mysz-83
09.04.11, 13:27
Piszę pod natchnieniem kilku przeczytanych wątków jak to matki karmiące piersią rozczulają się nad tą niezwykłą więzią z dzieckiem podczas kp. Ja jakoś tego nie czuję. Sama karmię już prawie 10 miesięcy, ale to raczej z wygodnictwa. Moje uczucia do mojego malca na pewno nie wyglądały by inaczej gdybym karmiła go butelką i on pewnie też nie czułby się mniej kochany. Jaki jest wasze zdanie? Na czym polega ta "szczególna wież matki karmiącej z dzieckiem"?