"W milczeniu" ogladał ktoś?

07.04.11, 22:33
Przypomniała mi się cała ta atmosfera związana z tragedią..
ale się zryczałamsad
    • martinkowa Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 07.04.11, 22:36
      Ja oglądałam, też się wzruszyłam. Bo to były wyznania rodzin, ich rodzinne tragedie a nie scena polityczna.
    • angazetka Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 07.04.11, 22:39
      Oglądałam. Też miałam oczy na mokrym miejscu.
      Dobra perspektywa dla pokazania katastrofy. Odświeżające po roku tego, co się wokół tej tragedii zrobiło.
      • martishia7 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 07.04.11, 22:42
        Ano. Aczkolwiek nie ukrywam, że rozbawił mnie teks Pani Stasiak o "funkcji bylejakości". Mam dokładnie takie same odczucia, im więcej wiem o organizacji lotu, katastrofie, etc.
      • pade Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 07.04.11, 22:43
        dokładnie, Ewart wie co robi
    • aurita Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:14
      film na poziomie, mowiacy o ludziach ktorzy zgineli a nie politykach... wzruszajacy!
      • asiaiwona_1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:20
        oglądałam. I też się poryczałam. Bardzo dobrze, że film był bez podtekstów politycznych. Pokazano "po prostu" tragednię osobistą tych rodzin. Choć oczywiście pani Gosiewska nie omieszkała wspomnieć, że źle potraktowano protestujących pod krzyżem, że to ponoć prawdziwi polacy byli itp. uncertain
        • adwarp Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:38
          "Choć oczywiście
          > pani Gosiewska nie omieszkała wspomnieć, że źle potraktowano protestujących pod
          > krzyżem, że to ponoć prawdziwi polacy byli itp. uncertain"

          ale też jedna z pań powiedziała,że ona nie dawała nikomu prawa do obnoszenia się ze zdjęciem jej męża pod pałacem, pani Komorowska też powiedziała,że miała ochotę zerwać zdjęcie jej męża zamieszczone prawie tuż nad ziemią, gdzie nieomal stykało się z butelkami tam koczujących obrońcówsad
          To co powiedziała Ewa Ewart,że chciała pokazać ,że ci ludzie różnią się w swoich poglądach i świetnie bez histerii udało się to zrobić.
    • viki711 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:20
      przegapiłam ten film i nie mogę znaleźć w necie sad buuuuu
      • sarah_black38 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:34
        > przegapiłam ten film i nie mogę znaleźć w necie sad buuuuu


        Dziś o 19.30 w TVN24 będzie powtórka.
        • lilly_about Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:38
          Gosiewska zepsuła cała atmosfere filmu.
          • adwarp Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:44
            gdyby nagle wszyscy zaczęli mówić jednym głosem byłoby to co najmniej dziwne..., dodatkowo wszyscy znamy opinię pani Gosiewskiej i nikogo nie powinna oburzać, że w filmie też ją wyraziła. To jest jej zdanie i myślę,że ma do tego prawo, chociaż w pierwszej chwili też miałam mieszane uczucia, teraz uważam,że dobrze dla filmu,że i w nim jej opinia się ukazała.
            • lilly_about Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:55
              To nie był film o tym, co się pani Gosiewskiej nie podoba, ale o ludzkiej stronie katastrofy. Chyba nie zrozumiała motywu przewodniego i powiedziała to, co mówi od roku wszędzie.
              • adwarp Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:02
                a może to jej sposób przeżywania żałoby?
                • lilly_about Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:21
                  Z pewnościąsmile
          • ewma Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:44
            Film wzruszający ,ale strasznie wkurzyła mnie Gosiewska...powinni ją wyciąć..... sad
            • asiaiwona_1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:50
              myślę, że te bardziej "polityczne" wypowiedzi wycieli. Pewnie zostawili tylką tą wypowiedź coby zaraz ktoś nie stwierdził, że znowu coś tuszuję czy ukrywają.
              Mi chodzi o to, że zapewne rodziny wiedziały jaki jest zamysł filmu, że nie chodzi o politykę, a mimo to Gosiewska i tak swoje 3 grosze wrzuciła. Tekst pani Komorowskiej i jeszcze jednej wdowy - nie pamiętam nazwiska, że nie udzielały nikomu pozwolenia na posługiwanie się pod pałacem zdjęciami ich zarłych mężów bardzo trafiony. Pokazały, że one odcinają się od politycznych przepychanek i opowiadają o swojej osobistej tragedii, że straciły mężów, a ich dzieci straciły ojców.
          • martinkowa lilly_about 08.04.11, 19:42
            Ja też mam takie odczucie, wydaje mi się, że pcha się wszędzie gdzie się da....
            A może ja Jej po prostu nie rozumiemsad
        • viki711 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:57
          w moim programie tvn 24 o 19.26 są fakty po faktach sad
          • asiaiwona_1 viki 08.04.11, 09:02
            info ze strony tvn 24:

            Dokument będzie można zobaczyć jeszcze raz: 9 kwietnia (sobota) – o godz. 19.50 po "Faktach po Faktach" w TVN24 oraz 10 kwietnia (niedziela), o godz. 23.40 w TVN.
    • adwarp Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:54
      mnie zaciekawiło jaki był klucz doboru postaci do filmu?, dlaczego tylko dwóch panów? i tak mało wypowiedzi córki Wassermana,a ona była wcześniej dość ostra w swoich wypowiedziach .
      • lilly_about Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:57
        Podejrzewam, że wycięli część wypowiedzi córki Wassermanna po to, by dokument nie zamienił sie w kolejną polityczną przepychankę.
      • asiaiwona_1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:00
        adwarp napisała:

        > mnie zaciekawiło jaki był klucz doboru postaci do filmu?, dlaczego tylko dwóch
        > panów? i tak mało wypowiedzi córki Wassermana,a ona była wcześniej dość ostra w
        > swoich wypowiedziach .

        Być może nie wszystkie osoby chciały w ten sposób opowiadać o swoich zmarłych mężach, żonach. Może dla niektórych to byłoby kolejne rozdrapywanie ran. Niektórzy czują ukojenie podczas gdy mówią o takich tragicznych wydarzeniach, inni wolą zachować to dla siebie. Zauważ, że mimo, że Joanna Racewicz pomagała Ewie Ewart robić ten film, to jej wypowiedzi też tam nie było.
        • adwarp Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:07
          > Być może nie wszystkie osoby chciały w ten sposób opowiadać o swoich zmarłych m
          > ężach, żonach.

          po filmie panie powiedziały,że na udział w filmie dwie osoby się nie zdecydowały, więc rozumiem,że spośród tych 96 rodzin wybrano te kilka właśnie.
    • grudniowa29 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:55
      Dziewczyny, nie wiem ...ja z kolei mam jakies mieszane odczucia..Ja taka wrazliw.a jakos mnie film nie do konca "przekonal"..Nie wiem jak to ujac...Nie chce powiedziec, ze niektore wypowiedzi byly 'naciagane",ale jakos tak teraz wiadomo wiele rzeczy mozna dopowiedziec.np ze jakos podswiadomie ktos sie z kims pozegnal...Wieksze wrazenie zrobil na mnie film "mgla"...
    • aniela_z_gazowni Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 08:56
      oglądałam
      i zastanawiam się nad swoimi odczuciami
      bo Smoleńsk był tragedią i dla p. Komorowskiej i dla p. Merty i dla p. Gosiewskiej i dla p. Lubińskiej i można tak wymieniać i wymieniać, nie umniejszam tragedii jednych i nie wywyższam tragedii innych
      ale dlaczego nad wypowiedziami niektórych pochylam się z szacunkiem, a inne mnie irytują? dlaczego wywiadu z p. Komorowską kilka miesięcy temu słuchałam urzeczona, a wypowiedzi p. Błasik wczoraj u Rymanowskiego zdenerwowały mnie niejeden raz?
      jestem już na wstępie zaprogramowana na dobry odbiór jednych i negatywny drugich?
      nie wiem czy wiecie o co mi chodzi big_grin
      na ile polityczne sympatie i antypatie decydują o odbiorze tych osób? p. Gosiewskiej nie trawię - przyznam szczerze, ale może ona ma w czymś rację a ja tego nie widzę zaślepiona niestrawnością?
      • ewelsia Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:02
        Ja też widziałam, ale wydaje mi się, że oglądaliśmy ten film przez pryzmat pewnych dawniejszych wypowiedzi niektórych kobiet (p. Gosiewska, Merta) i po prostu wiadomo było, ze ta powie to, a druga to . I w pewnym sensie to nastawienie zaważyło na odbiorze filmu. Bo gdyby te wdowy pokazały się po raz pierwszy na ekranie i po raz pierwszy zabrały głos, tak jak inne panie, to pewnie i odbiór filmu byłby inny. Ja uważam jednak, że dobrym posunięciem było umieszczenie obok siebie tych pań. Film nie okazał się stronniczy.
        • asiaiwona_1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:08
          Ja niestety na panią Mertę patrzę przez pryzmat pomnika jaki wystawiła mężowi na cmentarzu. Zwykłym nagrobkiem tego nazwa nie można. W necie możecie znaleźć fotę, ale ja widzę to na żywo z racji odwiedzania na tym cmentarzu synka i powiem wam, że jak pierwszy raz to zobaczyłam to stanełam z wrażenia i nie wiedziałam co powiedzieć... Jak nic, prywatny pomnik.
          • joanna266 ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 09:19
            miała pieniadze,chciała,uwazała ze w ten sposób uczci pamiec meża.pomnik bardzo piekny.kilka razy słyszałam jej wypowiedz ze jakas czesc jej odeszła wraz z mezem i bardzo ja rozumiem i współczuje.jeden postawi drewniany krzyz drugi pomink z granitu.ból po stracie zawsze bedzie taki sam.ale jej jednej wypowiedzi jakos mocno do mnie trafiały.i zeby nie było polityką nie interesuje sie wogóle...
            • asiaiwona_1 Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 09:24
              no widzisz - trzeba zobaczyć na żywo ten pomnik stojący wśród normalnych nagrobków. Ze 2,5 metra wysoki, jak nie więcej, kolorystycznie też zupełnie nie pasujący do otoczenia. Wiem, każdy ma prawo postawić taki nagrobek jaki chce, ale ten sprawia wrażenie "na pokaz". Mi się w każdym razie zupełnie nie podoba, może nie tyle sam pomnik co dopasowanie jego do otoczenia. ale rozumiem, ze innym może się podobac
              • ewelsia Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 09:27
                Faktycznie, pomnik dla niektórych może wydać się kontrowersyjny.
                www.garnek.pl/inasek1/13979561/grob-tomasza-merty
                • angazetka Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 09:33
                  No wali po oczach, nawet bardziej niż grób Gosia na Powązkach. Ale mnie to nie przeszkadza.
                • martinkowa Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 19:51
                  O rany, większego się nie dało zrobić???
                  Mnie się też nie podoba, tak jakby pani Merta chciała powiedzieć: "Jemu się należy, bo zginął w Smoleńsku.Patrzcie i podziwiajcie". Żenujące.
                • laminja Re: ale co złego jest w tym pomniku? 09.04.11, 22:32
                  szczerze mówiąc mniej mnie ten nagrobek razi niż ten, który Pani Gosiewska postawiła na Powązkach. Tam gdzie większość grobów wygląda tak samo razi.
                  • el_jot Re: ale co złego jest w tym pomniku? 13.04.11, 00:03
                    Serio? A co w nagrobku Gosiewskiego jest rażącego?
                    pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Pliktongue_outrzemys%C5%82aw_Gosiewski_gr%C3%B3b.JPG&filetimestamp=20110203161800
                    Normalny, jakich wiele. A może to, że to pomnik Gosiewskiego?
                    • cherry.coke Re: ale co złego jest w tym pomniku? 13.04.11, 00:08
                      Nagrobek jak nagrobek, jakosc elementow graficznych moze nie najwyzsza.
                      Nagrobek p. Merty jest odpowiednikiem postawienia dworu szlacheckiego ze stajniami na stumetrowej dzialce z pol metra do plotu, ale to czesto spotykane w polskim plenerze rozwiazanie.
                    • angazetka Re: ale co złego jest w tym pomniku? 13.04.11, 00:08
                      Groby innych ofiar katastrofy tuż obok niego są w jednym stylu, ten jeden nagrobek się wyłamuje. To razi. Oraz ta brzoza. Oraz złote litery. Oraz niech ktoś mi powie, co robi tam ten cytat, bo od prawie roku nie mogę skumać.
              • fanka.peppy Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 09:34
                Nie widzę niczego złego w tym pomniku, pani Merta wystawiła pomnik taki, jaki chciała. Czy naprawdę trzeba czepiać się już wszystkiego? Patrzenie i ocenianie kogoś przez pryzmat pomnika, jaki wystawił mężowi - imo okropne.
                • joanna35 Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:07
                  Dokładnie. Niesmaczne to były uwagi na temat pani Merty na tym forum dotyczące jej wyglądu, ogłady itp. Jestem prawie pewna, że gdyby taki pomnik wystawiła pani Komorowska nikt nie widziałby w tym nic złego, a każdy komentujący zostałby zakrzyczany prawem do wyrażania żalu po stracie małżonka tak jak chce. Dlaczego tego prawa maja być pozbawione panie Merta i Gosiewska?
                  • fanka.peppy Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:20
                    >Dlaczego tego prawa maja być pozbawione panie Merta i Gosiewska?

                    Pytanie retoryczne, ale odpowiem: bo rodziny ofiar również podzielono na te, które zachowują się "godnie", "z klasą" i te, które w swoim żalu "ośmieszają się", "bezsensownie oskarżają" (związane z PiSem). Tym pierwszym należy się szacunek (bo ich strata jest ogromna), tym drugim już nie... Smutne.
                    • angazetka Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:23
                      Nie wiem, kto według ciebie tak jest podzielił. Równie dobrze mogłabym napisać o widocznym innym podziale - na tych cierpiących słusznie (rodziny ludzi z PiSu) i niewartą wspomnienia resztę.
                      • fanka.peppy Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:31
                        Podziału takiego dokonała szeroko rozumiana opinia publiczna na forach GW, która daje temu wyraz, wypowiadając się w wielu wątkach dotyczących katastrofy smoleńskiej. Forum emama jest jednym z takich forów, szeroka reprezentacja ww. znajduje się również na forum Kraj.
                        • angazetka Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:39
                          Ciekawe, co było pierwsze, jajko czy kura.
                          Ale nie, nieciekawe. Nie mam ochoty się o to kłócić w takim wątku.
                        • aniela_z_gazowni Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:40
                          równie dobrze można uznać, że podziału dokonała też część politycznej braci, np. poseł Zieliński z PIS-u
                          i tak możemy się licytować do usr...ej śmierci kto ma większe prawo, kto jest ładniejszy, kto poprawniej składa wyrazy w zdania i czyj pomnik jest świadectwem dobrego gustu a czyj bezguścia
                          a ja bym chciała się dowiedzieć dlaczego się tak licytujemy? czy jest faktycznie tak jak mówiła w filmie p. Sariusz - Skąpska, że coś w nas zawsze było i teraz na wierzch wylazło?
                          • fanka.peppy Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 10:46
                            Tak, myślę, że coś takiego tkwiło i tkwi w Polakach od zawsze.
                          • kali_pso Re: ale co złego jest w tym pomniku? 10.04.11, 11:26

                            Ona tam powiedziała jeszcze jedną ciekawą rzecz- że polityka powinna byc niejako obok tragedii ludzkiej, która tam przede wszystkim miała miejsce a tymczasem to politycy zawłaszczyli sobie tę tragedię i zrobili igrzyska zapominając zupełnie po co ci ludzi tam lecieli...
                      • echtom Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 23:32
                        > Równie dobrze mogłabym napisać o widocznym innym podziale - na tych cierpiących słusznie (rodziny ludzi z PiSu) i niewartą wspomnienia resztę.

                        Właśnie sobie dziś uświadomiłam, że w ogóle nie kojarzę z tv pani Szmajdzińskiej, Stasiakowej, Płażyńskiej, Rybickiej, pana Nowackiego i wielu innych osób, a od roku przewijają się przez ekran te same twarze.
                        • laminja Re: ale co złego jest w tym pomniku? 09.04.11, 22:45
                          ma podobnie. Większości rodzin nie widziałam w żadnych mediach.
                  • aurita Re: ale co złego jest w tym pomniku? 08.04.11, 19:47
                    > jej wyglądu, ogłady itp. Jestem prawie pewna, że gdyby taki pomnik wystawiła pa
                    > ni Komorowska nikt nie widziałby w tym nic złego


                    takiego by nie wystawila
                    • joanna266 widze ze dobrze sie znacie:-/ 09.04.11, 21:00

                      • kali_pso Re: widze ze dobrze sie znacie:-/ 10.04.11, 11:22

                        Ja tam jej nie znam, ale mam dziwne przeczucie, że jednak TAKIEGO by nie wystawiła...i jeśli już o tym co się komuś podoba a co nie piszemy- pomnik Merty może i wielki ale tworzy pewną spójną całość...widać tam jakąś osobista nutę..może to te książki?
                        Za to nagrobek Gosiewskiego jest jak dla mnie szczytem kiczu, megalomanii i nadęcia. I ten napis? Co to ma być? Ktoś chciał tam mieć wszystko i zdecydowanie przedobrzył jak na mój gust.
            • echo1111 Re: ale co złego jest w tym pomniku? 12.04.11, 13:59
              Jeżeli ma to jej pomoc w jakiś sposób to ok, ona jako jedyna powiedziała że zupełnie sobie nie radzi ze śmiercią męża.
      • sarah_black38 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:15
        > e irytują? dlaczego wywiadu z p. Komorowską kilka miesięcy temu słuchałam urzec
        > zona, a wypowiedzi p. Błasik wczoraj u Rymanowskiego zdenerwowały mnie niejeden


        Bo p. Komorowska to kobieta z klasą. Rzec można prawdziwa dama. Tak myślę, patrząc i słuchając tego co mówi ...
        • asiaiwona_1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:16

          >
          > Bo p. Komorowska to kobieta z klasą. Rzec można prawdziwa dama. Tak myślę, patr
          > ząc i słuchając tego co mówi ...

          ja też tak ją odbieram...
          • lilly_about Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 09:24
            Tak, ja również. Jeszcze wypowiedzi pani Lubińskiej były bardzo wyważone i bardzo ludzkie.
            • laaisa Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 08.04.11, 09:27
              czy one się w ogóle wypowiadają? Oprócz p. Błasik nie słyszałam/widziała/czytałam ani jednego słowa ww pań? Nikt ich nie pyta, nie mają nic do powiedzenia, boją się?
              • asiaiwona_1 Re: Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 08.04.11, 09:30
                no przecież była w filmie żona kapitana Surówki - czy ja omamy miałam?
                • aniela_z_gazowni Re: Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 08.04.11, 09:31
                  p. Surówka był oficerem BOR-u
                  • asiaiwona_1 Re: Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 08.04.11, 09:36
                    sory, faktycznie. Coś mi się pomieszało.
              • lilly_about Re: Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 08.04.11, 09:38
                A może po prostu nie czuja potrzeby, żeby wypowiadać się publicznie w temacie, których dla nich jest przede wszystkim osobistą tragedią?
                • elske Re: Słyszałyście wypowiedzi żon załogi? 09.04.11, 21:47
                  lilly_about napisała:

                  > A może po prostu nie czuja potrzeby, żeby wypowiadać się publicznie w temacie,
                  > których dla nich jest przede wszystkim osobistą tragedią?

                  Kiedyś rozmawiałam z moja mamą. Mówiła że ma znajoma , w której rodzinie był jeden z pilotów , który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Znajoma opowiadała mojej mamie, że rodzina pilota miała ciężkie życie po katastrofie. Ludzie z ich miejscowości, traktowali ich jak rodzinę mordercy. Bo to przez niego była ta katastrofa. Cala rodzina przeprowadziła się, bo byli zaszczuci przez otoczenie.
                  Jeśli inne rodziny członków załogi miały podobne przejścia, to nie dziwie się, że nie chcieli rozmawiać o katastrofie.
    • gaja78 O czym jest ten film ? 08.04.11, 09:55
      Jaki jest przekaz ?
      • marysienka44 Re: O czym jest ten film ? 08.04.11, 10:55
        Dla mnie o ty, że ta tragedia, to tragedia osobista każdej z rodzin, a stała się tragedią która jest używana w rozgrywkach politycznych.
        Że zjednoczyliśmy się na jeden dzień, a potem znowu zostały podziały. Że nawet taka tragedia nie potrafi nie którym zamknąć pys..ów.
        Obraz ostatnich dni życia, obraz rozpaczy...

        PS. W tym filmie usłyszałam, że J.Kaczyński ustąpił miejsca innej osobie (nie pamietam nazwiska) i tak sobie myślę, że gdyby on też wtedy leciał, czy były by też takie przepychanki polityczne, czy to on jest głównym prowodyrem? tego już się i tak nie dowiemy
        • insomnia0 Re: O czym jest ten film ? 08.04.11, 11:22
          zaproponował miejsce Wassermanowi.

          https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
          • iuscogens Re: O czym jest ten film ? 08.04.11, 15:00
            Dobrze, że jest powtórka, chętnie obejrzę.
            Ja polecam "Listę pasażerów", można na youtubie obejrzeć. Wiem, że nazwisko Pospieszalskiego wzbudza tu kontrowersje ale naprawdę warto. Do tego muzykę robił Lorenc.
            Ja rozryczałam się przy części w której mówiła rodzina jednej ze stewardes tej z politechniki, jak sobie pomyślałam, że ona była rok młodsza ode mnie to się całkiem rozkleiłam.
            Ogólnie bardzo wzruszające, babcia i ciocia Karpiniuka się wypowiadały, że jak pisał do nich smsy to zawsze na koncu pisał, że je kocha, żona Wassermana mówiła o tym, że brakuje go jej w sypialni, bo mieli namiętny związek, filmik jednego z borowców z pyzatym niemowlakiem. Albo żona Błasika, która opowiadała jak sie poznali, pomagała mu przepisywać pracę dyplomową i on przychodził i jej rozczytywał trudne zwroty i po miesiącu przepisywania się oświadczył, takie to wszystko ludzkie, normalne.
            To co mnie rozwaliło to to, ze jak one mówiły o swoich mężach to jak wspominały jak się poznali to zaraz im się twarze rozświetlały...no wzruszyłam się i już. Polecam wink
            Chociaż ja się bardzo łatwo wzruszam.
            • aurita Re: O czym jest ten film ? 08.04.11, 19:54
              wlasnie zaczelam ogladac i na samym poczatku widze roznice: pani MK juz w drugim zdaniu wylewa swoje zale do "onych" ale lece dalej
        • cherry.coke Re: O czym jest ten film ? 08.04.11, 22:35
          Jestem prawie pewna, ze by nie bylo. Dzialalby Macierewicz, Sakiewicz i Radio Maryja, ale oni sa tacy sami od lat i zawsze mieli swoja nisze, od ZCHN do LPR. Niemniej to wygrana PiS w wyborach parlamentarnych wprowadzila do mainstreamu polityki nowa jakosc, oparta na dychotomii ZOMO/Wehrmacht vs genetyczni patrioci/samodobro.
    • gaja78 Świetna audycja o żałobie w radiu TOK FM - teraz 08.04.11, 14:50

      jak w temacie
    • marzeka1 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 15:44
      Bardzo mi się film podobał, a chwyciło mnie za gardło zakończenie i ten niesamowity uśmiech męża zmarłej pani z kancelarii prezydenta, który został sam z małą córką, Hanią.
      • ylunia78 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 08.04.11, 19:09
        właśnie!też stwierdziłam,że ładnie zakończyli cały film.Bardzo się oczywiście zryczałam.A już wogóle jak opowiadał ten mąż jak po śmierci żony córka trzaskała głową w ścinę czy w szczebelki łózka.Straszne.sadPokazane tu jest poza tym jak to ludziom jest trudno i nie było polityki.Choć....Pani Gosiewska:/No nic!
        Współczuję im jak 1 listopada 90% stojących na cmentarzu przy grobach swoich bliskich "zerka"że tak delikatnie napiszę na nich stojących przy grobach,którzy zginęli w tej katastrofie.Jak to jedna Pani się wypowiadała,że żeby dojść do grobu męża musi się tłumaczyć,że jest żoną zmarłego.Żenujące,I śmiem wątpić czy jak dopcha się do tego grobu ci gapiący się ludzie rozumieją i odchodzą,żeby zostawić ja w ciszy i spokoju.
      • echo1111 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 12.04.11, 14:05
        Ten uśmiech faktycznie był niesamowity- takie światełko w tunelu
    • lilka69 jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 20:22
      a nie ryczysz jak jezdzacy autami i dojezdzajacy z radomia czy lublina przedstawieciele handlowi gina w duzej liczbie na drogach?

      bo ich wszystcy maja w nosie! a jak trabia o smolensku caly rok zdien w dzien to u wrazliwszych wywoluja tani placz.
      • iwles Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 20:52

        nie oceniaj mojego płaczu. Nic o mnie nie wiesz.
        • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 21:46
          twojego nie oceniam tylko autorki, spokojnie...
          • pade Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 21:51
            masz coś do mnie?

            • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 21:57
              zadadalam ci pytanie- nie zal ci codzienie ginacych na drogach ludzi? zostawiajcych zony/mezow/dzieci? pokazali ci wyciskacz lez to sie wzruszylas a prawdziwe zycie na co dzien mazs w nosie.
              nieprawdaz?
              • pade Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:00
                a co Ty o mnie wiesz? znasz mnie?
                jakim prawem mnie oceniasz?


                Ty pewnie codziennie czytasz nekrologi z całej Polski i nad każdym łzę ronisz, juz to widzę...
                • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:12
                  czyli przyznajesz, ze zmarlych przedstawicieli masz w nosie?
                  • lila1974 lilka 10.04.11, 11:03
                    konstrukcja cepa
                  • jowita771 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 12.04.11, 19:24
                    Mnie niezmiernie wkurzają przedstawiciele na drogach, bo większość jeździ, jakby ich przepisy nie dotyczyły, te o ograniczeniach prędkości zwłaszcza. I jak taki się zabije, to myślę tylko, czy zabił tylko siebie, czy jeszcze k0ogoś przy okazji.
      • gaja78 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 21:55
        lilka69 napisała:

        > a nie ryczysz jak jezdzacy autami i dojezdzajacy z radomia czy lublina przedsta
        > wieciele handlowi gina w duzej liczbie na drogach?
        >
        > bo ich wszystcy maja w nosie! a jak trabia o smolensku caly rok zdien w dzien t
        > o u wrazliwszych wywoluja tani placz.

        Jak się zdarzy zwykły wypadek, to nie ma emocjonalnych igrzysk. Nie ma możliwości pooglądania sobie cudzej żałoby.
        • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 21:59
          wlasnie! i ci biedni przedstawiciele zostawiajacy rodziny same sa zapomniani! (dodam, ze nie mam w rodzinie i wsrod znajomych przykladu zmarlego przedstawiciela. podalam ich jako przyklad).
          • pade Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:03
            czyli czepiasz się dla samego czepiania
            mieszkanie już urządzone? pokój dla dzidzi też? to zajmij się synkiem wreszcie zamiast pisać na forum bzdury
        • pade Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:02
          ale Wy obie z lilką jesteście płytkie...współczuję Waszym dzieciątongue_out
          • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:10
            nie chcialam tak pisac ale skoro ty zaczelas o tej plytkosci to jak nazwac ciebie skoro smierc innych ludzi bez otoczki ckliwego filmu nie wywoluja u ciebie NIC?

            rozumiem, ze wykrecasz sie nie i nie odpowiesz na pytanie?

            a odnosie pokoju -wszystko juz bardzo dawno urzadzone, syn spi, maz oglada tv zatem spokojnie oddaje sie lekturze na forum.
            • pade Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:15
              Wytłumacz mi dokładnie, jak mam się rozczulać jak Ty to nazywasz, nad śmiercią kogoś, o której nie wiem, ze się zdarzyła???

              co jak co, ale empatii to ja mam aż za dużo
            • iwles Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:20

              a co u ciebie wywołuje jakakolwiek śmierć, skoro wiesz, że zdarza się codzienie ?
              • lilka69 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:25
                nie rozumiem pytania, byc moze to moja wina , ze to ja niewlasciwie postawilam pytanie. niemniej jutro wieczorem dopiero sie odonise, teraz maz skonczyl ogladac fim i ide z nim pogadac a pozniej spac.

                i wam mimo melancholijnego nastroju zycze spokojnej nocy!
                • aurita Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:44
                  lilka69 napisała:

                  > nie rozumiem pytania,

                  to nie dziwi po przeczytaniu postow powyzej ....
      • ylunia78 Re: jakie to ckliwe! "ale sie zryczalam" 08.04.11, 22:47
        lilka69 napisała:

        > a nie ryczysz jak jezdzacy autami i dojezdzajacy z radomia czy lublina przedsta
        > wieciele handlowi gina w duzej liczbie na drogach?
        >
        > bo ich wszystcy maja w nosie! a jak trabia o smolensku caly rok zdien w dzien t
        > o u wrazliwszych wywoluja tani placz.


        Pewnie gdybym usłyszała podobne opowiadanie z ust rodzin ,którzy utracili kogoś bliskiego,też bym się popłakała.Ot-taka już jestem,że szybko się wzruszam i płaczę.
    • kawka74 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 08:58
      Film jest do obejrzenia na youtube.
      Jeśli już miało mi się coś przypomnieć, to nie atmosfera ciężkiej ogólnonarodowej histerii, tylko śmierć mojej własnej matki.
      • hayet Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 19:04
        ogladalam
    • kali_pso Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 20:56
      Obejrzałam raz jeszcze i mam takie odczucia- jeśli sprawy dotyczyły wspomnień o zmarłych- mężu, ojcu, partnerce- było ok., ale kiedy wkradała się polityka miałam ochotę przełączyć. Nie udało się uciec od "tajemnicy" itd wypadku. Zbiegunowano po raz kolejny dwa środowiska. I daltego ten film niczego nowego nie wniósł a podkreslił raz jeszcze to, co wiemy- są dwie prawdy i każda ze stron tkiw nadal przy swojej.
      • e.logan Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 21:56
        Byłoby świetne gdyby nie GOsiewska. NO Jak ona wypowidała to miałm ochote wyłaczyc , przełaczyc TV.To był film o ludzkiej tragedi a nie o polityce. chciala sie od niej utorka odciac to powiina ja wyciac.

        A co do pomnika Merty. Jej sprawa .I Dobrze w d powinnamiec czy pasuje do miejsca czy nie. Chciała, stac j było i miała prawo.

        A co do doboru.To podobno spotykały sie na cmentarzu czasami w innych okolicznosciach. I Podobno zaczelo sie od pozyczenia grabelek a wywiazla sie przyjazn i wsparcie.
        • kali_pso Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 22:02

          Nie do końca- zauważ, że obydwie strony dostały szansę aby sie wypowiedzieć- nie pasuje Ci wypowiedź Gosiewskiej czy Merty, ale pasują Ci wypowiedzi Komorowskiej czy Szmajdzińskiej? One tez wypowiadały się o polityce...jednym podoba się pomnik- innym nie. I mają do tego prawo, tyle, że to nie jest nic odkryczego bo mieli się ten podział od dawien dawna.
        • angazetka Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 09.04.11, 22:10
          Ale dlaczego niby wycinać Gosiewską? "Rodziny smoleńskie" nie są tworem jednolitym, co wiemy od początku. W imię czego udawać, że jest inaczej?
        • joanna35 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 10.04.11, 01:38
          e.logan napisała:

          > Byłoby świetne gdyby nie GOsiewska. NO Jak ona wypowidała to miałm ochote wyłac
          > zyc , przełaczyc TV.To był film o ludzkiej tragedi a nie o polityce. chciala s
          > ie od niej utorka odciac to powiina ja wyciac.
          >
          Ewa Ekhart miała nagrane łacznie 150 godzin materiału i naprawdę ciężko mi uwierzyć, że przez 3/4 swojego czasu na rozmowę pani Gosiewska mówi tylko o swoich zarzutach, podobnie jak pani Wasserman czy pan Malak.
          • iwoniaw Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 12.04.11, 15:07
            Cytatmiała nagrane łacznie 150 godzin materiału i naprawdę ciężko mi uwie
            > rzyć, że przez 3/4 swojego czasu na rozmowę pani Gosiewska mówi tylko o swoich
            > zarzutach, podobnie jak pani Wasserman czy pan Malak


            Tzn. sugerujesz, że Ewa Ewart zmanipulowała materiał tak, żeby pokazać, iż jedne rodziny straciły najbliższych i cierpią, a inne skupiają się na wygrywaniu swoich politycznych ambicji, podczas gdy prawda wygląda inaczej?
            • kawka74 Re: "W milczeniu" ogladał ktoś? 12.04.11, 18:26
              Jak zdążyłam się zorientować, w przypadku Gosiewskiej mówienie przez kilka godzin wyłącznie o polityce wcale nie jest nieprawdopodobne. Trudno jednak nie zauważyć, że jest to w dużej mierze sposób radzenia sobie z żałobą - że jak się znajdzie winnego i go ukarze, to będzie lżej. Sądzę, że to właśnie chciała pokazać Ewa Ewart.
              • laaisa Wdowa po panu Mikke: 13.04.11, 09:12
                powiedziała, że po śmierci męża zaczęła jeździć autem-wcześniej mąż nie pozwalał ( hmm z troski o bezpieczeństwo) oraz poszła na studia. Dla mnie jest to opis jakby rozwinięcia skrzydeł, pewnego wyzwolenia się - nie wiem tak to odbieram. Kolejna pani (nie pamiętam nazwiska) tłumaczyła dzieciom, że mąż zginął w obronie prawdy (sic). Wspomnienia małoletniej córki jak dla mnie nie do przyjęcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja