lilka69
05.04.11, 09:59
spokojnie... bez ataku

to nie moj tekst tylko z wyskokich obcasow wyciagiety z tekstu o zlobkach jako przyklad popularnego stwierdzenie, z ktorym walcza matki wlasnie oddajace dzieci do zlobkow.
co myslicie na ten temat?
ja mysle, ze jesli kogos NAGLE zmusi sytuacja zyciowa i MUSI oddac dziecko do zlobka NIE NEGUJE jej/jego postawy. kazdemu moze zdazyc sie zapasc finansowa i nagle moze byc tak, ze nie stac na nianie (jesli chce wrocic do pracy) lub siedzenie w domu (jesli ktos lubi).
ale jesli kobieta jest w ciazy lub nawet ja planuje I JUZ WTEDY zapisuje dziecko do zlobka (co czesto slysze i czytam na frum) to mnie to zastanawia...