozliwie swobodne kontakty zarowno prywatne jak i zawodowe.
Pełna wersja