Psowy wątek łansegen;-)

05.04.11, 13:49
Dziewczynki, czym można odstraszyć kundla, niemożebnie głupiego, który wali mi klocka na wycieraczkę? Niestety, jestem skazana na współdzielenie podwórka z tą głupią suką i muszę coś na to poradzić, bo mam już serdecznie dosyć porannego wdeptywania w gó..., z przeproszeniem. W ogóle ten pies, to cała historia. Brat go wziął ze schroniska, ale cale zajmowanie się tym psem polega na karmieniu go i wypuszczaniu za drzwi na 5 min. żeby piesek się załatwił. Ona się panicznie boi wszystkiego, a ze strachu atakuje. Potrafiła atakować moje dzieci, na szczęście niegroźnie i ja byłam zawsze w pobliżu, mnie też atakowała, kilkukrotnie mnie ugryzła, bo wyczuwała, że się jej boję, w końcu zawzięłam się i nie okazuję jej strachu, kiedy do mnie podbiega ujadając, to potrafię tupnąć noga i huknąć na nią. Najchętniej jednak pozbyłabym się tego psa dyskretnie, bo obawiam się, że to któregoś dnia się źle skończy. Na razie chcę wyeliminować problem wszędobylskiego osraństwa (moim rodzicom też sra na wycieraczkę...;/). Sypałam pieprzem, ale on szybko wietrzeje.....
Poradźcie coś skutecznego, żeby ten kundel nie ważył się nawet podejść do moich drzwi....plizwink
    • nihiru Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 13:51
      na zasadzie klin klinem - kupcie sobie psa? albo przynajmniej groźnego kota?smile
      • trinkino Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 13:57
        nihiru napisała:

        > na zasadzie klin klinem - kupcie sobie psa? albo przynajmniej groźnego kota?smile

        moim marzeniem jest mieć psa, a największym marzeniem jest dog niemiecki, jednakowoż ja zdaję sobie sprawę z tego, że pies to nie tylko fajna, mala, merdająca ogonem kulka, z którą się można pobawić, kiedy przyjdzie na to ochota. To spory, comiesięczny wydatek, dla mnie- samotnej matki dwójki dzieci, nie do przeskoczenia, plus wielkie poświęcenie, bo ja swojego psa (którego planuję mieć w przyszłości), nie mam najmniejszego zamiaru wypuszczać za drzwi na parę minut, żeby zasrał sąsiadom wycieraczki....
        A kotów organicznie nie znoszęwink
        • mrowka75 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 22:50
          > moim marzeniem jest mieć psa, a największym marzeniem jest dog niemiecki, jedn
          > akowoż ja zdaję sobie sprawę z tego, że pies to nie tylko fajna, mala, merdając
          > a ogonem kulka,


          Hehehe, no dogowi niemieckiemu daleko jest do małej merdającej ogonem kulki... Nawet szcznięciu doga niemieckiego wink
    • gavagai1 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 13:55
      "Potrafiła atakować moje dzieci, na szczęście niegroźnie i ja byłam zawsze w pobliżu,"
      A kiedyś nie będziesz.
      Szczerze mówiąc nie wiem nad czym Ty sie zastanawiasz? G*wnem się przejmujesz w takiej sytuacji?
      Brat wziął, ma psi obowiązek tego psa pilnować. Nie pilnuje? Dom zastępczy, schronisko.
      Sorry. Głupota człowieka a cierpieć będzie zwierzę. Nie mówiąc o zagrożeniu dla dzieci...
      • trinkino Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 14:02
        szczerze Ci powiem, że mam dość trudną sytuację.. Mieszkamy w jednym podwórku (ja z dziećmi, nasi rodzice i brat z żoną-bezdzietny). mama nie chce powodować jakiś konfliktów, dlatego za każdym razem chce załagodzić sytuację, żebyśmy się nie kłócili.... Ja też siedziałam cicho caly czas, bo u brata pracowałam (obecnie jestem na zwolnieniu). Kiedy dzieć wychodzi, od razu każę zamknąć psa. To nie takie latwe- oni się z nią zżyli niby, a najlepiej świadczy o psychice psa fakt, że jest tu już kilka lat, od szczeniaka, a nadal nieufnie podchodzi do współdomowników....
        • gavagai1 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 14:07
          Rozumiem zawiłości powiązań rodzinnych, ale coś za coś...
          To Twój brat, zakładam, że nie macie jakiś super wrogiego nastawienia, porozmawiać można.
          Masz niezbijalne argumenty; życie i bezpieczeństwo Twoich dzieci, Twoje własne etc.
          Co do wycieraczki; wersję "pełną" zanieś w całości pod drzwi brata. Pod swoimi połóż jego. Czystąwink
          • joanna_poz Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 14:18
            > Co do wycieraczki; wersję "pełną" zanieś w całości pod drzwi brata. Pod swoimi
            > połóż jego. Czystąwink

            w kwestii kupy konsekwentnie i codziennie stosowałabym wlasnie taki manewr.
            • aneta-skarpeta Re: Psowy wątek łansegen;-) 06.04.11, 14:09
              tez bym paczuszke przynosila pod drzwi brata

              mnie to strasznie denerwuje

              sama po pierwsze ucze psa podstawowych, ze tak powiem, maniersmile

              i duzo czasu spedzamy z psem

              jednoczesnie czesto jezdze z nim do rodzicow, gdzie na podwórku mieszka moj brat

              rozumiem ze oni psa nie maja i nie maja ochoty oglądac na trawniku klocków wiec sprzatamy

              inna inszosc, ze ten pies ma powazny problem, bo to nie naturalne, zeby pies robił dziwnym trafem akurat na wycieraczki- on cos sygnalizuje, problem w tym, ze skoro brat nie probuje nic z tym zrobic to nie zajmie sie głebszymi problemmami psauncertain
              • czarnaalineczka Re: Psowy wątek łansegen;-) 06.04.11, 14:14
                skor autorka zna psa od malego i ma problem ( a raczej to pies ma problem z nia i jej dziecmi) to oczywiste ze pies jej nie lubi uncertain
    • gaskama Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 14:16
      Mieszkacie razem i pracujecie razem!? I poza sytuacją z psem jest wszystko w normie? Chyba nie, bo gdyby było, to brat by zrozumiał Twój problem. A Ty nie musiałabyś brać pod uwagę tego, że u niego pracujesz. Nie słyszałaś porzekadła, że z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciu.
      • joanna35 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 16:50
        Jakie to typowe dla tego forum i dla myślących inaczej forumek - pozbyc się psa, zabić, przywiązać do drzewa w mało uczęszczanej części lasu, bo przecież to pies jest wszystkiemu winien łącznie z brakiem asertwności i normalnych relacji w rodzinie Autorki wątku. To on powinien ponieść konskekwencje braku dobrej komunikacji w tej rodzinie, jaki dobry obiekt do wyładowania frustracji. A teraz pomyśl droga Autorko, że ten pies jest taką samą ofiarą Twojego brata, jak Ty i Twoje dzieci. To nie pies jest Twoim bezpośrednim problemem, a brat, ktory jest nieodpowiedzialnym, pozbawionym wyobraźni idiotą. A Ty jeżeli masz w sobie choć odrobinę cywilnej odwagi załatwisz sprawę z bratem, a nie psem. W kazdym innym przypadku będziesz najzwyklejszym tchórzem, podobnie jak wszystkie panie radzące te "cudowne" rozwiązania.
        • gavagai1 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:19
          " zabić, przywiązać do drzewa w mało uczęszczanej części lasu, bo przecież to p
          > ies jest wszystkiemu winien"

          cudowny przykład wesołej twórczości interpretacyjnejbig_grinbig_grinbig_grin
          Tobie wiersze pisać, wieszczy interpretować, nie kalać swe palce klawiaturą z typowymi e-mamami.
          • joanna35 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:35
            No cóż, niekoniecznie pisząc o typowych forumkach odnosiłam się do Ciebie, a jeszcze mniej tylko do tego wątku, ale cieszę się, że mój post coś w Tobie poruszył. Jest szansa, że pociągnie za sobą głębszą refleksję. Szczerze Ci tego życzęsmile
            • gavagai1 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:40
              dziękuję za tę namiastkę głębszej refleksji, gdyby nie Ty...
              big_grin
              • joanna35 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 18:46
                gavagai1 napisała:

                > dziękuję za tę namiastkę głębszej refleksji, gdyby nie Ty...
                > big_grin
                Daj spokój i nie przeceniaj mojej rolismile Ja nie dałam Ci żadnej refleksji, ani głębszej ani tym bardziej namiastkismile, co najwyżej nieśmiało podsunęłam temat do takowej, ale tylko od Ciebie zależy co z nim zrobiszsmile mam nadzieję, że Cię nie uraziłam tak wysoko oceniając Twoje możliwości intelektualne?
                • gavagai1 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 18:52
                  "mam nadzieję, że Cię nie uraziłam tak wysoko oceniając Twoje możliwości intelektualne?"

                  jakoś dam radęwink
                  • joanna35 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 19:15
                    Szacunsmile


                    Gavagai1 takie wątki działają na mnie jak płachta na byka nie dlatego, że nie widzę problemu, bo myślę, że gdyby mnie jakikolwiek pies załatwiał się na wycieraczce też byłabym wściekła, ale na właściciela - nie na zwierzaka, bo ja jednak od ludzi wymagam więcej niż od zwierząt. Tymczasem na forum regularnie pojawiają się wątki o gołębiach, kotach i psach w kontekście koop i sypią się rady, jak tu się pozbyć wstrętnego stworzenia. Rady od czapy. Co wiecej powiem ku przestrodze co zagorzalszych formek - gdyby cokolwiek stało się mojemy psu zanim ja dowiedziałabym się o problemie to proces o okrucieństwo wobec zwierzaka murowany. Dlaczego? Dlatego, że ja odpowiadam za mojego psa, nie on sam za siebie i dlatego każdy kto jemu zrobi krzywdę będzie miał ze mną do czynieniawink Mieszkam w bloku i moje psy nie biegają samopas, nie pozwalam im też drzeć mordek bez opamiętania i chętnie popracuję nad innymi wkurzającymi sąsiadów nawykami domowników(tak, nawykami dzieci też), tylko muszę je znać. Nie wiem, być może nie doczytałam czy brat Autorki był poinformowany o problemie i poproszony grzecznie o zajęcie sie jego rozwiązaniem czy tez tylko mama wie o nim i radzi stosować sytuacje uników - tak sie na dłuższą metę nie da. Wspólne mieszkanie - nawet jeżeli łączy tylko podwórko wcześniej czy później wygeneruje następne problemy.
          • spicy_orange Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 22:45
            przecież autorka sama napisała, że to pies jest tępy i że pieprz na niego nie działa. Sypanie w psa pieprzem (wrażliwy węch i oczy) to może ciut mniejszy kaliber niż przywiązanie do drzewa, ale to nie pies tu zawinił temu, że nikt go nie zabiera POZA teren ich domu i podwórza i musi się załatwiać tam gdzie przebywa na co dzień. To tak, jakby przywiązać psa na metrowym łańcuchu i go karać za to że w odległości metra od budy są kupy i siki, bo gospodarz ma kaprys że tu się nie sra.
          • mrowka75 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 22:52
            MOże i nadinterpretacja w cytowanym zdaniu, ale porada moim zdaniem uświadamiająca istotę problemu. Nie ma o co się obrażać.
          • anorektycznazdzira Re: Psowy wątek łansegen;-) 06.04.11, 12:28
            > cudowny przykład wesołej twórczości interpretacyjnejbig_grinbig_grinbig_grin
            > Tobie wiersze pisać, wieszczy interpretować, nie kalać swe palce klawiaturą z t
            > ypowymi e-mamami.

            CUDNE big_grin
    • czarnaalineczka Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 16:52
      troll
    • nanuk24 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:27
      Zalatwia sie na Twojej wycieraczce poniewaz mysli, ze to jest jej toaleta(zapach poprzednich odchodow ja zwabiawink
      Posprzatac kupska nie wystraczy, trzeba wycieraczke wymyc i wysprejowawac plynem niwelujacym zapach odchodow. Lub zmienic wycieraczke i tez wysprejowac.
      • sadosia75 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:31
        Wystarczy schody wymyc alkoholem, wycieraczke porzadnie wyczyscic i spryskac alkoholem albo roztworem wody i octu.
        Te cuda techniki spreyowate sa kij warte smile cena dosc wysoka a skutecznosc malo pewna
    • sadosia75 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:29
      Zacznij karmic. Nie bedzie zalatwial sie w stolowce. Dokarmiaj nawet niewielka iloscia przysmakow. Kup zwacz ( ok. 3 zl za sztuke ) i daj psu albo zostaw na wycieraczce, zostaw reszte makaronu ( bez sosow, bez przypraw sam makaron albo ryz ) odrobine doslownie przed drzwiami.
      Pies nie bedzie zalatwial sie tam gdzie je. a przy okazji skojarzy Was pozytywnie i byc moze strach psa a co za tym idzie agresja zniknie.
      a jak znajdziesz kupsztala psa to wywal na wycieraczke brata.
      Jego pies - jego kupsztal.
    • kawad Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 17:46
      Rodzina rodziną ale opierd...łabym brata ile wlezie a kupy podarowałabym mu w prezencie - najlepiej w porze obiadowej. Nie dopuściłabym do tego, żeby jego pies srał mi na wycieraczkę gryzł mnie i moje dzieci.
    • spicy_orange Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 22:39
      > Dziewczynki, czym można odstraszyć kundla, niemożebnie głupiego, który wali mi
      > klocka na wycieraczkę?

      pies nie jest głupi Jeśli był nauczony czystości to wie, że w domu się nie sra, że pan zabiera na dwór i wtedy jest czas na kupę i siku. Skoro twój cudownie tępy braciszek wypuszcza psa za drzwi na wasze podwórko to pies myśli że tu się sra i sika i ten pies to właśnie robi! Jakby brat go zabierał poza teren posesji czyli poza płot na spacerek z kupą i sikaniem to pies by wiedział że trzeba poczekać na spacer i gwarantuję ci, że (pomijając zdarzające się czasem sensacje żołądkowo jelitowe) nie byłoby kup na podwórzu (moja suczka na naszej działce z dużym trawnikiem nawet siku nie robi bo traktuje to jak teren mieszkania-na zasadzie: tu się nie odlewamy) Oczekujesz że pies się domyśli i napisze petycję do brata o wyprowadzanie bo ciocia się złości o kupki i sypie pieprzem w oczy? Pogadaj z bratem-pies musi być wyprowadzany regularnie by mógł załatwić swoje potrzeby poza obrębem waszego podwórza. Walcz o to z bratem a nie mścij się na psie który nic nie zawinił-fizjologia jest fizjologią-chcesz karać psa za to że potrzebuje zrobić kupę a nie może wyjść za bramę bo nikt go tam nie zabiera????

      Druga sprawa-pies ze schroniska ma bagaż złych doświadczeń (sama piszesz że się boi)-trzeba do niego specjalnie podejść, na nowo oswoić do ludzi, dać mu poczucie bezpieczeństwa a tu braciszek psa wziął ale na tym się jego wkład skończył a ty robisz wszystko żeby temu psu było jeszcze gorzej. Podaj z jakiego schroniska jest ten pies i kiedy był bratu wydany-osobiście zadzwonię i pies wróci tam skąd przybył. Będzie mu źle w schronie, ale na pewno lepiej niż u was.
      • mrowka75 Re: Psowy wątek łansegen;-) 05.04.11, 22:57
        > Druga sprawa-pies ze schroniska ma bagaż złych doświadczeń (sama piszesz że się
        > boi)-trzeba do niego specjalnie podejść, na nowo oswoić do ludzi, dać mu poczu
        > cie bezpieczeństwa a tu braciszek psa wziął ale na tym się jego wkład skończył
        > a ty robisz wszystko żeby temu psu było jeszcze gorzej. Podaj z jakiego schroni
        > ska jest ten pies i kiedy był bratu wydany-osobiście zadzwonię i pies wróci tam
        > skąd przybył. Będzie mu źle w schronie, ale na pewno lepiej niż u was.

        Moze i bagaż doświadczeń jest, ale wzięty jako szczeniak - jestem pewna,ze była szansa psa wychować i zmodyfikować jego zachowania. Nasz szczeniak - obecnie 11-miesięczny jest tak wychowany, ze obrabia tylko część naszego ogrodu, która łatwo później sprzątnąć, nie trzeba po całej posesji szukać jego kup. Ale psa trzeba wychowywać, kilka razy pkazać mu co wolno, kilka razy zakazać. I tyle. Później, nauczonego psa można już wypuścić samego, sam bedzie wiedział, gdzie jest jego toaleta. Brat olał wychowywanie psa, bratu trzeba zwrócić uwagę, w najgorszej wersji, wymienić sie się z bratem na wycieraczki, jak ktoś błyskotliwie podpowiedział,
    • imasumak Re: Psowy wątek łansegen;-) 06.04.11, 12:14
      Sadosia radziła dokładną dezynfekcję i zostawianie jedzenie przy drzwiach. To dobra rada. Pies nigdy nie brudzi w pobliżu miejsca do spania i jedzenia.
      • pelagia_pela Re: Psowy wątek łansegen;-) 06.04.11, 13:49
        Proponuje wychowanie brata najpierw, ewentualnie pozwolic dzieciom robic kupe na jego wycieraczce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja