Wakacje i finanse

08.04.11, 14:35
Na początku roku zapłaciliśmy zaliczkę (1/4 kwoty całego wyjazdu) na wakacje, opcja all dla 4 osób, wykupiliśmy również ubezpieczenie od rezygnacji z podróży.
Kilka dni temu okazało się, że kryzys nas dotknął, stracilismy spore pieniądze i dochody się zmniejszyły.Żadne z nas nie straciło pracy, ale przez jakiś czas będzie zdecydowanie gorzej z finansami + brak oszczędności.
Chcieliśmy zrezygnować z wyjazdu, odebrać zaliczkę i wybrać sobie coś tańszego, ewentualnie zorganizować wyjazd we własnym zakresie np. do Chorwacji, którą uwielbiamy. Okazało się, że zrezygnować można tylko z określonej przyczyny - choroba, śmierć itd. a nie z powodu "widzimisię". Czyli zaliczka - spora kwota - przepadnie, jeżeli nie pojedziemy.
Co byście zrobiły w takiej sytuacji:
1/ jechać - nie ma sensu kombinować z innym wyjazdem, którego koszt zostanie zwiększony o zaliczkę, która przepadła. Za tą opcją przemawia również radość dużych co prawda, ale jednak dzieci na myśl o 2 tygodniach w super wypasionym agua parku
2/ spróbować sprzedać wycieczkę dając ogłoszenie na forach - cena w styczniu była promocyjna i jest niższa o jakieś 20% w stosunku do obecnych.
Zaznaczam, że pogorszenie finansów mam nadzieję, że chwilowe (aczkolwiek inwestycji już nikt nie zwróci) i głodem nie przymieramy.
Czy w takiej sytuacji wyjazd na wypasione wakacje nie jest głupotą?
    • ib_k Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 14:43
      3/ ponegocjować z biurem aby zaliczyli zaliczkę na poczet innego, tańszego wyjazdu
      • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 14:47
        patrzyłam na ceny obecne i średnio to wygląda. Do 30 stycznia w TUI była jednak spora promocja, na którą się załapaliśmy.
        • sueellen Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 14:54
          Pozostaje próbować odsprzedać a jak sie nie uda, zacisnąc zeby i jechac. Przynajmniej dzieciaki będą miały radochę.
    • velluto Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 14:55
      swoją drogą - co to za ubezpieczenie skoro biuro bierze kasę a niczego tak naprawdę nie ryzykuje?! ja bym to gdzieś zgłosiła, bo to nabijanie ludzi w butelkę, nawet jeśli powinniście doczytać warunki - to sama nazwa wprowadza w błąd.

      A ja bym pojechała jednak, zaciskając pasa, ew. próbowała to opchnąć.
      • joanna_poz Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:00
        > swoją drogą - co to za ubezpieczenie skoro biuro bierze kasę a niczego tak napr
        > awdę nie ryzykuje?! ja bym to gdzieś zgłosiła, bo to nabijanie ludzi w butelkę,
        > nawet jeśli powinniście doczytać warunki - to sama nazwa wprowadza w błąd.

        nazwa jak nazwa.
        warunki każdego ubezpieczenia trzeba czytać.

        nigdy w zyciu nie wykupowałam tego ubezpieczenia, bo wiem, ze obejmuje ono własnie takie szczegolne (i rzadko spotykane przypadki) typu śmierć czy choroba.

        nie ma się co zlościć na biuro, jak sie samemu nie doczytało, co się kupuje.
        • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:04
          My wykupiliśmy własnie na wypadek choroby, bo innych opcji nie braliśmy pod uwagę wtedy. Znajomym w zeszłym roku 2 dni przed wakacjami poważnie zachorowało dziecko i okazało się, że ani nie mają kasy ani wakacji. Woleliśmy nie ryzykować.
          • joanna_poz Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:08
            ok. rozumiem.
            tym bardziej nie macie co zlorzeczyć, ze Wasz "przypadek" nie jest objety tym ubezpieczeniem.

            o ile to nie wiąze się z głodowaniem - ja bym chyba pojechała, ot chociazby żeby odreagować stres i te problemy.

            ale może ogloś tu w tym wątku, co to za wyjazd, to szybko chętny się znajdziesmile
            • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:30
              Nie smile dopóki nie zdecydujemy na 100%, że sobie odpuszczamy.l
        • anetapzn Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:22
          joanna_poz napisała:

          > > swoją drogą - co to za ubezpieczenie skoro biuro bierze kasę a niczego ta
          > k napr
          > > awdę nie ryzykuje?! ja bym to gdzieś zgłosiła, bo to nabijanie ludzi w bu
          > telkę,
          > > nawet jeśli powinniście doczytać warunki - to sama nazwa wprowadza w błąd
          > .
          >
          > nazwa jak nazwa.
          > warunki każdego ubezpieczenia trzeba czytać.
          >
          > nigdy w zyciu nie wykupowałam tego ubezpieczenia, bo wiem, ze obejmuje ono włas
          > nie takie szczegolne (i rzadko spotykane przypadki) typu śmierć czy choroba.
          I śmierć lub choroba 1 osoby z uczestników nie oznacza, ze wszystkie osoby, które sa na rezerwacji moga nie jechać i dostanie się zwrot gotówki za wszystkich. Zwrot dostaje tylko ta osoba, która faktycznie nie może jechac. No niestety takie warunki określaja ubezpieczyciele, a wszystko jest dokładnie napisane w warunkach ubezpieczenia.
          • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:25
            Żartujesz? Czyli jeżeli dziecko się rozchoruje to rodzice w najlepsze mogą jechać. Absurd jakiś.
            • anetapzn Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:36
              montechristo4 napisała:

              > Żartujesz? Czyli jeżeli dziecko się rozchoruje to rodzice w najlepsze mogą jech
              > ać. Absurd jakiś.
              Niestety nie żartuję, ale z dzieckiem trochę inna sprawa. Mnie chodziło głównie o osoby dorosłe. Jak np. jest rezerwacja na 3 osoby, a 1 się połamie, to dwie mogą leciećsmile. Jeszcze zależy kto jest ubezpieczycielem, tzn. pzsru czy inne takie. Każde ubezpieczenie jest inne i każdy ubezpieczyciel ma inne warunki. Absurd to jest owszem, ale popatrz na warunki wiekszości ubezpieczeń. Każdy ubezpieczyciel jak grabie do siebie. Niestety.
              • gku25 Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 17:03
                No, a jak jedna sobie zemrze, to pozostałe niech sobie jadą odreagować stres w tropikach.
        • anetapzn Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:38
          Aha i w 99% ubezpieczeń, to ubezpieczyciel zwraca kasę, nie biuro podróży.
          • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:42
            wiem, właśnie dlatego ta zaliczka może przepaść. Mogę wziąć lewe zaświadczenie na "chore" dziecko, ale to niekoniecznie będzie miało wpływ na decyzję ubezpieczyciela. Do wakacji jeszcze dwa miesiące, ale szukam rady już teraz.
            • anetapzn Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 15:52
              montechristo4 napisała:

              > wiem, właśnie dlatego ta zaliczka może przepaść. Mogę wziąć lewe zaświadczenie
              > na "chore" dziecko, ale to niekoniecznie będzie miało wpływ na decyzję ubezpiec
              > zyciela.
              Żeby ubezpieczyciel całość Wam oddał to juz nie wiem na co byś musiała mieć to zwolnienie, chyba jakaś (odpukaćsmile ) unikalna chorobasmile
              Jakbyś coś chciała jeszcze wiedzieć- klikaj w sygnaturkę i pisz, gazetowa @ u mnie nie działa.
    • jusytka Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 17:03
      W takim przypadku wypasione wakacje są ryzykiem. Jak dużym - to wy wiecie najlepiej. Ja bym skłaniała sie ku sprzedaży komuś, wówczas jest szansa, że nic nie stracicie.
    • volta2 Re: Wakacje i finanse 08.04.11, 18:59
      bardzo lubię wątki wakacyjne to się wpiszę, a co?
      ja bym jednak pojechała na te wakacje, wersja all, więc już na miejscu ograniczyć inne wydatki i po krzyku.

      natomiast świadomie ograniczyłabym koszt kolejnego wyjazdu, w przypadku wypasionego zimowego albo już kolejnego wakacyjnego. chorwacja poczeka po prostu, a może i do przyszłego roku się szybko odbijecie?

      opcja nr 2 to taka, że może to all można w biurze zamienić na hb? wówczas nie tracąc zaliczki zmieniacie koszt pobytu. dzieci spore więc może nie muszą zjeść baniaka lodów? większość osób pisze o tym że all jest opłacalne, ale w moim przypadku (fakt, niejadki mam w domu) to nie była prawda.

      opcja nr 3 to zmiana holelu na gwiazdkę niżej w tej samej miejscowości. czyli dla biura to żaden kłopot, bo zmienia wam niewiele, ale nie wiem, czy faktycznie za takie zmiany biura życzą sobie dopłatę czy nie?


      no i pytanie o to ubezpieczenie - czy doczytałaś o co tam biega konkretnie? szczerze, to nawet sobie nie wyobrażałam że ubezpieczyciel może pokryć koszt rezygnacji tzw"bez powodu". wydawało mi się, że to tylko choroba, śmierć, wypadek. nawet przecież ubezpieczyciel wyłącza "naturalne katastrofy". dziwnym więc byłoby pokrycie kosztów rezygnacji klienta, który źle budżetuje.
      • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 14:34
        opcja hb przy żarłocznych nastolatkach nie wchodzi absolutnie w grę smile

        Czyli jechać?
        • baltycki Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 15:20
          montechristo4 napisała:

          > Czyli jechać?
          Jechać.

          > opcja hb przy żarłocznych nastolatkach nie wchodzi absolutnie w grę
          Uswiadomić "żarłoczne nastolatki", ze powakacyjne "zaciskanie pasa" rownież ich bedzie dotyczyłosmile

          • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 15:32
            dzięki smile Akurat od Ciebie spodziewałam się złośliwego kopnięcia.
            Chłopcy uświadomieni, ale wierzgają, co jest naturalne. Mnie tez ta sytuacja mocno uwiera.
    • adwarp Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 16:45
      jeżeli w chwili obecnej macie pracę, zaliczka zapłacona, wersja all , to nie ma co sie szczypać trzeba jechać i sie dobrze bawić , nie stresować, a co będzie czas pokaże, najwyżej w przyszłym roku nie pojedziecie nigdziesad, ale w tym roku przynajmniej nic nie stracicie...
      bo z kosztami ubezpieczenia od rezygnacji też jest tak,że wy ponosicie część odpowiedzialność, nie wiem czy to jest 10czy 15%,
      my zawsze kupujemy to ubezpieczenie, raz korzystaliśmy, jak dziecko przed wyjazdem złamało rękę ..., i nie jest tak,że jak jedna dorosła zachoruje, a druga jest zdrowa to zdrowa jedzie...ubezpieczenie obejmuje w przypadku zachorowania członków najbliższej rodziny, z tym że trzeba pamiętać,że ubezpieczyciel zwraca część kosztówsad

      wiec trudno, oszczędzacie teraz i jedziecie nie martwiąc sie niczym na super wakacjesmile
      przynajmniej ja bym tak zrobiła, bo kto wie co będzie za rok?
    • gaga-sie Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 17:35
      My mieliśmy jechać na atrakcyjne wakacje, wpłaciliśmy zaliczkę, potem okazało się, że nie możemy jechać ( byłam w ciąży i źle się czułam). Biuro oddało nam prawie pełną kwotę zaliczki ( zostawili sobie 100 zł na koszty operacyjne) w momencie sprzedania tych miejsc innym osobom. Fakt, że sprawdzaliśmy, czy jeszcze są dostępne, upomnieliśmy się, gdy miejsca zniknęły. Nie wiem, czy biuro podtrzymywałoby temat bez przypomnienia.
      • montechristo4 Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 19:27
        pytaliśmy w biurze - raczej nie ma możliwości na odzyskanie zaliczki od nich, tylko ewentualnie od ubezpieczyciela.
        No i cały czas bijemy się z myślami: jechać czy odpuścić?
        • baltycki Re: Wakacje i finanse 09.04.11, 22:04
          montechristo4 napisała:

          > No i cały czas bijemy się z myślami: jechać czy odpuścić?
          Jechać.
          My jezdzilismy wybierajac miejsca z ktorych mozna robic ciekawe wypady.
          Brat w tym czasie nie jezdzil, budowal DOM.
          My mamy wspomnienia, on ma DOM. (mieszka w nim z bratowa, dzieci poszly "w swiat")
          Gdy czasem wspominamy, on z nutka zalu w glosie mowi.. a ja w d..bylem, g.. widzialemsad
          I jego i moje dzieci usamodzielnily sie, ani jego dzieciom, ani moim nie jest potrzebny DOMsmile
          Moje maja wspomnienia.. jego dostana po kawalku DOMU.
          Wybor nalezy do Ciebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja