Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz

04.04.11, 17:20
watek o tym, co sie robilo w chwili smierci papieza, to zaraz pojawi sie watek, co sie robilo w chwili, gdy gruchnela wiadomosc, ze samolot pod Smolenskiem sie rozbil.
Ja spalam. Obudzil mnie maz informujac, ze nasz kioskarz mu powiedzial, ze pod smolenskiem samolot z prezydentem sie rozbil i wszyscy zgineli.
A ja pomyslalam, ze facet to jaja sobie robi i ze kurde ma wysublimowane poczucie humoru wink
    • mrowka75 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:26
      W obu przypadkach byłam w pierwszej połowie ciąży, więc z obiema rocznicami kojarzą mi się straszne mdłości i rzyganie. A po Smoleńsku, to choć dziś moja najmłodsza corka ma 8 miesiecy, nadal mam te same odczucia, ciekawe czemu?
      • yenna_m Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:40
        a wiesz, ze mam podobne odczucia?

        z innej beczki- cudowny ten robal z Twojej sygnaturki smile smile smile
        • mrowka75 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:56
          tylko upierdliwy, co? Mojego kota straszni męczy jak siedzi ze mną przd monitorem
          • yenna_m Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:27
            widac mam cos z kota, bo dla mnie magiczny smile
            moglabym patrzec godzinami.... wink
            • mrowka75 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:35
              wink
              a tak szczerze, próbujesz go złapać łapką?
              • nangaparbat3 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 21:03
                Ja za pierwszym razem próbowałam. Od tamtego czasu jestem jego wielbicielką.
              • yenna_m Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 23:20
                no mam ochote zlapac i rozgniesc miedzy paluchami tongue_out
                kurde, jakie to hipnotyzujace jest big_grin
    • ola Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:44
      ja byłam na zajęciach.
      rektor odwołał zajęcia i ominęło mnie wygłaszanie referatu z dziejów myśli o sztuce
      • kawka74 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:52
        OT Z kim miałaś zajęcia?
    • skarolina Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:46
      Ja siedziałam przed tv, jadłam śniadanie i oglądałam tvn24, gdzie czekano na bezpośrednią relację z uroczystości w Smoleńsku, więc byłam tak bardzo na bieżąco, jak to tylko było możliwe. Zaraz po śniadaniu miałam iść do kuchni szykować obiad, na który była zaproszona dawno niewidziana rodzina, obiad miał być dość wystawny, dwa mięsa, dwa ciasta itd. Skończyło się na przesunięciu gości o godzinę i zrobieniu obiadu na chybcika, ale mi wybaczyli, ze względu na okoliczności.
    • rosapulchra-0 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:47
      Siedziałam w domu, był u nas znajomy, do którego zadzwonił ojciec z Polski z informacją o katastrofie. Nie mogłam w to uwierzyć, zadzwoniłam do koleżanki, która ma polską telewizję z prośbą o potwierdzenie, bo nie mogłam się z żadnym polskim serwisem informacyjnym połączyć.
    • jowita771 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:49
      Byłam w pracy. przyszła klientka i z uśmiechem na ustach powiedziała, że rozbił się samolot, na pokładzie było dwóch Kaczyńskich, Tusk i mnóstwo innych ludzi. Myślałam, że żartuje, bo się uśmiechała, pomyślałam, że jest pierwszy kwietnia.
    • shellerka Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:50
      spałam z mężem. dzieciaki u mojej mamy były. zadzwoniła moja babcia i myślałam, ze po prostu przesadza. zlazłam na dół, włączyłam tv i się obudziłam.
    • morgen_stern Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:50
      Leżałam chora w domu i zerkałam jednym okiem na tvn24. Ale akurat, kiedy podawali wiadomość o katastrofie byłam czymś zajęta, zadzwoniła do mnie przyjaciółka i powiedziała mi, co się stało.
    • kawka74 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:51
      Poprzedniego dnia wyszłyśmy z córką ze szpitala. Byłam w aptece, żeby wykupić dla niej leki (BTW to był czysty cyrk), zadzwonił mąż i mówi, że rozbił się samolot lecący na uroczystości katyńskie, że prezydent leci na miejsce katastrofy. Kilka minut później zadzwonił jeszcze raz, ze sprostowaniem.
    • nanuk24 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:54
      Obchodzilam swoje 30 urodzinywink
      Telefony sie rozdzwonily, bylam pewna, ze z zyczeniami dzwonia, a tu klops - oprocz meza i syna nikt mi wtedy zyczen nie zlozyl.
    • intuicja77 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 17:59
      Sprzątałam . Teściowa mnie telefonem z wiadomością oderwała od mycia podłogi wink
      • krapheika Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:11
        Spalam, m z firmy napisal smsa. "Rozbil sie samolot z twoimi" przez 15 minut totalnie zaspana analizowalam kto u diabla z rodziny lecial i gdzietongue_out dopiero m oswiecil mnie nastepnym smsem i nakazal wlaczyc tv. Aaa i jeszcze wszyscy tubylcy skladali mi kondolencje telefonicznie caly dzien. Bardziej sie przejeli niz jatongue_out
        • lukrecja34 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:22
          siedziałam w domu uziemiona po operacji oka-nawet na zakupy na bazar nie poszłam.zadzwonił mój brat i spytał czy oglądam tvn24 bo ponoć jakiś samolot się rozbił..no a potem już poszło sad
    • ylunia78 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:24
      Ja w ciąży leżałam sobie w łózku,wł tv coś po 9tej i patrzę,coś tam na pasku leci.Mówię do męża.No jaaaa,wiedzą,że nic się nie stało,ale panikę już sieją.winkByle by newsa podać.
      Upstongue_out
    • diablica_diabla Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:24
      ja robilam test ciazowy, ktory wyszedl pozytywnie. reszta dnia zeszla mi na swietowaniu smile
    • kropkacom Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:26
      Wstałam. Pokrzątałam się chwilę. Włączyłam komputer, wlazłam na gazeta.pl i przeczytałam, że samolot spadł i najpewniej nikt nie przeżył. W pierwszym odruchu pomyślałam, że przesadzają i za chwilę okaże się, że to nieprawda. Podreptałam do męża i potem już razem siedzieliśmy przed TV oglądając na przemian czeskie, rosyjskie i angielskie kanały informacyjne.
      • semihora Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 05.04.11, 09:32
        > Wstałam. Pokrzątałam się chwilę. Włączyłam komputer, wlazłam na gazeta.pl i prz
        > eczytałam, że samolot spadł i najpewniej nikt nie przeżył. W pierwszym odruchu
        > pomyślałam, że przesadzają i za chwilę okaże się, że to nieprawda.

        Miałam podobnie, ale ja z niechęcią pomyślałam, że Wyborcza chyba zdurniała do reszty, skoro takie niesmaczne dowcipy robi. Spóźniony prima aprilis sobie, psiakrew, wymyślili. Dla mnie to był taki absurd, że aż telewizor włączyłam, żeby się przekonać, że to nieprawda...

        To nie był głupi żart...
    • be_em Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 18:52
      szykowałam się do lekarza z młodszą, bo buczała, ze ucho ją boli, właśnie malowałam rzęsy, gdy ślubny zawrzeszczał z dołu, że samolot się rozbił i prezydent z żoną zginął i mnóstwo polityków i w ogóle nikt nie przeżył, że olejniczak na wizji płacze i koszmar! zastygłam w przerażeniu, szoku i strasznie ale to strasznie mi się żal zrobiło nie wiedzieć czemu ale Szmajdzińskiego... potem tak gapiliśmy się w milczeniu na nazwiska na pasku i nie mogliśmy uwierzyć. W czasie jazdy do lekarza słuchaliśmy radio i ten żal się pogłębiał jak wyczytano Jarugę Nowacką i Bochenek....i jakoś mi się tak wszystkie nazwiska skojarzyły z twarzami i było bardzo nieswojo.... żal, wielki żalsad
    • katia.seitz Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 19:03
      Mnie obudził z wieścią pt. "Samolot z prezydentem ma jakąś awarię i nie wiadomo, co będzie" mąż, który akurat włączył telewizję by jakichś bajek dla dziecka poszukać.
      Potem oglądaliśmy TV razem w skupieniu. Kiedy zaczęto odprawiać nabożeństwo żałobne i zagrała orkiestra, nasz wówczas roczny synek zaczął radośnie tańczyć suspicious
      Następnie pojechałam na uniwersytet - tego dnia był drugi dzień pewnej międzynarodowej konferencji, w której brałam udział. Wszyscy mówili tylko o tym, kto był na pokładzie, co to teraz będzie i - last but not least - czy odwołają dalszą część konferencji; nie odwołali.
      A potem jechaliśmy gdzieś samochodem i nie mogliśmy się oderwać od słuchania radia, w którym odczytywano listę poległych wciąż od nowa.
      Ciężki szok i smutek.
      Co nie przeszkodziło nam tydzień później świętować całkiem hucznie imienin kolegi (złamaliśmy przedłużoną do czasu pogrzebu na Wawelu żałobę suspicious).
      • montechristo4 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 19:16
        byliśmy w kościele z Młodym - przygotowania do komunii. Po powrocie do domu włączyłam telewizor. Zobaczyłam nazwisko kuzyna na pasku i siedzieliśmy z mężem zmartwiali i mówiliśmy "tylko nie on, żeby to nie była prawda". Niestety, to był on.....
        Cały dzień spędziliśmy z dziećmi oglądając tvn24.
      • agaja5b Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 19:19
        My całą rodziną byliśmy u moich rodziców na zielonym Podlasiu i rano ubierałam dzieci, składałam łóżka, w kuchni w radio usłyszałam że była awaria samolotu prezydenckiego, a jakieś 15 mninut potem mówiono już o katastrofie i że nikt nie przeżył. Byliśmy pewni że na pokładzie był brat naszego dobrego znajomego, bo pracował w kancelarii prezydenta, bo obstawiał takie imprezy i jego nazwisko było na pierwszej liście w tv ale na szczęście szybko się okazało że pojechał tam pociągiem. Potem musieliśmy na łeb na szyję wracać do stolicy bo postawili na nogi cały MON i mój mąż miał być w gotowości.
    • zona_mi Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 19:15
      Pospałam dłużej i obudziłam się wypoczęta i leniwa. Zrobiłam kawkę i zasiadłam w fotelu, żeby ją wypić, oglądając Merlina. Leciał wtedy po dwa odcinki ciurkiem i nawet się zdziwiłam, że jakieś bzdety nadają, zamiast filmu, myślałam, że to zajawka wiadomości, czy tam innych faktów, dopiero jak zobaczyłam napis: prezydent nie żyje, to się ocknęłam. Do końca dnia przesiedziałam przed telewizorem.
    • agazagie Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 19:21
      Oglądałam DDTVN, jakieś migawki były o locie ale nic konkretnego. Nawet nie zwróciłam większej uwagi. Potem pamiętam miał byc wywiad z Katarzyną Glinką i już go nie nadali "ze względu na najnowsze wieści". Początkowo nie mogłam uwierzyć.
      Mąż mył gary w kuchni i jak poszłam mu powiedzieć, że Kaczyńscy nie żyją to nie chciał uwierzyć. Potem dzwoniłam do rodziców - nic nie wiedzieli.
      Oglądałam tv prawie cały dzień.
    • gazeta_mi_placi Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 20:44
      Nie mogłam uwierzyć i było mi bardzo smutno, pogoda (w Krakowie przynajmniej) też była smutna, szara, zanosiło się na deszcz sad
      Najbardziej żal mi było Jarugi i Pana który jechał tam ze swoją Babcią która była z rodzin katyńskich sad Niedawno się ożenił.
    • szyszunia11 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 20:52
      mieliśmy z synkiem pierwszą drzemkę, zaraz po info, że samolot juz się zbliża do Katynia na uroczystości. Potem znowu włączyłam tv... spieszyliśmy się na spotkanie z nową koleżanką (poznaną przez net) i jej synkiem. Na pokładzie samolotu był mój licealny nauczyciel historii, człowiek który wywarł wielki wpływ na moje życie. I był jedna z moich młodzieńczych fascynacji, przyznaje bez ogródek.
      • wilma1970 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 21:19
        Raniutko mój mąż poleciał do Pragi, stamtąd było mu bliżej do Bogatyni niż z Warszawy.
        Obudził mnie telefon mojej przyjaciółki - Samolot spadł. Włącz telewizor.
        Omal nie upuściłam słuchawki, pierwsza moja myśl - jak ja powiem dzieciom?
        Przez kilka sekund byłam wdową. Dopiero po chwili wyjaśniło się nieporozumienie.
        Tuż przed szokiem, który mnie sparaliżował, poczułam ulgę, że to nie mój mąż.
    • e_r_i_n Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 21:15
      Wyjątkowo długo spaliśmy - obudziliśmy się dobrze po 10. Mąż odpalił komputer i zobaczył gdzieś tam czarną wstążkę - szybko wlazł na gazeta.pl i od tego momentu pierwsze skojarzenie moje w temacie to zdjęcie Kaczyńskiego i podpis "Nie przeżył katastrofy".
      Potem było szybko TVN24 i oglądanie cały dzień.
    • nangaparbat3 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 21:16
      Wstałam dość wcześnie (jak na sobotę), wybierałam się na coś w rodzaju randki, włączyłam przy śniadaniu tvn24 i usłyszałam, że samolot jakiś rozbioł się pod Smoleńskiem, ale że nie ma pewności, czy to prezydencki. Wszystko mi sie pomieszało (zaspana jeszcze byłam) i uznałam, że zginął Putin. A potem nie mogłam uwierzyć, miałam uczucie, jakby to był film. (Wcześniej, w trakcie jakiejś grypy z silną gorączką obejrzałam ciurkiem wszystkie odcinki "Ekipy" - ten o smierci prezydenta gdzieś nad ranem, i wówczas przez chwile zdawało mi się, że to o prawdziwego prezydenta chodzi.)
    • angazetka Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 21:41
      Poszłam do pracy, odpaliłam komputer i uznałam, że przed robotą sprawdzę wiadomości. I to był koniec pracy na 10 kwietnia. Siedziałam tylko i czekałam na kolejne informacje. I chodziłam w kółko po pokoju, nie mogąc uwierzyć, zrozumieć. Nie docierało.
      Potem musiałam powiadomić o tym, co się dzieje, kilkadziesiąt osób i czasem śni mi się ten moment, gdy mówię "Proszę państwa, przepraszam, że przerywam, ale państwo muszą wiedzieć, co się stało. Był wypadek rządowego samolotu, prezydent nie żyje. Wszyscy nie żyją". Pamiętam, gdzie stałam, w co byłam ubrana, co mnie bolało. Nadal nie wierzę, że to było naprawdę...
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 22:01
        kolo 9 weszlan na wp sprawdzic poczte a tam na gorze mala miniaturka czegos tam zwiazanego z katastrofa i podpis informujacy o zdarzeniu. mysle sobie kurde taka tragedia a oni nwet tego na glowna nie daja ? tylko jakies pierdoly na glownej... no a potem sie zaczela niekonczaca sie historia newsow o smolensku ktora trwa do dzis
    • cherry.coke Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 23:37
      Obudzila nas tesciowa telefonem. Przez dwa dni chodzilam z gula w gardle, oprocz politykow byly tam osoby znane mojej rodzinie, z ktorymi sie przelotnie kiedys spotkalam.
      • hiacynta333 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 04.04.11, 23:57
        Byłam w Edynburgu u siostry,miałam kaca strasznego.A wróciłam dzień przed wybuchem wulkanu smile
        • pina_colada88 Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 05.04.11, 00:29
          Mi powiedzial brat, który spotkal mnie na ulicy, że rozbil sie samolot z prezydentem.
          Powiedzialam, że mi to wisi i go nie lubię.
          I że brat jest glupi, że sobie żarty robi.
          5 minut pozniej już wiedzialam, że to prawda i że zginelo prawie 100 najważniejszyh osób.
          Poryczalam się zwyczajnie.

          A w ogóle to ostatnio na zajęciach rozmawialiśmy o tym (ale zajęcia byly temu poświęcony).
          Wykladowa zadal nam pytanie- dlaczego do poludnia nie bylo wiadome kto zginal i czy prezydent żyje.
          Kolejne zajęcia też będą poświęcone temu tematowi... ;/
    • semida Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 05.04.11, 00:38
      W dzien smierci papieza dowiedzialam sie ze jestem w ciazysmile
      W momencie kiedy stalam pod dziekanatem czekajac w kolejce po.........kolega powiedzial mi ze rozbil sie samolot z prezydentem...Powiedzialam mu wtedy:"Haha,chcialbys"...pol godziny pozniej odwolali nam zajecia...ze szczescia pojechalam z mezem do eroticshopu i nabylam pluga z pompką...babka jak nam go sprzedawala zalewala się łzami.
      • paliwodaj Re: Rocznicowo kwietniowo - skoro pojawil sie juz 05.04.11, 01:30
        spalismy jeszcze , gdy maz zadzwonil z pracy i powiedzial " nasz prezydent nie zyje , zginal w katastrofie, wszyscy zgineli"
        Polspiaca zapytalam
        "Ktory prezydent" wszakze mam ( mialam) dwoch , jakos bardziej kierowalam sie myslami ku Obamie.....
        I mimo ze daleko i wogole wydarzen politycznych przed katastrofa bardzo nie sledzilam, to gul mi stal w gardle kilka dni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja